Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Falcor

Strony: 1 [2] 3 4 ... 23
16
Prezentacje maturalne / Re: [M] Lit. i film.  wizje świata przyszłośc
« dnia: Marzec 07, 2007, 12:12:15 pm »
Cytuj
...ale to jest przedmiot o JĘZYKU. Jego celem jest nauczenie młodzieży posługiwania się poprawnie a może nawet i pięknie ojczystym SŁOWEM, zdaniem i całym akapitem, a nie - uwrażliwianie ich na sztukę jako taką,
W takim razie przepraszam za swe wcześniejsze uwagi. W ciągu 12 lat spędzonych na języku polskim, zawsze wydawało mi się, że chodzi tam głównie o to, aby porozmawiać o tym co autor miał na myśli, czy też nieco pofilozofować. Czuję się teraz trochę jak kretyn :-?

Cytuj
Poza tym - to już moje osobiste zdanie i nie powinno mieć wpływu na twoją ocenę na maturze ;) - samo oglądanie bez czytania daje w efekcie człowieczka, który ma zubożone słownictwo
Zgadzam się. To znaczy może nie do końca, ale też mi się wydaje, że nie powinno się poprzestawać na filmie, czy komiksie. Tak jak nie powinno się poprzestawać na książkach [smiley=evil.gif] Jak sama zauważyłaś - film czasami ma przewagę nad słowem pisanym. Jak dla mnie to film bywa genialnym medium, tak samo jak genialnym medium bywa książka. Wszystko zależy od twórcy i od tego co chce się powiedzieć.

ps. Obawiam się, że za cienki jestem aby zapracować na tego wściekłego psa  :)[/color]

17
Prezentacje maturalne / Re: [M] Lit. i film.  wizje świata przyszłośc
« dnia: Marzec 07, 2007, 12:17:28 am »
Cytuj
Tiaaa, Falcor ty byś też u mnie nie zdał polskiego...
Tak sobie właśnie pomyślałem, pisząc wcześniej ten nawias o anime ;D


Nie bardzo rozumiem czemu na polskim (który w końcu traktuje też o o literaturze obcej) nie można omawiać filmów czy jakichś bardziej ambitnych piosenek? To tylko kolejny środek wyrazu myśli. Czy nie lepiej by było gdyby nauczyciele zachęcali młodzież do oglądania dzieł Kubricka, czy słuchania Niemena, zamiast ograniczać ich do książek?

W tym przedmiocie chodzi chyba głównie o to aby rozwijać duchowo-intelektualną część człowieka, tak? No to trzeba dać ludziom jakiś wybór, znaleźć różne możliwości dotarcia do nich. Do mnie na przykład nigdy nie trafiała poezja. Większość wierszy czyta mi się jak instrukcję obsługi pralki (choć kiedyś Szymborska czytała swoje wiersze w radiowej Trójce, i bardzo mi się podobało). Za to słowa piosenek połączone z muzyką, która czasami wyraża dużo więcej, to jest to coś ekstra.

Najpierw były tylko przekazy ustne, potem przyszło pismo, teatr i film. Wszystko to opowieści, czasami mądre, czasami banalne, ale nie da się zmusić człowieka aby zachwycał się którąś z tych sztuk na siłę. Każdy musi poczuć coś od siebie.

Rany - dużo i nie na temat. Pała! Sorry za te dyrdymały  [smiley=undecided.gif] No i proszę się za mnie nie gniewać za tak wywrotowe poglądy odnośnie przedmiotu.


18
Prezentacje maturalne / Re: [M] Lit. i film.  wizje świata przyszłośc
« dnia: Marzec 06, 2007, 10:37:47 pm »
Cytuj
co myslicie o mojej bibliografii?
blade runner
matrix
equilibrium
5 elemen
"nowy wspanialy swiat"
"rok 1984"
i czy moglibyscie mi jakos doradzic jak sie wziac do pracy i jak napisac konspekt?
W przeciwieństwie do moich przedmówców ja lubię i "Matrixa" i "5-ty element" (w końcu to Luc Besson), ale raczej jako kino przygodowe czy akcji, niż takie, no powiedzmy "referatowe".
Pomyśl co można napisać na podstawie np. "5-tego elementu"? Że istnieją latające radiowozy, a w kosmosie grasują kosmiczni najemnicy? Niewiele to wniesie.
W zasadzie "Matrix", jako ukazanie konfliktu człowiek-maszyna, mógłby się ostatecznie nadać (ja bym się nie przejmował, że Wachowscy nie wpadli na ten pomysł pierwsi, bo w zasadzie trudno powiedzieć kto wpadł, a "bibliografię" możesz wybrać taką jaka najbardziej Ci odpowiada).


Jeżeli koniecznie zależy Ci na filmach, to proponowałbym coś na podstawie czego będziesz mógł rozwinąć skrzydła. Jeśli masz chęć (i czas, bo matura coraz bliżej) to poleciłbym naszą forumową, żelazną pozycję - "Łowcę androidów" :) Do tego można dorzucić "Zardoza", "Planetę małp" (ale tą pierwszą wersję z lat 60-tych, a nie to współczesne coś), czy "Wehikuł czasu" (też ten stary, bo ten nowy to straszna tandeta), a jeśli nie boisz się anime (głównie ze względu na nauczycieli - oni czasami nie lubią takich nowości), to warto zobaczyć "Ghost in the Sehell 1 i 2".
Możesz też pobieżnie przejrzeć forumowy wątek "Filmy SF warte i nie warte obejrzenia" (pobieżnie, bo komu by się chciało tyle czytać) - jest tam kilka ciekawych tytułów.


Jest oczywiście całe mnóstwo filmów, które ukazują różne wizje przyszłości, problem w tym, że często są bardzo tandetnie zrobione (np. "A.I.", "Raport mniejszości", "Ja, robot") i może lepiej się na nie, nie powoływać.


19
DyLEMaty / Odp: * Akademia Filmowa *
« dnia: Marzec 04, 2007, 12:36:51 am »
Pozwolę się sobie nie zgodzić co do muzyki. Jak dla mnie jest jak najbardziej odpowiednia i wcale niezła. Choć może to wynika z mojego sentymentu do "Niekończącej się opowieści", a to z niej pochodzi ów motyw.

Teledysk do "Bebopa[ch8221] też zrobiłem ;D Ale na razie nie mam miejsca na serwerze aby go umieścić (zajmuje 57 MB). Co prawda mam w sieci taką skompresowaną wersję 19-to megową, jednak przez tą kompresję traci sporo na dynamice i mi osobiście to jakoś niezbyt się podoba.


20
DyLEMaty / Odp: * Akademia Filmowa *
« dnia: Marzec 02, 2007, 10:15:39 pm »
"Narzeczona dla kota"

Właśnie zobaczyłem i... jak ja uwielbiam te bajki Hayao Miyazakiego  [smiley=2vrolijk_08.gif] . To co on robi to wręcz esencja bajkowości. Nie takie kino familijne jak "Shrek" czy te produkcje Pixaru (choć to świetne kino familijne), ale takie najprawdziwsze bajki. Proste, szczere, wesołe, z fantazyjnym klimatem i pięknie zrobione. Stary koń ze mnie ale zawsze działają na mnie wzruszająco :'(.

Jak ktoś lubi pobujać w obłokach to polecam Miyazakowe filmy (m.in. "Spirited Away", "My Neighbour Totoro", "Nausicaa z Doliny Wiatru", czy "Ruchomy zamek Hauru").

Swego czasu zrobiłem nawet taki mały teledysk do niektórych bajek. Można go sobie ściągnąć stąd --> http://www.ols.vectranet.pl/~michal/FE/Hayao_Miyazaki-average.mpg (uprzedzam, że jest krótki, a trochę zajmuje, pomimo iż jakość nienajlepsza).


21
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Marzec 02, 2007, 05:36:33 pm »
Cytuj
Jakieś dwa tygodnie temu postanowiłem przeskoczyć z Neostrady na internetową usługę Netii. Wbrew zapewnieniom tej wielce szacownej firmy o płynności takiego przejścia, od dwóch tygodni jestem pozbawiony (poza pracą) dostępu do internetu, a potrwa to jeszcze jak się ostatnio dowiedziałem drugie tyle. Na infolinię tego operatora można się dodzwonić po czasie oczekiwania od godziny do dwóch, a innego kontaktu z nim nie ma.
W związku z tym chciałem wszystkim polecić usługę internetową Netii, a samą firmę zarekomendować jako rzetelną kompetentną i jak rzadko kto dbającą o klienta.
To wina TP-sy. Robią straszne trudności z przekazywaniem klientów. Widziałem w tv, jak pani rzecznik Netii, mówiła coś o tym, że jako rekompensatę przez kilka miesięcy jej klienci (tj. Netii, a nie pani rzecznik) będą mieli abonament bliski zera. Warto się o to dopytać (jeśli się już dodzwonisz - helpline to też mówili, że mają przeciążonego, pomimo wynajęcia firmy outsourceingowej).

22
Cytuj
Poza tym, a propo nadanej przez Ciebie wątkowi nazwy, słowo "lemofil" kojarzy mi się niezbyt ładnie.
Mi się kojarzy z dendrofilem

23
Cytuj
I jaki z tego wniosek, Falcor?
Nie, no żaden. Tak mi się tylko skojarzyło i nie mogłem się powstrzymać. Sorry.


I zgadzam się w zupełności z maźkiem. Muzy nam trzeba :) I teraz te same słowa brzmią nieco inaczej
Cytuj
To dzięki kobiecie masz okrągły świat to opłynięcia
[smiley=thumbsup.gif][/color]

24
Kopernik też była...  ;D

25
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Luty 27, 2007, 11:04:59 pm »
Różne rasy w ST teoretycznie mówią różnymi językami, ale są one automatycznie tłumaczone przez uniwersalny translator (mieści się on m.in. w tych znaczkach które noszą). Jak to zażartował jeden z twórców tego serialu - nie ma się co skupiać na tym, że wszyscy mówią po angielsku, tylko cieszyć się z tego, iż wszystkie rasy do mówienia używają ust ;D

26
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Luty 27, 2007, 04:15:23 pm »
Założyłem (być może zbyt optymistycznie), że załoga Enterprise nie jest bandą degeneratów i nie organizują szalonych orgii, wtykając sobie wszystko i wszędzie. Z tego też względu, gdy jakiś human poderwał jakąś alienicę, to przypuszczalnie oddawali się uciechom dość klasycznym z których czasem powstawały małe humano-alienki. No i stąd wniosek, że wszyscy mają wszystko tam gdzie mieć powinni (z ziemskiego punktu widzenia).

edit: Aha, gdybyś oczekiwał jakichś bardziej konkretnych scen/ujęć, to w tym serialu ich nie ma ;)

27
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Luty 27, 2007, 12:40:07 pm »
Batman nie nawaliłby Spidermanowi >:(


Mnie to zawsze na "Star Treku" bawiło, że gatunków tyle, a wszystkie mają odpowiednie otworki we właściwych miejscach. Ilość romansów w tym serialu na pewno pomagała zacieśniać więzy międzygatunkowego poznania ;D

28
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Luty 24, 2007, 12:43:40 am »
Cytuj
Eee, przecież komp i tak ciągnie mniej więcej tyle jaki ma zasilacz plus monitor czyli od 500-1000W czy sie stoi czy sie leży. A Setia to raczej w znikomym stopniu obciąża proca, przynajmniej u mnie.
No co Ty. Jak używasz sobie Worda, to proc ciągnie tyle co nic, ale jak go obciążysz na maksa to chapie tego prądu jak szalony, bo działa na pełnym obciążeniu. Nie wiem jak jest teraz, ale jak ostatnio miałem SETI to zawsze zużywał mi proca maksymalnie (zobacz, że ten program stara się wszystko liczyć jak najszybciej, a i tak strasznie długo mu to zajmuje, więc raczej nie stara się ograniczać w wykorzystywaniu zasobów). Tak naprawdę to na co dzień, jeśli nie siedzisz w zaawansowanej grafice albo czymś podobnym, to wystarczyłoby Ci spokojnie i Pentium 200 (IE, Office i wszystko podobne, po dobrej konfiguracji, całkiem ładnie mi na tym chodziły). I mniej więcej na takich "obrotach" działa zazwyczaj proc.

Tak z bardziej drastycznych przykładów, to jeden z moich kumpli, zaszalał pewnego miesiąca (m.in. właśnie z SETI) i prawie w ogóle kompa nie wyłączał, a ten cały czas tam coś ściągał, przeliczał, renderował itp. I potem mu przylazł rachunek za prąd na 240 zł. Jak dla mnie to kwota wręcz zawrotna  :o


29
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Luty 23, 2007, 10:09:01 pm »
Też się kiedyś bawiłem w SETI, ale ten program obciąża maksymalnie procesor, a co za tym idzie, znacząco zwiększa zużycia prądu. Kiedyś, gdy komputery były mniej prądożerne, to nie było problemu, ale odkąd kupiłem nowego kompa (który teraz już się nieco postarzał) to okazuje się, że te nowe proce to potrafią nieźle ciągnąć tej energii. I jak mi przyszedł rachunek po miesiącu to sobie darowałem uruchamianie SETI przy każdym włączeniu :P

30
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Luty 20, 2007, 02:13:19 pm »
Cytuj
czy nie uwazacie ze zabawnym jest, ze odkad przyszlo nam do glowy ze istnieje (?) takie zagrozenie nagle co pol roku pojawia sie informacja ze potencjalnie costam bedzie blisko
Jest przede wszystkim czynnikiem reklamowo-marketingowym, dzięki któremu będą pieniądze na badania.

Co do odrastających kończyn, to jest to tylko potwierdzenim, że na co dzień posługujemy się magią i nawet tego nie zauważamy (no bo jest ona codziennością właśnie) ;)


Strony: 1 [2] 3 4 ... 23