Stanisław Lem - Forum

Polski => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Stanisław Remuszko w Marzec 12, 2015, 08:37:30 pm

Tytuł: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 12, 2015, 08:37:30 pm
Jest taki wątek: "Życzonka". Trudno rzec: "Pożegnanka". Lecz żegnać (się oraz Innych) też czasem trzeba.
http://www.rp.pl/artykul/9148,1185773-Nie-zyje-Terry-Pratchett.html (http://www.rp.pl/artykul/9148,1185773-Nie-zyje-Terry-Pratchett.html)
Zwłaszcza że, zwłaszcza w ostatnim roku, biorą nader wyraziście z mojej półki...
VOJGM
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 12, 2015, 10:01:24 pm
Nie-zyje-Terry-Pratchett

Wiem (http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=6&topic=3126&page=10#msg288187) już.

I nawet zdążyłem tą wieścią się podzielić...
http://www.forum.fahrenheit.net.pl/viewtopic.php?f=10&t=3997&start=270#p377135 (http://www.forum.fahrenheit.net.pl/viewtopic.php?f=10&t=3997&start=270#p377135)

Cóż, nie byłem wielkim fanem Zmarłego, ale coś tam czytałem... Sądzę, ze najlepiej pożegnam Go jego własnym cytatem:

"A potem nie było już nic, jedynie ruiny lasu i dryfująca wolno z wiatrem chmura kurzu na horyzoncie. I siedząca na nierównym, omszałym kamieniu milowym czarna i obszarpana postać. Był to ten, którego niesłusznie się przeklina, który budzi lęk i trwogę, ale który jest jedynym przyjacielem nędzarza i najlepszym lekarzem śmiertelnie rannego."
"Kolor magii"
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 24, 2015, 10:10:23 pm
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/wladyslaw-bartoszewski-nie-zyje,536543.html
Pomijając wszystko inne - był przyjacielem Lema.
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 25, 2015, 12:31:12 am
Bardzo smutna wieść. Pan Bartoszewski był wielkim mądrym człowiekiem i patriotą. Daj Boże każdemu taką formę w wieku 92 lat i wcześniej...
r.
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 25, 2015, 02:14:32 am
John Nash z żoną zginęli w wypadku:
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/491216,nie-zyje-noblista-john-nash-pierwowzor-bohatera-filmu-piekny-umysl.html
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 25, 2015, 02:43:52 pm
John Nash z żoną zginęli w wypadku:
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/491216,nie-zyje-noblista-john-nash-pierwowzor-bohatera-filmu-piekny-umysl.html
Człowiek, który tyle przeszedł, ginie z powodu niezapięcia pasów bezpieczeństwa w taksówce...
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 26, 2015, 12:22:27 am
W istocie jest w tym jakiś podszyty bezosobową ironią tragizm, który zdumiewa i skłania do zadumy...

I jeszcze tak mi się jakoś "Kongres..." przypomniał:

"Kryterium zdrowego rozsądku nie jest do historii ludzkiej stosowalne. Czy Averroes, Kant, Sokrates, Newton, Voltaire uwierzyliby, że w wieku dwudziestym plagą miast, trucicielem płuc, masowym mordercą, przedmiotem kultu stanie się blaszany wózek na kółkach? I że ludzie będą woleli ginąć w nim, roztrzaskiwani podczas masowych weekendowych wyjazdów, aniżeli siedzieć cało w domu?"
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 27, 2015, 05:08:23 pm
W sumie Term, to jesteś bardzo niematemetyczny w tym, co napisałeś ;)
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 30, 2015, 04:41:20 pm
W sumie Term, to jesteś bardzo niematemetyczny w tym, co napisałeś ;)
Aż mi się głupio zrobiło i postanowiłem klęczeć trzy dni z poradnikiem Bronsztajna & Siemiendiajewa w dłoniach złożonych jak do pacierza... (dlatego odpowiadam dopiero dziś).
Mam nadzieję, że pomogło
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 30, 2015, 05:16:26 pm
Myślę, że nie pomoże...
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 30, 2015, 11:27:30 pm
postanowiłem klęczeć trzy dni z poradnikiem Bronsztajna & Siemiendiajewa w dłoniach złożonych jak do pacierza...

Ale, że na grochu (http://mathworld.wolfram.com/BeanCurve.html)?
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 30, 2015, 11:57:17 pm
postanowiłem klęczeć trzy dni z poradnikiem Bronsztajna & Siemiendiajewa w dłoniach złożonych jak do pacierza...

Ale, że na grochu (http://mathworld.wolfram.com/BeanCurve.html)?
Ale, ze na fasoli? :-\;)
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 31, 2015, 12:18:47 am
Jak byłem mały, to klęczałem na grochu.
R.
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 31, 2015, 01:05:19 am
Ale, ze na fasoli? :-\;)

Miastowy jestem, mam prawo nie odróżniać kaczek od gęsi ;).
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Czerwiec 09, 2015, 05:03:54 pm
postanowiłem klęczeć trzy dni z poradnikiem Bronsztajna & Siemiendiajewa w dłoniach złożonych jak do pacierza...

Ale, że na grochu (http://mathworld.wolfram.com/BeanCurve.html)?
Ależ fajna curva, dzięki
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 09, 2015, 07:30:23 pm
Jak byłem mały, to klęczałem na grochu.
R.
Teraz, jak jestem duży, to klęczę na kokosach!
Tytuł: Re: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 12, 2015, 12:01:24 am
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/christopher-lee-nie-zyje,550450.html

Legenda kina fantastycznego... Potwór Frankensteina, Kharis-mumia, Fu Manchu, Dracula, Scaramanga, Saruman, hrabia Dooku... (Skądinąd pięknego wieku dożył.)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 11, 2016, 06:04:11 pm
Bowiemu się zmarło :(.

Duncan Jones wrzucił, z tej smutnej okazji, w roli pożegnania, swoje zdjęcie z ojcem, sprzed lat:
(https://pbs.twimg.com/media/CYa6hjaWEAEzMMK.jpg)
https://twitter.com/ManMadeMoon/status/686441083648212992
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 11, 2016, 09:27:45 pm
Pijąc wprost do Twej sentencji: w moim umyśle pan nieboszczyk ś. p. był nikim, ponieważ nigdy go nie słyszałem i nie mam o jego twórczości ŻADNEGO zdania.
Słyszałem, rzecz jasna (zwłaszcza dziś) opinie diametralnie różne od mojej, i jedyne, na co chętnie przystanę, to to, że był człowiekiem wybitnym, skoro tak wielu ludzi tak mówi.
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 12, 2016, 06:55:09 pm
A Ty w ogóle znasz jakieś zespoły, muzyków?
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 12, 2016, 07:35:46 pm
Osobiście nie znam, ale z radia i z płyt znam jakąś prehistorię: Bitlów, Skaldów, trochę Stonsów,  Czerwone Fujary, Homoniewiadomo Freddiego nieboszczyka (cudnie śpiewał), Abbę, pamiętam 2+1 i pewnie wiele innych, tylko trzeba mi przypomnieć. Muzyką NIGDY się nie pasjonowałem  Z klasycznej - barok, także Mozart. Aha, i pana Lutosławskiego kiedyś mieliśmy honor z Żoną gościć na kolacji, ale ni w ząb nie pojąłem tego, co usiłował mi wytłumaczyć. Młotkiem byłem, jezdem i pozostanę :-(
Po mojemu dobra melodia to jest taka, której frazy potrafisz zanucić, lub przynajmniej brzmią ci w głowie. Dzisiejsza muzyka pop jest pod tym względem ganc inna niż w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. W Polsce i na świecie.
R.
pjes: rzecz jasna, oceny zależą od stopnia muzykalności. Taki pan profesor Strzembosz na przykład mawia, że nigdy nie wyszedł poza pierwszy stopień...
pjes II: Ty, ale czemu akurat o ZESPOŁY pytasz? Pan Bowie był zespołem?
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 12, 2016, 09:57:55 pm
Pytam się, żeby utwierdzić się w przekonaniu z tym torfem (pytałem też o muzyków).
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 12, 2016, 10:02:00 pm
Tortowa aluzja za trudna :-(
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 20, 2016, 12:56:20 pm
Eco...
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/nie-zyje-umberto-eco-mial-84-lata,620918.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 20, 2016, 01:20:33 pm
Autor Światowego Arcydzieła: "Imię róży"...
Smutne dzięki, Kju...
R.

http://wyborcza.pl/1,75475,19654025,umberto-eco-nie-zyje-autor-imienia-rozy-mial-84-lata.html

pjes: czy Mistrz kiedykolwiek odniósł się do "Imienia róży"?
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 20, 2016, 06:37:37 pm
czy Mistrz kiedykolwiek odniósł się do "Imienia róży"?

Tak. Nie pamiętam kiedy, ani gdzie, ale wyraził był kiedyś zazdrość, że nie on owo "Imię..." napisał.

Aha: pamiętam też, że w "Filozofii..." Mistrz się o Eco wypowiadał dość szeroko, ale nie pomnę czy owo zdanie tam padło.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 20, 2016, 07:33:23 pm
Dzięki, Kju. Dałem Ci do równego :-)
s.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 22, 2016, 02:18:48 pm
Wczoraj odeszła Żona Mistrza, Pani Barbara. Miała 86 lat...
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 22, 2016, 05:39:07 pm
Zawsze się zastanawiałem ile Pani Barbary było w Annie z "Obłoku..."...

ps. Epitafium z "GW":
http://wyborcza.pl/1,75410,19962398,barbara-lem-nie-zyje-wdowa-po-stanislawie-lemie-miala-86-lat.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 22, 2016, 07:10:11 pm
Bardzo smutna wiadomość :( .
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 26, 2016, 12:25:47 am
Wczoraj odeszła Żona Mistrza, Pani Barbara. Miała 86 lat...
R.

:'(   Szczere kondolencje dla reszty rodziny, bliskich i przyjaciół.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 10, 2016, 12:10:58 am
a wiedział ktoś skąd się wzięło nazwisko Eco?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19654303,pewnie-czytaliscie-imie-rozy-ale-czy-wiecie-skad-wzielo.html

a dla pana Remuszki mam ciekawy kower piosenki Bowiego:



Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 19, 2016, 12:19:42 am
Czy pan Bowi to ten astronauta?
Czy ten astronauta kogoś żegna?
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Maj 19, 2016, 08:25:34 pm
nie, to nie Bowie, to major Tom i żegna samego siebie  :)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 19, 2016, 08:56:30 pm
Panie Skrzacie, zastanawiałem się, czy nie spytać o to prywatnie, ale doszedłem do wniosku, że - skoro Pani Barbara Lemowa była dla Mistrza Kimś Zupełnie Wyjątkowym (zwłaszcza że przez pół wieku...) - nie będzie niczym niestosownym spytać, gdzie została pochowana. Pytam więc.
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 21, 2016, 08:53:36 am
Zginął odtwórca roli nowostartrekowego Chekova:
http://wyborcza.pl/7,75410,20269944,anton-yelchin-nie-zyje-aktor-grajacy-w-star-treku-chekhova.html
Dziwnie zabrzmi, ale poznawszy - pozostające w sferze hipotez - szczegóły wypadku doszedłem do wniosku, że to jest śmierć jak z "Pirxa":
http://www.treknews.net/2016/06/20/suv-that-killed-anton-yelchin-was-under-recall/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 01, 2016, 01:09:11 pm
Zmarł Alvin Toffler, futurolog, kontrowersyjna postać:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1666908,1,zmarl-alvin-toffler-wizjoner-doskonaly-czy-szarlatan.read
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 01, 2016, 03:13:33 pm
Zmarł Alvin Toffler, futurolog, kontrowersyjna postać:
No, to jedno można przewidzieć bez większego ryzyka błędu.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 01, 2016, 03:19:46 pm
Mam wrażenie, że kontrowersyjne były jego opinie, poglądy, prognozy, nie on sam jako człowiek (postać).
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 01, 2016, 04:27:58 pm
Mam wrażenie, że kontrowersyjne były jego opinie, poglądy, prognozy, nie on sam jako człowiek (postać).
R.
A co to jest "kontrowersyjna opinia" ? Taka, które idzie w poprzek opinii większości? Pytam, bo nie widzę w jego pomysłach nic kontrowersyjnego.
Tu, w miarę solidny opis jego koncepcji, choć tytuł artykułu wysilono na kontrowersyjny. :)
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/216104,1,jak-alvin-toffler-przewidzial-moherowe-berety.read (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/216104,1,jak-alvin-toffler-przewidzial-moherowe-berety.read)
Dawno temu czytałem "Trzecią falę". Niewiele pamiętam, ale jak dla mnie popełnił fundamentalny błąd ograniczając się do ostatnich 10 tysięcy lat.  A gdzie fala pierwsza - łowiecka?
Ta fala idzie w miliony lat i to w tym okresie ukształtował się ludzki mózg. I takim został. Takim go mamy, choć może i przyszły inne fale. Jak kto nie wierzy, niech wybierze się na jakąkolwiek wyprzedaż, promocję lub choćby tylko do lumpeksu. To naturalny żywioł współczesnych łowców.
Ludzie uwielbiają polować a ich motywacje są tak samo proste jak milion lat temu. Struktury się zmieniają, oczywistość, ale podstawowe ogniwo słabo się w nie wpisuje. Aż czasem grzytnie.  :)
Dlatego wolę Lema, bo on to widział.
Ale miło czasem poczytać optymisty. Nawet nieżyjącego.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 01, 2016, 06:05:28 pm
Kju, mam nadzieję, że nie zostawisz tych zaczepek Liva bez odpowiedzi...
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 01, 2016, 06:30:59 pm
Kju, mam nadzieję, że nie zostawisz tych zaczepek Liva bez odpowiedzi...
R.
Gdzie u mnie zaczepki? Podżegaczu wojenny.
No, jak pisałem - typowy łowca. W dodatku z nagonką  ;)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 01, 2016, 11:47:10 pm
Kju, mam nadzieję, że nie zostawisz tych zaczepek Liva bez odpowiedzi...

Ale cóż tu mogę napisać, zwł. traktując dość serio maksymę "de mortuis aut bene aut nihil", ponad to, co liv już rzekł, że Toffler bystry, ale Lem bystrzejszy? Że Toffler patrzył szeroko, ale Mistrz szerzej? Ponad to, co już pisałem o niemocy futurologii (więcej mówiącej o współczesności - jej trendach, związanych z nimi lękach i nadziejach - niż o przyszłości), irytując tym biednego Cetariana, miłośnika liniowych prognoz? No, mogę najwyżej dodać, że mędrzec zaangażowany, gorliwie szukający poklasku i doradzający wielkim tego świata wydaje mi się zawsze - czysto subiektywnie - bardziej podejrzany, niż ten, który tego nie czyni (stąd wolę Demokryta z Epikurem od Platona i Seneki). A także, iż trudno serio mówić o futurologii amerykańskiej (i nie tylko amerykańskiej, ale tam była najmodniejsza, najgłośniejsza), bez uwzględniania jej związków z kompleksem polityczno-biznesowo-militarnym właśnie* (bo kto niby RAND-a stworzył i dla kogo (http://en.wikipedia.org/wiki/RAND_Corporation)?). Co z jednej strony pokazuje jej konkretne służebności, z drugiej - sugeruje, iż jej prognozy mogą być samospełniające się, gdy mocodawcy za dobrą monetę je przyjmą, mogą też być na starcie formułowane tak, by się owym mocodawcom podobały (skąd do "Obłoku Magellana" konsultowanego, w trakcie pisania, z prof. Schaffem** nie tak daleko).

* W których to związkach źródło kontrowersji bym główne widział.

** Którego też można liczyć do futurologów, zresztą:
http://delibra.bg.polsl.pl/dlibra/doccontent?id=26961

Jednak tym chyba zakończę, że odeszła postać, co by nie gadać, znacząca i niegłupia, z której pracami zatknąłem się po raz pierwszy w latach '80 (nie dość, że dotarły do mnie w formie jakichś urywków, to przekraczały chyba mój ówczesny poziom percepcji, ale czytać próbowałem).
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 10, 2016, 01:26:04 pm
Coraz bardziej zaczyna do mnie docierać, jakimi GIGANTAMI PRACOWITOŚCI - niezależnie od innych niezwykłych talentów - byli tacy ludzie, jak Mistrz i zmarły wczoraj pan Wajda...
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 21, 2016, 10:59:03 pm
Nie mieli takich pokus jak trzaskanie postów na forum:)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 08, 2016, 11:32:33 pm
Świeć Panie nad jego duszą: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-astronauta-john-glenn/v0mdfmc
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 09, 2016, 10:31:38 am
Świeć.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 09, 2016, 11:19:55 am
Ech... Trzeci człowiek (i pierwszy Amerykanin) na orbicie:
(http://spaceflight.nasa.gov/gallery/images/shuttle/sts-95/lores/98_06862.jpg)

Przypomnijmy sobie Jego życiorys:
http://www.spaceacts.com/STARSHIP/seh/glenn-j.html
I jedną z ciekawszych historii z tegoż:
https://www.nasa.gov/feature/video-john-glenn-on-weirdest-training-for-historic-flight/

A tu jeszcze kompletny zapis historycznego lotu Mercury-6:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL9D71F7953BF96D95 (https://www.youtube.com/playlist?list=PL9D71F7953BF96D95)
I info o misji STS-95, w której wziął udział w wieku mocno już zaawansowanym:
http://spaceflight.nasa.gov/shuttle/archives/sts-95/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 09, 2016, 12:22:09 pm
Dzięk i szacun, Kju :-)
R.
Notabene, na mnie kolosalne wrażenie zrobił wahadłowiec w DWUSIEKIERKOWYM wieku! Nikt chyba nawet się nie zbliżył do tego rekordu...
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 09, 2016, 12:35:54 pm
U mnie mówią na to dwie kosy, bardziej osadzone w sztafażu.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 11, 2016, 08:40:57 pm
Jeszcze obrazek wspominkowy dorzucę, na tle kapsuły:
(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width_feature/public/62ma6-55.jpg)

Jak się patrzy, to się widzi czym "Pirx" był inspirowany.)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 27, 2016, 10:17:39 pm
Przewidywalne (w świetle niedawnych doniesień o rozległym zawale), ale zawsze smutne:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21173741,carrie-fisher-ksiezniczka-leia-z-gwiezdnych-wojen-nie-zyje.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 27, 2016, 11:45:49 pm
Jakowyś pomór artystów!
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 13, 2017, 12:02:23 am
Świeć Panie (jeśli jesteś) nad duszą pani Krystyny Sienkiewicz...
Ta Pani była mi bardzo bliska zwłaszcza poprzez absolutnie genialny kabaret Olgi Lipińskiej, z którym - do czasu - bardzo identyfikowałem się patriotycznie. Pani Sienkiewicz wspólnie z panią Wrzesińską robiły - między innymi - za Siostry Sisters, i oto niech będzie symboliczne epitafium:


R.

smutny pies: pani Sienkiewicz pojutrze skończyłaby, zdaje się, 82 lata. Pani Basieńka żyje, podobnie jak genialna pani Lipińska i fenomenalny pan Turecki, ale są w wieku zbliżonym do Nieboszczki, z naturalnymi konsekwencjami tego faktu...
A teraz rewelacja: żyje pan Słodowy, starszy od wyżej wymienionych o około piętnaście lat!!!
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 13, 2017, 09:23:50 am
Bardzo przykra informacja. Ale Sisters są wieczne.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 26, 2017, 11:29:38 pm
Pomoru cd. :( Bill Paxton - Hudson z "Aliens", Fred Haise z "Apollo 13"...
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/bill-paxton-nie-zyje-aktor-mial-61-lat,718755.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 15, 2017, 10:22:02 pm
Genialny Wojciech Młynarski...
Ważny kawałek naszego długiego polskiego życia.
:-(
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 30, 2017, 11:37:53 am
Zmarł Wiktor Osiatyński. Wszystkim zainteresowanym demokracją z przekonaniem polecam jego niezwykle inspirujący intelektualnie i poruszający patriotycznie wykład, który w charakterze pożegnania zamieszcza dziś "GW":

http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21415135,gdy-demokracja-przegrywa-z-symbolami-osiatynski.html

Edit:
Właśnie zorientowałem się,że ten tekst jest bezpłatnie dostępny tylko dla cyfrowych prenumeratorów "GW", ale przerobiłem go na plik wordowski i chętnie wyślę jako załącznik.
R.

scaliłem - Q
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2017, 02:19:57 pm
ten tekst jest bezpłatnie dostępny tylko dla cyfrowych prenumeratorów "GW"

Da się go znaleźć w Sieci, w innym miejscu, i legalnie przeczytać w całości bez uiszczania opłat:
http://pl-ru.club/demokracja-przegrywa-symbolami/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 22, 2017, 09:12:43 pm
Żyjemy (nomen omen) w niezwykłych czasach, gdy nieboszczycy zachowują się jak całkiem żywi ludzie, w kolorach, stereo i niemal 3D, choć nawet nie zostali jeszcze pochowani. Właśnie pokazują to główne telewizje...
Dziś zmarł mój kolejny rówieśnik, wyjątkowy zupełnie pan Zbigniew Wodecki, na którego cudownych utworach wychowałem się ja i moje dzieci, dziś całkiem dorosłe. Bardzo smutno i bardzo żal.
Jakaś koszmarna seria artystyczna :-(
R.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 22, 2017, 09:52:24 pm
Powinieneś się zastanowić, co będziesz pisał i czy nie wpadasz w ślepą uliczkę, gdybyś dożył 120 lat, czego Ci szczerze i serdecznie życzę. Lękam się, w razie gdybym ja Twoich 120 lat dożył, przez następne pół wieku z okładem czytać, kto z ogólnie pojętego świecznika, będący przypadkowo w Twoim wieku, wziął kopnął w kalendarz. Oczywiście masz prawo pisać co uważasz, ale ze względu na konstrukcję piramidy demograficznej mam lęki, że z każdym dniem będzie gorzej, a to nie nastraja mnie pozytywnie.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 22, 2017, 10:40:27 pm
Panie, Ciebie też to czeka, młodzieniaszku.
Skrótowo: gdy masz lat 20-30, prawie nikt z Twoich kumpli nie umiera. Gdy masz 40-50, zaczynają zdarzać się nieoczekiwane (rzadkie) zgony. Gdy przekroczysz sześćdziesiątkę - nagle takie towarzystwo wniebostrzyków się zagęszcza, a już po siedemdziesiątce cieszysz się, czytając czołówki portali, że to jeszcze nie ty. Nasilają się cmentarne spotkania towarzyskie :-)
Zwykły Gauss. I rocznik statystyczny GUS.
Notabene, mnie to już raczej lotto. Aby szybko i bezboleśnie.
Polecam BTW: https://forum.lem.pl/index.php?topic=1467.msg68566#msg68566

R.

Edit:
Piąty maja - bajpasy. Ósmy maja - udar. Dwudziesty drugi maja - śmierć.
Dziś jest 23 maja i puszczają go we wszystkich TV+R na okrągło...

R.

scaliłem - Q
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 23, 2017, 10:23:23 pm
Tymczasem Roger Moore umarł (informuję, bo Mistrz lubił "Bondy"):
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/sir-roger-moore-nie-zyje,742399.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 17, 2017, 11:51:39 pm
Martin Landau (odtwórca roli komandora Koeniga)...
http://gerryanderson.co.uk/martin-landau-died/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 21, 2017, 08:31:43 pm
Szeroko omawiany w "Fif-ie" Brian Aldiss:
https://www.theguardian.com/books/2017/aug/21/science-fiction-author-brian-aldiss-dies-aged-92
http://booklips.pl/newsy/w-wieku-92-lat-zmarl-brian-w-aldiss/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 21, 2017, 11:16:13 pm
Szeroko omawiany w "Fif-ie" Brian Aldiss:
https://www.theguardian.com/books/2017/aug/21/science-fiction-author-brian-aldiss-dies-aged-92
http://booklips.pl/newsy/w-wieku-92-lat-zmarl-brian-w-aldiss/
O!szpak :(((
Jeden z najważniejszych dla mnie; non-stop i cieplarnia...pewnie napisał wiele innych i dobrych, ale to te dwie  są dla mnie ważne. Pierwszą jeszcze za dzieciaka pochłonąłem - bodaj pierwsze spotkanie z fasadowością zastanego świata. Dorosłemu łatwo pokojarzyć, ale pamiętam, że długo i powoli docierało do mnie-dzieciaka, że opisywany świat to wnętrze...a może ktoś nie czytał? Zajeżdżone pierwsze tutejsze wydanie mam na półce. Ten garb akurat dobry. Cieplarnia - niesamowita wyobraźnia i malarskość. Już kiedyś pisałem na tym forum - wymarzony scenariusz na poetycki film s-f. Coś ala Odyseja k. Ale musiałby być czuły reżyser. I podobnie jak w non-stopie, z mikro w makro.
Te brzunioludki przywiązane pępowiną do drzewa i koegzystujące z nim - ile możliwości interpretacyjnych...
Żal, mimo że wieku słusznego dożył.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 22, 2017, 11:36:14 am
pewnie napisał wiele innych i dobrych

Jeśli kierować się gustem anglojęzycznych wręczających nagrody, za istotne w jego dorobku wypadnie uznać także opowiadania "Enemies of the System" (https://www.kirkusreviews.com/book-reviews/brian-aldiss-2/enemies-of-the-system/) (tego u nas wydać nie mogli z przyczyn wiadomych), "Total Environment" i "Man in His Time" ("Człowiek za swoim czasem", ukazało się w "Rakietowych szlakach"), oraz trylogię o Helikonii.
Mistrz, natomiast, chwalił (m.in. słowami "oryginalny jest pomysł zawarty w noweli Briana Aldissa, w której kosmonauci na pokładzie rakiety, schwytanej przez pole ciążenia gigantycznej gwiazdy, pod wpływem szczególnych efektów grawitacji doznają regresywnych przekształceń psychiki") pewne opowiadanie, którego tytułu nie wymienił. Udało mi się je zidentyfikować, to (tak na 90%) "The Impossible Star" ("Nieobliczalna gwiazda").
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 24, 2017, 04:01:27 pm
Cytuj
Mistrz, natomiast, chwalił (m.in. słowami "oryginalny jest pomysł zawarty w noweli Briana Aldissa, w której kosmonauci na pokładzie rakiety, schwytanej przez pole ciążenia gigantycznej gwiazdy, pod wpływem szczególnych efektów grawitacji doznają regresywnych przekształceń psychiki") pewne opowiadanie, którego tytułu nie wymienił. Udało mi się je zidentyfikować, to (tak na 90%) "The Impossible Star" ("Nieobliczalna gwiazda").
Tak, to te - właśnie przeczytałem, tłumaczenie fatalne. Fajny cytat zeń;
Nie dość, że człowiek ugina się pod brzemieniem własnego charakteru, to jeszcze musi znosić innych.
A było ich raptem czterech.
Ta gigantyczna gwiazda to czarna dziura, nienazwana tak...rzecz ciekawa sama w sobie bo opowiadanko z roku 1963, a nazwa czarna dziura i jakiś tam jej opis pojawiły się 7 lat później.
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Wheeler (https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Wheeler)
Więc Aldiss trochę po omacku pisał, co nie znaczy źle (np. pojawia się wykorzystane później przez Dukaja ćmiatło). Kosmonauci wylądowali na kawałku skały, który właśnie spada na cza.d - nie są tego od raz świadomi i mają dziwne łaskotki podskafandrowe oraz wrażenie grawitacyjne.
Np. stoją na tej planetoidzie (jak sądzą) nogami, oglądają te czarne duże coś i grawitacyjnie są z nim związani, tzn mają wrażenie że nogi są w górze, że są odwróceni. A, że kamyk wiruje w cyklu półgodzinnym... :)
Natomiast oryginalność tych przekształceń psyche to przesada - ot, manii prześladowczej dostali oraz  agrechy i nie wiedzieć  czemu zaczęli się mordować. Klasyk horroru - pierwszy zasztyletowany a pozostali zwalają na siebie winę.
Acha, jedna scenka jak z Odysei K. :)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 24, 2017, 06:20:48 pm
tłumaczenie fatalne.

Prawda, drewniane strasznie.

Fajny cytat zeń;
Nie dość, że człowiek ugina się pod brzemieniem własnego charakteru, to jeszcze musi znosić innych.
A było ich raptem czterech.

Swoją drogą zabawne jak te wszystkie historie o mordujących się astronautach idą w poprzek praktyce, która - jak kiedyś linkowałem chyba - wskazuje, że - po dłuższym czasie skazania na siebie - załogi zżywają się jak rodzina, no ale tu dodatkowy czynnik grawitacyjnie generowanego obłędu dochodzi, więc Aldiss - sam tego nie wiedząc - alibi sobie dostarczył, zanim mu realność zdążyła kłam zadać ;).

Ta gigantyczna gwiazda to czarna dziura, nienazwana tak...rzecz ciekawa sama w sobie bo opowiadanko z roku 1963, a nazwa czarna dziura i jakiś tam jej opis pojawiły się 7 lat później.
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Wheeler (https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Wheeler)
Więc Aldiss trochę po omacku pisał, co nie znaczy źle

Pamiętajmy jednak, że pewne podstawy były - Chandrasekhar wyliczył limit-nazwany-później-jego-nazwiskiem w roku 1931. Osiem lat później, bazując na jego kalkulacjach, Oppenheimer z kolegami teoretyzowali (poprawnie zresztą) na temat tego, co nazwano wówczas "zamrożonymi gwiazdami"... Nie można więc powiedzieć, że B.A. wymyślił sobie coś z niczego, dowolnie fantazjując, raczej, że - co dobrych autorów SF cechuje - zauważył nad czym specjaliści dumają i postanowił literacko to przetworzyć.

Natomiast oryginalność tych przekształceń psyche to przesada - ot, manii prześladowczej dostali oraz  agrechy i nie wiedzieć  czemu zaczęli się mordować. Klasyk horroru - pierwszy zasztyletowany a pozostali zwalają na siebie winę.

Zdaje mi się, że Lem chwalił tu raczej ideę leżącą u podstaw, niż wykonanie. To, co się sprowadza do rzuconego od niechcenia zdanka "Grawitację można odczuwać nie tylko w mięśniach, lecz także we wzgórzu mózgowym."; przyczynę, nie - objawy.
Jednym słowem, że spodobało Mu się - jako staremu materialiście ;) - uwzględnienie wpływu fizyki na biologię* (grawitacja coś kosmonautom z mózgami robi), a  kwestię fabularnego manifestowania się skutków tego wpływu (masz rację, straszną sztampą pachnącą) uznał za mniej istotną.

* Więc i jej pochodną, psychologię.

Skądinąd Aldiss już tak miał, że lepiej wymyślał, niż realizował - koncepcja stanowiąca fundament "Non stop" jest znakomita, natomiast wykonanie (potomkowie kosmonautów uwstecznili się do dzikusów i ze zmutowanymi potworami - w tym wypadku szczurami - walczą) godne amerykańskiego kina SF lat '50 (tego z Bug Eyed Monsters z gumy, półnagimi paniami itd.). Z tym, że szczęśliwie i tam bazowy zestaw idei przeważył, powodując, że całość się broni (choć Mistrz sarkał, sarkał...).

Ponadto nie od rzeczy będzie zestawić obłęd gwiazdokrążców B.A. z obłędem bohaterów jego kolegi (i towarzysza nowofalowo-rewolucyjnych bojów ;) ) - J.G. Ballarda. U tego drugiego zwykle co powieść/opowiadanie Ziemia (czasem i Gozmoz cały, kiedy indziej tylko ludzkość/cywilizacja) umiera, a towarzyszy temu każdorazowo przemiana ludzkiej psychiki prowadząca do tego, że protagonista przyjmuje na koniec z entuzjazmem (a minimum z wykluczającą instynkt samozachowawczy obojętnością) dany kataklizm. Przy czym nie ma to nigdy u Ballarda - choć medycynę studiował - sensownego podłoża biologiczno-fizycznego, pojawiające się wyjaśnienia brzmią raczej jak metafizyczno-teleologiczny bełkot*, tymczasem u Aldissa - choć efekt docelowy identyczny - uzasadnienie (jak wyłowić je z chaosu myśli bohaterów, pogłębionego jeszcze bylejackim przekładem) zdaje się przytomne.

* exemplum, z "Zatopionego świata":

"Ta pogłębiająca się izolacja i wzajemna rezerwa, którą zdradzali także inni członkowie zespołu, a na którą odporność wykazywał jedynie pełen optymizmu Riggs, przypominała Keransowi o słabnącym metabolizmie i biologicznym regresie wszystkich form zwierzęcych, mających wkrótce przejść głęboką metamorfozę. Czasami zastanawiał się, w jaką on wkracza właśnie fazę przemiany, pewien, że jego regres nie jest symptomem drzemiącej w nim schizofrenii, lecz starannym przygotowaniem do życia w całkowicie nowym środowisku, obdarzonym swoistą, wewnętrzną logiką i topografią, gdzie stare kategorie myślowe mogą stać się jedynie zawadą."

Acha, jedna scenka jak z Odysei K. :)

A mnie się to znów z "Solaris" trochę i - przez obiekt tytułowy - z "Interstellarem" (za przeproszeniem) kojarzyło.

(Przy czym odnotuję jeszcze offtopicznie, że wczesna Nowa Fala SF, w tym utwory, o których tu mówimy, to są dość przytomne/przyziemne - mimo wszystkich w/w zastrzeżeń - wizje wyrastające z rzeczywistości, warte dyskusji i popychające anglojęzyczną fantastykę naukową do przodu. Moda na - zwykle się z tym nurtem kojarzące - anaukowe fantasmagorie przyszła później, wraz z Ellisonem*.)

* Inna sprawa, że to rozgraniczenie naukowe/anaukowe też o niczym nie przesądza, utwory Dicka czy "Stalker" nie mają zauważalnego komponentu twardonaukowego, a trudno odmówić im wybitności. Z kolei późnonowofalowa "Lewa ręka..." jest arcydziełem w swej klasie i twardo stoi na gruncie nauk - tyle, że miękkich ;). Itd.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 24, 2018, 12:57:30 pm
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/9881/ursula-k-le-guin-nie-zyje (http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/9881/ursula-k-le-guin-nie-zyje)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 24, 2018, 04:37:04 pm
Właśnie miałem wrzucać link o tym*, a widzę, że wyprzedziłeś mnie. Cóż powiedzieć? Odeszła ostatnia z wielkich pisarzy SF (osobiście znająca się z naszym Mistrzem). I nie widać nikogo, kto byłby dla tych Zmarłych godnym następcą (rywalem, nie - jawnym epigonem).

* https://www.nytimes.com/2018/01/23/obituaries/ursula-k-le-guin-acclaimed-for-her-fantasy-fiction-is-dead-at-88.html
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 24, 2018, 06:58:42 pm
Cytuj
Cóż powiedzieć? Odeszła ostatnia z wielkich pisarzy SF
Ano, może tylko dodam, że tę stratę odnotowały media od prawej do lewej (lub jak kto woli - odwrotnie)
https://kultura.onet.pl/wiadomosci/nie-zyje-ursula-k-le-guin-slynna-pisarka-sci-fi-miala-88-lat/jwjntjm (https://kultura.onet.pl/wiadomosci/nie-zyje-ursula-k-le-guin-slynna-pisarka-sci-fi-miala-88-lat/jwjntjm)
http://niezalezna.pl/215045-nie-zyje-ursula-k-le-guin-krolowa-powiesci-sci-fi (http://niezalezna.pl/215045-nie-zyje-ursula-k-le-guin-krolowa-powiesci-sci-fi)
Bez czepiania się, szpilek wtykania... widać zatwardziała anarchistka nie dała się...zaszufladkować?
Lub szuflady nazbyt pojemne, że każdemu coś.
Więc przynajmniej na tym polu, zaułku literatury, coś w rodzaju porozumienia PP.  :)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 10, 2018, 01:24:29 pm
Ano, może tylko dodam, że tę stratę odnotowały media od prawej do lewej (lub jak kto woli - odwrotnie)
/.../
Bez czepiania się, szpilek wtykania... widać zatwardziała anarchistka nie dała się...zaszufladkować?
Lub szuflady nazbyt pojemne, że każdemu coś.

W sumie to trochę jak z Lemem (dyskusja o poglądach jego się przypomina ;)), powyżej pewnego progu intelektualnego (i charakterologicznego) spojrzenie na sprawy robi się szerokie, zniuansowane... Co zresztą w jej utworach doskonale było widać... Ot, choćby Anarres - niby utopia zgodna z bliskimi Zmarłej ideałami, a tak opisana, że zwiewać się stamtąd chce, a znów Urras - piekło wyzysku, ale barwne, żywe... rajskie miejscami? a jeden z tamtejszych profesorów, choć na konserwatystę, reakcjonistę z propagandowych czytanek wręcz, upozowany, poza tym swój chłop. Albo Werel - kraj byłych posiadaczy niewolników, mentalnie wciąż na etapie tużpowojennosecesyjnego  amerykańskiego Południa, ale jak już tamtejszy oficer na scenę wchodzi, to gentleman (z Południa ;)) - istny Orry Main, idol gospodyń domowych ;) - w sumie. O tym jak zręcznie minusy i plusy (bo były, mimo wszystko, i takie) stalinizmów z maoizmami w "Opowiadaniu świata" zbilansowane - już wspominałem (nawet Oramus, choć komuny nie kocha, chwalił).
Ją też by mogli w obu "TP" zamieszczać, gdyby po polsku pisała.

Edyta:
Jak teraz patrzę tośmy nawet o tym, z pół roku temu, gadali:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=627.msg69822#msg69822
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 14, 2018, 12:46:29 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23139421,zmarl-stephen-hawking-slynny-astrofizyk-mial-76-lat.html
Tytuł: Odp: Śmierć
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 14, 2018, 04:48:17 pm
https://www.cai.cam.ac.uk/news/college-mourns-professor-stephen-hawking-19422018

No i stalo sie. Nie mogłem mowic wczesniej, ale od jakiegos czasu byl w stanie krytycznym
Tytuł: Odp: Odp: Śmierć
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 14, 2018, 05:07:17 pm
Linkowałem już (w wątku, z którym niniejszym scalam). To była ta wiadomość, o której napomykałaś, ale nie chciałeś mówić?

ps. Dorzucam jeszcze jeden link. Przypomnijmy sobie dorobek Zmarłego w krótkim streszczeniu:
https://www.space.com/15923-stephen-hawking.html
Edit: i jeszcze coś, bo był to człowiek o wielu obliczach:
http://aszdziennik.pl/122723,stephen-hawking-nie-zyje
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: xpil w Marzec 14, 2018, 10:30:00 pm
Zmarł w dniu urodzin Einsteina i Galileusza, który zarazem jest dniem liczby Pi. Ten to wiedzial, jak się ustawić...

Żarty na bok, "Krótką historią wszechświata" byłem zachwycony, a teraz czekam, aż The Big Bang Theory nakręcą jeden pozaplanowy odcinek ku czci zmarłego.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2018, 07:39:09 pm
A propos ku czci... Jeszcze taki drobiazg:
https://mmorpg.org.pl/news/zobacz/gracze-eve-online-w-niecodzienny-sposob-uczcili-pamiec-zmarlego-stephena-hawkinga

Rozświetlili dla Hawkinga wszechświat. Na tym etapie fikcyjny, ale kto wie jakie formy hołdów przyniesie przyszłość ;). (Tak, Lem się kojarzy, raczej wczesny - "Obłok..." i urodziny ojca protagonisty - niż późny, choć rozmach - poniekąd - godzien "Cyberiady". No i gierczane światy Dukaja od "Irrehaare" wzwyż.)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: xpil w Marzec 15, 2018, 08:13:48 pm
[...] Na tym etapie fikcyjny[...]

A nasz to niby skąd wiadomo, że prawdziwy? Też możemy być fikcyjni ;)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2018, 09:16:44 pm
A czy ja się upieram, że prawdziwy? Nie będę się z bankierami (https://forum.lem.pl/index.php?topic=384.msg70594#msg70594) kłócić ;).
Tytuł: Odp: Odp: Śmierć
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 16, 2018, 06:15:45 pm
Linkowałem już (w wątku, z którym niniejszym scalam). To była ta wiadomość, o której napomykałaś, ale nie chciałeś mówić?

ps. Dorzucam jeszcze jeden link. Przypomnijmy sobie dorobek Zmarłego w krótkim streszczeniu:
https://www.space.com/15923-stephen-hawking.html
Edit: i jeszcze coś, bo był to człowiek o wielu obliczach:
http://aszdziennik.pl/122723,stephen-hawking-nie-zyje
Tak, to byla ta wiadomość. Miedzy świętami a nowym rokiem trafil do szpitala, gwaltowne pogorszenie, potem polepszenie, ale niznaczne, do domu i potem juz gasl...
Poproszono mnie zebym niosl trumne w czasie pogrzebu. Waham sie, bo nie lubie takich imprez, telewizje beda, ale z drugiej strony glupio odmowic, a i osoba zasluzona wiec wypadalo by.
Podziele sie z Wami moimi obserwacjami okolohawkingowymi. Otoz mamy w collegu ksiegi do skladania kondolencji do ktorych kazdy moze sie wpisać. No i wpisuja sie... Niektorzy faktycznie go znali, niektorzy byli zainspirowani, kilku nawet sie poplakalo przy okazji... Ale wiekszosc to przypadkowi ludzie, ktorzy traktuja to jako okazje do autopromocji. Robia wpis, a potem robia sobie selfie. Niektorzy przychodza z dodatkowym przydupasem z aparatem albo kamera i pozuja w czasie wpisywania  >:(  Stoi kolejka, zwlaszcza w kaplicy jest to zalosne i denerwujace, kazda jedna menda ma nos w telefonie, piszac na jakims pejsbuku, albo innym twitterze, ze wlasnie jest tu i tu, i to i to robi, a potem bach!, sweet focie.  Od drugiego dnia zaczalem tez robic zdjecia, ale im, liczac na to ze ich zdenerwuje, ale gdzie tam! Jak po kaczce. Pojawilo sie tez sporo oficjeli, oczywiscie wiadomo po co, ale dopiero patrzac na to wszystko od kuchni, czlowiek dostrzega ta cala hipokryzje i odczuwa ja.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 16, 2018, 07:32:46 pm
Ja bym się zgodził (nieść) - a nuż jakoś spłynęłaby na mnie krztyna jego rozumu? Może trochę promieniuje? Ale to przyjacielu - jakie masz chody, że proszą Cię, żebyś Hawkinga ponosił?
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2018, 07:33:48 pm
Tak, to byla ta wiadomość. Miedzy świętami a nowym rokiem trafil do szpitala, gwaltowne pogorszenie, potem polepszenie, ale niznaczne, do domu i potem juz gasl...

Czyli gdy występował u deGrasse Tysona (czego pokłosiem wiesiol się nam ekscytował (http://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg71493#msg71493)), miał świadomość co się z nim dzieje?

To by kazało oglądać ów odcinek "StarTalk" jako jego - swego rodzaju - testament:


Poproszono mnie zebym niosl trumne w czasie pogrzebu.

Wielki zaszczyt Cię spotkał. Może drugi-trzeci raz w życiu odczułem zazdrość (mam nadzieję, że nie uznasz mnie na tej podstawie za duchowego kuzyna tych od zdjęciowo-pogrzebowego lansu).
Tytuł: Odp: Odp: Śmierć
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 16, 2018, 08:47:03 pm
Poproszono mnie zebym niosl trumne w czasie pogrzebu. Waham sie, bo nie lubie takich imprez, telewizje beda, ale z drugiej strony glupio odmowic, a i osoba zasluzona wiec wypadalo by.
Bój się Nicości Nex...i przestań zastanawiać;)
Rozumiem Twoją niechęć do tego typu imprez, ale...brak słów...
Cytuj
Od drugiego dnia zaczalem tez robic zdjecia, ale im, liczac na to ze ich zdenerwuje, ale gdzie tam! Jak po kaczce.
Na pohybel słitfociarzom...pewnie myśleli, że fotografujesz ich do okolicznościowego albumu...bez refleksji...przecież to oni najważniejsi.
To by kazało oglądać ów odcinek "StarTalk" jako jego - swego rodzaju - testament:
Na to wygląda. Chociaż z drugiej strony...z jego chorobą...chyba się liczył, że wiele rzeczy może być już ostatnimi...
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2018, 09:06:45 pm
Chociaż z drugiej strony...z jego chorobą...chyba się liczył, że wiele rzeczy może być już ostatnimi...

Bardzo mi dałaś do myślenia, ola, tą uwagę. I tak sobie dumam nad tym jak niezwykłe było to hawkingowe życie. Nie w sensie dorobku naukowego nawet (bo ten - na dobre - potomność dopiero oceni), a codziennych zmagań. I w jak nieznany nam sposób musiały mu - w tych uwarunkowaniach - smakować wszelkie chwile radości i zwycięstwa nad niemocą. Nie chcę tu robić za poetę-za-trzy-grosze (poezję zostawmy fachowcom, np. draco), ale nasuwa się to co mówił o wartości każdej chwili Mistrz, ustami Amety, tylko bardziej. To był jednak tytan, ten Zmarły.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 18, 2018, 12:30:00 am
O, kurde. Alescie mnie prawie zbesztali, ze taki zaszczyt i w ogole, a ja sie waham... Szczerze mowiac, az tak tego zaszczytu nie odczuwam, ale wstepnie sie zgodzilem.
Cytuj
Ale to przyjacielu - jakie masz chody, że proszą Cię, żebyś Hawkinga ponosił?
Nie mam zadnych szczegolnych chodow, albo o nich nie wiem. Plan jest taki zeby pogrzeb byl w collegu i robiony przez college i pracownikow, wiec potrzebuja ludzi i wcale nie jest tak, ze sie wszyscy rwa do niesienia trumny. A moze jestem tak reprezentatywny... ;D  Znam juz date, o ile rodzina nie zmieni zdania co do miejsca, albo nie zarzyczy sobie ludzi z domu pogrzebowego, to bede niosl.
Co do tego czy sie spodziewal, to oczywiscie ze tak. Nie dosc ze jechal na "pozyczonym czasie" of kilku dekad, to w ostatnich 10 latach juz mial kilka takich sytuacji, ze ladowal w stanie krytycznym, a potem sie spod lopaty wywijal.
Cholera, college tez czasu nie traci i juz zrobili specjalny fundusz imienia Hawkinga, takze ten, tego... Jakbyscie chcieli wplacic jakies drobnne, hehe to sie nie krepujcie
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 28, 2018, 10:15:04 am
Gdyby ktos chcial sie wpisac zdalnie do ksiazki z kondolencjami to mozna tu:
https://www.cai.cam.ac.uk/alumni/StephenHawkingCondolenceForm
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 28, 2018, 01:54:09 pm
Dzięki za link. Naskrobałem kilka zdań.

A co do niesienia trumny to nie było besztanie (dlaczego zresztą miałbym Cię besztać?), to było motywowanie do podjęcia słusznej decyzji ;).
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 30, 2018, 12:44:29 pm
Tak apropos się podłączę z problemem - jakoś ostatnio musiałem uczestniczyć w kilku pogrzebach i w czasie mszy pogrzebowej padało: "Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli". Tymczasem, w tymże Nowym Testamencie opisane jest wskrzeszenie Łazarza, dokonane przez Jezusa przed ukrzyżowaniem. Coś tu nie pasuje...

Podobnież Hawking ma leżeć wedle Newtona. Ciekawe, czy to z nim przedyskutowano ;) ...
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 30, 2018, 02:13:51 pm
Wszystko da się obejść i obszyć grubymi nićmi...wskrzeszenie to nie zmartwychwstanie...gdyżponieważ po wskrzeszeniu rzeczony Lazarus znowu umarł, a po zmartwychwstaniu nie ma szans na zgon...

https://www.ministranci.pl/Archiwum/2011/6-2011/Z-komza/Ministrant-pyta/Zmartwychwstanie-a-wskrzeszenie (https://www.ministranci.pl/Archiwum/2011/6-2011/Z-komza/Ministrant-pyta/Zmartwychwstanie-a-wskrzeszenie)

Ale po 4 dniach martwoty mógłby opowiedzieć co jest po drugiej stronie lustra... ::)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 30, 2018, 02:39:24 pm
Ha, szprytne...


P.S. Czytałem gdzieś niedawno, że ktoś tam próbował sprawdzić naukowo opowieści o wychodzeniu z ciała podczas operacji i oglądaniu z góry jak go kroją - w prosty sposób, umieszczając teksty bądź znaki skierowane "do sufitu" na takim poziomie, że nie mógł do nich zajrzeć człowiek stojący na podłodze na nogach. Z myślą, że jak kogoś odcieli (a może wycieli?), to sobie z góry przeczyta i potem już metodą naukową się potwierdzi, albo obali. No ale nikt z odcielonych nie zapamiętał a nawet nie zauważył.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 30, 2018, 03:10:35 pm
Są tylko dwie możliwości: dobrali do eksperymentu analfabetów i/lub krótkowidzów... ::)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 30, 2018, 06:34:06 pm
Jest i trzecia - że duch z wrażenia na wystrój wnętrz uwagi nie zwraca ::)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 31, 2018, 12:26:48 pm
Pogrzeb o 14:00, w kosciele tuz obok college. Wczoraj 2 godziny trenowalismy z trumna, bark mnie boli od ciezaru i kanciastosci. Skomplikowane obrzadki; idz, stan, odwroc sie, uklon, idz tedy, idz tamtedy...  >:(  Mam nadzieje, ze sie nam uklad choreograficzny nie pomyli.
 Pewnie bedzie gdzies w Tv, albo necie, ten najprzystojniejszy pod trumna w t-shircie "Forum Lema"  to ja  ;)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 31, 2018, 12:39:32 pm
Czytałam, że urna z prochami ma zostać złożona...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23167858,stephen-hawking-autor-krotkiej-historii-czasu-bedzie-pochowany.html (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23167858,stephen-hawking-autor-krotkiej-historii-czasu-bedzie-pochowany.html)
...u nas jak jest kremacja, to pogrzeb z urną i tyle.
Tam jakoś inaczej? Najpierw trumna, później urna? Dwa pogrzeby? Jeden długi? :-\

Pss...Tak-siak: połamania nóg;)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 31, 2018, 02:47:04 pm
Pogrzeb, a wlasciwie msza i uroczystosci, jest w Cambridge, urna ma isc tam gdzie mowilas, ale czy jakis grubszy obrzadek tam bedzie, to nie wiem. Bylem wlasnie w kosciele, cholera - tlumy, kamery... Widzialem tego aktora co gral Hawkinga, pewnie da jakis spicz, albo cos. Na razie over and out, napisze cos po.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 31, 2018, 06:13:17 pm
Pogrzeb o 14:00, w kosciele tuz obok college. Wczoraj 2 godziny trenowalismy z trumna, bark mnie boli od ciezaru i kanciastosci. Skomplikowane obrzadki; idz, stan, odwroc sie, uklon, idz tedy, idz tamtedy...  >:(  Mam nadzieje, ze sie nam uklad choreograficzny nie pomyli.
 Pewnie bedzie gdzies w Tv, albo necie, ten najprzystojniejszy pod trumna w t-shircie "Forum Lema"  to ja  ;)
Łomatko Nex! Ostatni po prawej? Toć ekipa niosąca wygląda jakby sama miała zaraz zejść.
A już ten pierwszy po lewo, ten rozpięty, to na zawale chyba idzie.
Obyś to nie był ty!  ;)
Pierwszy film pod zdjęciami;
http://www.dailymail.co.uk/news/article-5564715/Stephen-Hawking-funeral.html (http://www.dailymail.co.uk/news/article-5564715/Stephen-Hawking-funeral.html)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 31, 2018, 06:22:04 pm
Nex przyznaj się ;).

Swoją drogą świat w soczewce - chowają Hawkinga, a sadząc z tego co wkleił liv - najważniejszy w tym szoł jest aktor, co go zagrał w filmie. Całkiem jak reklama, w której jakiś złoty proszek z cukru zachwalała córka Czubówny, na tej podstawie, "że mama go reklamuje już od dwóch lat".
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 31, 2018, 06:41:03 pm
Oj tam liv...dodaj sobie towarzyszący stres....pomyśl jakie - nomen omen - obciążenie (do fiz dodaj psyche;)

Mnie się w ogóle wszystko pomyliło i pomyślałam, że to rzeczona próba...tylko mi 16 szczegółów nie pasowało (w tym B. May z siwą grzywą)...stawiam, że Nex to pierwszy z prawej;)

Co do aktora...nie pierwszy to raz kiedy cymbałki odgrywają pierwsze skrzypce...nawet pasuje do świata z zatartą granicą real-un-real...
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 31, 2018, 07:05:20 pm
Hahaha, Liv! Ten rozpiety to John i faktycznie sapal jak lokomotywa, myslalem ze bedziemy miec dwa pogrzeby  ;D  W dodatku mial podkute buty i stukal w kosciele jak esesman  :) Dla mnie ta trumna nie byla az tak ciezka, mialem inny problem: W tym cholernym kosciele zaczely mi oczy lzawic (od kwiatow, albo czegos podobnego), a wychodzac z ciemnosci w swiatlo dnia i wiatr sprawa sie pogorszyla, wiec mialem mine jakbym chcial kogos zamordowac, mrozac oczy  ;D
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 31, 2018, 07:12:03 pm
Pierwszy z prawej mruży to i owo - obok Rozpiętego Johna (że nikt mu nie powiedział...chopie weź sie zepnij...;)  :-\;)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 31, 2018, 07:42:19 pm
No, kobieta od razu rozpozna kto jest najprzystojniejszy  ;)
Tak jak spojrzalem na ten link od Liva, to faktycznie jakies pierdoly o celebrytach i w co byli ubrani...  W czasie mszy tez jedno z przemowien bylo polityczne, o brytyjskiej służbie zdrowia (zenada), na szczescie tylko jedno. Jego syn mial mila mowe, z akcentami humorystycznymi. Na wejscie grali Lacrimosa, calkiem ładnie. Potem kilka standardowych, ale na wyniesienie trumny zagrali jakis dziwny, skoczno-wesoly kawalek jazzowy. Nie wiem o co chdzilo, ale dziwne to bylo.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 31, 2018, 08:06:36 pm
Cytuj
No, kobieta od razu rozpozna kto jest najprzystojniejszy  ;)
To była moja druga opcja  :D , ale ba, nie ten węch jednak... tym niemniej, chyba zacznę nosić kapelusz.
https://static.independent.co.uk/s3fs-public/thumbnails/image/2018/03/31/13/stephen-hawking-funeral.jpg (https://static.independent.co.uk/s3fs-public/thumbnails/image/2018/03/31/13/stephen-hawking-funeral.jpg)
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 31, 2018, 08:08:26 pm
Ba, mówiłam, że livka się nie zna;)

Mówienie na pogrzebie o służbie zdrowia - już widzę co by z tego zrobili MP...

Edit: John miał chyba po prostu za małą marynarkę...razi jednak tym rozpięciem...
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 31, 2018, 09:26:01 pm
Znaczy ten z przodu na lewej burcie? Tak typowałem. Mruży, bo na przedzie a windscreena nie ma, prędkości zaś w końcu relatywistyczne.
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 05, 2018, 04:33:54 pm
Szulkin:
http://natemat.pl/245707,nie-zyje-piotr-szulkin-rezyser-plastyk-tworca-filmow-fantastycznych
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 24, 2018, 08:30:15 pm
Apone z "Obcego..." (faktycznie zwał się Al Matthews i miał za sobą dość imponującą przeszłość w U.S. Marine Corps):
https://www.avpgalaxy.net/2018/09/24/aliens-al-matthews-dies-age-75/
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 13, 2018, 12:38:40 am
Stan Lee (wykreował więcej klasycznych superbohaterów, niż pozostałe czolowe nazwiska branży zebrane do kupy), o którego tworach Lem dobrych parę razy się wypowiadał (niekoniecznie z uznaniem, ale się wypowiadał (http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg26432#msg26432)):
https://www.bbc.com/news/entertainment-arts-46186552
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 15, 2019, 11:08:12 pm
Wspominany parę razy z estymą na niniejszym Forum Gene Wolfe:
https://www.tor.com/2019/04/15/gene-wolfe-in-memoriam-1931-2019/

Edit: zwali go nawet duchowym dzieckiem Lema:
https://www.granice.pl/news/gene-wolfe-duchowe-dziecko-lema-/5185
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2019, 12:03:45 pm
Peter Mayhew, niektórym bardziej znany jako Chewbacca:
https://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/peter-mayhew-chewbacca-star-wars-dies-at-74-1207099
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 03, 2019, 02:07:27 pm
Maciej Parowski, długoletni naczelny "Fantastyki":
https://naekranie.pl/aktualnosci/zmarl-maciej-parowski-pisarz-i-redaktor-polskiej-fantastyki-1559558052
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 21, 2019, 01:24:01 pm
Peter Allan Fields, (współ)scenarzysta tak ważnych odcinków dwu kolejnych startrekowych serii ("TNG" i "DS9") jak "The Inner Light", "Duet", "For the Uniform", "In the Pale Moonlight" (i paru innych), a więc postać b. dla "ST" zasłużona:
https://www.startrek.com/news/peter-allan-fields-tng-ds9
Tytuł: Odp: Pożegnania
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 28, 2019, 05:49:18 pm
Krzysztof Sapkowski, syn Andrzeja. Niby osoba prywatna, ale Wiedźmina bez niego by nie było:
https://www.antyradio.pl/Technologia/Gry/Nie-zyje-Krzysztof-Sapkowski-To-dla-swojego-syna-Andrzej-Sapkowski-napisal-Wiedzmina-32994