Autor Wątek: Poradnia językowa  (Przeczytany 57629 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12453
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #435 dnia: Styczeń 25, 2021, 09:13:10 am »
tym niemniej od jakiegokolwiek uporządkowania cieczy do tezy, że jakaś substancja, będąca cieczą, może odbić jak negatyw dowolną cząsteczkę a następnie to odbicie przechować w zasadzie przez dowolny czas jest daleko. A jeszcze bardziej-bardziej tym niemniej brak jakiegokolwiek mechanizmu chemicznego, z powodu którego taki negatyw, gdyby nawet istniał, miał mieć cechy pierwowzoru (bądź przeciwne), czy jakiekolwiek inne, różne od cech samej cieczy.

Zaś jeszcze dalej do twierdzenia homeopatów, że dalsze dodawanie czystej cieczy owo hipotetyczne odbicie coraz bardziej wzmacnia (zamiast - na chłopski rozum - osłabiać, jeśli już)...

Przy czym mówiąc o takim odbiciu należałoby się zastanowić, jaki mechanizm miałby zapewniać mu trwałość. Bo o ile można sobie wyobrazić - czy prawomocnie? tu już by należało przeprowadzić stosowne symulacje - że obecność w wodzie nawet niewielkiej, w atomach liczonej, ilości jakiejś substancji jest w stanie znacząco zaburzyć normalną dynamikę "ruchomej krystalizacji" tej pierwszej - bo i owe ciała obce będą oddziaływać z molekułami H2O (gdzie zresztą należy pamiętać, że istnieją cząsteczki hydrofilowe i hydrofobowe, a także wykazujące obie te cechy - jedną lub drugą na różnych końcach, co oznacza kilka możliwych kierunków zakłóceń), o tyle trudno wskazać co miałoby zapewnić utrzymywanie się owej zmienionej dynamiki dłuugo po usunięciu ostatniej molekuły powodującej zamieszanie ;) substancji z wody.

A jeśli chodzi o sławetną (podlinkową) strukturyzację... Najlepiej chyba byłoby, jeśli się jest jej miłośnikiem, spożywać topniejący lód, heksagonalność jego struktur nie ulega wątpliwości...

(Skądinąd: wszystko przez ten wodór. Jak nie w układzie okresowym, między metalami, niczym rodzynek w cieście, tkwi i bruździ, to wiązania w wodzie tworzy... ;) )
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2021, 08:22:40 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1261
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #436 dnia: Styczeń 25, 2021, 10:58:53 pm »
Ogólnie to powtórzę po raz trzeci, że "ja tego nie czuję" :) . Absolutnie nie w tym sensie, abym dyskredytował tę wiedzę, tylko po prostu o ile w pewnych kwestiach mam jakieś wyczucie "co będzie", o tyle w tej mizernie. Faktycznie, kryształ idealny o danej liczbie atomów jest jeden - a ze zdefektowanym choćby jednym atomem jest ich tyle, ile atomów w tym idealnym. Ale w zasadzie co z tego? Z fizycznego punktu widzenia niewiele. A gdyby tymi zdefektowanymi atomami wielkim nakładem szeleszczących dolarów i łamiąc ze trzy mikroskopy tunelowe napisać w środku "kocham cię trwale w tym krysztale"? To on jest wówczas bardziej uporządkowany od idealnego, czy jednak zepsuty?
:)))))
Jak "kocham cię nad życie na tym meteorycie"? ;)

Hm... Wiesz co, nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Rozumek mam za mały.
Czy zmierzasz do tego, że uporządkowanie jest w gruncie rzeczy kategorią subiektywną, jak np. piękno?

Czyżby entropia w sensie termodynamicznym, jako miara nieuporządkowania - nie ma nic wspólnego z entropią w sensie informatycznym, jako poniekąd "przeciwieństwem" informacji?
Weźmy płytę CD-RW z zapisanym zbiorem dzieł Szekspira, a następnie usuńmy tę informację. Czy entropia płyty wówczas zmalała, czy też wzrosła?
Z punktu widzenia teorii Shannona chyba wzrosła - a jakże inaczej, przecież informacja została uniecestwiona. A pod względem termodynamiki Clausiusa? Prawdopodobnie zmniejszyła się. Jakże inaczej - tkwiące tam i ówdzie defekty struktury, różne tam "pity" zostały usunięte, układ nabył charakter regularny, prawie doskonały, jak ów kryształ. Ponadto jasne, że niezapisana płyta jest jedna, a zapisanych może być do licha i trochę.

No i co z tym począć? ???

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11934
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #437 dnia: Styczeń 26, 2021, 08:29:46 pm »
Jak "kocham cię nad życie na tym meteorycie"? ;)
Oczywiście ;) .

Cytuj
Hm... Wiesz co, nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Rozumek mam za mały.
Nie przejmuj się, ja też ;) .
Cytuj
Czy zmierzasz do tego, że uporządkowanie jest w gruncie rzeczy kategorią subiektywną, jak np. piękno?
Czy subiektywną? Wydaje mi się, że to jest ten punkt, w którym entropia termodynamiczna rozchodzi się z informatyczną i czasem mam wrażenie, że gdybym się trochę wysilił, to bym to pojął, bo jestem blisko. Wydaje mi się, że jak piszesz entropia termodynamiczna nie ma wiele wspólnego z informacyjną, bo arbitralnie można dowolny stan danego układu uznać za uporządkowany (a wszystkie inne za nieuporządkowane, narastająco w liczbie zmian, dzielących je od tego wybranego). Termodynamika musi być ponad to, bo jest "ślepa" w tym sensie, że nie istnieje dla niej informacja, a tylko ciepło i kierunek jego przepływu i żadne Szekspiry jej nie obchodzą. Wydaje mi się także, że "uporządkowanie" rozchodzi się nieco z potocznym znaczeniem tego słowa. Bo tak pisaliśmy, dlaczegóż ciała w 0K miałyby się różnić entropią, skoro nie może zajść żadne wyrównanie gradientu, czy zmiana w ogóle, skoro są pozbawione ciepła w ogóle, aczkolwiek mają energię wewnętrzną? Dochodzi jeszcze ciśnienie. Ale gdyby chodziło o energię wewnętrzną to tylko jedno ciało prawdopodobnie mogłoby być "idealne", jako posiadające ją najmniejszą.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1261
    • Zobacz profil
Odp: Poradnia językowa
« Odpowiedź #438 dnia: Styczeń 26, 2021, 11:05:15 pm »
Bo tak pisaliśmy, dlaczegóż ciała w 0K miałyby się różnić entropią, skoro nie może zajść żadne wyrównanie gradientu, czy zmiana w ogóle, skoro są pozbawione ciepła w ogóle, aczkolwiek mają energię wewnętrzną?
Też tego nie rozumiem.

Entropia – termodynamiczna funkcja stanu, określająca kierunek przebiegu procesów spontanicznych (samorzutnych) w odosobnionym układzie termodynamicznym.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
A jakież procesy, do tegoż spontaniczne, mogą zachodzić w 0K? Zgodnie z definicją, entropia dowolnych substancji, nie tylko tworzących doskonałe kryształy, musi chyba dążyć do zera, gdy T->0 :-\

Cytuj
Ale gdyby chodziło o energię wewnętrzną to tylko jedno ciało prawdopodobnie mogłoby być "idealne", jako posiadające ją najmniejszą.
Czy ja wiem? Gdyby chodziło o energię wewnętrzną, takim "idealnym" ciałem mogłaby być imho jedynie doskonała próżnia. A i to niezupełnie. Bo, po pierwsze, nie wiem, czy korrektnie nazywać vacuum ciałem?
A po wtóre, i tak chyba nie jest "idealne". Bają, że próżnia roi się od cząstek wirtualnych.
Energia wewnętrzna – w termodynamice jest to całkowita energia układu będąca sumą energii potencjalnej i kinetycznej makroskopowych części układu, energii kinetycznej cząsteczek, energii potencjalnej oddziaływań międzycząsteczkowych i wewnątrzcząsteczkowych itd.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Energia_wewnętrzna

A więc, formalnie rzecz biorąc, energia wewnętrzna próżni niekoniecznie jest zerowa. A entropia? Czy można w ogóle mówić o "entropii próżni"? Hmm... :-\