31
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Kwietnia 16, 2026, 11:39:11 am »
Ja reaguję tak: https://youtu.be/P-pRE0lRvQs?t=107
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
Cóż, wiem, że jestem niedoskonały, że czasem (rzadko) popełniam (niewielkie) błędy.Kwestia, czy błąd jest duży czy mały jest pochodną sytuacji, precyzyjnie wiadomą zwykle po wszystkim. Ale samoświadomość, że się je popełnia jest bezcenna. Mówię to na swoim przykładzie.
Natomiast nie uważam, żeby mój czas przeznaczony na napisanie poprzedniego posta został zmarnowany.Czas spędzony na myśleniu, przyswajaniu i zbieraniu danych nigdy nie jest stracony (co najmniej z punktu widzenia pierwszej osoby).
W związku z tym pojawia się pytanie: Jeżeli te ca 38 000 „numerów drugich” wykonanych na stacji i ca 9 000 wykonanych na promach, nie umożliwiło NASA zbudowania toalety, która działałaby bezawaryjnie przez dziesięć dni, to jakie jest prawdopodobieństwo, że NASA zbuduje toaletę, która będzie bezawaryjnie działała przez rok?Jest kilka rzeczy, które trzeba wspomnieć.
Nie, żebym się czepiał, ale tego akurat nikt nie deklaruje (że lepszy).No jak nie, sama NASA zachwala, że kibelek (no, to się jeszcze zobaczy...), gimnastyka, 4 a nie 3 załogantów, o połowię większa objętość a zwłaszcza - matko - 20 tysięcy razy szybszy komputer! https://www.nasa.gov/reference/apollo-to-artemis/ . Z tym, że to w zasadzie bez wpływu na podstawowy cel. Zrobiliśmy nową furę, klima, skóra, więcej miejsca na nogi - ale dalej niż ta poprzednia nie dojedzie i tak
. Masa czujników, rozbudowana awionika (chyba powinno się to nazywać wakumika w statku kosmicznym) itd. co ma zwolnić załogę ze sprawdzania trajektorii. Tyle że taki statek leci poza krótkimi momentami napędowymi jak kamień i już za Apollo, chyba nawet za Apollo 8 precyzja trajektorii po opuszczeniu orbity Ziemi była tak doskonała, że z pamięci pisząc zamiast przewidywanych 7 czy 8 korekt trajektorii po drodze do Księżyca wykonano chyba tylko 3.
Poszukiwanie planet pozaukładowych było trudne technicznie, ze względu na ich rozmiary w stosunku do gwiazd, które obiegają, i w stosunku do odległości od Układu Słonecznego/obserwatorów, ale sam fakt, że istnieją, nie był żadną sensacją- w części, że "nie był żadną sensacją". Był sensacją jak diabli, chyba że uważasz, że co sobie człowiek wymyśli za pomocą zdrowego rozsądku - to tak być musi a potwierdzenie jest czczą formalnością. Tylko chciałem zwrócić uwagę, że odrzucenie tego pseudo-paradygmatu i wymóg potwierdzenia domysłu obserwacją to początek nowoczesnej nauki - i że większość nowożytnego "postępu naukowego" to są obserwacje sprzeczne z teoriami wymyślonymi na zasadzie "zdrowego rozsądku", nawet biorąc pod uwagę tylko wysoce szlachetny, wysublimowany rozsądek naukowy jak ten na początku XX w. - a nie ten zwykły, plebejski.
Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?zmusza mnie do zadania pytania czy Ty sobie zadajesz dziś pytanie, ile dni końmi rozstawnymi byś jechał z Krakowa do Szczecina czy kupujesz bilet na w 3/4 pusty samolot lecący 1 godzinę? Bo jeszcze jakieś 200 lat temu o to byś się pytał i nie uwierzył, że można pokonać ten dystans w 60 razy krótszym czasie (i to licząc z 2h odprawą na lotnisku). Zwłaszcza, że miałbyś za sobą świetnie ugruntowaną od tysięcy lat wiedzę, że najszybciej przemieszczać można się koniem a także ile mianowicie koń może przekłusować za jednym zamachem nim padnie spieniony pod jeźdźcem. Zaśmiałbyś się pewnie, mając po temu twarde podstawy, z pomysłu, że w ciągu krótkich dziesięcioleci powstaną drogi żelazne, po których można podróżować szybciej niż koniem, bo przecież żelazo jest drogie i wytwarza się je w małych ilościach, a zresztą koń po żelazie czy po trakcie jednako szybko bieży...
Jeśli nie musi, to jak się będzie kontaktowała?Z kim? Z nami teraz, czy w ogólności, teoretycznie, z równymi technologicznie sobie?