Stanisław Lem - Forum

Polski => DyLEMaty => Wątek zaczęty przez: Antoni Murkowski w Lipiec 13, 2005, 01:33:07 am

Tytuł: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Antoni Murkowski w Lipiec 13, 2005, 01:33:07 am
Coś mi się nie zgadza w dyskusjach globalnego ocieplenia.
Znane mi dyskusje i rozważania na temat globalnego ocieplenia sprowadzają się do problemu, kto i w jakim zakresie powinien ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, by w ten sposób zahamować wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi (obecnie prawie 15 st. C). Na wartość tej temperatury ma wpływ: stopień pochłaniania promieniowania słonecznego (Ziemia wraz z atmosferą odbija ok. 40 procent tego promieniowania) oraz zdolność izolacyjna cząsteczek pary wodnej i gazów pochłaniających promieniowanie podczerwone, nazwanych gazami cieplarnianymi (CO2, CH4, O3, tlenki azotu i in.). Gdyby w atmosferze ziemskiej nie było pary wodnej oraz gazów cieplarnianych to temperatura powierzchni Ziemi ustaliłaby się na poziomie –18 st. C. Na ten przyrost (33 st. C) głównie przyczynia się para wodna (ok. 20,5 st. C; ludzie na to nie mają bezpośredniego wpływu) i CO2 (ok. 7,5 st. C; jego stężenie rośnie co roku o ponad 0,5 proc.). Stężenie pozostałych gazów cieplarnianych także szybko rośnie (od 0,3 proc. do 1 proc. rocznie).
Oczywiście należy działać i apelować do rządów i społeczeństw, aby maksymalnie ograniczały emisję tych gazów, a więc zmniejszały ilość samochodów (emisja CO2 i tlenków azotu), przestawiały się na energooszczędne technologie, ograniczały uprawę ryżu i hodowlę bydła (emisja metanu), zmniejszały przyrost naturalny i inne podobne zalecenia, które jak widać w większości są nierealne. Sprawa podpisania protokołu z Kioto i brak jego akceptacji przez rząd USA (ok. 30 proc. światowej emisji CO2) są dowodem małej skuteczności takich konferencji i szczytnych apeli.
Wzrost globalnej temp. o ok. 0,8 stop. C w ostatnim stuleciu, już spowodował znane i odczuwalne zakłócenia klimatyczne na całym świecie. Prognozy na bieżące stulecie przewidują wzrost temperatury od 3 do 5 razy wyższy. Uderzający jest przy tym widoczny brak (wsród naukowców, ekologów, technologów) realnej koncepcji, która pozwoliłaby na ograniczenie, a następnie kompensację zaistniałych zmian w klimacie Ziemi. Sytuacja jest bardzo poważna, a skutki tego mimowolnego, globalnego eksperymentu porównywalne z katastrofą kosmiczną lub światowej wojny nuklearnej.
Moim zdaniem jest jedno realne działanie będące w zasięgu i możliwościach technicznych czołowych mocarstw gospodarczych, które zresztą w głównej mierze przyczyniły się do obecnych zakłóceń klimatycznych. Temperaturę Ziemi można obniżyć (do poziomu sprzed np. 50 lat) poprzez ograniczenie dopływu energii słonecznej na jej powierzchnię. Wiąże się to ze zwiększeniem ilości odbitego promieniowania słonecznego, czyli wzrostem albeda Ziemi. Możliwości jest kilka: np. zwiększenie ilości smug kondensacyjnych wytwarzanych przez samoloty (specjalne lub rejsowe) w odpowiednim czasie, miejscu i wysokości. Podobną rolę mogą spełniać sztuczne obłoki pyłowe zawieszane na odpowiedniej wysokości przy wykorzystaniu efektu kominowego.
Możliwe jest, że takie koncepcje były już dyskutowane, a ja ich nie znam. Za informacje, z góry dziękuję.
Serecznie pozdrawiam
A. Murkowski

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 13, 2005, 01:59:48 am
Witamy na forum.

Zwiększanie albedo Ziemii, moim zdaniem, będzie się, jeśli wykonać je zaproponowaną przez Pana metodą, wiązało z dalszym wzrostem zawartości CO2, czyż nie?

Jeśli chodzi o wzrost zawartości tegóż dwutlenku i, jak pan się wyraził, bezsilność naukowców/technologów w tym kierunku, to cóż mogę powiedzieć. Moim zdaniem wina nie leży po stronie elit intelektualistycznych i prokurentów rozwoju, tylko po stronie priorytetów ustroju kapitalistycznego. Nie jestem anarchistą, ale mniemam, iż jakakolwiek inicjatywa, wysunięta przez, nazwijmy, ,,naukowców'' zostanie przez ,,polityków'' odrzucona ze względu na ujemną intratność.  

Sami widzimy to na przykładzie Stanów Zjednaczonych, które odrzucając protokół z Kioto udowodniły, że jednocześnie jest im bardzo bliskie szerzenie tak przez nich zwanej solidarnej wolności i demokracji, a z drugiej strony jakiekolwiek inicjatywy podejmowane z perspekywą  straty dla USA będą przez nich ignorowane.

Zatem, jeśli mam być szczery, to uważam, że jedyną metodą uratowania Ziemii przed skutkami efektu cieplarnianego jest pozostawienie status quo, co spowoduje w czasie kilkuset lat wyginięcie całej ludzkości, a bez ludzkości Ziemia zregeneruje się w jakieś 200-300 lat i będzie pięknie.

Zatem, poczekać 600 lat, nic nie robić, a będzie dobrze. My już tego nie ujrzymy, ale... no nie można mieć wszystkiego.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Wictor w Sierpień 13, 2005, 01:26:03 pm
Jestem kopletynym laikiem w tej kwestii i raczej nie powinienem sie wypowiadac ale wlasnie czytam ksiazke Michaela Crichtona "Panstwo Strachu". To ksiazeczka sensacyjna poruszajaca temet globalnego ocieplenia. Autor cytuje wielu naukowcow, ktorzy twierdza calkiem co innego.Mianowicie globalnego ocieplenia nie ma. Wszyscy uwazaja, ze dzialalnosc czlowieka powoduje wzrost temperatury, nie sposob sie z tym nie zgodzic ale ten wzrost jest minimalny. Podobnie jest z podnoszeniem sie poziomu morz i oceanow.W zasadzie sie nie zwieksza. Wiele lodowcow nie topi sie a rozszerza. Itp., itd. wszystko poparte w przypisach artykulami naukowcow. Nie wiem w co wierzyc. Czy rzeczywiscie uleglismy globalnej manipulacji faktami? Jesli to tylko fikcja (mam na mysli powiesc Crichtona) to dlaczego opisuje on wyniki prawdziwych badan, ktore przecza teorii efektu cieplarnianego? Jesli sie wyglupilem zabierajac glos to przepraszam. W kazdym razie ksiazka zasiala we mnie ziarno niepewnosci.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Sierpień 13, 2005, 07:43:53 pm
Ja też nie jestem meteorologiem, ale chyba nie skłamię jeśli powiem, że stwierdzenie "klimat na Ziemi się ociepla"  jest uproszczeniem. Bo wzrost temperatuty w jednym miejscu może spowodować jej spadek gdzie indziej. Wiem, że brzmi to jak pewna anegdotka o motylku, który trzepocząc skrzydełkami wywołuje tajfun na przeciwnej półkuli, ale faktem jest, że pogodą rządzi niezwykle skomplikowany system zależności, i pozornie nieistotne czynniki mogą mieć na nią znaczny wpływ. Nawet minimalny wzrost temperatury może wpłynąć na globalną cyrkulację powietrza, pociągając za sobą daleko idące konsekwencje- i niekoniecznie będzie to ocieplenie. W jednym z niedawno nakręconych filmów katastroficznych spowodowało to nawet lokalną epokę lodowcową, i wielu naukowców przyznaje, że sytuacja taka jest możliwa. W takim przypadku średnia temperatura na planecie może nawet zmaleć. Sprawa nie jest więc wcale tak czarno-biała.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 14, 2005, 12:07:03 am
A moze jest tak, ze myslimy ze mozemy wiecej niz mozemy faktycznie?
A moze jest tak, ze czy bysmy chcieli czy nie i tak zrobimy to co musimy?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 14, 2005, 03:20:13 pm
Tak, ale to przecież my decydujemy, co musimy.

Nie musieliśmy wprowadzać do atmosfery CO2, a ponieważ do teraz wszystkie kraje wciąż to robią (z USA na czele), to sami jesteśmy sobie winni.

W nawiązaniu do spostrzeżenia, że nie wiadomo co się dokładnie dzieje z klimatem, to jest ono jak najbadziej słuszne. Ja osobiście myślę, że należy poprzestać na rejestracji faktów. A zwiększenie zawartości dwutlenku węgla jest takim właśnie zajściem, którego nikt nie poddaje sugestii.

Z kolei mogę zapewnić, że niektóre lodowce naprawdę topnieją, i to samo dotyczy części lądolodu Arktyki i Grenlandii.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 14, 2005, 11:31:00 pm
Wlasnie ze musimy i wlasnie ze nie decydujemy :)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 15, 2005, 04:00:10 am
Tu chyba trzeba uściślić, co to znaczy 'my'.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Luca w Sierpień 15, 2005, 03:15:54 pm
Cytuj
(...)Autor cytuje wielu naukowcow, ktorzy twierdza calkiem co innego.Mianowicie globalnego ocieplenia nie ma. Wszyscy uwazaja, ze dzialalnosc czlowieka powoduje wzrost temperatury, nie sposob sie z tym nie zgodzic ale ten wzrost jest minimalny.
(...) Czy rzeczywiscie uleglismy globalnej manipulacji faktami? Jesli to tylko fikcja (mam na mysli powiesc Crichtona) to dlaczego opisuje on wyniki prawdziwych badan, ktore przecza teorii efektu cieplarnianego? Jesli sie wyglupilem zabierajac glos to przepraszam.


    To ja się może powygłupiam trochę z Tobą;-) Czytałem i      widziałem nieco rzeczy na ten temat i tam gdzie trzeźwo myślący autor zadał sobie trud zapytania o prawdziwość powszechnie panującego przekonania o "strasznym efekcie cieplarnianym wywołanym przez człowieka" zwykle dostawał odpowiedź w formie:
    1. Efekt cieplarniany (wywołany działalnością człowieka) faktycznie występuje, ale jego rozmiary są ZNACZNIE wyolbrzymione i to zarówno wśród naukowców jak i w społecznej świadomości.
    2. Wywołujące obawy niedawne "nagłe" zmiany temperatur i składu atmosfery to w rzeczywistości norma w historii naszej planety. Okazuje się, że takie skokowe przejścia i fluktuacje klimatu, nawet o wiele intensywniejsze i raptowniejsze niż obserwowane obecnie, następowały nieustannie na długo przed tym nim człowiek zapalił pierwsze ognisko (zgromadzenie tych danych w bardzo wygodny i precyzyjny sposób umożliwiają odwierty w  warstwach lodowcowych).

    No mniej więcej... Moim zdaniem nie ma co rugać USA za nieprzestrzeganie traktatu z Kyoto - może to jednak rozsądek i trzeźwe myślenie zwyciężyło mitomanię?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 16, 2005, 12:38:02 am
No tak, mniej więcej raz na kilkanaście tysięcy lat warunki na planecie są nie do zniesienia; to właśnie postulowałem - poczekajmy sobie, wymrzyjmy, potem znowu będzie git. Co tu wyolbrzymiać.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Ray w Sierpień 20, 2005, 07:41:10 pm
Cytuj

     No mniej więcej... Moim zdaniem nie ma co rugać USA za nieprzestrzeganie traktatu z Kyoto - może to jednak rozsądek i trzeźwe myślenie zwyciężyło mitomanię?


Tak... Pewne prognozy wskazują na nachodzące naturalne ochłodzenie w tym stuleciu (ok. 2050 r.) paradoksalnie może się okazać, że USA od lat pracuje dla dobra całej ludzkości i sukcesywnie przyczynia się do wzrostu średniej temperatury ziemi u progu nadchodzącej nowej epoki lodowcowej ::)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 20, 2005, 11:29:10 pm
OOO... chwała USA !  
(To by znaczyło, że układ z Kioto jest spiskiem dla zniszczenia ludzkości. Taaa.... elementy układanki zaczynają do siebie pasować ::)... )

Jeśli chodzi o dobroczynność USA, to polecam film Team America: World Police.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: silicium w Sierpień 21, 2005, 08:17:45 pm
Czy lwią cześcią przyczyn globalnego ocieplenia nie jest wzmozona aktywność słońca? Periodyczny charakter klimatu Ziemi wiąże sie przeciez z zachowaniem nasze gwiazdy. Moze juz niedlugo przyjdzie czas na narzekanie na wyjątkowe mrozy? Kolejna, po minimum Maundera, mała epoka lodowcowa?  ???
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 22, 2005, 12:19:51 am
Hm... ale za zwiększenie zawartości CO2 Słońce na pewno odpowiedzialne nie jest...

A mała epoka lodowcowa... uhm, czemu nie... ::)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2005, 04:01:48 am
Niektórzy tu mieli wątpliwości w topnienie lodowców: mozna  tu  (http://www.cnn.com/2005/TECH/science/08/24/melting.arctic.ap/index.html?section=cnn_space) poczytać o tym w języku obcym.  Jeszcze bardziej dosadnie jest  tutaj.  (http://www.newscientist.com/article.ns?id=dn6302)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Ray w Sierpień 25, 2005, 07:47:18 pm
Cytuj
Hm... ale za zwiększenie zawartości CO2 Słońce na pewno odpowiedzialne nie jest...


To oczywiste! Przecież jasne jest, że za zwiększanie CO2 w atmosferze Ziemi odpowiedzialni są tylko i wyłącznie "obcy" którzy kilkadziesiąt lat temu lądowali w strefie 51.  ::)

A myślicie, że kto zainicjował podpisanie układu z Kioto!?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Ray w Sierpień 25, 2005, 07:51:47 pm
Cytuj
Czy lwią cześcią przyczyn globalnego ocieplenia nie jest wzmozona aktywność słońca? Periodyczny charakter klimatu Ziemi wiąże sie przeciez z zachowaniem nasze gwiazdy. Moze juz niedlugo przyjdzie czas na narzekanie na wyjątkowe mrozy? Kolejna, po minimum Maundera, mała epoka lodowcowa?  ???


Jeśli moja pamięć mnie nie zwodzi to "wzmożona aktywność słońca" - o której wspominasz - utrzymuje się na stałym poziomie już od ponad 25 lat... czego nie można powiedzieć o średniej temperaturze naszej "umęczonej" Ziemi.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 25, 2005, 11:41:28 pm
Cytuj



A myślicie, że kto zainicjował podpisanie układu z Kioto!?


Nie ma się co dziwić, że Amerykanie traktują ten układ z takim lekceważeniem. W tym zdziwaczałym kraju 70% ludzi nie wie, że spaliny samochodowe mają jakikolwiek związek z dwutlenkiem węgla, a podejrzewam że jeszcze mniejsza część wie co to efekt cieplarniany (i dwutlenek węgla).
W związku z tak niskim wykształceniem społeczeństwa - bo jak inaczej nazwać sytuację w kraju, w którym istnieją Stowarzyszenie Płaskiej Ziemi, czy Klub Oczekiwania na UFO, Neokreacjoniści - trudno się dziwić, że Bush może zerwać traktat i narazi się tylko elitom naukowym i inteligenckim, które i tak uważają go za kretyna - są liczebnie nieznaczący w porównaniu z nieoświeconą  większością.

I nie ma w tym co napisałem żadnej przesady - dziś czytałem o tym artykuł... nie wiem czy w portalu o2, czy w wp... opisywał wykształcenie obywateli USA... tragedia. Najbardziej w nim dotknęło mnie zdanie, że kraj który emituje do atmosfery 30% światowego syfu ma obywateli, z których 80% o tym nie wie/ nie rozumie tego. Przeca to granda!

Ech, dam już spokój.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 26, 2005, 09:01:44 am
Na początku chciałem napisać, że wykształcenie nijak się ma do kłopotów z podpisywaniem jakichkolwiek traktatów przez USA - ale zmieniłem zdanie po zastanowieniu. Stany to światowa potęga praktycznie pod każdym względem i po prostu korzystają z tego - na nieszczęście innych i w efekcie swoje.
Jak wytłumaczyć narodowi przywyczajonemu do luksusu w postaci tanich samochodów i ropy, że w imię dobra wszystkich należy w znacznym stopniu te luksusy ograniczyć?
Nie da się! Barierą jest właśnie ogólny stan wykształcenia tego narodu. Prawda nie zostanie zaakceptowana.

CU
Deck
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 26, 2005, 08:52:36 pm
No to fajno że się zgadzamy.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 29, 2005, 01:14:22 pm
Wygląda na to, że nie tylko my spieramy się o przyszłość klimatu i przyczyny zachodzących w nim zmian.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2887903.html?skad=rss
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 29, 2005, 01:41:57 pm
No proszę.... o takim zakładzie to w życiu nie słyszałem. Od razu ten Annan skojarzył mi się z pseudo-naukowcem z Głosu Pana. Pamiętacie Laserowitza, który wyskoczył w końcu przez okno?
Dla niego też najważniejsze były pieniądze....
hehehe


CU
Deck
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Sierpień 29, 2005, 09:21:24 pm
A właśnie że nie, o czym w pewnym miejscu książki Hogart wspomina, bo gdy przybył do niego wysłannik projektu i zaproponował odkupienie taśm za niezłą sumkę, to ten odmówił.

pzdr
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 29, 2005, 10:41:45 pm
No tak, odmówił gdyż był klasycznym fanatykiem, czytaj: człowiekiem chorym psychicznie, co nie znaczy, że w pewnych szczególnych momentach jego zachowanie nie mogła cechować swoista genialność.
Lem nakreślił postać Laserowitza jako "(...) osoby również dosyć dwuznacznej. I on, podobnie jak Swanson, odznaczał się nieprzeciętną przedsiębiorczością, także nacechowaną odcieniem swoistego idealizmu, nie wszystko bowiem robił dla pieniędzy.  Był członkiem, a nieraz założycielem wielu, zawsze eskcentrycznych stowarzyszeń w rodzaju Ligi Badania Talerzy Latających, i bywał w poważnych tarapatach finansowych, gdyż budżety owych stowarzyszeń często wykazywały niepojęte uszczerbki, nadużyć jednak nigdy mu nie udowodniono. Być może po prostu był człowiekim niedbałym.(...)"

itd... itd...

Nie chodziło mi bynajmniej o zdyskredytowanie osoby naukowca, o którym jest dyskutowany artykuł. Jego postępowanie skojarzyło mi się po prostu z postępowaniem Laserowitza... i tyle.


CU
Deck
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 30, 2005, 01:55:54 am
Cytuj
Dla niego też najważniejsze były pieniądze....


Choćbym nie wiem jak się starał, to nie potrafię wyrozumieć z tego artykułu nic, co by sugerowało, że dla owego Annana 'najważniejsze są pieniądze'. Co to, nie można się założyć?

Fakt, że 104 $ to sporo,  ale to w końcu nic innego niż tylko rozrywka...  
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 30, 2005, 09:10:19 am
Decyzja o zakładaniu się w środowisku naukowców jest dla mnie po prostu dziwna. Nie znam tego typu ludzi i być może właśnie dlatego mam takie wrażenie. Oczywiście cel uświęca środki, ale naukowiec to dla mnie osoba, która powinna odpowiednio gospodarować swoją reputacją. W obliczu przegranej, o której dowie się cały świat, podczas gdy wcześniej ich nazwiska nic nikomu spoza branży nie mówiły - to trochę nonszalanckie zachowanie.

Ale jak napisałem wcześniej - jest to tylko moje swobodne skojarzenie.
CU
Deck
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 30, 2005, 09:36:13 am
Tylko ze jak ktos sie zaklada to stawia ze zaklad wygra a nie przegra, a to akurat reputacje mu poprawi.
Inna sprawa czy ci panowie musza sie martwic rzeczami takimi jak reputacja, praca to czasem cos wiecej niz tylko monotonne zarabianie pieniedzy a wsrod naukowcow jest akurat chyba najwiecej pasjonatow wiec zaklad dla mnie niczym dziwnym, ani tym bardziej niestosownym, nie jest.

edit:
A na marginesie apropo tego ze najwazniejsze dla niego pieniadze, 10k$ to nie jest tak duzo chlopcy... :)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Sierpień 30, 2005, 09:40:22 am
OK, OK.  ;)

CU
Deck
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 30, 2005, 04:56:34 pm
Mój znajomy pasjonat bomb atomowych opowiadał mi kiedyś, że gdy Stanisław Ulam przybył do USA po tym jak Rosjanie przeprowadzili pierwszą ekspozję, to na lotnisku przywitał go komunikat:
1. Po pierwsze, ważniejsze, Richard wygrał zakład. 5 dolarów.
2. Po drugie, Rosja dokonała eksplozji. 5 razy silniejszej niż nasza.

Też się chłopcy zakładali, a do historii przeszli.
Ba, 5 dolców, panie.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 07, 2005, 11:23:31 am
W pracy siedzę i na onecie znalazłam taki oto artykulik :
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1245441,242,1,1,kioskart.html

No coż, przypomniało mi się przysłowie - Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. ;D
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Wrzesień 07, 2005, 11:32:05 am
Bush winny wywołania huraganu? Domyślam się, że wymyślił to ktoś z konkurencyjnej partii. Szkoda tylko, że zależności pomiędzy zjawiskami klimatycznymi nie zawsze sa tak proste i oczywiste.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Wrzesień 07, 2005, 12:13:29 pm
Cytuj
W pracy siedzę i na onecie znalazłam taki oto artykulik :
ftp://http://wiadomosci.onet.pl/1245441,242,1,1,kioskart.html

No coż, przypomniało mi się przysłowie - Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. ;D
duzo rzeczy sie mowi w zwiazku z huraganem...
bardzo duzo...
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Wrzesień 07, 2005, 01:09:43 pm
Cóż, jak pisze Macrofungel rzeczywiście szkoda, że nie znamy dokładnej zależności między zawartością CO2 w atmosferze a prawdopodobieństwem uformowania się huraganu.  

Niemniej nie ukrywam radości, że ktoś krytykuje Busha; nieprzestrzeganie protokołu z Kioto przez USA nikomu korzyści nie przynosi (poza prezesami kilku firm), więc zawsze dobrze się dzieje, że ktoś ich trochę skrytykuje.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Lostris w Wrzesień 26, 2005, 09:14:45 am
Cytuj
Cóż, jak pisze Macrofungel rzeczywiście szkoda, że nie znamy dokładnej zależności między zawartością CO2 w atmosferze a prawdopodobieństwem uformowania się huraganu.  


Rzeczywiscie nie znam i ja, natomiast po to, by powstala burza tropikalna a z niej uformowal sie huragan niezbedna jest wyzsza niz przecietna- wieloletnia temapratura wody w oceanie. Problem z huraganem rozbija sie o co innego niz samo jego uformowanie, chodzi o jego kategorie. Huragan kat I -II nie jest niczym nadzwyczajnym w strefie podzwrotnikowej polkuli polnocnej i jako taki nie powoduje kataklizmu, ot troszke przewieje zageszczone powietrze, deszcz nawodni spragnione wody tereny a i mieszkancy z przyjemnoscia odpoczna od upalow. Prawdziwe nieszczescie powstaje wowczas, gdy woda w oceanie osiaga temp duzo powyzej 81-84 st. F, w przypadku formowania sie huraganow kat. IV i V niezbedna jest temp. w granicach 90 st. F. I faktem jest, ze w tym sezonie mamy do czynienia z przegrzaniem sie oceanu, chodzi mi konkretnie o Ocean Atlantycki i wody Zatoki Meksykanskiej. Zatem niebezpieczenstwo, ze kazdy nastepny huragan bedzie grozniejszy od poprzedniego jest wielce prawdopodobne, o ile nie pewne tak w tym sezonie, jak i kolejnych po nim nastepujacych. I co najciekawsze, kazda akcja ratunkowa na wypadek wystapienia kataklizmu wymaga spalenia kolejnych milionow barylek CO2 do atmosfery, by ratowac samych ludzi i to co z ich dobytku pozostalo. Fakty sa takie, ze kolo sie zamyka a koszty rosna w setki bilionow dolarow.
W Earth Institute of Columbia University opracowuje sie metode oczyszczania powietrza i przetwarzania CO2 przy pomocy sodium hydroxide w sodium carbonate. Do tego celu ma sluzyc syntetyczne drzewo, ktore ma zastapic ciezka prace 1000 zywych, naturalnych drzew. Jak obliczono, jedno syntetyczne drzewo bedzie w stanie poradzic sobie z emisja 15 tys samochodow, natomiast 300 m2 syntetycznej "szkolki lesnej", powiedzmy, ze niewielki lasek przetworzy 90 tys. ton CO2 rocznie. Aktualnie, emisja CO2 do atmosfery wynosi jakies 22 miliardy ton, by oczyscic to szambo w przyszlosci bedzie niezbedne "posadzenie" ok. 250 tys. syntetycznych drzew. WOW !    
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 23, 2009, 04:42:27 pm
Straszą światem bez ozonu, i to b. poważne instytucje:
http://www.sciencedaily.com/releases/2009/03/090319090754.htm
(Myślałem, że temat freonów wyszedł z mody, a tu proszę bardzo.)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Maj 31, 2009, 08:16:17 pm
Cóż, jak pisze Macrofungel rzeczywiście szkoda, że nie znamy dokładnej zależności między zawartością CO2 w atmosferze a prawdopodobieństwem uformowania się huraganu.  

Niemniej nie ukrywam radości, że ktoś krytykuje Busha; nieprzestrzeganie protokołu z Kioto przez USA nikomu korzyści nie przynosi (poza prezesami kilku firm), więc zawsze dobrze się dzieje, że ktoś ich trochę skrytykuje.

Normalnym ludziom przynosi, bo mają za co żyć.
A czy komuś jeszcze przynosi? Przynosi bo "Protokół z Kioto" ma charakter quasi-religijny i w takich kategoriach powinien być rozpatrywany.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 31, 2009, 09:46:23 pm
Chyba jedynie wypasaczom rogacizny (wraz z organizatorami rodeo), producentom hamburgerow i reszcie Amerykanow, ktora moze wozic przerosniete tylki w samochodach z 4-litrowymi silnikami majac przy tym relatywnie tania benzyne.
edit: zapomnialem - kilka dni temu uslyszalem w radio, ze w UK przeprowadzano badania co wydziela wiecej CO2 - krowy czy owce... Cudne nie?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2009, 10:13:28 pm
Krowy wydzielają najwięcej - ze trzy razy razy więcej od świń, które są na drugim miejscu :) .

Smoku, wiara, że 6 mld ludzi robiących to, co zwykle ludzie robią nie ma wpływu na klimat tez jest wysoce religijna. Można oczywiście twierdzić, zapewne zresztą słusznie, że sama natura bardziej potrafi wstrząsnąć klimatem - ale co z tego? Śmierć od pioruna to dopust boży - ale to nie powód, żeby w domu gwoździa w kontakt pchać. Teza, że nie należy martwić się o klimat a doń dostosować jest fajna, dopóki nie przełoży się jej na konkrety i ludzi.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Maj 31, 2009, 10:42:56 pm
Krowy wydzielają najwięcej - ze trzy razy razy więcej od świń, które są na drugim miejscu :) .

Smoku, wiara, że 6 mld ludzi robiących to, co zwykle ludzie robią
To jest podtekst sexualny?
:-)
Cytuj
nie ma wpływu na klimat tez jest wysoce religijna. Można oczywiście twierdzić, zapewne zresztą słusznie,
A wulkan? Wulkan Krakatau ile wyemitował?

Cytuj
że sama natura bardziej potrafi wstrząsnąć klimatem - ale co z tego? Śmierć od pioruna to dopust boży - ale to nie powód, żeby w domu gwoździa w kontakt pchać. Teza, że nie należy martwić się o klimat a doń dostosować jest fajna, dopóki nie przełoży się jej na konkrety i ludzi.
Ja tam myślę że pierdzące krowy nie zaszkodzą, nie ma większej różnicy kto pierdzi i tak co trzeba musi być wypierdziane. Jeśli się CO2 zwiększy to będą rosły większe chaszcze i tyle się narobi. 
 GLOBCIO ma dwojaki charakter:

1. Eskapistyczny, czyli sercu fana SF miły. Żeby się nie zajmować realnymi problemami uciekają w niego.
2. Kasa. Ktoś te wydatki na GLOBCIa skonsumuje i stworzy się lobby, żyjące z tego /już jest/ biadolące, ze trzeba walczyć.
Jest jeszcze jeden aspekt: ludziom odbija palma z przyczyn zbytniego zagęszczenia, co rozwinę później. Np. Ateizm IMHO tez się z tego bierze - jest to efekt działania auto-dobór-naturalny-regulatora.

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 31, 2009, 11:56:22 pm

1. Eskapistyczny, czyli sercu fana SF miły. Żeby się nie zajmować realnymi problemami uciekają w niego.


To nie dotyczy fanow Stanislawa Lema.
Pozdrawiam:)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 12:04:12 am
Wulkan wyemitowal zapewne bardzo duzo, wiec mazkowi (mnie przy okazji tez) chodzi o to, ze my niekoniecznie musimy sie dokladac ile wlezie.
Co do balansu, za przeproszeniem, gazow w atmosferze - to slaby argument, bo w przyrodzie nic nie ginie, owszem, niemniej lepiej sie oddycha, gdy tych pierwszych jest w atmosferze mniej, tak jak i gdy wegiel pozostaje pod ziemia, a nie zostaje utleniany i wydzielany do atmosfery.
A ze ktos na tym zarabia, to inna sprawa.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 12:08:48 am
Jest jeszcze jeden aspekt: ludziom odbija palma z przyczyn zbytniego zagęszczenia, co rozwinę później. Np. Ateizm IMHO tez się z tego bierze - jest to efekt działania auto-dobór-naturalny-regulatora.
To znaczy, ze Q odbila palma i jest bardziej zageszczony, niz ktos wierzacy  ???
Nic juz nie rozumiem :-\
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 01, 2009, 12:37:30 am
Jest jeszcze jeden aspekt: ludziom odbija palma z przyczyn zbytniego zagęszczenia, co rozwinę później. Np. Ateizm IMHO tez się z tego bierze - jest to efekt działania auto-dobór-naturalny-regulatora.
To znaczy, ze Q odbila palma i jest bardziej zageszczony, niz ktos wierzacy  ???
Nic juz nie rozumiem :-\

Wyobraź sobie że jest jakaś populacja czegośtam, utrzymywana w stanie równowagi przez różne czynniki. I nagle jakiś czynnik ograniczający przestaje działać. Np drapieżnik wytępiony. i teraz nasza populacja rośnie sobie i się zagęszcza. Aby uniknąć katastrofy populanty zaczynają świrować, czyli zachowywać się irracjonalnie. Pojawia się też agresja, czyli np. niedźwiedzie białe zaczynają prać sie po pyskach, obrażająsię i rozchodzą w różne strony. Pojawiają się zachowania autodestrukcyjne.

Ponieważ ludzie się rozwinęli i się gęsto robi, więc zanika instynkt samozachowawczy i pojawiająsię postawy autodestrukcyjne, m. i. ateizm.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 01, 2009, 12:46:27 am
pojawiająsię postawy autodestrukcyjne, m. i. ateizm.

Żałuję, że Terminusa cos nie widac, jak on by Ci na takie dictum Dawkinsem przywalił, to byś niebo gwiaździste nad sobą wnet zobaczył ;D.

Ja tylko dodam od siebie, że społeczeństwo czeskie - na przykład - jest prawie do imentu ateistyczne, a aktów (auto)destrukcji raczej tam nie widać.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 12:51:03 am
Nasza populacja rośnie sobie i się zagęszcza. Aby uniknąć katastrofy populanty zaczynają świrować, czyli zachowywać się irracjonalnie.
Wybacz, zupelnie nie widze zwiazku.

