Autor Wątek: Właśnie zobaczyłem...  (Przeczytany 832355 razy)

Ptr

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 55
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3105 dnia: Czerwiec 14, 2021, 12:28:30 pm »

Drobne zastrzeżenie: właściwy odnośnik https://www.base64decode.org

 ;D Rzeczywiście. Nawet nie zauważyłem, że adres się zmienia przy wyborze encode/decode.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3106 dnia: Czerwiec 27, 2021, 09:27:12 pm »

▶ Dlaczego w PRL literatura science fiction cieszyła się taką popularnością❓ Czym była fantastyka socjologiczna❓ Jak autorzy i redaktorzy radzili sobie z cenzurą❓ 📺 26 czerwca o 15.00 ZOBACZ dyskusję online z cyklu „Kulisy historii” i DOWIEDZ SIĘ❗

Oglądam właśnie. Lżą nas.

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3107 dnia: Czerwiec 29, 2021, 02:17:09 am »
Tytułowa teza to nadużycie.
Marksizm i  Polska Ludowa wspierała i uprawianie fantastyki i zawyżanie jej poziomu i kluby zainteresowań. Korzystał z tego Wiktor Żwikiewicz (o czym sam opowiadał). Socjalizm chciał być nowoczesny a właściwie - postępowy. Naturalne jest wspieranie i twórców i tłumaczy fantastycznych.

Nie wiem czemu Rafał Ziemkiewicz nic nie wspomniał o baśniowo fantastycznych autorach (Sam doskonale jeszcze pamiętam Kate Wilhelm, Monicę Hughes, JG Ballarda, , a z naszych - J.Sawaszkiewicza, Cz. Chruszczewskiego, J. Broszkiewicza, M. Kuczyńskiego, St. Pagaczewskiego, M. Tomaszewską
, no i nie baśniowego cybernetyka K. Fiałkowskiego).

Jeszcze 3 kwestie :
1. Czy rozmówcy w szkole podstawowej nie czytali fantastyki ?
2. Estetyczny zgrzyt u mnie wywołuje demonizowanie tzw. "komunizmu" przez autora, któremu ten ustrój pomógł przy starcie.
3. Dzięki za poznanie kulis pojawienia się "Supernowej".
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12779
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3108 dnia: Czerwiec 29, 2021, 02:33:56 pm »
Również obejrzałem, a raczej wysłuchałem. Wrażenie podstawowe - Ziemkiewicz opowiada z b. subiektywnej perspektywy, filtrując wszystko przez siebie, tj. pryzmat swoich doświadczeń, sympatii i antypatii*. To nie jest o SF w PRL-u zasadniczo, to jest o nim, i jego wczesnych z fantastyką przygodach. W związku z czym jego wypowiedź nijak się ma do tego, jak powinna wyglądać uczciwie, szeroko, streszczona historia rodzimej powojennej fantastyki, począwszy od wczesnych prób Mistrza, czy zapomnianych dziś powieści Borunia i Gajdy, przez następne utwory kolejnych autorów (tu znalazłoby się miejsce na Fiałkowskiego z Chruszczewskim, potem - Sawaszkiewicza), z R.A.Z-em i jego kolegami na samym końcu. Anegdoty bywają pyszne, ale poza tymi dot. NOW-ej/SuperNOWEJ wszystkie już gdzieś słyszałem.
Lem, faktycznie potraktowany ostro po macoszemu**, lecz kto chce, ten wniosek wyciągnie, że social fiction po polsku*** to właściwie Patrona, nie - Zajdla, wynalazek. ("Król Genialon" z Malapucyuszem Chałosem to jest rok '65, "Edukacja Cyfrania" z odmrożeńcami i Gorylium - '76, "Cylinder van Troffa" - dopiero '80.)

* Raczej konwickie, niż zniuansowane, ujęcie schyłku minionej rzeczywistości się w to wpisuje.

** Jako pisarz, bo Jego futurologicznym ambicjom... i skuteczności należny hołd został - pod koniec - w sumie złożony. (Przy czym - jak przy futurologii jesteśmy - to nie jest tak, że wizje Clarke'a i Pohla bieg dziejów unieważnił jak dawne bujdy balonowe, raczej - rzeczywistość wciąż ich, w wielu aspektach, nie dogoniła. Z "Odysei..." w pierwszym rzędzie straciła ważność data ;).)

*** Jeszcze wcześniej byli Strugaccy z "Трудно быть богом", w którym jednak wydźwięk antyustrojowy był znacznie subtelniejszy, i uderzał raczej w radzieckich włodarzy i ich szpicli (oraz ew. w ideę leninowskiego przyspieszania tego i owego - "Ty jeszcze nie wiesz wszystkiego, myślał. Jeszcze pocieszasz się myślą, że tylko ty sam skazany jesteś na klęską. Nie wiesz jeszcze, że jeśli chodzi o twych żołnierzy, to wróg istnieje nie tyle poza nimi, ile w nich samych. Możliwe, że obalisz Zakon i fala buntu chłopskiego wyniesie cię na tron królewski, że zrównasz z ziemią zamki szlacheckie, potopisz w Cieśninie baronów, a zbuntowany lud odda ci wszystkie honory jako wielkiemu wyzwolicielowi, że będziesz dobrym i mądrym - jedynym dobrym i mądrym człowiekiem w twoim królestwie, i dzięki tej dobroci zaczniesz rozdawać posiadłości ziemskie swym współtowarzyszom walki, a na cóż im te ziemie bez poddanych? l koło zacznie się kręcić w przeciwną stronę. Dobrze jeszcze, jeśli zdążysz umrzeć własną śmiercią i nie zobaczysz nowych hrabiów i baronów, którzy powstaną z twoich wczorajszych wiernych żołnierzy. Tak już bywało, mój sławny Arato, i na Ziemi, i na twojej planecie."), niż w podstawy (rzeczywistość, z której Anton-Rumata przybywa jest obłoczna, a marksizm za pankosmiczny schemat rozwoju humanoidów robi, choć perspektywa - w jednostkowej skali - jest tragiczna, daleka od urzędowego optymizmu).

nie baśniowego cybernetyka K. Fiałkowskiego

Właściwie sam nie wiem baśniowego, czy nie. Z jednej strony cybernetyk, informatyk, lubował się też w laboratoryjno-kosmonautycznych dekoracjach (instytuty naukowe, uczelnie, bazy księżycowe i asteroidowe, kosmoloty), z drugiej... To co pisał, to wbrew pozorom nie jest hard SF typu clarke'owskiego czy wczesnolemowskiego, a wrzucone we wspomniany sztafaż opowiastki-przypowiastki, czasem o charakterze pewnej hipotezy, ale bardziej egzystencjalnej, niż stricte naukowej. A najwybitniejszemu w jego dorobku "Adamowi..." to już ogólnie bliżej do Mastiera z Margaritą, niż do klasycznej science fiction.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2021, 08:51:23 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3109 dnia: Czerwiec 29, 2021, 03:38:38 pm »
/..../
2. Estetyczny zgrzyt u mnie wywołuje demonizowanie tzw. "komunizmu" przez autora, któremu ten ustrój pomógł przy starcie.

Przeszkodził

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12779
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3110 dnia: Czerwiec 29, 2021, 03:58:23 pm »
Przeszkodził/pomógł, to bardziej złożona kwestia, biorąc pod uwagę, że Ziemkiewicz pochodził z rodziny chłopskiej, a raczej z rodziny mających chłopskie korzenie inteligentów w pierwszym pokoleniu, część procesu awansowania społ. których stanowiła - ponoć koniunkturalna, nie wynikła z sympatii do ustroju, ale jednak - przynależność czy to do PZPR-u, czy to do PAX-u. (Co wynika z autobiograficznych wypowiedzi samego R.A.Z.-a.)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2021, 04:04:10 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3111 dnia: Czerwiec 29, 2021, 04:36:51 pm »
Przeszkodził bo u nas było trudniej z tym wszystkim niż gdzieś indziej.

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3112 dnia: Lipiec 29, 2021, 12:19:01 am »
Nowy He Man. Kolejna inba. Uważajcie poniżej będą spoilery:

Spoilery:




Szkieletor jest zły bo nie może zaliczyć z taką mordą. Stanowi to podniesienie ważnej kwestii społecznej tzw inceli i głos w dyskusji. A że wkurzyli fanów i mieli 28% na Rottenie to co tam. Teraz się mętnie tłumaczą. Mamy też tu dekompozycje patriarchalistycznej monarchii i innych takich. Ciężko się to ogląda. Nie chcę dawać większych spoilerów ale mamy tu kolejny przykład stosowania tzw. dramy. Niezmiennie dla Netflixa kończy się ona furią widowni i rozróbą. Naliczyłem w swoim czasie 4 seriale SF skasowane przez to. Siennica na Nowym Ekranie dał zaś 8/10. Generalnie mamy tu totalny rozdźwięk percepcji publiki i krytyków wywołany przyczynami oczywistymi których nie chce mi się nawet rozwijać.
https://naekranie.pl/recenzje/wladcy-wszechswiata-objawienie-sezon-1-czesc-1-recenzja

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12779
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3113 dnia: Lipiec 29, 2021, 01:11:12 am »
Szkieletor jest zły bo nie może zaliczyć z taką mordą. Stanowi to podniesienie ważnej kwestii społecznej tzw inceli i głos w dyskusji.

Nie dość, że zrobili to mało empatycznie*, to trafili kulą w płot. Przecież Skeletor ma skrajnie wpatrzoną w siebie Evil-Lyn (a ponadprzeciętne ego i żądza władzy cechowały go jeszcze gdy zwał się Keldorem; tak przynajmniej mówi wersja z 2002).

* Jest w kręgach niedobrowolnych celibatariuszy sporo wyjątkowo toksycznej mizoginii i ekscentrycznych poglądów, a i jednostki zwyczajnie niebezpieczne się trafiają, ale u podstaw leży głębokie, subiektywnie przeżywane, nieszczęście tych ludzi, i nie ma co robić z nich demonów zła (nawet jeśli statystycznie często wspierają skrajną prawicę, czy neonazizm, w nadziei, że baby do kuchni zapędzi).

Ale coś się boję, że jak jeszcze trochę o tych He-Manach pogadamy, to nas Mistrz z widmotronu szlakiem trafi ;).
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2021, 01:26:17 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1377
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3114 dnia: Lipiec 29, 2021, 01:58:34 am »
Szkieletor jest zły bo nie może zaliczyć z taką mordą. Stanowi to podniesienie ważnej kwestii społecznej tzw inceli i głos w dyskusji.

Nie dość, że zrobili to mało empatycznie*, to trafili kulą w płot. Przecież Skeletor ma skrajnie wpatrzoną w siebie Evil-Lyn /..../
Ale tu ona próbuje coś kombinować na boku.
Do czasu 4 sezonu Discovery trzeba się czymś zająć.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2021, 10:47:24 pm wysłana przez Smok Eustachy »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12779
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #3115 dnia: Lipiec 29, 2021, 11:10:56 am »
Ale tu ona pruboje coś kombinować na boku.

Po pierwsze - i tak kombinować znacznie nieśmielej niż w serii z 2002 (jeśli w ogóle), przynajmniej jak dotąd. Po drugie - pewna doza wzajemnej nielojalności wpisana jest z automatu w relacje komiksowych superłotrów, to część konwencji, takie postacie inaczej nie potrafią.

Do czasu 4 sezonu Discovery trzeba się czymś zająć.

Mógłbym twierdzić, że "Discovery" to jednak część szlachetnego dziedzictwa "Star Treka", do którego Patron miał prywatnie cieplejszy stosunek, niż okazywał to publicznie, i nie ma go co na jednej szali z reklamą zabawek stawiać, ale mam wrażenie, że jak o nim (za intensywnie) mówimy widmotron również zaczyna rozgrzewać się i buczeć... ::)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki