Stanisław Lem - Forum

Polski => Lemosfera => Prezentacje maturalne => Wątek zaczęty przez: AbsintH w Grudzień 09, 2008, 12:34:25 am

Tytuł: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Grudzień 09, 2008, 12:34:25 am
Jako że poprzedni wątek się unieważnił ze względu na to iż matura 2008 już za nami założyłem nowy.
Wiem, że do matury 2009 jeszcze daleko, ale żeby nie robic prezentacji na ostatnią chwilę (w marcu czy kwietniu) postanowiłem zaczać już teraz. Jako iż nie należę do polonistów najlepszych, może nawet nie do dobrych =] Proszę was o pomoc w napisaniu lub też przygotowaniu się do napisania prezentacji maturalnej.Nie chce aby ktoś za mnie napisal te prezentację, pragnę aby ktoś mną(i ewentualnie innymi zainteresowanymi=] ) pokierował w trakcie jej przygotowywania.
Temat mojej pracy:
"Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości. Analizując wybrane teksty kultury, omów różne sposoby przedstawiania przyszłości."
Mam narazie dwie koncepcje:
1.Wizja  świata wewnątrz innego świata. Świat, w którym żyjemy może być czyjąś zabawka, tak ja np. w filmie „Matrix”.
Teksty kultury o jakich myślałem to:
Literatura:
Harlan Ellison - „Nie mam ust, a muszę krzyczeć” ze zbioru opowiadań „Ptak Śmierci”   ???
Stanisław Lem - "Kongres Futurologiczny"
Adam Wisniewski-Snerg  -???
Film:
Larry Wachowski , Andy Wachowski  - „Matrix”
???
2.Wizja Rozwoju Technologicznego i Wizja Robotów w społeczeństwie
Przy tej koncepcji myślę o:

Literatura:
Stanisław Lem – „Astronauci”
???????
Film:
Alex Proyas  -„Ja, robot” ?
Larry Wachowski , Andy Wachowski  - „Matrix”     ?

Ps. Jestem umysłem (raczej) ścisłym, proszę abyście mówili słowami zrozumiałymi dla każdego matematyka.  ;)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 09, 2008, 09:47:33 am
Witaj, wg mnie pierwsza koncepcja (wizja świata zokludowanego) jest ciekawsza, a ta druga to IMO oklepana bardzo.

Nie znam "nie mam ust" ale reszta w zasadzie pasi, tym że trzeba zdawać sobie sprawę, że Lem to przede wszystkim satyra na PRL ale z tego da sie wiele wyciągnać, U Snerga (pewnie masz na myśli "Robota") problem tego "otorbienia" jest marginalny, na końcu i ni przypiął ni wypiął (i ja bym go nie brał), zaś w Matrix powody tej sytuacji (dla ścislego rozumu ;) ) sa nie do przełknięcia - ale sama sytuacja jest dobrze oddana, więc można na tym pojechać.

W Cyberiadzie jest opowiadanie o Tryrlu i Klapaucjuszu, którzy chcąc skonstruować państwo idealne modelują je w starym pudle -a rozwój wydarzeń przechodzi ich wyobrażenia, oraz drugie, w którym Trurl nie chcąc osobiście fatygować sie myśleniem robi sobie cyfrowego Trurla i też się to rozrasta. Tytułów nie pamiętam a książki nie mam pod ręką.

A, i ze ścisłym rozumkiem da się żyć ;-).
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 09, 2008, 10:50:20 am
AbsintH (ja wiem, ze to glupie pytanie i nie czuj sie jakos specjalnie zobligowany do odpowiadania, ale jak sie tworzy wolacz? AbsintHu, Absynciehu?)

Ale powaznie - moim zdaniem pierwszy koncept jest ciekawszy i daje mozliwosc lepszego rozwiniecia skrzydel. Na Twoim miejscu bym sie raczej skupil nie tylko na wizji swiata, ktory jest sterowany przez kogos z zewnatrz, ale przede wszystkim na tym co dzieje sie z osobami, ktore sie w takim swiecie znajduja i wcale ten swiat nie musi miec matrioszkowego charakteru (w tym wypadku polecam Ci pierwowzor Matrixa, czyli jedno z opowiadan ze zbioru Ciemnosc i Plesn, to o profesorze Corcoranie, zaraz na poczatku ksiazki, ale wypadlo mi z glowy jaki ma tytul, oczywiscie popelniony przez Mistrza Lema). Moze przedstaw tez wizje przyszlosci, w ktorych sztuczna inteligencja jest przez ludzi eksploatowana i ich swiat jest sterowany przez stworcow. Poczytaj troche ostatni watek o AI, ktory zapoczatkowal dzi, ciekawe wnioski sa w nim zawarte, obejrzyj koniecznie Blade Runnera oraz o klase gorszy film, ale mimo wszystko w mojej ocenie warty zobaczenia "AI" wyrezyserowany przez Spielberga. I powodzenia :) Informuj nas o postepach :)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Grudzień 09, 2008, 11:26:31 am
Witaj, mam podobne zdanie - "świat wewnątrz świata" to pomysł ciekawszy


Opowiadanie o profesorze Corcoranie znajdziesz tez w zbiorze o Ijonie Tichym Dzienniki gwiazdowe - "ze wspomnień Ijona Tichego".

Poza tym polecam jeszcze: Marek Huberath, Gniazdo światów - to jest świetna książka, a światów w niej znajdziesz całkiem sporo ;-)

Jeżeli masz czas i zapał, to możesz to porwać się na Dicka - świat w świecie, świat fałszywy ukrywający swą prawdziwą naturę to jedna z jego obsesji, znajdziesz ją w Ubiku - mistrzowska książka, świat jest czymś innym, niż udaje, ale po paru lekturach nadal nie wiem, czym ;) , Valisie - tutaj tak naprawdę żyjemy w zamaskowanym Imperium Rzymu, które wcale nie upadło. Znajdziesz też w wielu powieściach (np. 3 stygmaty Palmer Eldricha) i opowiadaniach pomysł o ludziach, którzy kolonizują obce planety, mają tam marne warunki i żadnych przygód, więc jedzą (?) specjalny narkotyk, który w połączeniu ze specjalnym zestawem zabawek, taki domek dla lalki+jej mąż+samochód itp. daje złudzenia przebywania na ziemi, w tym właśnie świecie Figlarnej Pat (jest nawet takie opowiadanie Czasy figlarnej Pat albo Epoka Beztroskiej Pat, Czas Żwawej Pat, - The Days of Perky Pat )

Od razu odpowiadam: tak, ten facet był świrem. Miał nawet na to papier  ;D
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 09, 2008, 10:20:32 pm
Aaaa, teraz mi sie przypomnialo. Wiesz co mozesz jeszcze sprobowac poruszyc (duzo czytania, ale jak bys mial wolna chwile, to warto te ksiazke przelknac, w porownaniu do Lema trocje kicha, ale obiektywnie i tak niezla)? "Przestrzen objawienia" Alaistaira Reynoldsa. Tam jest obecny dosc szeroko motyw z kopiowaniem umyslow do nosnikow komputerowych - dzieki temu mozna przeprowadzac symulacje (wystepujaca na roznych poziomach) danej osoby a jeden z wazniejszych bohaterow w ten sposob broni sie przed wlasna smiertelnoscia - umysl w maszynie, mysle, ze ciekawe rzeczy mozna na tej podstawie napisac.
(ksiazke poznalem dzieki uprzejmosci Q, zeby nie bylo watpliwosci czyja to zasluga)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Grudzień 09, 2008, 10:47:35 pm
Dzieki za wsparcie =]
Moje projekty zostawilem dzis polonistce, powiedziala ze przejrzy i pomoze mi wybrac...
Jak otrzymam odpowiedz to dam wam znac.
Juz sie biore za przegladanie waszych propozycji...
Ps. Nie wiem jak AbsintH sie odmienia przez przypadki ;P
AbisntH to poprostu: (http://static.blogr.com/tenants/com/sites/ek/ekaterina/media/absinth.vga.jpg)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 09, 2008, 10:55:11 pm
Spoko, pierwsza z prawej jest Zubrowka - z odmiana tejze nie mam problemu, a po obaleniu odpowiedniej ilosci wszystkie trunki swiata bede w stanie odmieniac na milion sposobow i bez najmniejszych problemow ;)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 10, 2008, 10:39:49 pm
TZn. mozna mówić do Ciebie per Absyncie?
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Grudzień 10, 2008, 10:42:41 pm
TZn. mozna mówić do Ciebie per Absyncie?


