Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 346349 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #300 dnia: Grudzień 31, 2016, 02:19:32 pm »
Jan Bińczycki "Tęsknota ze Lemem":
http://ksiazki.onet.pl/tesknota-za-lemem/qvymsx
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #301 dnia: Styczeń 17, 2017, 12:57:04 am »
No i linkujemy to samo WAŻNE to samo. Dzięki, Kju :-)
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #302 dnia: Styczeń 26, 2017, 08:26:20 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #303 dnia: Luty 07, 2017, 03:15:45 pm »
... w "Gazecie Lekarskiej" (tytuł - "Medyczne koneksje Lema i Bułhakowa"):
http://gazetalekarska.pl/?p=31781
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #304 dnia: Marzec 08, 2017, 07:41:49 pm »
..."zamówiłem" (za wskazówką Lemologa): Domaciuk Izabela, Nazwy wlasne w prozie Stanislawa Lema. - Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Sklodowskiej, 2003, 234 s.  (bibliografia s.229-234).
http://www.wydawnictwo.umcs.eu/produkt/1667/nazwy-wlasne-w-prozie-stanislawa-lema
Marne 5,21 zł. Pojutrze dostanę pocztą do domu (za psi grosz). Zachęcam P.T. Foprumowiczów :-)
R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #305 dnia: Marzec 08, 2017, 08:46:58 pm »
Domaciuk Izabela, Nazwy wlasne w prozie Stanislawa Lema

Hohoho... Rzuciłem szybko okiem na skorowidz tej pracy i - w istocie! - przyznać muszę, że lemolog wiedział co poleca ::):
http://encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Nazwy_własne_w_prozie_Stanisława_Lema

ps. I tym razem przeniosłem dwa ostatnie posty w stosowniejsze miejsce, poniekąd gwoli podniesienia rangi tej informacji.
« Ostatnia zmiana: Marzec 08, 2017, 09:09:22 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6134
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #306 dnia: Marzec 08, 2017, 10:32:13 pm »
Cytuj
Domaciuk Izabela, Nazwy wlasne w prozie Stanislawa Lema.
No i niby fajnie. Gdyby nie? Z tyłu głowy dziurką ciurka. Taki cytacik...
W ogóle, tak zwane rozbieranie wierszy przypomina mi rozbieranie takiej pani, która w miarę jak się z niej zdejmuje kolejno odzież, staje się coraz mniej urocza...
Uff - to o wierszach.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

lemolog

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 428
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #307 dnia: Marzec 08, 2017, 10:50:39 pm »
..."zamówiłem" (za wskazówką Lemologa): Domaciuk Izabela, Nazwy wlasne w prozie Stanislawa Lema.
lemolog wiedział co poleca ::):

Zachcialem wyjasnic: wskazuwka to nie polecenie ni z tego ni z owego.
Prosto na pytanie SR o tym, czy zajmuje sie ktos wymyslonymi przez Lema imionami wlasnymi, podalem dane znanej mi ksiazki.
Nu a teraz nech WszP SR nam powie, na co mu to trzeba? :)

Stanisław Remuszko

  • 1948-2020
  • In Memoriam
  • God Member
  • *
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #308 dnia: Marzec 08, 2017, 11:21:15 pm »
No co Ty? Prosta ciekawość. I może będę miał jakieś konkluzje po obejrzeniu? Tym bardziej, że taniocha...
R
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #309 dnia: Marzec 09, 2017, 01:30:54 pm »
No i niby fajnie. Gdyby nie? Z tyłu głowy dziurką ciurka. Taki cytacik...
W ogóle, tak zwane rozbieranie wierszy przypomina mi rozbieranie takiej pani, która w miarę jak się z niej zdejmuje kolejno odzież, staje się coraz mniej urocza...

Ten cytacik to Lem?

A co do meritum, to ja też nie jestem entuzjastą zabaw spod znaku "co poeta miał na myśli", ale akurat lemowskie nazewnictwo jest na tyle specyficzne (a nieoficjalnie było nawet jeszcze bardziej, jak wynika ze "Sknoconego..."), że fajnie, iż się tym ktoś na serio zajmuje (w sensie samego skatalogowania, niekoniecznie zaraz analiz). Przy czym - jak pamiętam z dawniejszych dyskusji - nie jest to jedyna taka praca (i - jak zwykle - od lemologa o tym wiemy 8)).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6312
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #310 dnia: Marzec 30, 2017, 05:17:22 pm »
Lemem ilustrowany art o niemożności kontaktu z obcymi cywilizacjami:
http://astronomy.com/bonus/alien-contact

Dodatkowo wpadł drugi : Relatywizm językowy w ujęciu fabularnym Stanisława Lema.
Czyli hipoteza Sapira-Whorfa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Sapira-Whorfa
...w prozie S.Lema:
http://uranos.cto.us.edu.pl/~rozmowa/tambor.htm
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #311 dnia: Marzec 30, 2017, 05:59:15 pm »
Coś jeszcze a propos:
Ja żałuję, że nie doczekał angielskiego wydania "Summy Technologiae" i dosyć entuzjastycznego przyjęcia tej książki przez świat naukowy

Tj. dwie recenzje "Summy...":
1. "Cybernetic Futures: Stanislaw Lem, Summa Technologiae", Andrew Pickering (z "Technology and Culture" wydawanego przez The Johns Hopkins University):
https://muse.jhu.edu/journal/194
2. "Devourer of Encyclopedias: Stanislaw Lem's 'Summa Technologiae'", David Auerbach* (z "Los Angeles Review of Books" prowadzonego przez dziekana jednego z wydziałów University of California):
https://lareviewofbooks.org/article/devourer-of-encyclopedias-stanislaw-lems-summa-technologiae/

* Nawiasem: autor tego tekstu zgadza się najwidoczniej z Mistrzem, że komputer jest głupi ;):
https://nplusonemag.com/issue-13/essays/stupidity-of-computers/

ps. Postaram się w wolnej chwili wyszperać wszystkie dostępne on line recenzje anglojęzycznego wydania "Summy..." spełniające jakie-takie standardy. Prawdę mówiąc szukałem czegoś z prasy poświęconej ściślejszym dziedzinom, ale poza - linkowanym już przez skrzata - tekstem z "New Scientista" znalazłem tylko to (nie są to, żadną miarą, recenzje "Summy...", których poszukiwałem - pierwszy link to dłuższy tekst poświęcony Mistrzowi, drugi - list do redakcji wskazujący na prekursorstwo "Formuły Lymphatera" w pewnym modnym dziś obszarze rozważań... niemniej... chyba warto się podzielić...):
https://www.newscientist.com/article/mg23231002-100-stanislaw-lem-the-man-with-the-future-inside-him/
https://www.newscientist.com/letter/mg23130850-800-11-stanisaw-lem-was-there-and-there/

Edyta ;):
Jeszcze jedno, poboczne, znalezisko:
"The Future According to Stanisław Lem", Ezra Glinter ("Paris Review"):
https://www.theparisreview.org/blog/2014/09/12/the-future-according-to-stanislaw-lem/
Mam wrażenie, że tekst ów powstał również na fali dostrzegania "Summy..." (czas, spory fragment jej poświęcony), choć "Kongres..." ma za punkt wyjścia.
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2017, 01:27:29 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6134
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #312 dnia: Kwiecień 07, 2017, 10:17:32 am »
Kraków, 23 II 1992
Pan Jan zawiózł mnie do Stanisława Lema. Solidne, nowe osiedle za miastem, oczywiście dewizowe (Lem jest najbogatszym polskim pisarzem w dziejach), ale nie widać chodników i błoto po kostki. Lem wyglądał dokładnie tak, jak swego czasu wyobrażaliśmy sobie człowieka przyszłości: duża łysa mózgoczaszka i nic więcej. W szkole pasjonowaliśmy się jego Astronautami, które łódzki "Głos Robotniczy" drukował w odcinkach, i miałem parę pytań z astrofizyki, bo jeśli ludzkość ma jakąś przyszłość, to tylko w kosmosie, ale Lem, w przeciwieństwie do tamtych krakusów przy obiedzie, bez przerwy mówił i nie dopuszczał mnie do głosu, jakby się bał, że powiem (palnę) coś żydowskiego lub zadam jakieś niedyskretne pytanie, zwłaszcza że dwie starsze panie, które podawały herbatę, wyglądały na święte katoliczki. Nie miałem mu tego za złe, bo nawet Żydzi mało znaczą wobec wieczności i nieskończoności. Ani tego, że podróże międzyplanetarne jego Astronautów drukowane w 1951 roku zaczynały się "po upadku ostatniego państwa kapitalistycznego", bo nawet geniusz musi być czasem pragmatykiem, a poza tym był to bezpretensjonalny i porządny facet. Polański, u którego rozmowa też była monologiem, gestykulował, chodził, biegał, skakał, a Lem siedział nieruchomo, jakby nie miał rąk ani nóg, tylko mówiącą głowę.
Taki zapisek - można pobawić się w odgadywanie autora.  :)
Dopiszę go wieczorem.

Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13800
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #313 dnia: Kwiecień 07, 2017, 11:28:33 am »
Grynberg.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6312
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #314 dnia: Kwiecień 07, 2017, 12:17:05 pm »
Cytuj
ale Lem, w przeciwieństwie do tamtych krakusów przy obiedzie, bez przerwy mówił i nie dopuszczał mnie do głosu, jakby się bał, że powiem (palnę) coś żydowskiego
Może się jednak nie bał i panowie porozmawiali, bo w pierwszym rozdziale  Tako rzecze... - przy okazji opowieści o ukrywaniu znajomego Żyda - Lem mówi:
— Nie wie pan, co się z nim stało?
— Nie miałem o nim później żadnej wiadomości. Na pewno zginął. To było w tym okropnym okresie, gdy żydowscy milicjanci, o czym później się dowiedziałem od Grynberga, wciąż jeszcze wierzyli Niemcom. Właśnie wtedy jakiś pieriewoźnik całą swoją rodzinę pomagał pakować do Treblinki (a jeśli nie pakował, to w każdym razie nie przeszkadzał i nie poszedł z nimi). Potem pytał ludzi: „Czy ja jestem mordercą?”


I w rozdziale "Lube czasy", str. 287:
— Polacy wyjątkowo silnie zaimpregnowani są na propozycje rewizji swojego stosunku do Żydów. Zawsze słyszę: nie byliśmy szmalcownikami, nie mordowaliśmy Żydów itd. Ale kim w końcu byli szmalcownicy? Niemcami? Nie chcemy patrzeć w lustro przeszłości. Czy to jest typowo polska cecha? Jak pan uważa?
— To prawda, co pan mówi o szmalcownikach. To było bardzo rozpowszechnione zjawisko. Ale na szczęście nie jest to typowo polska cecha. Niech pan zobaczy, jak późno i niechętnie Francuzi podjęli temat wydawania Żydów Niemcom. U nas problematykę tę pozostawiono pisarzom takim, jak Hanna Krall czy Henryk Grynberg, który – nawiasem mówiąc – próbuje zrobić coś niemożliwego, bo chce przedstawić trzy do sześciu milionów biografii żydowskich w czasie Shoah. To już nie jest ani sztuka, ani encyklopedia, ale spis ludności. Tymczasem pisarze polscy
uznali, że cmentarz żydowski należy do ocalałych z holocaustu, i nikt się specjalnienie wtrąca do tego, co oni tam robią. W tym oczywiście jest jakieś wygodnictwo…
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)