Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10
31
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 15, 2022, 02:15:10 pm »
Fakt, sam zainteresowany wystosował dementi:
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjski-ekstremista-chcial-dostac-sie-na-front-strielkow-zaprzecza/qb5gvsc
A bycie ściganym zbrodniarzem wojennym, nie musi go zaraz czynić patologicznym kłamcą do kompletu. Zatem przynajmniej póki co bezpieczniej będzie uznać doniesienie, które uprzednio zlinkowałem za fakt medialny.

Tymczasem taka ciekawostka:
https://wiadomosci.onet.pl/politico/dziwaczny-radziecki-film-ktory-przewidzial-nadejscie-putina/fdrenek
32
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Sierpień 15, 2022, 01:47:17 pm »
Ponoć to fejk
33
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 15, 2022, 08:38:49 am »
Wspominałem o Girkinie i kotłowaniu się na rosyjskich szczytach, i proszę...
https://tvn24.pl/swiat/ukraina-igor-girkin-strielkow-zatrzymany-na-krymie-chcial-walczyc-w-ukrainie-podaja-media-6068679
34
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Sierpień 14, 2022, 10:11:03 pm »
Co nas znów odsyła do "Podróży Gulliwera", a dokładnie tego ich fragmentu:
Jednak u Lema nie bada się kału na zawartość spisku - jeno ścieki na zawartość spuszczonych notatek.
Cytuj
Choć i następujący po nim do klimatu b. pasuje:
Ten chyba  bardziej pasowny:
Albo przestawiają litery i odkrywają najtajniejsze plany niespokojnej partii. Jeżeli na przykład piszesz do przyjaciela: „Mój brat Tomasz K. miał hemoroidy”, biegły odcyfrowujący umie znaleźć w tym period znaczący: „Trójmaszt Bohemia — omyłka i mord”. To jest metoda anagramatyczna.
Powiedziałbym, że wprost wypożyczona metoda deszyfrowania:)
Są w nim dwie ważne rozmowy, obie o szyfrowaniu i życiu. Pierwsza, wstępna, z płowowłosym (żółtoszarym) majorem Ermsem.
Druga, już bardziej „dogłębna”,  z kapitanem Prandtlem.
Rozdzielone są absurdalną akcją z likwidacją szpiega, której opis bardziej przypomina sceny uliczne z czasów okupacji, niż realność raczej wąskich korytarzy Gmachu.
Dokładnie tak. Scena innobajkowa. Wojenna.
Cytuj
I końcowo -ta ampułka z trucizną o rozgryzienia  – charakterystyczna cecha pewnych grup podczas okupacji.
I dla okupantów. Charakterystyczna.
Cytuj
Jemu tak się zdaje – owszem. Ale czy ujawnione potwierdza taki wniosek?
Tam wszak nic nie ma. I nie chodzi o białe, a literki – jest tylko tyle;
„Umysł twój nie przyjmował w siebie niczego, odbijał tylko zewnętrzność, niby zlana wodą, połyskliwa bryła ściągniętej głiny”...
i
„Do tej pory nie myślałeś wcale o dalszych poczynaniach. Podnosząc rękę ku drzwiom, uzmysłowiłeś sobie po raz pierwszy, gdzie jesteś, poczułeś czekający za cienką przegrodą nieruchomy, biały labirynt”.
Nie "tylko tyle" jeśli powyższy akapait opisuje dosłownie jego myśli i uczucia z wejścia do Gmachu.
Jeśli on w myślach nazwał Gmach "białym labiryntem" to nie dziwi jego bełkot po przeczytaniu tego fragmentu - takie mam wrażenie, że przeczytał swoje myśli.
Cytuj
I wreszcie sztuczne muchy Kruucha.
Są tak, a muzom?
 Czy po coś?
Są rozwiązaniem szyfru?:)
"Tu ustaje praca maszyny, a rozpoczyna się ludzka. Kruuh!!"

Na polecenia Prandtla Kruuh dokonuje ostatecznego deszyfrowania, które to Prandtl odrzuca jako fałszywą asocjację. A brzmi ono:
- Wie...mm...muuu...sztucz...sztuczne m...m! M!!! Ha, ha, ha! Ha, ha, ha!

I co?;))
Cytuj
Więc może i ta książka to klucz do całej jego twórczości?  8)
Do życia? Którego nie da się spisać by nie wpaść w stereotypy, uproszczenia, w którym to popisie ulatują emocje, setki myśli...trzeba wybrać co i jak zostanie zapisane i zapeklowane na wieki?;)

Napoczynając "piątkę" - te pustek kartki - nie tak całkiem (jak i Sekułowskiego zapiski - nagle się zapełniły literkami;)  - wpędzają NN w obłęd szyfrowy:
jak pozory bezmyślnego przypadku przekształcają się w pułapkę, w którą wchodziłem coraz głębiej, aż po chwilę obecną, o wymowie tak oczywistej.

Akurat niedawno przeczytałam:
- Przecież spotkaliśmy się zupełni przypadkiem! – odpowiedziałem.
- Ech, przypadki – żachnął się Quim, nabierając w płuca powietrza z ulicy Revillagigedo jak jakiś tytan – guzik warty jest przypadek. W godzinie prawdy wszystko okazuje się nam zapisane. To właśnie ci cholerni grecy nazywali przeznaczeniem.

„Dzicy detektywi” R. Bolano.

W każdem...wymowne chuchnięcie Prandtla pachnie Gombrowiczem:)

Na razie tyle.


35
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 14, 2022, 05:28:38 pm »
To bardzo demokratyczna zabawa.

Tak demokratyczna, że aż wszechobecna - vide wszystkie te modne rozważania o pattern recognition, i tym jak ("Iluzje, deluzje...") potrafi nas prowadzić na manowce, nad czym zresztą nachylał się W.G. w "Kosmosie"*, a Mistrz - tu.

* "jak to jest, że, urodzeni z chaosu, nie możemy nigdy z nim się zetknąć, zaledwie spojrzymy, a już pod naszym spojrzeniem rodzi się porządek... i kształt..."
36
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 14, 2022, 04:08:04 pm »
Darko Suvin "The Open-Ended Parables of Stanislaw Lem and 'Solaris'":
https://scrapsfromtheloft.com/books/the-open-ended-parables-of-stanislaw-lem-and-solaris-by-darko-suvin/
Tekst, bagatela, z roku 1970:
http://www.isfdb.org/cgi-bin/title.cgi?595253

I - wracając do śri i guru - Zofia Wybieralska "Solaris and the Dao: The Reception of Stanislaw Lem’s Novel in the Sinophone World":
https://www.researchgate.net/publication/354606289_Solaris_and_the_Dao_The_Reception_of_Stanislaw_Lem%27s_Novel_in_the_Sinophone_World

A także Riley Miller "Lem's Solaris" and the Human Mental Ceiling":
https://scholarship.depauw.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1121&context=studentresearch

Oraz Svetlana Rudanovskaya "Existential Experience of the Other: Essay on “Solaris”":
https://www.atlantis-press.com/article/25869680.pdf

I tak na poły (na ćwierć?) o Lemie - Keith Cavedo "Alien Encounters and the Alien/Human Dichotomy in Stanley Kubrick‘s 2001: A Space Odyssey and Andrei Tarkovsky‘s Solaris":
https://digitalcommons.usf.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=2592&context=etd
37
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Sierpień 14, 2022, 11:22:59 am »
Cytuj
Przy czym wrażenie mam, że deszyfrując wpadamy w tę samą pułapkę.
Jak „miliony” krytyków literackich i im podobnych. I każdy ma rację.  :D
To bardzo demokratyczna zabawa.

Uciekamy już z czwartego?
Zatem może krótkie streszczenie?
Są w nim dwie ważne rozmowy, obie o szyfrowaniu i życiu. Pierwsza, wstępna, z płowowłosym (żółtoszarym) majorem Ermsem.
Druga, już bardziej „dogłębna”,  z kapitanem Prandtlem.
Rozdzielone są absurdalną akcją z likwidacją szpiega, której opis bardziej przypomina sceny uliczne z czasów okupacji, niż realność raczej wąskich korytarzy Gmachu.

Oficer wyskoczył z windy, zatrzasnął jej drzwi nogą i cisnął w nas trzymanymi w objęciach paczkami, sam zaś pognał korytarzem, otwierając w biegu futerał. Ciężka paczka jak pocisk trafiła mnie w pierś, zatoczyłem się, oszołomiony, na drzwi windy, za zakrętem łomotał karabin maszynowy, coś trzasnęło nad moją głową i wszystko zamglił wapienny kurz.
- Padnij! Padnij!!! - krzyknął Erms, pociągając mnie za ramię, i sam rzucił się na podłogę.
Leżałem obok niego między rozrzuconymi paczkami, od strzałów aż huczało, korytarz grzmiał z jednego końca w drugi, kule śpiewały nad nami, białe dymki rykoszetów buchały ze ścian. Biegnący z zadartymi wysoko połami płaszcza zwalił się na samym zakręcie, puszczone skrzypcowe pudło otwarło się w upadku, wyleciała zeń chmura papierowych strzępów, polatując jak śnieg. Woń spalonego prochu kąsała w nozdrza. Major wcisnął mi do ręki małą ampułkę.
- Jak dam znak - • w zęby i rozgryźć!!! - krzyczał mi do ucha.
Ktoś biegł.
Zagrzmiało tak strasznie, że omal nie ogłuchłem. Erms zaczął wyrywać z kieszeni zalakowane koperty, tkał je w usta, żuł z największym pośpiechem, wypluwając pieczęcie jak pestki.
Nowy grzmot.


Karabin maszynowy w korytarzu? – absurd.
Bieg z zadartymi połam płaszcza w korytarzu? - to scena przestrzenna, poza tym, po co w Gmachu płaszcz?
Granaty w zamkniętym pomieszczeniu? – absurd większy niż kaem.
I końcowo -ta ampułka z trucizną o rozgryzienia  – charakterystyczna cecha pewnych grup podczas okupacji.
Ergo – ta scena jest z innej bajki. Raczej wiadomo, jakiej.

Cytuj
Mnie się "konopiasty" kojarzy z takimi sztywnymi, potarganymi włosami, a "płowy" z jasnymi,
A mnie konopiasty z konopiami, jedną z podstawowych roślin uprawianych i pleniących  w tej części Europy (Filip z konopii). Ogólnie żółtości. 
A płowy czemuś z czerwonawym, rudym. A to pewnie wypłowiały, czyli wyblakły, czyli szarawy :)

Cytuj
Tak. NN otrzymuje streszczenie swego żywota – bezcenne.
Jemu tak się zdaje – owszem. Ale czy ujawnione potwierdza taki wniosek?
Tam wszak nic nie ma. I nie chodzi o białe, a literki – jest tylko tyle;
„Umysł twój nie przyjmował w siebie niczego, odbijał tylko zewnętrzność, niby zlana wodą, połyskliwa bryła ściągniętej głiny”...
i
„Do tej pory nie myślałeś wcale o dalszych poczynaniach. Podnosząc rękę ku drzwiom, uzmysłowiłeś sobie po raz pierwszy, gdzie jesteś, poczułeś czekający za cienką przegrodą nieruchomy, biały labirynt”.

Gdzie tu los eNa?
Ujawniony zapis brzmi jak rodzaj inicjacji – bodaj chodzi stan przed i o samo wejście do Gmachu, który ma nadać eNowi, no właśnie co... nową świadomość? 
Poznanie ukrytego?
 Biblijne skonsumowanie  owocu z  rajskiego drzewa „poznania dobra i zła" czy tego drugiego?
 Acz w tym drugim przypadku zaproszenia nie było :))
Motyw labiryntu...
Symbol labiryntu jest archetypem znanym na całym świecie: od Azji, przez Afrykę i Europę aż po Amerykę Płd. Początki powstawania struktury znaczeniowej symbolu sięgają czasów zamieszkiwania ludzi w jaskiniach i wiążą się z wynikającymi z tego tajemnicami, lękami, etc. Symbole labiryntu jako ryty naskalne pojawiają się w jaskiniach w okolicach Pontevedra w Hiszpanii (datowane na okres 900‒500 p.n.e.) i w Val Camonica we Włoszech[5] (750‒550 p.n.e.).

Jego znaczenie jest tak samo skomplikowane jak sam wzór. Konotacje z istniejącymi labiryntami-budowlami, mającymi często charakter obronny, lub utrudniający dostęp spowodowały powstanie symboliki ochronnej – wizerunek labiryntu umieszczano na greckich domach dla zmylenia złych duchów. Najczęściej utożsamiany jest jednak z rytuałem „przejścia” czy inicjacji – symbolicznym powrotem do łona matki, „śmiercią” i odrodzeniem. W tym sensie rozumiany może być jako symbol poszukiwania duchowego centrum, dążenia do samopoznania. Do celów rytualnej inicjacji symbol labiryntu wprowadzano do wczesnych świątyń.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Labirynt

Podobna jest introdukcja Snerga w późniejszym Robocie.
W takim układzie niepojęty Gmach byłby pierwociną oceanu z Solaris?

I wreszcie sztuczne muchy Kruucha.
Urwałem, sięgając po herbatę. Pływała w niej mucha, której przed chwilą na pewno nie było. Czyżby wrzucił ją otyły oficer? Spojrzałem na niego. Dłubał w nosie.
Wyłowiłem muchę łyżeczką i rzuciłem na spodek. Stuknęła. Dotknąłem jej. Była z wydmuchanego metalu.

Są tak, a muzom?
 Czy po coś?

Cytuj
Jak wyżej: Szpital Przemienienia, Sekułowski – nie da się spisać żywotów nieświętych?
No proszę i taki trop w wojenkę.
Okazuje się, że szyfry Lema są tak samo zagmatwane jak budowa i sens Gmachu.
Więc może i ta książka to klucz do całej jego twórczości?  8)
38
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Sierpień 13, 2022, 11:22:31 pm »
39
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Sierpień 13, 2022, 09:03:58 pm »
40
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Sierpień 13, 2022, 08:35:53 pm »
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10