Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Hokopoko

Strony: [1] 2 3 ... 130
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Marzec 14, 2019, 06:31:59 pm »
Płyty Lab. słuchałem - a właściwie próbowałem słuchać, bo szybko mi przeszło.

To jeszcze JJ  w trybie multi


2
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Marzec 14, 2019, 09:34:56 am »
A skąd oni wiedzą, że to przeszłość, a nie przyszłość taka sama jak przeszłość?

3
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Marzec 13, 2019, 06:43:11 pm »
Nie ma żadnych. Dopóki nie zrobią tego z makroskopowym obiektem zanurzonym w normalnym środowisku.

4
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Marzec 13, 2019, 10:43:16 am »
Czy dobrze zrozumiałem - Wigner i  jego przyjaciel zostali zrobieni z sześciu fotonów?

5
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Marzec 01, 2019, 07:46:07 pm »
Nowe Laboratorium dla mnie niestrawne.

z innej beczki

7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Luty 20, 2019, 06:00:42 pm »
w parodii chodzi z reguły o to,by było śmisznie. ale ta dla wtajemniczonych - linuksowców albo chociaż serwerowców  8)

z innej beczki


8
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Luty 07, 2019, 10:25:31 am »
Jeśli idzie o same dane, to jeszcze Factfulness Roslinga, przy tym jest to krótsze i napisane w przystępniejszy sposób :)

9
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Luty 06, 2019, 04:43:30 pm »
o, słuchałem niedawno tej ostatniej płyty. można przeżyć  8)

z całkiem innej beczki  ::)


10
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Luty 06, 2019, 04:38:05 pm »
Nie dyplom zdobi człowieka
https://stevenpinker.com/publications

Fragmencik przywodzący na myśl znajome klimaty

Kiedy pespektywa wysypu diabelskich robotów zaczęła się wydawać zbyt kiczowata, aby traktować ją poważnie, kustosze egzystencjalnych zagrożeń dostrzegli nową cyfrową apokalipsę. Jej fabuła nie opiera się na Frankensteinie ani Golemie, lecz na dżinie spełniającym nasze trzy życzenia, przy czym trzecie unieważnia pierwsze dwa, oraz na królu Midasie biadającym nad swoim darem przekształcania w złoto wszystkiego, czego się dotknie, łącznie z jedzeniem i rodziną. Niebezpieczeństwo to, czasem nazywane problemem uszeregowania wartości, polega na tym, że wyznaczymy AI jakieś cele, a potem będziemy bezsilnie patrzyli, jak AI prostolinijnie i z oślim uporem realizuje własną interpretację tego celu, mając w głębokim poważaniu całą resztę naszych interesów. Jeśli wyznaczymy AI cel utrzymywania poziomu wody ponad górną krawędzią zapory, może zalać miasto, nie dbając o ludzi, którzy się utopią. Jeśli celem będzie produkcja spinaczy, AI może przerobić na spinacze całą materię w okolicznych regionach wszechświata, łącznie z naszym mieniem i naszymi ciałami. A gdybyśmy ją poprosili o zmaksymalizowanie szczęścia ludzkości, mogłaby nam wszystkim wszczepić dożylne dozowniki dopaminy, tak przeprogramować nasze mózgi, abyśmy czuli się najszczęśliwsi, przebywając w słojach czy też, gdyby pojęcia szczęścia nauczono ją za pomocą obrazków uśmiechniętych twarzy, wykafelkować galaktykę milionami nanoskopowych obrazków uśmiechniętych buziek.

Nie zmyśliłem tego wszystkiego. Powyższe scenariusze rzekomo ilustrują zagrożenie egzystencjalne dla gatunku ludzkiego ze strony zaawansowanej sztucznej inteligencji. Na szczęście same się obalają. Wymagają spełnienia dwóch przesłanek: 1. Ludzie są tak utalentowani, że potrafią zaprojektować wszechwiedzące i wszechmocne AI, a jednocześnie tak durni, że oddaliby jej kontrolę nad wszechświatem bez sprawdzenia, jak działa; 2. AI byłaby tak genialna, że potrafiłaby przekształcać jedne pierwiastki w drugie i przeprogramowywać mózgi, a jednocześnie tak niekumata, że urządziłaby wielką demolkę, nie rozumiejąc najprostszych konsekwencji swoich poczynań. Umiejętność wybrania działania, które w największym stopniu realizuje zespół sprzecznych celów, nie jest dodatkiem do inteligencji, o którego zainstalowaniu inżynierowie mogą zapomnieć i klepnąć się samokrytycznie w czoło — umiejętność ta jest istotą inteligencji; podobnie jak umiejętność interpretowania intencji użytkownika języka w kontekście. Tylko w komedii telewizyjnej typu Dorwać Smarta robot reaguje na polecenie „złap kelnera” uniesieniem szefa kuchni nad głowę, a na polecenie „zgaś światło” wzięciem do ręki gaśnicy i skierowaniem strumienia piany na lampę.


11
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Luty 01, 2019, 09:55:48 am »
Q,
1. a kto tu mówi o psychologii?

2. ta książka ma ponad sześćset stron, a tematyka obejmuje multum rozmaitych dziedzin. jak niby można się tym "podzielić"? mam siedzieć dwie godziny i przeklejać wykresy?

3. jaki byś nie wziął okres w dziejach, zawsze znajdziesz w nim takich wieszczących nadejście ciemności. nic nowego. i o tym też Pinker pisze. co nie znaczy, że przyszłość jest różowa. ale tak zawsze było.

ps
w zasadzie ta dyskusja kwalifikuje się do "właśnie przeczytałem"  :)

12
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 01:26:39 pm »
No, też gazet nie czytam. Najwyżej "Świat nauki", ale też mnie wkurza, bo za dużo obrazków.


13
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 12:44:05 pm »
1. Dane - odkąd są dostępne, nie ma żadnych ram czasowych.
2. A w której gazecie piszą, że jest lepiej? Co?

14
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 09:33:00 am »
Dane są w książce. Najlepszy sposób, by się z nimi zapoznać, to tę książkę przeczytać (zamiast choćby kolejnego durnego sf itp.). Jak skończę, może fragmenciki rzucę na bloga, ale to w dalszej przyszłości, i raczej nie będą to dane.

Cytuj
Pocieszające? I nie zapomniałeś wstawić cudzysłowu? Jeśli to nie ironia, to podaj chociaż jeden pocieszający

Podstawowa idea - która powinna być oczywista dla każdego, kto zna historię - jest taka, że nigdy nie było lepiej, niż jest obecnie. A reszta - cóż, samo nic się nie zrobi.

15
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Styczeń 30, 2019, 03:07:01 pm »
Cytuj
e, jak muzyka spokojna, to jeszcze nie powód
spokojność, ale też monotonia głównie klawiszem kląskana w tle której dymem kurnej chaty w mroźny poranek smużył niebo saksofon.... lub prószył śniegiem... I tylko bas, wpierw drepczący niemrawo, z czasem się rozkręcił figurami. Dało się nawet zauważyć podskoki.
Cytuj
, żeby jej zaraz ubliżać od kontemplacyjnej  ::)
A co w tym ubliżającego?


Muzyka muzyką, ale swoje sugeruje też ten usypiający film. stawiam, że gdyby było to zilustrowane np. koncertem, tobyś o muzyce kontemplacyjnej nie mówił.

A "ubliżającego", bo muzyka kontemplacyjna źle mi się kojarzy (tak samo jak medytacyjna czy relaksacyjna) - z prostymi, sentymentalnymi wytworami muzycznymi albo, jeszcze gorzej, z "wyciskaczami łez" z klasyki i innymi składankami, granymi przez trzeciorzędnych muzykantów.

z innej beczki


Strony: [1] 2 3 ... 130