Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 411
1
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Czerwiec 26, 2022, 10:33:41 pm »
Cytuj
Wolę hipotezę ołowiową pana Nriagu ;):
No ja się trochę droczę.
Wersji dlaczego upadło Imperium jest wiele, a na pewno,  to żadna samodzielnie nie wyjaśnia sprawy. Ot, pechowo zeszło się kilka.
A zauważyłeś w linkowanym arcie takie zdanko pod koniec?
„Ołowiana” teoria – choć brzmi bardzo nośnie – jest dziś jednak powszechnie odrzucana przez naukowców. Redukcja przyczyn końca imperium do ołowiu to drastyczne uproszczenie całego szeregu procesów.
Zresztą, być może i trop religijny miał swoje znaczenie, choć Chrystus wpadł tu trochę przypadkiem - miał być Sol Invictus  ;D
A zasadniczo chodziło o ujednolicenie religijne państwa.
Natomiast czynnik demograficzny jest ewidentny i uchwytny w twardych jak na tamte czasy danych.
To dosyć solidna stronka i mamy na niej porównanie poziomu ludności - w szczytowym okresie cesarstwa (II w.), i schyłkowym (IV w.)
https://imperiumromanum.pl/spoleczenstwo/populacja-imperium-rzymskiego/
Nie wszystkie dane są kompatybilne, ale niektore są i co wyraźne - zjazd całej populacji o 40% przez lat 200. A nie, źle zsumowałem, tabelki trochę zmylają sumowaniem - stan całości podobny.  :-[
Zatem sam Zachód, bo to on zjechał liczbowo z 31 mln na 22 mln co daje ok. 30 % spadek.
Za to Wschód robi podobna górkę, a nawet nieco wyższą bo 35 %.
Drugie, co rzuca się w oczy - jego rozkład - zjazd jest w jądrze imperium, prowincje pozostają niemal bez zmian.
Na wojny nie ma co zrzucać, bo to czas Pax Romana, choć formalnie już po, ale późniejsze wojny dotykały bardziej obrzeży niż centrum.
Zatem grają inne czynniki; na pewno zarazy, ale co jeszcze?
Najbardziej trafiona Galia - zjazd z 9,2 na 5 - czyli circa 4 miliony
Dalej sama Italia - z 8,7 na 6 - czyli spad o 2,7
I Hiszpania z 6,6 na 4 - czyli minus 2,6.
Reszta, czyli prowincje  jakoś trzyma poziom.
I czym to tłumaczyć?
Pewnie można na 100 sposobów, ale trzymając się koncepcji dobrobytowej, ten zawsze jest większy w centrum (jak teraz w Niemczech np.)
Zresztą, nawiązując do koncepcji ołowiowej, chłopki po wsiach raczej nie piły wody z akweduktów, a także  nie sądzę by pudrowały twarze dla wybielania, idąc do roboty w pole.

3
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Czerwiec 26, 2022, 09:28:27 pm »
Cytuj
No cóż, w skrócie to chyba chrześcijaństwo wykończyło Rzym z jednej strony
Taaa?
Słyszałem i o takiej koncepcji.  :D Ale nie można wszystkiego zwalać na Żydów.
Chrześcijaństwo spowodowało odchodzenie Rzymu od systemu niewolniczego a to dlatego, że zobaczono w niewolnikach ludzi a nie mówiące narzędzia.
Ale jest też teoria, ze Rzym upadł z dobrobytu.
Zabrakło obywateli - raz zdolnych, dwa w ogóle, bo dzietność spadła, trzy jeśli już jacyś się urodzili, to zniewieściali, zupełnie niegotowi poświęcać się dla państwa.
Czyli klasyczny dół demograficzny.
Zaczęto protezować ubytki barbarzyńcami, zwłaszcza w wojsku, ale też w gospodarce. Do pewnego momentu kontrolując sytuację a po nim już nie - gdy barbarzyńcy zaczęli i tak wchodzić w limes jak w masło. Wspomniany germański wódz Odoaker to właśnie taki niby urzymiony barberian, który posłał wspomnianego cesarczyka na emeryturkę, a zaraz za nim insygnia cesarskie do Konstantynopola, bo gilały go jakieś tam rzymskie tradycje i prawne aspekty swego rządzenia.
I to powinna być data "podręcznikowa" owego upadku - 480.
https://www.histurion.pl/historia/postaci_historyczne/wyswietl/odoaker.html
Bizancjum istniejącemu kolejne 1000 lat chrześcijaństwo jakoś nie zaszkodziło.

