Polski > DyLEMaty

Аркадий и Борис Стругацкие

<< < (2/8) > >>

maziek:
Najniebardziej mi nie pasuje ta woda z sokiem ;) . Propaganda ;) .
A Pirx też myślał, że ma monetę w spodniach...

Q:

--- Cytat: maziek w Marca 04, 2010, 08:43:18 pm ---Najniebardziej mi nie pasuje ta woda z sokiem ;) . Propaganda ;) .
--- Koniec cytatu ---

I to jaka. Człowiek komunizmu miał być niepijący i wogóle nad- (o czym Kajtoch pisze).

Ale wzięli sobie bracia S. godny odwet za te propagandowe służby każąc - w "Ślimaku..." bohaterom drugoplanowym zalewać się kefirem aż miło.


--- Cytat: maziek w Marca 04, 2010, 08:43:18 pm ---A Pirx też myślał, że ma monetę w spodniach...
--- Koniec cytatu ---

Pewnie Pirxa też Priwałow oszkapił, tłumacząc się pokrętnie, że to w ramach eksperymentu. Nie dziwota, że potem tego Priwałowa milicja ścigała.

ANIEL-a:
Oczeń lublju eti kniżki  ;D

Muszę powiedzieć, że ich książki są naprawdę prześwietne, nie jestem oryginalna - moje typy to Piknik, Poniedziałek..., Żuk w mrowisku i Milion lat przed końcem świata. Te dwie ostatnie są niesamowite, bo pod lekko sensacyjnym lukrem okazują się niepokoić i drążyć.


Edit

Oczywiście, Miliard... jak zauważył nasz niezastąpiony bot biblioteczny :* Te liczby są tak duże, że ciągle mi się mylą, zwłaszcza w kontekście lat życia

I jakoś to rozważanie spowodowało, że powrócił do mnie pewien wierszyk i nie chce puścić. W ramach terapii przerzucę go na was:

Afery jedna za drugą gonią
Znów zmarnowano miliard czy milion
mieliśmy być drugą Japonią
Zostańmy drugą Sycylią

Nie wyszło nam, chociaż się staraliśmy
Ponoć są tacy, co to potrafią...
Jak nie umiemy być społeczeństwem
Zostańmy mafią!

Jonasz Kofta (z pamięci, więc możliwe jakieś małe przekręcenie)

Q:

--- Cytat: ANIEL-a w Marca 06, 2010, 01:24:35 pm ---Te dwie ostatnie są niesamowite, bo pod lekko sensacyjnym lukrem okazują się niepokoić i drążyć.
--- Koniec cytatu ---

Taak. "Żuk..." jest świetny. To zderzenie swojskości z Obcością, i - w finalnej części - sielanka, w której już czujemy kiełkujacy dramat. Doskonale napisany. No i to podstawowe pytanie: czy wszelka moralność nie jest aby bardziej wyrafinowaną i samozakłamaną wersją tzw. "moralności Kalego"? Bo jeśli wolno było Kammererowi, to czemu nie Abałkinowi...

Wierszyk "Ptaki, zwierzaki...", do dziś chodzi mi po głowie. Jest w nim klimat całej powieści, ale jakby w miniaturze.

A znów "Miliard...", to jest - poza fabularnym konceptem, podobnym trochę do tego ze "Śledztwa" - pytanie (b. lemowskie zresztą) o powinności geniusza wobec ludzkości i o to, czy warto poświęcać wszystko dla dokonania kolejnych odkryć.

(Przy czym w świecie utworu postawione tak pytanie jest jednak bardziej dwuznaczne, niz w świecie nam znanym, bo - czego Autorzy chyba nie zauważyli - powieściowy mechanizm utrudniajacy życie geniuszom, równie dobrze może być życzliwym, w intencji, zabezpieczeniem  utrudniającym ludzkości zrobienie krzywdy sobie lub Wszechświatowi; trochę podobnym do zabezpieczenia Wiadomości z "Głosu Pana". Co - w porównaniu do realnego świata - cokolwiek wypacza perspektywę.)

olkapolka:
Również podpisuje się pod zachwytami pod adresem Strugackich:)
A propos Miliarda lat…:


--- Cytat: Q w Marca 07, 2010, 12:51:54 pm --- bo - czego Autorzy chyba nie zauważyli - powieściowy mechanizm utrudniajacy życie geniuszom, równie dobrze może być życzliwym, w intencji, zabezpieczeniem  utrudniającym ludzkości zrobienie krzywdy sobie lub Wszechświatowi; trochę podobnym do zabezpieczenia Wiadomości z "Głosu Pana". Co - w porównaniu do realnego świata - cokolwiek wypacza perspektywę.)

--- Koniec cytatu ---
Wg mnie zauwazyli…przy okazji Gubara i Ligi Dziewieciu pojawia się takie stwierdzenie:

--- Cytuj ---Pilnuja[Liga Dziwieciu] żeby okreslone wynalazki naukowo-techniczne nie staly się dla ludzi narzedziem samounicestwienia.
--- Koniec cytatu ---
Poza tym przy okazji tej ksiazki trzeba wspomniec o Homeostatycznym Wszechswiecie który broni się przed ingerencja w  nature Natury (hipoteza Gai?) .To ma być tez powod dla którego nie ma supercywilizacji- gdyby była to zmienilaby prawa w skali kosmicznej.Powstrzymanie owych konkretnych naukowcow przed dokonaniem odkryc które mogą w przyszlosci zachwiac rownowaga Wszechswiata to pierwszy szlaban na drodze ludzkosci do ewolucji w supercywilizacje.Wg mnie mechanizm zyczliwy jeno metody ( jak przykład z zabijaniem komara) jakiestakies;)
Poza tym kapitalna narada ...supernaukowcy scinieci w kuchni miedzy wodka a zakaska rozprawiajacy o pozaziemskim rozumie...wyprawiajacy sie nan z tluczkiem do miesa;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej