Polski > DyLEMaty

Omnipotencja czyli wzór na wszystko

(1/14) > >>

TYTAN:
Perpetum mobile wszechświata czy wielorakość przypadku?

Totalana destrukcja entropii w tle ktorej wielość lokalna ludzkich poczynań z chwilową stłością świadomości jako wyobrażenia o sobie samym. Czas kontra życie.

Czy jako małpopochodne stworki roztrząsamy jedynie nieudacznie postrzegane i rozumiane objawy naszej fizjologii?

Czy nasz organizm jest na tyle kompatybilny strukturalnie z calym wszechświatem że sami przez siebie stanowimy wzór na wszystko?

Terminus:
Nie, ja zamawiałem schabowego. To kolega chciał kluski na parze.

TYTAN:
 ;D, chodzi mi konkretnie o powtarzające się prawidłowości.
Skojarzenia kulinarne  mają się tak do wszystkiego jak nic do niczego.
Omnipotencja - wszechmoc, wzór na wszystko czyli jedna powtarzająca się informacja czy jej mnogość?

TYTAN:
Hm, no może nie na wszystko,
np. jak się ma statystyka powstawania i upadania cywilizacji z uwzględnieniem rozwoju technologicznego do kodu DNA

Hokopoko:

--- Cytuj ---Hm, no może nie na wszystko,
np. jak się ma statystyka powstawania i upadania cywilizacji z uwzględnieniem rozwoju technologicznego do kodu DNA
--- Koniec cytatu ---



Nijak się nie ma. Zresztą rozwój technologiczny sam w sobie też do upadania i powstawania się nie ma.
A co do wzoru na wszystko:
Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej