Stanisław Lem - Forum

Polski => Forum po polsku => Wątek zaczęty przez: draco_volantus w Sierpień 30, 2007, 03:21:41 pm

Tytuł: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książek sf
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 30, 2007, 03:21:41 pm
Znaczy: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł (z jakiegokolwiek powodu) z książek sf.
Moim jest Ansibl. Teoria jednoczesności zdarzeń opowiedziana w Wydziedziczonych rozłożyła mnie na łopatki :)

Ansibl - wymyślony przez Ursulę Le Guin sposób komunikacji natychmiastowej, w którym nie ma znaczenia odległość. Nazwa pochodzi ze skrócenia słowa angielskiego answerable. Urządzenie po raz pierwszy zostało opisane w powieści Świat Rocannona[1]. Natomiast w powieści Wydziedziczeni[2] poznajemy twórcę ansibla, genialnego fizyka Szeveka (Sheveka), żyjącego na totalitarno-anarchistycznej planecie Annares. Dodatkowe dane, dotyczące działania ansibla, znaleźć można w innych powieściach autorki: Słowo "las" znaczy "świat", Lewa ręka ciemności (np. jednym z punktów, na którym znajduje się ansibl, musi być obiekt o dużej grawitacji).

Po Ursuli Le Guin terminu ansibl i idei komunikacji natychmiastowej używało wielu innych autorów, m.in. Frank Herbert, Vernor Vinge, Dan Simmons. Chyba najwydajniej użył go Orson Scott Card w cyklu swoich powieści o Enderze, gdzie filoty, najbardziej podstawowe (fikcyjne) cząstki wszechświata, tworzą sieć, po której energia (w tym wypadku informacje) przemieszczają się w czasie krótszym, niż najkrótszy odcinek czasu. W sieci tej zamieszkała niematerialna istota myśląca o imieniu Jane, powołana pierwotnie do życia przez królowe kopców. Miała ona być mentalnym pomostem między nimi a Enderem. Komunikacja via ansibl, jest w powieściach Carda ważnym narzędziem budującym dramaturgię, a Jane - pełnoprawnym bohaterem akcji.

Przeczytałem wszystko Le Guin i Grę Endera.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 30, 2007, 11:42:42 pm
Heh, niezwykle interesujący wynalazek :) "Najkrótsza chwila czasu" i stwierdzenie że "jednym z punktów musi być obiekt o dużej grawitacji" brzmią delikatnie mówiąc krawędziowo, że tak powiem, ale spoko :)...

(Tak samo jak ustrój totalitarno-anarchistyczny, buehehe... toż to IV RP właśnie :) )
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 31, 2007, 12:53:24 am
Bo to oficjalnie anarchia, pod koniec powieści się okazuje, że...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2007, 02:08:24 am
draco_volantus godzi sie dodać, że Card użył nazwy ansibl celowo, traktujac to jako formę hołdu złożonego LeGuin, zaś Jane i podobne jej istoty silnie kojarzą sie z Tworami F z "Solaris" (choć Card twierdzi, w wywiadzie do "NF", że jest to podobieństwo przypadkowe).

Swoją drogą Carda bym aż tak nie wychwalał. owszem jego powieści są niezłe psychologicznie i sprawnie napisane, ale... zarzuca mu się często pełen dezynwoltury stosunek do choćby pozorów naukowego prawdopodobieństwa, uproszczenia, naiwne rozwiażania fabularne... Jacek Dukaj na przykład stawia go wrecz w jednym rzędzie w Weberami i Bujoldami...

Cytuj
(Tak samo jak ustrój totalitarno-anarchistyczny, buehehe... toż to IV RP właśnie :) )

Watek tego ustroju rozwija szerzej Le Guin w opowiadaniu "Dzień przed rewolucją"; zaś sam ustrój niektórzy zachodni krytycy nazywają mianem "anarcho-taoism" (sic!).

Cytuj
Bo to oficjalnie anarchia, pod koniec powieści się okazuje, że...

Ale Szevek i tak tam wraca... ;)

ps. A wracając do tematu moim ulubionym pomysłem rodem z SF jest pomysł tzw. nanocyborgów - pomysł ten po raz pierwszy występuje u Mistrza, w "Wizji lokalnej", a noszą tam one miano ektoków; oraz typowy dla faantastyki cyberpunkowej i postcyberpunkowej pomysł uploadowania ludzkich umysłów do formy komputerowych "kopii" najwiecej uwagi poświeca temu tematowi Egan, acz nie on koncepcje tą wymyślił...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 31, 2007, 08:23:23 am
Na mnie wielkie wrażenie wywarły bystry. I podejrzewam, że takie coś zostanie wkrótce opracowane. Tylko nie będzię bezduszno-obiektywne jak chciał Lem, będzie kolejną zabawką w świecie Orwella...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Sierpień 31, 2007, 01:11:17 pm
Cytuj
Chyba najwydajniej użył go Orson Scott Card w cyklu swoich powieści o Enderze, gdzie filoty, najbardziej podstawowe (fikcyjne) cząstki wszechświata, tworzą sieć, po której energia (w tym wypadku informacje) przemieszczają się w czasie krótszym, niż najkrótszy odcinek czasu. W sieci tej zamieszkała niematerialna istota myśląca o imieniu Jane, powołana pierwotnie do życia przez królowe kopców. Miała ona być mentalnym pomostem między nimi a Enderem. Komunikacja via ansibl, jest w powieściach Carda ważnym narzędziem budującym dramaturgię, a Jane - pełnoprawnym bohaterem akcji.

Przeczytałem wszystko Le Guin i Grę Endera.

Dzięki, Smoku za to streszczenie Carda... Czytałam Grę Endera, na Mówcy umarłych poległam (i dobrze mi tak, trzeba było z krzykiem uciekać od czegoś co ma taki tytuł) i twój opis  utwierdza mnie w przekonaniu, że nie należy czytać nic więcej :P
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Sierpień 31, 2007, 01:45:38 pm
Hm, no, tego, Grę Endera czytałem i bardzo mi się podobała, a Mówcę umarłych zamierzam przeczytać w nieokreślonej przyszłości i mnie nie zniechęcicie  ;).



Z urządzeń/ pomysłów wymieniłbym triony z Obłoku Magellana (choć koncepcja zbliżona jest nieco do Internetu). Poza tym sporo ciekawych pomysłów/ urządzeń z Dzienników Gwiazdowych, chociażby ekskomunikator (podróż 28, wynalazek jednego z przodków Tichego) lub używanie cegły ogrzanej w stosie atomowym jako termoforu. No i cyberotyka  (Cyberiada) oraz przemysłowa seksualistyka (Wizja Lokalna)  ;):


Gdym wszedł po raz pierwszy do laboratorium przemysłowej seksualistyki, myślałem, że jestem w muzeum starych maszyn parowych czy pomp Jamesa Watta, bo się wszystko sapiąc poruszało tam i z powrotem, ale była to zwykła wzorcownia maszyn stupracyjnych, prymitywnych kopulatryc; sprowadzano je z różnych państw dla normalizacji i komparatystyki konwergencyjnej. Postumenty japońskie były z laki, malowane w kwiecie kwitnących wiśni. Niemieckie czysto funkcjonalne, bez żadnych ozdóbek, ich głowice bezszelestnie posuwały się w lśniących oliwą łożach, zaś specjaliści Knacka ekstropolowali z nich już następne generacje kopulatryc. Na ścianach widniały barwne wykresy tumescencji i detumescencji, jako też krzywe nasycenia orgiastycznego i szczytowania. Wszystko bardzo ciekawe (...)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 31, 2007, 02:40:42 pm
Gadajcie co chcecie, a wg mnie najwspanialszym wynalazkiem i tak jest Niezwycięzony...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 31, 2007, 03:36:51 pm
Cytuj
Na mnie wielkie wrażenie wywarły bystry. I podejrzewam, że takie coś zostanie wkrótce opracowane.

Bo też Mistrz w ich postaci nanotechnologię przewidział...

Cytuj
Czytałam Grę Endera, na Mówcy umarłych poległam (i dobrze mi tak, trzeba było z krzykiem uciekać od czegoś co ma taki tytuł) i twój opis  utwierdza mnie w przekonaniu, że nie należy czytać nic więcej :P

Też Cię zmęczyła ta przyszłość, gdzie do kontaktu z Obcymi ludzie zabieraja się w sposób wysoce nieprofesjonalny, a potem sie dziwują, że tragedia z tego wyszła? Mnie juz ten początek zniechęcił... To taka "SF bez S"...

Cytuj
Hm, no, tego, Grę Endera czytałem i bardzo mi się podobała

Bo cholernie wciąga i to przyznaję, ale ani Ender nie jest przekonujacy w roli strategicznego geniusza (te jego niby-odkrywcze manewry), ani sposób w jaki jego rodzeństwo po władze sięga, na zdrowy rozum nie ma sensu...

Cytuj
Z urządzeń/ pomysłów wymieniłbym triony z Obłoku Magellana (choć koncepcja zbliżona jest nieco do Internetu).

O świetne, to było, swietne, ale (IMHO) nie aż tak jak bystry i ektoki...

BTW: jakbyście (nie tylko Ty) mieli sobie wymyślić świat przyszłosci pełen wynalazków rodem z SF, to co by sie w nim znalazło?

Cytuj
No i cyberotyka  (Cyberiada) oraz przemysłowa seksualistyka (Wizja Lokalna)  ;)

Ty erotoman jakis jesteś ;)...

Cytuj
Gadajcie co chcecie, a wg mnie najwspanialszym wynalazkiem i tak jest Niezwycięzony...

Nie oskarżajcie mnie o zdradę ;), ale bardziej odpowiadał mi Enterprise ze "Star Trek: The Motion Picture"... :P

ps. a ze swoich ulubionych wynalazków dorzucę jeszcze pomysł "kraftunku" w "Perfekcyjnej niedoskonałości" Dukaja...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 31, 2007, 11:31:35 pm
Konwersotron cyklometryczny ze wzmocnieniem fazowym. Sam wymyśliłem, ale nie wiem, co to takiego.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 31, 2007, 11:48:00 pm
To jest urządzenie do pobudzania konwersacji. Składa się z flaszki i kieliszków. Cykliczność polega - no wiadomo, nie musze tłumaczyć. hej-siup, wzmocnienie fazowe polega na równoczesnym wygłaszaniu kwestii, przez co następuje ich wzmocnienie w fazie. Po pewnym czasie zwykle jedna faza zanika, wówczas jest to konwersotron zdegenerowany, tzw półfalowy. Jeśli zanikną obie fazy mamy doczynienia z konwersotronem opuszczonym, zwanym tez sierocym. Sa też modele szkolno-ćwiczebne, jednoosobowe.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Sierpień 31, 2007, 11:52:50 pm
 ;D

gra endera wciąga, że antenki jeno z błocka wystają.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2007, 12:10:04 am
;D ;D ;D

A wracając do tematu... Wspomnę o jeszcze dwóch pasjonujących pomysłach rodem z SF...

Pierwszy to dom z powieści "Hyperion" Dana Simmonsa. A właściwie "dom" istniejący tylko wirtualnie, bo każdy jego pokój znajduje się na innej planecie, lecz połączone sa ze sobą w jedna całość "wrotami" służącymi do teleportacji między nimi...  (Teleportacja ta jest tam zresztą znacznie lepiej uzasadniona od strony naukowej niż w nieszczęsnym "StarGate" i pozwala obejść prtędkość światła bez wprowadzania problematycznych napędów FTL. A samą powieść gorąco polecam.)

Drugi pomysł pochodzi z "Arki odkupienia" (wspominanego już przeze mnie do znudzenia ;) Reynoldsa). Otrzymujemy tam wątek kompozytora, który przemierza Wszechświat, jak nalezy, z predkością podświetlną. by oblecieć wszystkie jego "cuda" np. pewne słynne "miasto" złożone ze stacji orbitalnych, i podziwiając je doznawać natchnienia do skomponowania dzieła swego zycia, monumentalnej symfonii przedstawiającej rozkwitanie ludzkiej cywilizacji w Kosmosie. Smaczku dodajw tej jego "artystycznej pielgrzymce" fakt, że nigdy nie wie czy na miejscu spotka to czego oczekiwał (np. kwitnące osiedle dawno mogło się zmienić w wymarłą ruinę), nigdy też nie wie czy po drodze nie natknie się na jakiś nowy "cud" jakiego się nie spodziewał, bowiem z racji paradoksów einsteinowskich, poza jego statkiem mijają setki lat... Muszę przyznać, że pomysł tej "pielgrzymki" (w której artysta dodatkowo znosi po drodze liczne niewygody, bo nie jest to komfortowy lot a'la "Star Trek") oddziałał na mnie bardzo silnie...

EDIT:
Cytuj
gra endera wciąga, że antenki jeno z błocka wystają.

Wciąga, ale od dobrej SF oczekuję więcej. Od arcydzieła literackiego tym bardziej. (Choć sam portret psychologiczny tytułowego bohatera jest świetny.)

(Antenki? Kolega Andorianin?)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 01, 2007, 10:59:54 am
Teleportacja uzasadniona naukowo? Eh, khm,.. mów do mnie jeszcze :P
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 01, 2007, 11:17:18 am
mnie już prędkość podświetlna rozwala.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 01, 2007, 11:53:50 am
Cytuj
Teleportacja uzasadniona naukowo? Eh, khm,.. mów do mnie jeszcze :P
.. Za taką rozmową
tęskniłem lata... Każde twoje słowo
słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze -

więc mówię:

http://www.engadget.com/2006/10/05/danish-scientists-achieve-advanced-quantum-teleportation/

edit, i jeszcze apropos wynalazków, mikropy pamiętacie (to z Pokoju na Ziemi, Lema oczywiście)?
Ten jest jeszcze z lekka niedopracowany, ale powiadam Wam, strzeżcie się...
(Ostatnia WiŻ)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/mikrop.jpg)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/mikrop2.jpg)

edit: i jeszcze filmiki, w ogóle sporo o tym i pokrewnych jest w necie:

http://www.technologyreview.com/player/07/07/19Ross/2.aspx
http://www.technologyreview.com/player/07/07/19Ross/1.aspx

artykuły: http://robotics.eecs.berkeley.edu/~ronf/MFI/ (ten superowy)
http://www.technologyreview.com/Infotech/19068/page2/
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Wrzesień 01, 2007, 01:17:02 pm
Cytuj
To jest urządzenie do pobudzania konwersacji. Składa się z flaszki i kieliszków. Cykliczność polega - no wiadomo, nie musze tłumaczyć. hej-siup, wzmocnienie fazowe polega na równoczesnym wygłaszaniu kwestii, przez co następuje ich wzmocnienie w fazie. Po pewnym czasie zwykle jedna faza zanika, wówczas jest to konwersotron zdegenerowany, tzw półfalowy. Jeśli zanikną obie fazy mamy doczynienia z konwersotronem opuszczonym, zwanym tez sierocym. Sa też modele szkolno-ćwiczebne, jednoosobowe.

dobrze gada, dać mu wódki! :D
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 01, 2007, 02:43:35 pm
Cytuj
Teleportacja uzasadniona naukowo? Eh, khm,.. mów do mnie jeszcze :P

Chodziło tam o teleportację kwantową...

Cytuj
mnie już prędkość podświetlna rozwala.

Pod? chyba nadświetlna byłaby nieprawdopodobna. Prędkość podświetlna to prędkość mniejsza od prędkości światła, czyli w pełni zgodna z Teorią Względności i nie wymagająca nijakiego stosowania wormholi, ani wprowadzania z d*** wziętej "hiperprzestrzeni".... :P

Cytuj
więc mówię:

http://www.engadget.com/2006/10/05/danish-scientists-achieve-advanced-quantum-teleportation/

O to, to to...

Cytuj
i jeszcze apropos wynalazków,
Ten jest jeszcze z lekka niedopracowany, ale powiadam Wam, strzeżcie się...
(Ostatnia WiŻ)

Heh, w jednym z niuelicznych dajacych sie oglądac odcinków "Z Archiwum X" był pomysł sond von Neumanna wysłanych przez Obcych na Ziemie, które zamaskowały się w postaci owadów (tam konkretnie:  karaluchów). Odcinek ten był na tyle poprawną SF (choć zbudowaną na schematach archaicznych, bo "złotowiecznych"), że obejrzałem go z niejką przyjemnością...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Wrzesień 01, 2007, 10:19:10 pm
Cytuj
Cytuj
No i cyberotyka  (Cyberiada) oraz przemysłowa seksualistyka (Wizja Lokalna)  ;)

Ty erotoman jakis jesteś ;)...
Wiek dojrzewania  ::) ...

Cytuj
gra endera wciąga, że antenki jeno z błocka wystają.
Tak jest.

Cytuj
To jest urządzenie do pobudzania konwersacji. Składa się z flaszki i kieliszków. Cykliczność polega - no wiadomo, nie musze tłumaczyć. hej-siup, wzmocnienie fazowe polega na równoczesnym wygłaszaniu kwestii, przez co następuje ich wzmocnienie w fazie. (...)
 ;D Brawo!

Wracając do Endera - nic nie poradzę na to, że mi się podobało. Strona psychologiczna - kształtowanie osobowości itd. - rzeczywiście dobra (przynajmniej moim zdaniem).

Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 02, 2007, 12:31:00 pm
Tak czy inaczej, z tego co piszą, (tu: http://robotics.eecs.berkeley.edu/~ronf/MFI/), to ta mucha jeszcze nie lata... chyba że źle zrozumiałem?

Heh, przynajmniej procedura projektowa brzmi znajomo. Grant dostali w 1998, cały 2001 badali profil skrzydła, w 2002 zmienili stal na włókno węglowe... Eh... TO jest właśnie 'duże tempo współczesnej nauki' :)

W projekcie w którym pracuję naukowo moi znajomi przez rok produkowali sobie stanowisko do eksperymentu...
Szybko nie jest :) Ale skutecznie... przynajmniej czasem :)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 02, 2007, 12:41:49 pm
Kawał z brodą o adwokacie powracającym z sanatorium i pytającego syna, też adwokata, jak się mają sprawy, które pozostawił odchodząc zapewne znasz ;). Pracę trzeba szanować. Poza tym założe się, że inne ośrodki, mniej rzucające się w oczy, dawno już taką muchę latającą mają ;).

edit: O, taką:

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/fly.jpg)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 03, 2007, 01:15:01 am
Cytuj
Wiek dojrzewania  ::) ...

A, to wszystko wyjaśnia ;)...

Cytuj
Wracając do Endera - nic nie poradzę na to, że mi się podobało. Strona psychologiczna - kształtowanie osobowości itd. - rzeczywiście dobra (przynajmniej moim zdaniem).

