Warning: session_start(): open(/home/klient.dhosting.pl/ijontichy11/.tmp//sess_f4a83afb1e49e4563790018d68256883, O_RDWR) failed: Disk quota exceeded (122) in /home/klient.dhosting.pl/ijontichy11/www/forum/Sources/Load.php on line 2530

Warning: session_start(): Failed to read session data: files (path: /home/klient.dhosting.pl/ijontichy11/.tmp/) in /home/klient.dhosting.pl/ijontichy11/www/forum/Sources/Load.php on line 2530
Adam Wiśniewski -Snerg

Polski > DyLEMaty

Adam Wiśniewski -Snerg

<< < (119/120) > >>

xetras:
Lata '70:

Lata '80:

Wspominki o kulisach polskiego fandomu w realiach schyłkowego PRL.

Ja chyba koło 20-tki w roku '87 przestałem mieć czas na regularne lektury SF poza tymi na studiach. Dopiero w wojsku miałem więcej czasu (od roku '91) ale wtedy to już Amber zaczynał robić zdewastowane tłumaczenia, bo SF to nadal był chodliwy towar.
Miło powspominać, jak to wyglądało od strony ogarniania żywiołu fandomu.

PS.
Wpis o fandomie w temacie Snergowym, bo ów autor chyba był współuczestnikiem tego całego fermentu twórczego. Mało która publikacja była tak namiętnie dyskutowana jak debiutancki "Robot".

Q:
Kinga Dunin o "Robocie" (i "Przypowieści o talentach" Butler):
https://krytykapolityczna.pl/kultura/robot-adama-snerga-wisniewskiego-i-filozoficzne-science-fiction/

xetras:
Snerg w nowelach to jeszcze nadal jest czytelny.
Nieodmiennie kojarzy mi się z przełomem dekad 70/80
Natomiast w przeciwieństwie do p. Adama nagle zmarł odbiór Chruszczewskiego. Trochę mnie zadziwia to że w połowie dekady 70 tak go promowano.
Jego senność opowieści dawała mi wypoczynek od akcji. Wtedy nie zwracałem uwagi na to że u niego człowiek/bohater/postać z fabuły właściwie nie ma jakichś swoich cech. Było to wszystko jakieś takie bezpostaciowe - czyli bez przekazu.

Z jakiejś chęci samopoznania co mi podobało się kiedyś to ostatnio szukałem u siebie jakiegoś jego tomu/tomiku ale gdzieś są pogrzebane. Raz sobie kiedyś przeczytałem wydania z lat 1976-1980,  mając około 10-15 lat i wcale nie mam ochoty na odświeżanie tych nieżyciowych wywodów.
(Bo już krótki urlopik dobiegł końca)

Czy też macie wrażenie, że autor to grafoman do jednorazowego użytku?

akond:

--- Cytat: xetras w Lipca 12, 2026, 10:53:08 am ---Natomiast w przeciwieństwie do p. Adama nagle zmarł odbiór Chruszczewskiego. Trochę mnie zadziwia to że w połowie dekady 70 tak go promowano.
Jego senność opowieści dawała mi wypoczynek od akcji. Wtedy nie zwracałem uwagi na to że u niego człowiek/bohater/postać z fabuły właściwie nie ma jakichś swoich cech. Było to wszystko jakieś takie bezpostaciowe - czyli bez przekazu.

Z jakiejś chęci samopoznania co mi podobało się kiedyś to ostatnio szukałem u siebie jakiegoś jego tomu/tomiku ale gdzieś są pogrzebane. Raz sobie kiedyś przeczytałem wydania z lat 1976-1980,  mając około 10-15 lat i wcale nie mam ochoty na odświeżanie tych nieżyciowych wywodów.
(Bo już krótki urlopik dobiegł końca)

Czy też macie wrażenie, że autor to grafoman do jednorazowego użytku?

--- Koniec cytatu ---
Pamiętam, że jego twórczość dosyć lubiłem, co najmniej za odrębność i swoisty klimat. Ale czytałem ją w latach szkolnych, co najwyżej wczesnostudenckich, i później nie wracałem.
Nie mam pojęcia, jak bym odebrał dzisiaj. Coś z tych pozycji mam, ale też głęboko zakopane.

To właściwie nie była s-f - bardziej poetyckie opowiastki, z lekka filozofujące. Ten biogram dobrze oddaje to, co mi zostało w pamięci:
https://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Czes%C5%82aw_Chruszczewski

Po przedwczesnej śmierci w 1982 roku Chruszczewski chyba w ogóle nie był wznawiany. (W każdym razie ja nie zarejestrowałem).

maziek:
W zasadzie mógłbym, w trybie warunkowo-hipotetycznym, zacytować xetrasa "raz sobie kiedyś przeczytałem wydania z lat 1976-1980". Otóż musiałbym je sobie znów przeczytać, żeby cokolwiek powiedzieć. Stąją na półce "fenomen kosmosu", "niebo spadło na ziemię" i "powtórne stworzenie" (czy jakoś tak, z pamięci), ale co było w tych książkach, a zwłaszcza JAK było - to za diabła nie pomnę - musiałbym właśnie - patrz co na wstępie. Natomiast sczytane okładki są no ale wówczas czytałem na okrągło co podeszło pod rękę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej