Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 24, 2021, 10:35:11 pm »
Wg mnie to nie jest kwestia lepiej/gorzej...może i lepiej, ale to już trochę inna książka? Ile może być tych ingerencji by nie zaburzyć cudzego tekstu? Myśli?
Nie wiem.
Taa... Eubulides. Paradoks łysego, jak nic... ::)
2
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 24, 2021, 09:52:36 pm »
Cytuj
ps. Skądinąd... Turing w istocie był gejem, który został doprowadzony do samobójstwa przez obłudne i nieludzkie społeczeństwo
Warto dodać - angielskie.
Bo na przykład państwo polskie nigdy (czyli od 1918 i wcześniej też) nie prześladowało homoseksualistów, tym, bardziej  nie penalizowało tego. Nad czym zresztą niejaki Biedroń ubolewał...  :)
Ale się gadka o snuffie rozwinęła, może jednak przeczytam?
Ależ to nie w tym sęk, że był gejem i co z tego wynikło - sęk w tym jak działa szufladkowanie ludzi i co może z tego wyniknąć jeśli ktoś dodatkowo wybiórczo potraktuje szufladki.
To m.in. - wg mnie - jest tematem książki Pielewina - jak fakty i fikcja (ich mieszanka) kreują rzeczywistość...jak posługują się nimi rządzący - jaki jest ich przekaz.
Gdzieś to uzupełnia mi się z właśnie czytaną książką "Mecz to pretekst" - rozdział o Bośni i Hercegowinie - żeby dostać pomoc z organizacji katolickiej (w czasie wojny) - ochrzcij dzieci, zapisz się - chcesz zostać sekretarzem? zdeklaruj, że jesteś Serbem - nie chodzi o to kto kim się czuje, kim jest - chodzi o to jaka szuflada potrzebna jest systemowi.
U Pielewina potrzebny był gej - nie matematyk? Przynajmniej wg tłumacza;)
Cytuj
Ale się gadka o snuffie rozwinęła, może jednak przeczytam?
Umęczysz się. 1505. Napisał lepsze książki.
Niemniej skoro autor nie sformułował tego tak...nie wiem po co tłumacz dopisuje tekst...
Czy ja wiem?
Czasem – acz niezbyt często – ingerencja tłumacza w autorski tekst, jego "kreatywne dopracowanie" wychodzi jednak na dobrze.

Wg mnie to nie jest kwestia lepiej/gorzej...może i lepiej, ale to już trochę inna książka? Ile może być tych ingerencji by nie zaburzyć cudzego tekstu? Myśli?
Nie wiem.
Cytuj
Skoro już u nas mowa o Pielewinie, przy okazji ośmielam się polecić opowiadanie "Samotnik i Sześciopalcy" (tytuł oryginału "Затворник и Шестипалый").
Hm...chyba nie czytałam - poszukam.
3
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 24, 2021, 07:08:16 pm »
Niemniej skoro autor nie sformułował tego tak...nie wiem po co tłumacz dopisuje tekst...
Czy ja wiem?
Czasem – acz niezbyt często – ingerencja tłumacza w autorski tekst, jego "kreatywne dopracowanie" wychodzi jednak na dobrze.

Pozwolę sobie na drobną dygresję, zresztą dotyczącą Lema :)
Cytuj
...tym tropem wypada tylko dziękować, że Lem pisał po polsku:)
Oto fragment z "Wyprawy profesora Tarantogi" w tłumaczeniu Jewgienia Wajsbrota:
Ученый 1 нажимает кнопку.
Т а р а н т о г а. И долго еще это протянется?
У ч е н ы й 1. Уважаемый, эта техника в зачаточном состоянии. Ошибки неизбежны. Но у нее огромное будущее! Согласитесь: какое удобство в путешествиях!
Т а р а н т о г а. А их сейчас действительно нигде нет?.
У ч е н ы й 1. Чего, удобств?
Т а р а н т о г а. Да нет, Хыбека и вашего коллеги.

У ч е н ы й 1. Можете убедиться сами. Прошу! (Открывает дверь - шкаф пуст.)
Т а р а н т о г а. Так где же они?
У ч е н ы й 1. Они превратились в пучок радиоволн, плывущих с этой антенны к той. (Смотрит на часы.) О, уже поздно! Мне пора на обед. Отступите немного - включаю.


A oto oryginał:
Uczony I naciska guzik.
TARANTOGA: I długo to tak jeszcze będzie?
UCZONY I: Mój panie, to jest technika w powijakach. Błędy są nieuchronne. Ale ma wielką przyszłość! Sam pan przyzna - co za wygoda podróżowania!
TARANTOGA: Czy ich naprawdę nigdzie teraz nie ma?
UCZONY I: Czego nie ma, wygód?
TARANTOGA: Nie, Chybka i pańskiego kolegi.