Tu się zgodzę. Portert psychologiczny genialnego dziecka i jego bolesnego dorastania "odrobiony" znakomicie"... I w sumie to jedyna zaleta tej powiesci...

Cytuj
Eh... TO jest właśnie 'duże tempo współczesnej nauki' :)

Sugerujesz, ze byłoby mozliwe szybsze tempo? Czy przeciwnie, że skomplikowanie obecnych badań na szybsze tempo już nie pozwala?

Cytuj
Kawał z brodą o adwokacie powracającym z sanatorium i pytającego syna, też adwokata, jak się mają sprawy, które pozostawił odchodząc zapewne znasz ;).

A kto nie zna?? ;)

Cytuj
Poza tym założe się, że inne ośrodki, mniej rzucające się w oczy, dawno już taką muchę latającą mają ;).

Teorie rodem ze wspomnianego "Z Archiwum X" wiecznie żywe? ;) Chociaż... Who knows...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 03, 2007, 04:29:13 pm
Twierdzę, że doskonale rozumiem trud i tempo badań... Tyle tylko. Szacunku dla pracy na pewno mi nie brakuje :)
Jeśli chodzi o muchę, to gorąco kibicuję :)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 03, 2007, 05:30:50 pm
Cytuj
Twierdzę, że doskonale rozumiem trud i tempo badań... Tyle tylko.

Jeśli rozumiem, chodzi Ci o to, że w czasach obecnych wszelkie dziedziny nauki i techniki tak się rozwineły, że:
1. wszelki trud majacy na celu stworzenie/odkrycie czegos nowego jest długotrwały
2. praca taka jest trudem (siła rzeczy) zespołowym
Pracujący w zaciszu przydomowej szopy geniusze wynajdujący (w szybkim tempie) "cudności" w chwili obecnej pasują już tylko do uroczych komedii SF typu "Powrotu do przeszłosci"...

Jeśli to miałeś na myśli, to zgadzam się...

Cytuj
Jeśli chodzi o muchę, to gorąco kibicuję :)

Jak pewnie wszyscy rozkochani w postepie naukowym i nowych technologicznych "zabawkach" (w tym i ja :)).
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 03, 2007, 09:57:09 pm
Cóż, istnienie geniuszy to dla mnie niepodważalny fakt. Nawet znam kilku. Istotnie, takie "wielkie wynalazki" czynione na pniu trudno sobie wyobrazić, ale nie będę przekreślał - to możliwe. Nawet w pracach dużego zespołu naukowców postęp, prawdziwy postęp, dokonuje się zazwyczaj za sprawą tego, że ktoś, mówiąc wprost, coś wymyślił. A więc dokonał aktu stworzenia czegoś istotnie nowego, miał przebłysk geniuszu. Może po prostu nie jest obecnie tak istotna separacja - pracuje się w ekipach wieloosobowych - pojedyńczy geniusze są motorami napędowymi zespołów.
I tak to jest...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 03, 2007, 10:52:50 pm
Cytuj
Cóż, istnienie geniuszy to dla mnie niepodważalny fakt. Nawet znam kilku. Istotnie, takie "wielkie wynalazki" czynione na pniu trudno sobie wyobrazić, ale nie będę przekreślał - to możliwe. Nawet w pracach dużego zespołu naukowców postęp, prawdziwy postęp, dokonuje się zazwyczaj za sprawą tego, że ktoś, mówiąc wprost, coś wymyślił. A więc dokonał aktu stworzenia czegoś istotnie nowego, miał przebłysk geniuszu. Może po prostu nie jest obecnie tak istotna separacja - pracuje się w ekipach wieloosobowych - pojedyńczy geniusze są motorami napędowymi zespołów.
I tak to jest...

Wniosek stąd, że jeśłi kiedyś prace obliczeniowe, bieżący nadzór nad eksperymentami itp. będzie mozna "zwalić" na komputery, a pracę fizyczną na roboty (automaty) czas samotnych geniuszy powróci...

BTW: nigdy nie twierdziłem, że geniusze przestali istniec... Twierdziłem tylko, ze dzis nawet geniusz potrzebuje zespołu, sprzętu i zaplecza finansowego...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 04, 2007, 12:05:26 am
Cytuj
Za taką rozmową
tęskniłem lata... Każde twoje słowo
słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze -

Ależ wedle życzenia. Zaczynajmy:

Teleportacja kwantowa- wbrew nazwie nie polega na fizycznym przenoszeniu czegokolwiek (!) [ch8222]Przeniesiony[ch8221] zostaje jedynie stan kwantowy cząstki. A trzeba wiedzieć, że w mechanice kwantowej cząstki o identycznym stanie kwantowym są nierozróżnialne (inaczej niż w mechanice klasycznej, gdzie teoretycznie zawsze możemy rozróżnić dwie identyczne cząstki). Jeśli więc przykładowo dwie cząstki zamienią się wszystkimi liczbami kwantowymi[ch8230] albo inny przykład- mamy nierozróżnialnych prezydenta i premiera. Powiedzmy, że w danym momencie mają różne krawaty. Jeśli teraz zamienią się tymi krawatami, to tak jakby jednego z nich przenieść w miejsce drugiego i vice versa. Sytuacje te są nierozróżnialne w tym sensie, że nie jesteśmy w stanie wykonać pomiaru który by rozstrzygną, czy faktycznie zamienili się miejscami czy nie. Nam to wszystko jedno, im pewnie nie.

Podsumowanie- teleportacja kwantowa pozwala na przesłanie stanu kwantowego prezydenta, podczas gdy on sam pozostaje nieruchomy. Nie może tym samym służyć do przenoszenia ludzi na pokład statku Enterprise.

Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2007, 02:14:55 am
Cytuj
Teleportacja kwantowa- wbrew nazwie nie polega na fizycznym przenoszeniu czegokolwiek (!) [ch8222]Przeniesiony[ch8221] zostaje jedynie stan kwantowy cząstki. A trzeba wiedzieć, że w mechanice kwantowej cząstki o identycznym stanie kwantowym są nierozróżnialne (inaczej niż w mechanice klasycznej, gdzie teoretycznie zawsze możemy rozróżnić dwie identyczne cząstki). Jeśli więc przykładowo dwie cząstki zamienią się wszystkimi liczbami kwantowymi[ch8230] albo inny przykład- mamy nierozróżnialnych prezydenta i premiera. Powiedzmy, że w danym momencie mają różne krawaty. Jeśli teraz zamienią się tymi krawatami, to tak jakby jednego z nich przenieść w miejsce drugiego i vice versa. Sytuacje te są nierozróżnialne w tym sensie, że nie jesteśmy w stanie wykonać pomiaru który by rozstrzygną, czy faktycznie zamienili się miejscami czy nie. Nam to wszystko jedno, im pewnie nie.
Podsumowanie- teleportacja kwantowa pozwala na przesłanie stanu kwantowego prezydenta, podczas gdy on sam pozostaje nieruchomy. Nie może tym samym służyć do przenoszenia ludzi na pokład statku Enterprise.

Owszem. Problem jednak w tym, że nie znamy możłiwości zmierzenia stanu kwantowego bez unicestwienia "mierzonego" obiektu... Czyli niszcząc "oryginalnego prezydenta" dostajemy identyczna (od najniższego poziomu począwszy) "kopię" (czy jest więc ona tożsama z oryginałem, czy nie pozostaje tylko kwestia metafizycznych interpretacji).

Skądinąd w wypadku serialu "Star Trek" pomysł na teleportacje jest inny, tam materialny obiekt na zasadzie będącej niby rozwinięciem zasady zawartej we wzorze E = mc2, zmieniony zostaje w strumień energii, który zostaje przesłany do celu i następnie ponownie zmieniony w materię (co zresztą cokolwiek gwałci drugą zasadę termodynamiki). Ma to być możliwe dzięki przyszłym odkryciom w (serialowej) fizyce (co w SF jest dopuszczalne - vide jauntowanie w powieści "Gwiazdy, moje przeznaczenie", czy łamiace znane nam prawa fizyki możliwosci Oceanu Solaris).
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 04, 2007, 08:56:00 am
Jak napisał Q to ja też tak to zrozumiałem, że teleportacja elektronu czy protonu polega na tym, że obiekt identyczny (czyli w świecie kwantów taki sam=ten sam) gdzies sie pojawia, a oryginał niknie. Był jakiś czas temu duży artykuł w ŚN na ten temat, ale widze że sprawa poszła do przodu, skoro teleportuje się całe obłoki cząstek a nie pojedyncze protony czy elektrony. Tym niemniej z niejaką przykrością przyznaję Macro, że w stosunku do złozonego obiektu to chyba niemozliwe, ze względu na konieczność rozłożenia go na czynniki pierwsze przed teleportacją, czyli obiekt żywy w momencie teleportacji byłby juz tylko chmurką elektronów i protonów, która to chmurka pojawiłaby sie na drugim końcu kabelka. to ja już wolę tradycyjnie podróżować, stopem, czy pociągiem.

Z premierem i prezydentem to nie wiem. Moim zdaniem oni się składaja głównie z "ciemnej" materii o której obecnie nic nie wiadomo poza tym, że jest jej więcej o czynnik 10 od zwykłej... ;)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Wrzesień 04, 2007, 10:59:56 am
Macro, a czy ta "teleportacja" nie mogłaby służyć do natychmiastowego przekazywania informacji? Jeżeli by na przykład dany stan cząstki wynosił 1 a inny 0, to dane można by przenosić w czasie zerowym...  jeśli dobrze kombinuję  ;)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2007, 12:09:36 pm
Cytuj
Jak napisał Q to ja też tak to zrozumiałem, że teleportacja elektronu czy protonu polega na tym, że obiekt identyczny (czyli w świecie kwantów taki sam=ten sam) gdzies sie pojawia, a oryginał niknie.

Oryginalna cząstka nie niknie w tym wypadku...

Cytuj
Był jakiś czas temu duży artykuł w ŚN na ten temat, ale widze że sprawa poszła do przodu, skoro teleportuje się całe obłoki cząstek a nie pojedyncze protony czy elektrony. Tym niemniej z niejaką przykrością przyznaję Macro, że w stosunku do złozonego obiektu to chyba niemozliwe, ze względu na konieczność rozłożenia go na czynniki pierwsze przed teleportacją, czyli obiekt żywy w momencie teleportacji byłby juz tylko chmurką elektronów i protonów, która to chmurka pojawiłaby sie na drugim końcu kabelka. to ja już wolę tradycyjnie podróżować, stopem, czy pociągiem.

Otóż nie. Orginalny obiekt zostałby rozbity na chmurkę cząstek elementarnych (i to nawet elementarniejszych niz protony), ale po drugiej stronie z przygotowanych zawczasu cząstek elementarnych postaje odtworzony obiekt. Jak czytać to dokładnie:P

Cytuj
Z premierem i prezydentem to nie wiem. Moim zdaniem oni się składaja głównie z "ciemnej" materii o której obecnie nic nie wiadomo poza tym, że jest jej więcej o czynnik 10 od zwykłej... ;)

Ciemni Lordowie z ciemnej materii? ;)

Cytuj
Macro, a czy ta "teleportacja" nie mogłaby służyć do natychmiastowego przekazywania informacji? Jeżeli by na przykład dany stan cząstki wynosił 1 a inny 0, to dane można by przenosić w czasie zerowym...  jeśli dobrze kombinuję  ;)

Owszem, i na tym pomyśle Le Guin oparła właśnie koncepcję w/w ansibla.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 04, 2007, 03:49:45 pm
Jeszcze odnośnie tej teleportacji całkiem nieźle jest ten temat opracowany (to naprawdę rzadkość!!) w Wikipedii. Polecam poczytać, żeby potem nie opowiadać bzdur.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Teleportacja_kwantowa
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2007, 03:57:57 pm
Cytuj
Jeszcze odnośnie tej teleportacji całkiem nieźle jest ten temat opracowany (to naprawdę rzadkość!!) w Wikipedii. Polecam poczytać, żeby potem nie opowiadać bzdur.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Teleportacja_kwantowa

 :o :o :o Noo, przyznać muszę, że zdumiony jestem. Artykuł na takim poziomie w Wikipedii. SZOK! (bardzo miły zresztą). Brawa dla autora.
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 04, 2007, 04:00:26 pm
Przepisany z angielskiej wersji ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2007, 04:02:44 pm
Cytuj
Przepisany z angielskiej wersji ;D ;D ;D

Powiedziałem "dla autora", nie "dla kopisty" :P
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 04, 2007, 04:09:08 pm
W angielskiej wersji jest akurat bardzo dużo dobrych artykułów, to tylko u nas każdy się kończy formułką: "ten artykuł wymaga dopracowania" albo "to jest tylko zalążek artykułu"  :P
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2007, 05:39:34 pm
Cytuj
W angielskiej wersji jest akurat bardzo dużo dobrych artykułów

Wiem. Czytam ja b. często, linkuję często, a i sam coś do niej wnoszę czasami...

Cytuj
to tylko u nas każdy się kończy formułką: "ten artykuł wymaga dopracowania" albo "to jest tylko zalążek artykułu"  :P

Bo też nasza wersja jest "młodsza" i chyba przez większych amatorów robiona...



Edit: dorwałem w końcu opis tej chałupy, od której się nasza teleportacyjna dyskusja zaczęła:

"Mój dom ma trzydzieści osiem pokoi na trzydziestu sześciu planetach. Żadnych drzwi: łukowo sklepione przejścia są jednocześnie portalami transmiterów. Niektóre przesłaniają mleczne zasłony, inne są otwarte dla każdego. Każdy pokój ma wielkie okna, a w co najmniej dwóch ścianach znajdują się portale. Siedząc w wielkiej jadalni na Renesansie, widzę brązowozłociste niebo i grynszpanowe wieżyce twierdzy wzniesionej na skałach poniżej wulkanicznego szczytu, na którym jestem. Wystarczy jednak, bym zwrócił głowę w lewo, ku wejściu do najbliższego transmitera, a moim oczom ukaże się wyłożona białym dywanem podłoga pokoju gościnnego na Nigdy Więcej, za nią zaś spienione fale Morza Edgara Allana, rozbijające się z hukiem na pionowych ścianach Przylądka Prospera. Z biblioteki roztacza się panorama lodowców i zielonego nieba Nordholmu, ale uczyniwszy zaledwie dziesięć kroków, mogę zejść do zacisznego gabinetu na szczycie wieży w Karakorum, skąd często podziwiam skaliste zbocza i poszarpane wierzchołki wznoszące się w odległości dwóch tysięcy kilometrów od najbliższej ludzkiej siedziby w Republice Jamnu na Denebie Drei.
Obszerna sypialnia, którą dzielę z Helendą, kołysze się łagodnie na konarach trzystumetrowego Światodrzewa na zamieszkanej przez templariuszy Bożej Kniei i ma bezpośrednie połączenie z solarium usytuowanym na Hebronie, na jednej z jego słonych równin. Rzecz jasna, nie otaczamy się wyłącznie głuszą; jeden ze średnich pokojów sąsiaduje z lądowiskiem śmigaczy na 138. piętrze jednej z wieżyc na Pierwszej Tau Ceti, nasze patio zaś jest położone na tarasie w najstarszej, niezwykle rojnej i gwarnej części Nowej Jerozolimy. Architekt - uczeń legendarnego Miliona DeHaVre - zawarł w projekcie kilka żarcików: schody prowadzące w dół na szczyt wieży, bezpośrednie połączenie jej z pokojem rekreacyjnym na jednym z najniższych poziomów Kopca na Lususie, a przede wszystkim przeznaczona dla gości łazienka z miską klozetową, bidetem, umywalką i kabiną prysznicową zainstalowanymi na pozbawionej wszelkich ścian tratwie, dryfującej po fioletowych wodach Mare Infinitum.
Początkowo trochę przeszkadzały mi nagłe zmiany ciążenia przy przechodzeniu z pokoju do pokoju, ale szybko przyzwyczaiłem się do tego, odruchowo napinając mięśnie przed wkroczeniem na Lususa, Hebron i Sol Draconis Septem, gdzie przekraczająca ziemski standard grawitacja była dwu- a nawet trzykrotnie większa niż na pozostałych planetach."


Simmons, "Hyperion", oczywiście

Położona jednak na mniej niż 100 planetach :P
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 06, 2007, 02:25:04 pm
Cytuj
Cytuj
mnie już prędkość podświetlna rozwala.

Pod? chyba nadświetlna byłaby nieprawdopodobna. Prędkość podświetlna to prędkość mniejsza od prędkości światła, czyli w pełni zgodna z Teorią Względności i nie wymagająca nijakiego stosowania wormholi, ani wprowadzania z d*** wziętej "hiperprzestrzeni".... :P

miałem na myśli taką prędkość, gdzie czas zwalnia prawie do zera, czyli tuż podświetlną i że leci z tą prędkością człowiek...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 06, 2007, 03:13:35 pm
Nie widzę sensu pisania artykułów, których nie wyjaśnia się w dostatecznym stopniu.
I tak na przykład w zdaniu:"Maksymalnie splątane części dwukubitowego stanu kwantowego są dostarczane do Alicji oraz do Boba" nie rozumiem co to znaczy: splątane, maksymalnie splątane, stan kwantowy, dwukubitowy stan kwantowy... etc.

I akurat to, że wiem co to dwuwymiarowa przestrzeń Hilberta, specjalnie mi nie pomaga :)
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 06, 2007, 05:00:59 pm
Cytuj
Macro, a czy ta "teleportacja" nie mogłaby służyć do natychmiastowego przekazywania informacji?
Chyba konieczny jest "zwykły" kanał informacyjny do zaistnienia tego zjawiska...
Tytuł: Re: Twoje najulubieńsze urządzenie/pomysł z książe
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 06, 2007, 09:21:51 pm
Cytuj
miałem na myśli taką prędkość, gdzie czas zwalnia prawie do zera, czyli tuż podświetlną i że leci z tą prędkością człowiek...

Dla mnie prędkość podświetlna, to prędkość zbliżona do prędkosci światła.. Nie powiedziałem jak bardzo zbliżona... Nie mówiłem czy to 75%c czy 99,9%c...

Cytuj
Nie widzę sensu pisania artykułów, których nie wyjaśnia się w dostatecznym stopniu.
I tak na przykład w zdaniu:"Maksymalnie splątane części dwukubitowego stanu kwantowego są dostarczane do Alicji oraz do Boba" nie rozumiem co to znaczy: splątane, maksymalnie splątane, stan kwantowy, dwukubitowy stan kwantowy... etc.

I akurat to, że wiem co to dwuwymiarowa przestrzeń Hilberta, specjalnie mi nie pomaga :)

B. czepialski ostatnio jesteś. Zamiast zauważać pozytywne strony zjawisk patrzysz, do czego sie przy... czepić. ;)