Stanisław Lem - Forum

Polski => Lemosfera => Wątek zaczęty przez: skrzat w Styczeń 29, 2005, 12:54:28 pm

Tytuł: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Styczeń 29, 2005, 12:54:28 pm
Zwracamy się z apelem do bywalców naszego Forum o zamieszczanie w tym wątku swoich ulubionych i zabawnych cytatów z książek Lema. Wasz trud zostanie doceniony ;)

PS. Prosimy o podawanie dokładnego źródła.
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Hanneggem w Styczeń 29, 2005, 01:05:08 pm
Bo najbardziej jest dziś modne reklamować części rodne :D
Mój ulubiony:
Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny :D
Wyprawa I A,czyli Elektrybałt Trurla
Pozdrawiam!

Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 29, 2005, 02:36:12 pm
Geniusz ujemny  ;D i niewypał umysłowy  ;D
Cyberiada
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 29, 2005, 05:03:26 pm
Fiku-miku na patyku
Nieprzyjemnie być w przełyku
Opowieść 1-go odmrożeńca

Niech ojczyma kto przytrzyma,
W łeb pasierba, będzie szczerba!
(...)
Stryk stryjkowi, stryk babusi
Stryk dziadkowi - tak być musi
Bo krewni choć rzewni,
Tylko w ziemi pewni
"Bajka o królu Murdasie"
:D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Hanneggem w Styczeń 29, 2005, 05:47:20 pm
A to mnie zblamował,a to mnie pohańbił!Ten łotr,ten zerwiśruba,ten mój przyjaciel tak zwany!
Kobyszczę
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Styczeń 29, 2005, 11:46:50 pm
Dobra, teraz coś przydługawego, ale myślę, że zabawnego. Cytat pochodzi z Bomby Megabitowej:
"Ja sam pisałem niegdyś SF i starałem się minimalizować łamanie podstawowych, a nam znanych dobrze praw natury. Nie pisze się, że niewiasta w małżeńskim stanie składa jaja, a jej mąż je wysiaduje. Natomiast w Independence Day zostaje podeptana i stratowana dla dobra kasy filmowców kolosalna ilość praw natury. Większość zajść w tym filmie sprzeciwia się wielu oczywistościom. Na przykład olbrzymie statki extraterrestials nie mogą zawisnąć nad Manhattanem dlatego, bo przy takim zbliżeniu do Ziemi przekroczona zostaje tak zwana granica Roche'a, co oznacza rozerwanie każdego sporego ciała przez grawitacyjne wpływy globu ziemskiego. Już nie warto dodawać, że o żadnej "kompatybilności" komputerów z innej planety, pozaziemskiego gwiadozbioru, z komputerami pozaziemskimi przejściowo nowej generacji nie może być mowy. Już prędzej mogę uznać za prawdopodobne rozmowy z krową lub żyrafą bez pośrednictwa jakichś komputerów."
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 30, 2005, 01:31:06 am
ha, to ja mialem zalozyc ten thread! ;)

wkleje duzo, narazie jeden na start (troche pretensjonalny  8) ):
To jest wasz los, uwikłany we mnie, dlatego muszę mówić o sobie, co będzie mozolne, ponieważ mówię do was, jakbym wieloryba rodził przez ucho igielne - to okazuje się możliwe, byle wieloryba dostatecznie pomniejszyć. Lecz wtedy upodabnia się do pchły - i to są właśnie moje kłopoty, kiedy składam się i przymierzam do waszego języka. Nie tylko, jak widzicie, w tym trudność, że nie zdołacie wejść na moją górę, lecz i w tym, że ja do was cały zejść nie mogę, gdyż schodząc, gupię po drodze to, co miałem donieść.

Golem XIV


bez przerwy tak sie czuje  ;) ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 30, 2005, 04:46:18 am
Cytuj
 bez przerwy tak sie czuje

Jezu człowieku, myślałem że mi się wydaje, ale ty jesteś megalomanem jakich mało! (Bierz tabletki  jakie czy co! )

;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 30, 2005, 04:55:31 am
Już niedługo minie rok, jak się obnoszę z tym cytatem, więc czemu miałbym daleko szukać.
-------------------------------------------
"Starzejemy się bowiem jak dzieci, to znaczy odmawiając zgody na to, na co zgoda nasza jest z góry niepotrzebna, bo zawsze tak jest, gdzie nie ma miejsca na spór ani walkę - podszytą nadto załganiem. Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niejednym względem gorsze, bo już widać z niego, że nie ma nietkniętych szans. To znaczy: teraźniejsze nie jest już żadną zapowiedzią, poczekalnią, wstępem, trampoliną wielkich nadziei, bo niepostrzeżenie odwróciła się sytuacja.  Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp - treścią właściwą; nadzieje -mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i bylejakie - jedyną zawartością życia.  Nic z tego, co się nie spełniło, już na pewno się nie spełni; i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli się da - i bez rozpaczy.

,,Ananke" z ,,Opowiadań o Pilocie Pirxie ".
-------------------------------------------------------------
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 30, 2005, 05:02:38 am
I cytat dzięki któremu, praktycznie rzecz biorąc, zacząłem naprawdę czytać Lema:
----------------------------------------------------
W dodatku wyrzucona za burtę wołowina, zamiast ulecieć w dal, nie chciała opuścić pobliża rakiety i krążyła wokół niej jako drugi sztuczny satelita, powodując regularnie co jedenaście minut i cztery sekundy krótkotrwałe zaćmienie słońca.

,,Podróż siódma'' w ,,Dziennikach Gwiazdowych''
----------------------------------------------------

Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 30, 2005, 01:08:36 pm
Cytuj
Jezu człowieku, myślałem że mi się wydaje, ale ty jesteś megalomanem jakich mało! (Bierz tabletki  jakie czy co! )

 ;D
hehe ja troche zartuje
ale to prawda, jestem megalomanem jakich malo ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 31, 2005, 03:37:23 am
--------------------------------------------

- Jeżeli nazywa się sód, jest na s, a ja umiem robić tylko na n.
- Ale po łacinie nazywa się natrium.
- Mój kochany - rzekła maszyna - gdybym mogła robić wszystko na n we wszelkich możliwych językach, byłabym Maszyną Która Może Wszystko Na Cały Alfabet, bo dowolna rzecz, w jakimś tam obcym języku na pewno nazywa się na n. Nie ma tak dobrze. Nie mogę robić więcej, niż to wymyśliłeś. Sodu nie będzie.

,,Jak ocalał świat" w ,,Cyberiadzie"  
--------------------------------------------

Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 01, 2005, 10:50:55 am
Summa Technologiae rozdzial V. "Prolegomena wszechmocy", podrozdzialy "Chaos i ład", "Scylla i Charybda, czyli o umiarze", "Milczenie konstruktora", "Szalenstwo z metoda" z naciskiem na ostatni :)

Maly fragmencik...
Wyobraźmy sobie szalonego krawca, który szyje wszelkie możliwe ubrania. Nie wie on nic o ludziach, ptakach czy roślinach. Nie ciekawi go świat; nie bada go. Szyje ubrania. Nie wie, dla kogo. Nie myśli o tym. Niektóre są kuliste, bez żadnych otworów; innym wszywa rury, które nazywa "rękawami" lub "nogawkami". Ilość ich jest dowolna. Ubrania składają się z rozmaitej ilości części. Krawiec dba tylko o jedno: pragnie być konsekwentny. Jego ubrania są symetryczne i asymetryczne, wielkie i małe, rozciągliwe i raz na zawsze unieruchomione. Gdy przystępuje do sporządzenia nowego, przyjmuje określone założenia. Nie zawsze są takie same. Ale postępuje dokładnie w myśl raz powziętych założeń i pragnie, aby nie wynikła z nich sprzeczność. Jeśli przyszyje nogawki, nie odcina ich potem; nie rozpruwa tego, co zszyte; zawsze muszą to być ubrania, a nie pęki na oślep pozszywanych szmat. Gotowe ubrania odnosi do ogromnego składu. Gdybyśmy tam mogli wejść, przekonalibyśmy się, że niektóre pasują na ośmiornicę, a inne na drzewa albo na motyle, albo na ludzi. Odkrylibyśmy ubrania dla centaura i dla jednorożca oraz dla istot, jakich dotąd nikt nie wymyślił. Olbrzymia większość ubrań nie znalazłaby żadnego zastosowania. Każdy przyzna, że syzyfowe prace owego krawca są czystym szaleństwem.
Tak jak on, działa matematyka. Buduje ona struktury, ale nie wiadomo, czyje. Modele doskonałe (tj. doskonale ścisłe), lecz matematyk nie wie, czego to są modele. Nie interesuje go to. Robi to, co robi, ponieważ taka działalność okazała się możliwa. Zapewne, matematyk używa, zwłaszcza przy ustalaniu wstępnych założeń, słów, które znamy z języka potocznego. Mówi on np. o kulach, albo o liniach prostych, albo o punktach. Ale nie rozumie przez owe terminy znajomych nam rzeczy. Powłoka jego kuli nie ma grubości, a punkty - rozmiarów. Przestrzeń jego konstrukcji nie jest naszą przestrzenią, ponieważ może mieć dowolną ilość wymiarów. Matematyk zna nie tylko nieskończoności i pozaskończoności, ale także ujemne prawdopodobieństwa. Jeśli coś może się stać na pewno, prawdopodobieństwo równa się jedności. Jeśli wcale nie może się stać, równa się ono zeru. Okazuje się, że coś może się mniej aniżeli nie-stać.
Matematycy doskonale wiedzą, że nie wiedzą, co robią. "Matematykę - powiedziała osoba bardzo kompetentna, bo Bertrand Russell - można określić jako przedmiot, w którym nigdy nie wiemy, o czym mówimy, ani czy to, co mówimy, jest prawdą."
Matematyka jest, w naszym rozumieniu, pantokreatyką, realizowaną na papierze, przy pomocy ołówka. Dlatego właśnie o niej mówimy: wydaje się bowiem, że to ona uruchomi w przyszłości "generatory omnipotencjalne" innych światów. Zapewne - jesteśmy od tego dalecy. Prawdopodobnie też część matematyki na zawsze pozostanie "czysta", albo, jeśli kto woli, pusta, jak puste są ubiory w składzie szalonego krawca.

PS: to troche nielegalne, jesli to zbyt nielegalne to prosze o usuniecie posta
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 01, 2005, 06:30:27 pm
Nielegalne hehe  ;D. Co ja mam powiedzieć? Tyle już się naOCeRowałem, że niedługo Lem wytoczy mi proces :)
A więc tak:
- Przedmowa do Dzienników:
Cytuj
W przygotowaniach do Dzienników nikt mi właściwie nie pomagał; tych, którzy mi przeszkadzali, nie wymieniam, gdyż zajełoby to zbyt dużo miejsca.
Tarantoga

-Wstęp do tychże Dzienników:
Cytuj
W ostatnim czasie pojawiły się głosy podające w wątpliwość
autorstwo pism Tichego. Prasa podawała, jakoby Tichy posługiwał się
czyjąś pomocą, a nawet jakoby nie istniał, dzieła zaś jego stworzyć miało
urządzenie określane jako tak zwany „Leni". W myśl pewnych skraj-
nych wersji „Lem" ma być nawet człowiekiem. Otóż każdy —
obznajomiony choć po łebkach z historią kosmonautyki — wie, że
LEM jest to skrót nazwy LUNAR EXCURSION MODULE, czyli
eksploracyjnego pojemnika księżycowego, który był budowany w USA
w ramach ,,Projektu Apollo" (pierwszego lądowania na Księżycu).
Ijon Tichy nie potrzebuje obrony ani jako autor, ani jako podróżnik.
Korzystając z okazji, pragnę jednak przygwoździć bezsensowne po-
głoski. W szczególności: LEM był wprawdzie zaopatrzony w mały
móżdżek (elektronowy), urządzenie to służyło jednak wąskim celom
nawigacyjnym i nie mogłoby napisać ani jednego sensownego zda-
nia. O żadnym innym LEMie nic nie wiadomo.

-"Podróż Siódma" (a raczej końcówka - zrozumiałe tylko dla czytelników) tychże Dzienników:
Cytuj
Tak się zakończyła ta , bodaj jedna z najbardziej osobliwych moich przygód. Doleciałem szczęśliwie do celu, dzięki inteligencji i odwadze, które przejawiłem jako dwoje dzieci.

- "Podróż jednasta" tychże Dzienników:
Cytuj
KARKULOWSIAŁ ZWARTUSIAŁ
RATUWSIANKU BOŻYWSIO

Na dzisiaj starczy  ;D

pzdr
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 01, 2005, 08:31:52 pm
drugi cytat jest ZA MOCNY ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Kwiecień 13, 2005, 12:37:28 am
"Świat jest bezużyteczny, jeśli się go z nikim nie dzieli"
Obłok Magellana
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dr_Edredon w Kwiecień 13, 2005, 10:52:41 am
"Biedne kocisko rozłożyło się na dwukocian sodu."
- tylko gdzie to jest ?
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 16, 2005, 02:28:22 am
Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!

Cyberiada (Elektrybałt Trurla, oczywiście)
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 16, 2005, 02:43:53 am
Bladawiec natomiast [...] był to pokurcz prawdziwy; jego krok każdy był jako przelewanie się stągwi błotnistych, jego wejrzenie jak zamulona studia, od jego zgniłego tchu ślepły mgłą okryte zwierciadła, a rdza chwytała żelazo.

Bajki Robotów (,,O królewiczu Ferrycym i królewnie Krystali")
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 16, 2005, 02:51:24 am
Cytuj
"Biedne kocisko rozłożyło się na dwukocian sodu."
- tylko gdzie to jest ?


BUAHAHA... masakra. Tam stało ,,dwukocian sody"  a jest to z Dzienników Gwiazdowych Podróż XXVIII.
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: _olgiert_ w Październik 16, 2005, 02:20:33 pm
"chmury są formą życia grobowego maszyn parowych "

to z Dienników Gwiazdowych
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 19, 2005, 01:36:23 am
"A gdzie ten ja co tu przedtem siedziałem."

(Dzienniki Gwiazdowe, Podróż XIV).
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 19, 2005, 09:07:56 am
haha!
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: lanka w Listopad 26, 2005, 08:29:45 pm
 "Czym jest bowiem szczęście?
To proste jak drut.
Szczęście jest to ugięcie, a więc ekstensor metaprzestrzeni, oddzielającej węzeł intencjonalnych kolineacyjnie odwzorowań od obiektu intencjonalnego, przy warunkach granicznych ustawionych omega-korelacją w alfa-wymiarowym, więc jasne, że niemetrycznym, kontinuum agregatów subsolowych, zwanych też supergrupami moimi, to jest Kerebrona."

Kobyszczę, w:"Cyberiada.Bajki robotów",  Interart, Warszawa 1995, t.I, s.313

"Co ja się bedę pocierał, niech się sąsiad pociera, wszak to na jedno wyjdzie."
Bajka o trzech maszynach opowiadajacychkróla Genialona
w:"Cyberiada.Bajki robotów" Interart, Warszawa  1995, t.I, s.190
lub w: "Cyberiada", Wyd.Lit. Kraków 1967,s.279
i ponad   wszystko:
"TO  MY, TROCINY"
Wyprawa druga czyli oferta króla Okrucyusza,
"Cyberiada", cyt. s.176
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Listopad 26, 2005, 10:02:44 pm
Taaak - trociny wymiatają!  ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Aga-nieszka w Listopad 26, 2005, 10:59:50 pm
Po Cyberiadzie zostało mi "łajdator przeklęty" ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Listopad 27, 2005, 12:09:16 am
A oto z "Próżni Doskonałej" określenie - maść przedpieszczotowa :)
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Bladyrunner w Listopad 27, 2005, 12:26:03 am
Cytuj
Bladawiec natomiast [...] był to pokurcz prawdziwy; jego krok każdy był jako przelewanie się stągwi błotnistych, jego wejrzenie jak zamulona studia, od jego zgniłego tchu ślepły mgłą okryte zwierciadła, a rdza chwytała żelazo.

Bajki Robotów (,,O królewiczu Ferrycym i królewnie Krystali")



Wcześniej jakoś nie zauważyłem :D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Grudzień 02, 2005, 09:07:19 pm
A ja zacytuję "Pokój na Ziemi" (z pamięci, więc może być niedokładnie)

"Do imaginy wkłada się proks (proponującą kasetę) i przed nami pojawiał się np. Olimp pełen bogów albo bajka o Jasiu i Małgosi (...), z tym że można wpływać na to, co tam się dzieje. Na przykład Hamlet może ukraść skarb króla Danii i uciec z Othelią (albo z Rosenkranzem, jeśli wciśnie się przycisk "homo").  ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 03, 2005, 03:42:49 am
Hehe, przycisk 'homo', powiadasz :)

:) jak to mówi mój znajomy : 'www.zrytyberet.org'
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Prog w Grudzień 10, 2005, 09:28:57 pm
Cytuj
"- Ja się tu chyba powieszę - pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe."


"Opowieści o pilocie Pirxie"

Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Grudzień 26, 2005, 06:51:10 pm
"Można było samemu zmienić płeć zdalnika na zasadzie: tu wlata, tam wylata aqua destilata"

"Pokój na Ziemi"
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 27, 2005, 02:29:20 am
Hehe, maksymalne  ;D
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: miazo w Grudzień 28, 2005, 11:05:38 pm
Szczególnie cenię sobie poniższy krótki, wyrwany być może z oryginalnego kontekstu, fragment - a to za sprawą tego, że raz po raz mi się ta (frustrująca wielce ;) ) obserwacja potwierdza:

"[...] doświadczenie osobiste życia jest zasadniczo niewymienne, i to aż do nieprzekazywalności [...]"

Stanisław Lem, "Głos Pana"
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: pit221 w Styczeń 01, 2006, 05:46:57 pm
Koetchiurr Yoełchiurr      Ziemiańska Ambasada
Koerdellenpadrang      Nadmocnosilnego Państwochodu
     Khurdlandyi

BARGMARGSOUAROSH!

P. Ijon Tichy      115 Llimner, Kwiacień
w Ziemi.

Wasze Błogie Narodzenie!
My: Ministr Zupełnomocny i Wielemożliwy, akreditowany Ziemska, Nadmocnosilnego Państwochodu Kurdlandzkiego przewracamy się do Pana jako z poniżajszym.
Wiedzymości naszej doszedł spisany Panem Utworek, onże w Imieninach DZIENNIKI GWIAZDOWE, z osobliwym koncentratem na Podróż Czternasta, kędy Wasze Błogie Narodzenie opowiadujesz o peregrynaciju na Naski Glob.
Wasze Błogie Narodzenie podtyka Pospólstwu Ziemiańskiemu wiedzymości o Naszym Państwochodzie, tęgo od prawdy odpoddaszone.
Syngluray II Prymo: W B Narodzenie lewisz w wymieńczym pismaczeniu o KURDEL naprzeciwko Faktyczności, czym że przewracasz nasz Państwochód w wydrwinny Zaśmiech i Sfałsz, z poszkodzeńsfwem Obojga Niebiańskich Stron.
Gwisduqlasf II Sekondo: WB Narodzenie zapotrudziło się w wymienionej Księżnie załżyć POLOWANIE NA KURDEŁ i tamto Fenomen jest w Waszobłogim Edyciju wyciorne Paszkwilenie a też ohydyczne Wyszydziny naszego Państwochodu w generalicji, zaś J.O. Potężność Przewodniczący w detaliach;
Kroessimay II Tercjo: WB Narodzenie w swym Obleśnictwie nie sprzywilegiowało ni Dychu z ustnika nie wyduknąć o zaistym Ohydu, Plagu Państewnym, LUZANII, która jest knujno-podkopicielskim Sprzeciwnikiem Naszej Państwochodowości. Naparskudzilo też WB Narodzenie naprzeciw faktyczności zbrzoziberezinocnicko o SEPULKACH.
W twarzy onego My, Ministr Zupełnie Mocny i Wielemożliwy, akreditowany Ziemsko, zakładujemy dyfamulacjonną Suprotestację a występowujemy naprzekurw Wasześcinnemu Błogiemu Paszkwileniu na Byt, Czar, Duch, Pieśń i Moc takowegoż. A jako Reprezentacinny i Ekscellentny załzaleźnik domagiwamy się z miłościwskim zatwardzeniem, iżby WB Narodzenie przewróciło się ku prawdołóstwu i odwymiętosiło skurdelny Fałsz. Jako że My Pokoju Kochance i Polubownicy wywracamy się z przedpozycją życzliwiecką, wywilegiaturyzować Błogie Narodzenie Ijon Tichy na półkoszt Ambassady (BAM), na koszt Ziemiaństwa (BOM), na koszt własny (BIM), indeterminatum (MUZG) ku Płanetu i tamój odnownie zbrzyć faktolyptyczność.
Do 117 Llimner (Kwiacień i Majski styk) czatujemy na Wasze Błogie Narodzeniowe jawicielstwo, a gdyby zławolnie odniechciałeś, to się zguzdrawęzi Konphlyktum Międzypłanefarskie.
W ekspresnym oczekiwanistym warłogu
QRDL, Ministr Zupełnie Mocny NPK


za takie rzeczy powinno sie Mu bic poklony. co niezwlocznie uczynie ;D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Styczeń 02, 2006, 12:46:18 am
Odnośnie ostatniej linijki cytatu:
Nie ORLD tylko QRLD  ;D

pzdr
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: pit221 w Styczeń 02, 2006, 01:19:12 am
 :-[ a tak tak; juz naprawiam  ;D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 02, 2006, 02:23:46 am
Hmm n_ty, zaczyna mi błyskać conieco z tym twoim pseudonimem ::) (lepiej późno niż wcale... wiem że taka była jego geneza, ale dopiero jak zobaczyłem owo qrld pod cytatem to zrozumiałem pełniej.)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Styczeń 12, 2006, 05:50:49 pm
"Obłok Magellana"

Pewien naukowiec napsiał książkę o istotach które prawdopodobnie żyły na jakiejś odległej planecie (wyłącznie hipotezy; możliwe do potwierdzenia dopiero za kilkaset lat).
Prof. Goobar, matematyk (obaj naukowcy, nie przepadali za sobą) powiedział:

"Fu Ping uczył Pu Czena sztuki zabijania smoków. Po 6 latach mozolnej nauki Pu Czen opanował ją do perfekcji, ale nie było już żadnych smoków aby mógł wykorzystać ją w praktyce"

Może być niedokładnie, bo cytowałem z pamięci.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Trurl w Luty 02, 2006, 10:14:43 pm
Melduję się na tym forum po raz pierwszy, w tym wątku bo wydaje mi się do tego odpowiedni - skromny, co umożliwia przełamanie nieśmiałości, a jednocześnie daje okazję pokazania, że się jest w lemologii co nieco oblatanym. Tak więc mój cytat niech bedzie taki -

"maździory witosieją w terpentynie"

Kto rozpozna ten moze potwierdzić, że za tym kryje się nie byle co, bo sama prawda objawiona.

to z "Summy...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 03, 2006, 12:11:46 am
haha pierwszse slysze!

w ktorym to miejscu?
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 03, 2006, 03:20:12 am
Witamy szanownego konstruktora. Cytat ten był kiedyś 'pod-awatarowym' u jednego z użytkowników forum, dzi, ty taki summolog jesteś dziwne że wtedy się tak nie zdziwiłeś ::)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 03, 2006, 10:02:37 am
Bo nie poznalem ze to z Summy ;)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Luty 03, 2006, 11:46:32 am
Cytuj
Bo nie poznalem ze to z Summy Wink


Niemożliwe ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 03, 2006, 11:55:49 am
Oj no niech ktos powie z ktorego to miejsca. Przeczytam za to cos ze starej beletrystyki ;)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 03, 2006, 12:17:53 pm
Opowiadanko 'wiara i informacja'. W zamian zobowiązuję Cię do przyłączenia się do następnego odcinka Akademii, w którym NA PEWNO będzie coś beletrystycznego (jako że nikt już nie bierze udziału w Akademii, to sam sobie wybiorę i będzie to najprawdopodobniej Czas Nieutracony (tj. Szpital Przemienienia + Wśród Umarłych + Powrót)).
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 03, 2006, 12:52:08 pm
Ja troche klamalem ;)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 03, 2006, 07:03:42 pm
Szkoda gadać.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Luty 09, 2006, 10:22:58 pm
A ja tu dodam jeszcze dwa cytaty  :D .

"Ratujmy Kosmos"
Nleży wydawać broszury podobne do tych, które widziałem na Derdymonie, w których przestrzega się botaników- amatorów przed okrucytią cudawką (piximiglaquia bombardans L.). Zakwita ona wspaniałymi kwiatami, należy wszakże oprzeć się chętce ich zrywania, ponieważ okrucytia żyje w ścisłej symbiozie z miażdzycą kamienulą, drzewem rodzącym owoce rozmiarów dyni, ale rogate. Wystarczy zerwać jeden kwiatek, aby na głowę nieostrożnego kolekcjonera okazów roślinnych obruszył się grad twardych jak głazy pocisków. Okrucytia ani kamienula nie czynią potem uśmierconemu nic złego, kontentują się bowiem naturalnymi skutkami zgonu, gdyż to przyczynia się do użyźnienia gleby w ich pobliżu.

"Dzienniki Gwiazdowe" podróż 14
Osobliwością Enteropii jest ściorg (...). W naszej galaktyce jedynymjego odpowiednikiem są ały w bezpiennych ulasach Jupitera. (...) Ściorg podlega ochronie, szczególnie wzbronione jest tąpanie go w ciemno.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Levis w Marzec 29, 2006, 04:10:32 am
Ha, jakoż i moja tu druga odpowiedź, na forum tym zacnym, a temat owszem wydawszy się sympatyczny i lodoprzełamujący, powiem, że moim cytatem najulubieńszym, z pamięci azaliż przywoływanym, jest:

"Jestem ci ja robot młody
Nie boję się wody
Bo gdzie woda to ja hyc,
Nie boję się nic a nic".
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: jarutek w Kwiecień 06, 2006, 07:34:46 pm
Cytuj
Wątróbka z cebulką krótko smażona, byle nie gorzka od żółci, jest zakąską doskonałą. Aby ją przyrządzić, należy kupić samochód i pędzić nim póty, aż się kogoś przejedzie. Wątróbkę, nieboszczykowi niepotrzebną, z wnętrzności wyjmujemy i wkładamy do lodówki. Trupa wyrzucamy lub stawiamy w zbożu jako stracha na wróble. Z wątróbki osób starszych tylko pasztet się udaje, ponieważ jest łykowata. Najlepsze są wątróbki młodych chłopców jeżdżących zwykle na rowerze. Najwygodniej dopaść takiego, który nie ma hamulców ani bieżnika. Wątróbki tak zdobytej nie rzuca się na wrzący tłuszcz, lecz spłukuje kwaskiem, a mając na podorędziu bułkę, z móżdżka wyrabia się farsz. Dobry jest też chłopiec na zimno w galarecie (z chrzanem). Trzeba go tylko dobrze oskrobać, aby nie zgrzytał w zębach. Są kucharze zalecający nerkówkę, lecz bywa ciężkostrawna. Małe dzieci wolno spożywać tylko w dni postu.


"Dyktando"
Tytuł: Re: Tylko głupiec i kanalia lekceważy genitalia
Wiadomość wysłana przez: jarutek w Kwiecień 07, 2006, 01:59:54 pm
Cytuj
ha, to ja mialem zalozyc ten thread! ;)

wkleje duzo, narazie jeden na start


Potem był tylko następny i ...(?) i to ma być dużo?!!
No nieeee....Walcz dzi!!! Nie poddawaj się!! ;D
Przecież to świetny pomysł tego wątku - będziemy sobie go mogli czytac przez lata od początku i jeszcze raz i jeszcze 8)

Cytuj
Najszlachetniejszym spośród kręgowców jest padalec. Żywi się on jajecznicą. Niektóre padalce mają nogi, ale tak małe, że niedostrzegalne gołym okiem. Padalec zamierzający przepłynąć ocean kuca na plaży i koncentracją woli powoduje wyrośnięcie na grzbiecie masztów i żagli. Istnieją padalce o takiej sile charakteru, że doprowadzają do przemiany kiszek w silniki odrzutowe. Jak wiadomo, padalce nie szybują w przestworzach, ponieważ im na tym nie zależy. Słuch mają tak bystry, że słyszą dźwięki na kilka godzin przed ich rozlegnięciem się. Wzrok padalca jest zabójczy dla skorpionów i małży. Pewne szczepy indiańskie wykorzystywały przenikliwy wzrok padalców do wiercenia dziur w deskach. Padalec brzydzi się ludźmi, lecz chętnie zjada małpy oraz starszych chłopców robiących błędy ortograficzne.


"Dyktando"
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 07, 2006, 03:31:02 pm
A bo ja nic nie przeczytalem od tamtej pory  :o

Ale duzy cytat jest w "zycie i entropia" za to ;)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Kwiecień 07, 2006, 03:50:00 pm
wersja audio:
http://www.lem.pl/polish/dykt2.mp3
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 07, 2006, 09:09:56 pm
Cyprian cyberotoman , cynik, ceniąc czule

Czarnej córy cesarskieh cud ciemnego ciała,

Ciągle cytrą czarował. Czerwieniała cała,

Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała...


...Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!

Wyprawa pierwsza A, czyli elektrybałt Trurla
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Ameta w Maj 26, 2006, 03:16:44 pm
Cytuj
"Jestem ci ja robot młody
Nie boję się wody
Bo gdzie woda to ja hyc,
Nie boję się nic a nic".
Dodam:
"Hej, przeleciał Robot,
wydał cichy chrobot,
wszystkie śrubki
na Nim zadrżały ..."


A z "Obłoku Magellana" dodam:
"Komunizm już jest, lecz gdzież są Komuniści? ...".

Cytat przewrotny, znamienny dla onych czasów, lecz jako młodzieniec nawet tych paru durnych słówek nie zauważałem - zafascynowany swoją PIERWSZĄ KSIĄŻKĄ LEMA.

Stąd i nick
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Czerwiec 01, 2006, 03:41:03 pm
Wizja Lokalna, jak wszystkie książki z Ijonem Tichym obfitują w ciekawe cytaty:
Smok- podsuszony zmok
Zmok- zmoczony smok.


I jeszcze a propos pewnych snów pewnego forumowicza  ;) :
Kuzyn Tarantogi nie wierzy we Freuda ani we freudystów, bo od Freuda można się dowiedzieć, co ma na myśli ten, komu na jawie lub we śnie zjawia się wieża, maczuga, słup telegraficzny, polano, przodek wozu z dyszlem, pal i tak dalej, lecz cała mądrość się kończy, gdy ktoś śni bez wszelkiej okrężności.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genita
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 14, 2007, 05:32:50 pm
Cytuj
A z "Obłoku Magellana" dodam:
"Komunizm już jest, lecz gdzież są Komuniści? ...".

Cytat przewrotny, znamienny dla onych czasów, lecz jako młodzieniec nawet tych paru durnych słówek nie zauważałem - zafascynowany swoją PIERWSZĄ KSIĄŻKĄ LEMA.

Ja bym sie tego cytatu (i rozdziału, z którego pochodzi) nie czepiał. Owszem. Jest to płaska agitka ideologiczna, ale wraz nią dostajemy pochwałę heroizmu najwyższego - bo idealnie bezinteresownego, nie liczacego na jakąkolwiek nagrodę lub pochwałę. I do takiego heroizmu wezwanie...

Jest w nim tez b. głęboka obserwacja, że jesłi ludzie mają "zbyt dobrze" mogą ulec pewnemu zgnuśnieniu i zdolność do jakichkolwiek wielkich czynów (czy choćby niewdzięcznego wysiłku) może ich opuścić... W czym widzę - docelowo - jedyne i najwieksze zagrożenie płynące z postępu naukowo-technicznego i związanego z nim dobrobytu społecznego. Jeśli wyrzucimy z tego zdania (i rozdziału) dorażną komunistyczna agitkę pozostanie ważkie pytanie...

ps. a mój ulubiony cytacik?

Pasta pierze, pasta świeci, pasta wychowuje dzieci!
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 26, 2007, 09:23:20 pm
Dopiero dziś miałem okazję piznać (wchofdzące w skład cyklu o Tichym) opowiadanie "Zakład doktora Vliperdiusa". Jest tam perełka niezrównanej urody:

Opuściwszy altanę, jakiś czas przyglądałem się łabędziom. Obok mnie jakiś dziwak rzucał im pocięte kawałki drutu. Powiedziałem, że łabędzie nie jadają tego. - Nie zależy mi na tym, by go jadły - odparł, kontynuujac swoją czynność. - Ale mogą się udławić, byłaby szkoda - rzekłem. - Nie udławią się, bo drut tonie. Jest cięższy od wody - wyjaśnił rzeczowo. - Więc po co pan go rzuca? - Bo lubię karmić łabędzie. Temat zostal wyczerpany.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 27, 2007, 06:23:54 pm
Z łabędziami bardzo ładne. 99% ludzkiej działalności na tym mniej więcej polega.

A ja poszedłem na całość - kupiłem wszystko co maja Szulkina w Merlinie a nie mają tylko Golema, z czego do czytania tylko Socjopatia - reszta filmy-  którą połykam jednym tchem, świetny język, wiele z Lema w Szulkinie czy odwrotnie...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 27, 2007, 06:59:18 pm
Cytuj
Z łabędziami bardzo ładne. 99% ludzkiej działalności na tym mniej więcej polega.

Trafna uwaga. I równie bogata w znaczenia co sam fragmencik.

Cytuj
świetny język, wiele z Lema w Szulkinie czy odwrotnie...

Co i nie dziwota, bo większość twórców polskiej SF na Mistrzu się wychowała. Ba rzec mozna, ze polska SF przez lata tkwiła wręcz w cieniu Lema, i co ciekawe z tegoż cienia wyjście na gorsze raczej jej wyszło...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 04, 2007, 09:09:35 pm
Ha, ha, ha, Mrożek życia nie przebije...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4731313.html
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 04, 2007, 09:59:19 pm
Cytuj
Ha, ha, ha, Mrożek życia nie przebije...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4731313.html

Ha, ha... Nie tylko Mrożek, ale i niektóre historie o Tichym...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: JTbadzKC w Marzec 05, 2008, 03:42:44 pm
Pozwalam sobie odświeżyć wątek takim oto cytatem:

Przybył (...) Matrycy Perforat, który dnia nie spędził, aby kogoś nie pocałkować, ten przywiózł na dwór wraz z sobą cyberowca niezwyciężonego, którego zwał Prądasem.

("Jak Erg Samowzbudnik Bladawca pokonał" z "Bajek Robotów")

Powala mnie tu to całkowanie, no i Prądas.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 05, 2008, 06:29:03 pm
Cytuj
Powala mnie tu to całkowanie, no i Prądas.

 ;D ;D ;D
Wyobraziłem sobie właśnie jak Cię ów Prądas powala ;).

ps. a to Sapkowski:

"Wybuchnie trzecia wojna światowa. Szaleć będzie przyroda i szaleć będą ludzie, srożył się będzie diabeł. Z każdej strony wyzierać będzie ohyda i rozpacz. Antychryst przybędzie z mieczem i ogniem, a siłą jego będzie bluźnierstwo, a ramieniem jego - zaprzaństwo, a prawicą jego - zagłada, a lewicą - mrok. Prawe oko jego będzie krwią podbiegłe, lewe jako u kota zielone, dwie, miasto jednej źrenice mające. Przybędzie Gog z krainy Magog. Spadnie z nieba Gwiazda Piołun na trzecią część rzek, które staną się gorzkie i trujące, słońce stanie się czarne jako wór włosienny a księżyc czerwony jako krew. Zagrzmią trąby. I wyjedzie Czterech Jeźdźców. I będzie krucho z grzesznikami. Oj, niedobrze, niedobrze... Aj, aj... Wystraszyłem? Zażyjcie tabaki. Take it easy. Keep smiling.
Dlaczego niby to my mamy mieć takiego pecha? Husyci z gór Tabor i Oreb nie doczekali się, jak wiadomo, Nostradamus - wbrew jego fanom - nie sprawdza się ni na jotę, koniec świata w 1999 nie nastąpił, stacja "Mir" nie spadła na Paryż, na wybuch trzeciej wojny światowej też chwilowo nic nie wskazuje. Kto wie, może tam na górze nastąpiła zmiana planów? Może niebiańscy Joint Chiefs of Staff przyjęli nową doktrynę, ustalili nową strategię? Może przyjęli inny system wartości Może w ogóle się rozmyślili względem Armagedonu? Przecież tylko krowa nie zmienia poglądów.
/.../
A jeśli mimo wszystko, spyta ktoś szczególnie upierdliwy, jednak?
Jeśli jednak - to cóż, trudno. Niczewo, jak mówią sąsiedzi, nie podiełajesz. Będzie Apokalipsa. Ale zauważmy, że Apokalipsa to nie tylko horror, mroczne wizje i krucze krakania - Apokalipsa kończy się wszak happy endem. Gdy łagodny wiaterek rozwieje siarczane dymy i smród palonych trupów, wtedy zapanuje radość wielka i szczęśliwość w zaludnionej nielicznymi niedobitkami Nowej Jerozolimie, za złotymi murami, pod złotymi dachami. Będzie się tam jadło, piło, weseliło, grało na cytrach i tańcowało. A na zewnątrz murów zostaną jeno, cytuję za św. Hieronimem, canes et venefici, psy i czarownicy.
Podoba mi się to nawet. Nie cierpię psów. A czarownicy są mi obojętni."


z felietonu "Dwójka i trzy zera"
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Mieslaw w Marzec 20, 2008, 12:32:53 pm
Następnie Japończyk Hayakawa przedstawił nowy, wykoncypowany w jego kraju model domu przyszłości, osiemsetpiętrowego, z klinikami położniczymi, żłobkami, szkołami, sklepami, muzeami, zoologami, teatrami, kinami i krematoriami; projekt uwzględniał pomieszczenia podziemne na popioły zmarłych, telewizję czterdziestokanałową, izby upojeń i wytrzeźwień, sale podobne do gimnastycznych do uprawiania grupowego seksu (wyraz postępowych przekonań projektantów) oraz katakumby dla nieprzystosowanych ugrupowań subkulturowych.

Kongres futurologiczny
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 20, 2008, 01:02:39 pm
Cytuj
Następnie Japończyk Hayakawa przedstawił nowy, wykoncypowany w jego kraju model domu przyszłości, osiemsetpiętrowego, z klinikami położniczymi, żłobkami, szkołami, sklepami, muzeami, zoologami, teatrami, kinami i krematoriami

Cholera, brzmi wypisz-wymaluj jak opis próżniowego korabia Enterprise (http://www.cloudster.com/Sets&Vehicles/STNGEnterprise/EnterpriseDPlans.htm ) z serialu "Star Trek - The Next Generation"  :D :D :D.

A serio: były takie projekty (http://en.wikipedia.org/wiki/Arcology ), oj były (http://en.wikipedia.org/wiki/Megastructures_%28architecture%29 )...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: qertuo w Marzec 11, 2009, 02:37:22 pm
Są takie wątki, które nigdy się ani nie wyczerpią, ani nie zestarzeją..
dorzucę więc tu od siebie:

"(...) nadlatuje ktoś: siedzi jak na koniu, ale koń nie ma kół; więc widocznie rower, ale rower nie ma dziobu, więc może rakieta; ale rakieta nie ma siodła. Nie wiadomo co leci, ale wiadomo kto w siodle: siedzi jak przyrośnięty, pogodnie uśmiechnięty, już jest blisko, już ich mija - a to sam Trurl konstruktor na przechadzce, a może na wyprawie swojej; z daleka każdy by poznał, że nie z byle kim rzecz."
Cyberiada, Wyprawa piąta A, czyli konsultacja Trurla


"(...) okazało się, że list można odczytać na trzysta osiemnaście sposobów.
Pierwszych pięć wariantów brzmiało: >>Karaluch z Młękocina dojechał szczęśliwie, ale szambo zgasło.<< - >>Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach.<< - >>Zaraęczyny masła nie odbędą się, bo zagwożdżono szlafmycę.<< - >>Ten, kto kogo ma lub nie ma, sam zawiśnie pod obiema.<< Oraz: >>Z agrestu, poddanego torturom, niejedno można wyciągnąć.<< "
Cyberiada, Bajka o trzech maszynach opowiadających króla Genialona


i jeszcze coś, przy czym zawsze muszę się uśmiechnąć, gdy słyszę jak pan Ferency czyta:

"— Cóż to — spytałem — pan pieszo? Czyżby znarowina (znarowienie się samochodu, to się zdarza)?"
Kongres futurologiczny

oraz, również z Kongresu:

"Można hodować hydroponicznie japońskie rośliny karłowate na kapeluszu, ale na szczęście można ich też nie hodować i nie nosić."


na koniec jeszcze jedna scena - (chociaż Lem, w jednym z wywiadów z prof. Jarzębskim, powiedział: "Ja nie jestem z pisarzy, których zapleczem, poparciem, jest wyobrażenie wizualne. Ja właściwie nic nie widzę pisząc, ja pracuję w materii językowej.", to dla mnie najzabawniejszy właśnie w poniższym fragmencie jest obraz Ijona; to, jak ja go widze, z tym piernikiem..)

"Doktor Hous podniósł głowę znad gazety.
- To osobliwie zabawna historia - powiedział wyciągając z szuflady torebkę pierników, które wysypał na talerzyk i przysunął do mnie. - Ja wiem, panie Tichy, że dla pana nie ma w tym nic zabawnego, ale zabawny jest każdy paradoks typu circulus vitiosus. Czy pan wie, co to jest lateralizacja?
- Owszem - odparłem, patrząc z niechęcią na moją lewą rękę, sięgającą po pierniki, choć nie miałem na nie najmniejszej ochoty. Nie chcąc jednak robić z siebie błazna, ugryzłem piernik. (...)
- Z tego, czego się dowiedziałem, wnoszę, że pański lewy mózg - bo my i tak czasem mówimy - wyraźnie dominuje, ale prawy jest nadprzeciętnie aktywny. Całkiem pewny tego nie jestem, wymagałoby to dłuższych badań.
- I gdzie tu paradoks? - spytałem, starając się możliwie nieznacznie odtrącić lewą rękę, bo znów pchała mi się do ust z piernikiem."
Pokój na Ziemi
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 13, 2009, 11:25:23 am
Niebeletrystyczne kawałki Lema też bywają genialne:

"Zarazki grypy to jedyne istoty w naszym kraju, nie znające trosk mieszkaniowych. Ostatnio wybrały sobie za lokal moją osobę i wprowadziły się (że tak powiem) do mnie siłą, a to złamanie biologicznej praworządności przykuło mnie na pewien czas do łóżka.
Tak się złożyło, że zabijałem, chorując, czas najróżniejszą lekturą. Miałem pod ręką trochę literatury współczesnej (Hłasko i Sagan), nieco rozmaitych dokumentów i pamiętników z czasów ostatniej wojny, a to opisy życia w obozach, relacje oskarżonych o niepopełnione winy, z wszelkich tam procesów, książeczkę o strategii atomowej i o wodorówkach — jednym słowem to wszystko, co lapidarnie określa się mianem „nowoczesności”.
Lektura ta, współdziałając z zarazkami grypy (o których można powiedzieć z najwyższą pewnością, że nie stosują środków antykoncepcyjnych i rozmnażają się bez żadnych ograniczeń), poważnie mi zaszkodziła. Coraz czarniej patrzałem na ludzkość. Bliski byłem wewnętrznego załamania. Już tylko przekleństwa gościły na mych wargach, a rozpacz w sercu. Naraz dostałem książkę, która odrodziła mnie, wróciła światu, wniosła pogodę w czarny mrok duszy i pozwoliła upić się ożywczym optymizmem. Mówię to bez żadnej przesady. Tą książką była antologia angielskich opowiadań o duchach. Czyli o widmach, strachach, marach, upiorach i strzygach. A także o krwiochłonnych wampirach. CUDOWNA, ROZKOSZNA RZECZ!"


"Miłe maszkary i strzygi, towarzyszące mi w grypowym osamotnieniu, oczyściły moje myśli, pokrzepiły pełen zwątpienia umysł, uwolniły od smutków i trosk, przenosząc w feeryczny, jakże sielankowy świat z wolna otwierających się grobowców, w przepiękną krainę pukających z cicha do drzwi szkieletów, utwierdzając w mym sercu jakże niezbędną wiarę w zwycięstwo sprawiedliwości nad występkiem: bo one pokutują na miejscu zbrodni, te duchy. Tak, tak, fair play jest ściśle przestrzegana, kto męczył lub mordował, musowo potem straszy i kłapie, gdzie trzeba. Tego kojącego przeżycia długo nie zapomnę. Żebyż się jakieś wydawnictwo wzięło do tego, przełożyło, upowszechniło w ramach reeuropeizacji!! Że to idealizm? No, niby tak, ale jaki z niego pożytek! Że duchów nie ma? No to co? Była mowa o eksperymentach, dlaczego więc nie podjąć się takiego? Tylko wydawnictwa są szalenie zawalone robotą. Więc może jakieś nowe pismo? Na przykład „Trupi Głos” albo „Nowy Strzygoń”. A dla dzieci — „Widemko”. Najpierw zaczęłoby się od przekładów, a z czasem rozwinęłaby się na bazie Związku Literatów własna kadra specjalistów od konstruktywnego straszenia. Odpowiednio ustawiony, po krótkim przeszkoleniu, upiór może nam w niejednym dopomóc. Już widzę rozpłomienionym okiem wyobraźni artykuł „Duchy włączają się w akcję likwidacji mank”. Roboty byłaby masa. Jeżeli zaś osobne, specjalne pismo to za wiele (chociaż teraz zakłada się je dla rozwiązania spraw nawet mniejszej wagi), to na początek dobry byłby choćby tylko mały kącik pozagrobowy w jakimś organie już istniejącym. Trudności obiektywne są, tego już dzisiaj nikt nie przemilcza, ale jak byśmy się wzięli do roboty, to rezultaty nie dałyby na siebie czekać. Rzucam tedy hasło: ożywić te trupy! Zmobilizować upiory i strzygi, te wszystkie grobowce i wilkołaki! Śmiechu, radości; zajęcia będzie masa!"

oba: "Wejście na orbitę" felieton "Zagęszczanie duchów"

a poza konkursem ;):

"Prawdziwą trudność miał jednak przed sobą oficer, dowódca zmiany miejskiej straży danego dnia. Długo krążył w ciasnej izbie, klął i złorzeczył. To patrzył na zgromadzone na stole sakiewki, to znowu w okno, szukając natchnienia. Wreszcie wzruszył ramionami, usiadł za stołem, wziął ryzę papieru, inkaust i pióro. Zaczął pisać, z wyraźnym wysiłkiem formułując myśli. Skończył, spocony jak mysz, w jakieś dziesięć modlitw później. Skrzywił się, jakby bolały go zęby i na miękkich nogach powlókł się do kwatery dowódcy garnizonu.
— Masz raport? — Hylen kierował miejską strażą od wielu lat. Nie zwrócił jednak uwagi na skwaszoną minę podwładnego. Zmarszczył brwi i odsunął papier od oczu — na starość lepiej czytało mu się z coraz większych odległości.
„Patrol patrolujący rejon patrolowania okolic Króleskiego parku...”
— Psiamać — zaklął. — „Królewskiego” idioto! W środku jest litera „w”!
„...napotkał sześć trópów należących do obcokrajowców...”
— Bogowie! Jak się pisze „trupów”? A poza tym chodzi o trupy obcokrajowców, czy jedynie trupy, które były własnością obcokrajowców? — zmrużył oczy, żeby odczytać koślawe litery. — Potem rajcy mi głowę suszą o te raporty.
Dowódca zmiany stał bez słowa. Wiedział, że dalej będą gorsze rzeczy i to bynajmniej nie z dziedziny ortografii czy stylistyki.
„Wszyscy oni dnia dzisiejszego postanowili targnąć się na żywot własny, co niniejszym uczynili”.
— Cooooooo?!!!
„Pięciu z nich zastrzeliło się z własnych kusz, w tym trzech za pierwszym razem nie wycelowało dobrze i musieli ponownie założyć bełty, by nimi się razić. A jeden to strzelił do siebie aż cztery razy, zanim wycelował dobrze i się ubił...”
Hylen przełknął ślinę. Oczy mu wyszły z orbit. Wyciągnął rękę ponad stołem.
— Dawaj! — warknął.
Dowódca zmiany włożył sakiewkę w nadstawioną dłoń. Hylen potrząsnął głową i czytał dalej.
„Jeden natomiast z obcokrajowców musiał czuć do siebie szczególny żal. Najpierw raził się z kuszy, chcąc pewnie ugodzić się w samo serce, ale nie wycelował dobrze, raniąc swą nogę od tyłu w łydkę. Następnie zaczął okładać się kolbą kuszy, a potem zadał sobie siedemnaście ciosów własnym nożem, godząc w klatkę piersiową, ale głównie, właściwie, to w plecy...”
— W plecy, kurwa, się raził?!!! Nożem?!!!
„...następnie wyrwał z płotu pozłacaną sztachetę i dalejże się nią okładać okrutnie, co zeznali jak następuje świadkowie...”
— Dawaj — jęknął Hylen, wyciągając powtórnie dłoń.
„...następnie zawzięty okrutnie na swój żywot samobójca wdrapał się na mur okalający park i skoczył na trawę, oddając ducha...”
— Bogowie! — ryknął Hylen. — Przecież ten mur... Tfu!... murek, ma raptem dwa łokcie wysokości! Jak to się wdrapał i skoczył na... trawę? Nie mogłeś, pacanie, napisać chociaż, że uderzył głową w jakiś korzeń?
— Tam nie ma korzenia.
Hylen po raz trzeci wyciągnął dłoń po sakiewkę. Dopiero potem opatrzył dokument własnym podpisem, klnąc przy tym i złorzecząc.
— Następnym razem, półgłówku, napisz, że korzeń był, ale go zbójcy potem ukradli.
Taaaaaaa... — Hylen po patrzył ciężkim wzrokiem na leżące przed nim sakiewki. — Taaaa... Samotność i zły los często do samobójstwa przywodzą, nawet i sześciu ludzi naraz — zerknął na swojego podwładnego. — Mniemam jednak, że po stronie samotności i złego losu żadnych strat nie zanotowano, co?
— A gdzie tam, szefie. Te samotności i złe losy poszli później chlać do knajpy."


A. Ziemiański "Achaja"

Sama powieść - kicz straszliwy, ale cytat jakże życiowy...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: skrzat w Kwiecień 13, 2009, 10:19:18 am
Paralizy, stary, sprośny i bardzo schorowany władca Epilepontu i Malacji, wysyła swoich degenerałów Eklamptona i Torturiusza, aby ścinali i palili, co się da, w jasyr biorąc i łupy zgarniając:

Cytuj
Poszli, nacięli, narabowali, wracają i tymi się odzywają doń słowy:
- Panie i władco! Nacięliśmy, napaliliśmy, a oto łupy wojenne i jasyr: piękna Adorycja, księżna Enców i Penców, z całym skarbcem swoim!
- He? Że co? Ze skarbcem? - zachrypiał, trzęsąc się król. - Ale gdzie? Nic nie widzę! A co tak trzeszczy i szuści?
- Tu oto, na tej kanapie koronnej, Wasza Królewska Mość! - wrzasnęli chórem degenerałowie. - Trzeszczenie jest wywołane poruszaniem się branki, wymienionej wyżej księżny Adorycji, na pokrowcu kanapowym, z pereł uczynionym! To zaś, co szuści, jest jej szatą, złotem tkaną: porusza się, albowiem piękna Adorycja łka, mając na względzie swoje poniżenie!
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 13, 2009, 09:05:41 pm
No dobra, a jak rozbierzecie, że kalkulator zwartusiał?
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 14, 2009, 12:05:00 am
bo z Lema cytaty, to jakby kto ocean łyżeczką chciał osuszyć... Mniejsza zresztą o łyżeczki! ;D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2009, 11:58:59 am
I co, wpisało się?  ;D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 14, 2009, 04:27:54 pm
Abstrahujac od kontekstu : zwartusialy to stan kalkulatora wprawionego w oslupienie powodujace usianie tegoz zwarciami.Bliski czlowieczemu zwaryowaniu.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 14, 2009, 05:08:53 pm
Proscizna - zwartusialy to niemal taki, jak po zwarciu - zle funkcjonujacy, ale jednak chodzi w tym o szalenstwo i oglupienie mechanizmu, nizli sam fakt przepiecia i czegos tam spalenia, czyli permanentnego uszkodzenia :)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2009, 05:38:58 pm
Ja też stawiam, że to wspaniały neologizm łączący w sobie słowa zwarcie i zwariować :-).
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 27, 2009, 12:57:24 pm
Jak wiadomo, wydawcy nie boją się niczego tak, jak wydawania książek,gdyż w pełni już działa , tak zwane prawo Lema(Nikt nic nie czyta - jeśli czyta, nic nie rozumie - jeśli rozumie, natychmiast zapomina)
z "Jedna minuta" w "Prowokacja"
Powyższe prawo powoduje, że jak żaba z kawału, czuję się rozdarty.
I jeszcze z filmu BBC "Nauka i fantazja" - końcówka.
(Lem uśmiechający się stosunkowo szeroko do ekipy BBC).
Po dłuższej chwili - "Dostarczam panom teraz, ogromnej porcji mojego milczenia" (patrząc na zegarek) "Mam wrażenie, jest pierwsza, myśmy to jednak jakoś wyczerpali. Jeśli pan coś chce jeszcze na temat gastronomii usłyszeć ode mnie, jak przyrządzać omlety z rodzynkami, to chętnie służę".
Może nie ulubione ,te zostały już zajęte, ale tez fajne.
P.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 28, 2009, 05:26:20 pm
Przegladalam swoje ksiazkowe zapiski i na to sie natknelam:

Kometa-kobieta do Stalookich:

Cytuj
Najpierw - powiada - pochlone was plomieniami a potem sie zobaczy.

