Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 400
1
Cytuj
i...bardziej widoczna u Szerszenia - podczas wizytacji w byłym więzieniu gestapo - strażnik nie potrafił wykonać prostego zadania: nikogo nie wpuszczać...
A tak, to też - wstrząsająca realistyczna scena celi śmierci (?)...nawet zastanawiałem się, skąd Lem... czy może wizualne pokłosie przymusowej "wizyty" w Brygidkach?
Tak, prawie na pewno.
Cytuj
Zgoda, też zauważyłem. Tylko droga z Warszawy do Wrocławia przez Opole, aż na mapę zerknąłem - niezła ekstrawagancja.
Za to z Krakowa, jak po sznurku.
Ale napisane, to napisane.
Rajt...zabrakło uzasadnienia dlaczego nie na Łódź i prosto...może drogi kiepskie? Może zasadzki? Może kogoś zabierali z Opola?
Ale tak - Dolaniec z Opola do Katowic (sadza i nic więcej;)), a później do Warszawy.
Cytuj
Jednak w dwójce miał inne nazwisko.
Jasne: Jakło-Żachliński.
Cytuj
Czyli teraz co?
Wolnym krokiem na dyżur? Porody odbierać? Coś zabawnie się nazywało...rzucawka porodowa?
Ciekawy opis studentów medycyny i ich mentorów.
Taa...historia jednego dyżuru...z dnia 18 maja 1947 roku.
Znowu mamy centrum wydarzeń: szpital. Typy zróżnicowane. Sporo anegdot.
Skąd Lem wziął pomarańczowe kafle we fiołkowe pasy? Które strzegły operacyjnej...ależ zestawik;)
Kluczowa pacjentka tego rozdziału - straciła wszystkich w powstaniu - Warszawianka.
Krytyka warunków pracy?
I robota psia, i jeść nie dają.
Braki w lekach...oj! Ale przeszło przez cenzurę - trudności etapu?

Kres panowania Czumy Przemienieckiego - zerknęłam - do 1948 ordynatorem oddziału ginekologiczno–położniczego w Szpitalu im. Narutowicza w Krakowie. Rozpoczął także wykłady na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie został mianowany profesorem nadzwyczajnym w 1953 - Bronisław Stępowski...ze zdjęcia nie pasuje...ale?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_St%C4%99powski

W każdem Czuma przemawia na wykładach jak Golem: Będę mówił o człowieku - istocie podwodnej!...

Rzemich, Siwik, Ojczykowa...te nazwiska wrócą.
W kadrze: numer obozowy Stefana...i jego najstraszliwszy sen - koszmar. Związny z obozem i zagładą.

Jak to w tej trylogii - rozdział praktycznie zrywa z narracją z poprzednich stron...dwa przemilczane lata.
Jak ruszyć przejmowanie władzy?
Referendum z 1946. Wybory parlamentarne ze stycznia 1947. Lepiej wskoczyć w maj...

2
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 23, 2021, 11:55:59 am »
Też przeszedłem :P
A oto certyfikat:
Gratki! :D
Cytuj
Sam nie wiem, jak ten dziedzic tronu się ułożył. Gdy tylko wyłączyłem algorytmiczne myślenie i włączyłem intuicję - wszystko poszło jak z płatka
Dokładnie tak - znaczy też nie wiem - nagle zakończyłam zadanie i tyle...może jak za długo ta kreacja trwa to Golem pomaga, bo już nie może wytrzymać tej nieudolności stwórcy?;)
Cytuj

edit: A co z odgadnięciem kodu iskierek Mikromiła? Mnie się udało dopiero przy siódmym kroku. A jaki jest, Państwa zdaniem, optymalny algorytm, tzn. minimalna liczba posunięć?
Ja najpierw wprowadzam  1,2,3,4 - patrzę ile trafień i uzupełniam kolejnymi cyferkami wg potrzeb.

Psss...tutaj można zagrać online w klasycznego mastera - z kolorami. Kolory mogą się powtarzać:
https://www.zagrajsam.pl/dzialy_gier.php?gra=3
Tutaj zawsze zaczynam od powtórzenia pierwszego koloru trzy razy, a czwarty to kolejny kolor. W 4-7 ruchach prawie zawsze się rozwiązuje.

3
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 23, 2021, 01:52:58 am »
Dziękuję - nie próbuję drugi raz żeby się nie okazało, że to przypadek;)

Cytuj
Znaczy przeszłam...
Gratki, czyli jesteś ozgrowieńcem  ;) Jaa...
No właśnie - coś w tym roku za dużo przechodzę;)

Te kamloty - najpierw nie zrozumiałam o co chodzi - że to klasyczna gra w unikanie...później jakoś poszło.

Za to:
A propos... Czy w trybie mobilnym (bo tak się zaparłem, może stąd w/w trudności) da się sterować zbieraniem monet w skarbcu (jeśli - jak?), bo gdyby się nie dało będę musiał laptopa w końcu odpalić żeby to przejść...
Te monety - zaraz mi się przypomniał wilk i zając - gra, w której wilk musiał łapać jajka:))
http://www.appsninja.pl/pamietacie-ruskie-jajka-mozecie-grac-w-nie-takze-na-androidzie/
Tutaj dodatkowo uciekać przed wypalaczami;)

Nie mam pojęcia jak w trybie mobilnym - grałam na kompie.
Cytuj
A to można było rozgrywać według reguł uproszczonej (i ułatwionej - możliwość zamiany miejsc, czyli przerzutu płytek) piętnastki:
Taktak...przypomniałeś mi, że miałam taką 15 - w sraczkowatym kolorze, topornie plastikową i opornie przesuwającą kwadraciki - więc "według reguł uproszczonej piętnastki" - demontowałam wszystkie i wciskałam je w odpowiednie miejsce;)
Cytuj
Mnie chyba najwięcej trudności sprawiło zbudowanie następcy tronu - ciągle lewą nogę miał z prawej strony;)
Mnie sprawia nadal ;D
;D
Tak! To ten sam - lewostopny;))
Po prawdzie nie wiem jak to się stało, że wskoczyła na swoje miejsce - to nie była świadoma strategia;)
Cytuj
twórcy gry uwzględnili wiadomy piętnastkowy problem wprowadzając mechanizm przerzucania skrajnej płytki na wolne miejsce.
Że jak? Na kompie też się stuka, ale jak skrajna płytka na wolne miejsce? Nie trzeba przesuwać?  :o
To by tłumaczyło mój sukces - zrezygnowana klepnęłam w skraj. Właściwy skraj:))
Chyba jednak zagram jeszcze raz. :-\

Edytka - przeszłam jeszcze raz:

I nadal nie wiem jak się ta układanka złożyła - ale klikanie po skrajach nic nie daje...przesuwałam... :-\


4
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 21, 2021, 11:30:28 pm »
The winner is... ;D

Znaczy przeszłam...niestety nie da się zaznaczać - nie zawsze - odpowiedzi c ( jak już liv wspomniał). Pomniejszyłam ekran żeby była bardziej widoczna, ale i tak są z nią problemy.

A który to był pościg za bladawcem? Ten co rakieta musiała omijać kamloty?

Mnie chyba najwięcej trudności sprawiło zbudowanie następcy tronu - ciągle lewą nogę miał z prawej strony;)

Za to moja ulubiona gra z dzieciństwa: master mind:
https://bufetprl.com/tag/mini-master-mind/
...w wydaniu elektronicznym - super!:)

Generalnie: dobra robota - świetnie dobrane teksty.

5
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 21, 2021, 10:23:58 pm »
Heh - Zagramy?  8)
Tu brama
https://galaktykalema.pl/pl/


sześć i pół chwili później
Błee... odpowiedź c - często prawdziwa, złośliwie bywa nieaktywna. Doszedłem do klawiaturki, połączyłem z komputerem i dalej ani dudu. To może koniec? Kazali iść do rakiety, której nie widzę lub nie ma? Może cza szukać jej na czarnym? To już nie dzisiaj.
Hm...przeszłam Kryonię i utknęłam na tym samym...córka Boludara...wiesz gdzie jest rakieta...kiedy nie wiem :-\
Nie potrafię opuścić tego schematu - wskazówką byłaby lampa próżniowa? Ale skąd? Jak?

Edit...dobra już wiem - nie myszką, ani nie wyznaczonymi klawiszami - po prostu strzałką wsteczną z przeglądarki - żeby wrócić na poprzednią stronę.
Wtedy lądujesz ponownie na początkowej planszy - wybierasz grę, a tam kontynuację - znowu jesteś w pomieszczeniu z rakietą i lecisz w kolejną podróż...
Trochę to toporne, ale działa;))

6
Za każdym razem jak wertowałam tę książkę i trafiałam w ten wypisany - w tekście - dużymi literami napis - czytałam w głowie polskie "nie" i dopowiadałam sobie kto się komu nie podda.
Sorki najmocniej za offtop, ale apropośnie przypomniałem sobie stary dowcip:
Niemiec w angielskim barze.
- Two gins, please!
- Dry?
- Nein! Zwei!
- OK, nine gins...

 :)
;D
No właśnie...Ci Niemcy...napisać nie potrafią, wysłowić się nie potrafią...wprowadzają inne nacje w pomieszanie;)

7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Wrzesień 21, 2021, 12:07:32 am »
Już dawno miałam napisać, że Lenka z Hokowej linki  jest taka...hop...sup...tralala...świetna:)

Muszę powiedzieć, że ten Lem w Elfie zaskoczył mnie zupełnie...może dlatego, że nigdy nie wsłuchiwałam się w tekst - nie moje klimaty -  ot, piosenka znana z radia.
Ale jak teraz zaglądam - trzeba dodać, że tekst napisał Jacek Cygan.

W wersji francuskiej chyba bardziej wchodziła:))

Jak po starociach...za oknem jesień:
https://www.youtube.com/watch?v=77rinB5pYqA

I na radośniej - rzepik dzisiejszy z radia - lubię głos - chociaż popik...ale, że jeszcze? Nową płytę...hm:))
https://www.youtube.com/watch?v=pLIu3ahDiy8

8
...co prawda niemiecki, ale jakiś podejrzany: WIR KAPITULIEREN NIE! TOD DEN BOLSCHEWISTEN!

Niemcy piszą: NIE? miast NICHT?....cenzura przepuściła? Błąd w druku? Jak u Ciebie?
Trzy grosze:
NIE = nigdy
NICHT = nie
Rajt...dobrze, że czuwasz i grosze całkiem bezcenne - chociaż mocno inflacyjne - jeśli polskie;)
Po prostu dla Polaka nie to nie - zwłaszcza wypisane farbą na moście;)
Za każdym razem jak wertowałam tę książkę i trafiałam w ten wypisany - w tekście - dużymi literami napis - czytałam w głowie polskie "nie" i dopowiadałam sobie kto się komu nie podda.
Ten napis jest zrobiony na moście we Wrocławiu - wielkimi literami -  czyta go komunista, który właśnie doniósł do bezpieki...

Teraz myślę, że to wielopoziomowe zdanie - ciekawe czy zapisane z rozmysłem czy Lem tego nie zauważył.
Wersja ze zwykłym niemieckim "nigdy" to pętelka do początkowego "Komizmu" - nigdy nie skapitulujemy...a niemieckie trupy ciągle leżą w ruinach...Wieleniecki się na nie natyka...co zostaje? polskie "nie"?

9
Cytuj
- nie dobijają - ale biorą ze sobą.
Jenak dobijają; na początku domyślnie "gdy mijali zakręt, od łąki rozległ się jeden głośny strzał".
Tak, masz rację - przeoczyłam to zdanie.

Co do frustracji spowodowanej kadrami...bardziej widoczna u Szerszenia - podczas wizytacji w byłym więzieniu gestapo - strażnik nie potrafił wykonać prostego zadania: nikogo nie wpuszczać...wpuszczał jak leci i zainteresowani zdrapali ze ścian nazwiska donosicieli wydrapane rękami więźniów...jakby ode mnie zależało, to nie tylko bym was z dozorcówki na mordę wyrzucił - na zbitą mordę - ale posadziłbym! Słyszycie?!

To mniemane Opole - jest wprost: odłączywszy się w Opolu od profesorów, nie mógł ich już potem dogonić - znaczy Wieleniecki w drodze do Wrocławia.

Tak, Wrocław robi wrażenie w tym opisie...zwłaszcza napis na...jak na komunistyczną książkę przystało - co prawda niemiecki, ale jakiś podejrzany: WIR KAPITULIEREN NIE! TOD DEN BOLSCHEWISTEN!

Niemcy piszą: NIE? miast NICHT?....cenzura przepuściła? Błąd w druku? Jak u Ciebie?

Cytuj
Ok, możemy dla Dolańca zrobić oddzielny motyw.
Teraz tylko wspomnę, że po pierwszym odruchu niechęci a nawet obrzydzenia, patrzę na postać łagodniej. Typowy, bezideowy biznesmen-sabaryta, jakich dzisiaj na pęczki i darzeni są raczej szacunkiem.
Aż tyle to o nim nie ma - celnie go scharakteryzowałeś - trudno coś dodać:)
Kombinator na wielką skalę, mała go nie interesuje. Odnajdzie się w każdych warunkach. Korupcja zawsze żywa.
Spółdzielczość to teraz kokos... - tylko trzeba wydębić koncesję - na "oświęcimiaka"...po to mu Durzyk.
I tu znowu o "nowych ludziach" - Durzykowa pracuje w województwie...
Cytuj
Myślałem, że jest to postać epizodyczna, ale też pamiętam, że końcem wyjdzie jakaś wraża agentura w "ludowych" strukturach. To w niej by ten Jakło?
Czytaj;)
Podpowiem, że Jakło występował już w drugim tomie...epizodycznie;)


10
Tylko do tego:
Cytuj
- może był z tych, co praktykowali, ale niezbyt wierzyli?
Raczej chciał, ale nie mógł. Nie miał "kim" robić, stad frustracja, że o takie duperele...
Chyba zapomniałeś kim był Jakło i jaką rolę odegra(ł)...to nie odbieram radości z powtórnej lektury...ale to na pewno nie frustracja - raczej się tym po prostu nie przejął zbytnio...znaczy napadem i zgonem.


11
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 19, 2021, 12:47:56 pm »
Tu? Czy gdzie mieszkał Lem?
Tak-siak...jest tablica pamiątkowa...we Lwowie...na domu przy ul. Brajerowskiej 4...przy okazji dowiadujemy się kto teraz zajmuje wiadome mieszkanie:

Jednak nie obyło się bez wzajemnych pretensji...na tablicy "Lwów" miał zostać zapisany po polsku - jak "Kraków".
Tymczasem mamy: "Lviv - Kraków".
Dla mnie to rażące językowo - bo skoro wyżej te same nazwy po ukraińsku, niżej miały zostać zapisane albo w całości po angielsku albo w całości po polsku - a jest taka hybryda...
Niektórzy wietrzą międzynarodowy konflikt:
https://dzieje.pl/kultura-i-sztuka/dyrektor-instytutu-polskiego-o-slowie-lviv-na-tablicy-upamietniajacej-lema-nietakt

A na dokładkę skrzat o pierwszym spotkaniu z Lemem:
https://www.polskieradio.pl/8/380/Artykul/2806057,Wojciech-Zemek-biblioteka-byla-zywiolem-Stanislawa-Lema

12
Cytuj
W sumie najostrzejsza scena, to ta, gdy źli z bandy (nienazwanej. Użyty zwrot "armia polska" to nie nazwa własna..raczej. ubrani w hełmy i mundury poniemieckie) zabijają sympatycznego młodego komunistę.
Ta scena jest chyba jedyną taką bezpośrednią konfrontacją powojenną w tej książce...ten "sympatyczny młody komunista" ma 18 lat i jest milicjantem.

Dzieciak - pomyślał Wieleniecki (...) tysiące takich dzieciaków spoczywają pod gruzami.
Mówił to o warszawskich gruzach.

Nazwanej bandy...dowódca pyta profesorów:

Bolszewika wam dali, żeby bronił?! A przed kim?! Przed kim, ja się was pytam, panowie moi?! Przed nami, przed armią polską, przed siłami zbrojnymi niepodległej rzeczypospolitej...

Akcja dziwna - wystrzał raniący młodego jakby przypadkowy - nadepnął na lufę bergmana - później tylko on przyznaje się do bycia komunistą i tylko jego - nie dobijają - ale biorą ze sobą.
Pozostali bez żadnych konsekwencji (noo...kierowca dostaje w łeb za wożenie komunistów) wsiadają do autobusu i jadą dalej. Nawet ich nie przeszukują - bo gdyby - to Wieleniecki też by nie wsiadł.

I odtąd widzę dziwną zmianę Wielenieckiego - taki z niego komunista, że się do tego nie przyznał, ale donos złożyć do bezpieki - to tak...a bezpieka? Lekceważy go i jego historię o napadzie...
Niesmak też podczas wizyty u Marcinowa - w szpitalu po obozie – jakoś…taki bez charakteru  ten Wieleniecki – zwłaszcza przy Marcinowie (cokolwiek by o nim nie powiedzieć) nie ma odwagi, nie walczy, ale donosi chociaż zdaje sobie sprawę kto stoi za odbudową kraju:

Marcinow: Sowieci stacjonowani w trzeciej wsi schodzili się jak na odpust, żeby się nim nadziwować. Prawdziwego kapitalisty nie widzieli. Co?
Wieleniecki nawet nie próbował się uśmiechnąć. Patrzał na Marcinowa, myśląc, że tamten nie pojmuje ogromu zniszczeń, a co gorsza, drapieżnych okupacyjnych nawyków ludzi, którzy mieli budować teraz tę nową Polskę.

A on pojmuje - i co?

Cytuj
Czy w tomie drugim Dolaniec był już  Joachimem?
Nie pamiętam, ale Wieleniecki był już Bogusławem;)

Dolaniec – może innym razem.

13
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 16, 2021, 02:11:01 pm »
Lem na ISS:

14
Lemosfera / Odp: Lemoniada 2021
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 01:26:52 pm »
W niedzielę, 12 września, w Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema odbył się finał tegorocznej edycji Konkursu czytelniczego Lemoniada. Wyjątkowy charakter nadała temu wydarzeniu, obchodzona w tym roku, setna rocznica urodzin wielkiego pisarza.
Tym razem Konkurs był sprawdzianem ze znajomości książki „Niezwyciężony''.

Laureatami zostali:
1 miejsce Aleksandra Wawrzak
2 miejsce Bogusław Kłoda
3 miejsce Jakub Harchut

Pierwsza nagroda w Konkursie to komplet dzieł Mistrza (33 tomy!) ufundowany przez jego syna pana Tomasza Lema. Zwycięzca otrzymał również odlaną z metalu przechodnią statuetkę, czyli symboliczną i ciężką butelkę Lemoniady, ufundowaną przez wydawnictwo „Prószyński Media”. Wśród pozostałych nagród (miejsca 2-10) znalazły się teleskop,
lornetka, książki i wielkie czekolady.

https://www.ogroddoswiadczen.pl/aktualnosci/finaly-lemoniada-2021

15
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 01:24:35 pm »
„Od Science fiction do Science”. We Wrocławiu startuje XXIV Dolnośląski Festiwal Nauki

Tegoroczny Dolnośląski Festiwal Nauki odbywa się pod znakiem obchodów roku Stanisława Lema, którego futurystyczne wizje przez lata inspirowały naukowców. Odkrywanie kosmosu, sztuczna inteligencja i robotyka to jednak nie jedyne tematy, jakie zostaną poruszone podczas wydarzenia. (...)
W programie między innymi: wykład prof. dr. hab. Jana Miodka „Stanisław Lem — wiedza i kreacja językowa”

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,od-science-fiction-do-science-we-wroclawiu-startuje-xxiv-dolnoslaski-festiwal-nauki,wia5-3277-61581.html
https://www.festiwal.wroc.pl/program/

Strony: [1] 2 3 ... 400