Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - cariewna

Strony: [1]
1
Lemosfera / Re: Kraków - Miasto artystów
« dnia: Marca 31, 2006, 05:23:40 pm »
Wracając do tematu:
Mieszkam w Krakowie od trzech lat, co prawda niespecjalnie często dryfuję po mieście, jako, że studia moje to studia na których uczyć się można, a nawet trzeba.
Ale, jeśli chodzi o artystów i w ogóle całą barwną bohemę to nie jest tak różowo, jakby się mogło zdawać.
Na ulicy artystów nie widuje się, to jasne. A jak się widuje to nie poznaje, bo zazwyczaj wyglądają jak ludzie i nie jaśnieją aureolą anielską.
W knajpach też zazwyczaj różnie, nawet jeśli się  wie, że ktoś z sławnych i znanych lubi jakąś knajpę to raczej mało prawdopodobne, żeby po jednokrotnym pójściu do niej spotkać tę osobistość. A często się chodzić do takich lokalów nie da, zasoby pieniężne zazwyczaj są ograniczone i na dodatek kurczące się nieustająco.
Dodatkowo teraz starą gwardię wypycha na szary margines towarzystwo młodych poetów/pisarzy. Zgodnie z wytycznymi ewolucji.
Więc jeśli nie jesteś cudownym, pięknym i dobrze piszącym młodym czlowiekiem, dodatkowo jeśli nie znasz tegóż towarzystwa młodych poetów to zapomnij o literackim zyciu :-) możesz sobie popatrzeć jedynie :-)
pozdrawiam,

2
Lemosfera / Re: Lem nie żyje.
« dnia: Marca 31, 2006, 05:15:25 pm »
"Noworodek, który przychodzi na świat już ma w sobie zakodowane to, że musi umrzeć. Życie jest procesem zimnego spalania, a każde spalanie zawsze zostawia popioły, sadze, złogi i na końcu prowadzi do wypalenia. Możemy spalać się wolniej, możemy wymieniać sobie serca, nerki, jakieś inne organy, ale nie wymienimy sobie naczyniek mózgowych. Niedawno premierowi najpotężniejszego technologicznie mocarstwa pękła malutka żyłka w mózgu i koniec. Nikt nic na to nie może poradzić. Zresztą nawet gdybyśmy uporali się z problemem starzejących się naczyniek mózgowych, nigdy nie zmienimy tego, że ludzkiego mózgu nie można bez końca napełniać nowymi informacjami - a jak go wyczyścimy, to stanie się pusty i człowiek będzie jak kapusta. Będzie żył, ale nie będzie nic wiedział. Nie jesteśmy stworzeni do nieśmiertelności. Co więcej mamy w sobie mechanizmy, które ją wykluczają. Tylko Amerykanie, którzy zawsze mieli skłonność od przesady, mogą budować wizje czy nawet naukowe programy dochodzenia do nieśmiertelności. "

To powiedział Lem w kontekście szczęścia i dążenia do niego. Każdy kiedyś umiera, Lem też.
Nie ma co rozpaczać, ludziska drogie, nie jestem bezdusznym tygrysem, ale mimo, że Lem jest człowiekiem, dzięki któremu moje życie i myśli wyglądają jak wyglądają nie będę siedziała i ryczała, bo to właśnie był człowiek i jego życie. I tak ono miało wyglądać i się toczyć.
I lepiej dążyć nie do szczęścia, nie dążyć też do śmierci, dążyć do wiedzy i fantazji, kreować nowości, w nauce, w pisaniu, tak jak Lem pisal i kreował, tak jak on zaczytywać się, mieć fajne żony, mieć swoje rysunki, mieć swoje myśli.
Brać rakiety i badać nowe galaktyki.
Brać algebry i badać wszechświaty i komórki.
Cieszyć się z życia.
Nazwać gwiazdy Lemem, bo on pokazuje, że to wszystko możliwe.

3
DyLEMaty / Re: Piszemy opowiadanko on-line
« dnia: Sierpnia 02, 2004, 01:17:41 am »
Biorąc pod uwagę nawet całkiem spory margines błedu wszystko się zgadzało - zostali uwięzieni w kosmicznej pustce na ponad tydzień czasu ziemskiego. Zdążyć z ładunkiem będzie trudno - pozostaje mieć nadzieję, że konsekwencje nie będa takie straszliwe, jak trzeba zakładać. Diody mrugały z właściwą sobie obojetnością. Westchnął i powoli, starannie zaczął wprowadzać ciągi liczb do pamięci maszyn. Sprawdził, potarł lewą skroń, która pulsowała mu wysyłając igiełki bólu w głąb czaszki i zatwierdził dane. Automaty ożywiły się, jednak nie zaczęły wypluwac taśm z wynikami, jak tego oczekiwał. Zamruczały tylko niecierpliwie. Widocznie, mimo całej skrupulatności, nie wprowadził jakiejś wspólrzędnej...

4
DyLEMaty / Re: Kobiety
« dnia: Lipca 29, 2004, 09:50:04 pm »
Uch, rzeczywiście. U Lema baby w kosmos poleciały:P

To naprawdę urzekające że jak bohater myśli i ma rozterki wewnętrzne to "zniewieściały". Jako kobieta czuję się podtrzymana na duchu.


Wracając do tematu to raczej nie rozdzielnopłciowość warunkuje czy sięgamy po ksiązki sci-fi, raczej to, w jakiej sferze kulturowej się obracamy (no i szereg okołolicznych czynników, na przykład jak daleko mamy do biblioteki i gdzie tam ukryli półki z gwiazdami na kartkach). Dodatkowo biorąc pod uwagę wieki szkolne z pierwszego postu to chłopcy częściej trafiają na fantastykę bo są po prostu bardziej "techniczni' - a panny podlotki uczuciowe (chociaż wyjątków od cholery), więc to zainteresowanie f. się rozkłada raczej na stronę męską, później się trochę wyrównuję (albo moje pobliskie społeczeństwo nie jest typowym obiektem badawczym.



W pierwszym mym poście na forum chciałabym się przywitać, fajnie że ktoś jeszcze lemi na ziemi :P


Strony: [1]