Wyprawa V A , czyli Konsultacja Trula

Cytuj
Nic to nie produkt lenistwa, niedzialania, lecz czynna i aktywna Nicosc, to jest doskonaly, jedyny, wszechobecny i najwyzszy Niebyt we wlasnej nieobecnej osobie.

Cyberiada. Jak ocalal swiat.

Wyprowadzenie wzoru na jednostke szczescia czyli hed :
Cytuj
(...) przyjal te ilosc ekstazy, jakiej sie doznaje, gdy przebedzie sie 4 mile w bucie z gwozdziem wystajacym, a potem gwozdz sie usunie.Pomnozyl droge przez czas, podzielil przez zadziornosc gwozdzia, przed nawias wyprowadzil wspolczynnik piety zmeczonej i tak mu sie udalo przelozyc szczescie na uklad centymetr - gram - sekunda.

Kobyszcze.

Cytuj
Nie mozemy znalezc jakiegos drobiazgu, choc pamietamy, gdziesmy go widzieli po raz ostatni, nareszcie odnajdujemy go gdzie indziej, z uczuciem, ze przylapalismy swiat na goracym uczynku jakies niedokladnosci, bylejakosci..

W zbiorze Wehikul Wyobrazni : S.Lem "Ze wspomnien Ijona Tichego"
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 28, 2009, 05:44:37 pm
A'propos nicości. Pięknie surrealistyczne jest to:

I jął ów mędrzec łuskać swe atomy i łuskał je tak chyżo, że nie było widać nic oprócz jego topnienia i znikania, lecz postępował tak zręcznie i spieszył się tak bardzo, że w trakcie owych ruchów rozbiorczych, na oczach rażonych zdumieniem innych mędrców, został jako doskonała nieobecność, która jest właśnie odwróceniem tak wiernym, że obecnym. Tam bowiem, gdzie poprzednio miał jeden atom, teraz nie miał tego jednego atomu, gdzie było ich przed mgnieniem sześć, pojawił się brak sześciu, gdzie była śrubka, pojawił się brak śrubki, doskonale wierny i niczym się od niej nie różniący. A w taki sposób stawał się próżnią, uporządkowaną tak samo, jak poprzednio była uporządkowana jego pełnia; i był jego niebyt bytem nie zakłóconym, albowiem tak szybko działał i tak zręcznie manewrował, aby żadna cząstka, żaden materialny intruz nie pokalał wtargnięciem doskonałej jego nieobecności obecnej! I widzieli go inni jako pustkę uformowaną tak, jak on był przed chwilą, poznawali jego oczy po nieobecności barwy czarnej, jego twarz po braku lśnienia błękitnego, a jego członki po znikłych palcach, przegubach i naramiennikach! „W taki to sposób, o, bracia" — rzekł Obecny Nieobecny — „poprzez wcielenie się czynne w nicość, zdobędziemy nie tylko potężną odporność, ale i nieśmiertelność. Bo tylko materia zmienia się, a nicość nie towarzyszy jej na drodze ciągłej niepewności, dlatego perfekcja mieszka w niebycie, nie w bycie, i należy stać się pierwszym, a nie drugim!"

"Król Globares i mędrcy"
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 29, 2009, 11:07:14 am
Tak mi się jakoś dziwnie wkleiło. Poproszę o instrukcje, jak wmontować obraz ,bez możliwości kopiowania. Takoż, żeby był widoczny dla nielogów. I,o wybaczenie matołkowatości komputerowo-lingwistycznej.
A obrazek z FiFy oczywiście.
P.
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/lem1.jpg)
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 02, 2009, 07:16:16 pm
Tak mi się jakoś dziwnie wkleiło. Poproszę o instrukcje, jak wmontować obraz ,bez możliwości kopiowania.
Tzn żeby było widać, a nie dało się prawym klawiszem kliknąć i zrobić zapisz? Nie ma tak dobrze. Są jakieś skrypty i faktycznie po kliknięciu prawym pokazuje się figa, ale macherzy korzystają wówczas z jakiegoś progsa do zrzucania ekranu, a leniwsi, jak ja - z klawisza print-screen...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Maj 03, 2009, 01:18:59 pm
Na tym schemacie to chyba filmy co Q ogląda. "Ksiądz mówi im o Bogu i umierają (koniec)"   :D
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2009, 04:54:48 pm
Na tym schemacie to chyba filmy co Q ogląda.

Aż tak kiepskich filmów to Q stara się nie oglądać (choć dałoby się ułożyć identyczny kalkulator dla odcinków "Star Treka" (http://www.xibalba.demon.co.uk/jbr/trek/gen.html)).

No to może coś na obronę science fiction dam? ;)

"utwory S–F stanowią budulec osobliwego gmachu, którego. plan, przy całym pomieszaniu wątków i kierunków, jakie w nim panuje, może nam wiele powiedzieć o ważkich problemach współczesności"

i

"Wiele idei, społeczeństwom typu europejskiego obcych bądź nieznanych, w rodzaju perspektyw astronautyki, wielości zjawisk życiowych w Kosmosie („galaktocentryczny punkt widzenia”), tragicznych potencjalnie konsekwencji rozwoju technicznego — science fiction, działająca samą po prostu masą i nieustannym powtarzaniem wciąż tych samych, spetryfikowanych nawet ujęć i tematów, zdołała z niezwykłym sukcesem spopularyzować i upowszechnić w najszerszych kręgach amerykańskiego społeczeństwa. Szary człowiek otrzaskał się dzięki niej z nowożytną koncepcją uczonego, z celami i metodyką jego działania, z podstawowymi (choć wulgaryzowanymi często) pojęciami naukowego światopoglądu — a tym samym jej wkład w kształtowanie sposobu myślenia Amerykanów jest nieproporcjonalnie większy od jej walorów artystycznych."

"Wejście na orbitę"

ale to nie było zabawne... za to TO jest:

Nie byłyby złe nasłonecznione południowe stoki Alp, tam jednak nie postoi już moja noga, odkąd zostałem porwany w Turynie jako księżniczka di Cavalli albo może di Piedimonte. Nie zostało to do końca wyjaśnione. Przyjechałem na kongres astronautyczny, sesja skończyła się po północy, nazajutrz miałem lecieć do Santiago, zabłądziłem autem, nie mogłem znaleźć hotelu, i wjechałem do jakiegoś podziemnego parkingu, żeby się choć za kierownicą zdrzemnąć. Jedyne wolne miejsce było wprawdzie zagrodzone jakimiś kolorowymi wstęgami, bodajże na znak, że księżniczka została komuś poślubiona, ale nic o tym nie wiedziałem, a zresztą jakie znaczenie mogło to mieć o pierwszej w nocy. Najpierw zakneblowali mnie i związali, położyli do kufra, auto wyprowadzili na ulicę, załadowali na wielką naczepę, którą wozi się fabrycznie nowe samochody, i powieźli w swe ustronie. Jestem wprawdzie mężczyzną, płci nie można jednak teraz rozpoznać od ręki, brody nie noszę, odznaczam się urodą, jednym słowem, wyciągnęli mnie z bagażnika u stóp wspaniałej górskiej panoramy i zaprowadzili do samotnego domku. Pilnowało mnie dwu drabów na zmianę, za oknem śniegi Alp, lecz oczywiście żadnego opalania się, nic z tego. Ze śniadym wąsaczem grałem w bierki, bo nie było go stać umysłowo na szachy, a drugi, bez wąsów, ale z brodą, miał przykry obyczaj nazywania mnie antrykotem. Było to aluzją do mego losu, jeśli księstwo nie zapłacą okupu. Już wiedzieli, że nie mam nic wspólnego z rodziną di Cavalli czy di Piedimonte, ale to wcale nie zbiło ich z pantałyku, bo zastępcze porywanie weszło już w życie. Przedtem raz i drugi uprowadzono nie te dzieci, co zostały upatrzone, i rodzice właściwych dzieci przyszli z pomocą niemajętnym. Potem to się przeniosło i na osoby pełnoletnie. Niemcy nazywają ten rodzaj „eine Ersatzentfuehrung”, a oni się na tym znają. Niestety, gdy na mnie trafiło, już tych namiastkowych uprowadzeń namnożyło się, serca bogaczy stwardniały, i nikt nie chciał dać za mnie złamanego szeląga. Próbowali coś wytargować w Watykanie, Kościół jest profesjonalnie poświętliwy, lecz ciągnęło się to okropnie. Przez miesiąc musiałem grać w bierki i wysłuchiwać gastronomicznych gróźb faceta, który pocił się niemożliwie i tylko rechotał, gdy go prosiłem, żeby wziął tusz, toż w domu jest łazienka, ja sam go namydlę. Ostatecznie zawiódł i Kościół. Byłem przy ich kłótni, omal się nie pobili, jedni wołali, żeby rżnąć, a drudzy, żeby za łeb i fora ze dwora księżniczkę. Księżniczką uparł się mnie nazywać ten śniady. Miał kaszak na ciemieniu. Musiałem go wciąż oglądać. Jeść musiałem to samo co oni, z taką różnicą, że oblizywali się po makaronie z oliwą, a mnie mdliło. Szyja bolała jeszcze, odkąd usiłowali nakłonić mnie, żebym się przyznał, że jestem przynajmniej jakimś pociotkiem książąt, skoro wjechałem na ich parking, i za to, że ich tym oszukałem, porządnie mi przyłożyli. Odtąd Włochy przestały dla mnie istnieć.

