Autor Wątek: De impossibilitate contactus  (Przeczytany 31816 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12429
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #45 dnia: Kwiecień 19, 2011, 12:20:37 am »
Jeśli chodzi o gaz to tu jest stosowna tabelka: http://en.wikipedia.org/wiki/Interstellar_medium

Jak widać objętościowo najwięcej próżni międzygwiezdnej w Galaktyce przypada na ciepły obojętny i ciepły zjonizowany ośrodek, mniej niż atom na cm3. W metrze sześciennym będzie tego z kilkaset tysięcy. Korona (halo) należy do Galaktyki, ale jest raczej kulista niż dyskowata, ma większą średnice niż sam dysk ze spiralami - i jest poza "gwiezdnym ciałem" Galaktyki. Tam to jest dopiero prawdziwa próżnia z kilkuset molekułami na m3 i tę chyba miał profesor na myśli.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #46 dnia: Kwiecień 19, 2011, 01:08:00 am »
A mi się wydaje intuicyjnie, że te przepływowe motory na wodór nie miały prawa działać, bo przy zderzeniu statku z wodorowymi atomami przy tej prędkości prędzej statek by wyparował anihilacyjnie niż nabrał paliwa do baków.
Dziś idę już spać :-)
VSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12429
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 19, 2011, 11:26:48 pm »
Zaraz wyparował.

Promieniowanie alfa to są jądra helu mające prędkość 5-10% c - a zatrzymuje je kartka papieru. Erozja byłaby na pewno, ale może tak od razu by nie anihilował ;) .

http://tiny.pl/hd61r
http://tiny.pl/hd619
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 23, 2011, 07:52:37 pm »
Odwiedziłem dziś najdzielniejszego człowieka, jakiego znam, druha z lat młodzieńczych i kolegę ze studiów, obecnie profesora astronomii na Uniwersytecie Warszawskim, od ponad trzydziestu lat walczącego z sclerosis multiplex i od  ćwierć wieku niechodzącego, jednym słowem Jurka Madeja, który dziś ma imieniny. Po złożeniu dubeltowych (bo i Wielkanocnych) życzeń, opowiedzialem mu o naszej debacie, o mej hipotezie co do głównych przyczyn kontaktusowej impotencji, i wreszcie zagadnąłem o gęstość ośrodka międzygwiazdowego w rozsądnej bliskości od US. Jurek zwrócił wtedy mą uwagę na pulsar Gemingę (gugle), który na niebie jest drugim co do mocy (po Słońcu) źródłem promieniowania gamma i rtg, a wspomniał o nim dlatego, że jesteśmy w środku Lokalnego Bąbla (gugle) spowodowanego wybuchem supernowej sprzed trzech milionów lat (po której została owa Geminga). Dalszego wywodu pana profesora raczej nie pojąłem, lecz twierdził on chyba, iż ta eksplozja jedynie rozrzedziła gazowy ośrodek, w którym obecnie się znajdujemy, natomiast nie wymiotła pyłu i okruchów (jeśli takie w przestrzeni są, a sprawdzić tego NIE MA JAK).
Wszystkim Lemolubnym Jerzym i Wojciechom kłaniam się z solenizancką serdecznością :-)
Stanisław Remuszko  
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Terminus

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 769
  • AST-Pm-105/044 Uniwersalny Naprawczy
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 24, 2011, 12:37:38 am »
ktos tu chyba cos wie... a jesli chodzi o pyl... fajnie, ze profesor sie wypowiedzial, milo. wynikaloby z tego tyle, ze pylu jest nieco mniej. teraz nalezaloby, zakladajac powierzchnie przekroku statku i predkosc, wyliczyc konkretna sile dzialajaca nan z tytulu kolizji, niech bedzie ze z alfa, o gestosci sr. galaktycznek, badz z marginesem bezpieczenstwa. to da odpowiedz czy jest sie czym martwic.

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 28, 2011, 08:28:02 pm »
Z ust samego Nadprofesora usłyszałem dziś, że, z dokładnością do rzędu, możemy przyjąć do rachunków w dystansie Lokalnego Bąbla (50-100 lat świetlnych) jeden atom wodoru na jeden centymetr sześcienny próżni międzygwiezdnej.
Dystans jest rozsądny przede wszystkim dlatego, że - aby dostać się Dalej - musimy nasamprzód przedostać się przez Bąbel :-)
S.R.
P.S. Dowiedziałem się (z tego samego źródła) rzeczy dla mnie niesłychanej: rozproszonego gazu jest w Galaktyce tyle samo, a nawet więcej niż w gwiazdach!
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13939
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 12, 2014, 09:37:20 pm »
Jakoś mi się tak skojarzyło, bo teza podobna do wyłożonej przez Gerberta we "Fiasku"*:
http://niezalezna.pl/54075-mowa-kotow
Ładny zresztą tekst, choć nie jestem entuzjastą ani Rymkiewicza, ani "GP", ani rzeczonej tezy.


* "— Wiem, co ojciec myśli — wypalił impulsywnie Gerbert. — Że Stwórca nie życzył sobie takich wypraw — takich spotkań — takiego “obcowania cywilizacji" — i dlatego rozdzielił je otchłaniami. A myśmy nie tylko zrobili z rajskiego jabłka kompot, ale piłujemy już Drzewo Wiadomości..."
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 12, 2014, 10:35:48 pm »
I Rymkiewicz, i Lem - bardzo piękne. Dzięki, Kju :-)
vosbm
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

DillingerEscPlan

  • Gość
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 12, 2014, 11:30:47 pm »
Ja się z moją suczką całkiem nieźle dogaduję, a z przyczyn żywotnych dla obu stron (dla jednej dosłownie, dla drugiej mniej) ów kontakt jest musem. Proste to gry, nie porozmawiamy o późnym Wittgensteinie, ale dla naszych potrzeb (choć ja bym może chętnie o "Dociekaniach..." z nią porozmawiał) to zupełnie wystarczy.

Rymkiewicz zaś słabo opanował grę w "Czy się porozumieliście?". ;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12429
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #54 dnia: Kwiecień 13, 2014, 03:53:59 pm »
Tekst Rymkiewicza zalatuje mi tezą na siłę. Miałem (i mam) w życiu kilka psów i kilka kotów i choć wszystkie te stworzenia były indywidualistami to na ogół doskonale wiedziałem, co w danym momencie kombinują albo co im gra w duszy. Szczerz mówiąc nie próbowałem natomiast gładzić kory drzew - więc tutaj nie czuje się fachowcem.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #55 dnia: Kwiecień 13, 2014, 04:22:01 pm »
Maźku, napomnę Cię łagodnie (bez wyrażania się):
Rymkiewicz cały, podobnie jak fragment Lema, to czysta poezja łamana czystą filozofią, a tam nie ma miejsca na ratio ("teza na siłę").  Lepiej już pogładź tę korę...
vosbm
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

DillingerEscPlan

  • Gość
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #56 dnia: Kwiecień 13, 2014, 04:45:07 pm »
Rymkiewicz robi tu bardziej za gnostyka (nie w sensie takiej czy innej doktryny gnostyckiej, ale metody- sięgania wprost po wiedzę istotną; nastawienie też takie podobne, gdzieś w domyśle czai się zuy demiurg). Filozofii proszę w to nie mieszać. ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 13, 2014, 04:48:19 pm wysłana przez DillingerEscPlan »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12429
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #57 dnia: Kwiecień 13, 2014, 04:54:24 pm »
Remuszko, jako ojcu memu (dawałem) tak Tobie daję prawo napomykania mnie nawet z wyrażaniem się, choć mój ojciec poczuł się był zmuszony do tego tylko raz czy dwa (może dlatego zapamiętałem). Jednak - byle celnie (jak mawiał mój kolega, gdy ktoś w towarzystwie gwałtownie oświadczał, że będzie rzygać). W tym wypadku stwierdzam prosty fakt - przypowieść jest do luftu, prostaczka nie przekonuje. Jaka za tym stoi gnoza czy inna głęboka koncepcja filozoficzna - gdzież mi prostaczkowi wnikać? Jest dokładnie odwrotnie niż pisze Rymkiewicz. Wszystkie ssaki się porozumiewają aż szumi, a czasem i poza tę gromadę mieżdunarodnoje porozumliewanije wychodzi.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

DillingerEscPlan

  • Gość
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #58 dnia: Kwiecień 13, 2014, 04:58:31 pm »
Rymkiewiczowi nikt o pszczółkach i kwiatuszkach nie opowiadał, gdy pacholęciem był. Teraz wychodzą te zaniedbania wychowawcze, gdy ten zwierza się światu z tego, jak w nadziei kontaktu gładził korę sosenek. ;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13939
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: De impossibilitate contactus
« Odpowiedź #59 dnia: Kwiecień 14, 2014, 12:02:59 am »
gdzieś w domyśle czai się zuy demiurg

Jego zdaniem chyba dobry, choć trudno to rozebrać w wypadku poety, dla którego wieszanie też dobre.

Może z dzierzbami łatwiej by się dogadał? ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki