Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 484941 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1725 dnia: Sierpnia 06, 2023, 01:19:06 am »
Cytuj
Ktoś go oglądał?
No przecież bym nie linkował zachęcając, gdybym nie oglądał.

Cytuj
Jak można nie zauważyć, że ci aktorzy mają inny wygląd i grają inne role?
Ta telewizyjna wersja jest różna od oryginału. Nie dam nawet głowy, czy nie przycięta?
O pierwszej wersji tego spektaklu takie wspomnienie:

Właśnie otrzymałem list od mego przyjaciela Jerzego Sito, autora sztuki „Polonez” o drugim rozbiorze Polski i sejmie grodzieńskim...
- Znam Poloneza, panie Jarosławie. Byłem na Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu. Grało go Ateneum z Warszawy, prawda?!
-Tak.
- To był chyba czerwiec 1981. Akurat zmarł kardynał Wyszyński i Festiwal skrócono z powodu żałoby narodowej. Byłem na Polonezie. Wielki spektakl.
Aleksandra Śląska - boska caryca Katarzyna, Jan Świderski - hrabia Rzewuski (mam go w oczach z tą buławą i sarmacko podgolonym czubem, zresztą daleki nasz krewny - mówię o hetmanie, nie aktorze Janie), wreszcie Czesław Wołłejko jako król Stanisław Augustgreat! Lepszy niż Chopin. Bo dotąd głównie z Chopinem się kojarzył. Po filmie. Ten Polonez mnie wzruszył. Zwłaszcza ostatnia scena. Rozbiór Polski w Grodnie dokonany, a towarzystwo z ruskim ambasadorem na czele tańczy sobie poloneza. Po trupie kraju, cholera.
- To fakt historyczny, panie Piotrze. Sito tego nie wymyślił. Ogiński naprawdę skomponował tego poloneza nazwanego Pożegnanie Ojczyzny. Jego premierą był bardziej przejęty niż rozbiorem Polski.
- Publiczność to w mig złapała - ciągnął dalej. - Sytuacja była podobna. Ruscy na granicy i nikt nie był pewien, czy jutro nie wkroczą. Manewry, bratnia pomoc. Sybir nie tak odległy. I kolejny rozbiór...
- Doktryna Breżniewa go mocno uaktualniła. To pewne - wtrąciłem.
- Otóż to - podchwycił z zapałem. - Byłem wtedy przewodniczącym Komitetu „Solidarności” pracowników prasy...
- A ja członkiem jury tego Festiwalu - dodałem.
- Naprawdę? To pamięta pan tę owację?! Wszyscy wstali z miejsc i tylko: - łupłup-łup! Skandowane brawa. Manifestacja narodowa.
Dziadek Leon był ze mną na sali Teatru Polskiego i twierdził, że ostatnia scena przypomina mu ten bal sylwestrowy w pałacyku na Kopernika w 1939 roku.
Był cały poruszony. Wciąż powtarzał: - Taż, że oni tego „Puloneza” puścili temu Sitie?
- Po pięciu latach upartych walk - wyjaśniłem mu. - To Klub Dramatopisarzy przy ZLP wymusił zgodę na ten tekst na cenzurze.


A propos aktualności lwowskich spraw, to właśnie Jurek Sito zacytował mi w tym liście piękną rzecz. Otóż nasz ambasador w Rosji, zniecierpliwiony ponagleniami króla Stasia, nie mogącego się doczekać zatwierdzenia przez carycę Katarzynę swoich ważnych nominacji na Litwie, donosił mu: „Najjaśniejsza Pani w Petersburgu podjęła tajny zamysł niedopuszczania na urzędy w Polszcze ludzi mądrych i prawych celem zabezpieczenia swoich interesów na Zachodzie”. A Jurek to skomentował: „Może być mądry, byle szubrawiec, i prawy, byle dureń...”
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 06, 2023, 01:38:28 am wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15906
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1726 dnia: Sierpnia 06, 2023, 02:08:45 am »
Właściwie to każdy Polak powinien obejrzeć.
https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/polonez,338417

Dzięki za przypomnienie.

Allen Konigsberg to przeszedł samego siebie w "Śpiochu"

Prawda, jedna liga z "Przekładańcem", można rzec.

Szkoda że więcej nie wszedł w gatunek SF.

A, to zależy. "Zeliga" też - od biedy - można odbierać jako między innymi SF.

„Najjaśniejsza Pani w Petersburgu podjęła tajny zamysł niedopuszczania na urzędy w Polszcze ludzi mądrych i prawych celem zabezpieczenia swoich interesów na Zachodzie”. A Jurek to skomentował: „Może być mądry, byle szubrawiec, i prawy, byle dureń...”

