Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 426
31
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Lipiec 10, 2022, 11:50:27 pm »
Chcesz powiedzieć, że gniazdo jest nad stołami?
Oj!
Uspokajam - stół odsunięty, ekipa sprzątająca działała świetnie - na bieżąco ogarniała okolicę:)
Ale tak - jaskółki potrafią urozmaicić otoczenie, jednak nie tak, jak gołębie >:(
Cytuj
Oszczędziłbym obiektywu, jednak ujęła galanteria jednego z nich.
:D
Resztę wdzianka zostawił na parterze?;))

32
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Lipiec 10, 2022, 09:46:28 pm »
Właśnie wewnątrz - to było dosyć duże pomieszczenie ze stołami typu ping-pong.
Jakoś nie przyszło mi do głowy robić zdjęcia stołom więc nie mam jak zwizualizować "pod".
Ale wchodziło się bezpośrednio z alejki i właśnie to zwróciło uwagę - jaskółka latała jak nakręcona - do środka i  na zewnątrz...śledząc jej wewnętrzny lot...ujawnieniu uległy dzieciaki - widać była pora karmienia;)

To gdzieś 2.5-3m nad posadzką - całkiem dobrze, bo w okolicy dużo kotów...

33
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Lipiec 10, 2022, 05:09:30 pm »
Kłopoty z własnym "M" (oraz ze zdjęciem pod światło) czyli nieźle nas urządziłaś...mamusiu >:(



34
Jakie miejsce i człek występują w oryginale miast B. i Pentagonu?
Wiadomo, ze Kafka pasowny (ale że aż tak?!) -  myślałam, że ktoś popełnił taki tekst o "Pamiętniku..."

35
Lemosfera / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Lipiec 07, 2022, 05:17:56 pm »
Były viarowe "Uranowe uszy"?

W czerwcu na festiwalu New Images w Paryżu (jedna z największych w Europie imprez poświęconych projektom korzystających z elementów rzeczywistości rozszerzonej) odbyła się światowa premiera animacji VR "Kosmogonik" w reżyserii Pawła Szarzyńskiego (prezentacja przedpremierowa miała miejsce w Cannes). Produkcja adaptuje "Uranowe uszy" - krótką historię odległej planety, na której walka dobra ze złem to starcie naukowego rozwoju i zacofania. Jak mówił twórca obrazu, jest to wielopoziomowa i uniwersalna historia, która nawiązuje do wyzwań współczesnych społeczeństw - "opowieść o sile, jaką daje wspólnota i nauka".
https://vimeo.com/718011625?embedded=true&source=video_title&owner=100866470

https://spidersweb.pl/rozrywka/2022/06/30/vr-technologia-stanislaw-lem-adaptacja-kosmogonik-film

36
A to już czas na podsumowania? :-\

W każdem bardzo trafne - skąd ten tekst?

Taki eksporemoncik  ;)
Notujcie w którym miejscu Alicja zobaczyła lusterko i się obudziła  8)
Wiadomo - w łazience;)

Ja chwilowo odpadłam od czytania (zaraz wracam), ale za to znalazłam zakamuflowane wejście do Gmachu - niektórzy próbowali przebić się na zewnątrz...


37
I właśnie dlatego otworzył mi się obraz z Hassa - wejście do Pentagonu (od 5 minuty)
Pasowny.

Motyw błąkania po nieznanym przypomniał jeszcze te "boskości":

W ży­cia wę­drów­ce, na po­ło­wie cza­su,
Stra­ciw­szy z oczu szlak nie­myl­nej dro­gi,
W głę­bi ciem­ne­go zna­la­złem się lasu.

38
Dlaczego "oczywiście" - Lem coś o tym wspominał?
A ilu jeszcze było takich znanych co się uparli coś wykopać i - wbrew powszechnemu sceptycyzmowi - wykopali?* ;)
Nie wiem.
Miałam na myśli postać naukowca-outsidera (nie tylko archeo), który jest zafiskowany na swojej działce i wbrew powszechnym mniemaniom o sensowności podejmowanych badań/poszukiwań - trwa przy nich.
Żadnego konkretnego nazwiska.
U Lema przecież mamy kilku wynalazców - w tym typie.
Cytuj
Bardzo kafkowska sytuacja (duch Franza K. będzie nam się do końca unosił nad niniejszym wątkiem), ale czy i "Solaris", "Maska", a może i "Powrót...", a zwłaszcza ich otwarcia, się nie kojarzą?
Jasne - problemy z rozpoznaniem/poznaniem siebie i otoczenia. Takie quo vadis;)
Moze być katalizujący, ten czynnik, a może też być zabójczy  ;)
Tym tropem
Odpisując (omalże) z miasta zabójczych dowcipów (tudzież ich mordowania przez nieumiejętne opowiadanie) - Katowitz - uprzejmie donoszę, że nie chodziło mi o niezrozumienie kato- tylko węszyłam jakiś błąd w druku, któren Waćpan odkrył, a ja byłam gotowa szukać w których to wydaniach wystąpiła oryginalna kata, a w których kato;)
Cytuj
Na razie jestem ugrzęźnięty we wstępie, więc się nie wypowiadam, ale z tego co napisałaś poszła nitka skojarzeniowa do dawno oglądanego filmu, z którego zapamiętałem tyle, że bohater peęta się nie wiadomo po co, i na co, a dziwności przechodzą same w siebie.
To i "Sklepy cynamonowe"...może to po prostu znany motyw literacki: labiryntu, zagubienia człowieka w sobie/w świecie?

Chociaż to pierwsze spotkanie z bohaterem "Pamiętnika..." jest z pogranicza groteski i dramatu.
Jakby Lem nie mógł zdecydować się jaki wybrać ton - wrzucony w Gmach, traktuje swoja obecność w nim poważnie, dowódca zaś - Kashenblade - jest n a d e r groteskowy - jakby pisany dla Tichego (ucieczka mgławic, opis akcji).
Właściwie Lem z Pamiętnikarzem obchodzi się okrutnie - od razu wrzuca go na głęboką wodę doskonałego absurdu i biurokratyczej głupoty.

39

A z jakiej wersji tekstu korzystacie? W tej najnowszej są liczne przypisy wyjaśniające od Majewskiego, np. neogen, astrogacja i tym tropem wyjaśniane kawa-na-ławę niektore neologizmy: papyroliza, Fri-sco, Ammer-Ku, Prognostor  etc. - potrzebne?
Skoro kupiłam - to czytam -  tę "Majewską".
Może młodsze pokolenia już tak odjechały, że nie potrafią odczytać tych znaczeń?;)
Wg mnie tłumaczony neologizm to coś jak żart objaśniany - jeśli trzeba go na ławę...to albo coś nie wyszło twórcy albo tępota odbiorcy - tertium non...;)

Cytuj
jaki to strasznie zabójczy katoczynnik (neologizm zamierzony? - oryginalnie kataczynnik)
Ależeco?:)
Objaśniać neo?;))
Jakoś gładko nad tym przeszłam: katalizujący czynnik - kataczynnik. O co Ci ?
Ale tak - zawleczony i nie rozwalił lotu, a przecież papyr potrzebny by zapewnić "ciągłość dostaw na Marsa".
Cytuj
Ale jak występnie napisałem, chyba nie ma co robić takich analiz, skoro rzecz groteską.
Desejmowo napisałam wyżej - o popisie i sednie.
Z dalszych skojarzeń - uparciuch Wid-Wiss przypomina oczywiście Schliemanna
Dlaczego "oczywiście" - Lem coś o tym wspominał? Mnie jakoś tak nie pokojarzył - po prostu taki typ upartego poszukiwacza - może nawet częsty wśród naukowców zafiksowanych na jakimś temacie?
Może Wid-Wiss to po prostu Wielki Mądrala (jak podpowiada tłumacz z gugla;)?

Z tych skojarzeń przychyliłabym się do Pompejów zatrzymanych w czasie.

Mnie tak jeszcze naszło...kilka razy czytałam już ten fragment:
"Samego imienia Kap-Eh-Thaalu nie wolno było wymawiać (zakaz analogiczny do Iz-Raelskich); w Ammer-Ku nazywano to bóstwo głównie Thoo-Llar."

I widzę raczej "Kapitał" - niż kapitał - wtedy i zakaz mówienia o nim - zasadniejszy;)

Przechodząc powoli do pierwszego rozdziału - mam taką ogólną konstatację - nasz główny bohater zostaje wrzucony w świat gmachu, jakby z nicości - w sumie nie dokonuje porównań zewnętrza/aktualnego stanu świata - z wnętrzem, które go wezwało na misję.
Właściwie wyjście z gmachu to wyjście w nieznane - nikt tego wyjścia specjalnie nie pilnuje...ale o tym po tym;)

Gmach jako życie?
Przychodzisz, trochę się miotasz, nic z tego nie rozumiesz - nawet jeśli się starasz, grasz jakąś urojoną rolę, odchodzisz.

41
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 23, 2022, 12:26:20 am »
Jak teraz patrzę to miast Stali mogli dać Węglogród...
Ale nie,  myślę wręcz przeciwnie - nie hakerzy a celowa zmiana, która miała/ma pomóc uchodźcom.
Naprawdę sporo ich przewinęło się przez pobliski dworzec PKP i ten - autobusowy.
Nawet dzisiaj - chociaż tłoku nie było i byłam tam może z 10 minut - mijałam 4 ukraińskie rodziny.
Z drugiej...to chyba bez precedensu żeby w Guglu szukać czegoś w jednym języku a dostawać melanż dwóch :)

42
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 22, 2022, 11:04:52 pm »
W sumie są takie dzielnice, że...bydlenie;)

