Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Edredon

Strony: 1 [2] 3 4 ... 13
16
DyLEMaty / Re: Ludzkość jako gatunek
« dnia: Listopad 16, 2006, 12:51:01 pm »
 :-?
Tzn. "chodzi Ci się" o sytuację po Końcu Świata i zmartwychwstaniu?

17
DyLEMaty / Re: Ludzkość jako gatunek
« dnia: Listopad 16, 2006, 10:39:26 am »
Witam ciepło i pozdrawiam wszystkich!
Nie wiem czy jest lepszy wątek stąd tu:
"Uznać różnicę między sacrum i profanum to już zanegować zupełną autonomię porządku świeckiego i przyjąć do wiadomości, że jego doskonalenie ma granice. Skoro profanum jest w opozycji do sacrum , niedoskonałość jego musi uchodzić za rzecz przyrodzoną i do pewnego stopnia nieuleczalną... Razem z zanikiem sacrum, które narzucało granice możliwości doskonalenia profanum upowszechnić się musi [i tu najważniejsze] jedno z najniebezpieczniejszych złudzeń naszej cywilizacji: złudzenie iz przekształcenia życia ludzkiego nie znają barier, że społeczeństwo jest 'w zasadzie' doskonale plastyczne i że plastyczność tę i tę zdolność do doskonalenia kwestionować, to przeczyć całkowicie autonomii człowieka, awięc człowieka samego zanegować. Złudzenie to jest nie tylko szaleńcze, ale wiedzie do rozpaczy. Tak wśród nas rozpowszechniona chimera Nietzsche'ańska lub Sartre'owska, wedle której człowiek wyzwolić się może totalnie, wyzwolić się od wszystkiego - od wszelkiej tradycji i od wszelkiego sensu zastanego, i że sens każdy może być dekretowany lub zniesiony w każdej chwili mocą arbitralnej woli lub kaprysu, chimera ta, miast otworzyć przed człowiekiem perspektywę boskiego samotworzenia, zawiesza go w ciemności. Otóż w tej ciemności, gdzie wszystko jest równie dobre, wszystko jest też równie obojętne."

Ufff, to cytat z Kołakowskiego. Znalazłem go właśnie przeglądając inną książkę.. i pominąwszy styl autora, który zdaje mi się zbyt kwiecisty, pełen porównań i mało ścisły jak na filozofa, zgadzam się najdokładniej z sensem tego co napisał.
To taki appendix do naszej rozmowy, głównie z Deckiem, ok 13, 14-tej strony wątku o Cyberiadzie gdzie chyba wyszło od tego iżby sam rozum miał wojnom zapobiec, co uważam za bzdurę... nie mówiąc już, że utopią jest sądzenie, jakoby kiedyś człowiek (każdy z osobna) tylko rozumem się kierował więc jakby nie patrzeć sam rozum nas nie uratuje. Oczywiście zdałoby się go więcej nie przeczę...
W każdym razie "złudzenie" o którym tu pisze Kołakowski wciąż, po komunizmie i po narodowym socjaliźmie, się niestety panoszy. I to mnie niepokoi...

18
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 03, 2006, 04:21:10 pm »
Cytuj
Tego nie byłbym taki pewien, tzn. nie byłbym pewien tego, że doskonale zaprojektowana maszyna nie mogłaby uzyskać akceptacji wśród ludzi. Raczej użyłbym tutaj trybu przypuszczającego. Już dzisiaj ludzkość dąży do stworzenia swoich mechanicznych kopii. Jak doskonałe one będą w przyszłości tego nikt nie wie.

CU
Deck

Owszem niektóre sztuczne "kobietony" już zyskują akceptację bo są kupowane. Jest to jednak akceptacja dość, można rzec, "wyrywkowa", nad wyraz "specjalistyczna" i jedno- stronna.
Chodzi o to czy potencjalna maszyna może być człowiekiem choćby nawet była nieodróżnialna od ludzi przez innych ludzi ? Czy taki człowiek/nieczłowiek mógłby zaspokajać wszystkie potrzeby drugiego człowieka mimo, że tamten wiedziałby, że ten nie jest prawdziwy? Najbliżej takiej kopii była planeta Solaris.
Zakładamy, że "człowiek z probówki" jest naturalny. Oj tam dosyć ...już nie psuję wątku...

19
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 03, 2006, 04:04:45 pm »
Cytuj
Ze swej strony dorzuciłbym jeszcze odwieczny konflikt człowiek-maszyna. O tym konflikcie jest przecież cały Lem, a Elektrybałt - dobitnym tego potwierdzeniem.
Niezależnie bowiem jak doskonała będzie maszyna i jak doskonale zaprojektowana (nawet wprogramowując w nią całą ewolucję człowieka, więc byłaby to uczłowieczona maszyna, przynajmniej emocjonalnie), nie uzyska nigdy akceptacji wsród ludzi. I niezależnie od tego jak piękne i chwytające za serce będą wiersze - nie da rady dostać się do Panteonu Poetów Prawdziwie Wielkich i LUDZKICH.
Racja, ale też można widzieć to szerzej: naturalne-sztuczne. I ze studiów lemologicznych, zdaje się, wynika, że trudno taki podział sensownie utrzymać, trudno dać powszechnie stosowalną definicję, jak się zacznie badać problem oraz ekstrapolować w przyszłość.
A z drugiej (o tym problemie wspominasz na końcu) strony czy człowiek mimo wszystko nie powinien jednak się czuć lepszy od jakiejkolwiek maszyny, która kiedykolwiek będzie istniała. Może to słuszne ?
Generalnie mam wrażenie, że cenię człowieka wyżej niż wynosi ocena przeciętna na tym forum przecież nie wierząc w skutki społeczne doskonalenia umysłów - jak pisalem, może z nieracjonalnością to związane, może z wiekiem... zresztą mniejsza z tym. W każdym razie nie paliłbym się Go od środka zmieniać, co najwyżej jego organizację społeczną.

20
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Październik 03, 2006, 03:40:23 pm »
Cytuj
No i mamy jeszcze dodatkowo morał, że (nie wiadomo dlaczego) wszystkie ludzkie cechy są cacy, a nieludzkie be.     
Powyższy problem, jak go tu ująłeś, jest ciekawy, hmmmmm :-?

21
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 03, 2006, 12:07:08 pm »
Cytuj
Wytwarzanie losowości? Jasne ::) Chyba każdy widział losowanie totolotka.
O tym samym myślałem  8-)

22
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 03, 2006, 10:35:41 am »
Cytuj
Niemniej jednak koncepcja zmiany zachowań na poziomie umysłów ludzi jest bardzo ciekawa.
CU
Deck
Jasne, lecz lepiej głośno o tym nie mówmy bo ktoś może zamarzyć o realizacji jakiegoś nazbyt bezpośredniego wpływu na umysły w zbożnych lub też innych celach  ::)

Zlatan: "Tyle, że z tego punktu widzenia "sztuczny poeta" bynajmniej nie jest osiągnięciem banalnym."
Pewnie, że tak. Żartowałem.  
Hmm, ale maszyny do wytwarzania losowości to chyba już umiemy tworzyć ? Jak to jest ? To nie wystarczy ?

23
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Październik 02, 2006, 01:16:17 pm »
Cytuj
A jak jest zawsze źle to też nie jest za dobrze ;)

Oj tak, Panie, święte słowa.
A w ogóle to jak jakaś podpucha wyszło bo to co zacytowałem to z księdza Twardowskiego, he, he...

24
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 02, 2006, 12:44:09 pm »
O Eletrybałcie:
By poetę stworzyć trzeba by stworzyć wpierw człowieka. ANIEL-a już opisała jak. Z czego się ów składa? Z obwodów logicznych, emocjonalnych, semantyki i woli.
Śmieszność tu wychodzi z dysonansu, mimo wszystko, między zainwestowanymi środkami a efektem - poeta to w końcu nic takiego.  ::) "Naturalnie" pojawia się znacznie łatwiej u ludzi. Tu przeceż wciąż ludzi się opisuje.
Warto też zauważyć w tym kontekście, że poeta dobry od złego róźni się tylko ciut, ciut jak też i człowiek zły od dobrego ... Jeśli by tak jak Trurl ludzi tworzyć trudno byłoby wycelować w dobrego akurat. Różnica niby malutka a wielka zarazem może być w skutkach swoich.
Jak miałbym się czepiać to bym się tylko zdziwił jak można modelować chaos jednocześnie przewidując efekt, którego się chciało. To zdaje się sprzeczne ale może ja nie rozumiem a może jak sam mówiem to konwencja i czepiać się nie trzeba bo bajka.

25
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 02, 2006, 11:44:00 am »
"Podaj przykład tych niebezpiecznych mrzonek, bo nie wiem dokładnie co masz na myśli."

Przepraszam, Deck, że nie odpisuję. Po prostu mrzonkami nazywam twierdzenie, że da się zmienić człowieka na lepszego poprzez zmiany w umysłach WYŁĄCZNIE, czy jakąś "edukację dla pokoju", jakoś to ANIEL-a ostatnio nazwała. Zdaje mi się, że nie do końca się rozumiemy. Nowy Człowiek Radziecki miał być bardzo dobry i to się głosiło i uczyło w szkołach, że staruszki trza przez ulicę przeprowadzać, lecz system był w praktyce zły.
A EDUKUJE SYSTEM PRZEDE WSZYSTKIM, CAŁE OTOCZENIE SPOŁECZNE i jeśli sygnały wychowawcze ze strony szkoły będą w dobrym kierunku a i nawet od rodziców ( o co zresztą w złym systemie trudniej ) a otoczenie społeczne będzie młodym ludziom dawało inne sygnały to i tak w społeczeństwie będzie "wygrywał" zły system a nie "dobre" wychowanie czy edukacja.
Idee Nowego Człowieka stać się mogą niebezpieczne w przy złym systemie, bo wówczas wcześniej czy później szkolnictwo, czy w swej treści czy w formie ulegać może otoczeniu społecznemu czy podlegać systemowi złemu nawet dla niego pracując jak w Rzeszy.

26
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Październik 02, 2006, 11:11:27 am »
Nexus 6 okrutnie, myślę, trafnie "Pułapkę Gargancjana" zanalizowałeś na poprzedniej stronie. W opowiadaniu jest jeszcze takie zdanko:
"Świadomość okazywała się straszną pułapką, do której można wejść, lecz z której wyjść niepodobna".
Wszelka więc możliwość edukacji nieinstrumentalnej, ogólnej pomaga. Jak człowiek liźnie już jakąś wiedzę, gdy jego pole świadomości się poszerzy to trudno mu z tego poziomu zrezygnować. Tak to można czytać. Było tu zresztą już o tym. Lecz sam rozum czy inteligencja pewnie by do zadziałania pułaki nie starczyły chyba, że by działały same, bez dodatków a tak nie jest, ni u lepniaków, ni u Lemowych robotów.
Myślę, że to co napisałem o "Pułapce.." nie jest sprzeczne z Waszymi postami. Tylko się uzupełniamy. :)
Ktoś widział w sobotę taki film: "Equlibrium" ? Dotyczył trochę tematu.

27
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Wrzesień 29, 2006, 03:06:15 pm »
Cytuj
Mam wrażenie że dyskusje na tematy pacyfistyczne prowadzą do nie mniejszych konfliktów niż dyskusje na tematy wojenne.
 

Dobre to.