Najjaśniejszą Panią dawno dyabli wzięli, a klucz nominacyjny pozostał. Teraz to już chyba siłą bezwładu. Jak ten szyldwach:
https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Palestra/Palestra-r2002-t46-n3_4(531_532)/Palestra-r2002-t46-n3_4(531_532)-s167-168/Palestra-r2002-t46-n3_4(531_532)-s167-168.pdf
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 06, 2023, 02:14:06 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1727 dnia: Sierpnia 06, 2023, 02:37:36 am »
Zelig - jako SF?
Możliwe bo to film jakby o kameleonie a trochę para-dokument.
Dla mnie generalnie to fabuła pokazująca możliwości montażu i efektów specjalnych.
Skoro Zelig byłby SF, to Purpurowa róża z Kairu też.
Jest kategoria na podobne filmy:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Mockument
Natomiast Śpioch to czysta nauka.
Bezpieka działa według rozkazów:

Nie umieją pływać:

Scenki z użyciem warzyw GMO nie umiem znaleźć, ale po prostu najlepiej całość obejrzeć.

Odnośnie wspomnienia:
Ten Polonez mnie wzruszył. Zwłaszcza ostatnia scena. Rozbiór Polski w Grodnie dokonany, a towarzystwo z ruskim ambasadorem na czele tańczy sobie poloneza. Po trupie kraju, cholera.
- To fakt historyczny, panie Piotrze. Sito tego nie wymyślił. Ogiński naprawdę skomponował tego poloneza nazwanego Pożegnanie Ojczyzny. Jego premierą był bardziej przejęty niż rozbiorem Polski.

Tak dalej jest.

Nie o kształceniu, ćwiczeniu  i doborze kadr (liderów) myśli się tylko o tym komu się podlizać.
Oczywiście - z tzw. rozbrajającą słowiańską "szczerością".

Jedna grupa szuka wybawców w kadrach UE a druga za oceanem. (Twórców mając za nic). Nie ma bezdyskusyjnych autorytetów. Może ewentualnie jeszcze - Krzysztof Zanussi, Maciej Wojtyszko, Olgierd Łukaszewicz.
(?)
Chyba nie szuka się obecnie idoli, guru, mistrzów?
No bo słynni (międzynarodowo)- Tomasz Kot, Krzysztof Majchrzak, Andrzej Seweryn, Katarzyna Smutniak, Joanna Kulig, Jerzy Skolimowski, Marcin Dorociński, Michalina szańska, Jerzy Stuhr raczej rzadko opuszczają środowisko i działają na wyobraźnię społecznie i pozazawodowo?
https://papaya.rocks/pl/opinions/9-polskich-aktorek-i-aktorow-ktorzy-osiagneli-miedzynarodowy
W takim sensie żeby czekać na wskazówki lub inspiracje od nich.
Chyba to Tymiński mocno wstrząsnął wyobraźnią tak skutecznie że ludziom odechciało się szukać idei, duchowości...(lub innych farmazonów).
Józef Kossecki i Roman Samsel byli raczej pragmatykami i tak też oceniam inteligenta technicznego Stana Tymińskiego.
Ale jego wpływ na kulturę (zwłaszcza polityczną) jest dość trwały.
Przypominam że latem 1990 roku wzleciał jako wyraziciel woli ludu wygrywający z ówcześnie rządzącym (?) premierem (Prezesem Rady Ministrów).
Był to pokaz jak łaska ludu na pstrym koniu jeździ.
|
Wracam jeszcze do indeksu sprawców:
https://filmpolski.pl/fp/index.php?film=521683
Brak scenarzysty, autora scenopisu?
|
Jeszcze cytat:
Od konfederacji barskiej, której nie lubię i nie szanuję, od kiedy bliżej ją poznałem, narodem polskim można najłatwiej rządzić, jeśli się wszystko potępia, za żadną rzeczywistość nie bierze odpowiedzialności, zawsze się apeluje do uczuć niezadowolenia, krytyki, bezwzględnego potępienia.
Anglicy mają nad nami tą wielką wyższość , że pytają zawsze: pan krytykuje, a co pan zrobiłby na ich miejscu? - U nas takie pytanie nie jest konieczne. Nasze życie publiczne to ciągła premia za całkowite poczucie nieodpowiedzialności.

"Zielone oczy" Stanisław Cat Mackiewicz

Muszę przyznać że samego tekstu "Poloneza" Jerzego Sity świetnie się słucha bo jest tak ładnie rytmiczny i do rymu.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 08, 2023, 04:18:39 am wysłana przez Q »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2380
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1728 dnia: Sierpnia 07, 2023, 05:53:30 pm »
Ale alee, chcesz więcej pierwszorzędnej frazy i odrobinę polityki  ;D z lat słusznie minionych- zerknij w linkę.
Właściwie to każdy Polak powinien obejrzeć.
https://vod.tvp.pl/teatr-telewizji,202/polonez,338417
Chętnie bym obejrzał, ale figę z makiem :). Gdy próbuję odtworzyć, wyskakuje powiadomienie:
Z powodów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju.
Przepisy UE pozwalają abonentom, którzy w kraju zamieszkania (w tym przypadku w PL) zakupili pakiet TVP + utrzymać dostęp do materiałów wchodzących w skład pakietu, w czasie wizyty w innym kraju UE.


I co mam począć? Najpierw włączyłem VPN - nic to nie daje. Próbowałem zmienić DNS w ustawieniach routera. 8.8.8.8 od Google, 1.1.1.1 od Cloudflare nie pomogły.
Może ktoś, kto się zna na protokołach internetowych, udzieli mi porady, jak obejść ten firewall licencyjno-unijny? Intuicja podpowiada, że powinien jednak istnieć jakiś sekretny serwer DNS ;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1729 dnia: Sierpnia 07, 2023, 06:34:14 pm »
Cytuj
I co mam począć? Najpierw włączyłem VPN - nic to nie daje. Próbowałem zmienić DNS w ustawieniach routera. 8.8.8.8 od Google, 1.1.1.1 od Cloudflare nie pomogły.
Może ktoś, kto się zna na protokołach internetowych, udzieli mi porady, jak obejść ten firewall licencyjno-unijny? Intuicja podpowiada, że powinien jednak istnieć jakiś sekretny serwer DNS ;)
Na tych kruczkach zupełnie się nie znam, ale ktoś wrzucił na fejsbuka. Może tędy się da?
https://m.facebook.com/100063767191472/videos/teatr-w-weekend-318na-wiecz%C3%B3r-zapraszam-na-gigantyczn%C4%85-wieloobsadow%C4%85-produkcj%C4%99-z/574187450996762/
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2380
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1730 dnia: Sierpnia 07, 2023, 06:59:55 pm »
Cytuj
Na tych kruczkach zupełnie się nie znam, ale ktoś wrzucił na fejsbuka. Może tędy się da?
https://m.facebook.com/100063767191472/videos/teatr-w-weekend-318na-wiecz%C3%B3r-zapraszam-na-gigantyczn%C4%85-wieloobsadow%C4%85-produkcj%C4%99-z/574187450996762/
O dzięki, szafa gra :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15906
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1731 dnia: Sierpnia 08, 2023, 04:32:06 am »
Zelig - jako SF?
Możliwe

Przy zastosowaniu kryteriów wedle jakich mieszczą się w SF np. te opowiastki, które Hoko za Lemem zachwalał - owszem, bo - jak sam wspomniałeś - jest to (niby) studium pewnego przypadku kameleonizmu. (Że sensu w/w filmu trzeba szukać poza spekulatywną - a nawet całkiem fikcyjną - science, w zwykłej socjo- i psychologii, oraz historii - to inna rzecz.)

Skoro Zelig byłby SF, to Purpurowa róża z Kairu też.

SF może nie, ale fantastyką - z pewnością.

Odnośnie wspomnienia:
Ten Polonez mnie wzruszył. Zwłaszcza ostatnia scena. Rozbiór Polski w Grodnie dokonany, a towarzystwo z ruskim ambasadorem na czele tańczy sobie poloneza. Po trupie kraju, cholera.
- To fakt historyczny, panie Piotrze. Sito tego nie wymyślił. Ogiński naprawdę skomponował tego poloneza nazwanego Pożegnanie Ojczyzny. Jego premierą był bardziej przejęty niż rozbiorem Polski.

Przypomnę o książce "Niemcewicz od przodu i tyłu", o której kiedyś pisałem. Bardzo złośliwy, ale i mocno udokumentowany, portret elit epoki, pełen podobnych anegdot. Pewnie i elitom innych epok można go podsuwać w roli lustra.

Muszę przyznać że samego tekstu "Poloneza" Jerzego Sity świetnie się słucha bo jest tak ładnie rytmiczny i do rymu.

Prawda. Stylizowany na wierszowane dramaty sprzed stuleci, ale widać, że nowszy, bo przerywany prozatorskimi wtrętami. Również zagranie z maskami pod koniec jest nowoczesne.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 08, 2023, 09:01:03 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2169
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1732 dnia: Sierpnia 11, 2023, 05:47:56 pm »
https://www.totylkoteoria.pl/ezoteryka-kaya-szulczewska
Tak działa lewica: lewatywy z kawy, tarot, transfobia, głodówki etc.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15906
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1733 dnia: Sierpnia 12, 2023, 03:20:40 am »
Zauważ, że jest to w sumie b. optymistyczna historia. Dziewczyna wychowana w wierze w zabobony zdołała się z nich umysłowym wysiłkiem (składową którego mogła być również lewicowa skłonność do kwestionowania zastanych oczywistości) wydobyć, i nie popadła w żaden inny fanatyzm, choćby nawet racjonalistyczny ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2169
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1734 dnia: Sierpnia 12, 2023, 04:32:22 pm »
to był bait.
2. “My son does identifies as a cat, but I can not take him to a vet, because I tried.”
https://twitter.com/MyLordBebo/status/1689398434258714626
?!?
Niemniej to jest logiczne

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1735 dnia: Sierpnia 13, 2023, 10:22:58 am »
Tchórzliwy (czyli niedzielny) przegląd prasy;

Z ślepych uliczek postępu


Niedzielne igraszki


Obyczajówka... pokaz lekarzu, co... eee, dam inną branżę - pokaż nauczycielu, co masz w portfelu  :)
Dobra tam, w skrytkach tajemnych wykrytych przez specjalne służby detektoroskopijne.


I z pomocą lotnych brygad młodzieżowych


Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 2380
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1736 dnia: Sierpnia 13, 2023, 01:22:52 pm »
Cytuj
Uczta tłuściochów...
:)))))
To jeszcze nic. Odessa, lata, hm... zerowe ubiegłego wieku:

...Sprawa od razu nabrała rozmachu: wynajęto jakąś salę średniej wielkości czy klasę taneczną i zaproszono byłego artystę, a obecnie właściciela szkoły teatralnej, niejakiego Zawadskiego, należącego do grona znakomitości naszego miasta, takich jak obłąkany Mariaszes czy były zapaśnik Foss, o którym z przerażeniem słuchałem opowieści dorosłych jako o osobie o kolosalnej grubości i ogromnym, bajecznym apetycie.
   Mówiono, że Foss przychodził do restauracji, w której go jeszcze nie znali, zamawiał tam od razu cztery porcje barszczu, pięć porcji kotletów, osiem porcji lodów, wszystko to w okamgnieniu pożerał z chlebem i musztardą i z poważną miną, szybko opuszczał lokal nie zapłaciwszy ani grosza.
   Nagłe pojawienie się Fossa w jakiejś cukierni lub sklepie z wędlinami przerażało właścicieli jak klęska żywiołowa, a wszystkie inne sklepy spożywcze w promieniu dwóch mil pilnie się zamykały. Ich właściciele ze zgrozą czekali, aż inwazja Fossa się skończy.
   Wkrótce Foss musiał przenieść się na prowincję, gdzie jeszcze nie był znany, i tam - jak głosi legenda - w pewnej tyraspolskiej cukierni zjadł całą tacę świeżych, jeszcze ciepłych eklerków - około pięćdziesięciu, a potem, jak gdyby nigdy nic, potwornie ogromny, podobny do słonia, zdyszany, udał się na dworzec kolejowy, gdzie zjadł w bufecie wszystkie paszteciki mięsne przygotowane na przyjazd pociągu pasażerskiego.
   Policja nie mogła nic zrobić z Fossem, bo i tak nigdy nie miał pieniędzy, był biedny jak kościelna mysz, i nie było sensu wsadzać go do mamra z powodu jego homerycznego, chorobliwego apetytu, który mógł zrujnować każdy cyrkuł policyjny.
   Jednym słowem, była to epoka, którą można by opisać jednym zdaniem: "A potem przyszedł Foss i wszystko zjadł"…


(W. Katajew, "Rozbite życie albo czarodziejski róg Oberona")

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13305
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1737 dnia: Sierpnia 13, 2023, 01:28:00 pm »
Ad dyr. progimnazjum - takich dyrektorów szkół nam dziś trzeba! Doszło do tego, że nawet na maturze młodzież nie pije. Zgroza!
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1738 dnia: Sierpnia 14, 2023, 01:00:33 pm »
Cytuj
! Doszło do tego, że nawet na maturze młodzież nie pije. Zgroza!
:D
Myślisz dziadersko...Nie pije, bo ma lepsze masturbatory umysłu.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13305
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1739 dnia: Sierpnia 14, 2023, 06:48:51 pm »
W szczególności to chciałem napisać, że na studniówce, a nie maturze, ale w ogólności możliwe, że jest jak piszesz ;( .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).