"Wizja lokalna", sam początek
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 03, 2009, 05:55:54 pm
"utwory S–F stanowią budulec osobliwego gmachu, którego. plan, przy całym pomieszaniu wątków i kierunków, jakie w nim panuje, może nam wiele powiedzieć o ważkich problemach współczesności"
Guzik prawda. Nie ma prawie wcale wybitnych filmów s-f (a tylko takie coś moga w ogóle powiedzieć poza zapchaniem dziury (czasowej)). Moje wystepy na tym forum zaczęły sie od tego, że napisałem co myślę o filamach s-f. One są kowbojskie. To są westerny tyle, że zamiast walić sie po mordzie i strzelać z kolta walą sie po mordzie i strzelają z lasera. Na ogół...  No tak, są jeszcze katastroficzne filmy s-f. Zamiast "The day after" atomowego jest planetoidowy lub kometarny. Lebo zimno albo gorąco sie czegoś robi. (No nie "czegoś", jeno od tego dezyderanta, co nim małżonka ukochana psiukała, jakeśmy na przedstawienie szli, co tyatr z pobliskiej nieco wienkszej mniejscowosci był przyjechał...). Lebo ostatecznie jest o ten, jak to ująć, coby dzieciów nie gorszyć - o miłości. Kocham cię na rakiecie w damskiej tolacie. Meteory drą pancerz, lecz co tam - odrzuć psałterz... W twoim pobliżu i Solaris w niżu... i tak dalej w ten deseń. Twe macki perłowe oplotą mą głowę... Chyba musze przestać, bo się wczuwam.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2009, 06:48:06 pm
Zgoda, są takie. Ale dla mnie te Emmerichy, Bay'e i ich baje to nie jest SF wogóle. To są brednie jakoweś.

SF to jest "Gattaca", o niej se mogę pogadać, podumać... O "Matrixie" od biedy też.

A tamto? "Armageddon" np. próbowałem oglądać dopiero gdy trafił do TV, i po ok. 15 minutach nie byłem w stanie usiedzieć przed TV, zacząłem oglądać jednym okiem zajmując się czym innym. Ale nawet ta chała czegoś (w intencji) uczy. Uczy, że może spaść meteor i zrobić kuku. A znów czołowe łajno Emmericha ("Impotence day" czy jakoś tak) pokazuje, że trza mysleć globalnie, nie partykularnie. Owszem, jest to kręcone przez debili, i dla debili, ale nawet z tego jakiś zacny komunał wycisnąć się da.

(Tylko dlaczego Hoko uważa mnie za apostoła tej tandety?)

ps. a z westernami to masz rację, oczywiście, Amerykanie ogólnie o czym by filmu rozrywkowego nie kręcili to ma on tendencję do skręcania w western (dotyczy to i kina policyjnego, i bandyckiego... tylko z romansu westernu nie zrobisz, i z - uczciwszy uszy - pornola)...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 03, 2009, 06:51:45 pm
GiTS 1 i 2 są dobrymi filmami S-F.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 03, 2009, 06:54:43 pm
Dzi... ;-) ...
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 04, 2009, 02:14:58 pm
(Tylko dlaczego Hoko uważa mnie za apostoła tej tandety?)
Pewnie dlatego, ze w watku filmowym wklejales swego czasu tony obrazkow, czesto z wlasnym komentarzem, do wszelkiej chaltury wyswietlanej w kinach i lecacej w telewizji jako 10-powtorka (zielonych potworkow wylazacych z toalety chyba nigdy Ci nie zapomne  :-*).

Do dzi i mazka (i Aniel-i tez): Blade Runner to dobry film S-F.
Tytuł: Re: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 04, 2009, 02:49:08 pm
(Tylko dlaczego Hoko uważa mnie za apostoła tej tandety?)
Pewnie dlatego, ze w watku filmowym wklejales swego czasu tony obrazkow, czesto z wlasnym komentarzem, do wszelkiej chaltury wyswietlanej w kinach i lecacej w telewizji jako 10-powtorka (zielonych potworkow wylazacych z toalety chyba nigdy Ci nie zapomne  :-*).

Ale przecie pisałem, że to dno, że tandeta, że nie oglądać ;D. A potworka (http://gfx.filmweb.pl/po/82/73/88273/6951817.3.jpg) użyłem w roli ich zbiorczego symbolu - oddawał kondycję kina tzw. fantastycznego jak mało co...

Zresztą... Zamiast potworka w klozecie, mogłem równie dobrze użyć takiego np. cytatu:

"naści wam, TAK się dzieje w kosmosie, wszyscy wszystkich napadają, podszczuwają, inwazje z przyszłości, z boku, z tyłu, i krew się leje, aż miło. Z wolna więc z tego bicia piany powstać musi jakiś straszny kogel-mogel w mózgownicach. Już nie można odróżnić wahadłowca Atlantis i astronautów rzeczywistych od ich imitatorów-aktorów. KOSMOS TRZESZCZY OD EKSPLOZJI DEMOGRAFICZNYCH. Telewizja, tak świetna maszyneria globalnie obecna, ładuje w dziesiątki orbitalnych przekaźników informatory, urodzone pod znakami bałwaństwa, bezmyślności; inżynieryjne cudeńka prostytuowane są dla rzesz i to jest teraz kultura masowa."
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 15, 2018, 01:56:35 pm
"intensywna doszmatyzacja wszystkiego i wszystkich postępuje, a grupki oporu są maleńkie, przez ogół nielubiane - myślę, że dlatego, bo są tzwanym wyrzutem sumienia"

Listy do Mrożka

Mam wrażenie, że to zawsze aktualny cytat.
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 29, 2018, 10:07:51 am
Z tego co widzę, kolejny cytat z lemowej korespondencji z Mrożkiem - "bądź dobrej myśli bo po co być złej" - karierę po internetach robi ;):
http://www.google.com/search?q=Bądź+dobrej+myśli+bo+po+co+być+złej (http://www.google.com/search?q=Bądź+dobrej+myśli+bo+po+co+być+złej)

Dwanaście stron wyników. W końcu coś z Mistrza, co do statystycznego obywatela trafia? ;)
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: lemolog w Październik 09, 2020, 06:22:16 pm
https://www.facebook.com/AntekWajda/photos/z-cyklu-nadzy-pisarze-stanisław-lem/2095852423764505/ (https://www.facebook.com/AntekWajda/photos/z-cyklu-nadzy-pisarze-stanisław-lem/2095852423764505/)
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 09, 2020, 06:43:26 pm
Eetam, Lemowi spod ubrania powinno wylewać się coś kosmicznego, jak - nie przymierzając - lovecraftowskiemu Wilburowi Whateleyowi (https://lovecraft.fandom.com/wiki/Wilbur_Whateley)*. A jeśli jądra - to atomowe. ;)

* Już widzę oczami (nieistniejącej) duszy ten uchylany ekshibicjonistycznym zwyczajem płaszcz, a pod nim gwiazdy i galaktyki, rakiety i stal robocia... ::)
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 09, 2020, 09:19:44 pm
Bardziej mnie dziwi, że nagi Lem otwiera drzwi z flaszką w dłoni - niż sam fakt nagości ::)

Psss...i jeszcze dziwnie trzyma klamkę;)
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 09, 2020, 09:29:09 pm
Ot, Mistrz urwał się w nocy do piwnicy po flaszkę słodkiego likieru, i wraca z niej, po cichu, by nie budzić Domowników.
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 09, 2020, 10:09:58 pm
Jasne - takie rzeczy tylko nago...a świstak zwija je w sreberka... ::)
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 09, 2020, 10:24:41 pm
Myśl kreatywnie... Wymknął się do łazienki, pod pretekstem kąpieli (alibi trza mieć, gdyby się jednak obudzili), a z łazienki cichcem po flaszkę, i znów do wanny (w końcu wiemy oboje co mądrość ludowa o zimnym prysznicu, a wpływie jego, głosi) ;).
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Październik 10, 2020, 11:23:05 am
Szanowni Koleżeństwo, bądźcie czujni! Nie dajcie się wywieść w pole ;)
Tamten facet na obrazku to bynajmniej nie Lem.
Gdzie są ślady po pewnym zabiegu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Brit_mila)?
Tytuł: Odp: "Tylko Głupiec I Kanalia Lekceważy Genitalia"
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 10, 2020, 11:36:51 am
Ożeż, słusznie prawisz, to musi być jeden z podmieńców z finału "Tragedii pralniczej" (który właśnie zaczął... się rozbierać), co nie-lemowskość zachowań, której wyjaśnień rozpaczliwie szukałem, z nawiązką tłumaczy... ::)