4
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Czerwiec 26, 2022, 06:52:04 pm »
Wpadł w uszy fragment ładnie wpisujący się w tytuł wątku.
Zresztą, odnoszący się do niego wprost.

   Wreszcie w 395 roku, z chwilą śmierci cesarza Teodozjusza Wielkiego, dokonał się już wspomniany podział imperium na część wschodnią i
zachodnią. Podział brzemienny w skutki, okazał się bowiem trwały i ostateczny, choć wówczas nikt nie zdawał sobie z tego sprawy.
     Ludzie zresztą każdej epoki rzadko są w stanie uświadomić sobie, co w danym momencie jest naprawdę ważne i ma znaczenie rzeczywiście historyczne, a
co tylko pozorne. Najczęściej ulegają psychozie zbiorowej i są porywani przez pęd stadny, dają się zwieść spektakularnym gestom i wydarzeniom
lub osobom uwielbianym z tej lub innej racji, tak zwanym charyzmatycznym.
    Tymczasem zaś to, co jest rzeczywiście doniosłe i wartościowe, dokonuje się jakby gdzieś na uboczu i w cieniu, nie dostrzegane lub niekiedy przyjmowane ze wzgardą.
Od chwili podziału imperium upadek jego części zachodniej następował w tempie przerażająco szybkim. W ciągu życia zaledwie dwóch lub trzech
pokoleń zawalił się jeden z najbardziej imponujących gmachów politycznych, jakie kiedykolwiek ludzkość zbudowała.  Stało się to głównie - choć spory wciąż trwają
 - z przyczyn zewnętrznych.
Cesarstwo rzymskiego Zachodu zostało zamordowane przez barbarzyńców.
Był to rozłożony na lat kilkadziesiąt proces dobijania ofiary, wyrywania z żywego organizmu jego części składowych.
Ale sam akt końcowy miał charakter niezbyt bohaterski.
Do rangi bowiem symbolu urasta fakt, że ostatni cesarz, chłopczyk Romulus Augustulus, został wysłany przez germańskiego wodza po prostu na bardzo wczesną,
choć dostatnią emeryturę.

5
Cytuj
Tkwiąc jeszcze we "Wstępie"...tak sobie myślę, że coś tu nie gra;)
Mamy rozwiniętą cywilizację, która lata już na...Marsa. Ba! Buduje tam bazę. Czyli to nie był świat z 1960 roku.
Nic tam nie gra  :D
Ale chyba i grać nie musi, bo to wszak groteska.
W dodatku błędy pięknie uzasadnione, błędami dawnych badaczy.
Przez chwilę poważnie rzecz traktując - sama papyroliza jest podejrzana. Pomijając już, że nie wszystkie książki są z papieru (np pergamin), ten proces nie mógł być tak niszczący. Wprawdzie Lem, jak to on, czaruje naukowymi pojęciami, jaki to strasznie zabójczy katoczynnik (neologizm zamierzony? - oryginalnie kataczynnik) wykończył papyr (ewolucja anabiotyczna sprawcy, subatomowa struktura, inny niż zarazek) - ale dwie cechy są ewidentne: proces był rozłożony w czasie (zaczęło się od bibliotek)  i musiał być nośnik. Zatem nie wiem dlaczego izolacja w schronach hermetycznych zawiodła? Czyżby zabójca papyru miał naturę neutrinową? Niemożliwe, gdyż został zawleczony z księżyca Urana, zatem przestrzeń kosmiczna czyli próżnia, jest blokującą. W tej sytuacji wystarczyło wyekspediować ważne książki na Księżyc lub na Marsa gdzie były już ludzkie bazy etc.

Kosmorealia plus inne info też są ciekawą mieszanką, jak już to Ola zauważyła.
Mamy biurorealia lat 60-tych , w dodatku prl-owskie, jakoś mam głębokie przekonanie, że to efekt potyczek Lema z biurokracją o których można poczytać w książce Orlińskiego - sam produkował liczne analizy, wnioski, podania, prośby, zażalenia etc. Więc może pomysł o jej nagłym unicestwieniu był rodzajem psychicznej zemsty na tejże...jak by to psycholeżeństwo nazwało... ekspiacja? Katharsis?
No mniejsza - zupełnie nie pasowne do tych kosmicznych księżycowo-marsjańskich dokonań.
Ale jak występnie napisałem, chyba nie ma co robić takich analiz, skoro rzecz groteską.
W dodatku pisaną szybcikiem na potrzeby cenzury. Może mającą też odwracać uwagę od tekstu głównego?

A z jakiej wersji tekstu korzystacie? W tej najnowszej są liczne przypisy wyjaśniające od Majewskiego, np. neogen, astrogacja i tym tropem wyjaśniane kawa-na-ławę niektore neologizmy: papyroliza, Fri-sco, Ammer-Ku, Prognostor  etc. - potrzebne?
W nich pokazuje też antyczne źródła do ich budowy (neologizmy Lema urobione od rzeczownika greckiego "gnosis"). He, gniosis sie napisało  8)
Znaczy też zacząłem letnie czytanie pamiętnika.

6
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 22, 2022, 11:42:07 pm »
Cytuj
- do wojny jednak nie pasuje - chociaż poniekąd pokazuje jej zasięg, konsekwencje.
Miałam dzisiaj kogoś odebrać z dworca autobusowego - chciałam sprawdzić jak tam z wjazdem i jednokierunkowością - wpisałam: "dworzec autobusowy Katowice".
Mapowy wynik trochę mnie zaskoczył:)
Ale co, skąd takie bukwy? Ma coś wspólnego z tym?
https://niezalezna.pl/447369-microsoft-ujawnia-rosyjscy-hakerzy-zaatakowali-sojusznikow-ukrainy-miedzy-innymi-polske
Ostatecznie nie najgorzej, mogli zamienić na Stalinogród, albo i... Putinogród. Tylko on by musiał wpierw umrzeć... bo to pośmiertny hołd :)

7
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 22, 2022, 07:40:00 pm »

Aleś skana zrobił. I ładny i obrzydliwy.
Ja mojej potworażce nie zdążyłem się bardziej "obiektywnie" przyjrzeć.
Przysiadła i zaraz uciekła.
Czyli nie rozdziobana raczej. Moze tylko maskownicę straciła?

Tymczasem, fajnie jest u braci Czechów. Obsługują w każdym zakresie.
Taki aneks do gadek o chłopach pańszczyźnianych i początkach polszczyzny.
Lekko tylko wzbogacony  ;)

8
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 20, 2022, 09:36:16 am »
Cytuj
To jest kotołąb. Ewidentnie zamiast prawej tylnej ma wszczepionego białego gołąbka pokoju. Tylko gałązka się zagubiła.
Heh, tam to on ma bardziej deficyty niż wszczepy.
A teraz taki monster;

9
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Czerwiec 20, 2022, 09:31:30 am »
I po co zadajesz tam jakieś pytania skoro nie można odpowiedzieć?
Dlaczego nie można?
Ten wątek z ideolo jest zamknięty dla użytkowników.

10
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 12, 2022, 07:53:11 pm »
Z cyklu geometralia-bioart:  "Biały prostokąt na leniwym kocie"  ;)
pseudo-Malewicz

11
Zaiste Paweł Majewski wybitnie nas rozpieszcza :)

12
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Czerwiec 09, 2022, 08:22:57 am »
Czytając o wiatrakach, napatoczyła się ni z gruszki, ni z pietruszki taka odkrywcza informacja;
"Wiadomość ta pojawia się kilka dni po tym, jak naukowcy stwierdzili w nowym opracowaniu, że ludzkość nie osiągnęła jeszcze odpowiednich parametrów, aby rozpocząć podróże międzyplanetarne i planować życie poza planetą.
Nie potrafimy jeszcze wytwarzać i magazynować wystarczającej ilości energii z wielu źródeł na Ziemi, aby zasilić takie podróże."

https://forsal.pl/biznes/ekologia/artykuly/8428185,wielka-brytania-zbyt-duzo-energii-wiatrowej.html
Jacy naukowcy? Co to za opracowanie, gdzie zamieszczone?
Słyszał ktoś?

13
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Czerwiec 06, 2022, 09:43:01 am »
Cytuj
Kaczuszki (tradycyjnie pokazały sempiterny ;)):
A ja miałem poważną rozmowę, niemal awanturkę...

I co się tak gapi jak sroka w gnat. Ptaka nie widział?!
Mam dwie nogi tak jaki i ty, nieopierzona pokra-kra-kra ko-ko-ko..
...ech te dysocjacje międzygatunkowe


Nooo...chyba dwiee , słaba z matmy byłam.


Na wszelki wypadek policzę; raz -dwa - raz... No, dwie widzę - jakem pliszka!


Gwałtu-reeety! Liczyłam, liczyłam tak skupiona, a tu nogę mi zajumali!
 I co ja teraz...nie dość że jąkała, to teraz kuter-er-rere, no, ćwir ...
A może odpadła?
Musi tu gdzieś leżeć.


Popatrz, w prawo. Popatrz w lewo, jeszcze w prawo...Tytus, odpimpkaj się z mej głowy
Z tego wysiłku fenomenologicznie czuję immanentność dwoistości kończyn, więc coś musi się, u plicha, wydarzyć...


Oooo! Odrosła. Widzicie?! ...a maziek muwił, że to niemożliwe

14
Kurczaki, że też ten czasościśk akurat, ale ślimakiem goniąc, czy tam może uciekając eleackim żółwiem "semper primus"
Cytuj
Edytka: przeczytałam na razie "Szkic biograficzny" - znane fakty...jednak zatrzymało zdanie ze strony IX:
Dzięki fałszywym dokumentom on i jego rodzice uniknęli osadzenia w getcie lwowskim, niemniej żyli w ciągłym zagrożeniu.
A co z Operacją "Dorożka"?
Też odnotowane, wybaczone. W końcu to drobiazg.
Cytuj
I jeszcze jeden przypis - 13 - ze strony XI - w kwestii palmy. Pierwszeństwa.
"P. Majewski - Lem fantastyczny czy makabryczny? O możliwym źródle pisarstwa nie-realistycznego, "Przegląd Filozoficzno-Literacki" 2009, nr 1. Artykuł ten jest jednym z pierwszych tekstów, w których postawiono i rozwinięto tezę, że istotny wpływ na twórczość Lema mogły mieć jego doświadczenia biograficzne, w szczególności wojenne."
Zerknąłem do "Zig", palma została oddana, wprawdzie w przypisie, aleć...
5 J. Jarzębski, Kosmogonia i konsolacja [w:] tegoż, Wszechświat Lema, Kraków 2003, s. 90. Wątki biograficzne intrygowały także młodsze pokolenie badaczy, jednak
brak dostępu do informacji na temat życia pisarza sprzed 1945 roku uniemożliwiał im wyciągnięcie na tej podstawie interpretacyjnych wniosków.
Por. K. Bałżewska, Czarny
wariant „Bildung”. O relacjach między „Czarodziejską górą” Thomasa Manna a „Szpitalem Przemienienia” Stanisława Lema, „Pamiętnik Literacki” 2012, z. 1, s. 111–128;
P. Majewski, Lem fantastyczny czy makabryczny? O możliwym źródle pisarstwa nierealistycznego, „Przegląd Filozoficzno-Literacki” 2009, nr 1, s. 127–153.

Swoją drogą zaciekawiło, jak głęboko Majewski dotarł bez kwerendy źródłowej. Jednak jego artykuł zdaje się być niedostępny w necie.

Edyta;
Doczytałem bio i jest jeszcze jedna mała wpadka: "Opuścili miasto w jednej z ostatnich faz tzw repatriacji".
Już u Orlińskiego jest to wyjaśnione, Lemowie opuścili Lwów jednym z pierwszych transportów "repatriacyjnych. W tym temacie Stanisław "kręcił". Akcja o której mowa trwała od maja 45, do czerwca 46. Lemowie wyjechali ze Lwowa 17 lipca 1945.

15
Z przedostatniej chwili  ;)
Ciekawa dyskusja skręciła mnię. Skręciła w stronę lemowych dialogów, gdzie ten wątek jakoś się przewijał.
Kim się jest po śmierci?
Do rozważanego tam aspektu filozoficznego, dorzuciłbym prawny. A właściwie prawno-kościelny.
No bo czy po śmierci jestem tą samą osobą? Powiedzmy Adamem Kowalskim? Czy nową?
Ale po jakiej śmierci? Musi być skuteczna?
Bo przecież jest śmierć kliniczna, z której można pono wyjść.
I jakim się wyszło?
Znaczy kawalerem może? Mam na myśli formułkę "dopóki śmierć nas nie rozłączy""i przysięgę "wierny ci będę aż do śmierci".
A śmierć nastąpiła.  8) Formuła religijna nie precyzuje, że ma być ona "skuteczna".
Czy zatem przeżycie śmierci klinicznej jest równoznaczne z rozwodem, unieważnieniem małżeństwa, jeszcze czymś innym?
W końcu ewidentnie jest powiedziane - śmierć rozłącza.

Strony: [1] 2 3 ... 411