Absynciu ;D
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 11, 2008, 01:22:16 am
Abstynencie.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Grudzień 15, 2008, 08:29:45 pm
I.      LITERATURA PODMIOTU.
1.   Stanisław Lem ,Dzieła Stanisława Lema. Kongres futurologiczny. Opowiadania Ijona Tichego,
2.   Stanisław Lem, Dzieła Stanisława Lema. Cyberiada,
3.   Marek S. Huberath , Gniazdo światów,
4.   Larry Wachowski , Andy Wachowski , Matrix [FILM,]
5.   .?.?. [FILM]

Taki plan dzis zostawilem nauczycielce,
teraz pora na czytanie=]
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 15, 2008, 09:01:20 pm
Bardzo przepieknie :)
Pozycje piata prosze zapelnic BladeRunnerem. I bez dyskusji :) ;) :)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Grudzień 15, 2008, 11:03:54 pm
Wlasnie sie zaopatrzam w ten film.. =]
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Marzec 15, 2009, 04:28:52 pm
Witam po długiej nieobecności, przyczyną był spalony dysk twardy i dopiero teraz odzyskałem z niego dane, ale mniejsza z tym =]
Po obejrzeniu filmu doszedłem do wniosku, że nie bardzo on pasuje do mojej prezentacji...
Natomiast myślę aby właczyć do prezentacji film "Trzynaste pietro". Co myślicie o tym filmie?
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2009, 07:14:08 pm
Natomiast myślę aby właczyć do prezentacji film "Trzynaste pietro". Co myślicie o tym filmie?

Co sądzę? Niewątpliwie bardziej kameralny i mniej "kopanY" od "Matrixa", co można liczyć na plus. Trochę naciągany miejscami, co można liczyć na minus. W sumie sympatyczny, dość klimatyczny, i - ponoć - Dickiem inspirowany.

Jak dla mnie może być, choc dawanie i jego i "Matrixa" to takie trochę "masło maślane", bo oba cyberpunkowe i oba o fałszywej, wirtualnej, rzeczywistości.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Marzec 15, 2009, 08:28:13 pm
Ja czytałem zaś, że Trzynaste Piętro opiera się na książce pana Daniela F. Galouye (więcej tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Simulacron_3 ). Rok jej wydania każe mi wątpić w to, że autor się inspirował Dickiem, ale kto wie.

Mogę za chwilę zdradzić nieco fabuły filmu, więc jeśli ktoś nie jest ciekaw, albo jest, tylko nie chce się dowiedzieć w ten sposób, to... wiadomo. ;)

Sam film jest bardzo fajny, że tak to ujmę. Dużo ciekawiej jest tu przedstawiony problem uwięzienia w wirtualnej rzeczywistości niż to pokazano w Matrix, a nawet posunięto się tu o krok dalej, bo postawiono tezę, iż być może sami jesteśmy wirtualnymi postaciami.

Ciekawie też się ten film wpisuje w tematykę wizji przyszłości. Nie skupia się na tym, jak świat będzie kiedyś wyglądał, ale mamy w nim ukazany interesujący wycinek z życia przyszłych społeczeństw. Mianowicie film pokazuje nam rozrywkę przyszłości - grę komputerową, która pozwala przenieść się do perfekcyjnie odwzorowanego miasta sprzed kilku dekad albo i więcej, gdzie można spotkać wirtualnych, jednak w niczym poza tym mniej od siebie prawdziwych ludzi, bo tak samo cierpiących, kochających, a przede wszystkim świadomych swego istnienia. Mamy tu poruszoną kwestię istoty człowieczeństwa, realności świata, w którym żyjemy, tematykę ucieczki ludzi do wirtualnej rzeczywistości, w której jedni odnajdują miłość, a inni pokazują swoje ciemne oblicze, mordując (i mamy gotowy dylemat moralny). Wreszcie jest odkrycie, które wstrząsa poczuciem sensu egzystencji.

O samym tym filmie można by zrobić całkiem ciekawą i udana prezentację maturalną. ;)

---------
A na koniec się przywitam. Dzień dobry wszystkim. :)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 15, 2009, 10:58:44 pm
[...]  wirtualnych, jednak w niczym poza tym mniej od siebie prawdziwych [...]

Mistrzowskie sformułowanie, rozbawiłeś mnie na wieczór. No i ciekawy nick. Ire Works rządzi :)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2009, 11:40:08 pm
Ja czytałem zaś, że Trzynaste Piętro opiera się na książce pana Daniela F. Galouye (więcej tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Simulacron_3 ). Rok jej wydania każe mi wątpić w to, że autor się inspirował Dickiem, ale kto wie.
/.../
---------
A na koniec się przywitam. Dzień dobry wszystkim. :)

Witaj witaj :) i dzięki za info o nieznanej mi dotąd książce.

Tym niemniej mnie też ubawiłeś, dla odmiany nieprzeczytaniem tekstu, który linkowałeś. Np. takiego zdanka:
Cytuj
Philip K. Dick's 1959 novel Time out of Joint covers similar ground, describing a man unaware that he is living his life in a physical simulated environment until changes in his apparent reality begin to manifest themselves.

Pozdrawiam ;).
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 16, 2009, 12:02:32 am
No i ciekawy nick.
Tak. A mi się przeczytało "Derringer" i siedziałem cichuteńko jak mysz pod miotłą ;-).

edit. Znaczy się dzień dobry.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Marzec 16, 2009, 01:00:02 am
A jakbym ja pracowała w szkole i ktoś by mi na prezentację maturalną z JĘZYKA POLSKIEGO przedstawił  film i to jeszcze obcojęzyczny, to by matury nie dostał. Na  dodatek wymieniane przez was filmy to mniej lub bardziej udane próby powiedzenia tego samego, co w książkach jest i co pisarze wymyślili. I, oczywiście,  spłycają przedstawione w książkach problemy (bo obrazkami o uczuciach nie pogadasz...nawet jak obrazek ładny). Blade Runner to wiadomo - strzelanka na podstawie bardzo dobrej książki Dicka. A to 13 piętro to z opisu też brzmi jak popłuczyny po Dicku zmieszane z popłuczynami po Gibsonie.

Co to jest? Wracamy do cywilizacji obrazkowej? Biblia pauperum, panie, bo ludkowie czytać nie potrafią... Język się szlifuje czytając i pisząc, a nie patrząc na migające obrazki.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2009, 02:32:48 am
zmieszane z popłuczynami po Gibsonie.

Tak po prawdzie to Gibson też (w dużym stopniu) mieszał popłuczyny, acz zrobił z nich ciekawy koktajl. Wizja krwiozerczych, a stojących ponad prawem, korporacji była juź u Kornblutha, Bestera i Dicka. Klimat zapożyczony z noir. A, toczka w toczkę, identyczne wizje cyborgizacji (dość dowolnego rozkładania i składania ciała) trafiały się - w należących zresztą bardziej do fantasy - powieściach "Droga" i "Stwory światła i ciemności" Zelazny'ego (natomiast drobne implanty, wszczepione tu czy ówdzie, znamy z kolei jeszcze z wczesnych, a niedobrych, space oper Asimova).

ps. natomiast sam nick, który furorę robi ;) zapachniał mi hippisowską trylogią "Illuminatus!" (http://en.wikipedia.org/wiki/The_Illuminatus!_Trilogy) (którą mozna uznać za pramatkę modnych obecnie powieścideł spiskowych), gdzie występowała organizacja "John Dillinger Died for You Society" ;D.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 16, 2009, 10:42:40 am
Może powstrzymajmy te nadinterpretacje, mnie chodziło po prostu o to : http://www.myspace.com/dillingerescapeplan (http://www.myspace.com/dillingerescapeplan).
Jeśli chodzi o wykorzystywanie filmów to zgadzam się w całej rozciągłości. G***o to ma wspólnego z polonistyką, też bym oblał.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2009, 12:33:53 pm
Zatem ad meritum, bez interpretowania nicków.

Jako że poprzedni wątek się unieważnił ze względu na to iż matura 2008 już za nami założyłem nowy.

Moze i wątek się unieważnił (choć w sumie dlaczego?), ale w starszym, podobnie brzmiącym, wątku znajdziez listę pozycji literackich i filmowych - śmiem sądzić - godniejszych uwagi niż filmy, które proponujesz, i bardziej związanych z tematem niż powieść Huberatha, która jest raczej pewną konstrukcją metafizyczną, i z futurologią nie ma nic wspólnego (co nie znaczy, że Huberath nie umiał tworzyć oryginalnych wizji przyszłości - vide połączone ze sobą pewnymi wątkami opowiadania "Spokojne, słoneczne miejsce lęgowe" i "Maika Ivanna"*, oba znajdziesz w zbiorze "Druga podobizna w alabastrze", lub w starych numerach "Nowej Fantastyki") .

Może więc wybierz coś stamtąd:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=150.0

I pamietaj, by z lektur wyciągnąć własne wnioski, nie bazuj zbytnio na naszych podpowiedzaich, ani na pracach poprzedników.


* inna rzecz, że tamtych wizji też nie nazwałbym z czystym sumieniem futurologicznymi - futurologia stara się ekstrapolować przyszły rozwój na podstawie stanu aktualnego, Huberath wprowadził do swej wizji jedną podstawową zmienną "z sufitu", do czego zresztą jako pisarz SF miał pełne prawo.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Marzec 16, 2009, 09:09:20 pm
Widzę, że jedni się ubawili, a inni zbulwersowali. :P

A co do odszyfrowania mojego nicka, to Terminusowi się to udało. :)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: AbsintH w Marzec 16, 2009, 11:02:45 pm
[...]
Jeśli chodzi o wykorzystywanie filmów to zgadzam się w całej rozciągłości. G***o to ma wspólnego z polonistyką, też bym oblał.
Też bym "takiego" oblał...heh gdyby nie to, że jakiś inny polonista wymyślił "takiemu" temat, w którym ma wykorzystać film....
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Marzec 16, 2009, 11:14:48 pm
Tacy to oni są, ci poloniści. Najlepsi pracują w branży budowlanej. Albo w telekomunikacji. A do szkół trafiają "odrzuty z eksportu", które czasami nie czytają nic. W każdym razie nic dla siebie i z własnej woli.   Poważnie. No, prawie poważnie. Do szkół trafiają też świetni ludzie, zapaleni do języka i do nauczania. Ale są w mniejszości. Studiowałam to. Polonistykę znaczy. Nie nauczanie (na wasze szczęście ;) )

I wtedy też głośno dawałam wyraz temu, że filmy nie są literaturą. Ani nauką o języku. Taka moda, moim zdaniem wynikająca w dużej mierze z lenistwa umysłowego. Bo film zwykle jest nieporównanie łatwiejszy. I łatwiej przy nim udawać własną głębię. Bo obraz+muzyka tworzą nastrój. I człowiek się temu poddaje. Odczuwa. I taki jest głęboki, że tak głęboko odczuwa, że ach...  Ale doprawdy, łatwiej o nastrój niż o sensowne jego opisanie. A polonista (czy dowolny językoznawca) to umieć powinien.

Na marginesie: nie jestem nawiedzoną przeciwniczką kina jako takiego.

Na marginesie marginesu: oglądałam 3 tegoroczne filmy oscarowe: Slummdoga, Lektora oraz Ciekawy przypadek B.B. Co je łączy? Ano, napisy: "Based on novel..." :P
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 09, 2009, 05:56:47 pm
I wtedy też głośno dawałam wyraz temu, że filmy nie są literaturą. Ani nauką o języku. Taka moda, moim zdaniem wynikająca w dużej mierze z lenistwa umysłowego. Bo film zwykle jest nieporównanie łatwiejszy.
Ja w podstawowce mialem polonistke "reformowana" i Anie z Zielonego Wzgorza ogladalismy cala klasa, zeby meska czesc klasy nie cierpiala az tak bardzo... Zgadzam sie jednak z Toba - ksiazki znakomite trzeba czytac, ale od czasu do czasu warto wartosciowy film obejrzec takze - kino tez potrafi byc sztuka.
Po przeczytaniu pierwszej czesci opinii, ze Blade Runner to tylko strzelanka oparta na swietnej powiesci troche sie zagotowalem, ale juz wracam do zwyklych 36.6 i nawet sie troche usmiecham ;)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 09, 2009, 06:59:06 pm
Ja przeżywam lekkie rozdzielenie opinii swej w sprawie kina. Otóż z jednej strony jestem fanem kina, choć naprawdę rzeczy bardzo niewielu - nie będę wchodził w szczegóły. Z drugiej jednak - kołata mi się w głowie ów nie dość słynny cytat z Lema, który, omawiając swą przygodę z A. Tarkowskim walnął wprost, że gdy ktoś pragnie w życiu zrobić coś poważnego, to nie powinien się zajmować kinem.

Te dwa autorytety* biją sie we mnie gdzieś cały czas, tak jak się (prawie) tłukli na planie wiadomego filmu :)

--
* Drugi to Tarkowski. Pogląd jego na kino urzekł mnie całkowicie, traktuję go jak geniusza; nic tak nie rozczula jak fakt, że uważał on za poniżające dla reżysera ekranizowanie teatru czy książek :) Także nie był zadowolony z Solaris...
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 15, 2009, 01:27:57 pm
Ty tu z grubej rury: Tarkowski, Lem... A ja sobie niedawno oglądałem (jednym okiem, bo dwu mi było na to szkoda ;))  filmidło pt. "Johnny Mnemonic" i zaszkowało mnie jak się ten cyberpunk postarzał, i jak komiksowa była to - w sumie - wizja.

Owszem, wspomniany film nie umywa się do literackiego oryginału (co było do przewidzenia), ale przecie ogólny zarys przedstawionego świata pochodzi od Gibsoona. co mi niemiłosiernie zgrzyta?

Primo: całkowite "zwilczenie" tego kapitalizmu. Trudno mi uwierzyć, patrząc w przeszłość, i teraźniejszość, by społeczeństwo mogło się całkowicie obywać bez jakichkolwiek norm etycznych, a to wlaśnie tam widzimy.

Secundo: ilość geniuszy wśród przedstawicieli marginesu społecznego i półświatka - rozumiem, źe można pokątnie robić tatuaże, wbijać tu, czy ówdzie kolczyki, czy nawet płody spędzać (ryzykując nielicho życiem matki), ale pokątni biomechanicy, medycy i spece od cyborgizacji? To raczej pasuje do groteski typu "Bajki robotów", niż do wizji - ponoć - serio. Tak samo zabawne jest założenie, że genialni hakerzy będą zasilać warstwę drobnych rzezimieszków, tak jakby nie byli cennym nabytkiem dla owych demonicznych Korporacji.

Tertio: wtóność. Tak, właśnie wtórność. Tradycja czarnych wizji straszących (jako ujął Mistrz) elefantiazą kapitalizmu jest bowiem dość stara. Znajdizemy takie czarne wizje u Bestera, Blisha, Dicka. Może mniej tam cybergadgetów, ale wydżwięk ten sam.

Quatro: uproszczenia - ciągle sie tam kogoś cyborgizuje, coś przeszczepia, a nie widzimy zbyt wielu związanych z tym powikłań, choć na logikę powinny być - a to organizm odrzuca przeszczep, a to dwa wstawione przez ulicznego "magika" (przypominam, że w cyberpunku rzadko korzysta się z usług najlepszych fachowców) implanty "gryzą się" sprzętowo, a to proteza się zacina.

Quinto: wycinkowość. Cyberpunk przeciwstawiał się klasycznej SF, w której "tylko kosmonauci i naukowcy", a sam zaoferował wizję świata ograniczoną w sumie do wąskiej perspektywy światka drobnych kryminalistów i subkultur. Co jest jeszcze mniej twórcze. Naukowcy znajdują się umysłowo w awangardzie postępu, kosmonauci nawet fizycznie (Space, the final frontier, hehe), bohaterowie cyberpunku znajdują się na marginesie. Przedstawianie wiec świata wyłącznie z ich punktu widzenia jest i unikiem, i wypaczaniem perspektywy. (Inna rzecz, że potem autorzy to zrozumieli - vide choćby "Święty płomień' Sterlinga czy "Idoru" Gibsona.)

Sexto: sensacyjność. Cyberpunk, mimo pozorów większych literackich ambicji,  jest - de facto - literaturą sensacyjno-kryminalną, i popada nieświadomie we wszelkie błędy i uproszczenia właściwe tej konwencji.

Tak więc w cyberpunku widzę owszem ewokację zbiorowych lęków (przed niekontrolowanym postępem, przed społecznym zdziczeniem), ale i nadziei (mimo wszystko cyborgizacje i bezpośredni dostęp do danych jawią się tam jako znaczące rozszerzenie ludzkich możliwości), ale nie umiem traktować go jako poważnej (nawet jeśli zdezaktualizowanej) wizji futurologicznej. (Choć czyta się go niezgorzej.)

Za młodszych lat b. ceniłem ten nurt i uważałem, że odnowił oblicze SF. Dziś sądzę, że nie był jednak tak istotny, jak kiedyś sądziłem ;). Ot, kolejny etap ewolucji amerykańskiej* tradycji opowiadania "technologicznych bajek".

ps. Natomiast spodobał mi się filmowy syndrom NAS. Ciekawa choroba. O ile dobrze zrozumiałem ;) wynik pzeciążenia układów nerwowych nadmiarem napływających z otoczenia danych (efekt tempa postępu i natłoku szumu medalnego) i koiecznością współpracy z cyberimplantami. Bardzo a'propos naszej starej dyskusji o tym czy nasze układy nerwowe nie osiągają aby granic możliwości.


* tak dzi, nie ruszam Ci Shirowa, który w swoim "GITS" daleko wykroczył poza "uliczną" gibsonowską perspektywę...
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: kreescher w Kwiecień 02, 2010, 05:55:21 pm
Witajcie drodzy ludzie i nie tylko.

Jako, że problem mój nie jest nowy zamieszczam go w nie nowym już wątku.
No, być może trochę się wyróżnia, inaczej wszystko znalazł bym już na forum.

Wizje przyszłości w literaturze, no ale właśnie RÓŻNE wizje. Do 7. tego miesiąca zmuszony zostałem zrobić bibliografię. Z literaturą podmiotu mam problem (to ten ciekawszy rodzaj książek). Mam nadzieję, że z poniższych dzieł i arcydzieł pomożecie mi wysączyć te najbardziej pasujące, przedstawiające różne wizje przyszłości.

LEM:
Eden
Wizja Lokalna
Kongres futurologiczny
Solaris
Powrót z gwiazd
Dzienniki gwiazdowe
Cyberiada
Golem XIV


Inni autorzy:
Ostatni Brzeg Nevil Shute
Neuromancer William Gibson
Przestrzeni! Przestrzeni! Harry harrison
Rok 1984
Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? Dick
Kroniki marsjańskie Dick
Nowy wspaniały świat Huxley
Ślepowidzenie Watts Peter
Galapagos Vennegut


Posiadam jeszcze Summa technologiae, Okamgnienie oraz Wybierz czerwoną pigułkę ale te teksty pasują chyba bardziej do literatury przedmiotu.

Ja jeśli miałbym wskazać różne wizje przyszłości sięgnął bym do Kongresu futurologicznego, może Neuromancera. Nie czytałem wielu pozycji Lema jak np. Eden, Wizja lokalna, Powrót z Gwiazd, Dzienniki gwiazdowe. Słyszałem jednak że niektóre fragmenty świetnie opisują wizje przyszłości. Czy ktoś byłby na tyle miły by mi wskazać te fragmenty? Niestety sam nie wyrobię się do 7. no i też nie chciałbym robić tego „po łebkach”.

Wizje przyszłości jakie przychodzą mi do głowy do:
apokalipsa
świat w świecie
totalitaryzm
cyborgizacja (Neuromancer)

Bardzo proszę was o pomoc,
pozdrawiam
Kamil
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 02, 2010, 08:26:22 pm
kreescher, temat był "wałkowany" w dwu, albo i trzech wątkach. Sądzę, że jak je przeczytasz "od dechy do dechy" znajdziesz sporo przydatnych rad. (Zwł. że w dzielenie wizji wg prezentowanych scenariuszy przyszłości też się bawiliśmy.)
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 06, 2010, 12:16:46 am
Z Lema, Kongres i Powrót z gwiazd, a jak dasz radę ;) to Golem, lub Wizja.
Z innych Dicka androidy, Nowy wspaniały i/lub 1984
Z tych co znam.
Apokalipsa to Ostatni brzeg
Świat w świecie - kongres
totalitaryzm -  1984 i nowy wspaniały...
cyborgizację masz + androidy Dicka
Widzę, że późno, ale dopiero zauważyłem
P.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: kreescher w Kwiecień 06, 2010, 12:29:06 am
Przeczytane  ;) , pomogło

Mam jednak pytanie (a jak)

Które tytuły (po jednym) byście wybrali do prezentacji (wizje przyszłości w literaturze) w związku z poniższymi ideami:
a) polityka, społeczeństwo przyszłości
  -Powrót z gwiazd
  -Nowy wspaniały świat
  -Raport mniejszości
  -Wizja lokalna

b) zacieranie granicy między SI a człowiekiem
  -Blade runner
  -Neuromancer
  -Golem XIV


Kongres futurologiczny biorę ze względu na wizję świata tworzoną jedynie w naszych umysłach.

To by mi dało 3 literatury podmiotu ładnie opisane przez "Fantastyke i futurologię" Lema, słowniki literatury polskiej i zbiór esejów zebranych w "wybierz czerwoną pigułkę" (polecam). Dodatkowo wpłączę Summa technologiae.

Wie ktoś czy Okamgnienie to literatura podmiotu czy przedmiotu?

pozdrawiam,

PS liv dzięki za odpowiedź, teraz zobaczyłem :)
Maksymalnie mogę dać 4 dzieła, moim zdaniem 15 minut na 3 to i tak za mało.
Uważacie, że jeśli się skupię na 3 wizjach przyszłości: społeczeństwo, SI, świat jako produkt czyichś działań to będzie ok? Może warto dodać jeszcze apokalipsę?


PS2 jeśli moglibyście dziś odpowiedzieć było by super ponieważ termin składania upływa jutro.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 06, 2010, 01:04:42 pm
Które tytuły (po jednym) byście wybrali do prezentacji (wizje przyszłości w literaturze) w związku z poniższymi ideami:
a) polityka, społeczeństwo przyszłości
  -Powrót z gwiazd
  -Nowy wspaniały świat
  -Raport mniejszości
  -Wizja lokalna

Hmm... "Powrót..." bym chyba wywalił, bo warstwa problemowa owszem istotna, ale sama betryzacja jest jednak "wynalazkiem" raczej literackim niż futurologicznym (zresztą kilka głównych problemów z "Powrotu..." powraca w "Wizji..." ;)). "Raport..." (zakładam, ze film, nie opowiadanie) ciekawy jest zaróno w warstwie problemowej, jak i gadgeciarskiej (wymyślenie technologii do filmu S.S. powierzył fachowcom), ale znów jasnowidze i system na nich oparty, to nie jest futurologia.

De facto zostają ci "Nowy wspaniały świat" i "Wizja lokalna". Jeśli masz jeszcze czas, przeczytaj oba (warto!) i sam wybierz.

b) zacieranie granicy między SI a człowiekiem
  -Blade runner
  -Neuromancer
  -Golem XIV

Hmm, chciałem tylko zwrócić uwagę, że zarówno GOLEM XIV jak i Wintermute (z "Neuromancera") wcale nie są nieodróżnialne mentalnie od człowieka. Rzecz w tym, że są właśnie od człowieka różne. (I nie wiem, czy nie jest to prawdopodobniejsza wizja aby.)

Wie ktoś czy Okamgnienie to literatura podmiotu czy przedmiotu?

Zdaje się, że wszyscy wiedzą, że przedmiotu.

Może warto dodać jeszcze apokalipsę?

Jerśłi masz religijną nauczycielkę to może - patrząc pragmatycznie - warto ;), ale z futurologią to ona nie ma nic wspólnego...
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 06, 2010, 02:41:15 pm
AD a)
Powrót, albo Nowy wspaniały. W sumie oba są o "ulepszaniu" ludzi, tyle że z różnych epok. W końcu ma być wizja literacka, nie futurologia ;). Huxleyem bardziej zaimponujesz :D
AD b)
Bladego zdecydowanie ;). Jest książka, jest film, do problemu pasuje jak ulał - można ponawijać.
Tytuł: Re: [M] Literackie i filmowe futurologiczne wizje rzeczywistości.
Wiadomość wysłana przez: kreescher w Kwiecień 07, 2010, 12:41:42 am
Dzięki  ;)

To jeszcze możecie ocenić i wnieść poprawki przez kilka następnych godzin  ;D

Temat: Wizje przyszłości w literaturze science fiction – scharakteryzuj zagadnienie, odwołując się do analizy wybranych utworów

I. Literatura podmiotu:

1.   Dick Philip: Blade Runner: Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?, Warszawa 1999, ISBN 83-7255-365-3.
2.   Huxley Aldous: Nowy wspaniały świat, Kraków 1988, ISBN 83-08-01536-0.
3.   Lem Stanisław: Golem XIV, Kraków 1981, ISBN 83-08-00601-9.
4.   Lem Stanisław: Kongres futurologiczny, Kraków 2003, ISBN 83-08-03434-9.

II. Literatura przedmiotu:

1.   Garreau Joel: Radykalna ewolucja, Warszawa 2007, ISBN 978-83-7469-605-0, s. 139-191.
2.   Handke Ryszard: Fantastyka naukowa, [w:] Słownik literatury polskiej XX wieku, pod red. Aliny Brodzkiej, Wrocław 1992, ISBN 83-04-03942-7.
3.   Kurzweil Ray: Połączenie człowieka z maszyną: czy czeka nas matrix?, [w:] Wybierz czerwoną pigułkę. Nauka, filozofia i religia w Matrix, pod red. Glenn Yeffeth, Gliwice 2003, ISBN 83-7361-217-3.
4.   Lem Stanisław: Fantastyka i futurologia tom 3, Warszawa 1996, ISBN 83-7060-373-4, s. 309-314.
5.   Lem Stanisław: Summa technologiae, Kraków 2000, ISBN 83-08-03089-0, s. 242-297.
6.   Niewiadomski Andrzej: Literatura fantastycznonaukowa, Warszawa 1992, ISBN 83-01-10122-9, s. 13-37.
7.   Pułka Leszek: Antyutopia; Czasoprzestrzeń science-fiction; Lem; Literatura fantastycznonaukowa; Robot w SF, [w:] Słownik literatury popularnej, pod red. Tadeusza Żabskiego, Wrocław 1997, ISBN 83-7091-039-4.
8.   Zgorzelski Andrzej: Fantastyka, utopia, science fiction: Ze studiów nad rozwojem gatunków, Warszawa 1980, ISBN 83-01-01558-6, s. 76-84.


zastanawiałem się czy dodać jeszcze do lit. przedmiotu okamgnienie i bombe megabitową, ale w sumie to malo tam informacji jest.


POZDRAWIAM
i nie plagiatować (w tym roku) bo nie zdacie >:(