Ponieważ ludzie się rozwinęli i się gęsto robi, więc zanika instynkt samozachowawczy i pojawiająsię postawy autodestrukcyjne, m. i. ateizm.
JW, a nawet widze go mniej, zwlaszcza pomiedzy autodestrukcja a ateizmem.
Mysle, ze powyzsze tezy sa irracjonalne i nie umiem sie do nich odniesc, moge najwyzej pokiwac glowa. Albo jeszcze nie doszedlem do odpowiedniego poziomu wtajemniczenia.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 01, 2009, 02:07:45 am
pojawiająsię postawy autodestrukcyjne, m. i. ateizm.

Żałuję, że Terminusa cos nie widac, jak on by Ci na takie dictum Dawkinsem przywalił, to byś niebo gwiaździste nad sobą wnet zobaczył ;D.

Ja tylko dodam od siebie, że społeczeństwo czeskie - na przykład - jest prawie do imentu ateistyczne, a aktów (auto)destrukcji raczej tam nie widać.

Czytałem Dawkinsa ostatnio. Miętki gość.[1] Pisze właśnie drobny komentarz. Wydźwięk jest taki że wolnomyślicielstwo jest mniej sprawne ewolucyjnie niż szybkomyślicielstwo.
Mogę wkleić prambambułę.

___
1 - tzn jak wchodzisz na ring to nie ma zdziwienia, że fange w nos dostajesz.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 01, 2009, 02:12:14 am
Nasza populacja rośnie sobie i się zagęszcza. Aby uniknąć katastrofy populanty zaczynają świrować, czyli zachowywać się irracjonalnie.
Wybacz, zupelnie nie widze zwiazku.
No pewnie że nie widzisz. Niestety nie jesteśmy bakteriami; pińcset pokoleń w 3 dni, tylko ludźmi i na zobaczenie trzeba poczekać.

Cytuj
Ponieważ ludzie się rozwinęli i się gęsto robi, więc zanika instynkt samozachowawczy i pojawiająsię postawy autodestrukcyjne, m. i. ateizm.


JW, a nawet widze go mniej, zwlaszcza pomiedzy autodestrukcja a ateizmem.
Mysle, ze powyzsze tezy sa irracjonalne i nie umiem sie do nich odniesc, moge najwyzej pokiwac glowa. Albo jeszcze nie doszedlem do odpowiedniego poziomu wtajemniczenia.
Natomiast ja widzę że te zastrzeżenia są irracjonalne. :->
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 10:24:08 am
No trudno, nie podyskutujemy zatem.
Ja zastrzezen nie mam, niech sobie kazdy mowi co chce, byleby w konstruktywnej formie, bo wtedy mam szanse sie czegos nauczyc. "Ludzie przestali uwazac koty za diabelskie stworzenia, stad wyzwoleni, po wielu latach traumy zaczeli poswiecac uwage archetypicznym niemal kocim ofiarom, czego apoteoza jest Mickey Mouse i gumka-myszka". Rozumiesz, wlasnie to wymyslilem i to farmazon bez sensownych podstaw. Mniemam, ze teoria o tym, ze ludzkosc popada w autodestrukcjonizm (ktory kompletnie nie przystaje do ateizmu), bo sie zwieksza populacja jest podobnym bajdurzeniem (choc moge sie mylic, takze w przypadku Myszki Miki).
Nieistotne, szkoda czasu innych forumowiczow, pozdrawiam!
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 01, 2009, 12:40:03 pm
No trudno, nie podyskutujemy zatem.
Ja zastrzezen nie mam, niech sobie kazdy mowi co chce, byleby w konstruktywnej formie, bo wtedy mam szanse sie czegos nauczyc. "Ludzie przestali uwazac koty za diabelskie stworzenia, stad wyzwoleni, po wielu latach traumy zaczeli poswiecac uwage archetypicznym niemal kocim ofiarom, czego apoteoza jest Mickey Mouse i gumka-myszka". Rozumiesz, wlasnie to wymyslilem i to farmazon bez sensownych podstaw. Mniemam, ze teoria o tym, ze ludzkosc popada w autodestrukcjonizm (ktory kompletnie nie przystaje do ateizmu), bo sie zwieksza populacja jest podobnym bajdurzeniem (choc moge sie mylic, takze w przypadku Myszki Miki).
Nieistotne, szkoda czasu innych forumowiczow, pozdrawiam!

Bajdurzeniem? Naukowe badania o tym mówią, że zbytnie zagęszczenie osobników powoduje stresa i problemy. Nawet jak jest dość amciu.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 01:18:01 pm
Popadanie w ateizm tez?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Czerwiec 01, 2009, 01:32:21 pm
Nasza populacja rośnie sobie i się zagęszcza. Aby uniknąć katastrofy populanty zaczynają świrować, czyli zachowywać się irracjonalnie.
Wybacz, zupelnie nie widze zwiazku.



A ja widzę - aczkolwiek odwrotny niż sugeruje SE. "Mnóżcie się" to zawołanie rozmaitych kościołów, więc gdy populacja się zagęszcza, ludzie zaczynają zachowywać się racjonalnie, idą w ateizm i nawołują do kontroli urodzeń.  ;D
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 02:25:51 pm
Hahaha, skojarzenie cudne. Fajnie Ci musza synapsy buzowac :)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 01, 2009, 03:29:29 pm
A ja widzę - aczkolwiek odwrotny niż sugeruje SE. "Mnóżcie się" to zawołanie rozmaitych kościołów, więc gdy populacja się zagęszcza, ludzie zaczynają zachowywać się racjonalnie, idą w ateizm i nawołują do kontroli urodzeń.  ;D
Mnóżcie się, to też naczelne zawołanie ewolucji. Lubi gadzina mieć, z czego wybierać.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Czerwiec 01, 2009, 03:38:54 pm
Ano. I stąd cały ten seks...  ::)

Choć rozróżniłbym tu między "zawołaniem", będącym dyrektywą intencjonalną, a zasadą ślepego procesu.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 01, 2009, 03:55:09 pm
No, ale ludziska złośliwe.
 Jak seks, to bez konsekwencji ewolucyjnych ;). Na dodatek jednopłciowy, ostatnio modny (fajna, z lekka prorocza, książka Burgessa "Rozpustne nasienie". Przynajmniej ci z bogatej Północy. Na pociechę pani E. jest jeszcze trzeci świat. Tam sobie przebiera z nawiązka.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 04:01:29 pm
Niezwykle, ze zalozyciele tak wielu religii tak bardzo sie zgadzali. Niemal wszystkie promuja zycie prokreacje i rodzinny model funkcjonowania (czasami za wyjatkiem wlasnych kaplanow  8) oraz gdy trzeba zabijac/umierac za wiare).
Niemniej dyrektywa intencjonalna, odrebna od samego procesu, zaklada wolicjonalnosc, a ta ponoc jest zludzeniem i nie istnieje?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 01, 2009, 04:28:35 pm
Też mnie to zdziwiło, dlatego domniemywam, że religijność jest patentem ewolucji, zaistniałym gdzieś na etapie neandertalczyków, wspierającym instynkt prokreacji.
A z wolicjonalnością naszych poczynań walczył już Snerg w Robocie i całe zastępy biochemków zdzierających kolejne zasłony Świątyni WW.
Wcale mnie to nie cieszy i dlatego robię różne rzeczy bez powodu ,na przykład teraz klepię w klawiaturę :) Przynajmniej to nie ma uwarunkowania ewolucyjnego...chyba?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 01, 2009, 04:49:54 pm
Tez nie rozumiem i licze na to, ze Hoko nam wyjasni.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 01, 2009, 06:31:42 pm
Dla założycieli wiekszości religii było jasne to, co niedawno niedostatecznie jasne było dla Serbów, którzy utracili Kosowo. Jeśli nie będziesz się rozmnażał, będzie cię mniej i zostaniesz PRZEGŁOSOWANY. A jeszcze mając na względzie, że w trudnych początkach rozwoju demokracji głosowano wrzacą smołą i mieczem, zaś zamiast plakatów wyborczych do oddania głosu zachęcały norymberskie dziewice...
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 01, 2009, 07:59:39 pm
Taaa...Albańczycy wszystkim nam dają pewną lekcję.
Choć myślałem raczej o czasach sprzed religii objawionych ,kiedy jeszcze nie było "Ojców założycieli". Więc raczej ideach religijnych niż religiach. Takich jak wiara w bytowanie pośmiertne (to było bodaj najpierwsze), różne animizmy, totemizmy i ostatecznie religie tradycyjne greckie ,rzymskie czytamjakieinne.
 Już wtedy w mózgach coś musiało wyrastać, na podobieństwo tego fragmentu płata czołowego, co jak się go popieści lekkim prądem, to ma się wizje kwazi-mistyczne. W każdym razie tego czegoś, co mi się nie rozwinęło ;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 01, 2009, 08:28:12 pm
Już wtedy w mózgach coś musiało wyrastać, na podobieństwo tego fragmentu płata czołowego, co jak się go popieści lekkim prądem, to ma się wizje kwazi-mistyczne.

Albo tez był to po prostu efekt permanentnego przemeczenia (takze mózgu) w walce o byt i jedzenia niewłaściwych roślinek (np. grzybków).
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 01, 2009, 08:41:20 pm
Myślicie? Ja sądzę, że jednakowoż chodziło o to, że jak już ktoś był w stanie zrozumieć ciąg przyczynowo-skutkowy to nieuchronnie musiał zadać sam sobie pytanie, co będzie ze mną. Ci, którzy próbowali na to pytanie odpowiadać innym, łatwo pięli się w hierarchii. Tajemnicę, czy odpowiedź była poprawna, czy nie, ci, którym jej udzielono zabierali do grobu...

Zdaje mi się, że religijność niejako wykorzystała wcześniejsze dostosowanie, utrwalone ewolucyjnie - to jest stadność, chęć identyfikacji, właczenia do grupy. Kiedyś wyłączenie z grupy oznaczało przeważnie smierć.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 02, 2009, 01:29:21 am
Popadanie w ateizm tez?
To przeanalizuj sobie, kiedy się jakoś tam rozkrzewiał ateizm. Np w starożytności coś się tam działo ale jak czasy się pogorszyły to się rozlazło po kościach, bo cóż miał do zaoferowania kolesiom uciekającym przed hordą barbarzyńców? Albo owym barbarzyńcom?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 02, 2009, 02:44:55 am
Albo owym barbarzyńcom?

Wyjście z barbarzyństwa? :P
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 02, 2009, 03:36:32 am
Albo owym barbarzyńcom?

Wyjście z barbarzyństwa? :P
Bądźmy poważni chociaż przez 5 minut.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 02, 2009, 04:33:47 pm
Albo owym barbarzyńcom?

Wyjście z barbarzyństwa? :P
Bądźmy poważni chociaż przez 5 minut.
Wychodzenie z barbarzyństwa jest niepoważne? :o]
Cytuj
To przeanalizuj sobie, kiedy się jakoś tam rozkrzewiał ateizm. Np w starożytności coś się tam działo ale jak czasy się pogorszyły to się rozlazło po kościach, bo cóż miał do zaoferowania kolesiom uciekającym przed hordą barbarzyńców? Albo owym barbarzyńcom?
W starożytnej Mezopotamii, Egipcie, Indiach, Rzymie czy Grecji krzewił się ateizm? Pierwsze słyszę.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 02, 2009, 04:56:47 pm
Daj spokoj, probujesz sie wdac w dyskusje o wplywie rozmiaru obuwia na preferencje polityczne (im wiekszy, tym mniej lepperyzmu, co wplywa ujemnie na populacje).
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 03, 2009, 04:02:38 am
Daj spokoj, probujesz sie wdac w dyskusje o wplywie rozmiaru obuwia na preferencje polityczne (im wiekszy, tym mniej lepperyzmu, co wplywa ujemnie na populacje).
Hm:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm

Do ateistów wczesnej starożytności można zaliczyć Euhemera (IV/III w. p.n.e.) uważającego bogów za ludzi, którzy dokonali wielkich czynów, a którym potomni przypisali boskość oraz Demokryta z Abdery (460-370 p.n.e.) – greckiego atomistę i materialistę (uważał świat za twór czysto materialny).

Najstarsze znane całkowicie otwarte wyrażanie postawy ateistycznej jest przypisywane Epikurowi i datowane na około 300 rok przed naszą erą. Celem epikureizmu było uzyskanie stanu spokoju umysłu poprzez wykazanie, że strach przed tym, co boskie, jest irracjonalny. Do epikurejczyków zaliczał się między innymi Lukrecjusz, którego najbardziej znanym dziełem wyrażającym myśl Epikurejską jest O naturze rzeczy. Należy dodać, że epikurejczycy nie byli dokładnie ateistami, tak jak rozumiemy słowo ateizm. Zazwyczaj myśleli, że jeśli bogowie istnieją, to nie interesują się ludzką egzystencją. Zarówno Epikur jak i Lukrecjusz podzielali ten pogląd, a także odrzucali wiarę w życie po śmierci. Epikurejczycy nie byli sądzeni za ateizm, ale ich nauczanie było uznawane za kontrowersyjne i byli ostro krytykowani przez stoicyzm i neoplatonizm. Ruch ten stał się marginalny i powoli zamierał – aż zanikł mniej więcej w czasach końca Imperium Rzymskiego i ponownie odnowiony został dopiero po ponad tysiącletniej przerwie w XVII wieku przez Pierre Gassendi.

Kiedyś to  o tym chyba /?/ w szkole uczyli. Demokryt z Abwehry nie ma to to tamto.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 03, 2009, 04:10:28 am
[/.../
Wychodzenie z barbarzyństwa jest niepoważne? :o]
/.../

Za wychodzenie w takim stylu, jakie zafundowało pierwsze ateistyczne państwo na świecie: Albania to ja dziękuję. O starożytnych już napisałem. Ale co to ma wspólnego z ociepleniem? O tym, czy ateizm nie pełni funkcji hamulcowo-destruktywnej przekonamy się za kilka pokoleń najwcześniej,  zresztą niedługo powinien być większy kryzys i wtedy zobaczymy, czy przetrzyma czy nie.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 03, 2009, 10:01:39 am
Jeżeli dla ciebie starożytność to tylko Grecja i Rzym, to cóż.
 Jeżeli paru filozofów, których można policzyć na palcach jednej ręki, to "krzewiący się ateizm”, nic nie poradzę. Zwłaszcza, że zbyt mało o nich wiemy, by tak jednoznacznie ich określać. Demokryt na ten przykład, modlił się. Doprawdy, dziwne zachowanie jak na ateistę. Jednak cywilizacje, w których żyli, raczej tych postaw nie wspierały. Zresztą, takich pojedynczych znajdziesz w każdej epoce, łącznie z średniowieczem. Tylko zależnie od poziomu wolności ujawniali się lub nie. Co z tego wyindukujesz o tych cywilizacjach? Krzewiace ateizm? :)
A  z tą Albanią przesadziłeś. Jeżeli już, pierwsza była Rosja Radziecka, jako państwo antyreligijne i to tylko do 1941 r. Wtedy w Albanii aż kipiało od Islamu. Tak jak zresztą i dzisiaj.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Czerwiec 03, 2009, 11:29:04 am
Tez nie rozumiem i licze na to, ze Hoko nam wyjasni.

Ano tak, Hoko to, Hoko tamto...  ::)

Też mnie to zdziwiło, dlatego domniemywam, że religijność jest patentem ewolucji, zaistniałym gdzieś na etapie neandertalczyków, wspierającym instynkt prokreacji.
A z wolicjonalnością naszych poczynań walczył już Snerg w Robocie i całe zastępy biochemków zdzierających kolejne zasłony Świątyni WW.
Wcale mnie to nie cieszy i dlatego robię różne rzeczy bez powodu ,na przykład teraz klepię w klawiaturę :) Przynajmniej to nie ma uwarunkowania ewolucyjnego...chyba?

Etap neandertalczyków nie jest etapem homo sapiens, więc patent musiał powstać wcześniej. Albo niezależnie tu i tu. I nie musiało to wprost wspierać instynktu prokreacji, raczej podnosiło komfort psychiczny w obliczu nieznanego i groźnego świata.

Bodaj któryś z Ridley-ów powiedział, że wolna wola polega na uzewnętrznianiu determinant (albo jakoś tak).
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 03, 2009, 03:20:40 pm
Jeżeli dla ciebie starożytność to tylko Grecja i Rzym, to cóż.
Napisałem wyraźnie po polsku: To przeanalizuj sobie, kiedy się jakoś tam rozkrzewiał ateizm. Np w starożytności coś się tam działo ale jak czasy się pogorszyły to się rozlazło po kościach, bo cóż miał do zaoferowania kolesiom uciekającym przed hordą barbarzyńców? Albo owym barbarzyńcom?

Jest to po polsku i jednoznaczne.
Cytuj
Jeżeli paru filozofów, których można policzyć na palcach jednej ręki, to "krzewiący się ateizm”, nic nie poradzę.
A Apostołów było 12 na początku.
Cytuj

Zwłaszcza, że zbyt mało o nich wiemy, by tak jednoznacznie ich określać. Demokryt na ten przykład, modlił się. Doprawdy, dziwne zachowanie jak na ateistę.
Dziwne???
Normalne! Ateistyczne liturgie mają bogatą historię i są zróżnicowane

Cytuj
Jednak cywilizacje, w których żyli, raczej tych postaw nie wspierały.
No i nie muszą a nawet nie powinny. Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa. Jakby było w tym ateizmie coś na rzeczy to by niewspieranie niczemu nie przeszkodziło, a nawet pomogło

Cytuj
Zresztą, takich pojedynczych znajdziesz w każdej epoce, łącznie z średniowieczem. Tylko zależnie od poziomu wolności ujawniali się lub nie. Co z tego wyindukujesz o tych cywilizacjach? Krzewiace ateizm? :)
A  z tą Albanią przesadziłeś. Jeżeli już, pierwsza była Rosja Radziecka, jako państwo antyreligijne i to tylko do 1941 r. Wtedy w Albanii aż kipiało od Islamu. Tak jak zresztą i dzisiaj.

Albania była oficjalnie ogłoszona państwem ateistycznym.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 03, 2009, 04:49:04 pm
No i gdzie sie ten Terminus podziewa  ???
Moze sie zalamal ?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 03, 2009, 05:41:26 pm
O tym, czy ateizm nie pełni funkcji hamulcowo-destruktywnej przekonamy się za kilka pokoleń najwcześniej

To czemu już dziś głosisz, że pełni?  ???



Edit: dobra Smoczusiu, odstępuję tymczasem od słownych igraszek z tobą (choć palce nad klawiaturą świerzbią), bo nic sensownego z nich nie wyniknie, a tony pustosłowia gotowe z tego powstać. Zbyt łatwa jest dla mnie ta zabawa, i zbyt mało dla Forum z niej wynika. Wklej może swoje credo, podkreśl trzy razy, że twoja racja jest najtwojsza i najobjawieńsza.I zajmij czymś pożyteczniejszym, ot na ten przykład owieczkami, i dziewicami jak na smoka przystało.

(I nie myśl, że to dlatego, żeś teista. Inteligentny teista, taki Arago ;), byłby ciekawym nabytkiem dla Forum, i sparingpartnerem w dyskusji.)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 03, 2009, 06:42:41 pm
Cytuj
Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa.
Cytuj
Normalne! Ateistyczne liturgie mają bogatą historię i są zróżnicowane
Po polsku i jednoznacznie. :)
 Skoro tak, to wreszcie zrozumiałem. Dlaczego w Polsce (też niedawno oficjalnie ateistycznej), budowano najwięcej kościołów na świecie. Coby ateiści mieli gdzie odprawiać te swoje ulubione liturgie. ;)
A -  jeszcze dodam, że krasnoludków było siedmiu plus jedna sierotka, przynajmniej na początku. Ale nie wiem, co krzewili (choć ta sierotka...?) ;D
A może to nowe wcielenie pewnej furtianki? ???
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 03, 2009, 09:21:39 pm
Czytam po łebkach ale czy Smok jest aktualnie na etapie przekonywania że starożytna Grecja i Rzym to epoki ateistyczne? :D ;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 03, 2009, 09:38:52 pm
Smok nie jest na etapie przekonywania, on jest przekonany  ;D .
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 03, 2009, 09:58:56 pm
Hmm...nie wiem czy to za sprawa srodkow przeciwbolowych (ucho srodkowe sie mi pali) ale Smocze zdanie :
Cytuj
Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa
jest dosyc przejrzystym dla mnie;)
Natomiast ciag skojarzen : globalne ocieplenie + zageszczenie ludnosci z czego ma wynikac zanik instynktu samozachowawczego...co z kolei prowadzi do autodestrukcji w postaci nieuchronnego ateizmu...robi wrazenie;)Robi wrazenie omalze aksjomatu bo udowodnic tegoz nie sposob;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 03, 2009, 11:40:15 pm
Biedna Olka  :( Choc na to nie wyglada, to kiedys przejdzie, powodzenia.

A co do Smoczych teorii - przeciez jest wyraznie i po polsku napisane, ze Rzym i Grecja to epoki tylko troche ateistyczne, bo z braku zageszczenia ludzie mysleli zbyt zdroworozsadkowo i tym samym nie prowadzili sie ateizmem ku samodestrukcji.
Z Wami to naprawde...

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 04, 2009, 12:28:08 am
O tym, czy ateizm nie pełni funkcji hamulcowo-destruktywnej przekonamy się za kilka pokoleń najwcześniej

To czemu już dziś głosisz, że pełni?  ???



Edit: dobra Smoczusiu, odstępuję tymczasem od słownych igraszek z tobą (choć palce nad klawiaturą świerzbią), bo nic sensownego z nich nie wyniknie, a tony pustosłowia gotowe z tego powstać. Zbyt łatwa jest dla mnie ta zabawa, i zbyt mało dla Forum z niej wynika. Wklej może swoje credo, podkreśl trzy razy, że twoja racja jest najtwojsza i najobjawieńsza.I zajmij czymś pożyteczniejszym, ot na ten przykład owieczkami, i dziewicami jak na smoka przystało.

(I nie myśl, że to dlatego, żeś teista. Inteligentny teista, taki Arago ;), byłby ciekawym nabytkiem dla Forum, i sparingpartnerem w dyskusji.)

A co mi tam. Ad personam to ad personam. Widzę, ze dokonujesz projekcji swojej postawy - widocznej choćby przy okazji Twojej wiary w asteroid.
2. Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp. Byli jacyś tam zwolennicy, trwał kilkaset lat ale się jakoś rozlazło.
3. W kwestii liturgii ateistycznych występuje tu  jawne wypieranie. Poszperajcie sobie na Youtubie.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 04, 2009, 12:29:26 am
Hmm...nie wiem czy to za sprawa srodkow przeciwbolowych (ucho srodkowe sie mi pali) ale Smocze zdanie :
Cytuj
Np. chrześcijanie byli zabijani za ateizm i jakoś to nie powstrzymało chrześcijaństwa
jest dosyc przejrzystym dla mnie;)
Natomiast ciag skojarzen : globalne ocieplenie + zageszczenie ludnosci z czego ma wynikac zanik instynktu samozachowawczego...co z kolei prowadzi do autodestrukcji w postaci nieuchronnego ateizmu...robi wrazenie;)Robi wrazenie omalze aksjomatu bo udowodnic tegoz nie sposob;)

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 04, 2009, 01:24:15 am
Biedna Olka  :( Choc na to nie wyglada, to kiedys przejdzie, powodzenia.

A co do Smoczych teorii - przeciez jest wyraznie i po polsku napisane, ze Rzym i Grecja to epoki tylko troche ateistyczne, bo z braku zageszczenia ludzie mysleli zbyt zdroworozsadkowo i tym samym nie prowadzili sie ateizmem ku samodestrukcji.
Z Wami to naprawde...


To jak z tym gościem co mu zegarek ukradli i biegał po rynku krzycząc "ukradli mi zegarek" a za rok wszyscy go pamiętali jako złodzieja zegarków. ;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 04, 2009, 03:27:15 am
Widzę, ze dokonujesz projekcji swojej postawy - widocznej choćby przy okazji Twojej wiary w asteroid.

W nijaki asteroid nie wierzę. Wiem, że istnieją asteroidy, i wiem, że istnieje statystyczne ryzyko, że któryś może walnąć. I w związku z tym uważam, że należy próbować zabezpieczyć się przed tą ewentualnością.

Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp.

Wcześniej, wcześniej. Nie znam jakoś gatunków zwierzęcych (poza jednym czy drugim gatunkiem homo), u których by występował teizm, a część z nich istnieje całkiem sporo lat. To teizm jest nowszy.

W kwestii liturgii ateistycznych występuje tu  jawne wypieranie.

No dobra. Buddyzm jest np. tzw. religią ateistyczną, mogę do tego dorzucić jeszcze - dość operetkowy w swej skłonności do religijnej mimikry - kult Rozumu doby robespierre'owskiej*.


* ale jeśli każda celebra = (wg Ciebie) religia, to istnieje wcale rozbudowany kult czcicieli wina (osobliwie we Francji) i zorganizowana religia wyznawców Fryderyka Chopina (głownie w Polsce, i na Dalekim Wschodzie) ;D
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 04, 2009, 09:12:17 am
Cytuj
Zasadniczo nikt nie jest w stanie obalić tezy, że ateizm pojawił się w starożytności - ten Demokryt itp.
A dlaczego nie prehistorii?
Odczep się wreszcie od biednego Demokryta. Poczytaj sobie trochę o religiach grecko-rzymskich. Ich bogowie byli na wskroś materialistyczni. Żarli, chlali itp. Więc wyznawanie materializmu wcale nie przeszkadzało Grekom wierzyć w takowych. No bo niby do kogo modlił się Demokryt o powodzenie w życiu - do atomów? Jeżeli już, to lekkie powątpiewanie wyraził Protagoras. Ale raczej w możliwości poznawcze człowieka a nie w bogów (tyle,że to agnostycyzm, nie ateizm).
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 04, 2009, 12:10:51 pm

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.
Tam zaraz wszystko na opak...tylko Globalne  CO zmienilo miejsce.Reprezentujesz Smoku jakas pokretna logike.Skoro dowodzisz ze ateizm jest produktem koncowym to coz udowadniasz ze towarzyszyl nam od poczatkow homo sapiens?(swoja drr...pewnie tam gdzie zaczatki jakichkolwiek religijnych wierzen tam i zaczatki odrzucania tychze).Bo jesli ateizm towarzyszy nam od lat to jego wynikiem niechybnie musi byc zageszczenie - a nie odwrotnie;)Pora wykres zweryfikowac.
Zanik instynktow...zbyt duze uproszczenie ze jest wynikiem tylko zageszczenia ludnosci.W ogole sie ta teza nie broni.Gdyby to uzasadnic przemianami spolecznymi ktore popychaja ludzi do autodestrucji to predzej da sie przyjac.
Poza tym jesli ateizm jest wynikiem zaniku instynktu samozachowawczego to cud prawdziwy ze ludzkosc dotrwala do dnia dzisiejszego...nie ulegajac przy tym samozagladzie.Gatunek z tak zachwianym instynktem nie mialby szans przetrwac i w dodatku sie rozwijac...uff i howgh!;)

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: dzi w Czerwiec 05, 2009, 12:15:41 am
Tak jako ciekawostka definicja słowa o które się spieracie: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=religia ;)

(A temat zwie się Kłopoty z globalnym ociepleniem, nie lepiej do Religijnej rzeźby to przenieść?)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 08, 2009, 01:37:34 am

Wszystko na opak.
Najpierw jest zagęszczenie --> zanik--> ateizm, GLOBCIO, asteroida.
Tam zaraz wszystko na opak...tylko Globalne  CO zmienilo miejsce.Reprezentujesz Smoku jakas pokretna logike.Skoro dowodzisz ze ateizm jest produktem koncowym to coz udowadniasz ze towarzyszyl nam od poczatkow homo sapiens?
?
Cytuj
(swoja drr...pewnie tam gdzie zaczatki jakichkolwiek religijnych wierzen tam i zaczatki odrzucania tychze).Bo jesli ateizm towarzyszy nam od lat to jego wynikiem niechybnie musi byc zageszczenie - a nie odwrotnie;)Pora wykres zweryfikowac.
Nie i nie.

Cytuj
Zanik instynktow...zbyt duze uproszczenie ze jest wynikiem tylko zageszczenia ludnosci.W ogole sie ta teza nie broni.Gdyby to uzasadnic przemianami spolecznymi ktore popychaja ludzi do autodestrucji to predzej da sie przyjac.
Czyli czym konkretnie?

Cytuj
Poza tym jesli ateizm jest wynikiem zaniku instynktu samozachowawczego to cud prawdziwy ze ludzkosc dotrwala do dnia dzisiejszego...nie ulegajac przy tym samozagladzie.Gatunek z tak zachwianym instynktem nie mialby szans przetrwac i w dodatku sie rozwijac...uff i howgh!;)

Rozwój ateizmu.
2. Dlatego praktycznie go nie było.


II
Liv:
Cytuj
Odczep się wreszcie od biednego Demokryta. Poczytaj sobie trochę o religiach grecko-rzymskich. Ich bogowie byli na wskroś materialistyczni. Żarli, chlali itp. Więc wyznawanie materializmu wcale nie przeszkadzało Grekom wierzyć w takowych. No bo niby do kogo modlił się Demokryt o powodzenie w życiu - do atomów? Jeżeli już, to lekkie powątpiewanie wyraził Protagoras. Ale raczej w możliwości poznawcze człowieka a nie w bogów (tyle,że to agnostycyzm, nie ateizm).
Czyli stoisz na stanowisku, że Grecy byli materialistami? Ktoś tu twierdził, że ja to twierdzę. Jakieś życie pozagrobowe było, więc dystansuję się od tego.


Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 08, 2009, 02:28:56 pm
Cytuj
Czyli stoisz na stanowisku, że Grecy byli materialistami? Ktoś tu twierdził, że ja to twierdzę. Jakieś życie pozagrobowe było, więc dystansuję się od tego.
Ty twierdzisz, że krzewił się ateizm. Bycie materialistą i ateistą ,to nie tożsamość. Większość bogów starożytnych, także dusze,  miała materialistyczny charakter. Dlatego zmarłym wkładano do grobu jedzonko, ubranko, uzbrojenie itp. Grecy dorzucali pieniążek( bo to kupiecki narodek był ;)). Znaczy to tyle, że zmarli musieli jeść, pić i na dodatek czasami płacić. A mimo to byli religijni, bo taka właśnie była ich religia. Pomijając oczywiście grupkę filozofów bardziej wysublimowanych, tych od pneumy, apeironu i logosu.
Mały cytacik z Gravesa - "Jedyną ich przyjemnością (dusz w Tatrarze)są libacje z krwi, którą wylewają żywi. Przed pałacem (Hadesa i Persefony)znajduje się jeziorko Lete, do którego przybywają zwyczajne dusze aby napić się wody. W Elizjum (dla lepszych dusz) nigdy nie ustają gry, muzyka i zabawa a mieszkańcy w każdej chwili mogą wrócić na ziemię, przychodząc ponownie na świat." Taka religia ,typowa zresztą dla większości cywilizacji starożytnych. Zresztą zaryzykuję tezę, że dzisiejsi wyznawcy życia pozagrobowego, wyobrażają je sobie podobnie.
Sorry Dzi. Faktycznie do rzeźby to przenieść. W każdym razie ja już, w tym wątku, o religii milknę. :-X
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 10, 2009, 10:15:09 pm
olka ja również czytałam o tym, że zagęszczenie ludności powoduje działania autodestrukcyjne. Jak się zastanowić, to nie jest nawet dziwne: zagęszczenie -> stres, kłótnie, awantury (wystarczy o ludziach w zatłoczonym tramwaju pomyśleć) -> jeżeli zagęszczenie jest stałe, to permanentny stres = słabsze jednostki popadają w różne nerwowe "palpitacje" albo globusa dostają.  Może nie są dosłownie autodestrukcyjni, ale podejrzliwy i napastliwy paranoik raczej obniża swoje szanse na rozmnożenie. Ponadto stwierdzono też, że stres powoduje zwłaszcza u młodych mężczyzn podwyższenie poziomu agresji. Stąd przy dużym zagęszczeniu młodzieży (np. duże miasta, zwłaszcza w slumsach lub gorszych  blokowiskach) i/lub przy tworzeniu dużych grup młodych ludzi (wojsko, poprawczak) łatwiej o akty przemocy. A ich działania w sensie całego gatunku są autodestrukcyjne.

Tyle badania naukowe.

Nikt raczej ich nie pytał, czy są ateistami ;) Z tego co wiem, krzyżyk na szyi nie przeszkadza walić po mordzie... Takie badania byłyby może ciekawe. Z tym, że nie tylko trzeba by ustalić, czy działania autodestrukcyjne są częstsze u ateistów ale też określić kontekst kulturowy, "normalną" liczbę wierzących w danym społeczeństwie (szansa na ateistów wśród pseudokibiców angielskich jest o wiele większa, niż wśród polskich, ale to wynika z ogólnej religijności społeczeństwa) i prawidłowo określić związek przyczyna -> skutek. Jeżeli w ogóle taki istnieje.

smok *, jeżeli chodzi o równanie autodestrukcja=ateizm, odpowiem ci słowami pewnego księdza:

a cóż to za bajka, wszystko to być może!
To prawda, ja to jednak między bajki włożę



* a wiesz, że w Biblii oraz klasyczne teologii Smok jest synonimem diabła? :P

Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 11, 2009, 12:08:45 am
Tak jak napisalas ANIEL-u to brzmi o wiele sensowniej niz zaprezentowany przez Smoka ciag uproszczonych zaleznosci.Zreszta ten punkt mnie tak nie zadziwil jak wywodzenie z zageszczenia i zaniku... ateizmu.
A propos zageszczenie=>zanik instynktu=>autodestrukcja...wydaje mi sie ze z tak przedstawionego zageszczenia wynika raczej destrukcja tzn wzrost agresywnych zachowan w stosunku do innych(nadepne wspolpasazerowi na noge,porysuje sasiadowi auto,fala w wojsku itp) a nie w stosunku do siebie.Instynkta przerozne wtedy az kipia a nie zanikaja;)Prawda ze u slabszych jednostek moze dojsc do opisanej sytuacji tzn agresji (niejednowymiarowo rozumianej) skierowanej na siebie.Ale sadze ze czynnik zageszczenia jest  katalizatorem albo kolejnym powodem.Mysle ze aby doprowadzic jednostke do autodestrukcji oprocz zageszczenia musza pojawic sie inne czynniki np zwiazane z praca , zyciem osobistym, roznorakimi frustracjami itp(pytano o to w tym badaniu?).Wtedy mozemy mowic o zaniku instynktu i autodestrukcji.Ale moge sie mylic;)
Chyba ze przyjmiemy tak jak napisalas ze to co destrukcyjnie czyni czlowiek czlowiekowi jest autodestrukcyjnym w skali gatunku.

A gdzie w tym wszystkim globalne ocieplenie?;)Poza tym wszystkim niewiadomo...albo ja nie pojelam...co smoczy autor mial dokladnie na mysli;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 11, 2009, 09:18:47 pm
olka ja również czytałam o tym, że zagęszczenie ludności powoduje działania autodestrukcyjne. Jak się zastanowić, to nie jest nawet dziwne: zagęszczenie -> stres, kłótnie, awantury (wystarczy o ludziach w zatłoczonym tramwaju pomyśleć) -> jeżeli zagęszczenie jest stałe, to permanentny stres = słabsze jednostki popadają w różne nerwowe "palpitacje" albo globusa dostają.

Jest to ponadgatunkowe zdaje się. Vide choćby TO (http://www.gorzow24.pl/news/6606/zagryzaja-sie-na-smierc.html).
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 16, 2009, 02:02:33 am
Kłopotów z ociepleniem cd. Jednak nie dwutlenek???
http://www.sciencedaily.com/releases/2009/07/090714124956.htm
 ???
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Lipiec 19, 2009, 12:35:40 am
Kłopotów z ociepleniem cd. Jednak nie dwutlenek???
http://www.sciencedaily.com/releases/2009/07/090714124956.htm
 ???

A kaska leci.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 28, 2009, 03:44:23 pm
http://naftagaz.pl/blog/zalozenia-walki-z-ociepleniem-nieaktualne-ukryty-raport-us-e
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 25, 2009, 12:22:46 pm
Pora zmienic topic na klopoty z Globalnym Oziebieniem?;):
http://www.rp.pl/artykul/395886_Ekolodzy_nas_oszukuja__.html (http://www.rp.pl/artykul/395886_Ekolodzy_nas_oszukuja__.html)
oraz:
http://blogs.news.com.au/heraldsun/andrewbolt/index.php/heraldsun/comments/hadley_hacked
  (http://blogs.news.com.au/heraldsun/andrewbolt/index.php/heraldsun/comments/hadley_hacked)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 25, 2009, 02:11:22 pm
Cóż... Już od dawna synoptycy spostrzegli, że im cieplej się robi, tym zimniej. ;D
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 25, 2009, 09:39:23 pm
http://www.realclimate.org/index.php/archives/2009/11/the-cru-hack/

(streszczenie: w wykradzionych emailach nie ma żadnych dowodów na jakąkolwiek manipulację danymi).

wniosek: czytając gazeta.pl, onet.pl. dziennik.pl i inne sieciowe brukowce marnujecie czas.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 25, 2009, 10:25:53 pm
Do konca sie nie zgadzam ze Rzeczpospolita jest brukowcem.Przewrotnie: jesli tak uwazasz to zmarnowales rowniez swoj czas na czytanie bo w mojej lince widac skad pochodzi wiec nie trzeba bylo nawet jej klikac;)
Powazniej: nie wiem gdzie lezy cien prawdy.Twoja linka kieruje nas na nie wiem czy do konca bezstronna ...hm...strone(np.po kliknieciu na start here i tlumaczenie na jezyk polski :przenosimy sie na strone Polskiej Zielonej Sieci).Zgadzam sie z zarzutami o publikacji prywatnej poczty...z tym ze piszac prywatne maile jezyk traci na naukowosci itp.Jesli rzecz w dowodach to w mojej lince nikt nie przesądza czy to manipulacja czy nie.Moim zdaniem ow cien prawdy tkwi w akapicie z Rzeczpospolitej:
Ich ujawnienie może mieć kluczowe znaczenie przed rozpoczynającym się w grudniu w Kopenhadze szczytem klimatycznym, na którym przedstawiciele 192 państw będą się starali doprowadzić do podpisania traktatu o redukcji emisji gazów cieplarnianych. Niemcy i Francja chcą zapewnić sukces konferencji. Tylko wtedy UE będzie mogła zrealizować zapowiedź redukcji emisji CO2 o 30 procent do 2020 roku. W tym celu musi jednak zostać spełniony warunek – inni partnerzy zgodzą się na porównywalny wysiłek. Na razie UE uzgodniła jednostronnie, że obniży emisję o 20 procent, co i tak oznacza znaczne obciążenie dla europejskiego przemysłu. Na szczycie UE w październiku przywódcy państw i rządów potwierdzili, że najuboższe państwa potrzebują 100 mld euro rocznie na walkę ze zmianami klimatu. Nie powiedzieli jednak, ile z tej sumy gotowa jest wyłożyć UE.
Przypadek?
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 26, 2009, 01:47:08 am
olka, chyba wiem o co chodzi Termowi. O to, że prasa upraszacza (a czasem i wykrzywia), więc postuluje on by przeczytawszy jakąś sensacyjna informację pogrzebać w rozmaitych źródłach o wyższym poziomie wiarygodności i - poglębiwszy swą wiedzę - przedstawiać dane pewniejsze i zweryfikowane.

ps. w samej przedmiotowej sprawie zdania nie mam, bo nie chciało mi się grzebać ;), nie wiem więc, które z Was ma rację.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 26, 2009, 02:07:55 am
No wlasnie chcialem pogrzebac i znalezc ten ruski server, ale jakos nie bylo latwo. Najlepiej siegac do zrodel. Napredce znalazlem ta strone z kilkoma mailami:
 http://209.85.229.132/search?q=cache:g3HdqRVmqWoJ:www.examiner.com/x-25061-Climate-Change-Examiner~y2009m11d20-ClimateGate--Climate-centers-server-hacked-revealing-documents-and-emails+where+to+find+climate+change+emails+on+russian+server&cd=2&hl=en&ct=clnk&gl=uk&client=firefox-a

Jak sie je przeczyta to samemu mozna wyrobic sobie opinie czy dane sa falszowane/ukrywane czy nie. Na zachete 1 email o stronie linkowanej Przez Terminusa:

From Michael E. Mann (using a website to control the message, hide dissent):

    Anyway, I wanted you guys to know that you’re free to use RC [RealClimate.org - A supposed neutral climate change website] Rein any way you think would be helpful. Gavin and I are going to be careful about what comments we screen through, and we’ll be very careful to answer any questions that come up to any extent we can. On the other hand, you might want to visit the thread and post replies yourself. We can hold comments up in the queue and contact you about whether or not you think they should be screened through or not, and if so, any comments you’d like us to include.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 26, 2009, 10:33:40 am
Przypadek?
Alez skad, glowny motyw calej afery i paranoi wymieniasz dwa zdania wczesniej.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 26, 2009, 11:03:51 am
Wykradzione emaile. Czy Polański ucieknie z Gstaad? Świńska grypa atakuje!

 
Szanowni Państwo. W dzisiejszym programie przedstawiamy dwie najbardziej prawdopodobne interpretacje rzeczywistości. Przeczytajcie, bo w odróżnieniu od nas, dziennikarzy - i tak macie gówniane życie i nic do roboty. Oto ONE!
Są sformułowane na zasadzie alternatywy wykluczającej. Zatem albo:

(a)
---
   Świat jest pełen tajemniczych mechanizmów, nad którymi tylko nieliczni i wtajemniczeni mają
   kontrolę. W efekcie my, maluczcy, od czasu do czasu możemy poznać kluczowe informacje pot-
   rzebne do ich zrozumienia, podejrzeć tajemne prawidła, poznać mechanizmy. Przypuszczalnie,
   dla przykładu, grupa meteorologów sfałszowała materiały przedostające się do prasy, aby wywołać
   panikę przed globalnym ociepleniem. Ich działanie rozpoczęło się około roku 1995 i w fascynujący
   sposób trwa do dziś. Prawdopodobnie nie jest to bez związku z elekcją pierwszego afroamerykanina
   na prezydenta USA - wielką rolę w jego elekcji odegrała sprawa Zielonej Gospodarki. Można zatem
   spodziewać się, że ta sama organizacja jest odpowiedzialna za manipulację meteorologów i wybór
   Obamy. Dodatkowo, aby przetrzebić populację europejską z ludzi powyżej 65 roku życia, tym samym
   zmniejszając zapotrzebowanie na środki z funduszy emerytalnych (które w UE mają zrekapitalizować
   się do 2020, co zagadkowo wiąże się z datą obniżenia emisji CO2 o 20%. (2020 - 20 procent
   , czy to przypadek?) przypuszczalnie pewne organizacja dokonała mutacji retrowirusa AH1N1 z
   H5N1, i rozpylenia go nad Paryżem z balonu reklamującego wizytę prezydenta Obamy w Paryżu.
   Proszę zwrócić uwagę, że nie może to być zbieg okoliczności, plan jest wszakże zakrojony na co najmniej
   30 lat. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Przypuszcza się, że ta sama tajemnicza organizacja
   doprowadziła do mającego miejsce 30 kwietnia spotkania szwajcarskiego mininstra spraw zagranicznych
   Johana Zimmermanna z Hillary Clinton w Hotel Merlot w Paryżu. Bardzo możliwe, jak donosi nasz kore-
   spondent, że zapadły tam uzgodnienia z których wynikła potrzeba ustępstw wobec USA ze strony Szwaj-
   carii, zależnej od amerykańskiego długu narodowego ze względu na swoje banki. Stąd też między-
   narodowy spisek mający na celu uwięzienie Romana Polańskiego.
   Jak Państwo widzą, tajemna organizacja, zwana ligą Wolnomularską, Opus Dei lub Ludźmi-Krabami
   ciągle ma ogromne wpływy. Ale mogą być państwo spokojni. MY, wolne media, zawsze będziemy stać
   na straży prawdy, przybliżając ją państwu jak tylko się da.

   (choć ciągle trzymając ją w pewnej wygodnej dla nas odległości).
---
albo
(b)
---
   Do zrozumienia jakichkolwiek mechanizmów drobno- i wielko-skalowych rządzących zjawiskami
   takimi jak klimat, dynamika epidemii czy mechanizm socjologiczny z udziałem siedmiomiliardowej
   populacji potrzeba co najmniej 15 lat studiów*. Ponieważ jest do tego skłonne 0.5% populacji, reszta
   ma dostęp tylko do prefabrykowanych przez fantastów hiper-nadinterpretowanych komunikatów, które
   do tego sami nadinterpretują i na zasadzie mega-sprzężenia zwrotnego tworza całe wykładnie rzeczy-
   wistości, które po pół roku zapominają na zawsze i nie mają pojęcia po co się nad tym pieklili.
   (doradzam przeczytać te słowa za pół roku).
---
*)
Anegdota na poparcie tej tezy.
Rozmowa w 3pr polskiego radia, profesor z PAN (fizyk nuklearny) rozmawia z red. prowadzącym "zapraszamy do trójki".
-(red). To, panie profesorze, dziękujemy za przybliżenie nam tematyki LHC (wielkiego zderzacza hadronów). Mamy nadzieję, że spotkamy się tu ponownie za kilka miesięcy, i opowiemy sobie co tam słychać nowego u naukowców pracujących nad tym urządzeniem. Z tym że tym razem wytłumaczy nam pan coś tak, abyśmy mogli cokolwiek zrozumieć.
-(prof). No, niekoniecznie.

Odpowiedź należy do was.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 26, 2009, 01:08:01 pm
Sklaniam sie ku drugiemu twierdzeniu oczywiscie, nie mam powodow, by sie doszukiwac sensacji i zwalac wszystko na Zydow, masonow, UFO i inne grupy trzymajace wladze, niemniej zwroc uwage, ze media sa pompowane wiadomosciami na wymienione tematy, do ktorych zrozumienia potrzeba 15-lat studiow, non stop, w sposob populistyczny i podpierajac sie autorytetami robia ludziom wode z mozgow. To mi sie nie podoba.
Straszono mnie od zawsze jedzeniem miesa, nie jedzeniem miesa, na zmiane spozywaniem masla i margaryny, pozniej dziura ozonowa i tym, jak to wszyscy dostana raka i jak slonce wszystkich spali. Oczywiscie paranoja szybko sie skonczyla i dziura ozonowa chyba sie sama zakleila, bo nikt juz o niej slowem nie wspomina, temat masla i margaryny tez sie skonczyl.
Ostatnio sluchajac radio i raportow o rozprzestrzenianiu sie swinskiej grypy (wiadomosci poranne 32 zachorowania na swiecie, w tym dwa w glasgow, wieczorem juz 33, nastepnego dnia liczba ofiar grypy siegnela 36, z czego 20 w USA, 3 w Kanadzie i juz az 3 w UK). Zupelnie jakby sie co najmniej wirus ebola wypuscil w swiat. Oczywiscie okazuje sie, ze grypa jak grypa i nic nie jest w niej niezwyklego i wcale nie jest grozniejsza od innych, wiekszosc osob po prostu musi ja odlezec w lozku zupelnie tak, jak wszystkie inne grypy, niektorzy przechodza ja gorzej i tyle, nic wielkiego, ale mobilizacja byla taka, ze UK ma zapas szczepionek dla ponad polowy mieszkancow kraju! Trudno mi wiec nie odniesc wrazenia, ze ktos na tym robi odpowiednie pieniadze, bo przewaznie jak nie wiadomo o co chodzi, to wlasnie o nie. Poniewaz codziennie nadaje sie programy mowiace o poziomie CO2, zwiekszeniu podatkow dla firm oraz samochodow, ktore wydzielaja go wiecej oraz miliardach publicznych pieniedzy wydawanych na walke z dwutlenkiem wegla podejrzewam, nauczony poprzednimi sensacjami, ze znowu ktos ma w tym interes.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 26, 2009, 03:29:13 pm
Ach te kobiety. Brawo Ola,  za skłonienie Terminusa do dłuższej wypowiedzi i przerwania jego splendit isolation.
Adremując:
Trzecie zdanie postu Terminusa jest nieprawdziwe.
Cytuj
Są sformułowane na zasadzie alternatywy wykluczającej.
Za to czwarte, jak najbardziej.
Cytuj
Świat jest pełen tajemniczych mechanizmów, nad którymi tylko nieliczni i wtajemniczeni mają
   kontrolę.
Bez problemu wyobrażam sobie układ finansowy z dużymi możliwościami, który wpływa na decyzje polityczne. Widzę to na szczeblu mojego regionu, mojego kraju. I nie sadzę, że wyżej jest inaczej.  
Wyobrażam sobie też, te 0,05 procent populacji, które posiadło naukową wiedzę, że czarne jest czarne.
Oraz to, że pod wpływem finansowych argumentów, ci nieliczni skłonią się opublikować (też dane, a kto ich sprawdzi), że czarne jest jednak szare, z prawdopodobną (formę prawdopodobieństwa określi się mętnie, by w razie czego wycofać się z twarzą) skłonnością do białości. Oczywiście jeden tego nie zrobi, musi być grupa, najlepiej instytutów. Prezentem będą granty na dalsze badania ryzyka białaczki. Krótko mówiąc genialność naukowców nie musi iść w parze z bezkompromisowością i odpornością na korzyści ze strony układów, które przecież istnieją (niekoniecznie zaraz masonów czy iluminatów).
Bo akurat, pojedynczych ludzi z tytułem profesora ,śmiejących się z EC widziałem. Raz nawet w publicznej TV. Nie zapamiętałem nazwiska ,bo dziwnie potem już go nie zapraszano. W każdym razie stwierdził, że kilka dobrych wybuchów wulkanów, w tem temacie zrobi większe szkody niż prawie 300 lat cywilizacji przemysłowej. To samo dotyczy aktywności Słońca, kluczowej dla ziemskiego klimatu. Zaś udział CO2 w EC określił ułamkiem procenta. Metan i para wodna -to w/g niego prawdziwy problem.Ale może to był wariat.
Kończąc sumująco . Nie wiem czy tak jest, ale sądzę, że może tak być. W końcu jestem ten maluczki.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 26, 2009, 03:48:42 pm
...czarne jest jednak szare, z prawdopodobną (formę prawdopodobieństwa określi się mętnie, by w razie czego wycofać się z twarzą) skłonnością do białości.
Dokladnie to samo, ale to naprawde dokladnie, wyniklo z wypowiedzi rzadowego doradcy do spraw zmian klimatycznych, ktora to slyszalem w radio tydzien temu, gdy rozmawiano na temat konferencji kopenhaskiej. 15 albo i wiecej lat studiow nie pomaga i powiedziane zostalo, ze naukowcy nie wiedza ile miliardow ton mniej trzeba wyemitowac, by ograniczyc ocieplenie sie do dwoch stopni zamiast pieciu. Opieraja sie na spekulacjach i badanich starego lodu z antarktydy i mowia, ze "chyba tyle".
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 26, 2009, 03:52:36 pm
 Uwaga nadchodza: Kraboludzie!Kraboludzie!Smakuja jak kraby, gadaja jak ludzie;)
Hmm...to ze widze niezerowe prawdopodobienstwo iz te maile (nie przesadzam w zadna strone ich prawdziwosci: bo po prostu nie mam podstaw wiec prosze mnie nie wrzucac do worka pt Klimatyczny spisek i stawiac w jakies opozycji...linke podalam z przymruzeniem oka) zostaly akurat teraz nieprzypadkowo...tydzien przed konferencja a nie w zeszlym miesiacu czy tydzien po konferencji opublikowane...to nie znaczy ze mam upstrzone zycie i nadmiar wolnego czasu ktory poswiecam na tworzenie siatki swiatowych powiazan (za to Tobie - Terminusie niezle to wyszlo;)).Moim zdaniem w tym konkretnym przypadku nie chodzi o prawdziwosc i merytorycznosc tych materialow tylko o sam fakt publikacji i zamieszanie ktore jest na reke przeciwnikom ograniczania emisji CO2 i to w przededniu podjecia znacznych finansowych zobowiazan przez panstwa UE.Stad bez spiskowych intencji zapytalam : przypadek?.
Co do czesci b...masz sporo racji...niemniej stosujac sie do zalecen nalezaloby czem predzej zamknac forum...a przynajmniej prawie wszystkie tematy wykraczajace poza tworczosc Lema poniewaz wyrazane w nich opinie (czesto odnoszace sie do informacji z ogolnodostepnych portali) nie sa poparte wieloletnimi studiami.
Poza tym wszystkim jest to o czym napisali Panowie powyzej:)




Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 26, 2009, 04:26:16 pm
Ej, żebym na totalnego negata nie wyszedł :)
To, że klimat się zmienia widać. Pytanie, czy za sprawą człowieka. Jedyny twardy dowód, jaki widziałem (ale też nie wgłębiałem się zbytnio), to wyraźna korelacja wzrostu temperatury (w miarę dokładne dane od XVIIIw - przynajmniej w Europie) i rozwoju cywilizacji przemysłowej. Ale z tego - do wniosku, że winne głównie CO2, droga daleka. W końcu od tego czasu wycinamy też na potęgę lasy, a tu jakiejś straszliwej walki nie widzę. Czynników ludzkich może być więc więcej :). A główna walka toczy się tylko na jednym polu.
Wiem też, że naukowcy na swe badania potrzebują dużo pieniędzy (np. sprzęt). Ktoś im to daje. Czy altruistycznie? Czy ma swoje warunki? I to jest pole do kompromisu.
Więc nie musi chodzić o fałszowanie danych tylko ich interpretację, lub nadinterpretację. W końcu CO2 jakoś też na to wpływa. Tylko czy w stopniu proporcjonalnym do planowanych zamierzeń? Zwłaszcza, że te zamierzenia są korzystne dla najbogatszych a mniej korzystne dla tych "na dorobku". To może budzić podejrzenia.
A, że dziennikarze pieką w tym swoje pieczenie to inna historia. Hasło moich młodych lat "Telewizja kłamie" uważam za aktualne. Tyle, że subtelniej.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 26, 2009, 10:26:05 pm
Co do czesci b...masz sporo racji...niemniej stosujac sie do zalecen nalezaloby czem predzej zamknac forum...a przynajmniej prawie wszystkie tematy wykraczajace poza tworczosc Lema poniewaz wyrazane w nich opinie (czesto odnoszace sie do informacji z ogolnodostepnych portali) nie sa poparte wieloletnimi studiami.

Bull's eye!
Rozmowa o książkach Lema/Lemie może być (bywała na tym forum jak to wspominam) poparta przynajmniej lekturą, trzymaną obok klawiatury.

Natomiast gadka o tym, co Pan X powiedział Panu Y że Pan Z wykradł od Pana U i dał panu W opisanego na podstawie artykułu w jakimś portalu + co ja o tym myślę jest trochę bezowocna i przyczynia się do zwiększania ogólnoświatowej powodzi "śmieciowej informacji". Aha - jeśli chodzi o meteorologię to ja też uważam się raczej za maluczkiego.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 27, 2009, 01:55:14 pm
Entliczek Pentliczek...na kogo wypadnie...bęclo na olki linke...nie ma sprrr...;)(nawiasem tylko: to Ty rozpetales dyskusje i napisales najdluzszego posta pod ta linka...w innym przypadku po cytacie Q temat zamarlby).
Z przyczyn oczywistych nie mozemy dyskutowac nad kolejnymi tekstami Pana Lema...a to co napisal zostalo tutaj dosyc gruntownie "przebadane".Czasem udaje sie wtracic jakis cytat...odwolanie itp.Zreszta sam Terminusie zarzuciles czytanie w Akademii...bo ten trop jeszcze nie jest wykorzystany do konca.Stad co pozostaje?Sprawy ze "kiedys to tutaj bylo super a teraz to..."  nie ruszam bo mnie "kiedys" tutaj nie bylo i nie wiem na czym owa zmiana polega.
Przejaskrawiasz to XYZUW...zostawmy juz tych meteorologow z ich domniemanymi wypaczeniami.Nie sadze zeby posty Evangelosa i liva nic nie wniosly.A wrecz przeciwnie;)Chcialam Cie zapytac jak widzisz (wobec tego ze nie mamy tutaj klimatologow, fizykow jadrowych...latwiej wymienic kogo mamy?;))...nie przeszlosc...ale przyszlosc;) forum?Mamy nic nie pisac i kontemplowac wpisy z np 2005 roku?Czy rzeczywiscie chcialbys pozamykac wiekszosc watkow?Naprawde powaznie pytam.Czy widzisz to tak ze raz na tydzien/miesiac/kwartal ktos zapoda Bardzo Wazna informacje?Moge sie dostosowac.Moge tylko czytac jesli to poprawi w znaczacym stopniu poziom forum.Zdjec dalam tutaj ze 4...linek nieco wiecej...pisac nie musze...choc tutaj lubie.Jedno jest pewne: zeby forum funkcjonowalo forumowicze nie powinni czuc sie niczem persona non grata.

P.S.Terminus? Bo widzisz...zadalam sobie trud i sprawdzilam: ostatnia Twoja linka przed ta "klimatyczna" to:http://en.wikipedia.org/wiki/Q_(Star_Trek).
To byla oczywista oczywistosc.So what?;)
Nic nie jest czarne albo biale.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 27, 2009, 09:40:34 pm
Haha, rozumiem że Lem musi napisać nową książkę aby można było o niej rozmawiać. Merveilleux.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 27, 2009, 11:41:14 pm
Haha, rozumiem że Lem musi napisać nową książkę aby można było o niej rozmawiać. Merveilleux.
Widze, ze sie rozumiemy.Wonderful.
Hm...tylko nie wiem co Cie tak smieszy aby mozna bylo rozmawiac o nowej ksiazce Lema to w istocie - musialby ja napisac.W przeciwnym wypadku wystarcza te juz napisane.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 29, 2009, 04:45:34 pm
Terminusie, od jakiegos czasu traktujesz wszystkich na forum z gory i w sposob zgryzliwy. Wyrobiles sobie tez, z jakiegos powodu, tendencje do pisania nieczestych, ale cietych komentarzy na zasadzie wtykania petardy w tort z kremem i masz pozniej pretensje, ze kawalki ciasta leca nie w te strone. Naprawde niczemu dobremu Twoja ironia nie sluzy i mysle, ze byloby duzo pozyteczniej i sympatyczniej dla wszystkich, gdybys zechcial swojej inteligencji uzyc do pisania ciekawych postow, takze o Lemie, oraz wskrzeszenia Akademii, ktora wciaz ma kilka osob, ktore chetnie by w niej dyskutowaly. Sprobuj prosze byc znow dobrym duchem forum.
Pozdrawiam naprawde serdecznie i z usmiechem.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 30, 2009, 07:57:53 pm
Niech tam. Napiszę co bądź, bo widzę śpicie po andrzejkach.
Na początku ciachnę błonmotem. Że z tym globalnym, klimatycznym czymś, jak w życiu. Raz się ociepla, raz oziębia. Ja popieram ocieplenie.
Drugie, dobry pomysł z reanimacją Akademii (z Matrixem się udało). Akurat Fifa na rynek rzucona im nabył. Byłaby większa motywacja. I nie ma co głagać Terma, tylko samemu coś wysmarować, nawet w tych zaczętych pikach. Bo C napisze, że chrzęścim zbytnio. A to oznacza rdzę. A już M, wie, co to znaczy.
Trzecie bone apppetite (taka nowa moda widzę, choć nie rozumiem, ale się wpisuję)
wesołego grudnia ;)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 30, 2009, 09:25:22 pm
Poniewaz ja zaczelam temat GO to moze uda mi sie go zakonczyc.Ponizej linki na blog pisany przy Tygodniku Powszechnym przez fizykow.Pierwszy wpis jest na temat.Napisany przez dr hab. Pawla F. Góre(pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest fizykiem, zajmuje się fizyką statystyczną, analizą numeryczną i eksploracją danych- jak glosi wpis obok)....pod nim sa komentarze...raptem 12...wsrod nich  wzmiankowanego fizyka ktore tez rzucaja pewne swiatlo na sprawe.Glosu rozstrzygajacego nie ma.
http://swiat-jaktodziala.blog.onet.pl/ (http://swiat-jaktodziala.blog.onet.pl/)
Zle sie czuje w zwiazku z zaistniala sytuacja.Jesli kogos urazilam to przepraszam.
Pozdrawiam.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Listopad 30, 2009, 09:41:17 pm
@Evangelos
Bardzo ładne porównanie, z tą petardą. No nic, przemyślę to.
Pozdrawiam.
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 01, 2009, 07:05:34 pm
Pewnie już wszyscy zmęczeni tematem, ale jak trafiła się ta stronka...
Pomijając meritum, pokazuje ona, że i w Wyborczej  redaktorzy potrafią się pociąć. Poza tym, przy całym szacunku dla Wajraka, średnio merytoryczny :). Wzywa do zaufania naukowcom - dobrze. Atakuje naukowców z PANu - źle. Znaczy, ufać zagranicznym naukowcom? Może.
Mnie nie przekonał argument historyczny. Gdy wyjaśni, jakim cudem w środkowym średniowieczu uprawiano winną latorośl na Pomorzu Gdańskim i wyrabiano z niej wino (fakt, że kiepskie), to się zastanowię.
http://wyborcza.pl/1,75515,7315508,Zaufajmy_nauce.html (http://wyborcza.pl/1,75515,7315508,Zaufajmy_nauce.html)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 25, 2015, 09:55:36 pm
Na swój sposób zabawne (i wrzucone z myślą o NEXie):
http://news.sciencemag.org/climate/2015/01/98-1-u-s-senate-passes-amendment-saying-climate-change-real-not-hoax (http://news.sciencemag.org/climate/2015/01/98-1-u-s-senate-passes-amendment-saying-climate-change-real-not-hoax)

Jak to kiedyś Mistrz napisał (cyt. z pamięci) "w głosowaniu powszechnym nie da się ustalić stałej grawitacji"...
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 27, 2015, 08:04:18 pm
Niezle jaja, co? Nie dosc, ze kwestie naukowe (badz co badz) sa ustalane zamiast metoda naukowa przez glosowanie, to nawet nienaukowcy nad tym glosuja. No, ale najwazniejsze ze demokracja zwyciezyla  ::)
Tytuł: Re: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 27, 2015, 08:39:30 pm
Fakt. Abstrahując od tego czy owo czcigodne gremium przegłosowało prawdę czy fałsz było to - metodologicznie biorąc - straszne jego samoośmieszenie.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 14, 2019, 01:25:11 am
Wygląda na to, że jesteśmy w środku wielkiego wymierania stawonogów (wśród jego przyczyn wymieniane jest tytułowe ocieplenie), co może mieć katastrofalne konsekwencje w skali globu:
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0006320718313636
https://www.theguardian.com/environment/2019/feb/10/plummeting-insect-numbers-threaten-collapse-of-nature
https://dzienniknaukowy.pl/planeta/swiatowa-populacja-owadow-zagrozona-wyginieciem
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/masowe-wymieranie-owadow-ich-zanikanie-budzi-we-mnie-groze-i-przygnebienie/tx75h6m

(Czyżby jednak p. Brunschweiger wybrała na wygłaszanie swoich apeli lepszy czas niż zakładałem?)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 06, 2019, 01:12:36 am
Najwyższe stężenie CO2 od pliocenu (czyli od jakichś 3 mln. lat)?
https://www.eurekalert.org/pub_releases/2019-04/pifc-mct040319.php
https://edition-m.cnn.com/2019/04/04/health/co2-levels-global-warming-climate-intl/index.html
Kto by pomyślał...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 24, 2019, 06:50:31 pm
Tymczasem na Grenlandii pryskają nieczułe lody:
https://www.sciencealert.com/greenland-was-40-degrees-hotter-than-normal-this-week-and-things-are-getting-intense

Artykuł wydaje się trochę sensacyjno-alarmistyczny (najpierw piszą o anomalii, potem, że w 2012 było gorzej, a tempo topnienia lodów może się uspokoić), ale wykresy... te zdają się sugerować, że coś się dzieje...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 27, 2019, 02:52:47 am
Ponoć pierścienie Saturna zanikają od tego globalnego ocieplenia?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 27, 2019, 03:19:09 am
Że zanikają, to prawda, choć kompletne zniknięcie trochę im zajmie:
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0019103518302999

Natomiast jeśli nawiązujesz do tez o tym, że niby Słoneczko cały Układ podgrzewa:
https://www.space.news/2015-10-06-entire-solar-system-is-heating-up-scientists-blame-solar-warming.html
http://www.abovetopsecret.com/forum/thread221608/pg1
To NASA je dementuje:
https://climate.nasa.gov/faq/14/is-the-sun-causing-global-warming/
Za pomocą poniższego wykresu:
(https://climate.nasa.gov/internal_resources/1802/)

Edit:
Jeszcze dwa starocie (ale jarocie ;) ) a propos:
https://www.livescience.com/1349-sun-blamed-warming-earth-worlds.html
https://skepticalscience.com/global-warming-other-planets-solar-system-intermediate.htm
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 10, 2020, 04:54:13 pm
Nie wiem jak u Was, u mnie właśnie przeszła burza. Prawdziwa, z piorunami. W lutym. ???
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 14, 2020, 08:53:27 am
https://youtu.be/aZseEztftnU
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 15, 2020, 10:49:28 pm
Nieno, Ty tu z komentarzem ideologicznym, z którym - znając życie - pewnie radykalnie się nie zgadzasz, ale ideologia ideologią, a pogoda jaka jest - każdy widzi...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 16, 2020, 11:21:10 pm
Jak w maju było lodowate zimno i deszcz to nie było, że globalne oziębienie nadciąga. A nadciąga.

2. GLOBCIO jest wywołane przez patriarchalizm i kapitalizm czyli walczysz z GLOBCIEM poprzez zwalczenie kapitalizmu. A jak zwalczać kapitalizm to my wiemy z autopsji.

Mamy fory typowe dla PRL jak zwalczanie aut i prywatnej własności. Mamy brak mięsa. Skończy się to głodem na skalę taką samą jak głód na Ukrainie albo większą.

Matriarchalizm+Feminizm+Weganizm.

– Jestem weganką i feministką i jestem europarlamentarzystką – mówi Spurek w nagraniu, które umieściła na swoim Facebooku. – Kiedy w PE mówię o wegańskim jedzeniu to tak naprawdę nie mówię o jedzeniu. Mówię o wartościach, mówię o empatii jednych zwierząt – ludzi, do innych, mówię o katastrofie klimatycznej. Kiedy mówię o feminizmie to mówię o szacunku dla zwierząt których los, np. los krów mlecznych, jest zdeterminowanych przez ich płeć.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 17, 2020, 11:09:27 am
nie było, że globalne oziębienie nadciąga. A nadciąga.

Poczekaj, uporządkujmy fakty... (Prawda, w wypadku Smoleńska trudno było, ale może tym razem się uda?) Ostatnio zgadzałeś się, że ocieplenie następuje, tylko przypisywałeś je wpływowi Słońca, teraz mówisz o glacjale... To jakie jest w końcu Twoje stanowisko w sprawie, i czym je podpierasz?

A póki co lekturki:
- o Słoneczku (o Sole mio! ;) ):
https://agupubs.onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1029/2010GL042710
https://skepticalscience.com/What-would-happen-if-the-sun-fell-to-Maunder-Minimum-levels.html
- i o lodowaceniu:
https://skepticalscience.com/future-global-cooling.htm

A jak zwalczać kapitalizm to my wiemy z autopsji. /.../ Skończy się to głodem na skalę taką samą jak głód na Ukrainie albo większą.

Zawsze można odbić piłeczkę, i twierdzić, że kapitalizm bez ograniczników skończy się jak w Kongo, za Leopolda... ::)

Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 17, 2020, 12:08:24 pm
Ja twierdzę? Naukowcy twierdzą https://nt.interia.pl/newsamp-zdaniem-klimatologow-golfsztrom-moze-sie-zatrzymac-a-wtedy-e,nId,4294524?parametr=najczesciej_czytane&iwa_source=najczesciej_czytane&__twitter_impression=true
 
Co do kapitalizmu: musimy stać po odpowiedniej stronie lufy.

(https://i.ibb.co/pnHskrJ/spurek1.jpg)
(https://i.ibb.co/PmKRRnc/spurekkrowa.jpg)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 17, 2020, 02:45:52 pm
Ja twierdzę? Naukowcy twierdzą

Ale wiesz, że jak pogrzebać głębiej, niż w doniesieniach medialnych, to się okaże, że z tym Golfsztromem, to (prawie) jak w "Ostatniej Tichego" - będzie zimniej, bo najpierw było coraz cieplej?
https://usclivar.org/research-highlights/extreme-sea-level-rise-event-linked-amoc-downturn
https://link.springer.com/epdf/10.1007/s00382-015-2540-2
(W skrócie: według przytoczonych prac, to woda z topniejącej grenlandzkiej czapy lodowej ma za hamulec owego prądu robić.)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 17, 2020, 05:15:58 pm
No i gitara. Ocieplenie spowoduje oziębienie i wszystko wyjdzie na zero.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 18, 2020, 02:43:44 am
Smok ma racje niestety. Ja wlasnie mam problem z tymi religinymi fanatykami z Extinction Rebellion w Cambridge. Najpierw debile zaczeli blokowac Londyn, przyklejac sie do pociagow etc., a teraz ten rak rozlewa sie na inne miasta. Zablokowali glowne ulice i chca to robic przez tydzien. Dzisiaj rozkopali trawnik przed Trinity College (sasiedzi mojego college), wstretnie to wyglada! I oczywiscie nie chodzi im o zadna ekologie, to sa neo-komunistyczni rewolucjonisci, anty biali rasisci i nienawidza zachodniej cywilizacji. Tu artykul jednego z zalozycieli, o co im chodzi:
https://medium.com/extinction-rebellion/extinction-rebellion-isnt-about-the-climate-42a0a73d9d49 (https://medium.com/extinction-rebellion/extinction-rebellion-isnt-about-the-climate-42a0a73d9d49)
Najgorsze jest to, ze (przynajmniej w UK) policja, sady i rzad ich chronia.
Co do przyczyn ocieplenia/oziebienia, aktywnosc slonca to tylko jeden z czynnikow, w gre wchodza jeszcze np. cykle Milankowicza i duzo innych.


Hmm, nie moge edytowac wiadomosci? Chcialem dolaczyc filmik jak sie wandale pieknie bawia. Co ciekawe pod teczowa flaga...


[edit - maziek] (patrz wyjaśnienie pod moim poniższym postem)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 18, 2020, 09:23:39 am
W zasadzie czego dotyczy dyskusja ;) ?


1. Istnienia (lub nie) globalnego ocieplenia?
2. Istotnego (lub nie) wpływu człowieka na nie?
3. Choreografii drużyn biorących udział w performansach związanych z ww?


PS Nex - można edytować przez pewien czas. W związku z zagrożeniem integralności forum czas na modyfikację/usunięcie posta został ograniczony.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 18, 2020, 09:57:16 am
Zdaje się, że wszystkiego na raz ;).

Edit: wracając do meritum, cokolwiek nim jest ;)... S.E., wierzysz w homeostazę przyrody? Ja też. Ale sprawdź jak wedlug dostępnych modeli może wyglądać nowy stan równowagi... ::)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Marzec 03, 2020, 02:54:19 am
W zasadzie czego dotyczy dyskusja ;) ?


1. Istnienia (lub nie) globalnego ocieplenia?
2. Istotnego (lub nie) wpływu człowieka na nie?
3. Choreografii drużyn biorących udział w performansach związanych z ww?



4. Jakie fabryki musiały mieć Neandertale skoro stopiły lądolód?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 03, 2020, 03:04:33 am
4 = 2 (w tym wypadku) ;).

Edit:
Ontopicznie (stare, a niedawno odkryłem):
https://www.youtube.com/watch?v=gZKqLVT3oAs (https://www.youtube.com/watch?v=gZKqLVT3oAs)
https://crowdmedia.pl/w-zabawny-sposob-zaorali-polityke-ekologiczna-polskiego-rzadu-ten-filmik-podbija-internet/
(Wrażliwouchych uprzedzam, że mamy tam regularnie powtarzany wulgaryzm.)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 12, 2020, 08:58:11 pm
Zaczęła się INWAZJA obcych  :)
https://suwalki.naszemiasto.pl/w-wigierskim-parku-narodowym-turysta-spotkal-zolwia-to-obcy/ar/c1-7847389
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 12, 2020, 09:06:01 pm
Zaraz tam OBCY... Zwykły nielegalny imigrant ::).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2020, 12:10:27 am
Metanowej mapki NASA chyba nikt dotąd nie linkował?
https://www.nasa.gov/feature/goddard/2020/new-3d-view-of-methane-tracks-sources-and-movement-around-the-globe/

Po polskiemu ;):
https://tech.wp.pl/nasa-w-walce-z-globalnym-ociepleniem-ta-mapa-3d-pokazuje-ruch-metanu-na-swiecie-6558213510654848a
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 09, 2021, 04:16:02 pm
Takie tam zbiorowe rozważania na marginesie bieżącej zimy:
https://magazyn.wp.pl/informacje/artykul/krolestwo-za-sniezna-zime
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Styczeń 15, 2021, 02:51:58 pm
Zima jak zima.
(https://pbs.twimg.com/media/ErxizLOW8AAYQoI?format=jpg&name=small)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 15, 2021, 10:31:36 pm
Ładnie nam się klimat ociepla  ;D.

Ale serio: wiesz przecież, że liczy się zmiana średnich temperatur. A skoro o niej mowa...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Styczeń 17, 2021, 04:53:56 pm
Zima jak zima.
(https://pbs.twimg.com/media/ErxizLOW8AAYQoI?format=jpg&name=small)
To jest lwica w krakowskim zoo.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Styczeń 31, 2021, 03:42:48 pm
Status chemtrailsa oficjalnie zmieniony

https://www.onet.pl/?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=2143f6bd-14d2-46fd-ab19-ad385bb6d950&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 31, 2021, 05:01:24 pm
No, to czekamy na spłaszczenie Ziemi, żeby i ona do teorii (spiskowej) pasowała ;).

(https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/613nSrDvZzL._AC_UX569_.jpg)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Styczeń 31, 2021, 07:46:42 pm
Cytuj
Bill Gates miliarder i założyciel firmy Microsoft wspiera finansowo rozwój technologii "przyciemniania" słońca, która potencjalnie wywoływałaby efekt ochłodzenia klimatu. Eksperyment pod nazwą Stratospheric Controlled Perturbation Experiment (SCoPEx) został zainicjowany przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda i ma na celu zbadanie tego rozwiązania poprzez rozpylanie do atmosfery nietoksycznego pyłu węglanu wapnia (CaCO3) - aerozolu, który może zrównoważyć skutki globalnego ocieplenia, "blokując" światło słoneczne w drodze na Ziemię.

Skutki mogą być katastrofalne.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Styczeń 31, 2021, 08:51:44 pm
To jakby technoterroryzm  (imho) ?

Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 01, 2021, 08:41:26 am
Skutki mogą być katastrofalne.

Skutki geoinżynierii solarnej mogą być katastrofalne, to fakt (aczkolwiek nie mogę nie ucieszyć się na myśl o tym, że ludzkość wraca do idei wielkoskalowych robót)*. Dlatego w eksperymentach takich jak planowany chodzi o oszacowanie 1. możliwości, 2. ryzyka związanego z podobnymi pomysłami. Trochę szerzej na ten temat (zwróć uwagę na "small-scale experiment to improve understanding of the risks of solar geoengineering" w pierwszolinkowym tytule):
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4240955/
https://www.keutschgroup.com/scopex
https://fakehunter.pap.pl/raport/7b7d3730-f185-45d8-9687-334d673c14d0

* No i nie zapominajmy o kontekście, czyli powodach dla których o takich środkach się myśli. Nie chodzi bowiem o manipulowanie klimatem dla czyjejś frajdy, a o powstrzymanie niechcianych zmian (SF kiczusie typu "The Core" i "Sunshine" będą tu dobrym punktem odniesienia).

Przy czym, owszem, proponowane rozwiązanie istotnie przypomina pewien wariant spiskowych opowiastek o chemtrails, ale widać i znaczącą różnicę. Według w/w narracji, bowiem, rzecz dokonywana jest od dawna (niektóre podwersje mówią nawet o 40 latach) i pokątnie, podczas gdy tu mamy przymiarki nie dość, że nieśmiałe, to kompletnie jawne (pomysł został ogłoszony w stosownym piśmie, media informują co jest szykowane, itd.).

Skądinąd harvardczycy nie są pierwsi.
http://www2.eng.cam.ac.uk/~hemh1/SPICE/SPICE.htm
https://en.wikipedia.org/wiki/Stratospheric_Particle_Injection_for_Climate_Engineering
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Luty 01, 2021, 10:15:20 am
Skutki geoinżynierii solarnej mogą być katastrofalne, to fakt
diseases desperate grown
By desperate appliance are relieved,
Or not at all.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 01, 2021, 10:56:05 am
W sedno! :) Zawsze, czy chodzi o medycynę, budowę tam, by zapobiegać powodziom, próby wojowania z ociepleniem, czy państwowe interwencje w mechanizmy gospodarcze, rzecz sprowadza się do jednego - czy pozwolimy iść sprawom swoim biegiem i dążyć do równowagi, która może nam się nie spodobać (czasem da się orzec z góry, z prawdopodobieństwem bliskim pewności, że do gustu nam nie przypadnie), czy też uznamy, że trzeba działać (również licząc się z określonymi ryzykami/skutkami ubocznymi).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 01, 2021, 02:22:51 pm
U nas zwykłe spiętrzenie wody według dorzecza to problem, bo trzeba bronić granic działki.
Patodeweloperka to zdominowała.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 02, 2021, 04:25:35 am
Cytuj
Bill Gates miliarder i założyciel firmy Microsoft wspiera finansowo rozwój technologii "przyciemniania" słońca, która potencjalnie wywoływałaby efekt ochłodzenia klimatu. Eksperyment pod nazwą Stratospheric Controlled Perturbation Experiment (SCoPEx) został zainicjowany przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda i ma na celu zbadanie tego rozwiązania poprzez rozpylanie do atmosfery nietoksycznego pyłu węglanu wapnia (CaCO3) - aerozolu, który może zrównoważyć skutki globalnego ocieplenia, "blokując" światło słoneczne w drodze na Ziemię.

Skutki mogą być katastrofalne.

Gates investuje tez w produkcje miesa hodowanego w laboratorium, a takze jest najwiekszym wlascicielem ziemi uprawnej w USA. Jaki wiec ma cel by zmniejszyc mozliwosc fotosyntezy? Hmm... Mam nadzieje ze ten psychopata zejdzie zanim nas wszystkich wykonczy. A nazywam go psychopata, bo nikt normalny nie ma takiej reakcji na mysl o milionach trupow:


Co do GlobCiep, to juz rzygac mi sie chce od tych bredni. Sytuacja sprzed kilku tygodni: W ostatni dzien szkoly, zanim ja zamkneli, maglowali dziewieciolatkow makabrycznymi bajkami o straszliwym kataklizmie, jaki ludzie sprowadzaja na Ziemie poprzez CO2, nie po raz pierwszy zreszta. Na zakonczenie zas pokazali im newsy o odchodzacym Trumpie i jak to wspaniale, ze zastapi go ktos inny, bo wiadomo: "Orange man bad!". Po kilku dniach corka dostala serie wiadomosci od kolezanki z klasy (9 lat), ktora cierpi na wywolana ta propagandowa histeria depresje i ataki paniki. Wiadomosci bylo dobre 30, wraz z linkami do histerycznych filmikow promujacych ta zaraze, a skierowanych do malych dzieci i brzmialy: "Och to straszne, przez globciep tygrysy gina, niedlugo wszystkie zwierzeta zgina, a niedlugo pozniej wszyscy my umrzemy. Za 10 lat cala moja rodzina umrze, planeta umrze... Nikt nas nie slucha, bo jestesmy mlodzi..." No, jednym slowem histeria i powtarzanie bredni tych wariatow z Extinction Rebelion.
Corka jej odpisala, zeby sie nie przejmowala, ze to wszystko nie prawda, ze klimat sie zmienia naturalnie i ze nie powymieramy. W odpowiedzi dostala: "Ty zwariowana suko! To wszystko prawda! Za 10 lat bedzie za pozno, wszyscy zginiemy, fuck you, fuck this, fuck that, etc.."
I tak wlasnie sprawa z globciep wyglada w praktyce, na poziomie malych, oglupialych ludzi/dzieciakow.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Luty 02, 2021, 09:31:44 am
I tak wlasnie sprawa z globciep wyglada w praktyce, na poziomie malych, oglupialych ludzi/dzieciakow.
No dobrze, w porządku. A jak sprawa wygląda na poziomie dorosłych i rozumnych?
Czy stężenie CO2 w atmosferze tak naprawdę nie rośnie? Lodowce podbiegunowe się nie topią? Klimat się gwałtownie nie zmienia?
Czyżby to wszystko to nic innego jak fake i bujda na resorach?
 :-\
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 02, 2021, 10:25:04 am
Od czasu "Potopu" czyli od połowy 17 wieku to ocieplenie.

"Jak Czarniecki ... rzucił się przez morze" - wtedy to było możliwe.
Istnienie lodowców łagodzi zmiany klimatyczne (kiedyś u nas było 6 pór roku, teraz raczej 2).

Co do tego, które czynniki dominujące, tego nie wiem. Robienie katastrofy zaspokaja popyt na sensacje.
Byle fanatycy nie zdominowali tych sensacji.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: miazo w Luty 02, 2021, 10:49:12 am
Cytuj
Mam nadzieje ze ten psychopata zejdzie zanim nas wszystkich wykonczy. A nazywam go psychopata, bo nikt normalny nie ma takiej reakcji na mysl o milionach trupow

Nex, cały wywiad obejrzałeś czy tylko ten spreparowany wycinek? Ten uśmiech na koniec to raczej sarkazm odnośnie tego, jak nie poradzono sobie z zagrożeniem, gorzka "satysfakcja" człowieka, który wiele lat wcześniej ostrzegał, że nie jesteśmy gotowi na pandemię. Patrz nagranie z 2015 roku: Bill Gates: The next outbreak? We're not ready (https://www.ted.com/talks/bill_gates_the_next_outbreak_we_re_not_ready).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 02, 2021, 11:48:34 am
Gates investuje tez w produkcje miesa hodowanego w laboratorium, a takze jest najwiekszym wlascicielem ziemi uprawnej w USA. Jaki wiec ma cel by zmniejszyc mozliwosc fotosyntezy? Hmm...

Wasza Cambridgska Mość ;), wziąłeś pod uwagę opcję, że po prostu - w przeciwieństwie do Ciebie - zauważa, że zmiany klimatyczne mogą być groźne, i chce im zaradzić (ew. wymykając się teoretycznym szufladkom klasycznego liberalizmu, czyli kierując czymś więcej, niż krótkoterminowy, egoistyczny interes, przy okazji)?

Mam nadzieje ze ten psychopata zejdzie zanim nas wszystkich wykonczy.

A tu już - IMHO - zszedłeś (na szczęście tylko werbalnie - a na słowa jestem mało wrażliwy, i w warstwie życzeniowej) na poziom fanatyka religijnego (i jego XX-wiecznych totalitarnych, nominalnie ateistycznych, kolegów). Jesteś skłonny posyłać do piachu (dobrze, że tylko słowami), i anatemy rzucać, w imię przekonań (których zgodność z empirią pozostaje w wątpliwości).

(Powiedzmy: boisz się, ale czy lęk nie powinien mieć racjonalnych podstaw, i granic? Bo dalej już tylko ślepa panika...)

Co do GlobCiep, to juz rzygac mi sie chce od tych bredni. Sytuacja sprzed kilku tygodni: W ostatni dzien szkoly, zanim ja zamkneli, maglowali dziewieciolatkow makabrycznymi bajkami o straszliwym kataklizmie, jaki ludzie sprowadzaja na Ziemie poprzez CO2, nie po raz pierwszy zreszta. Na zakonczenie zas pokazali im newsy o odchodzacym Trumpie i jak to wspaniale, ze zastapi go ktos inny, bo wiadomo: "Orange man bad!". Po kilku dniach corka dostala serie wiadomosci od kolezanki z klasy (9 lat), ktora cierpi na wywolana ta propagandowa histeria depresje i ataki paniki. Wiadomosci bylo dobre 30, wraz z linkami do histerycznych filmikow promujacych ta zaraze, a skierowanych do malych dzieci i brzmialy: "Och to straszne, przez globciep tygrysy gina, niedlugo wszystkie zwierzeta zgina, a niedlugo pozniej wszyscy my umrzemy. Za 10 lat cala moja rodzina umrze, planeta umrze... Nikt nas nie slucha, bo jestesmy mlodzi..." No, jednym slowem histeria i powtarzanie bredni tych wariatow z Extinction Rebelion.
Corka jej odpisala, zeby sie nie przejmowala, ze to wszystko nie prawda, ze klimat sie zmienia naturalnie i ze nie powymieramy. W odpowiedzi dostala: "Ty zwariowana suko! To wszystko prawda! Za 10 lat bedzie za pozno, wszyscy zginiemy, fuck you, fuck this, fuck that, etc.."

Dobra, ale jak mam znaleźć różnicę, kiedy opisujesz reakcję tej dziewczynki zachowując się (przynajmniej takie wrażenie tu stwarzasz, miny nie widzę, więc może Ty tak na chłodno...) równie emocjonalnie, co ona. I gdzie w tym jest racjonalny dyskurs? Bo:
1. skoro twierdzisz, że naturalne (w sensie: nie-wywołane-przez-homosapa), wypadałoby to udowodnić, a nie o tym krzyczeć,
2. naturalne (co wielu umyka, w tym liberałom, gdy schodzi na zjawiska rynkowe) nie oznacza zaraz dobre; natura, bowiem, wykańcza po kolei wszystko, co żyje (poza - częścią jednokomórkowców), człowiek - wymienionych przyjemniaczków (https://pics.me.me/mao-zedong-china-1943-1976-78-million-jozef-stalin-the-soviet-63747180.png) licząc - zaledwie znikomy odsetek z tego (i nawet gdyby wybił dziś całą ziemską populację, jej nie przegoni, bo jako jej część i twór obciąży pośrednio i jej konto); znaczy: z ew. stwierdzenia naturalności jakiegoś zjawiska nie wynika automatycznie, że wszystko będzie cacy (dowodem choćby... zarazy),
3. warto przypomnieć, że gdyby Ohydek w naturze nie grzebał, do dziś w jaskiniach by siedzial, i statystycznie b. młodo umierał (ciekawe, swoją drogą, czy już między kromaniończykami byli konserwatyści, którzy mówili, że z nor wyjście to zuo?).

ps. Co Wy macie z tym negowaniem? ;)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 02, 2021, 01:18:38 pm
Przecież właśnie rozpylanie chemtrails powoduje anomalie klimatyczne (w tym w Ameryce tornada, Katerinę, ...).

Skoro więcej ciepła pozostaje przez zwiększanie gęstości atmosfery to będzie to ciężko przeżyć. Skorupa i tak się nagrzewa.

Gates robi natomiast kolejny miliarderski byznes :)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 02, 2021, 01:40:49 pm
Przecież właśnie rozpylanie chemtrails powoduje anomalie klimatyczne (w tym w Ameryce tornada, Katerinę, ...).

Po pierwsze - teoria spiskowa, którą wypadałoby udowodnić, żeby stała się czymś więcej. Po drugie - to w końcu ten człowiek jest tak mizerny, że klimatowi nic nie może, czy kręci nim jak chce?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 02, 2021, 05:01:19 pm
W efekcie prognozowanie pogody leży.

Wpływ głównie jest przypadkowy, ale dodatkowe trucie na pewno może mieć wielce osobliwe skutki.
"Zaciemnianie" ? Czyli efektem może być jakaś gorąca mgła jak w cieplarni.
Wilgoć największa jest o wschodzie i o zachodzie.

Zwyczajnie obawiam się że eksperyment się nie uda a skutki zostaną.
Potem te skutki trzeba będzie kolejnymi przypadkowymi działaniami zmieniać.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 02, 2021, 05:08:36 pm
https://epodreczniki.pl/a/globalne-ocieplenie/DF85YQ6FW (https://epodreczniki.pl/a/globalne-ocieplenie/DF85YQ6FW)
(https://static.epodreczniki.pl/portal/f/res-minimized/R1UxmN61v8Kxv/3/1GVJBK74MUCYmDdFUezZU85cmFRNIuEf.png)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 02, 2021, 05:41:08 pm
W efekcie prognozowanie pogody leży.

W efekcie, czy z natury rzeczy? Taka niedawna, na dwoje podzielona, dyskusja się przypomina:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1751.msg81020#msg81020
https://forum.lem.pl/index.php?topic=452.msg81027#msg81027

Zwyczajnie obawiam się że eksperyment się nie uda a skutki zostaną.
Potem te skutki trzeba będzie kolejnymi przypadkowymi działaniami zmieniać.

Rozumiem. I zdaje się podobna obawa zahamowała wyspiarski projekt SPICE. Ale SCoPEx sam w sobie takich lęków raczej ;) budzić nie powinien, przecież to jest przymiarka, test, nie próba wpływania...

@liv

Dzięki :). Tu mam z kolei taki wykresik:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f8/2000%2B_year_global_temperature_including_Medieval_Warm_Period_and_Little_Ice_Age_-_Ed_Hawkins.svg/640px-2000%2B_year_global_temperature_including_Medieval_Warm_Period_and_Little_Ice_Age_-_Ed_Hawkins.svg.png)
https://figshare.com/articles/dataset/Reconstruction_ensemble_median_and_95_range/8143094
https://www.climate-lab-book.ac.uk/2020/2019-years/
Jak to pogodzić? Obawiam się, że trzeba będzie przyjrzeć się metodologii stojącej za ich powstaniem...

Skądinąd: kiedy wejść w ulubione skale Patrona robi się, jeśli wierzyć wikipedycznym (solidnie oprzypisowanym ;) ) rysuneczkom jeszcze ciekawiej:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5f/All_palaeotemps.svg/640px-All_palaeotemps.svg.png)
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:All_palaeotemps.svg
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1b/65_Myr_Climate_Change.png)
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:65_Myr_Climate_Change.png
W każdym razie cykliczności tam nie widać.

A tu znów, dla odmiany, wykres poziomów CO2 ze strony NASA:
(https://climate.nasa.gov/system/content_pages/main_images/203_co2-graph-061219.jpg)
Relatywnie krótkookresowy, a tym podparty:
https://doi.pangaea.de/10.1594/PANGAEA.710901
Do czasu cykle wręcz wzorcowe, ostatnio - jak widać...

Edit: i jeszcze klimatyczny (a zarazem okołoatomowy) cytat z Mistrza:

"Klimat koziołkuje – ludzie jednak, to ciekawe zjawisko, socjopsychologicznie wytłumaczalne, nie obawiają się rozproszonych, nawet najgorszych zmian klimatu typu powodziowo-orkanowo-tajfunowo-huraganowego, które zresztą po części sami wywołują, natomiast bardzo się boją pociągu »Castor«, który wywozi popioły radioaktywne, choć zasięg jego oddziaływania jest znikomy. Wystarczy znaleźć się sto metrów od toru, by tego oddziaływania uniknąć."

"Świat na krawędzi"
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 03, 2021, 04:36:47 am
 :) :)Hehe, przyznaje bez bicia, ze przytrolowalem z tym zejsciem Gatesa I takiej reakcji sie spodziewalem.

Miazo, obejrzalem. Caly wywiad nie zmienia w zaden sposob mojego odbioru jego I jej reakcji w tym fragmencie, raczej potwierdza. Nawet kiedy mowil o sukcesach na polu walki z virusami nie okazywal takiej radosci. Nie widzialem tam gorzkiej satysfakcji, raczej bloga I szczesliwa. Juz dawno nauczylem sie oceniac co ludzie mysla po tym jak sie zachowuja I po mowie ciala, bardziej niz na podstawie tego co mowia, marketing  Pomysl o tym w ten sposob: Kiedy ostrzegasz dziecko, zeby nie dotykalo gotujacego sie mleka, ale ono jednak to zrobi i wylawszy je sobie na twarz, paskudnie sie poparzy, to jak na to zareagujesz? Blogim usmiechem I z satysfakcja pokiwasz glowa, bo miales racje I je ostrzegales?


Cytuj
A tu już - IMHO - zszedłeś (na szczęście tylko werbalnie - a na słowa jestem mało wrażliwy, i w warstwie życzeniowej) na poziom fanatyka religijnego (i jego XX-wiecznych totalitarnych, nominalnie ateistycznych, kolegów). Jesteś skłonny posyłać do piachu (dobrze, że tylko słowami), i anatemy rzucać, w imię przekonań (których zgodność z empirią pozostaje w wątpliwości).
Q, niezly tekst jak na kogos, kto zrownuje wartosc ludzkiego zycia z zyciem zwierzat  ;D Ale jak mowilem, zabieg byl celowy.

Cytuj
Wasza Cambridgska Mość ;), wziąłeś pod uwagę opcję, że po prostu - w przeciwieństwie do Ciebie - zauważa, że zmiany klimatyczne mogą być groźne, i chce im zaradzić (ew. wymykając się teoretycznym szufladkom klasycznego liberalizmu, czyli kierując czymś więcej, niż krótkoterminowy, egoistyczny interes, przy okazji)?
No tak, a rozpylanie w powietrzu jakis substancj majacych blokowac swiatlo sloneczne jest oczywiscie w pelni bezpieczne I Ty o tym wiesz?

Twoja ocena moich emocji jak zwykle rozbiega sie z rzeczywistoscia.
“Co Wy macie z tym negowaniem?” Co Ty w ogole masz za tendencje/maniere zeby za wszelka cene szufladkowac ludzi w jakis dziwaczny sposob? Zastanawiam sie czy nie stosowac czegos podobnego do Ciebie, tylko po to zeby Ci zagrac na nosie.
1.   Jest dokladnie odwrotnie: To ci ktorzy sieja panike katastroficzna musza udowodnic ze oni  maja racje.
2.   Naturalne nie znaczy ani dobre ani zle I nigdy tezy:  Naturalne=dobre nie stawialem.  Po prawdzie w przypadku np. Jedzenia tak zazwyczaj jest. Wiec kiedy przyjdzie do miesa laboratoryjnego, to je sobie jedz, a ja zostane przy naturalnym.
3.   Oczywista oczywistosc, nie majaca przelozenia na ta dyskusje.
Ciekawe, ze w ogole nie odnioslos sie do negatywnych skutkow psychicznych napedzanej histerii.

Augustyn
Ilosc CO2 rosnie. Historycznie zawsze tak bylo, ze roslo a potem spadalo, etc. Z tym ze (I to kazdy kto sie tematem zajmuje wie),  najpierw rosly temperatury, a potem wzrastal poziom CO2. Przesuniecie czasowe to jest jakies 200 - 1000lat. Prosty mechanism: Oceany sie ogrzewaja, co2 rozpuszczone uwalnia sie do atmosfery, a jak sie ochladza to wraca do wody. Przynajmniej tak to wyglada w ostatnich 800k lat, moze dluzej. Cykle Milankovicza.
Ogolnie to co wiemy: Klimat sie zmienia zawsze. Czasami wolniej czasami gwaltowniej.
W zaleznosci jaka skale czasowa przyjmiemy, mozna zaobserwowac pewne zaleznosci pomiedzy co2 a temperatura, ale nie zawsze.
Czy CO2 daje efekt cieplarniany? Jak najbardziej. Ale wszystko rozbija sie o tzw. Climate sensitivity, czyli jak faktycznie wiecej co2 wplynie na temperature. Tego nikt dobrze nie policzyl, bo ilosc czynnikow wplywajacych na ziemski klimat jest zbyt duza I nieprzewidywalna. Jak do tej pory praktyczne wszystkie modele z np. IPCC, kiedy nadchodzil czas porownywania ich z pomiarami byly bledne. Nie ma zadnego dowodu na to ile co2 przelozy sie na ile wzrostu temperatury. Istnieja jedynie modele computerowe, ktore jak do tej pory byly kula w plot.
Nie ma dowodu na to, ze wzrost temperatury o 1, 2 stopnie sprowadzi jakas straszliwa katastrofe.

Chcial bym zwrocic uwage, ze z wykresu wrzuconego przez Q, wynika iz w ostatnich 400k lat poziom co2 spadal do wartosci zagrazajacych zyciu na naszej planecie. Odsylam do podstaw biologii, fotosynteza, minimalny wymagany poziom co2. Co wiec jest gorsze dla ekosfery, wiecej co2 I troche cieplej, czy za malo I pogrom? Optymalny poziom co2 dla wzrostu roslin jest 3 razy wyzszy niz obecny.
To jest ciekawa strona, jakby ktos chcial sobie poczytac o innym punkcie widzenia, zwlaszcza Q  ;) jest tam miedzy innymi o "adjustment of recorded temperature data"
https://realclimatescience.com/ice-free-arctic-forecasts-3/

Troche sie rozpisalem, a nie powinienem, bo mam sporo zajec. Przepraszam, ze byc moze nie odpowiem na nastepne posty, albo w sposob lakoniczny. Pozdrawiam wszystkich I zycze optymizmu! Stay positive, test negative!
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 03, 2021, 10:59:56 am
Q, niezly tekst jak na kogos, kto zrownuje wartosc ludzkiego zycia z zyciem zwierzat  ;D

Człowiek - z biologicznego punktu widzenia jest zwierzęciem, a z punktu widzenia praw fizyki - Kerebron z mogiły się kłania ;) - wszelkie śmierci są tak samo istotne, lub nieistotne. To raczej Ty wprowadzasz sztuczne rozróżnienia i wartościowania. Ja, skoro już wartościowac muszę, staram się czynić to minimalistycznie, bez wznoszenia nadmiaru wydumanych konstrukcji myślowych, dlatego cenię każde życie, nawet gryzącej mnie muchy (no, do pewnego stopnia) ;).

No tak, a rozpylanie w powietrzu jakis substancj majacych blokowac swiatlo sloneczne jest oczywiscie w pelni bezpieczne I Ty o tym wiesz?

Oczywiście nie wiem, dlatego - zamiast z góry wygłaszać kategoryczne opinie - czekam co wykażą przymiarkowe eksperymenty.

Co Ty w ogole masz za tendencje/maniere zeby za wszelka cene szufladkowac ludzi w jakis dziwaczny sposob?

Wybacz, NEX, ale z każdej Twojej sierioznej wypowiedzi (z części żartobliwych czy trollerskich również) tak bardzo wyziera klasyczny zestaw poglądów konserwatywnego liberała (w hardkorowym, niepodatnym na wątpliwości, wydaniu), że nie potrafię klasyfikować Cię inaczej, choćbym chciał...

Pozdrawiam wszystkich I zycze optymizmu! Stay positive, test negative!

Wzajem :).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 03, 2021, 11:40:36 am
Prusacy jak zaczynali pod Sochaczewem oraz pod Ypres z rozpylaniem chloru ciężko przekonali się że wiatr wieje tam gdzie chce.

Lakoniczna dygresja co do wpływania na klimat.
(Chyba że prognozuje się siłę, kierunek wiatru ?)
Czy na rozkład ciśnień i na wiatr ktoś udanie wpływał ?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Luty 03, 2021, 10:09:41 pm
Nie ma dowodu na to, ze wzrost temperatury o 1, 2 stopnie sprowadzi jakas straszliwa katastrofe.
Owszem, wzrost o 1, 2 stopnie katastrofy najprawdopodobniej nie sprowadzi. Może mieszkańcy strefy umiarkowanej nawet zyskaliby na tym. Siedzielibyśmy sobie pod palmą i winoroślą :). Ale czy ów wzrost poprzestanie na 1-2 K?
Obawiam się, że nie. Nawet gdyby jutro ludzkość całkowicie przestała emitować gazy cieplarniane: CO2, CH4 i całą resztę.
Wiele wskazuje na to, że glopciep jest procesem z dodatnim sprzężeniem zwrotnym, i w tym sensie przypomina pożar: wystarczy podpalić, a dalej już pali się samo.

Przy czym zamyka się więcej niż jedno błędne koło: ogrzewające się oceany uwalniają CO2, co wzmacnia efekt cieplarniany, powoduje dalszy wzrost temperatury i stężenia CO2 w atmosferze; temperatura rośnie - topnieją lodowce - zmniejsza się albedo planety - temperatura rośnie. A ponadto najistotniejszą rolę podobno odgrywa para wodna. Ktora sama w sobie jest potężnym gazem cieplarnianym, a ponadto potęguje działanie gazów "długo żyjących":
https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/para-wodna-klimatyczny-dopalacz-379 (https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/para-wodna-klimatyczny-dopalacz-379)

Lakoniczna dygresja co do wpływania na klimat.
(Chyba że prognozuje się siłę, kierunek wiatru ?)
Czy na rozkład ciśnień i na wiatr ktoś udanie wpływał ?
A Ty czasem nie mylisz pogody z klimatem? ???
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 03, 2021, 10:55:12 pm

Owszem, wzrost o 1, 2 stopnie katastrofy najprawdopodobniej nie sprowadzi. Może mieszkańcy strefy umiarkowanej nawet zyskaliby na tym. Siedzielibyśmy sobie pod palmą i winoroślą :). Ale czy ów wzrost poprzestanie na 1-2 K?
Obawiam się, że nie. Nawet gdyby jutro ludzkość całkowicie przestała emitować gazy cieplarniane: CO2, CH4 i całą resztę.
Wiele wskazuje na to, że glopciep jest procesem z dodatnim sprzężeniem zwrotnym, i w tym sensie przypomina pożar: wystarczy podpalić, a dalej już pali się samo.

Przy czym zamyka się więcej niż jedno błędne koło: ogrzewające się oceany uwalniają CO2, co wzmacnia efekt cieplarniany, powoduje dalszy wzrost temperatury i stężenia CO2 w atmosferze; temperatura rośnie - topnieją lodowce - zmniejsza się albedo planety - temperatura rośnie. A ponadto najistotniejszą rolę podobno odgrywa para wodna. Ktora sama w sobie jest potężnym gazem cieplarnianym, a ponadto potęguje działanie gazów "długo żyjących":

I mamy 5 000 stopni. Tak jest. Jakby nie było regulatora to 5000 stopni byłoby już dawno.
Są zatem regulatory obniżające.
A tu macie awanturę klimatyczną:

Dla widzów o mocnych nerwach.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 04, 2021, 02:12:28 am
Cytuj
Owszem, wzrost o 1, 2 stopnie katastrofy najprawdopodobniej nie sprowadzi. Może mieszkańcy strefy umiarkowanej nawet zyskaliby na tym. Siedzielibyśmy sobie pod palmą i winoroślą :). Ale czy ów wzrost poprzestanie na 1-2 K?
Obawiam się, że nie. Nawet gdyby jutro ludzkość całkowicie przestała emitować gazy cieplarniane: CO2, CH4 i całą resztę.
Wiele wskazuje na to, że glopciep jest procesem z dodatnim sprzężeniem zwrotnym, i w tym sensie przypomina pożar: wystarczy podpalić, a dalej już pali się samo.

Przy czym zamyka się więcej niż jedno błędne koło: ogrzewające się oceany uwalniają CO2, co wzmacnia efekt cieplarniany, powoduje dalszy wzrost temperatury i stężenia CO2 w atmosferze; temperatura rośnie - topnieją lodowce - zmniejsza się albedo planety - temperatura rośnie. A ponadto najistotniejszą rolę podobno odgrywa para wodna. Ktora sama w sobie jest potężnym gazem cieplarnianym, a ponadto potęguje działanie gazów "długo żyjących":

To jest niemozliwe, bo wtedy gdyby temperatury zaczely wzrastac, wzrastaly by bez konca, a przeciez wiemy ze tak nie jest. Musi istniec czynnik ktory powoduje, ze klimat jest systemem ze sprzezeniem ujemnym. Tym czynnikiem, jak wszystko na to wskazuje w ostatnich 800k lat przynajmniej sa te cykle Milankowicza. Co prawda, wszystko wskazuje na to, ze ostatnia epoka lodowcowa skonczyla sie bardzo gwaltownie, katastrofa globalna, zapewne pochodzenia kosmicznego, byc moze kometa, ktora rozpadla sie i w kilku miejscach uderzyla w polkule polnocna.
Zas w skali ostatnich 500mln lat poziom co2 w atmosferze byl przez ogromna czesc czasu duzo wyzszy,  x10 w stosunku do obecnego. O2 zreszta tez. Podchodzil cos pod 35% ok 300mln temu, co oczywiscie procentowo jest duzo mniejsza wartoscia niz CO2, ktorego jest bardzo malo. Generalnie w ostatnim okresie czasu, w skali geologicznej, mamy bardzo malo CO2 w porownaniu z przeszloscia. Zapewne dlatego alarmisci zawsze porownuja poziomy CO2 z dzis do srednich, albo minimalnych z ostatniego okresu, a nie dluzszej skali czasowej. I dlatego tez nikt nie mowi jak blisko prawdziwej katastrofy ekologicznej zycie na naszej planecie bywalo w ostatnim czasie.
(https://skepticalscience.com/images/Phanerozoic_CO2.gif)

(https://royalsocietypublishing.org/cms/asset/fcadb429-a674-42c4-8f7a-9b829455f62d/rsta20130096f04.jpg)

Tak, para wodna daje najwyzszy efekt cieplarniany, ale z drugiej strony powoduje powstawanie chmur, ktore blokuja/odbijaja cieplo sloneczne. Poza innymi negatywnymi skutkami histerii globciep, odciaga to uwage i srodki na poprawe faktycznie istotnych rzeczy z punktu widzenia prawdziwej ekologii, np. zasmiecanie, szkodliwe chemikalia, metale ciezkie, za duze polowy ryb, deforestacja, etc.

Q
Cytuj
Człowiek - z biologicznego punktu widzenia jest zwierzęciem, a z punktu widzenia praw fizyki - Kerebron z mogiły się kłania ;) - wszelkie śmierci są tak samo istotne, lub nieistotne.
Z biologicznego punktu widzenia nie jestes niczym innym niz wyrosnieta zygota, zlepkiem komorek. Czy wiec skoro tak bronisz zycia zwierzat, nie powinienes tez krytykowac aborcji?

Cytuj
To raczej Ty wprowadzasz sztuczne rozróżnienia i wartościowania. Ja, skoro już wartościowac muszę, staram się czynić to minimalistycznie, bez wznoszenia nadmiaru wydumanych konstrukcji myślowych, dlatego cenię każde życie, nawet gryzącej mnie muchy (no, do pewnego stopnia) ;).
Rozroznianie pomiedzy wartoscia zycia czlowieka, a norki to dla Ciebie sztuczne rozroznienie i wydumana konstrukcja myslowa? Chryste Panie, no i jak tu Cie nie trollowac? ;D ;D Moze ty jestes mniej prozwierzecy, a bardziej antyludzki?

Cytuj
Oczywiście nie wiem, dlatego - zamiast z góry wygłaszać kategoryczne opinie - czekam co wykażą przymiarkowe eksperymenty.
Dosc nonszalandzko podchodzisz do globalnego, niepotrzebnego i potencjalnie bardzo groznego eksperymentu. Zapewne dlatego, ze nie dbasz o ludzkie zycie. Ale uwazaj, bo animalsy tez moga od tego ostro dostac po dupie.

Cytuj
Wybacz, NEX, ale z każdej Twojej sierioznej wypowiedzi (z części żartobliwych czy trollerskich również) tak bardzo wyziera klasyczny zestaw poglądów konserwatywnego liberała (w hardkorowym, niepodatnym na wątpliwości, wydaniu), że nie potrafię klasyfikować Cię inaczej, choćbym chciał...
No coz, jakiekolwiek klapki Ci ulatwiaja zycie... No popatrz, a ja nawet sie nie zastanawiam do jakich szufladek ludzi kwalifikowac. Musze pomyslec jaka by Tobie przypisac... Moze Soy-Boy? Hipster? Lewak-totalniak-utopista?  ;D  Cholera, musial bym sie wglebiac najpierw w szufladki, potem analizowac Ciebie... Eee... za duzo roboty. A co to znaczy seriozny?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 04, 2021, 09:30:47 am
To jest niemozliwe, bo wtedy gdyby temperatury zaczely wzrastac, wzrastaly by bez konca, a przeciez wiemy ze tak nie jest.

Wiemy, że dotąd tak nie było. A to różnica.

Musi istniec czynnik ktory powoduje, ze klimat jest systemem ze sprzezeniem ujemnym. Tym czynnikiem, jak wszystko na to wskazuje w ostatnich 800k lat przynajmniej sa te cykle Milankowicza. Co prawda, wszystko wskazuje na to, ze ostatnia epoka lodowcowa skonczyla sie bardzo gwaltownie

Skoro przy tych cyklach jesteśmy... Słusznie zauważyłeś, że ich częścią są glacjały... Powiedz zatem, czy gdyby tak się składało, że żylibyśmy w epoce nadciągającego zlodowacenia (takiego konkretnego z czołem lodowca widocznym na horyzoncie), też twierdziłbyś, że nie należy nic robić, w końcu zjawisko naturalne, czy jednak okazałbyś się zwolennikiem podejmowania środków zaradczych?

Z biologicznego punktu widzenia nie jestes niczym innym niz wyrosnieta zygota, zlepkiem komorek. Czy wiec skoro tak bronisz zycia zwierzat, nie powinienes tez krytykowac aborcji?

Nie wiem czy śledziłeś dyskusję o aborcji. Chyba nie, bo inaczej wiedziałbyś, że koncentrowałem się tam (podobnie jak miazo zresztą) na kwestii rozwoju układu nerwowego. Jednym słowem - tak, zasadniczo (bo praktyka życiowa niestety różne wyjątki od zasady ogólnej potrafi przynieść) jestem przeciwny zabijaniu wszystkiego, co posiada ukształtowany i funkcjonujący układ nerwowy o jakiej-takiej złożoności (lub też jego ekwiwalent, jeśli takie ekwiwalenty kiedykolwiek odkryjemy czy stworzymy).

Rozroznianie pomiedzy wartoscia zycia czlowieka, a norki to dla Ciebie sztuczne rozroznienie i wydumana konstrukcja myslowa? Chryste Panie, no i jak tu Cie nie trollowac? ;D ;D Moze ty jestes mniej prozwierzecy, a bardziej antyludzki?

Tak gwałtowne rozróżnianie jakie Ty czynisz, mówiąc dokładniej. I które jest dość lokalnym produktem kulturowym. Azjaci np. nigdy nie kopali podobnych przepaści między Ohydkiem, a resztą świata zwierzęcego.

Dosc nonszalandzko podchodzisz do globalnego, niepotrzebnego i potencjalnie bardzo groznego eksperymentu.

Chyba nie zwróciłeś uwagi, że mówimy o czym innym - Ty, tak przynajmniej wynika z powyższego, o geoinżynierii solarnej, której a priori się boisz. Ja o testach na skalę znacznie mniejszą (zajrzyj pod linki), które mają pomóc ustalić, czy należy się tej geoinżynierii (a dokładniej proponowanego patentu na walkę z ociepleniem) bać. Jeśli eksperyment* - drugi z kolei, do którego może nawet nie dojść, póki co testują sam balon - wskaże na istnienie jakichś poważniejszych zagrożeń, wątpię by ktokolwiek szedł na całość.

* Uwolnienie w jednym punkcie niewielkich ilości CaCO3, jeśli dostrzegasz w tym naruszenie globalnej równowagi, to powstrzymuj się od mikcji i defekacji, w końcu takim sposobem też to czy owo uwalniasz ;).

Cholera, musial bym sie wglebiac najpierw w szufladki, potem analizowac Ciebie... Eee... za duzo roboty.

Sam widzisz... Zaszuflafkowanie mnie byłoby dość skomplikowanym zadaniem... Z Tobą jest to znacznie prostsze. Wystarczy guglnąć co na dany temat sądzą konserwatywni liberałowie, i da się z góry przewidzieć w jakim kierunku będziesz argumentować... ;)

A co to znaczy seriozny?

A, taki tam rusycyzm ;):
https://pl.bab.la/slownik/rosyjski-polski/серьёзно (https://pl.bab.la/slownik/rosyjski-polski/серьёзно)
(Jak widać - w szufladkę z napisem "rusofob", też mnie nie zmieścisz ;).)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Luty 04, 2021, 02:23:03 pm

 Nawet kiedy mowil o sukcesach na polu walki z virusami nie okazywal takiej radosci. Nie widzialem tam gorzkiej satysfakcji, raczej bloga I szczesliwa. Juz dawno nauczylem sie oceniac co ludzie mysla po tym jak sie zachowuja I po mowie ciala, bardziej niz na podstawie tego co mowia

A potrafisz poznać, czy ktoś zjada dzieci?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 04, 2021, 04:32:48 pm
 Wolę rozważania o tym, czy wiatr wieje tam gdzie chce.
To dobrze, że wieje.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 04, 2021, 06:24:45 pm
To jest niemozliwe, bo wtedy gdyby temperatury zaczely wzrastac, wzrastaly by bez konca, a przeciez wiemy ze tak nie jest. Musi istniec czynnik ktory powoduje, ze klimat jest systemem ze sprzezeniem ujemnym.
Jak na ten przykład na Wenus. Ustabilizowało się jak ta lala - w okolicy 400-500 C.


PS - no i jest spowita gęstymi chmurami :) . Które osłabiają efekt.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Luty 04, 2021, 08:03:31 pm
To jest niemozliwe, bo wtedy gdyby temperatury zaczely wzrastac, wzrastaly by bez konca, a przeciez wiemy ze tak nie jest. Musi istniec czynnik ktory powoduje, ze klimat jest systemem ze sprzezeniem ujemnym.
Hm. I tak, i nie, moim zdaniem. Powiedziałbym, klimat Ziemi jako układ nadzwyczaj skomplikowany znajduje się w stanie metastabilnym, w stanie kruchej równowagi. Podobnie jak kulka umieściona w niegłębokim dołku na wierzchółku góry. Małe odchylenie kulki od położenia równowagi zostanie skompensowane, zniwelowane przez "sprzężenie ujemne". Natomiast nieco silniejsze spowoduje, że sprzężenie ujemne zamieni się w dodatnie – kulka zacznie toczyć się w dół, i to z przyśpieszeniem.
Emisja CO2 w ciągu ostatnich dekad niewątpliwie "odchyla kulkę od położenia równowagi". Przy czym "głębokość dółku" (rezerwy mechanizmów kompensacyjnych) na razie jest nieznana. Obrazowo mówiąc, nie wiadomo, czym jest dla planety zabawa ludzkości w spalanie węglowodorów – grzmotem czy lekkim szelestem. I nie wykluczono, że przekroczyliśmy już przysłowiowy kamień milowy ::)

Cytuj
Tym czynnikiem, jak wszystko na to wskazuje w ostatnich 800k lat przynajmniej sa te cykle Milankowicza.
Pozwolę sobie z tym się ostrożnie nie zgodzić. Periodyczne zmiany insolacji same w sobie imho nie mogą być czynnikiem powodującym sprzężenie ujemne w układzie, gdyż są czymś zewnętrznym wobec układu. Najwyżej mogą uruchamiać już istniejące wewnątrz układu mechanizmy kompensacyjne.
Do prawdziwych czynników sprzężenia ujemnego zaliczyłbym np. obecność zielonych roślin i w ogóle organizmów fotosyntezujących: CO2 trafia do atmosfery – temperatura rośnie – w tych sprzyjających warunkach rośnie ogólna biomasa żywiących się dwutlenkiem węgla organizmów – stężenie CO2 i temperatura spadają.
Albo też bezwładność cieplną oceanów, która powoduje swoiste przesunięcie fazowe między "czynnikiem zakłócającym" (np. wzrostem insolacji) a "odpowiedzią" układu (wzrostem średniej temperatury atmosfery). Jak wiadomo z teorii, takie przesunięcie fazowe czasem ma decydujący wpływ na wielkość, "głębokość" sprzężenia zwrotnego, a nawet na jego znak.

Cytuj
Generalnie w ostatnim okresie czasu, w skali geologicznej, mamy bardzo malo CO2 w porownaniu z przeszloscia. Zapewne dlatego alarmisci zawsze porownuja poziomy CO2 z dzis do srednich, albo minimalnych z ostatniego okresu, a nie dluzszej skali czasowej. I dlatego tez nikt nie mowi jak blisko prawdziwej katastrofy ekologicznej zycie na naszej planecie bywalo w ostatnim czasie.
(https://skepticalscience.com/images/Phanerozoic_CO2.gif)

To tylko połowa prawdy. Oto dalszy ciąg artykułu, z którego pochodzi Twój powyższy wykres, oraz konkluzja:

W zamierzchłych czasach poziom dwutlenku węgla w atmosferze osiągał spektakularne wielkości: w ordowiku (440 mln lat temu) mógł nawet przekraczać 5000 ppm. Warto jednak pamiętać o tym, jak w przeszłości świeciło Słońce. Jest ono średnich rozmiarów gwiazdą, która za pomocą mechanizmów syntezy termojądrowej powoli przemienia wodór w hel. Słońce liczy sobie około 4,6 mld lat, a jego temperatura i rozmiary powoli rosną. Co za tym idzie, rośnie jasność Słońca – w ciągu miliarda lat o około 10%. We wczesnym fanerozoiku moc Słońca była o około 4% niższa niż obecnie. Całkowity efekt działania zgromadzonego w atmosferze CO2 oraz niższego niż obecnie promieniowania słonecznego przedstawia rysunek 2. Okresy rozległego zlodowacenia są oznaczone szarymi pasami.

(https://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/525961c057647_radiative-f-past.png)
Rysunek 2: Łączne wymuszenie radiacyjne CO2 i Słońca w fanerozoiku. Wartości są odniesione do warunków przed erą przemysłową (CO2 - 280 ppm, natężenie światła słonecznego przypadającego na 1m2 powierzchni Ziemi - 342 W). Zacienione pasma odpowiadają okresom z geologicznymi dowodami rozległego zlodowacenia.

Okresy, w których koncentracje CO2 były niskie, zbiegają się z okresami powszechnych zlodowaceń (z wyraźnym wyjątkiem, omówionym dalej). Wprowadźmy pojęcie progowego poziomu CO2 – na tyle niskiego, by rozpoczął się proces zlodowacenia. Gdy Słońce jest mniej aktywne, poziom progowy jest wysoki – np. w późnym ordowiku wynosił 3000 ppm. Dzisiaj (przy obecnej, znacznie wyższej mocy Słońca) próg istnienia polarnych czap lodowych na Ziemi ocenia się na zaledwie 500 ppm CO2 – poniżej tego progu wokół biegunów jest lód, zaś powyżej tego stężenia czapy polarne zanikną.
/.../
Widzimy, że aby porównywać współczesny klimat z tym sprzed setek milionów lat, trzeba koniecznie brać pod uwagę mniejszą wtedy moc Słońca.
A co z bliższymi nam czasami? Podobna do dzisiejszej koncentracja dwutlenku węgla występowała w atmosferze 3 miliony lat temu, w czasach pliocenu. Utrzymywała się ona wtedy na poziomie 365-410 ppm. Globalne temperatury były o 3 do 4°C wyższe niż przed epoką przemysłową, a Arktyka była cieplejsza o 11-16°C. Poziom oceanów był 25 m wyższy niż obecnie (Sic! - LA).
/.../
To, że w historii naszej planety zdarzały się okresy, kiedy poziom CO2 był wyższy niż obecnie, nie stoi w sprzeczności z tym, że obecny wzrost koncentracji CO2 w atmosferze skutkuje globalnym ociepleniem. Przeciwnie, potwierdza silny związek ilości CO2 w atmosferze z klimatem i jego zmianami.

https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-kiedys-w-atmosferze-bylo-wiecej-co2-wiec-teraz-nie-ma-sie-czym-martwic-43 (https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-kiedys-w-atmosferze-bylo-wiecej-co2-wiec-teraz-nie-ma-sie-czym-martwic-43)

Cytuj
...deforestacja...
Na moje ucho, słowo brzmi złowrogo. Jak "dekapitacja" czy "defenestracja" ;D
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 04, 2021, 08:39:59 pm
Może nie ocieplenie ale hałas i deszcz.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Naukowcy-w-Chinach-uzyli-fal-dzwiekowych-by-zwiekszyc-opady-deszczu-8050441.html
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 05, 2021, 12:33:15 am
Cytuj
.
Wiemy, że dotąd tak nie było. A to różnica
Nie wiemy że teraz się to nagle zmieni. Ciężar dowodu leży na stawiającym tezę,. w tym przypadku o katastrofie spowodowanej ludzkim CO2.

Cytuj
.  czy jednak okazałbyś się zwolennikiem podejmowania środków zaradczych? 
Np. zwiększeniem ilości CO2, by przeciwdziałać zlodowaceniu?

Cytuj
.   Tak gwałtowne rozróżnianie jakie Ty czynisz, mówiąc dokładniej. I które jest dość lokalnym produktem kulturowym. Azjaci np. nigdy nie kopali podobnych przepaści między Ohydkiem, a resztą świata zwierzęcego.
A Papuasi i inni z upodobaniem zjadali innych ludzi. Smacznego, Q.

Cytuj
.  Zaszuflafkowanie mnie byłoby dość skomplikowanym zadaniem 
Nie pochlebiaj sobie :), po prostu mi się nie chce, a nie leży w mojej naturze schematyczne postrzeganie świata.

Cytuj
.A potrafisz poznać, czy ktoś zjada dzieci?   
Tak. Jeśli zobaczę jak o tym mówi.

Cytuj
Jak na ten przykład na Wenus. Ustabilizowało się jak ta lala - w okolicy 400-500 C.
A na Marsie mają -60. I co teraz?


Cytuj
.   Emisja CO2 w ciągu ostatnich dekad niewątpliwie "odchyla kulkę od położenia równowagi". Przy czym "głębokość dółku" (rezerwy mechanizmów kompensacyjnych) na razie jest nieznana. Obrazowo mówiąc, nie wiadomo, czym jest dla planety zabawa ludzkości w spalanie węglowodorów – grzmotem czy lekkim szelestem. I nie wykluczono, że przekroczyliśmy już przysłowiowy kamień milowy ::)   
Dokładnie tak, nie wiadomo. Nie bierzesz ciężkiej chemii antyrakowej, jeśli nie wiesz że masz raka.

Cytuj
.  Pozwolę sobie z tym się ostrożnie nie zgodzić. Periodyczne zmiany insolacji same w sobie imho nie mogą być czynnikiem powodującym sprzężenie ujemne w układzie, gdyż są czymś zewnętrznym wobec układu. Najwyżej mogą uruchamiać już istniejące wewnątrz układu mechanizmy kompensacyjne.   
Ten układ nie jest zamknięty do Ziemi tylko. Energia słoneczna nie jest wobec tego układu zewnętrzna, nachylenie osi Ziemi, położenie w galaktyce, etc. to wszystko jest częścią układu.

Co do dalszej części Twojego posta, to zmowu przypominam, że najpierw zmieniała się temperatura, potem poziom CO2. Oczywiście słońce miewało inne poziomy energetyczne, jak i położenie Ziemi się zmieniało, ale tak naprawdę nie wiadomo jak dokładnie poziom CO2 wpływał na temperatury, a jak bardzo czynniki inne, np energia absorbowana, inne gazy cieplarniane.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 05, 2021, 01:39:44 am
Nie wiemy że teraz się to nagle zmieni. Ciężar dowodu leży na stawiającym tezę,. w tym przypadku o katastrofie spowodowanej ludzkim CO2.

Toż dowodzą. Sążniste raporty IPCC zapewne znasz, skoro usiłujesz na poważnie dyskutować o klimacie?

Skądinąd... Tak na chłopski rozum: czy można zakładać, że kiedy w równaniu ulega zmianie zmienna (tak, ten nieszczęsny poziom CO2) wynik będzie wciąż ten sam?

Np. zwiększeniem ilości CO2, by przeciwdziałać zlodowaceniu?

W opisywanej sytuacji być może byłoby to racjonalne.

Tu trzeba uroczyście odnotować, że zgodziłeś się, iż planowa interwencja w zjawiska klimatyczne jest dopuszczalna. Będzie Ci to przypominane... ;)

A Papuasi i inni z upodobaniem zjadali innych ludzi. Smacznego, Q.

No, nie wiem czy byś mi smakował, NEX ;). Przy czym teraz masz już dwie tezy do udowodnienia. Pierwszą - że gatunkowy szowinizm jest dobry, drugą, że kanibalizm jest zły ;).

nie leży w mojej naturze schematyczne postrzeganie świata.

Dziwne zatem, że tak wzorcowo wpisujesz się w światopoglądowy schemat, który nazwałem ;).

A na Marsie mają -60. I co teraz?

Ano to, że sam dorzuciłeś kolejny przykład pokazujący lokalność i akcydentalność (mitycznej) równowagi, w której pokładasz tak wielką wiarę...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 05, 2021, 02:05:57 am
Cytuj
.  Toż dowodzą. Sążniste raporty IPCC zapewne znasz, skoro usiłujesz na poważnie dyskutować o klimacie? 
Pewnie, znam tez ich rozjechane z pomiarami modele.

Cytuj
Skądinąd... Tak na chłopski rozum: czy można zakładać, że kiedy w równaniu ulega zmianie zmienna (tak, ten nieszczęsny poziom CO2) wynik będzie wciąż ten sam?   
Zmiennych jest więcej niż CO2. Więcej niż ipcc i inni uwzględniają

Cytuj
.   W opisywanej sytuacji być może byłoby to racjonalne
Być może? Tutaj miał byś dowód przed oczami, dowód którego teraz nie masz.

Cytuj
. Tu trzeba uroczyście odnotować, że zgodziłeś się, iż planowa interwencja w zjawiska klimatyczne jest dopuszczalna. Będzie Ci to przypominane..   
Zadałem pytanie, to raz. Dwa, nigdy nie twierdziłem że ludzka interwencja w naturę jest zła z zasady. Ale po pierwsze musi być bardzo ostrożna, po drugie poparta niepodważalnymi dowodami, jeśli jej skutki będą globalne.

Cytuj
Dziwne zatem, że tak wzorcowo wpisujesz się w światopoglądowy schemat, który nazwałem   
Ten shemat jest w Twojej schematycznej głowie  ;)

Cytuj
.  Ano to, że sam dorzuciłeś kolejny przykład pokazujący lokalność i akcydentalność (mitycznej) równowagi, w której pokładasz tak wielką wiarę... 
Coś Ci się bardzo mocno (jak zwykle) pomyliło  ;). To globciep histerycy twierdzą że Ziemia jest w jakiejs mitycznej równowadze, a zły, zasługujący na karę ludzki pomiot ta równowagę niszczy swoim istnieniem i emisja CO2. Przecież chwilę wyżej pisałem, że klimat zmienia się stale.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 05, 2021, 03:14:13 am
Oj, NEX, NEX... Że potrafisz być błyskotliwy - wiemy, szkoda, że w efekcie temat się w tym krasomówstwie rozmywa...

Pewnie, znam tez ich rozjechane z pomiarami modele.

No, to teraz poproszę o konkretne przykłady tego rozjechania, skoro tak mówisz...

Zmiennych jest więcej niż CO2. Więcej niż ipcc i inni uwzględniają

Tego też wypadałoby dowieść...

Być może? Tutaj miał byś dowód przed oczami, dowód którego teraz nie masz.