UCZONY I: Może się pan sam przekonać. Proszę!
 Otwiera drzwi, szafka jest pusta.
TARANTOGA: Więc gdzie oni są?
UCZONY I: Są pękiem fal radiowych, płynących z tej anteny do tamtej.  Patrzy na zegarek. O, jak się późno zrobiło! Jestem umówiony na obiad. Proszę się cofnąć - włączam!


Oznaczyłem wytłuszczoną czcionką dwie linijki, które dopisał tłumacz i których nie ma u Lema. Jak na mój gust, tekst na tym bynajmniej nie ucierpiał. Wręcz odwrotnie, ten drobny bon mot, acz niespecjalnie wysokiej klasy, wszak wywołuje uśmiech i jest jak najbardziej na miejscu.

Ale się gadka o snuffie rozwinęła, może jednak przeczytam?
A właśnie dlaczego nie? :)
Moja prywatna opinia: książka jest warta przeczytania, ale tylko jeden raz. Prawdopodobnie już nigdy w życiu nie sięgnę po tę lekturę po raz drugi.

Skoro już u nas mowa o Pielewinie, przy okazji ośmielam się polecić opowiadanie "Samotnik i Sześciopalcy" (tytuł oryginału "Затворник и Шестипалый").
4
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 24, 2021, 06:55:41 pm »
Bo na przykład państwo polskie nigdy (czyli od 1918 i wcześniej też) nie prześladowało homoseksualistów, tym, bardziej  nie penalizowało tego.

Ba, jeśli 1. traktować Sicz Zaporoską jako część I Rzeczypospolitej, 2. założyć, że obyczaje panowały tam (w wiadomym zakresie) przez parę wieków* niezmienne, 3. uznać, iż Kitowicz nie doklejał Kozakom gęby, i nie uprawiał czarnego pijaru, ani też nie był niedoinformowany**, wyjdzie, że penalizacja szła - miejscami - w odwrotnym kierunku ;) :

"Żon nie mieli ani kobiety między sobą żadnej nie cierpieli; a kiedy który został przekonany, że kędy za granicą miał sprawę z kobietą, tedy takowego do pala w kureniu, z którego był, za dekretem przywiązanego, póty tłukli polanami, to jest szczypami drew, póki go nie zabili, pokazując na pozór jakoby czcili stan czystości; dla czego też nazywali się powszechnie mołojcami, to jest młodzieńcami, gdy w samej rzeczy prowadzili życie bestyjalskie, mażąc się jedni z drugimi grzechem sodomskim, albo łącząc z bydlętami, na które sprosności, samej naturze obmierzłe, nie było żadnej kary, jakby uczynek z kobietą był plugawszy niż z kobyłą albo z krową."

"Opis obyczajów za panowania Augusta III"

* Przy szerszej ramie czasowej łatwiej przyjąć pierwszopunktową optykę.

** Ciekawa dyskusja o wiarygodności przytoczonego fragmentu:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=76376
5
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 24, 2021, 06:34:53 pm »
Fajne te rozmówki.
Tylko jednego nie mogę pojąć, a to już drug raz - bo i w poprzedniej rozmówce podobne stwierdzenie padło.
Że Samuel Lem posiadał kamienicę, czemuś wyodrębniając mieszkanie na Bajerowskiej, które też niby było jego.
No nie było.
Wiadomo to już od kilku lat, więc specjaliści mogliby zaktualizować swoją wiedzę.
Pisałem to we wstępie do szkiców dwa lata temu;
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1726.0
Dobra tam, to niszówka, ale Pani Gajewska też jednoznacznie sprawdziła sprawę źródłowo i opublikowała już 4 lata temu. Tu nie ma wątpliwości, czy jak się wyraził ten "geograf" sprawa niejednoznaczna i dyskutowania przez lemologów.
Jest jednoznaczna jak diabli - amen.
Tu Lem bujał. Cytuję profesorkę:
"Mieszkanie przy ulicy Brajerowskiej nie należało do rodziny Lemów"
i stosowny przypis - Archiwum Państwowe Obwodu Lwowskiego we Lwowie, Akta realności domu przy ulicy Brajerowskiej 4 Urzędu Nadzoru Budowlanego Król. Stołecznego Miasta
Lwowa, f. 2, on. 2, spr. 562.

Od siebie dodam, że właścicielką tej kamienicy pod czwórką była zapewne Elżbieta Seidman (wdowa po adwokacie).
W wyszukiwarkę wklepać - Brajerowska. zresztą na tej liście Lemów, ni Lehmów - nie ma.
https://jaroslawrokicki.com/lista-majatkow-kresowych/
Przez chwilę myślałem, czy Fryderyk - adwokat, nie mógł mieć kamienicy? Był bogatszy raczej bo jednak adwokat  ::), miał dwa adresy (czyli mieszkania) ale też  brak źródłowego dowodu na posiadanie.
6
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 24, 2021, 06:19:10 pm »
Cytuj
ps. Skądinąd... Turing w istocie był gejem, który został doprowadzony do samobójstwa przez obłudne i nieludzkie społeczeństwo
Warto dodać - angielskie.
Bo na przykład państwo polskie nigdy (czyli od 1918 i wcześniej też) nie prześladowało homoseksualistów, tym, bardziej  nie penalizowało tego. Nad czym zresztą niejaki Biedroń ubolewał...  :)
Ale się gadka o snuffie rozwinęła, może jednak przeczytam?
7
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 24, 2021, 04:12:31 pm »
GUŁAG (któren nie ma niczego wspólnego - prócz nazwy - z obozami)

Coś tam - jak sama wskazałaś - ma. Taka polityka informacyjna to też zniewolenie. Nowoczesne, i komfortowe, więzienie bez ścian.

i tym tropem wypada tylko dziękować, że Lem pisał po polsku:)

:D

ps. Skądinąd... Turing w istocie był gejem, który został doprowadzony do samobójstwa przez obłudne i nieludzkie społeczeństwo, więc narzekając na nowe, warto pamiętać, że i stare takie wspaniałe nie było.
https://medium.com/history-uncut/crime-punishment-alan-turing-88dba20ded1d
8
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 24, 2021, 02:16:53 pm »
Drugi odcinek  z cyklu: "Na tapczanie siedzi Lem". Tym razem gości w nim Tomasz Fiałkowski:
https://przekroj.pl/media/audio/na-tapczanie-siedzi-lem-tomasz-fialkowski-odc-2
9
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 24, 2021, 02:13:55 pm »
Cytuj
Sens podobny, ale w polskim przekładzie: "matematyk w wolnych chwilach" - hm?
Hm...
W oryginale nic podobnego nie ma. Licentia poetica? A może "niezamierzone świadectwo" latentnej homofobii autora przekładu? :-\
Sama nie wiem...po cóż dodawał taki tekst? Żeby pomniejszyć znaczenie Turinga jako naukowca? To w "czasie wolnym" zmienia kompletnie obraz...powoduje, że głównym wyznacznikiem Turinga jest łatka "gej"...zawodowy?;)
Jedynie co mi przychodzi...to możliwość, iż tłumacz chciał pokazać do czego doszedł ten przyszły świat...do jakiej ściany...
W sensie: jak działają media i szufladkowanie ludzi...w jaki sposób człowiek zapisuje się w historii i co do tego zapisu zostaje wybrane z szeregu możliwości - jako najistotniejsze.
U Pielewina wszak GUŁAG (któren nie ma niczego wspólnego - prócz nazwy - z obozami) pisze tę historię...a słowniki ekranowe podają te informacje...
Niemniej skoro autor nie sformułował tego tak...nie wiem po co tłumacz dopisuje tekst...
Cytuj
W Twoim tłumaczeniu narrator wychodzi na bardziej ułożonego, grzecznego człowieczka, który chce zrozumieć błąd...
Nie wykluczono, że mamy tu do czynienia ze swoistą kryptoinformacją, odbiciem w tekscie cech charakteru i osobowości samego Autora tłumaczenia. Gdyż ów Autor istotnie jest człowieczkiem nad wszelką miarę ułożonym i grzecznym ;D
;D
Pomyślałam o kilku książkach, które mają opinię "niegrzecznych" - jak zostało twórczo ugrzecznione (albo odwrotnie!) i tak funkcjonują w powszechnym odbiorze;)
Cytuj
Poważniejąc: książki Pielewina, a zwłaszcza S.N.U.F.F, to imho nie byle wyzwanie nawet dla doświadczonego tłumacza. Ze względu na obfitość specyficznych, idiomatycznych, przeważnie niecenzuralnych rosyjskich zwrotów i wyrazów, którymi dosłownie naszpikowana powieść..
Dokładnie tak...i tym tropem wypada tylko dziękować, że Lem pisał po polsku:)
10
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 24, 2021, 12:21:19 pm »
Dla porównania tekst z polskiego tłumaczenia:
Dzięks :)
Cytuj
Sens podobny, ale w polskim przekładzie: "matematyk w wolnych chwilach" - hm?
Hm...
W oryginale nic podobnego nie ma. Licentia poetica? A może "niezamierzone świadectwo" latentnej homofobii autora przekładu? :-\
Cytuj
W Twoim tłumaczeniu narrator wychodzi na bardziej ułożonego, grzecznego człowieczka, który chce zrozumieć błąd...
Nie wykluczono, że mamy tu do czynienia ze swoistą kryptoinformacją, odbiciem w tekscie cech charakteru i osobowości samego Autora tłumaczenia. Gdyż ów Autor istotnie jest człowieczkiem nad wszelką miarę ułożonym i grzecznym ;D

Poważniejąc: książki Pielewina, a zwłaszcza S.N.U.F.F, to imho nie byle wyzwanie nawet dla doświadczonego tłumacza. Ze względu na obfitość specyficznych, idiomatycznych, przeważnie niecenzuralnych rosyjskich zwrotów i wyrazów, którymi dosłownie naszpikowana powieść...
Strony: [1] 2 3 ... 10