Stanisław Lem - Forum

Polski => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: skrzat w Listopad 30, 2011, 04:49:37 pm

Tytuł: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Listopad 30, 2011, 04:49:37 pm
akcja, jak akcja, ale zobaczcie, kto króluje w Empiku: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10720880,Przeciw_Empikowi_buntuja_sie_takze_konsumenci.html (http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10720880,Przeciw_Empikowi_buntuja_sie_takze_konsumenci.html)  8)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 01, 2011, 12:26:02 pm
Mamy nadzieję, że to królowanie nie musiało zostać tak słono opłacone, jak donosi art;)

A propos różnych akcji i tego, co będziemy czytać: "wyborcza" ogłosiła plebiscyt "Polski Nobel 2040" :
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/news_roz.php?ID=732&PHPSESSID=cb4f2f9e48f543ea27bf835f931bbcbd (http://www.wydawnictwoliterackie.pl/news_roz.php?ID=732&PHPSESSID=cb4f2f9e48f543ea27bf835f931bbcbd)
Gazeta poprosiła uznanych krytyków, dziennikarzy i recenzentów o wytypowanie najlepszych polskich pisarzy przed czterdziestką. W ten sposób powstała lista twórców dziś młodych, którzy za kilkadziesiąt lat mogą być poważnymi kandydatami do najważniejszej literackiej nagrody świata.


Dalej czytamy, iż Dukaj zajął 5 miejsce i wywiad z nim:
http://wyborcza.pl/1,75475,10734042,Dukaj__Czuje_sie_jak_kukulczy_podrzutek.html (http://wyborcza.pl/1,75475,10734042,Dukaj__Czuje_sie_jak_kukulczy_podrzutek.html)

Póki co dokopałam się do miejsc 6-10 + 5 Dukaj:
http://wyborcza.pl/1,115412,10669897,Czytamy_w_Polsce__Polski_Nobel_2040.html (http://wyborcza.pl/1,115412,10669897,Czytamy_w_Polsce__Polski_Nobel_2040.html)

Hm...muszę się przyznać do mizernej wiedzy w punkcie 8 i 9 ::) Myślicie, że te sześć nazwisk to rzeczywiście "gorące" literackie nazwiska?
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 01, 2011, 06:23:51 pm
Ja tam się nie znam, ale pierwsza połowa siódemki mi leży :) ...
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: HokoPoko w Grudzień 02, 2011, 11:12:10 am
pierwsza połowa siódemki

 ::)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 06, 2011, 12:29:00 am
Rozdali pozostałe kuszetki:
http://wyborcza.pl/56,115412,10749687,Polski_Nobel_2040.html (http://wyborcza.pl/56,115412,10749687,Polski_Nobel_2040.html)
Rozumiem, że poklikać przez 12 stron to wysiłek: na pierwszym miejscu Masłowska...
Cóż:
- Dla mnie jako czytelnika w polskiej beletrystyce niewiele ciekawego się dzieje (...) Na zimno doceniam Myśliwskiego, ale to kompletnie nie moje klimaty, nie czuję jego świata. Podobnie z Masłowską - doceniam rewolucję i wpływ na polską literaturę, ale nie przeżywam tego języka i świata. Można powiedzieć, że to dwa bieguny mojej literackiej alienacji.

Kto to mówi? Pan z 5 miejsca;) Wybór pierwszej połowy siódemki nie jest od rzeczy;)


Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: HokoPoko w Grudzień 06, 2011, 11:44:21 am
No proszę, Masłowska ma "ustawienia chrześcijańskie"  ;D
Wie ktoś może, co to takiego?
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 06, 2011, 01:37:34 pm
Ma skrzyżowane.
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: HokoPoko w Grudzień 08, 2011, 11:57:09 am
E... nie może być...  ::)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 08, 2011, 12:40:14 pm
Poczytałem i listę, i wywiady... Z Masłowską w istocie ten problem, że udziela wywiadu takim językiem jakim pisze i - gdy przed oczym staje mi Doda z jej nie-elficą - przestaję wierzyć, by była to stylizacja ;). Z Dukajem problem inny: wszyscy pozostali autorzy (używam tego zwrotu jako neutralniejszego, bo jeden się zaklinał, że on pisarz tylko gdy ma do czynienia z policją ;)) odwołują się w tym co mówią albo do rzeczywistości za oknem, albo do szeroko pojętych tradycji kultury* (nawet gdy mają charakter ustawki czy tam ustawienia), on jako jedyny odwoluje się natomiast do popkultury i różnych (nawet sympatycznych jak ten dwór angielski) klisz, nie są to już klisze sci-fi (te chyba zna już tak dobrze, że nawet gadać mu się o nich nie chce), ale nadal klisze. Otóż wtedy uwierzę, że Dukaj może się z Lemem ścigać, jak przestanie kliszami się tak ochoczo posługiwać.
Czy widze tam kogo do Nobla? Szczerze to nie, bez urazy autorów. Dehnel z tego wszystkiego jeszcze najsympatyczniejszy, bo jakoś tak najfajniej kulturowo zakorzeniony (z tym, że to co pisze Hoko o "Lali"...).

Od pierwszej połowy siódemki wolę natomiast pierwszą połowę czwórki. Z pobudek sadystycznych ;).

Edit: idąc za linką przeczytałem jeszcze ten tekst:
http://wyborcza.pl/1,87648,10771388,Kochanowski_byla_kobieta.html
I zastanawiam się po co w ogóle powstał? Z prostej informacji o wątpliwościach z czaszką powstał niestrawny - nawet nie tak sensacyjny jak (chyba) miał być - bełkot...


* inna rzecz, że te tradycje to też forma klisz, ale bardziej w sepii, mniej jaskrawe ;)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 08, 2011, 03:59:18 pm
Hm...nie wiem co Masłowska ma ustawione i z czym skrzyżowane, ale porównywanie jej języka do publicznych wystąpień Dody? To jednak inna kategoria. Pomyśl co Doda powiedziałaby o religii, kościele i w jakie słowa by to przybrała i jak dźwięcznym śmiechem by to okrasiła...Nie bronię przesadnie Masłowskiej - cytowałam Dukaja, bo mam do niej podobny stosunek: doceniam, ale nie wciąga mnie - ale to porównanie jest dlań krzywdzące. No...chyba, że Doda napisze ksiązkę, która zweryfikuje tę listę ::)
Po co Dukaj ma się ścigać z Lemem? Natomiast zestawienie tych dwóch nazwisk w kontekście Nobla...cóż...znak czasów:)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 08, 2011, 07:35:23 pm
Hm...nie wiem co Masłowska ma ustawione i z czym skrzyżowane, ale porównywanie jej języka do publicznych wystąpień Dody? To jednak inna kategoria.

Jak zwykle wyłazi moje ulubione "na tle"... ;) Znaczy: owszem, Masłowska góruje nad Dodą pod wieloma względami, ale użycie przez czolową - wedle tego rankingu - żyjącą rodzimą pisarkę sformułowania, które nawet w mowie potocznej zgrzytliwie by brzmiało razi mnie kontekstualnie równie mocno co wypowiedzi p. Dody w kontekście szerszym. (I jakoś tak dresiarsko-tipsowo-solariowo zabrzmiało...)

Po co Dukaj ma się ścigać z Lemem?

Bo warto ścigać się z najlepszymi? Przy czym nie chodzi mi o to by pisał jak Lem koniecznie, a o to, by zamiast tworzyć imponujące abstrakcje i popkulturowymi klockami się bawić zabrał się za wymierzanie sprawiedliwości widzialnemu światu, bo - wbrew pozorom - sądzę, że go na to stać... (Jest mi przy tym - znów pozorom wbrew ;) - wszystko jedno czy postanie wierny poetyce gettowej fantastyki, czy od niej, jak kiedyś Vonnegut, odskoczy.)

Natomiast zestawienie tych dwóch nazwisk w kontekście Nobla...cóż...znak czasów:)

Zdaje mi się, że tam nie tyle szło o noblowskie szanse wytypowanych, ile o pokazanie kto dziś z piszących rodakow najzdolniejszy... i na przyszłość najlepiej zdaje się rokować (bo wszystko to autorzy dość młodzi).

Wmieszanie do tego Nobla to - zdaje się - typowy przykład zjawiska "usensacyjniania" wielekroć w "Faktach prasowych" demaskowanego... (Zawsze to lepiej brzmi zresztą niż to są misie na miarę naszych możliwości ::).)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 09, 2011, 12:06:25 am
Znaczy: owszem, Masłowska góruje nad Dodą pod wieloma względami, ale użycie przez czolową - wedle tego rankingu - żyjącą rodzimą pisarkę sformułowania, które nawet w mowie potocznej zgrzytliwie by brzmiało razi mnie kontekstualnie równie mocno co wypowiedzi p. Dody w kontekście szerszym. (I jakoś tak dresiarsko-tipsowo-solariowo zabrzmiało...)

Aś się rozpędził - to tylko zestawienie pisarzy przed czterdziestką...no fakt...że żyjących;) Mnie to po prostu w ten sposób nie zabrzmiało. Ot, uwarunkowano ją przez wychowanie katolickie - porozstawiało to kobitkę po kątach na całe życie i tyle;) Myślę, że tipsiaro - solarystka nie zawraca sobie problemem warunkowania głowy - bo gdzie starczyłoby miejsca na nowe wzory paznokci? ::) Poza tym: żeby uznać te ustawienia za dresiarskie...cóż...brak tam paru nieodzownych epitetów...

No właśnie - sam to poniżej dostrzegasz:

Cytuj
Zdaje mi się, że tam nie tyle szło o noblowskie szanse wytypowanych, ile o pokazanie kto dziś z piszących rodakow najzdolniejszy... i na przyszłość najlepiej zdaje się rokować (bo wszystko to autorzy dość młodzi).

Jasność i oczywistość - stąd napisałam, że rozdano kuszetki (a nie nominacje do Nobla 2040): nic tylko się położyć i jechać na zdobytym zaufaniu czytelników. Po prostu oby ich te zachwyty nie skuszetkowały trwale.

A propos Dukaja: jasne, że warto ścigać się z najlepszymi - z tym, że mnie już chyba nieco nudzi to przyrównywanie go do Lema. Nic z tego nie wynika. On ma swoją drogę, swój styl, swoje pomysły - czasem zbieżne z Lemowymi. Może niech się - dla odmiany - pościga z...hm...Masłowską?;)
Tytuł: Re: "Nie karm książkowego potwora"
Wiadomość wysłana przez: Peterek w Grudzień 10, 2011, 05:30:37 pm
Niejako od WEWNATRZ, per procura. Za górami za lasami , dawno, dawno temu, kilku inteligentnych ludzi postanowiło wejść na internetowy rynek książki. Znali sie na tym, bo pracowali kiedyś przy książkach i z książką. Po kilku latach dzięki ciężkiej pracy i uczciwości, zdobyli sobie znaczny ryek. Jedyny błąd jaki popełnili, to to, że wpuścili do interesu czarownika finansów ( nie mieli tyle kasy ile trzeba). Po kilku latach połowa z nich już NIE BYŁA UDZIAŁOWCAMI a druga połowa miała mniej niż PÓŁ. Oczywiście nie dotyczy to czarownika. Tak więc skończyły się czasy szanowania klienta, a zaczęły się czasy wyciskania kasy. Czarownik twierdził, że nie interesuje go książka jako taka ale ilość pieniędzy w jednostce czasu jaką ta książka generuje w funkcji ilości zainwestowanej czyli f(Z)=F/t. I to się przyjęło.