28
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Wrzesień 29, 2006, 03:05:06 pm »
R.M.Groński, którego zresztą średnio lubię lecz to nieważne, podał def. inteligenta (spodobała mi się):
"to ktoś kto wstając rano z łóżka z bólem głowy po gadanym do późna, wieczorze idąc nierozbudzony jeszcze po omacku w kierunku klozetu zaplątawszy się po drodze w łaszącego się kota przewraca się zbija talerz i boleśnie uderza się w łokieć i... nadal tego kota nazywa kotem"
(ubarwienia moje)
Jestem pewien, że takiego testu na inteligencję nie przeszedłbym.  :)

29
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Wrzesień 29, 2006, 02:45:23 pm »
Cytuj
Myślę, że błędem jest przywoływanie takich postaci jak Napoleon czy Piłsudski, inteligencja, o jaką chodziło Lemowi, to nie prosty rachunek IQ (który niewątpliwie obaj mieli wysoki) ale kompleksowy, wysoki poziom wszystkich rodzajów inteligencji (a więc i EQ) i składników osobowości, a także wysublimowanie charakteru. Ponadto pułapka Gargancjana była tak pomyślana, by w żadnym momencie idiota (armia zwykła) nie stanęła na przeciwko superinteligentej jednostki, bo byłaby rzeź. A zatem nie było tu kontaktu mądrego z głupim i mądry nie musiał zmuszać się do agresji.


Postawię "kropkę nad I". (Bo już przeczytałem) Lem tu opisał, jak i Term - obaj chcąc czy nie - inteligencyę. Rzeczona zaś nie tyle nawet jest z gruntu racjonalna, i nie tyle ucieka od konfliktów na skutek poprowadzonego logicznego rozumowania. Inteligencya się po prostu do wojaczki nie nadaje bo polem jej działania są raczej idee nie zaś właśnie działanie we świecie realnym. To są "pięknoduchy".
Dodam jeszcze, że do władzy I. też nie powinna się mieszać bezpośredno, bo to grozi opłakanymi skutkami, a spełniać zadania eksperckie. Wybitny polityk natomiast winien, czerpiąc z niej, podejmować decyzje - taki schemat najlepiej się sprawdza.
Jeszcze za filozofii marksistowskiej coś zaslyszałem o antynomii poznania i działania. Nie wiem co powiedziano u filozofiji na ten temat lecz wiem, że taka jest psychologia człowieka, że poznanie i działanie w wyższym nasileniu trudno współwystępują jednocześnie. To nawet, zdaje się, biochemia mózgu wspiera.
Drugi powód działania pułapki to, jak już mówiliśmy - scalenie.
Po drodze jeszcze 2 armie stają naprzeciw siebie jak inteligent z inteligentem.
Taka jawi mi się najwierniejsza wykładnia opowiastki na początek.

30
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Cyberiada]
« dnia: Wrzesień 28, 2006, 04:28:53 pm »
A.. i jeszcze ANIEL-a:
,Poza tym, chyba sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz: "Ulepszanie natomiast ludzkości "od dołu" przez zmianę w rozumach, mentalności to jak wykazała historia nieskuteczne bądź i niebezpieczne  m r z o n k i", a potem: "Aha, i - masz rację - pacyfizm koniecznie powoli przyjdzie jako zmiana w głowach" '
 
Przepraszam, jednak tu sobie nie przeczę:
Chodzi mi o to od czego zacząć. Od zmian w umysłach, przede wszystkim, się nie da i do tej pory nikt mnie nie przekonał, że jest inaczej. Kto miałby to robić ? Tacy sami rodzice ? I jak u licha zmiany miały by być trwałe. Ewolucja nie działa tak szybko, "natura ludzka" się nie zmieni. Chyba w przyszłości Wellsa i Decka. Na razie jest i będzie tak: w Człowieku jest dobro i zło a które swoje oblicze w życiu społecznym będzie jednostka okazywać zależy od jej środowiska. Jak system i prawo będą promowały zachowania dobre to ludzie en masse tak się zachowają  i wtedy i tylko wtedy to zadziała. Zdrowie społeczeństwa zależy od systemu w jakim żyje, jakim jest uorganizowane. Po paru pokoleniach nastąpią istotne zmiany w głowach i bardziej trwałe bo jak kto się urodził w przyjaznym środowisku gdzie nie dają powiedzmy łapówek to mu nie łatwo przyjdzie do głowy taki pomysł.
Tak to widzę.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 13