Ciekawe... Nie twierdzisz, że należałoby poczekać, bo a nuż lodowiec zacznie się cofać i nie ma co panikować? A w wypadku ocieplenia i dwutlenku przyjmujesz dokładnie taką linię...

nigdy nie twierdziłem że ludzka interwencja w naturę jest zła z zasady. Ale po pierwsze musi być bardzo ostrożna, po drugie poparta niepodważalnymi dowodami, jeśli jej skutki będą globalne.

Tylko coś mi się zdaje, że jakby co zamiast normalnej pewności jaką dają badania naukowe będziesz domagać się pewności absolutnej, która - jak wiadomo - nie istnieje.

Ten shemat jest w Twojej schematycznej głowie  ;)

Tak? Wolność gospodarcza, akcentowanie wolności słowa (posunięte do bawienia się tzw. mową nienawiści), gatunkowy szowinizm, negowanie powagi ocieplenia i pandemii, chwalenie Petersena, polemiki z BLM i lewicą, teksty o Antifie. Naprawdę nie ma tu schematu? ;)

Coś Ci się bardzo mocno (jak zwykle) pomyliło  ;). To globciep histerycy twierdzą że Ziemia jest w jakiejs mitycznej równowadze, a zły, zasługujący na karę ludzki pomiot ta równowagę niszczy swoim istnieniem i emisja CO2. Przecież chwilę wyżej pisałem, że klimat zmienia się stale.

Taa?  ;D A kto ledwo co powoływał się na cykle Milankovicia i homeostazę, której luckie CO2 niby nic nie zrobi? ;)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 05, 2021, 08:49:56 am
Cytuj
Jak na ten przykład na Wenus. Ustabilizowało się jak ta lala - w okolicy 400-500 C.
A na Marsie mają -60. I co teraz?
Mars jest kiepskim przykładem bo jest praktycznie pozbawiony atmosfery. Ale masz rację, jest odgórna granica - w razie kontrakcji Wszechświat zejdzie się do osobliwości, w której wedle jednych teorii będzie możliwa najwyższa temperatura, a według drugich nie da się tam określić parametru nazywanego temperaturą. Sęk w tym, że na naszej przeludnionej planecie nie chodzi o wahnięcia o 100 czy 50 stopni, tylko na przykład o kilka stopni, biorąc pod uwagę, że około miliarda ludzi jest zagrożonych zalaniem w razie podniesienia się oceanu. Jak słusznie zauważył LA stan jest metastabilny i jesli chodzi o Jewropę - to pierwszym znaczącym efektem przeludnienia nie będzie obecność zielonych papug i modliszek w Suwałkach, tylko przypuszczalnie zanikniecie Golfsztromu i powrót należnych nam temperatur właściwych dla naszej szerokości geograficznej (znaczy, "kanadyjskich").
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Luty 05, 2021, 11:01:06 am
w razie kontrakcji Wszechświat zejdzie się do osobliwości, w której wedle jednych teorii będzie możliwa najwyższa temperatura ...

pierwszym znaczącym efektem przeludnienia
...
(będzie) przypuszczalnie zanikniecie Golfsztromu i powrót należnych nam temperatur właściwych dla naszej szerokości geograficznej (znaczy, "kanadyjskich").
Wszechświat ? Prądy oceaniczne ?
Jak przeludnienie wpływa na prądy oceaniczne ?
???
Nie rozumiem, bo mało pojętny jestem
https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30362%2Cslabnacy-golfsztrom-nie-spowolni-przyspieszy-globalne-ocieplenie.html

Słabnąca cyrkulacja przyspieszy suszę i ocieplenie  klimatu ? To jeszcze na wiarę mogę przyjąć.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 05, 2021, 11:32:20 am
Pomyłka, sorry, pisane na kolanie, miało być "pierwszym znaczącym efektem ocieplenia" (a nie przeludnienia). Golfsztrom ogrzewa Europę, jak przestanie ją ogrzewać, to temperatury będą takie jak w nieogrzewanych Golfsztromem częściach świata, np. jak w Kanadzie. Ocieplenie klimatu rozumie się poprzez średnią temperaturę dla całej Ziemi, co nie znaczy że lokalnie one nie spadną poniżej okresu sprzed ocieplenia.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 05, 2021, 03:26:14 pm
Cytuj
No, to teraz poproszę o konkretne przykłady tego rozjechania, skoro tak mówisz...
 
Jakies 2 lata temu spedzilem pare tygodni grzebiac i studiujac ten temat. Nie wymagaj ode mnie zebym sie cofal i wygrzebywal dla Ciebie wszystko od poczatku. Masz komputer, paluszki, mozesz sobie bez problemu wyguglac wszystko co Cie interesuje. Na poczatek zapoznac sie z linkiem, ktory tu wrzucilem wczesniej. Tu masz pierwszy lepszy link z odniesieniem do analizy z University of Alabama, to nie jest takie trudne:
https://judithcurry.com/2015/12/17/climate-models-versus-climate-reality/
Tu masz nastepny graf roznic miedzy zmierzonymi temperaturami, a modelowanymi:
https://meteolcd.wordpress.com/2015/05/07/the-most-controversial-points-in-climate-science/
Pelno tego...

Cytuj
Tego też wypadałoby dowieść...
Jaja sobie robisz? Twierdzisz ze tylko co2 wplywa na klimat? Mam dowodzic ze czynnikow jest wiecej? Musi Ci chodzic o cos innego

Cytuj
Ciekawe... Nie twierdzisz, że należałoby poczekać, bo a nuż lodowiec zacznie się cofać i nie ma co panikować? A w wypadku ocieplenia i dwutlenku przyjmujesz dokładnie taką linię...
Slabe to... Probujesz sprowadzac do absurdu, zrownywac sytuacje z lodowcem na horyzoncie do rozjechanych computerowych modeli.

Cytuj
Taa?  ;D A kto ledwo co powoływał się na cykle Milankovicia i homeostazę, której luckie CO2 niby nic nie zrobi? ;)
Nic nie zrozumiales. Uklad jest dynamiczny od zawsze, w jakis swoich granicach. Cykle Milankowicza pokrywaja sie dokladnie z okresami lodowacen w ostatnim czasie. Nie ma dowodu ze zwiekszone co2 o takie ilosci jakie czlowiek wytwarza wypchnie nagle  uklad w sfere katastrofy.

Cytuj
Tak? Wolność gospodarcza, akcentowanie wolności słowa (posunięte do bawienia się tzw. mową nienawiści), gatunkowy szowinizm, negowanie powagi ocieplenia i pandemii, chwalenie Petersena, polemiki z BLM i lewicą, teksty o Antifie. Naprawdę nie ma tu schematu? ;)
O jakim schemacie mowisz? Wolnosc gospodarcza - kazdy z najmniejszym pojeciem o histori czy ekonomii wie ze dobrobyt byl tam gdzie byl wolnorynkowy system, a bieda tam gdzie byl centralnie planowany i regulowany realny socjalizm
Wolnosc slowa - Ty, rozumiem jestes jej przeciwnikiem?
Mowa nienawisci - ulubiona przez totalniakow palka na tych o innych pogladach, stosowana selektywnie.
Gatunkowy szowinizm - to jakis neologizmowaty potworek slowny, majacy dyskredytowac rozroznianie wartosci zycia ludzkiego vs zwierzecego?
Powaga ocieplenia - brak dowodow na nadciagajaca domniemana katastrofe
Pandemia - temat rzeka walkowany w innym watku. Jej powaga ma wiele wymiarow, miedzy innymi powaga straconych ludzkich zyc przez lockdown, ktora to powage Ty zdajesz sie negowac, lub przynajmniej pomijac? Bo glownie to bylo celem mojej krytyki.
Peterson - moze jakbys posluchal jego wykladow i je zrozumial to tez bys docenil  ;)?
BLM, Antifa - masz szczescie ze zyjesz w Polsce. Czy Ty jakos popierasz te organizacje? A moze nie wiesz co wyrabiali w UK, a zwlaszcza w USA?
Wszystko powyzsze nie dotyczy tego watku, wiec nie powinnismy tego tutaj walkowac. Widzisz, byc moze ja jestem dla Ciebie schematyczny i dlatego, myslac schematami i szufladkami musisz mnie w jakas wcisnac. Ty dla mnie tez jestes schematyczny, w sensie  ze wiem mniej-wiecej co napiszesz, ale jestes schematyczny indywidualnie ;), nie mam tendencji zeby Cie od razu szufladkowac, bo nie mam w glowie zestawu szufladek dla ludzi. Mam szufladke "Q".
To by bylo ode mnie na tyle z tych kwestii w tym watku, nie powinnismy go zasmiecac, bo robi sie magiel.



Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 06, 2021, 01:40:26 am
Nie rozumiem, bo mało pojętny jestem

Spróbuj w oryginale ;):
https://www.nature.com/articles/s41586-018-0320-y
Choćby darmowej próbki:
https://www.researchgate.net/publication/326466208_Global_surface_warming_enhanced_by_weak_Atlantic_overturning_circulation

judithcurry

A tu masz trochę krytyki tez p. Curry:
https://skepticalscience.com/Judith_Curry_arg.htm
http://www.realclimate.org/index.php/archives/2017/04/judy-currys-attribution-non-argument/

meteolcd.wordpress.com/

Natomiast za ten link szczere dzięki, bo inny z wpisów z w/w bloga wskazuje źródło livowego wykresu:
https://meteolcd.wordpress.com/2020/08/05/colle-gnifetti-ice-core-a-new-european-temperature-reconstruction/

Jaja sobie robisz? Twierdzisz ze tylko co2 wplywa na klimat? Mam dowodzic ze czynnikow jest wiecej?

Napisałeś, że czynników jest więcej, niż uwzględnia IPCC, do tego się odnosiłem. Prosiłbym o wyliczenie tych czynników (z uzasadnieniem).

Slabe to... Probujesz sprowadzac do absurdu

Sprowadzenie do absurdu uchodzi jednak za mocną metodę argumentacji. A - co historia Forum dowodnie pokazuje - jak się kto uprze, będzie twierdził, że nie ma pewności do upadłego, choćby mu dowody pod nos pchać.

Nic nie zrozumiales. Uklad jest dynamiczny od zawsze, w jakis swoich granicach. Cykle Milankowicza pokrywaja sie dokladnie z okresami lodowacen w ostatnim czasie. Nie ma dowodu ze zwiekszone co2 o takie ilosci jakie czlowiek wytwarza wypchnie nagle  uklad w sfere katastrofy.

Ależ zrozumiałem, pokładasz dużą wiarę w tych granicach, trudno w sumie powiedzieć czemu.

To by bylo ode mnie na tyle z tych kwestii w tym watku, nie powinnismy go zasmiecac, bo robi sie magiel.

To możemy przenieść się z tym podwątkiem dyskusji do "Politycznej...".
https://forum.lem.pl/index.php?topic=928.msg86712#msg86712
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 25, 2021, 07:47:45 pm
Bezpośredni skutek GLOBCIA https://twitter.com/KazikowskaEdyta/status/1364921540534534144
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 25, 2021, 08:43:47 pm
Sugerujesz, że ciepło w ludziach Herzoga (Mosesa E.) budzi?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 25, 2021, 10:09:29 pm
Sugerujesz, że ciepło w ludziach Herzoga (Mosesa E.) budzi?
Palma bije zasadniczo. Ja jestem za zostawianiem tych przyklejonych, aż skruszeją.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 26, 2021, 01:29:45 am
Palma bije zasadniczo.

Może... Ja jednak sympatyzuję z takim - pewnie naiwnym, ale korespondującym z wypowiedzią Jobsa, którą niedawno draco wrzucał - poczuciem sprawczości. I chęcią brania na barki losów Planety...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 26, 2021, 02:23:32 pm
Niech się klajstrują na stałe
Cytuj
Ten przypadek jest jednak w pewien sposób reprezentatywny. Metoda takich protestów, ulubiona przez różnej maści ekoświrów, jest zawsze podobna: zagrać na wciąż naturalnej wrażliwości ludzi na cudzy los, nawet jeśli ten los sami sobie idioci zgotowali. Weźmy choćby ekologów, przykuwających się do drzew w proteście przed ich wycinką. Albo „wojowników” Grinpicu, blokujących odwierty poprzez podpływanie zbyt blisko (obowiązuje tam strefa ochronna i zgodnie z przepisami należy zaprzestać prac, jeśli znajdzie się w niej ktoś niepowołany). Jest to, powiedzmy sobie szczerze, obłudne żerowanie na tych samych sentymentach, wartościach i uczuciach, z którymi zielona lewica walczy. Trzeba więc w końcu powiedzieć: dość. Bo terrorystom ustępować nie należy.

Jakiś czas temu w ramach protestu aktywiści ER w Londynie poprzyklejali się do samochodów ciężarowych, w ten sposób blokując ruch na kilku ważnych dla miasta mostach. Jednak właściwie dlaczego ktoś miałby się tym przejmować? Jeśli ktoś lubi być wleczony za samochodem – jego sprawa. Jeśli ma taki fetysz, że przykleja się do auta, a wskutek tego zostaje mu zdarta skóra z rąk – cóż, nieco to ekstrawaganckie, ale co kto lubi. Jeżeli ktoś uwielbia, jak zwala się na niego ścięte drzewo, do którego się przykuł – czy można być nietolerancyjnym i oceniać taką drobną dewiację krytycznie? Jeśli wreszcie ktoś doznaje rozkoszy, przyklejając się do drzwi Kancelarii Sejmu, możemy prywatnie uznać to za naprawdę już wyszukaną perwersję, ale bądźmy nowocześni – nie oceniajmy publicznie.
https://wei.org.pl/article/zafundujmy-im-solidny-klej/

(https://pbs.twimg.com/media/EvJ0-FxXAAETTk3?format=png&name=small)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 26, 2021, 03:54:04 pm
Powiedzmy jasno - walczą bezkrwawo (wszystko jedno - na zasadzie happenerskiego aktywizmu, jak teraz, czy lobbingu i działań politycznych) - nie pasuje Ci, gdyby walczyli krwawo - nie pasowałoby Ci jeszcze bardziej. Jednym słowem: cokolwiek - szeroko pojęta - lewa strona zrobi nie będzie Ci odpowiadać. Zatem stronność, nie - chęć analizowania zjawisk jest w tym wypadku Twoim mottem. A stronność na wątpliwości niepodatną trudno brać serio.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 27, 2021, 03:08:40 am
Cytuj
Nawiasem mówiąc, powinno nam zaimponować szczere wyznanie aktywisty, który zablokował ruch na Moście Poniatowskiego (szczęśliwie tylko na moment), umieszczone na trzymanym przez niego plakacie: „Jestem przerażony, że będę mógł zabić za wodę w wojnie klimatycznej”. Jeśli ów pan już dzisiaj wyznaje, że zdolny jest do zabijania za wodę, to chyba powinniśmy zacząć go naprawdę traktować jak terrorystę?

Nie jest dobrze. Miłe złego początki. Na razie są uciążliwi tylko, ale to się może zmienić. Niech se drą mordy ale nie utrudniając innym życia.
Albo niech zbierają kasę na odszkodowania za straty wynikające z walki z GLOBCIEM. Jakiś bilion to może być.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 27, 2021, 05:24:09 pm
Niech se drą mordy ale nie utrudniając innym życia.

Co wart protest, który spokoju przeciętnych obywateli nie burzy? Zbyt łatwo go zignorować...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 28, 2021, 01:47:32 am
Niech se drą mordy ale nie utrudniając innym życia.

Co wart protest, który spokoju przeciętnych obywateli nie burzy? Zbyt łatwo go zignorować...
OK ale ich spokój też można zakłócać. I zobaczymy kto pierwszy pęknie.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 28, 2021, 01:52:44 am
Ale skąd w ogóle tak konfrontacyjna optyka (my-oni; kto pierwszy pęknie - czyli kurs na zderzenie)?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 28, 2021, 02:06:21 am
Ale skąd w ogóle tak konfrontacyjna optyka (my-oni; kto pierwszy pęknie - czyli kurs na zderzenie)?
Zaczęli pierwsi.
https://twitter.com/PatrykSykut/status/1365267032271425539
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 28, 2021, 06:29:59 pm
Zaczęli pierwsi.

Oni to widzą inaczej. Zaczęli bezmyślnie psujący klimat* - oni reagują.

* A, jak pamiętamy, większości klimatologów z badań i analiz danych wynika, że nasz gatunek go psuje.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 30, 2021, 04:35:53 pm
Taki wywiad:
https://wiadomosci.wp.pl/miliard-ludzi-straci-miejsce-do-zycia-my-nie-umiemy-nawet-zrezygnowac-z-wegla-6623448801450976a

Wydźwięk ma, że stać nas (w sensie: władze i społeczeństwo), niestety, na egoizm, bo...

Jak odczujemy zmiany klimatu w Polsce?
Teoretycznie nie odczujemy ich bardzo boleśnie. Stracimy trochę terenów nadmorskich, będzie dwa stopnie cieplej, w ogrodzie będzie rosło więcej kwiatów. Bałtyk zamieni się w słodkowodne, dwuwarstwowe jezioro, przypłyną inne ryby, to też nie będzie tragedia.
Natomiast bardziej serio: nie pamiętamy o tym, że chociaż my sobie teoretycznie poradzimy, to około miliard ludzi, którzy będą żyli na obszarach nienadających się już do życia, po prostu zostanie zmuszonych do przeprowadzki. Chętnie powiedziałbym górnikom, że jeśli koniecznie chcą kopać węgiel, to niech przygotują się na 600 tysięcy Marokańczyków, którzy powinni w takim razie zamieszkać na Śląsku. U nich za jakiś czas się nie da, między innymi właśnie dlatego, że emitujemy dwutlenek węgla do atmosfery.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 31, 2021, 04:42:44 am
Straszenia ciag dalszy  ::)
Q, nie chce mi sie juz pisac o tym glob-ciep, ale ta strona scepticalscience, jest zalozona przez John Cook, ktory wymyslil ta liczbe 97.costam % naukowcow popiera teorie antropogenicznego, katastrofalnego ocieplenia. Zapoznaj sie dokladnie w jaki sposob doszedl do tej liczby.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 31, 2021, 10:47:22 am
Straszenia ciag dalszy  ::)

Maksymalista... :P Zakładałem, że akurat Ty możesz docenić perspektywę tak niewielkich zmian w naszym regionie*... Ale, prawda, na wyspie żyjesz, bliżej do podnoszącego poziom swoich wód morza, masz prawo się bać... ::)
http://flood.firetree.net/
https://www.thesun.co.uk/tech/8386736/rising-sea-levels-simulator/
https://www.express.co.uk/news/science/1217691/UK-underwater-map-flood-warning-Britain-climate-change-sea-level-rise-flooding-ice-melt

* I wręcz wpleść ją do swojej linii argumentacyjnej, że jest super, tylko globaliści i socjaliści szukają problemu na siłę...

Zapoznaj sie dokladnie w jaki sposob doszedl do tej liczby.

Nie mam nic przeciwko zamianie 97% na 84, nadal wysoki konsensus:
https://www.forbes.com/sites/uhenergy/2016/12/14/fact-checking-the-97-consensus-on-anthropogenic-climate-change/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 01, 2021, 06:39:00 am
Cytuj
Maksymalista... :P Zakładałem, że akurat Ty możesz docenić perspektywę tak niewielkich zmian w naszym regionie*... Ale, prawda, na wyspie żyjesz, bliżej do podnoszącego poziom swoich wód morza, masz prawo się bać... ::)
http://flood.firetree.net/
https://www.thesun.co.uk/tech/8386736/rising-sea-levels-simulator/
https://www.express.co.uk/news/science/1217691/UK-underwater-map-flood-warning-Britain-climate-change-sea-level-rise-flooding-ice-melt

* I wręcz wpleść ją do swojej linii argumentacyjnej, że jest super, tylko globaliści i socjaliści szukają problemu na siłę...

Tak sie boje:


(https://media0.giphy.com/media/3o72Fl55ViYo1FaKli/giphy.gif?cid=ecf05e47wf4tvkl8t3sedvwfop2q2oro366liyk6s30g4iiq&rid=giphy.gif)


Cytuj
Nie mam nic przeciwko zamianie 97% na 84, nadal wysoki konsensus:
https://www.forbes.com/sites/uhenergy/2016/12/14/fact-checking-the-97-consensus-on-anthropogenic-climate-change/

Tiaa, znam ten artykul, wybitnie laskawy dla tego rysownika. Kliknales w pierwszy wynik, leniwcze. Ostatni raz laze po necie za Ciebie  ;) :
https://friendsofscience.org/assets/documents/97_Consensus_Myth.pdf
https://wattsupwiththat.com/2013/11/20/the-97-consensus-myth-busted-by-a-real-survey/
https://www.econlib.org/archives/2014/03/16_not_97_agree.html

Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: miazo w Kwiecień 01, 2021, 09:01:14 am
"Friends of Science"? A, przepraszam, zapomniałem, że dzisiaj prima aprilis.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 01, 2021, 10:35:56 am
Ostatni raz laze po necie za Ciebie  ;) :

Jak już łazisz za mnie, to uważaj gdzie łazisz ;), bo argumenty z takich stron mają +/- taką wartość w dyskusji o klimacie, co argumenty ze strony AAS, w debacie o zasadności hipotez Dänikena... ::)
https://en.wikipedia.org/wiki/Friends_of_Science
https://en.wikipedia.org/wiki/Watts_Up_With_That%3F
https://en.wikipedia.org/wiki/Liberty_Fund
No, ale że - jak słusznie przypomniał miazo - Prima Aprilis mamy, wybaczę jakość źródeł ;).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 01, 2021, 03:26:05 pm
  ;D Nie, no jasne... Strona byłego rysownika to za to wyrocznia  ;D  I te złowrogie " Fossil Fuel Industry" , uuu strach się bać!
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 01, 2021, 03:54:45 pm
Dorzucę kamyczek  :)
Z cyklu - "s`okiemzemeryta"
Spoko, nie moim - o, oko tego Pana. Pana od wysokich lotów, wysokich - bo kosmicznych..wkręcam? Nie e..
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Wola%C5%84ski (https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Wola%C5%84ski)
Tako rzekł w naszym narzeczu i  dorzeczu
https://dorzeczy.pl/kraj/175652/co-ma-wplyw-na-zmiany-klimatyczne-na-pewno-nie-czlowiek.html?utm_source=dorzeczy.pl&utm_medium=recommendation&utm_campaign=autoload-return (https://dorzeczy.pl/kraj/175652/co-ma-wplyw-na-zmiany-klimatyczne-na-pewno-nie-czlowiek.html?utm_source=dorzeczy.pl&utm_medium=recommendation&utm_campaign=autoload-return)
a może to nie kamyczek, muzę to ryjek mrówkojada?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 01, 2021, 04:32:36 pm
I te złowrogie " Fossil Fuel Industry"

Ależ oczywiście, że lobbyści są wzorcem obiektywizmu ;).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 01, 2021, 04:39:04 pm
O kurcze, ale obciach Liv ;D Do Rzeczy? Zobacz co o Do Rzeczy pisze Wiki:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Do_Rzeczy
Zaszyj sie z powrotem w swoją skrajnie prawicowa, populistyczna  dziurę ;D Światli i wykształceni gardzą takimi źródłami.

Cytuj
   Ależ oczywiście, że lobbyści są wzorcem obiektywizmu ;)
Chyba że są to lobbyści od zielonej energii, handlu pozwoleniami na CO2,  etc. To wtedy nie. Wtedy na pewno nie  ;D

Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 01, 2021, 09:01:38 pm
Piotr_Wola%C5%84ski

Wybitna postać, bez dwóch zdań (nie pomnę zresztą czy nie miałem kiedyś przyjemności zamienienia z nim paru zdań...):
https://ska.pw.edu.pl/informacje-o-kole/zalozyciel-kola/
Ale czy klimatolog? ;)

Światli i wykształceni gardzą takimi źródłami.

Na szczęście właściwie ten sam tekst ukazał się również we "Wprost":
https://eko.wprost.pl/10429366/prof-piotr-wolanski-o-zmianach-klimatu-winna-zmienna-aktywnosc-slonca.html
Które oceniane jest - jak widać - znacznie łaskawiej:
https://en.wikipedia.org/wiki/Wprost
;)

Chyba że są to lobbyści od zielonej energii, handlu pozwoleniami na CO2,  etc. To wtedy nie. Wtedy na pewno nie  ;D

Ból w tym, że - nawet zakładając wariant skrajnie dla nich niekorzystny - skuteczniej uprawiają mimikrę pod naukową bezstronność, niż linkowani przez Ciebie ;) ;) ;).

Aha: jeszcze w kwestii wiadomego konsensusu:
https://science.sciencemag.org/content/306/5702/1686
https://www.pnas.org/content/early/2010/06/04/1003187107
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 15, 2021, 06:27:32 pm
https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 15, 2021, 07:42:34 pm
https://www.aap.com.au/has-there-really-been-no-warming-of-the-planet-in-22-years/ ;)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 15, 2021, 08:54:04 pm
https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0 (https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0)
Bardzo ładny (jeśli prawdziwy) wykres pokazujący podniesienie średniej mierzonej temperatury o jakieś 0,8 stopnia w ciągu pi-oko 40 lat - i ma rację facet, że mucha nie siada, bo to satelitami mierzone a nie przez gryzipiórków obliczone ;) . Choć niewątpliwie fakt, że napadało śniegu, w oczywisty rujnuje twierdzenie, że średnia temperatura się podnosi ;) .
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 16, 2021, 02:12:18 am
https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0 (https://m.youtube.com/watch?v=9fRBdy-6nZ0)
Bardzo ładny (jeśli prawdziwy) wykres pokazujący podniesienie średniej mierzonej temperatury o jakieś 0,8 stopnia w ciągu pi-oko 40 lat - i ma rację facet, że mucha nie siada, bo to satelitami mierzone a nie przez gryzipiórków obliczone ;) . Choć niewątpliwie fakt, że napadało śniegu, w oczywisty rujnuje twierdzenie, że średnia temperatura się podnosi ;) .
Gdzie widzisz tam pomiarowe 0.8'? Pomiarowe to 0.2 z kawalkiem, 0.8 to modele, czyli to co jest sednem: Rozbieznosc pomiedzy modelami a obserwacja. Cos jak teoretyczne dzialanie lockdownu, a obserwacja rzeczywistosci  ;D
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 16, 2021, 05:48:11 pm
No, dobra, dobra ;), to jeszcze odnieś się do "mojego" podlinkowego, tj. do podnoszonych tam zastrzeżeń względem zbytniego polegania na troposferycznych danych satelitarnych* ;).

* Gdzie należy pamiętać, chociażby o tym że nie są to dane pochodzące z bezpośrednich pomiarów:
https://en.wikipedia.org/wiki/Satellite_temperature_measurements
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 16, 2021, 06:44:11 pm
Gdzie widzisz tam pomiarowe 0.8'?
Tu, to tak na moje oko średnia pomiarów satelitarnych. Trend oczywisty, różnica ok 0,8 stopnia.
(https://i.imgur.com/lVR6xnG.jpg)
(https://imgur.com/lVR6xnG)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Lipiec 18, 2021, 01:26:27 pm
Zmiany w kierunkach prądów strumieniowych mogą wpłynąć na pogodę poprzez zmiany w temperaturze powietrza i opadach deszczu, co z kolei mogłoby doprowadzić do zmian w temperaturze oceanów i ich zasoleniu.
[...]
Chipperfield mówi, że należy odróżniać aspekty zmian klimatycznych spowodowanych emisją dwutlenku węgla, która nadal rośnie, od tych spowodowanych zubożeniem warstwy ozonowej...
[...]
 pełna regeneracja najpewniej potrwa przynajmniej kilka dziesięcioleci.
[...]
dziura ozonowa nad Antarktydą najprawdopodobniej odnowi się dopiero po 2060 roku.

https://dobrewiadomosci.net.pl/40014-warstwa-ozonowa-nad-antarktyda-wraca-do-zdrowia-i-zmienia-kierunek-wiatrow-na-calej-kuli-ziemskiej/?fbclid=IwAR3AiBgrQF0lDNXdTYKVx97pUH0h_7mVKIZDLCeRrMQWoSWjV-sfU1MVXEc
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 18, 2021, 06:36:57 pm
A ja się ostatnio na taką mapkę napatoczyłem:
https://livingatlas.arcgis.com/landcover-2050/
Komunikat prasowy:
https://www.esri.com/about/newsroom/announcements/esri-releases-new-predictive-2050-global-land-cover-map/
I parę zdań po polsku:
https://tech.wp.pl/swiat-w-2050-roku-oto-mapa-na-ktorej-zobaczysz-wszystkie-zmiany-6662206156241664a
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Lipiec 23, 2021, 02:23:41 pm
Dyskusja pod fotkami z radarów pogodowych odnośnie kręgów chmurowych.
https://m.facebook.com/ra.vandal.50/posts/pcb.175650721279676/?photo_id=357313705807944&mds=%2Fphotos%2Fviewer%2F%3Fphotoset_token%3Dpcb.175650721279676%26photo%3D357313705807944%26profileid%3D100004334858075%26source%3D48%26__tn__%3DEHR%26cached_data%3Dfalse%26ftid%3D&mdp=1&mdf=1

są jedynie zakłóceniem występującym w pobliżu radarów
https://wiadomosci.onet.pl/pogoda/okregi-na-radarach-meteorologicznych-czym-sa/mvx0s6t?utm_source=onetsg_fb_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb&srcc=ucs&utm_v=2&fbclid=IwAR0xw_lUwhyGAO9wouMKYtkAlrpV4yukbji5iZy5dLUMJ5GE8CV-eoQBkv8

Czyli - wcześniej zakłóceń nie zauważono ?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 23, 2021, 04:16:24 pm
Straszydełko klimatyczne też się znajdzie:
https://www.o2.pl/informacje/zmiany-klimatu-to-fakt-prof-malinowski-wyginiemy-jak-dinozaury-6663091795241760a
Skądinąd wpisuje się w pewien nurt:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1683578,1,do-2100-roku-zginie-okolo-80-proc-ludzkosci-jak-bedzie-wygladal-koniec-swiata.read
https://wiadomosci.radiozet.pl/amp/full/159109/Nauka/Zmiany-klimatu.-Ludzkosci-zostalo-31-lat.-Swiat-w-2050-roku
(Przy czym na tle politycznych kassandryzmów Lovelocka brzmią te nowsze prawie optymistycznie.)

ps. To jest chyba przytaczany wywiad z J.L.:
https://www.newscientist.com/article/mg20126921-500-one-last-chance-to-save-mankind/
A to strona Breakthrough National Centre for climate Restoration:
https://www.breakthroughonline.org.au/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Lipiec 26, 2021, 01:08:30 pm
Schładzanie klimatu.
https://next.gazeta.pl/next/7,172392,27367311,ulewa-zalala-londyn-zablokowane-drogi-dwa-szpitale-nie-mogly.html?fbclid=IwAR0-1Q6w1oNEe0CBPmCQa8TVL0LucS-Wi_o0R7Blhjj2KYHbXxwhIht2kAI#s=BoxOpImg6
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Lipiec 27, 2021, 02:19:11 pm
Na pustyniach dżungla wyrośnie.

Imponujące ale dla ludzi niezbyt korzystne (muszą się wtedy raczej ukryć).
https://www.focus.pl/artykul/sztuczny-deszcz-spadl-w-zjednoczonych-emiratach-arabskich-pomoglo-zasiewanie-chmur

Dalsze komentarze:
https://www.chip.pl/2021/07/dubaj-steruje-pogoda-za-pomoca-dronow/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 07, 2021, 02:14:22 am
A teraz straszą kolapsem atlantyckiego systemu cyrkulacji wód:
https://www.nature.com/articles/s41558-021-01097-4
https://www.researchgate.net/publication/269281476_Early_warning_signals_of_Atlantic_Meridional_Overturning_Circulation_collapse_in_a_fully_coupled_climate_model
https://www.onet.pl/informacje/dziennik-naukowy/system-cyrkulacji-wod-w-atlantyku-na-skraju-zalamania/r7gdmvr,30bc1058

(Dobrze, że nie Pacyfiku, bo krzyżówka Mistrza z Hołyńskim nie miałaby czym kręcić (https://forum.lem.pl/index.php?topic=432.msg32174#msg32174). NMSP.)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Sierpień 07, 2021, 03:50:19 pm
A co na to lekarz?
https://nil.org.pl/aktualnosci/5211-lekarze-dla-klimatu

Wszyscy chorzy i skarżą się na niżej wymienione objawy:
"wyższy poziomu stresu, wpływ na stosunki  międzyludzkie, utrata i zaburzenia pamięci, zaburzenia snu, obniżenie odporności psychicznej, wybuchy agresji, poczucie beznadziei, depresja oraz zespół stresu pourazowego"
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 09, 2021, 09:30:43 pm
Jest świeży raport tego IPCC, któremu NEX nie ufa ;):
https://www.ipcc.ch/report/sixth-assessment-report-working-group-i/
https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/
https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/downloads/report/IPCC_AR6_WGI_Full_Report.pdf
(Wstępny, całość ma się ukazać w przyszłym roku.)

Streszczenie:
https://wiadomosci.onet.pl/nauka/raport-ipcc-zmiany-klimatu-coraz-grozniejsze/lp1nczh
Okolicznościowy wywiad z prof. Kundzewiczem, który przy takich raportach pracował:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/raport-ipcc-o-zmianach-klimatu-ekspert-tlumaczy/tmd69gx,79cfc278
I jeszcze komentarze dwojga klimatologów:
https://wiadomosci.wp.pl/dramatyczny-raport-onz-klimatolog-ostrzega-polska-zagrozona-6670412091263520a
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 23, 2021, 09:17:55 am
Jeszcze w zakresie groźby podchodzenia lodowców pod miasto - z ocieplenia:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/coraz-slabszy-golfsztrom-moze-zaburzyc-klimat-w-europie-ekspert-komentuje/tx6ewp3,79cfc278
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Sierpień 23, 2021, 06:54:28 pm
Warstwa ozonowa grubieje.
https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/naukowcy-przewidzieli-kiedy-nastapi-calkowite-odnowienie-warstwy-ozonowej-5723.html
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: xetras w Sierpień 31, 2021, 10:54:59 am
Czy Warszawa ma jakiś szczególny klimat ?
Czy tylko dziennikarze wytropili sensację ?

https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2021-08-27/warszawa-stala-sie-wylegarnia-burz-powstaje-jedna-za-druga-zdjecia/?fbclid=IwAR15C8lFaM8LIixUXZyXiGovygD256j-QhCt_3bN-O_QDtkykNzjyzICz-4
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 30, 2021, 04:18:44 am
Ciekawy wywiad z zalozycielem (jednym z ) Greenpeace:
&ab_channel=ChrisWilliamson
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 30, 2021, 10:33:06 am
Jest dobrą zasadą, by testując hipotezy naukowe nie kierować się w ich ocenie czynnikiem ludzkim, tj. zwracać uwagę na przystawalność do faktów, pomijając autora. Że jednak nie pejper, a wywiad, zlinkowałeś, powiem tak, w perspektywę prostaczą wchodząc: facet tak pięknie gada, że człowiek by go jak Lema słuchał... póki sobie poniższej sytuacji nie przypomni...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 01, 2021, 04:12:12 am
Jest dobrą zasadą, by testując hipotezy naukowe nie kierować się w ich ocenie czynnikiem ludzkim, tj. zwracać uwagę na przystawalność do faktów, pomijając autora. Że jednak nie pejper, a wywiad, zlinkowałeś, powiem tak, w perspektywę prostaczą wchodząc: facet tak pięknie gada, że człowiek by go jak Lema słuchał... póki sobie poniższej sytuacji nie przypomni...

Niezle. Najpierw mowisz zeby czegos nie robic, po czym to robisz  :D Zawsze to latwiej probowac zdyskredytowac osobe, zwlaszcza jakas drobna glupotka, wyrwana z kontekstu, niz podwazac argumenty. Powiedzial glupotke, zeby podkreslic brak dowodow na wywolywanie raka przez ten weed killer, z czego zaraz sie zreszta wycofal, a dla Ciebie to jakas puenta wszystkiego co kiedykolwiek mowil? ;D
https://www.forbes.com/sites/matthewherper/2015/03/27/no-its-not-safe-to-drink-weed-killer-on-camera-but-who-cares/?sh=740eec0f4073
Z tego wszystkiego, wg. mnie najwazniejsza informacja jest to, o czym juz wiedzialem dawno, a co jest skrzetnie pomijane przez klimato-histerykow, ze na poczatku wieku poprzedniego mielismy okolo/ponizej 200ppm CO2 w atmosferze. A teraz sprawdz przy jakim poziomie CO2 ustaje fotosynteza wiekszosci roslin, przy obecnym O2 i zastanow sie jakie to ma konsekwencje dla zycia na Ziemi.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2021, 05:07:28 am
Dobra, chcesz serio, to będzie serio. Facet jest dla mnie łaciaty - za wczesne akcje greenpeace'owskie pełny szacunek, w kwestii GMO i atomu - na ile zdołałem prześledzić jego poglądy - zupełna zgoda, zlinkowana znów powyżej sytuacja - kompletny blamaż. Przy czym - lobbysta, nie lobbysta - łeb niewątpliwie ma, bo rzuca różnymi danymi biegle. Wywiad z nim zasię skontrowałem na nieeleganckiej, choć wziętej w nawias autoironii, zasadzie wrzutka na wrzutkę z tej przyczyny, że zamiast samego wywiadu (który, owszem, obejrzałem do końca) wolałbym dostać również namiary na tę jego książkę (najlepiej ze streszczeniem), czy jakieś opublikowane w prasie naukowej prace, by móc się wgryźć w jego tezy, sprawdzić ich podstawy, i skonfrontować je np. z raportami IPCC. Poziom wypowiedzi medialnych aż się prosi o podobny brak powagi, bo sam poważny nie jest.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 01, 2021, 06:09:42 am
Uuuu...serio! ;D Co Ty sie tak tym facetem przejmujesz? Ja tam go dobrze nie znam, mnie interesuja fakty. Np, to co mowil o niedzwiedziach mam sprawdzone, to o tym filmie Attenborough tez, cykle Milankovicza, etc. Najwazniejsze zas to informacja, ze ostatnimy czasy mamy cholernie niski poziom CO2. Sprawdz ta fotosynteze, jesli jemu akurat nie wierzysz  ;D Uczepiles sie tej jednej wrzutki... dla Ciebie moze blamaz, dla mnie nie, moze jestem mniej podatny na tanie chwyty medialne. W ktoryms wywiadzie z Lemem sam Lem powiedzial glupote, jakoby ludzie ery kamienia lupanego wybili wszystkie mamuty, czyli reszte megafauny ery epoki lodowcowej zapewne tez, bo inne gatunki wyginely w tym samym czasie ;D
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Październik 01, 2021, 12:20:56 pm
W ktoryms wywiadzie z Lemem sam Lem powiedzial glupote, jakoby ludzie ery kamienia lupanego wybili wszystkie mamuty, czyli reszte megafauny ery epoki lodowcowej zapewne tez, bo inne gatunki wyginely w tym samym czasie ;D

Ale ten powód wyginięcia mamutów jest obecnie jednym z trzech branych pod uwagę, i chyba najbardziej prawdopodobnym - w połączeniu ze zmianami klimatu.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2021, 02:44:17 pm
Co Ty sie tak tym facetem przejmujesz?

Bo jest facet, a prac naukowych nie ma. Po mediach trochę bryluje:
http://ecosense.me/category/in-the-media/
Przemówienie - jak zapłacą - wygłosi:
https://www.nsb.com/speakers/patrick-moore/
Ale choć nadał sobie tytuł Chief Scientist (co brzmi prawie jak komiksowy Scientist (https://en.wikipedia.org/wiki/Scientist_Supreme)Supreme (https://marvel.fandom.com/wiki/Scientist_Supreme)):
https://www.researchgate.net/profile/Patrick-Moore
I list otwarty do Royal Society wystosował:
http://greenspiritstrategies.com/royal-society-release/
Cała jego naukowa aktywność klimatologiczna to jeden starawy artykuł puszczony w świat systemem selfpublisherskim, bez wystawiania się pod ocenę peers:
https://www.researchgate.net/publication/330383444_The_Positive_Impact_of_Human_CO_Emissions_on_the_Survival_of_Life_on_Earth_Title_The_Positive_Impact_of_Human_CO_2_Emissions_on_the_Survival_of_Life_on_Earth_Format_Electronic_book_Publisher
http://ecosense.me/ecosense-wp/wp-content/uploads/2012/12/CO2-Emissions.pdf
A książka, którą zachwala... Cóż... Cytowani tam przez niego (chyba najlepszy ekwiwalent peers jaki mamy) zgłaszają do niej szereg zastrzeżeń, mówiąc najłagodniej:
https://thetyee.ca/Analysis/2021/06/04/Fact-Checking-Patrick-Moore-Climate-Skeptic/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2021, 05:03:14 am
W ktoryms wywiadzie z Lemem sam Lem powiedzial glupote, jakoby ludzie ery kamienia lupanego wybili wszystkie mamuty, czyli reszte megafauny ery epoki lodowcowej zapewne tez, bo inne gatunki wyginely w tym samym czasie ;D

Ale ten powód wyginięcia mamutów jest obecnie jednym z trzech branych pod uwagę, i chyba najbardziej prawdopodobnym - w połączeniu ze zmianami klimatu.
A wlasnie: Kluczowy zwrot "w polaczeniu ze zmiana klimatu". Mamuty zyly przez setki tys lat i zajmowaly olbrzymi obszar Europe, Azje i Am. Pn. Wiekszosc wyginela w przeciagu 4tys lat w czasie konca epoki lodowcowej. Ludzie oczywiscie na nie polowali, ale to w zaden sposob nie dowodzi, ze odpowiadaja za ich wyginiecie. To jest wg. mnie absurdalny pomysl, ze ludzie epoki kamienia wybili przy pomocy dzid z kamiennymi ostrzami olbrzymia populacje, na olbrzymim terenie. Trzeba by im jeszcze dopisac wine za wyginiecie reszty megafauny w tym samym okresie. To sie nie trzyma kupy. Sa jakiekolwiek dowody na ta hipoteze? Zapwne 99,9% mamutow wyginelo od gwaltownej i radykalnej zmiany klimatu, a ludzie zabili drobny ich ulamek polujac na nie, ale zeby tym biednym jaskiniowcom przypisywac glowna wine za masowe wyginiecia...

Cytuj
Bo jest facet, a prac naukowych nie ma. Po mediach trochę bryluje:
http://ecosense.me/category/in-the-media/
Przemówienie - jak zapłacą - wygłosi:
https://www.nsb.com/speakers/patrick-moore/
Ale choć nadał sobie tytuł Chief Scientist (co brzmi prawie jak komiksowy Scientist Supreme):
https://www.researchgate.net/profile/Patrick-Moore
I list otwarty do Royal Society wystosował:
http://greenspiritstrategies.com/royal-society-release/
Cała jego naukowa aktywność klimatologiczna to jeden starawy artykuł puszczony w świat systemem selfpublisherskim, bez wystawiania się pod ocenę peers:
https://www.researchgate.net/publication/330383444_The_Positive_Impact_of_Human_CO_Emissions_on_the_Survival_of_Life_on_Earth_Title_The_Positive_Impact_of_Human_CO_2_Emissions_on_the_Survival_of_Life_on_Earth_Format_Electronic_book_Publisher
http://ecosense.me/ecosense-wp/wp-content/uploads/2012/12/CO2-Emissions.pdf
A książka, którą zachwala... Cóż... Cytowani tam przez niego (chyba najlepszy ekwiwalent peers jaki mamy) zgłaszają do niej szereg zastrzeżeń, mówiąc najłagodniej:
https://thetyee.ca/Analysis/2021/06/04/Fact-Checking-Patrick-Moore-Climate-Skeptic/
Eee, tam. Skup sie na faktach. Co sadzisz o tym, ze bylismy na granicy prawdziwej katastrofy ekologicznej zwiazanej z za niskim poziomem CO2?
To jest wg. mnie czysta histeria i przy okazji sciema, zeby dokonac kolejnego transferu bogactwa od biednych do bogatych. Przeciez te wszystkie ograniczenia emisji CO2 nic nie zmienia, bo kraje jak Chiny, Indie, etc. maja te biadolenia gleboko gdzies. A gdzie sie przeniesie produkcja, jesli na zachodzie bedzie nieoplacalna ze wzgl na koszt energii? No wlasnie do Chin, Indii, etc. Tyle co niewyemituja na zachodzie, wyemituja na wschodzie, a pewnie nawet jeszcze wiecej.
Przyklad z UK: Ten rozczochrany blond-wariat, robiacy za premiera, ze swoim rzadem, zatwierdzil pomysl, by zabronic sprzedazy innych amochodow niz ladowane elektryczne za 9 lat. 85% generowanego pradu powstaje przy uzyciu paliw emitujacych CO2, nie ma infrastruktury do ich ladowania, samochody takie maja maly zasieg i nie mozna w czasie podrozy podjechac na stacje zeby je zatankowac w 5 min. Ale za to jest tu inny myk: Nie oplaca sie kupowac takich samochodow uzywanych, ze wzgledu na koniecznosc wymiany baterii, wiec zostaja tylko nowe, kto wiec zyska a kto straci? Zyskuja firmy samochodowe, banki, a traca uzytkownicy, zwlaszcza niebogaci. Tak bylo juz wczesniej: Byl rzadowy program doplat do samochodow elektrycznych, juz sporo lat temu, kiedy w gre wchodzily jedynie Tesle, kosztujace od 80k£. Kto je kupowal? Tylko bogaci. A kto sie im dorzucal do zakupu? Bardziej ubodzy, w podatkach.
Osobiscie podoba mi sie naped elektryczny, ale nie forsowany w tak glupi, nieekonomiczny sposob. Po prawdzie, moze wlasnie o to chodzi, zeby ludzie przemieszczali sie jak najmniej? Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj juz nie raz slyszalem o pomyslach lockdownow klimatycznych. Po sukcesie i braku oporu wobec lockdownu covidowego, eko-fanatycy podchwycili ten pomysl, zeby "ratowac planete" ::)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2021, 09:57:15 am
Ludzie oczywiscie na nie polowali, ale to w zaden sposob nie dowodzi, ze odpowiadaja za ich wyginiecie.
Teorii dlaczego wyginęły mamuty jest tylko nieco mniej niż tych, które ukuto na temat zniknięcia neandertalczyków. I bez wątpienia klimat miał olbrzymie znaczenie poprzez zmniejszenie siedlisk, ale mamuty przeszły wcześniej wielkie wymieranie, kiedy nie było jeszcze człowieka współczesnego i się odbudowały. Po drugie nie wszystkie odpowiednie siedliska zniknęły - są do dzisiaj. Po trzecie są dowody kopalne na to, że stada koegzystujące z człowiekiem, w porównaniu do takich samych stad żyjących bez ludzi miały się źle - konkretnie oszacowano to na podstawie liczby kości i stwierdzono, że te stada odchowywały znacznie mniej młodych. Na podstawie czego postawiono tezę, że te właśnie padały ofiarą myśliwych, co możliwie najbardziej osłabiało populację. Po czwarte nie trzeba zabijać bardzo dużo mamutów aby je wykończyć w ciągu kilku tysięcy lat - bo te zwierzęta niemal nie miały wcześniej naturalnych wrogów, rozmnażały się wybitnie powoli i nie miały dużego naddatku rozrodczego do "zapychania dziur". Trend, nawet jeśli nikły ale systematyczny, przez tysiące lat robi swoje, zwłaszcza na izolowanych terenach. Po piąte, że ludzie na nie wydajnie (systematycznie, nie okazjonalnie) polowali to fakt dobrze potwierdzony a człowiek ma to do siebie, że umie trudne i złożone zagadnienie rozłożyć na proste czynności (technologia) - co zrobiwszy może np. raz na miesiąc zabijać mamuta jak się poprzedni skończy czy zaśmierdzi ponad miarę. Można pewnie wciąż gdzieś w internecie wyguglać stary film, który widziałem, jak Murzyni polują na słonia metodami sprzed właśnie tysięcy lat (tylko dzidy i kamienie) - i widać, że słoń jest od początku bez szans, mimo, że wygląda to trochę jakby oblazły go mrówki. Tak więc dowody są, kwestia ich zważenia to inna sprawa. Tym niemniej nawet jeśli to natura wpędziła mamuty w wąskie gardło, to być może by się z niego wydostały, gdyby, zakładając że Ty masz rację, nie ten coup de grace.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Październik 02, 2021, 11:55:41 am
W ktoryms wywiadzie z Lemem sam Lem powiedzial glupote, jakoby ludzie ery kamienia lupanego wybili wszystkie mamuty, czyli reszte megafauny ery epoki lodowcowej zapewne tez, bo inne gatunki wyginely w tym samym czasie ;D

Ale ten powód wyginięcia mamutów jest obecnie jednym z trzech branych pod uwagę, i chyba najbardziej prawdopodobnym - w połączeniu ze zmianami klimatu.
A wlasnie: Kluczowy zwrot "w polaczeniu ze zmiana klimatu". Mamuty zyly przez setki tys lat i zajmowaly olbrzymi obszar Europe, Azje i Am. Pn. Wiekszosc wyginela w przeciagu 4tys lat w czasie konca epoki lodowcowej. Ludzie oczywiscie na nie polowali, ale to w zaden sposob nie dowodzi, ze odpowiadaja za ich wyginiecie. To jest wg. mnie absurdalny pomysl, ze ludzie epoki kamienia wybili przy pomocy dzid z kamiennymi ostrzami olbrzymia populacje, na olbrzymim terenie. Trzeba by im jeszcze dopisac wine za wyginiecie reszty megafauny w tym samym okresie. To sie nie trzyma kupy. Sa jakiekolwiek dowody na ta hipoteze? Zapwne 99,9% mamutow wyginelo od gwaltownej i radykalnej zmiany klimatu, a ludzie zabili drobny ich ulamek polujac na nie, ale zeby tym biednym jaskiniowcom przypisywac glowna wine za masowe wyginiecia...

Do tego, co napisał maziek, dodam, że na zmianie klimatu skorzystali ludzie, liczebność populacji się zwiększała, więc żarcia i skór też trzeba było więcej. Mamuty  dostosowałyby się pewnie nawet w strefach umiarkowanych, a na północy miały wciąż warunki bardzo dobre. A gatunków, które człowiek wytępił, jest wiele, i nikt tego nie poddaje w wątpliwość. Zresztą i obecnie za szybki ubytek czy to całych gatunków, czy liczebności poszczególnych nie odpowiada na ogół wprost klimat, co wielu głosi, ale działalność człowieka, przede wszystkim rolnictwo.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2021, 05:20:05 pm
Eee, tam. Skup sie na faktach. Co sadzisz o tym, ze bylismy na granicy prawdziwej katastrofy ekologicznej zwiazanej z za niskim poziomem CO2?

No właśnie, skupmy się na faktach, wszystkich. To, że Moore stawia w swojej książce tezy budzące wątpliwości fachowców, na których się powołuje, i misinterpretuje ich prace (oraz: mimo doktoratu (https://open.library.ubc.ca/soa/cIRcle/collections/ubctheses/831/items/1.0103866) z leśnictwa nie ma znaczącego dorobku naukowego) - też jest faktem.
A co do CO2. Popatrzmy na wodę - niedomiar szkodzi (odwodnisz się i kipniesz) i nadmiar też szkodzi (utopisz się). Przy czym wymieranie eoceńsko-oligoceńskie to nie jest żadna nowina (pamiętam np., że Lem w swoich felietonach pisał o cyklu wymierań, acz nie pomnę czy nazywał je po imieniu):
https://www.annualreviews.org/doi/10.1146/annurev.ea.22.050194.001045
https://www.researchgate.net/publication/234272869_The_Late_Eocene-Oligocene_Extinctions
To, że obniżenie poziomu dwutlenku węgla jest jednym z jego powodów branych pod uwagę - również:
https://www.science.org/doi/abs/10.1126/science.249.4975.1382

Ale, gdybyś - zamiast próbować pominąć w dyskusji niewygodny Ci link - zajrzał pod niego, przeczytałbyś np. co powiedziała pani Ann F. Budd (https://clas.uiowa.edu/ees/people/ann-budd) o koralowcach i plejstoceńskiej ekstynkcji i był w stanie to rzutować na inne gatunki i wymierania:

"the reef corals currently living in the Caribbean are survivors of the Pleistocene extinction, and thus are adapted to cooler temperatures"

Kolejne zdanie jej wypowiedzi również warte jest odnotowania, bo zwraca uwagę na inny kluczowy problem - nienadążania biologicznej homeostazy za tempem obecnych zmian:

"the problem is not strictly the warm temperature, but the fact that today the temperature is rising so quickly"

Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj juz nie raz slyszalem o pomyslach lockdownow klimatycznych.

U nas też się pojawiają:
https://www.rp.pl/biznes/art341381-lockdown-musialby-trwac-10-lat-by-pomoc-klimatowi

Ten rozczochrany blond-wariat, robiacy za premiera

Skoro o wyspiarskiej polityce mowa... Brexit faktycznie tak daje Wam się we znaki, jak o tym media donoszą?
https://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/wielka-brytania-i-kryzys-paliwowy-brexit-pozbawil-pracy-kierowcow-ciezarowek/e4mlwz7
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 07, 2021, 03:06:46 am
Cytuj
Teorii dlaczego wyginęły mamuty jest tylko nieco mniej niż tych, które ukuto na temat zniknięcia neandertalczyków. I bez wątpienia klimat miał olbrzymie znaczenie poprzez zmniejszenie siedlisk, ale mamuty przeszły wcześniej wielkie wymieranie, kiedy nie było jeszcze człowieka współczesnego i się odbudowały.
To dlaczego pomysl o czlowieku mial by byc prawdziwy, skoro przeszly masowe wymieranie bez czlowieka wczesniej? Sa z kolei teorie, ze klimat zmienil sie, zwlaszcza na terenie polkuli pn: gwaltowny wzrost temp, spadek, wzrost, spadek, wzrost. Co zalatwilo by roslinnosc na tyle, ze i mamumuty  i cala reszte megafauny szlag by trafil, co i sie stalo.
Cytuj
Po drugie nie wszystkie odpowiednie siedliska zniknęły - są do dzisiaj.
Skad wiesz ze tereny te nie ulegly zadnej zmianie przez ostatnie 15tys lat? Po drugie nie jest to dowod na rozpatrywana teorie.

Cytuj
Po trzecie są dowody kopalne na to, że stada koegzystujące z człowiekiem, w porównaniu do takich samych stad żyjących bez ludzi miały się źle - konkretnie oszacowano to na podstawie liczby kości i stwierdzono, że te stada odchowywały znacznie mniej młodych. Na podstawie czego postawiono tezę, że te właśnie padały ofiarą myśliwych, co możliwie najbardziej osłabiało populację.
To znowu tylko hipoteza, przyczyny mogly byc inne. Moze tygrysy szblozebne i niedzwiedzie jaskiniowe byly w tych rejonach wybitnie aktywne. Rownie prawdopodobne i niesprawdzalne. Poza tym, jesli czlowiek je tak wybijal, to gdzie ludzi nie bylo, albo bylo malo, powinny przetrwac?

Cytuj
Po czwarte nie trzeba zabijać bardzo dużo mamutów aby je wykończyć w ciągu kilku tysięcy lat - bo te zwierzęta niemal nie miały wcześniej naturalnych wrogów, rozmnażały się wybitnie powoli i nie miały dużego naddatku rozrodczego do "zapychania dziur". Trend, nawet jeśli nikły ale systematyczny, przez tysiące lat robi swoje, zwłaszcza na izolowanych terenach. Po piąte, że ludzie na nie wydajnie (systematycznie, nie okazjonalnie) polowali to fakt dobrze potwierdzony a człowiek ma to do siebie, że umie trudne i złożone zagadnienie rozłożyć na proste czynności (technologia) - co zrobiwszy może np. raz na miesiąc zabijać mamuta jak się poprzedni skończy czy zaśmierdzi ponad miarę. Można pewnie wciąż gdzieś w internecie wyguglać stary film, który widziałem, jak Murzyni polują na słonia metodami sprzed właśnie tysięcy lat (tylko dzidy i kamienie) - i widać, że słoń jest od początku bez szans, mimo, że wygląda to trochę jakby oblazły go mrówki. Tak więc dowody są, kwestia ich zważenia to inna sprawa. Tym niemniej nawet jeśli to natura wpędziła mamuty w wąskie gardło, to być może by się z niego wydostały, gdyby, zakładając że Ty masz rację, nie ten coup de grace.
Ten filmik ze sloniem to ja wlasnie tu wrzucilem ;D. I jest to wlasnie dobry przyklad na nieprawdopodobnosc teori ludzkiej. Slonie zyja w Afryce bardzo dlugo wraz z ludzmi, ktorych w Afryce bylo wiecej niz w czasach epoki lodowcowej na terenie Europy, Ameryki i calej Azjii, gdzie wystepowaly mamuty. Jakos ich Afrykanie przez te setki/dziesiatki tysiecy lat nie wybili, pomimo regularnych polowan, na rozne sposoby. Dopiero po przyjezdzie Europejczykow populacja zaczela spadac gwaltownie. Wiesz, takie drobnostki jak bron palna, polowania dla sportu, przemysl wokol kosci sloniowej, etc.
http://www.greatelephantcensus.com/background-on-conservation
To samo bylo w Ameryce Pn z bizonami. Miliony indian zyjace tam z bizonami ich nie wytlukly przez tysiace lat, dopiero europejczycy z bronia palna to zrobili. Nie, nie, te bajania o morderczych ludziach wybijajacych biedne mamuty dzidami mnie nie przekonuja. Poza tym dlaczego cala reszta megafauny sczezla w tych samych okolicach czasowych? Cala ona byla wykluta przez jaskiniowcow dzidami? Na calym swiecie?

Q
Cytuj
U nas też się pojawiają:
https://www.rp.pl/biznes/art341381-lockdown-musialby-trwac-10-lat-by-pomoc-klimatowi
No mowie, wariat na wariacie siedzi i wariata pogania. Chyba ze o cos innego chodzi.
Dopiero co o tym pisalem, a tu prosze:
https://www.fleetnews.co.uk/news/latest-fleet-news/electric-fleet-news/2021/09/13/charge-points-to-be-switched-off-for-nine-hours-to-protect-grid
Czy glupota politykow i aktywistow moze byc az tak wielka, czy jednak trzeba tym posunieciom przypisac inna motywacje? Czy ktos kto stawia dach i sciany przed fundamentami jest kompletnym wariatem, czy moze chodzi o "misia na miare naszych czasow"? Za 8-9 lat wszystkie nowo rejstrowane samochody maja byc elektryczne, a juz infrastruktura nie wyrabia z tymi paroma na krzyz, ktore jezdza.
Co do CO2 i jego poziomu sprzed 100 lat, to powiedz Q, co bylo by gorsze: Zmniejszenie ilosci CO2 o 15%, czy zwiekszenie o 300, albo i 400%?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 07, 2021, 09:43:36 am
To dlaczego pomysl o czlowieku mial by byc prawdziwy, skoro przeszly masowe wymieranie bez czlowieka wczesniej?
Przeszły, ale wyżyły i sie odbudowały, bo w krytycznym momencie nikt ich nie wytłukł do cna. Z tego powodu.
Cytuj
Skad wiesz ze tereny te nie ulegly zadnej zmianie przez ostatnie 15tys lat?
Stąd, że są takie mapki, jak strefa optymalna dla mamutów odsuwała się ku biegunom i tam pozostała.
Cytuj
Po drugie nie jest to dowod na rozpatrywana teorie.
Możemy z góry się umówić, że nie ma żadnych bezpośrednich dowodów a także, że nie istaniał jeden powód.

Cytuj
To znowu tylko hipoteza
Zawsze mógł być inny powód, np. mogli przylecieć myśliwi z Alfa Centauri i zabrać je do ZOO ;) .
Cytuj
Ten filmik ze sloniem to ja wlasnie tu wrzucilem ;D .
Chyba nie, tzn. nie pamiętam Twego, ale ja na sam wpadłem przypadkiem, w długiej składance rozmaitych filmików o polowaniu w Afryce.
Cytuj
I jest to wlasnie dobry przyklad na nieprawdopodobnosc teori ludzkiej. Slonie zyja w Afryce bardzo dlugo wraz z ludzmi, ktorych w Afryce bylo wiecej niz w czasach epoki lodowcowej na terenie Europy, Ameryki i calej Azjii, gdzie wystepowaly mamuty. Jakos ich Afrykanie przez te setki/dziesiatki tysiecy lat nie wybili, pomimo regularnych polowan, na rozne sposoby.
To jest bardzo zły przykład, jeśli się zastanowisz przez moment. Afryka to "world of plenty", wielka (paradoksalnie, mimo temperatur) lodówka ze świeżą żywnością, którą wystarczy podnieść, zerwać, zebrać itd. Nie musieli polować na słonie. Porównujesz to do życia w czasie zlodowacenia ;) ? W Afryce nie istniała presja pokarmowa ani siedliskowa (w sensie warunków do bytowania), inne czynniki ograniczały populację. Nie było też konieczności stosowania wysokoenergetycznej, bogatej w tłuszcz i zwierzęce białko diety. Porównujesz wodę z ogniem.
Cytuj
Poza tym dlaczego cala reszta megafauny sczezla w tych samych okolicach czasowych?
Nie tak całkiem w takich samych, to raczej kilkadziesiąt tyś. lat wcześniej. Zawsze w kontakcie z czynnikiem ludzkim, również w takim zakresie, że np. chwilowe ocieplenie powodowało wymarcie ale tylko tych populacji, które miały w tym czasie kontakt z człowiekiem. Co jest mocnym dowodem na to, że człowiek nie jest bez winy. Sprawa jest dużo bardziej rozciągnięta w czasie i dużo bardziej złożona. Tym niemniej mamuty najwyraźniej przeżyły główny czas wymierania.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 07, 2021, 05:17:18 pm
Czy ktos kto stawia dach i sciany przed fundamentami

Tyle, że w tym wypadku kwestionujesz metodę, nie cel.

to powiedz Q, co bylo by gorsze: Zmniejszenie ilosci CO2 o 15%, czy zwiekszenie o 300, albo i 400%?

Doprecyzuj co uznajesz za poziom bazowy (mówiąc o czasach obecnych za punkt odniesienia przyjmijmy pomiary z Mauna Loa) - 315 ppm z roku 1958, 400 ppm z maja 2013, czy 280 ppm - estymowane stężenie dla lat 1000-1800, bo nie wiem względem czego ma ew. spadać.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 07, 2021, 08:07:58 pm
Czy ktos kto stawia dach i sciany przed fundamentami

Tyle, że w tym wypadku kwestionujesz metodę, nie cel.

to powiedz Q, co bylo by gorsze: Zmniejszenie ilosci CO2 o 15%, czy zwiekszenie o 300, albo i 400%?

Doprecyzuj co uznajesz za poziom bazowy (mówiąc o czasach obecnych za punkt odniesienia przyjmijmy pomiary z Mauna Loa) - 315 ppm z roku 1958, 400 ppm z maja 2013, czy 280 ppm - estymowane stężenie dla lat 1000-1800, bo nie wiem względem czego ma ew. spadać.
Metodę, bo co jest celem nie wiadomo.

Weźmy 270ppm i nie 15%, tylko 30-35%
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 07, 2021, 11:49:47 pm
Metodę, bo co jest celem nie wiadomo.

Zaraz, czy - nawet gdy mowa o politykach - nie obowiązuje zasada domniemania niewinności i tłumaczenia wątpliwości na korzyść (w tym wypadku - co najmniej roboczego założenia, że cel deklarowany jest faktycznym)?

Weźmy 270ppm i nie 15%, tylko 30-35%

Możemy wziąć i spadek z w/w poziomu o 90%, tyle, że nijak się takie ćwiczenie umysłowe będzie mieć do obecnej sytuacji, w której mamy już 413,30 ppm:
https://gml.noaa.gov/ccgg/trends/
Pamiętajmy też o jeszcze jednym, że istnieją w przyrodzie granice, w których wzrosty i spadki są bezpieczne, zaś ich przekroczenie powoduje fatalne efekty. Np. wzrost temperatury lokalnej od 10 do 20 stopni (celsjuszowych) nie uczyni Ci wielkiej różnicy, ale spadek poniżej 0, czy wzrost powyżej 30, spowoduje, że bez sięgnięcia po dodatkowe środki zaradcze znajdziesz się w stanie zagrożenia życia. Albo ciśnienie atmosferyczne - na każdy metr2 Twojego ciała napiera 10 ton powietrza i koncertowo z tym sobie radzisz, ale dodatkowej tony dorzucać nie próbuj. Czy też taki alkohol etylowy - od 0 do ~4 promili możesz szaleć w pewnych przedziałach do woli podwajając dawki (ale nie siadaj potem za kółkiem), powyżej 4 będziesz szczęściarzem z wyjątkowo mocnym łbem jeśli przeżyjesz. Więc wszystko to nie jest takie proste, jak sugerujesz.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 08, 2021, 01:48:07 am
Cytuj
Zaraz, czy - nawet gdy mowa o politykach - nie obowiązuje zasada domniemania niewinności i tłumaczenia wątpliwości na korzyść (w tym wypadku - co najmniej roboczego założenia, że cel deklarowany jest faktycznym)?
Gdyby tak byl, to zaczeli by od przystosowania infrastruktury.

Cytuj
Możemy wziąć i spadek z w/w poziomu o 90%, tyle, że nijak się takie ćwiczenie umysłowe będzie mieć do obecnej sytuacji, w której mamy już 413,30 ppm:
https://gml.noaa.gov/ccgg/trends/
Pamiętajmy też o jeszcze jednym, że istnieją w przyrodzie granice, w których wzrosty i spadki są bezpieczne, zaś ich przekroczenie powoduje fatalne efekty. Np. wzrost temperatury lokalnej od 10 do 20 stopni (celsjuszowych) nie uczyni Ci wielkiej różnicy, ale spadek poniżej 0, czy wzrost powyżej 30, spowoduje, że bez sięgnięcia po dodatkowe środki zaradcze znajdziesz się w stanie zagrożenia życia. Albo ciśnienie atmosferyczne - na każdy metr2 Twojego ciała napiera 10 ton powietrza i koncertowo z tym sobie radzisz, ale dodatkowej tony dorzucać nie próbuj. Czy też taki alkohol etylowy - od 0 do ~4 promili możesz szaleć w pewnych przedziałach do woli podwajając dawki (ale nie siadaj potem za kółkiem), powyżej 4 będziesz szczęściarzem z wyjątkowo mocnym łbem jeśli przeżyjesz. Więc wszystko to nie jest takie proste, jak sugerujesz.
To co by bylo gorsze?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 08, 2021, 02:35:39 am
Gdyby tak byl, to zaczeli by od przystosowania infrastruktury.

Zakładasz, że to ludzie dalekowzroczni i mądrzy (w wypadku polityków, hoho...), a mogą być lenie, którzy sądzą, że prościej (dla nich) będzie zmienić przepis, a resztę uczynią zdolności adaptacyjne materii społecznej.

To co by bylo gorsze?

Odpowiem pytaniem: jaki sens ma rozważać czy lepsza śmierć od natychmiastowej dehydratacji, czy od H2O w postaci kuli śnieżnej, która da początek niszczycielskiej lawinie?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 08, 2021, 04:05:28 am
Cytuj
Zakładasz, że to ludzie dalekowzroczni i mądrzy (w wypadku polityków, hoho...), a mogą być lenie, którzy sądzą, że prościej (dla nich) będzie zmienić przepis, a resztę uczynią zdolności adaptacyjne materii społecznej.
A Ty chyba zakladasz, ze rzadzacy tym swiatem (panstwami) sa kompletnymi kretynami. Chetnie przypisal bym im glupote, ale tu wchodzimy w rejony niedorozwoju umyslowego w stopniu nieprawdopodobnym.

Cytuj
Odpowiem pytaniem: jaki sens ma rozważać czy lepsza śmierć od natychmiastowej dehydratacji, czy od H2O w postaci kuli śnieżnej, która da początek niszczycielskiej lawinie?
Tylko jedna z opcji w moim pytaniu to pewna smierc.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 08, 2021, 10:01:23 am
A Ty chyba zakladasz, ze rzadzacy tym swiatem (panstwami) sa kompletnymi kretynami. Chetnie przypisal bym im glupote, ale tu wchodzimy w rejony niedorozwoju umyslowego w stopniu nieprawdopodobnym.

Nie. Zakładam, na podstawie obserwacji bezpośrednich i pośrednich, że mają podwyższone - niekoniecznie bezzasadnie - poczucie sprawczości i nawyk kreowania rzeczywistości za pomocą ustawodawstwa (i pokrewnych działań).

Tylko jedna z opcji w moim pytaniu to pewna smierc.

Nie do końca. Jeśli sugerujesz, że przy obecnym poziomie dwutlenku węgla w atmosferze bliżej nam do śmierci z powodu hipokapnii (gdyby jego poziom gwałtownie spadł), niż do zgonu z przyczyny hiperkapnii (https://www.medonet.pl/zdrowie,hiperkapnia---objawy--przyczyny--leczenie,artykul,1730452.html) (bo tu wzrost musiałby być znacząco wyższy, do 200-300 tys. ppm), masz oczywiście rację, ale oba ekstrema są równie zabójcze. A przy tym 1. szkodliwość nadmiernych ilości CO2 nie zaczyna się przy takich jego stężeniach, którymi można się udusić, znacznie wcześniej - kłaniają się tegoroczne Noble z fizyki - można mówić o jego wpływie pośrednio destrukcyjnym - czemu poświęcony jest m.in. niniejszy topic, 2. spadek do którego przywiązujesz tyle uwagi, jakby był spadkiem po bogatej cioci z Ameryki ;) jest sytuacją czysto hipotetyczną, skoro obserwujemy gwałtowny wzrost.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 10, 2021, 09:24:38 am
Cytuj
Nie. Zakładam, na podstawie obserwacji bezpośrednich i pośrednich, że mają podwyższone - niekoniecznie bezzasadnie - poczucie sprawczości i nawyk kreowania rzeczywistości za pomocą ustawodawstwa (i pokrewnych działań).
To zasadniczo definicja rzadzenia  ;D

Cytuj
2. spadek do którego przywiązujesz tyle uwagi, jakby był spadkiem po bogatej cioci z Ameryki ;) jest sytuacją czysto hipotetyczną, skoro obserwujemy gwałtowny wzrost.
Nadciagajaca katastrofa z powodu wiekszego CO2 w ostatnich latach tez jest czysto hipotetyczna. Jak na razie z tego wzrostu sa same plusy dla zycia na Ziemi: Rosliny rosna szybciej wieksze, lasy sie odradzaja, ekosystemy rosna, rosliny uprawne rosna szybciej, wieksze i dzieki temu nie trzeba tak duzych obszarow przeznaczac na uprawe, wiec wiecej miejsca dla naturalnych ekosystemow. Trzeba zejsc na ziemie, nie da sie jeszcze przejsc na 100% odnawialne zrodla. Gdyby nie uzycie kopalin dla przemyslu, transportu, produkcji energii i ogrzewania, trzeba by znowu masowo wycinac lasy. W tej chwili obserwujemy zielenienie planety dzieki CO2:
https://www.nasa.gov/feature/goddard/2016/carbon-dioxide-fertilization-greening-earth

Cos tam pisales o rafach...
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 10, 2021, 01:13:03 pm
To zasadniczo definicja rzadzenia  ;D

W której jednak mieszczą się również wszelkie rządzenia pułapki, jak przecenianie własnych sił, czy oderwanie od rzeczywistości, które rozkładało centralne planowanie typu radzieckiego.

Nadciagajaca katastrofa z powodu wiekszego CO2 w ostatnich latach tez jest czysto hipotetyczna.

Czy logiczne implikacje zgromadzonej wiedzy można nazwać czysto hipotetycznymi?

Jak na razie z tego wzrostu sa same plusy dla zycia na Ziemi

Skoro mowa o skutkach wzrostu... Jednym z nich jest to, że mrozy zabijają mniej ludzi, niż dotąd, za to więcej zabijają ich upały:
https://www.thelancet.com/journals/lanplh/article/PIIS2542-5196(21)00081-4/fulltext
https://www.thelancet.com/journals/lanplh/article/PIIS2542-5196(21)00150-9/fulltext
https://www.focus.pl/artykul/upaly-zabijaja-500-tysiecy-ludzi-rocznie-a-bedzie-tylko-gorzej
Pytanie: w jakim czasie liczba tych, których spotka ten drugi los znacząco przewyższy liczbę ocalonych przed pierwszym?

Ale chciałem się zatrzymać przy czym innym. Zaskoczyłeś mnie bowiem. Nie negujesz wzrostu stężenia CO2 w atmosferze, ani jego antropogeniczności. Nie zaprzeczasz, że przestawienie cywilizacji na inne źródła energii to docelowo pożądany ruch. A bodaj i ocieplenia kwestionować nie zamierzasz. Twierdzisz "tylko", że dziś jesteśmy za ciency w uszach by coś z tym zrobić, więc radzisz siąść na tyłkach i cieszyć się jazdą. I w tym momencie po raz pierwszy od dawna wykraczasz mi poza szufladki, a konkretnie szufladkę konserwatyzmu, bo zdajesz się radośnie akceptować rewolucyjną przemianę klimatyczną, podczas gdy chcący ograniczać emisję jawią się z tej perspektywy nastawionymi zachowawczo, bo pragnącymi ją zatrzymać. Ale... inną szufladkę Ci chyba znajdę... albowiem wygląda na to, że każdorazowo ufasz bezmyślnym procesom przyrodniczym i społecznym, nie ufając zarazem rozumowo zaplanowanym ludzkim wysiłkom*.

* Więc który z nas tu, Bratku, wyznaje w końcu antyludzizm? ;)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 23, 2021, 02:38:04 am
Cytuj
Skoro mowa o skutkach wzrostu... Jednym z nich jest to, że mrozy zabijają mniej ludzi, niż dotąd, za to więcej zabijają ich upały:
https://www.thelancet.com/journals/lanplh/article/PIIS2542-5196(21)00081-4/fulltext
https://www.thelancet.com/journals/lanplh/article/PIIS2542-5196(21)00150-9/fulltext
https://www.focus.pl/artykul/upaly-zabijaja-500-tysiecy-ludzi-rocznie-a-bedzie-tylko-gorzej
Pytanie: w jakim czasie liczba tych, których spotka ten drugi los znacząco przewyższy liczbę ocalonych przed pierwszym?
Strachy na Lachy, jak zwykle. Liczba zgonow z powodu temperatur bedzie zas rosla z obu stron, z powodu coraz drozszej energii. Za drogo bedzie uzywac klimy, wiec wiecej zgonow z przegrzania. Za drogo bedzie dogrzewac domy - wiecej zgonow z zimna. A wszystko to poprzez klimatyczne preteksty zwiekszania podatkow i cen energii. Paliwa kopalne sa najtansze, pseudo zielone zrodla energii sa duzo drozsze.

Cytuj
Ale chciałem się zatrzymać przy czym innym. Zaskoczyłeś mnie bowiem. Nie negujesz wzrostu stężenia CO2 w atmosferze, ani jego antropogeniczności. Nie zaprzeczasz, że przestawienie cywilizacji na inne źródła energii to docelowo pożądany ruch. A bodaj i ocieplenia kwestionować nie zamierzasz. Twierdzisz "tylko", że dziś jesteśmy za ciency w uszach by coś z tym zrobić, więc radzisz siąść na tyłkach i cieszyć się jazdą. I w tym momencie po raz pierwszy od dawna wykraczasz mi poza szufladki, a konkretnie szufladkę konserwatyzmu, bo zdajesz się radośnie akceptować rewolucyjną przemianę klimatyczną, podczas gdy chcący ograniczać emisję jawią się z tej perspektywy nastawionymi zachowawczo, bo pragnącymi ją zatrzymać. Ale... inną szufladkę Ci chyba znajdę... albowiem wygląda na to, że każdorazowo ufasz bezmyślnym procesom przyrodniczym i społecznym, nie ufając zarazem rozumowo zaplanowanym ludzkim wysiłkom*.

* Więc który z nas tu, Bratku, wyznaje w końcu antyludzizm? ;)
CO2 w atmosferze wzrasta ostatnio i tu nie ma zadnych "ale", bo mozna to latwo i w miare precyzyjnie zmierzyc. Udzial w tym czlowieka jest juz trudniejszy do zmierzenia, a juz w ogole trudno jest zmierzyc feedback CO2 w kierunku podniesienia temperatury, bo jak doskonale wiadomo, zawsze CO2 rosnie po zwiekszeniu temperatury (ok. 700-800 lat przesuniecia).
Inne zrodla energii - energii nigdy za wiele. Zawsze tez lepiej miec kilka zrodel niz jedno. Na razie nie ma zadnej potrzeby zeby na wariata budowac wiatraki, klasc panele sloneczne, etc. Jak mozna na takich zrodlach polegac, mielismy przyklady w Kaliforni i Teksasie ostatnio. Co do ludzkiego planowania, to jak mozna mu ufac, skoro "planujacy" co chwila potykaja sie o wlasne nogi? Oczywiscie zakladajac, ze z tym ratowaniem planety to na serio, w co watpie. Dalem Ci przyklad, jak planowanie przejscia na samochody elektryczne w UK juz sie rozjezdza, bo siec nie wytrzymuje. Drugi przyklad: Co nie wyemituja w europie, to wyemituja w Chinach, wiec gdzie tu jest sens?
Nie ma zadnych rewolucyjnych zmian klimatycznych, tzn. bardziej rewolucyjnych niz wczesniej bywaly.
Z tym Twoim szufladkowaniem, to juz sobie dalem spokoj, bo to groch o sciane...
Tutaj, jakby sie komus wydawalo, ze nauka (takze o klimacie) jest czysta od polityki:
https://bariweiss.substack.com/p/mit-abandons-its-mission-and-me
https://twitter.com/romps/status/1450139374125862913
To jest zloto. Nawet o Tobie ,Q mowia  :D:
https://www.youtube.com/watch?v=aLxZF_EWaLE&ab_channel=JordanBPeterson (https://www.youtube.com/watch?v=aLxZF_EWaLE&ab_channel=JordanBPeterson)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 24, 2021, 04:40:33 pm
Proszę, z bólem jaźni, ale linkuję :) :
https://scitechdaily.com/new-dna-research-shows-humans-did-not-cause-woolly-mammoths-to-go-extinct-climate-change-did/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 24, 2021, 09:02:34 pm
Póki co tylko do tego, bo trochę jestem zajęty po drugiej stronie firewalla ;):
Tutaj, jakby sie komus wydawalo, ze nauka (takze o klimacie) jest czysta od polityki:

Że nie jest czysta, to wiemy od wieków, choćby na przykładach Hypatii czy Galileusza, i tego, co ich spotykało (trurlowe podwórko też wiecznie żywe). Ale tu mówisz o przykładach relatywnie niegroźnych. Ot, rzuca się komuś jakieś - dość drobne - kłody pod nogi w życiu zawodowym, bo powiedział coś niepopularnego (to jest, niestety, częste, w różnych dziedzinach życia, i - stanowczo - nie tylko radykalna lewica to uskutecznia). Co innego gdybyśmy mieli do czynienia z fałszowaniem badań czy ich wyników pod polityczne zamówienie; wtedy by się z perspektywy troski o dobro Nauki - nie: jednostkowe losy tego czy owego - należało bać.

Edit:
Ciąg dalszy.
Paliwa kopalne sa najtansze, pseudo zielone zrodla energii sa duzo drozsze.

A teraz dorzuć do rachunku liczbę ofiar smogu*, zaczadzeń, zatruć CO2, katastrof górniczych, itd.

* https://wyborcza.biz/biznes/7,177151,26770155,mysleliscie-ze-przez-smog-umiera-46-tys-polakow-rocznie-szacunki.html?disableRedirects=true

Udzial w tym czlowieka jest juz trudniejszy do zmierzenia, a juz w ogole trudno jest zmierzyc feedback CO2 w kierunku podniesienia temperatury

Zakładam, że jesteś na bieżąco z tegoroczno-noblowskimi modelami?

Na razie nie ma zadnej potrzeby zeby na wariata budowac wiatraki, klasc panele sloneczne, etc.

Też uważam, że atom jest lepszy ;). Pytanie jednak na jak długo starczy nam kopalnych i ile czasu trzeba na łagodne od nich odejście (planowane pod kątem wyczerpywania).

Co do ludzkiego planowania, to jak mozna mu ufac, skoro "planujacy" co chwila potykaja sie o wlasne nogi?

Bo alternatywą dla tego - może i ułomnego - myślenia jest kompletna bezmyślność procesów przyrodniczych i chaotyczna wypadkowa nieprzemyślanych jednostkowych działań?

Drugi przyklad: Co nie wyemituja w europie, to wyemituja w Chinach, wiec gdzie tu jest sens?

Zadbać o własne podwórko zawsze ma sens (nawet jeśli nie da się zadbać o cudze).

Nie ma zadnych rewolucyjnych zmian klimatycznych, tzn. bardziej rewolucyjnych niz wczesniej bywaly.

Tylko pamiętaj, że te dawne masowymi wymieraniami owocowały ;).

Z tym Twoim szufladkowaniem, to juz sobie dalem spokoj, bo to groch o sciane...

A to, że prezentowane przez Ciebie poglądy konsekwentnie wpisują się w jedną linię ideową to - oczywiście - przypadek? ::)

new-dna-research-shows-humans-did-not-cause-woolly-mammoths-to-go-extinct-climate-change-did

Uuu, fajnie obosieczne ;).
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 26, 2021, 04:21:55 am
Proszę, z bólem jaźni, ale linkuję :) :
https://scitechdaily.com/new-dna-research-shows-humans-did-not-cause-woolly-mammoths-to-go-extinct-climate-change-did/
Ale dlaczego z bUlem? Czyz to nie ulga uaktualnic swoja wiedze? ;) Co prawda wystarczy odrobina sceptycyzmu wobec hipotez naukowych, bedacych oczywista bzdura, zeby nie wierzyc w wizje jaskiniowcow wykluwajacych cala swiatowa populacje mamucia przy pomocy kamiennych dzid. :)

Cytuj
Że nie jest czysta, to wiemy od wieków, choćby na przykładach Hypatii czy Galileusza, i tego, co ich spotykało (trurlowe podwórko też wiecznie żywe). Ale tu mówisz o przykładach relatywnie niegroźnych. Ot, rzuca się komuś jakieś - dość drobne - kłody pod nogi w życiu zawodowym, bo powiedział coś niepopularnego (to jest, niestety, częste, w różnych dziedzinach życia, i - stanowczo - nie tylko radykalna lewica to uskutecznia). Co innego gdybyśmy mieli do czynienia z fałszowaniem badań czy ich wyników pod polityczne zamówienie; wtedy by się z perspektywy troski o dobro Nauki - nie: jednostkowe losy tego czy owego - należało bać.
Hehe, niegrozne... Pamietaj ze kariera naukowa to tez kariera i naukowcy jak kazdy jest podatny na presje, zachety i ostracyzm. Jak 1 ktory sie wychyla dostaje po glowie, to 100 innych 100x sie zastanowi, zanim pisnie cokolwiek przeciwko otodoksji. Wiadomo tez, ze wystarczy selektywnie podchodzic do danych, niekoniecznie je falszowac, zeby dowiesc czegokolwiek.

Cytuj
A teraz dorzuć do rachunku liczbę ofiar smogu*, zaczadzeń, zatruć CO2, katastrof górniczych, itd.
A teraz dorzuc koszty wydobycia metali rzadkich na baterie, ich utylizacje, koszty zmiany infrastruktury, zatrucie srodowiska, ciachanie ptakow przez wiatraki, biede energetyczna, itd. Smog zas nie bierze sie z CO2, ktory jest kreowany na wroga nr 1.

Cytuj
Też uważam, że atom jest lepszy ;). Pytanie jednak na jak długo starczy nam kopalnych i ile czasu trzeba na łagodne od nich odejście (planowane pod kątem wyczerpywania).
Pewnie ze lepszy. Hydroelektrownie tez sa super, ale nie wszedzie sa sensowne, jak np. w Japonii, Norwegii.  Ale nistety atom nie jest dla rzadzacych priorytetem, a w przypadku aktywistow wrecz wrogiem . Dlaczego? Juz od wczesnych lat 60 jestesmy straszeni koncem ropy, gazu, wegla  ::) Osobiscie chetnie bym widzial zastapienie wiekszosci zrodel energii pradem, ale zeby to mialo rece i nogi...

Cytuj
Bo alternatywą dla tego - może i ułomnego - myślenia jest kompletna bezmyślność procesów przyrodniczych i chaotyczna wypadkowa nieprzemyślanych jednostkowych działań?
Nie. Alternatywa jest sensowne planowanie, a nie tak kretynskie (albo niegodziwe) jak ma to miejsce teraz.

Cytuj
Zadbać o własne podwórko zawsze ma sens (nawet jeśli nie da się zadbać o cudze).
W kontekscie CO2 nie ma czegos takiego jak wlasne podworko.

Cytuj
Tylko pamiętaj, że te dawne masowymi wymieraniami owocowały ;). Uuu, fajnie obosieczne ;).
Ano. I za wszystkie odpowiada ludzkie CO2  ;D

Cytuj
A to, że prezentowane przez Ciebie poglądy konsekwentnie wpisują się w jedną linię ideową to - oczywiście - przypadek? ::)
Wyglada na to ze dla Ciebie wszystko jest ideologiczne i wszystko postrzegasz przez pryzmat plemion ideologicznych. ;D
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 31, 2021, 06:13:26 pm
Co prawda wystarczy odrobina sceptycyzmu wobec hipotez naukowych, bedacych oczywista bzdura, zeby nie wierzyc w wizje jaskiniowcow wykluwajacych cala swiatowa populacje mamucia przy pomocy kamiennych dzid. :)

Twierdzisz, że Lem nie był sceptyczny?

Pamietaj ze kariera naukowa to tez kariera i naukowcy jak kazdy jest podatny na presje, zachety i ostracyzm. Jak 1 ktory sie wychyla dostaje po glowie, to 100 innych 100x sie zastanowi, zanim pisnie cokolwiek przeciwko otodoksji. Wiadomo tez, ze wystarczy selektywnie podchodzic do danych, niekoniecznie je falszowac, zeby dowiesc czegokolwiek.

Mejbi ;), ale prawda naukowa jakoś jak dotąd zawsze wypływała, jak przysłowiowa oliwa. Poza tym tych niepokornych też ktoś jednak zauważa i lansuje (albo lansują się sami), więc ich męczeństwo jest mocno względne. Nie zrobią kariery tu, zrobią gdzie indziej (i może nawet jako lobbyści zarobią).

A teraz dorzuc koszty wydobycia metali rzadkich na baterie, ich utylizacje, koszty zmiany infrastruktury, zatrucie srodowiska, ciachanie ptakow przez wiatraki, biede energetyczna, itd.

A masz jakieś konkretne statystyki, które pozwolą nam trupy policzyć?

Smog zas nie bierze sie z CO2, ktory jest kreowany na wroga nr 1.

O, przepraszam, zarówno w typie londyńskim, jak i Los Angeles, występują m.in. tlenki węgla.

Juz od wczesnych lat 60 jestesmy straszeni koncem ropy, gazu, wegla  ::)

A nie wyczerpują się ich złoża?

Osobiscie chetnie bym widzial zastapienie wiekszosci zrodel energii pradem, ale zeby to mialo rece i nogi...

Ale prądem jakiego pochodzenia, bo dowcipem wrzuconym przez L.A. (https://forum.lem.pl/index.php?topic=452.msg89773#msg89773) zapachniało.

Alternatywa jest sensowne planowanie, a nie tak kretynskie (albo niegodziwe) jak ma to miejsce teraz.

Kto ma być ostatecznym sędzią sensowności i godziwości? Ty? ;)

W kontekscie CO2 nie ma czegos takiego jak wlasne podworko.

Zatem: nasz własny zakątek podwórka.

I za wszystkie odpowiada ludzkie CO2  ;D

Co by nie odpowiadało... Czy, wiedząc jak katastrofalne mogą być skutki takich zmian, nie należy im przeciwdziałać niezależnie od tego, skąd się biorą? Bo zostawienie wszystkiego homeostazie, widziem, ekstynkcjami grozi.

Wyglada na to ze dla Ciebie wszystko jest ideologiczne i wszystko postrzegasz przez pryzmat plemion ideologicznych. ;D

Jasne, że nie, ale wzorce w głoszonych przez kogoś treściach wychwytuję. Zwł. gdy są b. czytelne ;D.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 07, 2021, 10:06:03 am
Tymczasem na Syberii:

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-na-syberii-nie-ma-sniegu-temperatury-wyzsze-nawet-o-12-stopn,nId,5628977
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Listopad 07, 2021, 12:29:54 pm
Proszę, z bólem jaźni, ale linkuję :) :
https://scitechdaily.com/new-dna-research-shows-humans-did-not-cause-woolly-mammoths-to-go-extinct-climate-change-did/

A czytałeś tekst źródłowy z "Nature" czy tylko to sensacyjne streszczenie?
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 07, 2021, 04:22:56 pm
tekst źródłowy z "Nature"

https://www.nature.com/articles/s41586-021-04016-x
Muszę przyznać, fascynująca lektura, zwł. że autorzy poświęcili sporo uwagi prezentacji swego rzemiosła. Przy czym jednak konkluzja - choć mniej radykalna niż w streszczeniu - brzmi: "Megafaunal survival into the Holocene indicates that, at least in certain parts of the Arctic and Subarctic, humans coexisted with these species for tens of thousands of years, which implies that human hunting was not an important factor in their extinction. Instead, our results suggest that their extinction came when the last pockets of the steppe–tundra vegetation finally disappeared, when the Arctic-wide paludification was brought on by warmer and wetter climates"
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 14, 2021, 06:33:39 pm
A czytałeś tekst źródłowy z "Nature" czy tylko to sensacyjne streszczenie?
Oh sorry, dopiero przeczytałem, bo wszedłem aby dołożyć najświeższe ustalenie naukowe - dokładnie zresztą przeciwpołożne - że mianowicie wczesne ludzie jednak zabili mamuty na śmierć. Nie czytałem całego (poprzedniego) art. aczkolwiek przeczytałem jego abstrakt ("humans appear to have been a minor factor in driving animal distributions"). Tak też zresztą jak i tegoż przeciwpołożnego, który tu linkuję: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ele.13911 (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ele.13911) .
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Listopad 15, 2021, 01:10:08 pm
A czytałeś tekst źródłowy z "Nature" czy tylko to sensacyjne streszczenie?
Oh sorry, dopiero przeczytałem, bo wszedłem aby dołożyć najświeższe ustalenie naukowe - dokładnie zresztą przeciwpołożne - że mianowicie wczesne ludzie jednak zabili mamuty na śmierć. Nie czytałem całego (poprzedniego) art. aczkolwiek przeczytałem jego abstrakt ("humans appear to have been a minor factor in driving animal distributions").

No właśnie: "wydaje się", "wyniki sugerują". Takie to i dowody, a z tego plotkarskiego podsumowania wynikało, że koniec świata, wszystko już jasne.

Cytuj
Tak też zresztą jak i tegoż przeciwpołożnego, który tu linkuję: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ele.13911 (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ele.13911) .

Przejrzałem z grubsza, obrazki jeszcze ciekawsze. Poza tym średniowyższa matematyka operujaca na materiale, jednak, poszlakowym. Ale innego nie będzie.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 15, 2021, 01:22:23 pm
Oczywiście, że tak. Dlatego zawsze piszę, że to jak z neandertalami, w których (przyczynach zejścia z tego łez padołu) się kiedyś z wypiekami zaczytywałem (a teraz już raczej z dystansem), bo dla mnie osobiście wielość hipotez w temacie przyczyn ich ekstyncji, jako zjawisko samo w sobie w obrębie nauki, pretenduje do bycia uznanym za archetyp sytuacji badawczej, w której mimo użycia u podstaw metod ścisłych jako efekty uzyskuje się ustalenia sobie przeczące, żeby nie powiedzieć, że niemal dowolne. Tym niemniej nie musi się to tak skończyć, możliwości badawcze jednak rosną. Po prostu póki co nie ma się co podniecać, na razie wiadomo tyle, że mamuty nie lubiły ani ocieplającego się klimatu, ani tych dwunożnych zasrańców z pochodniami i dzidami.
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 15, 2021, 02:36:24 pm
No właśnie: "wydaje się", "wyniki sugerują".

Z drugiej strony - drobna uwaga techniczna - czy jakikolwiek naukowiec z prawdziwego zdarzenia formułuje wnioski bardziej kategorycznie? Ton (fałszywej) pewności typowy jest raczej dla lobbystów, politykierów i spragnionych sensacji redachtórów...

ps. Tymczasem w Algierii, Maroku i Tunezji:
https://mkweather.com/the-first-snow-in-algeria-morocco-and-tunisia/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Hoko w Listopad 17, 2021, 01:13:27 pm
 :)

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/p526x296/257557446_433909631435709_1578132235003224165_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-5&_nc_sid=825194&_nc_ohc=q5Sr6pebk4cAX8IpXtW&_nc_oc=AQkvgdFOFhpr2chhzGcejJ4tWGL2ssrRbFEr1ZH6jWQnmeUTyufr22IsGvSG2UxLpTA&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=dfdac996e18eae829d752e51492f4439&oe=61992977)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 24, 2021, 07:40:02 pm
Skoro zeszło na zejście (mamutów)...nie żebym się zaraz tam znał, ale uprzejmie donaszam o pojawieniu się zdania pośredniego.
Nie wybili, choć pomogli naturalnemu zanikaniu. Przynajmniej tu w Jewropie i tym jej wschodnim długim ogonie  ;)
https://www.polskieradio.pl/39/1240/Artykul/2854148,Naukowcy-potwierdzaja-ludzie-przyspieszyli-wyginiecie-mamutow (https://www.polskieradio.pl/39/1240/Artykul/2854148,Naukowcy-potwierdzaja-ludzie-przyspieszyli-wyginiecie-mamutow)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 19, 2021, 04:20:27 am
Dlaczego samochody elektryczne to obecnie fałszywa ekologia i fałszywie niższa emisja CO2
https://e.autokult.pl/38845,polestar-pokazal-jak-to-jest-z-emisja-co2-i-elektrycznymi-autami

Ile kosztuje prąd i reszta i dlaczego tak dużo
https://obserwatorgospodarczy.pl/2021/12/18/rachunki-coraz-wyzsze-a-uprawnienia-do-emisji-co2-stanowia-60-ceny-pradu/
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 20, 2021, 10:18:16 am
Dlaczego samochody elektryczne to obecnie fałszywa ekologia i fałszywie niższa emisja CO2
https://e.autokult.pl/38845,polestar-pokazal-jak-to-jest-z-emisja-co2-i-elektrycznymi-autami (https://e.autokult.pl/38845,polestar-pokazal-jak-to-jest-z-emisja-co2-i-elektrycznymi-autami)
To akurat nie jest fałszywe, tylko fałszywie reklamowane. Np. Szwedzi usuwają w ten sposób zanieczyszczenie poza granice swojego kraju i u siebie nie smrodzą więc dla nich to jest OK. Natomiast w tym wszystkim nikt się nie zająkuje o kosztach zdobycia surowców do produkcji akumulatorów a przede wszystkim o braku technologii ich utylizacji po zużyciu i problemach, jakie z tego wynikną. Na razie samochodów elektrycznych jest na tyle mało, że póki co śmieci można akumulować. Do czasu.


(https://pics.me.me/r-memes-of-the-dank-join-u-digsy420-%E2%80%A2-19h-silly-greta-i-demand-67504898.png)
Tytuł: Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Grudzień 20, 2021, 06:32:16 pm
I dyskusja o UE została zapoczątkowana
https://twitter.com/Daniel_Ashm/status/1472615645523202054
Rymanowski