Nie wiedziałam gdzie to dać, to dam tutaj - do wojny jednak nie pasuje - chociaż poniekąd pokazuje jej zasięg, konsekwencje.
Miałam dzisiaj kogoś odebrać z dworca autobusowego - chciałam sprawdzić jak tam z wjazdem i jednokierunkowością - wpisałam: "dworzec autobusowy Katowice".
Mapowy wynik trochę mnie zaskoczył:)

43
Czekaj, czekaj... 200 trwały czasy chaotyckie. Wewnątrzpowieściowego autora "Wstępu" dzielą od opisywanej przez niego epoki trzy tysiące lat.
No dobra - ale czym są trzy tysiące lat w skali kosmicznej?;))
Poważniej - to mniejsza o ilość lat - a właściwie większa, bo jeśli minęło ich 3 tysiące, a ludzie są tacy sami...nic o transhumanie...to? To zostały ich zwykłe potrzeby fizjologiczne, psychiczne - ktoś je zaspokaja za darmo? Bo z napisanego widać, że biurokracja, że sprzeczki naukowców i próby udowodnienia swojego - jak zwykle.
Cytuj
Biorąc pod uwagę, że miała się zrodzić z obozu pozostającego wobec Ammer-Ku w opozycji...
Biorąc pod uwagę, że w tym systemie dobrze żyje tylko garstka zarządzających i ich właziantygłówków?

Mam na myśli tylko to, że "Wstęp" jest pewnym popisem literackim - przełożeniem współczesnej historii na starożytną. I tyle. Bo sedno mieści się w "Zapiskach".
No właśnie:
Cytuj
ps. Wspomnę jeszcze (choć może należało to na koniec zostawić) - trudno, podpierając się p. Rojtem (choć cokolwiek... skompromitowany) - o prawdopodobnym literackim potomstwie "Wstępu":
Do takiej stylizacji uciekali się i po Lemie i zapewne przed Lemem. Lem zaś zrobił to po mistrzowsku - bo żaden z wymienionych panów takimi neologizmami nie może się pochwalić.

44
nawet gdyby wiedzieli w szczegółach jak to działa(ło), to nie umieliby rzeczy inaczej sobie tłumaczyć, niż budując analogie do jeszcze starszych wiar, zabobonów*, więc zgrzytu nie widzę**.
Przecież to nie jest cywilizacja z innej planety - tylko kontynuacja tej ziemskiej. Po 200 latach kompletnie nie potrafią zrozumieć podstawowej wymiany handlowej?
W Federacji "czy się stoi, czy się leży wszystko się należy"?
Zwrot ku religijnemu tłumaczeniu mam za świetny zabieg literacki (zwłaszcza, że dla wielu pieniądz jest bogiem), ale bez zaczepów do racjonalnego wytłumaczenia zaistniałej w powieści sytuacji.

niesamowite ilości energii
Doprawdy - wykonano 290 sondowań - można było wykonać 100 by zdobyć "niesamowite pokłady informacji";)

45
Tkwiąc jeszcze we "Wstępie"...tak sobie myślę, że coś tu nie gra;)

Mamy rozwiniętą cywilizację, która lata już na...Marsa. Ba! Buduje tam bazę. Czyli to nie był świat z 1960 roku.

Od niego [papieru! - Ol] zależała też ciągłość dostaw na Marsa, gdzie Tyberis Syrtyjska znajdowała się  w pierwszym stadium budowy.

Wiedza techniczna (know how) zostaje ocalona, ale kultura i szeroko pojęte nauki humanistyczne - przepadają.
Dochodzi do niezwykłego rozdźwięku między rozwojem techniki, a stanem wiedzy o pochodzeniu człowieka, jego miejscu w świecie, historii, kulturze.
Analfabeci latający do gwiazd...?

Minęło 200 lat i lądujemy w stechnicyzowanym świecie - do tego stopnia, że cywilizacja ta posiada chronosondy wsteczne umożliwiające podglądanie przeszłości.
Dlaczego więc ekonomia miałaby zostać  sprowadzona do roli starożytnej religii (jakkolwiek bardzo pasowne to porównanie)?
Wystarczyło sprawdzić, podejrzeć jak wszystko działało.

To samo z odzyskiwaniem różnego rodzaju pism - można je było odzyskać za pomocą chronosond...ale po co? Skoro jedynym zadaniem sond jest szukanie...Pentagonu...:)

Czytając teraz powtórkowo "Pamiętnik" mam wrażenie, że "Wstęp" jest z innej bajki, jest z bajki - jest podszyty podróżami Tichego, gdzie fakty nie muszą koniecznie współgrać i wynikać logicznie, natomiast "Zapiski" mają inny charakter, inny ciężar gatunkowy.
W tym tropie wstęp rzeczywiście wygląda na błyskotliwy kawałek podrzucony cenzorom, a właściwa "akcja" rozgrywa się na kolejnych stronach.

Chociaż - nomen omen - wstępnie muszę powiedzieć, że całość nie jest utrzymana w jednym tonie i może stąd pewne pomieszanie u odbiorców.

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 426