Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]  (Przeczytany 10272 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1858
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #105 dnia: Wrzesień 26, 2022, 03:34:51 pm »

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6427
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #106 dnia: Wrzesień 26, 2022, 05:43:12 pm »
Raczej psalm 118, 24
Mea pulpa;)
No...doprawdy: maxima ta pulpa...bo ja np. znam wszystkie psalmy z podziałem na wersety ::) ;D
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #107 dnia: Wrzesień 26, 2022, 06:59:13 pm »
No dobra, mnie najbardziej rozbawił ten standardowy tekst wysokiej szarży do szaraczka, którego ona szarża postanowiła wyróżnić z szeregu takich samych mor...twarzy.
 Zdarzyło się  słyszeć...chyba Gierek tak zagadywał, choć bardziej na bogato?
 Ale i w wojsku.
- Cywilny?
- Tak jest, cywilny, pa...
- Służysz?
- Tak je...
- Żona, dzieci?
- Meld...
- Nna! - rzekł z dobrocią

A konkretnie "żona, dzieci". O ile żony da się jakoś w zamkniętym wszak Gmachu wyobrazić, to dzieci już mniej. Chyba co niewidzialne?  :)
Tym niemniej tekst jak najbardziej z życia wzięty.
I względem tej chałwy...
Cytuj
]Raczej psalm 118, 24:
Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!
https://wbiblii.pl/szukaj/Ps%20118

Przetworzony przez L. Garretta:
https://hymnary.org/text/this_is_the_day_this_is_the_day_that_th
W Polsce ochoczo śpiewany (ale raczej już po napisaniu przez Lema "Pamiętnika"):

Ostro idziecie. Może warto w Upaniszadach poszukać?  :D
A może bliżej? 
W niskogóralskiej gwarze z okolic Kasinki "chawa" oznacza schowany.  ;)
Podobnie w drugim końcu Polski ... My mawa, my dawa, nie chawa, my powiat Lubawa
https://www.garnek.pl/majab77/12625532/jak-to-bylo-na-mazurach
Więc, zaprawdę powiadam Wam -  z innych psalmów ten chlib wypieczon bawa.  8)
Przy okazji gwarowy passus zdradza lokalizację Gmachu. Zresztą wnet domniemani "sprzątacze" zmienili szyfr, na kaszlany
Obstawa zaszurała w głębi, lecz najbarczystszy ze sprzątaczy zakaszlał na odtrąbiono.
Ciekawe zdanie. Ewidentny błąd gramatyczny w stopniowaniu czystego baru jest kolejnym śladem na tropie tropionego. A może nawet wskazówką?
To jak - przechodzimy do kontruroczystości?

 
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6427
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #108 dnia: Wrzesień 26, 2022, 08:45:50 pm »
A konkretnie "żona, dzieci". O ile żony da się jakoś w zamkniętym wszak Gmachu wyobrazić, to dzieci już mniej. Chyba co niewidzialne?  :)
Ja tam sobie nie wyobrażam ani żony, ani dzieci - w Gmachu.
Jakoś potraktowałam to jako zapytanie o stan pozagmaszy.
Ostro idziecie. Może warto w Upaniszadach poszukać?  :D
Przyganiał kocioł rondlowi? Nna? ;D
W niskogóralskiej gwarze z okolic Kasinki "chawa" oznacza schowany.  ;)
Podobnie w drugim końcu Polski ... My mawa, my dawa, nie chawa, my powiat Lubawa
I to jest to! Nadany szyfr Kasinki rozwija się w zadziwiającym tempie ;D
A Lem został odratowan od mniemanego orta;)
Cytuj
To jak - przechodzimy do kontruroczystości?
Panowie przodem:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #109 dnia: Wrzesień 26, 2022, 10:39:14 pm »
Cytuj
Panowie przodem:)
Oj, zbytek kurtuazji.
Wpierw musiałbym doczytać... ale opis sali robi wrażenie, zwłaszcza luster.
Dziś jednak czas na Zajączka.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6279
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #110 dnia: Wrzesień 28, 2022, 06:46:52 pm »
Cytuj
Ja tam sobie nie wyobrażam ani żony, ani dzieci - w Gmachu.
Czyli istnieje świat pozagmaszy? Nie tacy oni "odcięci"?
Cytuj
Panowie przodem:)
Dobra, pcham się choć nie bardzo wiem co napisać  :)
 Jest ta scena z degradacją - czyli kontruroczystość. Jak rozumiem z nawy sal - uroczystość byłabyż (byżbyła; bybżyła) awansowaniem?
Scena niesłychanie malownicza, by nie rzec - filmowa.
Była to sala iście tronowa, ale i żałobna zarazem - ściany okrywał kunsztownie sfałdowany kir, na czarnych sznurach zwisały z wysoka lustra najcięższego kalibru
- ciężkie owale weneckiego szkła, półślepe, ponure zwierciadła z rozprowadzonej ołowiem rtęci, spijającej całe światło otoczenia; po kątach - rozstawione, do lustrzanych
katafalków podobne, oprawne w heban tafle zimnego szkliwa, pomiędzy nimi - jak oczy w obłędnym strachu - ziały dyski srebrzonego brązu. We wklęsłych wszystko
rozdymało się, grożąc pęknięciem, w wypukłych cała sala malała, ściągnięta w szwach perspektywy


Wszystko nastawione na efekt wizualny.
Wystrój samej sali, efektowne wyzwiska, zrywanie epoletów, łamanie szabel...nawet szwy w mundurach naderwane, by ładnej, dynamiczniej, jednoruchowo się zrywało, pruło...
A nikt nie nagrywa!
Przecież wszystko to  ma sens dopiero nagrane, zmontowane i puszczane filmem ku ogłupianiu wiernego ludu. Tymczasem jedynym odbiorcą odegranej szopki jest NN.
W dodatku przypadkowym.
Nie skleja mi się to  :-\
Ja wiem, rzecz można objaśnić paranoją i obłędem. Lub ku zadowoleniu admiradiera...ale on biedaczek aż się spocił... też się naharował by ów cyrk ukolorować.
Niee, to chyba za łatwizna?
Jaki poziom symbolizmu trzeba tu wrzucić? Oszalały świat i everyman NN symbolizujący ludzkość, która nic z niego nie rozumie?
Ale jest potrzebna, bo to dla niej ten cyrk?
Jest, jak to powiedział bohater innego filmu, jednocześnie "twórcą i tworzywem". Adresatem i odbiorcą? By mogła istnieć poczta?
Sensem przekazu jest przekaz?
Dużo pytań.
Opis rozbierającego się staruszka admiradiera wzruszający.
Relacja syna z starym ojcem...pomyślało się, że tak dokładny anatomicznie, wzięty może z obrazu umierającego Samuela?
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana