Polski > Hyde Park
Wojna
maziek:
Ja za bardzo się nie znam, ale tego co widać podstawą jest system złożony z wielu komponentów, wielość komponentów i możliwości składa się na skuteczność:
- wykrycie - oprócz "normalnych" radarów obrony plot czy raczej przede wszystkim - specjalizowane radary a raczej ich zespół, siatka - radary optymalizowane na wykrycie nisko lecących małych obiektów z niewielkim odbiciem,
- kamery w różnych pasmach (podczerwień, dzienne, nocne ze wzmacniaczem światła itd.),
- dostarczenie wszystkich powyższych danych do centrum przetwarzania informacji (przegląd chronionej przestrzeni na wszystkich dostępnych "kanałach"),
- jammery kierunkowe,
- jak to wojskowi lubią mówić rozmaite "efektory" - specjalizowane do dronów a raczej nawet do rodzaju dronów (małych, dużych, wolno lecących, szybko lecących),
- w tym ręczne wyrzutnie, efektorów powinien być wachlarz do wyboru zależnie od sytuacji,
- w wielu przypadkach najtańsze (i najbezpieczniejsze dla tych, co na ziemi) jest strzelanie amunicją małokalibrową,
- o ile wiem lasery też są już w użyciu a na pewno w bardzo zaawansowanym testowaniu.
Więc przede wszystkim to wszystko jest specjalnie do dronów a nie na zasadzie że mamy armatę przeciwpancerną i zestrzelimy jakoś komara, jak trafimy. Są to oczywiście mimo wszystko duże pieniądze (choć na każdym szczeblu wielokroć mniejsze niż do strącania samolotów, zwłaszcza jeśli chodzi o "efektory", ich ilość i możliwość produkcji w wielkich liczbach). Ale chyba najtrudniejsze jest pokonanie tego, że "sztaby są zawsze przygotowane do wygrania poprzedniej wojny" i myślenie idzie powoli jak się nie ma ognia pod d.pą (a wielu wciąż się jakoś wydaje, że nie ma i "trzeba rozmawiać").
O ile wiem, na Ukrainie, jeśli chodzi o obronę przed dronami, pomijając podejście standardowe, kiedy Ruscy zaczęli wysycać obronę plot, świetnie się sprawdziły mobilne oddziały złożone często z kobiet, wyposażone w zamontowane na samochodach karabiny maszynowe często dosłownie z muzeum (m. in. widziałem tam sprzężone ckmy Maxima) - za stare jak na współczesne pole walki ale doskonałe do tej roli, m.in. ze względu na taniość i dostępność amunicji a także zdolność do ciągłego ostrzału (chłodzona lufa). Wówczas Ruscy częściowo porzucili wysyłanie dronów na niskim pułapie, posyłają je na pułapie 3-4 km, gdzie broń małokalibrowa nie sięga, zakładając że ich liczba wysaturuje Waszą obronę plot i i tak nie dacie rady ich wszystkich zdjąć, mimo, że na tym pułapie łatwiej je wykryć. Ponoć na to wyciągnęliście z starsze samoloty - śmigłowe! - wcale nie bojowe tylko samoloty szkolne i inne, mające jedną cechę - dwuosobowe i odkryte lub choć z możliwością otworzenia drzwiczek i mając przewagę prędkości nad współczesnymi samolotami bojowymi (przewagę w sensie takim, że taki śmigłowy samolocik może lecieć z prędkością drona - a myśliwiec odrzutowy albo nie, albo na granicy prędkości przeciągnięcia) zestrzeliwujecie je z broni ręcznej - czyli znów tanio i skutecznie.
Więc są różne możliwości ale jak zwykle trzeba budować wielowarstwowy system bo są różne drony i różne sposoby ich użycia.
xetras:
--- Cytat: Lieber Augustin w Września 18, 2025, 09:45:52 pm ---
No dobra, a jaka broń - Twoim zdaniem - najlepiej by się przydała do taniego i skutecznego zwalczania stadka dronów, tak ze 200..250 albo i więcej sztuk?
Działko przeciwlotnicze połączone z radarem?
Niezbyt szybki samolot, taki myśliwiec z czasów IIWŚ, Bf-109, Jak-3, a nawet I-16 "Osiołek"?
Wiązka laserowa?
--- Koniec cytatu ---
Wtrącę się też jako laik w tej kwestii.
1. Powszechna.
Czyli też prosta w obsłudze.
2. Defensywna.
Tzn. czy zapomniano o balonach zaporowych i sieciach?
Przynajmniej przy obiektach strategicznych powinny być i nisko lecące obiekty zatrzymać.
Czujniki akustyczne też chyba są skuteczne?
3. Mobilna!
Po użyciu trzeba się szybko przenieść.
maziek:
Rozwój dronów przeszedł od 3 lat tak niewyobrażalny postęp, że balony zaporowe i sieci to można sobie... no wiadomo. Chyba, że zawiniesz to literalnie w siatkę metalową jak niektóre drogi w Ukrainie. Przenieść też się trudno, jak jest nad Tobą wiele par oczu. To jest postęp na miarę lotnictwa w IWŚ lub czołgów w IIWŚ. Z niczego coś. Obecnie najmniejsze drony FPP zapewniają do 12 km zasięgu i są sterowane wyciąganym światłowodem - niemożliwe do zakłócenia czy przejęcia. Przenoszą materiały wybuchowe zdolne zniszczyć czołg a nie tylko człowieka czy samochód. Strefa śmierci od najmniejszych dronów ma już 12 km głębokości a zapewne nadal będzie rosnąć. WP nie ma kompletnie żadnych środków, aby w tej strefie śmierci operować bez masowego narażenia na śmierć żołnierzy, lub aby te drony skutecznie zwalczać. Do ich wykrycia kompletnie nie nadają się "duże" radary i środki obrony plot. Zwykle mówi się o dronach większych, atakujących miasta i inne "większe" cele a jakoś zapomina się (u nas) o tych "zabawkach". O ile wiem Rosja nadrobiła zaniedbania, zrozumiała problem i posiada, oraz masowo wytwarza tego typu drony. Kosztują grosze. Siłą rzeczy ma Rosja masę przeszkolonych operatorów i ośrodki rozwoju tego typu broni. A my nie mamy nic (kupionego sensownie przez wojsko, bo firmy głęboko w tym siedzące i produkujące co trzeba mamy). Chyba że i do tych "zabawek" będziemy strzelać rakietami po milion dolców sztuka. Padł pomysł, aby naszych żołnierzy szkolić w Ukrainie w tej nowo narodzonej sztuce wojennej, o której nie mają pojęcia. Ale apropos tej właściwości ludzkiej, o której Einstein, jak cytuje LA, wypowiedział się, że jest nieskończona jak kosmos (choć co do kosmosu to nie jest pewne): bywszyj poseł Przemysław Wipler (znany szerzej z tego, że nie umie się zachować jak wypije) rzekł na to: Ukraińcy szkoleni przez Polaków mają szkolić polskie wojsko?.
xetras:
W latach 2018-2022 tarnowskie zakłady mechaniczne opracowały i przetestowały takie urządzenie:
https://www.chip.pl/2022/03/antydronowy-system-z-polski-wlkm-przeciw-bsl
A poza militarystami z różnych zakątków globu ziemskiego działają dyplomaci.
Nad całą wojną propagandową a czasem realną to jest jeszcze polityka (-stety/niestety).
https://www.gov.pl/web/dyplomacja/spotkanie-szefow-dyplomacji-polski-radoslawa-sikorskiego-i-chin-wang-yi
To ministrowie: Wang Yi oraz Radosław Sikorski są decydentami.
xetras:
--- Cytat: maziek w Września 20, 2025, 02:01:52 pm ---Rozwój dronów przeszedł od 3 lat tak niewyobrażalny postęp, że balony zaporowe i sieci to można sobie... no wiadomo. Chyba, że zawiniesz to literalnie w siatkę metalową jak niektóre drogi w Ukrainie. Przenieść też się trudno, jak jest nad Tobą wiele par oczu. To jest postęp na miarę lotnictwa w IWŚ lub czołgów w IIWŚ. Z niczego coś. Obecnie najmniejsze drony FPP zapewniają do 12 km zasięgu i są sterowane wyciąganym światłowodem - niemożliwe do zakłócenia czy przejęcia. Przenoszą materiały wybuchowe zdolne zniszczyć czołg a nie tylko człowieka czy samochód. Strefa śmierci od najmniejszych dronów ma już 12 km głębokości a zapewne nadal będzie rosnąć. WP nie ma kompletnie żadnych środków, aby w tej strefie śmierci operować bez masowego narażenia na śmierć żołnierzy, lub aby te drony skutecznie zwalczać. Do ich wykrycia kompletnie nie nadają się "duże" radary i środki obrony plot.
--- Koniec cytatu ---
Film o sprawdzonym zestawie "Osa". Od kilku dekad jest w użyciu.
Inna sprawa że niestety lokalnie i wybiórczo są skuteczne a kosztują też sporo.
PS.
O śrucie wspominałem.
Jak okazuje się nie tylko ja:
https://forsal.pl/swiat/bezpieczenstwo/artykuly/9761422,srutowki-na-ukrainskim-froncie-dlaczego-zwykla-amunicja-juz-nie-wysta.html
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej