Polski > DyLEMaty
Śmierć
Kryngiel:
Witam wszytkich :)
Forum odwiedzałem od dłuższego czasu, ale dopiero teraz postanowiłem napisać. Stworzyłem sobie kolejny problem ;) i chciałbym go z Wami omówić. Przechodzę odrazu do rzeczy:
Rozpatruję dwa przypadki
1 Leży przede mną złom
2 Z leżącego przedemną złomu buduję jakieś urządzenie, następnie niszczę je tak aby przypominało początkowy złom
Na końcu w obu przypadkach mam złom, więc moim zdaniem wychodzi na jedno. Rozpatrzę teraz kolejne dwa przypadki:
1 Nie mam dziecka
2 Rodzi mi się dziecko, ktoś je zabija
Odrazu widać analogię, jednak nieposiadanie dziecka nie jest niczym złym , a zabicie go to już czyn straszny.
Moje pytanie - czy jest sens, żeby wogóle istniała ludzkość, życie ? Czy śmierć jest czymś złym ? Czy da się znaleźć jakiś racjonalny sens zasad moralnych ?
PS
Nie wiem czy będę dobrze odebrany, czy zrozumiecie co ma piernik do wiatraka.
Edit Oczywiście problem dotyczy ludzi takich jak Lem, czyli nie wierzących w życie po śmierci, czy wtedy życie wogóle ma jakiś sens?
draco_volantus:
SENSEM PRZEKAŹNIKA JEST PRZEKAZ, SENSEM PRZEKAZU JEST PRZEKAŹNIK.
GOLEM XIV, Stanisław Lem
edit:
SENSEM ISTNIENIA ZŁOMU JEST ZROBIENIE Z NIEGO JAKIEGOŚ URZĄDZENIA, SENSEM ROBIENIA JAKIEGOŚ URZĄDZENIA JEST POZBYCIE SIĘ ZŁOMU.
forum Lema, dracovolantus, *PRAWIE JAK* Stanisław Lem
8)
nty_qrld:
Witam!
Prawie robi wielką różnicę ;)
Wg mnie nie ma jakiegoś ponadwszechświatowego sensu istnienia ludzi. Jednak skoro kosmicznym zbiegiem okoliczności pojawiliśmy się i po części zrozumieliśmy swoje miejsce w tej kosmicznej pustce, to warto chociaż potrwać nieco w tym nieprawdopodobieństwie, bo druga taka okazja już się nie przydarzy.
pzdr
Kryngiel:
Moje rozważania nie wynikają z wiary, lecz z niewiary :)
Gdyby wymazano komuś pamięć byłaby to nowa osoba, dawna by umarła. Na nic takiej osobie wcześniejsze przeżycia, tak samo jak na nic zmarłemu jego życie. "Carpe diem" nie ma sensu.
Falcor:
Z cyklu: "Czytelnicy pytają, dr Falcor odpowiada" ;D
--- Cytuj ---Moje pytanie - czy jest sens, żeby w ogóle istniała ludzkość, życie ?
--- Koniec cytatu ---
Obawiam się, że trochę nas przeceniasz - za odpowiedź na to pytanie nobel byłby murowany :) Na razie mogę odesłać do "Sensu życia według Mony Pythona" ;)
A tak trochę poważniej - czy zadajesz sobie takie pytania gdy np. trzymasz pannę w ramionach? W takich chwilach odpowiedź jest oczywista 8)
--- Cytuj ---Czy śmierć jest czymś złym?
--- Koniec cytatu ---
Zależy po której stronie karabinu stoisz ;D (Kolega widzę od razu z grubej lufy zaczyna, że się tak wyrażę.)
Jak i w poprzednim pytaniu - wszystko zależy od punktu widzenia, od naszego aktualnego samopoczucia itd. Nie wiem czy ktoś chciałby żyć wiecznie i z tej perspektywy śmierć powinna być czymś "niezłym". Z drugiej strony może i lepiej abyśmy nie wiedzieli, jak jest naprawdę, bo w przypadku gdyby było tam coś później (neutralnego lub dobrego), to mogła by się gwałtownie zwiększyć liczba samobójców, pragnących "zacząć od nowa".
--- Cytuj ---Czy da się znaleźć jakiś racjonalny sens zasad moralnych ?
--- Koniec cytatu ---
Te zasady to powstały chyba głównie z przesłanek racjonalnych. Gdyby nie one to mielibyśmy tu niezły burdel ;)
--- Cytuj ---Na nic takiej osobie wcześniejsze przeżycia, tak samo jak na nic zmarłemu jego życie.
--- Koniec cytatu ---
A to już zależy czy wierzysz w to, czy jest coś takiego jak dusza. Dla tych którzy wierzą (np. dla mnie :)) eksmisja z ciała nie oznacza końca.
Jakby jednak na to nie patrzeć to nie wiem czemu "Carpe diem" miałoby być bez sensu? Wydaje mi się raczej, że im mniej się wierzy w coś poza życiem, tym bardziej hasło to jest aktualne.
Pozdrawiam :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej