Polski > Hyde Park

Ciemnogród

<< < (3/55) > >>

NEXUS6:
No wlasnie po to, zeby lekarze wiedzieli co jest grane i jak reagowac jak um pacjent mowi ze chce przejsc na terapie homeopatyczna. Mysle ze 5-6 h wykladow by wystarczylo.
Zle sie wyrazilem o stosowaniu homeopatii dla niektorych pacjentow, mialem na mysli placebo. Tylko bez tej homeopatycznej otoczki, efekt placebo moglby byc za maly.

wiesiol:

--- Cytat: maziek w Czerwca 05, 2014, 06:39:16 pm ---Ale po co wykładać homeopatię, to znaczy te pseudonauki o "pamięci wody" i ile razy w którą stronę wstrząsać - kiedy efekt placebo powstaje w umyśle pacjenta i nie ma związku ze składem chemicznym podanego preparatu?

--- Koniec cytatu ---
Ważny jest skutek, jeśli ktoś wierzy w samouleczenie , to po co mu w tym przeszkadzać ? Może po to są właśnie wierzący-lekarze ? Nie zaprzeczysz, że są udokomentowane żródła samowyleczeń wskutek placebo,samosugestii, wiary itd. Jeśli ktoś nie wierzy w cuda, pisząc prostolinijnie, niech szuka drogi w nauce, metodach doświadczalnych itd. Powinien zostać zachowany wolny wybór, czyż nie ?

maziek:

--- Cytat: NEXUS6 w Czerwca 05, 2014, 06:51:27 pm ---No wlasnie po to, zeby lekarze wiedzieli co jest grane i jak reagowac jak um pacjent mowi ze chce przejsc na terapie homeopatyczna. Mysle ze 5-6 h wykladow by wystarczylo.
Zle sie wyrazilem o stosowaniu homeopatii dla niektorych pacjentow, mialem na mysli placebo. Tylko bez tej homeopatycznej otoczki, efekt placebo moglby byc za maly.

--- Koniec cytatu ---
Rozumiem, o co Ci chodzi. Uważam, że zarówno nauka, jak i publiczne pieniądze nie mogą wspierać prywatnego przemysłu, który wyrósł na niesprawdzalnym z punktu naukowego założeniu. Gdyby chodziło o czarodzieja, który faktycznie potrafiłby wykazać, że jego czary leczą ludzi - to oczywiście moje zdanie jest takie, że mniej ważne, jak to działa -ważne, że działa. Jednak homeopatia statystycznie nie działa, nie daje trwałych skutków (aczkolwiek chwilowo poprawia nastrój). Prywatnie proszę bardzo, choć także to nie jest to dla mnie moralnie neutralne.

DillingerEscPlan:
Popper pisał o wybiegach konwencjonalistycznych, których należy możliwie unikać przy formułowaniu hipotez naukowych. Na wspominanych przeze mnie zajęciach pt. "lek homeopatyczny" nasłuchałem się trochę takich wybiegów, gdy dr prowadzący omawiał "teorię" działania leków homeopatycznych. Nie wolno dotknąć, przed podaniem, roztworu czy granulek paluchem; nie wolno trzymać w szafce z czymś wydzielającym intensywny zapach; trzeba brać z pozytywnym nastawieniem i wiarą w skuteczność. Słowem, jak intuicyjnie odróżniamy coś możliwie wiarygodnego od bujdy na resorach, tak z tym ostatnim mamy do czynienia, gdy mowa o homeopatii.

Oczywiście jakaś poważniejsza metodologia na tych zajęciach została przemilczana. Być może pan prowadzący wspomniał o jakimś badaniu czegoś, które potwierdziło skuteczność większą niż placebo (pamiętam te rzeczy przez gęstą mgłę), ale tak jak jeden skuteczny mag-uzdrowiciel nie robi magiopatii, tak i tu znikąd to gadanie pt. "podobne leczy podobne".

Swoją drogą nie rozumiem teraz tego, że przez pięć lat farmacji żadnej metodologii nauk nie miałem (statystykę, owszem). Być może faktycznie anything goes i na Wydziale Farmacji ŚUM po prostu robią badania tak, jak się robić nauczyli, bez metodologicznej refleksji. Dziwi mnie jednak ten brak, kiedy teraz, na bzdurnych licencjackich z doradztwa filozoficznego, metodologię badań mam. Tutaj większość studentów jej nie wykorzysta, na takiej farmacji większość mogłaby, bo prace magisterskie tam to zwykle badania laboratoryjne, próby, pomiary itd.

Q:
Jeszcze a'popos (z kategorii "zwalczanie magii czarnej - zieloną", ale o tym, że - zdaniem homeopatów - herbata robi się słodsza od mieszania i inne źródła donoszą*):
http://www.katolik.pl/homeopatia---okultyzm--sugestia-czy-medycyna-,721,416,cz.html

* http://www.economist.com/blogs/economist-explains/2014/04/economist-explains

I gdzieś się tu jeszcze nasuwa owo słynne zdanie rydzykowe: "Trzeba pić zioła, bo to nie chemia. Ale jak się je pije na przykład o północy, stojąc na jednej nodze, to już wtedy zaczyna się okultyzm i diabeł." 8).

ps. Zmieniając ton - analiza z "Lancetu", którą chyba wszyscy znamy?
http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2805%2967177-2/abstract

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej