Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych i Powrót]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Lipiec 27, 2021, 09:11:47 pm »
Noam Chomsky to przewidział.
Niezwykle ciekawa postać. Pozwolę sobie offtopicznie zacytować kilka fragmentów:

Chomsky uważa, że „uczenie się języka matki to nie coś, co dziecko robi. To jest coś, co się samo dzieje dziecku.” Na prawidłowość tej natywistycznej teorii wskazują także typy błędów typowo popełnianych przez dzieci w trakcie nauki języka, a także obserwowana nieobecność innych, teoretycznie dozwolonych, typów błędów.
/.../
Chomsky wprowadził również (1957–1965) koncept „organu” odpowiedzialnego za przyswajanie języka przez dzieci (ang:the language acquisition device, LAD). Teorie Chomsky’ego w tej dziedzinie mają silny wpływ na psychologów i językoznawców zajmujących się akwizycją języka przez dzieci.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Noam_Chomsky

Noam Chomsky, professor of linguistics at MIT, has developed the "universal grammar" theory of language development. Chomsky's theory proposes that the human brain contains a predefined mechanism (universal grammar) that is the basis for the acquisition of all language. In analogy, the brain can be thought of as a kind of partially programmed machine (sic! - LA) ready to be configured.
/.../
Chomsky's universal grammar directly parallels the nature of math and science and can be better understood through the following rationalization. It would appear that the derived system of physics, geometry, and various other mathematical schemes fit all too perfectly into the reality of the inner-workings of the world. This perfect fit is a phenomenon which many scholars and philosophers, including Albert Einstein, find difficult to believe could simply be coincidence. It is Chomsky's belief that the reason thought fits so precisely to our world is that the reality of the world is the reality of our minds; they are one and the same. Nature created us - it is what we are, so it would only make sense to have such a correlation. Chomsky sums it up very simply, "I think, yet the world thinks in me".

https://www.rit.edu/cla/philosophy/quine/universal_grammar.html

Napisałam wyżej: Ale ten ktoś wie czym jest język i co opisuje, wie jak działa gramatyka. Szuka prawidłowości wg schematu, ale i tak nie zrozumie sensu.
Czy zanim nauczyłeś się czytać potrafiłeś zrozumieć sens tekstu? Owszem, widziałeś, że niektóre znaczki występują częściej, inne rzadziej...do tego po kuleczce znaczki są większe...i tym sposobem potrafiłbyś zapisać - nie: przepisać - jakąś informację? Które znaczki byś wybrał żeby zapisać słowo: głodny?
Etam. Z pewnością nie zdołałbym wybrać stosownych znaczków i umarł z głodu :D
Nic zresztą dziwnego, jestem przeciętniak.
A gdyby na moim miejscu znalazł się geniusz, np. taki Jean-François Champollion?
Czy dałby radę?
Ostrożnie przypuszczam, że Twoje zadanie jest dziecinnie proste w porównaniu z odczytaniem egipskich hieroglifów...
2
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych i Powrót]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 27, 2021, 07:27:09 pm »
Cytuj
Czyli było to getto od 1941 azali nie było?
Zależy, co nazwać gettem.
Zamkniętą dzielnicę wyłącznie dla Żydów? – to nie było.
Miejsce represji ludności żydowskiej – było.
Było też wydzielonym administracyjnie terenem, gdzie docelowo miała powstać dzielnica żydowska, czego przecież tego nie da się zrobić „na pstryk”.
Ogólniej,  to nazwanie gettem całej osady było normalne dla mniejszych miejscowości. Żydzi nie mogli opuszczać, powiedzmy swoich wiosek, miasteczek W miastach większych wydzielano jednak dzielnice narodowościowe – czyli te getta, jak je się powszechnie rozumie. Wiązało się to z opuszczeniem tego terenu przez wcześniejszych mieszkańców i jego ogrodzeniem.
W tym ujęciu getto lwowskie powstało w 1941 gdyż wydzielono administracyjnie jego obszar. Zapewne też rozpoczęto powolny proces przesiedlania tam Żydów oraz wysiedlanie poprzednich mieszkańców. Tym niemniej, do 1942 ludność żydowska żyła w przemieszaniu z pozostałą ludnością na terenie Lwowa. Zrealizowanie getta zamkniętego to wrzesień 42, po dużym wyniszczeniu ludności żydowskiej. Od tego czasu Żydzi nie mogli już mieszkać poza tym terenem.
Do czasu getta zamkniętego funkcjonowały jednak obozy pracy przymusowej dla Żydów, służące w istocie ich eksterminacji. Jeden z takich obozów to ten janowski.
Tak bym to rozumiał.
Cytuj
Na poprzedniej stronie - ten mig?
Co do miga...nie :) nie HKP.
 Zlało mi się z Beutepark der Luftwaffe – gdzie Lem pracował, i jak wspominał to teren dawnych Targów Wschodnich (odzyskiwanie części z rozbitego sowieckiego sprzętu).
Wedle Lema firma Rohstofferfassung trzymała tam swoje samochody i miała garaże (?). W każdym razie są jakieś powiązania miedzy Rohstofferfassung  a Beutparkiem.
O tym ostatnim trudno znaleźć informacje, choć był na pewno, bo widziałem taki adres we Lwowie, ale inny niż te Targi.

Zatem okupacyjne prace Lema łączą się z tymi trzema miejscami – podstawowa Rohstofferfassung i powiązana z nią działalność na terenie Beutepark der Luftwaffe, oraz ta wzmiankowana przez Bartoszewskiego – HKP. Wydaje się, ze ta ostatnia pojawia się po odejściu z Rohstofferfassung (marginesem, w tej R Lem nie pracuje jako Donabidowicz, co sam wspomina – papiery na Donabidowicza dostaje dopiero po sprawie Titkina i  opuszczeniu R czyli w okolicach 42/43).
Czyli, jeśli info o HKP jest prawdziwe, to tam pracuje już Donabidowicz?
I dopiero wtedy ten obóz janowski?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3z_janowski
To by składało relację Bartoszewicza i osobistą notatkę w kwestionariuszu na UJ (czyli z 45/46), którą już cytowałem;
Działania wojenne a przedewszystkim okupacja niemiecka uniemożliwiły mi kontynuowanie studiów na Wydziale lekarskim w r. 1941-1944. przez ten czas zmuszony byłem ciężko fizycznie pracować w garażu niem. firmy a częściowo w obozie Janowskim we Lwowie.

Ponieważ częścią właśnie obozu janowskiego był ten Park - HKP.
Wprawdzie z wiki słabo to wynika (kiepsko tam ze uźrodłowieniem – szukałem skąd data tego płota, i nie znalazłem) – stoi tam tak;
Oprócz getta przy ul. Janowskiej 134, na terenie fabryki budowy maszyn młyńskich Steinhausa, hitlerowscy okupanci założyli zakłady zbrojeniowe, znacznie powiększone we wrześniu 1941. Pracowali w nich skoszarowani od 31 października 1941 robotnicy żydowscy. W listopadzie oficjalnie budowany obóz pracy podporządkowano SS oraz DAW – Deutsche Ausrüstungswerke, a komendantem został Fritz Gebauer[1]. Natychmiast po utworzeniu obozu zaczęto oprócz Żydów kierować do niego więźniów politycznych oraz radzieckich jeńców wojennych. Od wiosny 1942 do obozu kierowano także transporty Żydów z innych rejonów i z zagranicy.

Ale z innych źródeł wynika, ze te zakłady zbrojeniowe lub ich część.to właśnie HKP
https://www.bundesarchiv.de/zwangsarbeit/haftstaetten/index.php?action=2.2&tab=7&id=2489
W kluczowym fragmencie:

Angaben zum Haftort
Von der Stiftung EVZ anerkannte Zeiträume für die Nutzung als Haftort für Zwangsarbeiter:
01. November 1941 - 19. / 20. November 1943
Zwangsarbeitslager für Juden
Bemerkung
Das Lager befand sich in der Janowskastraße 134. Arbeit der Häflinge u.a. bei der Deutschen Ausrüstungswerke GmbH, dem HKP (Heereskraftfahrzeugpark) 547 und dem OAW (Ostbahn-Ausbesserungswerk).

co gogiel raczył tak przetłumaczyć – może LA sprawdzi, czy nie wprowadza w błąd?

Informacja o miejscu przetrzymywania
Okresy uznane przez Fundację EVZ za miejsce zatrzymania dla pracowników przymusowych: 01.11.1941 - 19-20.11.1943
 Obóz pracy przymusowej dla Żydów

komentarz
Magazyn znajdował się przy Janowskiejstraße 134. Więźniowie pracowali m.in. w niemieckich zakładach sprzętowych GmbH, HKP (Heereskraftfahrzeugpark) 547 i OAW (warsztat Ostbahn).


Pasowałoby też do tej legitymacji z twojego linku.

Poza tym przejrzałem relację Bartoszewskiego. Poza akcją ratowania rodziców z Piasków zaskoczyła informacja, że to Stanisław  utrzymywał ich przez cały okres okupacji. Czyli musiał pracować.
W nowszych opracowaniach, choćby u Orlińskiego, jest zupełnie  odwrotnie.

Ale to chyba za mocno odbijamy od książki?
Spróbuję wrócić.
Opis relacji w firmie Kremina. Straszliwy i brutalny. W sumie streszczony w relacji u Fiałkowskiego
To była firma Rohstofferfassung. Za cały dokument, który uprawniał mnie do tej roboty, miałem zieloną legitymację amatorskiego prawa jazdy. Firma znajdowała się na Gródeckiej bocznej — dobrze położona, bo obok były koszary Luftwaffe. Niemiecki wartownik chodził po chodniku, aż pod nasz garaż. Nikt tam nie mógł wleźć, zwłaszcza policja ukraińska, czyli tak zwani czarni — znajdowaliśmy się w pewnym sensie pod osłoną Niemców. A w garażu poza normalną robotą mechaników, którzy utrzymywali w ruchu samochody firmy, dwie albo trzy wielkie ciężarówki, fiaty, i samochody osobowe kierownictwa, odchodziły oczywiście rozmaite handle: jakieś kiełbasy czy wypieki z kartofli. W kancelarii na górze pracowali Żydzi; właściwie nic nie robili, tylko płacili, żeby mieć ausweisy. Odwrócenie normalnej sytuacji: nie firma im płaciła, tylko oni firmie. Skończyło się źle: wszystkich Żydów zabrano. Podobno niemiecki właściciel firmy, Zygfryd Kremin, próbował ich ratować, tak jak Schindler, uzasadniając to potrzebami gospodarczymi, ale Waechter mu powiedział — nie sam Waechter oczywiście, tylko któryś z urzędników władz Distrikt Galizien, to był osobny poddział Generalnego Gubernatorstwa — że polityka idzie przed gospodarką, Politik geht vor der Wirtschaft — i nie ma żadnego gadania. Opisałem to dosyć dokładnie, z fikcyjnymi nazwiskami, w Czasie nieutraconym — ale hauptsturmfuhrer nazwiskiem Tannhauser naprawdę istniał i bywał u naszego szefa.
Pracowało się w warunkach strasznych: zimą w nie opalonej hali z wielką betonową podłogą. Do karterów samochodowych nalewaliśmy zużyty smar, który się podpalało, żeby było
trochę cieplej. Chodziłem w kombinezonie wysmolonym nieludzko, czarny jak Murzyn.

Pada też data przejścia Wilka do tej pracy (circa)  :)
"Niemcy wzięli wtedy Woroneż" - czyli 24 lipca 1942.


3
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Lipiec 27, 2021, 02:19:11 pm »
Na pustyniach dżungla wyrośnie.

Imponujące ale dla ludzi niezbyt korzystne (muszą się wtedy raczej ukryć).
https://www.focus.pl/artykul/sztuczny-deszcz-spadl-w-zjednoczonych-emiratach-arabskich-pomoglo-zasiewanie-chmur

Dalsze komentarze:
https://www.chip.pl/2021/07/dubaj-steruje-pogoda-za-pomoca-dronow/
4
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ptr dnia Lipiec 27, 2021, 01:32:10 pm »
Takich dokumentów już się nie kręci:

5
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych i Powrót]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Lipiec 27, 2021, 11:41:24 am »
Czyli było to getto od 1941 azali nie było? ::)
Wg mnie było - w sensie funkcjonował system zakazów/nakazów - były łapanki, egzekucje, przesiedlenia...że nie postawili płotu?
Cytuj
Bartoszewski mówi o Heereskraftfahrpark.
To chyba nie to samo?
Nie to samo.
I Lem chyba pracował też w tej firmie, gdzieś mi mignęło...muszę poszukać.
Na poprzedniej stronie - ten mig?;)
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2138.msg88687#msg88687
6
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipiec 27, 2021, 10:24:36 am »
Wniosek - wystarczy 12 osób w Stanach, żeby w Polsce do mordobić dochodziło. Efekt motyla (noga)?
7
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych i Powrót]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Lipiec 27, 2021, 01:05:23 am »
Cytuj
Bartoszewski mówi o Heereskraftfahrpark.
To chyba nie to samo?
Nie to samo.
I Lem chyba pracował też w tej firmie, gdzieś mi mignęło...muszę poszukać. Marginesem, nazwa co podajesz, czyli w skrócie HKP, to nazwa ogólna - "wojskowe warsztaty samochodowe".
W GG było sporo warsztatów działających pod tym patronatem - we Lwowie też, i to chyba w wielu miejscach: teren Targów Wschodnich (chyba), Warsztaty Lotnicze (na pewno), inne jeszcze? Nie wykluczam.
Te historie z dorożką - jeszcze jest wersja Podłuskich..nie chcę szczypać Orllińskiego, ale czepił się do tego - Lem też zdołał zorganizować ucieczkę rodziców. Pomogli mu jego koledzy licealni, AK-owcy. , by zdeprecjonować tę relację - że przecież Lem nie chodził do liceum więc Bartoszewskiemu się miesza..
 Otóż Lem chodził do liceum. Po reformie ostatnie 2 klasy po gimnazjum to były właśnie klasy licealne (szczegóły edukacji Lema w szkicach).
Zatem i licealni koledzy jak najbardziej realni.
Ale ja chciałem o tym getcie jeszcze, bo trafiłem na szczegółowe i w miarę świeże opracowanie.
Przesiedlenia  lwowskich  Żydów  do  odrębnej  dzielnicy  zaczęły  się  po  wydaniu  12  lipca1941  r.  przez  gen.  von  Roquesa  rozkazu  o  tworzeniu  gett.  Wydanie  zarządzeń  wykonawczych odroczono,  ponieważ  koncentracja  w  getcie  utrudniała  werbunek  siły  roboczej. 

Gubernator  dystryktu  Galicja  dr  Karl  Lasch  obwieszczenie  o  utworzeniu getta w północnej części miasta, na północ od linii kolejowej Lwów–Tarnopol, ostatecznie podpisał 8 listopada 1941 r. Kolejno miano zasiedlać sześć rejonów w IV okręgu miejskim, w dzielnicach Zamarstynów i Kleparów (wjazd od ul. Pełtewnej; nazwy ulic należących do getta opublikowano w „Lemberger Zeitung” 15 listopada), 19 listopada starosta lwowski Hans von Kujath zadecydował, że rejon 2. i 3. jest przeznaczony dla rzemieślników, ich ausweisy odpowiednio ostemplowano.
Tego samego dnia Kujath wydał także „zarządzenie wykonawcze”, zgodnie z którym Polacy i Ukraińcy  mieli  opuścić  tereny getta  do 14 grudnia.  W  mieście  znajdowało się wówczas około 110 000 Żydów. Termin ten następnie przesunięto. 28 lutego 1942 r. nowy starosta dr Egon Höller z powodu epidemii  tyfusu,  która  wybuchła  na  początku  roku,  zezwolił  pozostać  poza  gettem  tym  Żydom, którym  nie  wyznaczono  jeszcze  nowych  mieszkań. Niektórzy  mieszkali  poza  gettem  do  września 1942.  Nie  zamierzano  otaczać  getta  murem,  planowano  bowiem  rychłe  „wysiedlenia”.


Problem zamknięcia ludności żydowskiej w getcie powrócił w czasie akcji Reinhard. Nowe zarządzenie  wydał  21  sierpnia  1942  r.  dowódca  SS  i  policji  w dystrykcie  Fritz  Katzmann,  ustalając  ostateczny  termin  na  7  września,  16  listopada  wydał  „zarządzenie  uzupełniające”  o  karze śmierci  dla pozostających po stronie aryjskiej Żydów i osób ich ukrywających. Przesiedlenie do getta  (znacznie  zmniejszonego  w  porównaniu  z  dawną  dzielnicą  żydowską,  otoczonego  drewnianym,  wysokim  na  2,5  m  płotem)  zakończyło  się  ostatecznie  17  października  1942  r.
A tu źródło
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwi6zZz74YHyAhXLlYsKHTO8DjsQFjAAegQIBxAD&url=https%3A%2F%2Fipn.gov.pl%2Fdownload%2F1%2F380028%2Fraportkatzmanna.pdf&usg=AOvVaw0Hj1pfL9SOtyrRXe8u2KsQ
8
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Lipiec 27, 2021, 01:03:28 am »
Trailer "Evangelion: 3.0+1.01 Thrice Upon Time":


I nowy zwiastun nowej "Diuny":
9
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych i Powrót]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Lipiec 27, 2021, 12:14:19 am »
Cytuj
Myślę, że to jednak kwestia nazwy i rodzaju.
Tak, to chyba dobry trop. Czyli do września 42 było we Lwowie getto otwarte.
Zatem praktycznie do tego czasu  nie było przymusu, by żydowscy mieszkańcy przenosili się do getta? (Gdzieś tam w tyle głowy mam epizod z ratunkową dorożką, którą jakoby wywieziono rodziców Stanisława z getta właśnie - a któremu Orliński nie dał wiary - jako niemożliwemu.
Czy nie było przymusu...o getcie otwartym np. tutaj:
Charakterystyką getta otwartego był brak fizycznego ogrodzenia w formie muru, płotu etc. Nieprzekraczalnymi z punktu widzenia okupacyjnego prawa granicami getta były granice administracyjne miejscowości, bądź ich obszary zawężone opisowo, np. wymienieniem konkretnych ulic lub miejsc, odpowiednio o dozwolonym lub niedozwolonym zamieszkaniu i przebywaniu.
https://www.saga-grybow.com/single-post/2018/03/07/getto-otwarte-w-grybowie-1941-42
Epoka chaotycka...

Tak - str. 74 u Orlińskiego -  z dorożką i mówi o otwartym i zamkniętym getcie.
Inaczej o tym opowiadał Bartoszewski w "Mój przyjaciel pesymista" - tekst jest w tomie "Sknocony kryminał" - z wyborczej - strona 190:
Najbardziej utkwiła mi w głowie historia o tym, jak Lem wyciągnął oboje rodziców z obozu na Piaskach. Nie było to ani getto, ani obóz taki jak Majdanek na przedmieściu Lublina. Raczej obóz przejściowy. Tam gromadzono Żydów, których potem zabierano na śmierć, wielu z nich już tam, na Piaskach, umierało. Ale nie było to miejsce ściśle strzeżone, zdarzały się ucieczki. Lem też zdołał zorganizować ucieczkę rodziców. Pomogli mu jego koledzy licealni, AK-owcy.
(...) Pracował jako ślusarz samochodowy we lwowskich warsztatach samochodowych Wehrmachtu (Heereskraftfahrpark).


Chyba Bartoszewski pomylił miasta - te warsztaty w Wilnie?
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/w/1044-wilno/116-miejsca-martyrologii/52611-oboz-pracy-hkp-subaciaus-g-47#
Albo nie i Lem nie pracował na Krótkiej...albo nie tylko:
https://pochodzimyzelwowa.pl/legitymacja-potwierdzajaca-zatrudnienie-1943-r/
Co potwierdzałoby ulicę/obóz janowski?
--------
Z tą nazwą zakładów jest zresztą błąd w książce Orlińskiego - na str. 89 napisał: również dlatego nie można raczej dawać wiary relacji Bartoszewskiego, że Lem utrzymywał rodziców, pracując w Rohstofferfassung

Bartoszewski mówi o Heereskraftfahrpark.
To chyba nie to samo?
-----------
Zaś Lem w Wysokim Zamku - str. 117 z wyborczego wydania - potwierdza rok 1941:
Zadziwiające, że potrafię w ogóle, wysiłkiem cofającej się pod prąd czasu pamięci, przywrócić niewinność takim słowom, jak Janów, jak Zniesienie, Piaski, Łąckiego, którym lata czterdziesty pierwszy i czterdziesty drugi przydały złowrogiego znaczenia, gdy ulice, od Bernsteina, aż za Teatrem, w kierunku Słonecznej i dalej, jednego dnia stanęły zupełnie puste, wymarłe,z chwiejącymi się na wietrze otwartymi oknami, z pustką nagłą ścian, podwórek, ganków, a jeszcze dalej pojawiły się, a potem znikły drewniane płoty getta. Widywałem je z daleka, z ich podmiejską, porozrzucaną zabudową – potem już tylko trawą zarośnięty gruz.
10
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Lipiec 26, 2021, 09:01:28 pm »
Strony: [1] 2 3 ... 10