Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 01:36:40 pm »
Ależ się człowiekowi odkręciło  8)

Jak poinformowałeś o przemianie, to jąłem wyrywkowo teksty "nowego" Agnosiewicza czytać. Wrażenie ogólne? Od czasu jakiegoś zdają mu się przyświecać znane słowa zagłobowe ("choć są różne grzeczne nacje na świecie, przecie Bóg naszą szczególnie w miłosierdziu swoim przyozdobił", no, może Boga tradycyjnie pominąwszy ;)), a przynajmniej stawia na pisanie o rzeczach, które się z tymiż nie gryzą. Jednak chciałbym zrobić pętelkę (czyli wrócić do spraw rzymsko-upadkowych), bo w tekście, który zasadniczo o czym innym traktuje:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10288/k,3
M.A. (czy też M.G.) wiąże* wspomniany upadek z Plagą/Zarazą Antoninów (czyli, najpewniej, z ospą):
https://en.wikipedia.org/wiki/Antonine_Plague
Ot, taki kolejny kamyczek do (sąsiedniej) dyskusji.

* Na Sabbatanim i Fiorino się opierając:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20046111/
2
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 01:26:46 pm »
Ty nie patrz na osobę, która jak każda osoba, która ma misję, mówi półprawdy, nieprawdy i nadprawdy. Oraz często nie zająkuje się o prawdach. Generalnie jak wyczuwam, że jakiś tekst ma istotną podbudowę emocjonalną to mi się nie chce czytać, gdyby chodziło o wnioski oparte na tych emocjach. Najlepiej to widać po fizykach, są fizycy (sądzę) wierzący jak np. prof. Meissner i niewierzący jak np. dr. Dragan. Obaj mimo woli prezentują swoje poglądy podczas wykładów, ale w tym wypadku bardzo łatwo to oddzielić, bo po pierwsze oni sami oddzielają to co wiedzą od tego, co sądzą (w przeciwieństwie do większości "autorytetów"), a po drugie kwestie światopoglądowe są biegunowo odległe od teorii grawitacji więc to się nie da zmieszać, jak oliwa z wodą. Natomiast o ile ktoś nacechowany emocjonalnie w ogóle podaje fakty, to akurat ich listę można odeń ściągnąć. W kwestii chłopów moim zdaniem mieli gorzej niż ościenni, przynajmniej z tych regionów, na które spoglądamy jako na cywilizowane. Dzielenie włosa na czworo, czy można to nazwać niewolnictwem, czy nie to etykieciarstwo. Agnosiwicza w ogóle nie lubie, bo ma jakiś ciężki styl, choć kupiłem jego książkę "Kościół a faszyzm" i nie powiem, że sprawdzałem każde zdanie, ale co sprawdziłem, to okazało się faktem. W większości wstydliwym, nieznanym, przemilczanym, nie wspominanym nigdy nawet półgłosem, choć dotyczy rzeczy tak doniosłych jak np. "odzyskanie" Watykanu. Więc nie ma sensu łamać pióra nad Agnosiewiczem. Jeśli to nad faktami ;) . Niestety tak zasuwam, że jak koło 19-tej mogę mieć chwilę, to już ciężko...
3
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 09:50:51 am »
Na marginesie rozmów z maźkiem o sprawach rzymskich zerknąłem w działalność Mariusza Gawlika, lepiej znanego jako Agnosiewicz.
Założyciela strony Racjonalista.pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Agnosiewicz
Ależ się człowiekowi odkręciło  8)
Ruszył nawet temat innej naszej tu gadki z maźkiem - o chłopach pańszczyźnianych, gdzie już sam o sobie myślałem, że jestem skrajną konserwą.
Ale gdzie tam - na tle podejścia Agnosiewicza jestem umiarkowanym i wyważonym uczestnikiem pogadusz... hehe...pogłębionego dyskursu. ::)
Rzucam to tło
https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10002
Zatem nie dziwota, że niegdysiejszy czołowy bezbożnik wyklętym został i na kąpiele w gorących smołach skazan
https://racjonalista.tv/nacjonalistyczne-i-germanofobiczne-brednie-mariusza-agnosiewicza-z-rnacjonalista-pl/

4
Lemosfera / Odp: CYTAT-STANISŁAW LEM-POMOCY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 29, 2022, 12:27:44 pm »
5
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 29, 2022, 12:32:38 am »
Tak, wybiórczo tylko.
Cytuj
Sądzisz, że na prawdę był jeden? Konstantynowi Wielkiemu trudno coś zarzucić jeśli chodzi o utrzymanie potęgi. Itd.
Jasne, ale ja pisałem o Aecjuszu i V wieku, a Konstantyn dobre 100 lat wcześniej.
Cytuj
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,377 . Możliwe, że "racjonalista" nieco przegina w drugą stronę.
Daj spokój z Agnosiewiczem, jego jedyna kompetencja to ukończenie studiów prawniczych i zacietrzewienie. Zbiera wszelkie bajędy byle pasowały pod tezę. I podobnie w tym arcie.
Nie mówię, ze nieprawdziwe, ale z kilku jednostkowych faktów (poprzekręcanych zresztą) robi batalistyczną narrację, która jak zerknąłem ma spore echo w necie, jako absolutnie coś prawdziwego.
Ot, ten filozof "pierwszy męczennik pogański". Całość oparta na jednym zdaniu ze źródła pół tysiąca lat późniejszego czyi IX wieku. W dodatku chrześcijańskiego :) W dodatku bezkrytycznie zacytowanego. Mam na myśli Kanonarisa "w czasie której stracono przez ścięcie filozofa Kanonarisa, który odważył się krytykować cesarza, za jego odstępstwo od wiary przodków. Był to pierwszy męczennik pogański."
 Być może i  był taki człowiek, być może nawet został stracony - zdanie jest o tym:  Tekst informuje dalej, że Konstantyn kazał stracić koło Ta Viglentiou pogańskiego filozofa Kanonarisa, który nie chciał odstąpić od wiary przodków, co miało być przestrogą dla pozostałych Gazoi.
https://depotuw.ceon.pl/bitstream/handle/item/407/doktorat%20%2824%20czerwca%29.pdf?sequence=1
A całość dokumentu ma wiarygodność niską, bo jest to zapewne pamflet polityczny. Zerknij na rozdział krytyka;
https://en.wikipedia.org/wiki/Parastaseis_syntomoi_chronikai
A zauważyłeś jak Agnosiewicz dyplomatycznie milknie przy Julianie Apostacie?  :)
Więc wracając do remu, to, że w Rzymie panowało prawne równouprawnienie religijne, nie znaczy, że cesarze nie mieli swoich preferencji, a wszak to czasy w których oni  "dominus et deus".  Konstantyn akurat nie lubił prostytucji świątynnej i tu faktycznie ciął niektóre ośrodki. Ale do końca zachował tytuł pontifex maximus, niechrześcijański przecież, a ochrzcił się dopiero na łożu śmierci...o ile się ochrzcił.
Ale nie ma to wiele wspólnego z upadkiem Rzymu, a raczej odzwierciedla zmianę społeczną.
Kolejny cesarze próbowali pozyskać coraz liczniejszych chrześcijan. Zatem ich zabiegi przeciw starej religii były podyktowane raczej pragmatyką niż ideolo.

Ale, co to ja chciałem...a o tym znaku... choćby na tym przykładzie widać, jakim uproszczeniem jest potoczna wiedza. Kiedy widział "znak", co widział?...
Ogólnie to on lubił "widywać" a czasem śnić i zdaje się, że zwidy pełniły w jego dokonaniach te samą praktyczną rolę co głosy słyszane przez Mahometa.
Bo oto...zanim ten jakoby "chrystogram"
Inna koncepcja „wizji Konstantyna” wskazuje, że do wydarzenia mogło dojść wcześniej, i że w rzeczywistości była to „wizja pogańska”. Uważa się, że wydarzenie z 312 roku n.e. było jedynie odwzorowaniem pogańskiej wizji jakiej miał doświadczyć Konstantyn w Galii w 310 roku. Konstantyn, na wieść że Germanie planują inwazję zza Renu (po informacji o rebelii Maksymiana), udał się na czele armii na północ z Masalii. Gdy się okazało jednak, że zagrożenie minęło, przyszły cesarz udać się miał do świątyni, zapewne nad górną Mozą, w dzisiejszym mieście Grand.
Tam też, według panegiryku, miał doznać objawienia nieopodal świątyni Apolla i Wiktorii. Według mowy pochwalnej przyszły cesarz miał otrzymać laur z wypisanymi w środku trzema literami X, gdzie każda z nich symbolizowała 10 lat panowania. Jako, że wizja miała miejsce nieopodal świątyni Apolla, gdzie też oddawano mu cześć, zaczęto łączyć wydarzenie z popularnym kultem Sol Invictus, z którym Konstantyn mocno się wiązał. Według N. Lensky’ego w 312 roku n.e. cesarz kazał namalować właśnie znak XXX na tarczach żołnierzy. Może chodzić także o literę T – pierwszą literę łacińskiego wyrazu ter („trzy razy”) wpisaną w cyfrę X, co oznaczałoby „trzy razy po dziesięć”.  Warto nadmienić, iż czas panowania Konstantyna to okres silnej propagandy. Wierzono, że w końcu nastąpi złoty wiek, którego objawieniem będzie Słońce Sprawiedliwości i szczęścia na niebie. Widać tutaj zwłaszcza nawiązanie do czwartej eklogi Wergiliusza. Opisywane wydarzenie z 310 roku n.e. miało być właśnie tym momentem.

https://imperiumromanum.pl/artykul/wizja-konstantyna-przed-bitwa-przy-moscie-mulwijskim/
Cytuj
No pewno. Ale prawosławną Moskwę też.
Zerknij na mapkę Europy z połowy XV wieku - czym wtedy była ta Moskwa  ;D
6
Hyde Park / Odp: Gry najlepszym nośnikiem idei?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 28, 2022, 11:39:17 pm »
7
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwiec 28, 2022, 10:36:35 pm »
Jasne, tak naprawdę wiadomo dlaczego Rzym upadł a są to przyczyny banalne i nie trzeba budować hipotez, gdyż podstawowe czynniki są znane.
Toż ująłem w zdaniu, że "ponadrzymskie" - wszak przyczynę śmierci na ogół łatwo stwierdzić, dajmy na to, że z pragnienia, trudniej, dlaczego akurat w rozlewni wód mineralnych. W ogóle musze Cię zaliczyć, razem z LA, do wstrętnych typów, z którymi lepiej nie zaczynać o ile nie posiada się kasku na łbie i tęgiej pały w ręce. Bo na siłę (własnych) argumentów nie ma co liczyć.
Cytuj
I tu się wpasowuje ta "ołowiowa".
Mnie to nie przekonuje mniej więcej z tych powodów, które wymieniłeś. Ponadto tego akurat nie wiem, ale czy da się połączyć czasowo użycie tych naczyń i rur z wystąpieniem problemu? Pasywacja i tak dalej. Zagryzłem milion ciężarków na żyłce, zeżarłem wiele śrucin (sądzę po tym, ile ich znalazłem przed połknięciem, memłając pasztet). Odlałem kilogramy ołowiu. Pasywacja. Ołów nie jest szkodliwy na ogół, chyba że się go aktywuje. Ponoć jedna śrucina w pasztecie ale świeżo rozdrobniona w nowoczesnych utensyliach domowych może całą rodzinę ciężko załatwić.
Cytuj
Był jeden Aecjisz („ostatni rzymianin”), dający nadzieję, ale to właśnie  swoje miernoty go zniszczyły – nazbyt się wychylał?
Sądzisz, że na prawdę był jeden? Konstantynowi Wielkiemu trudno coś zarzucić jeśli chodzi o utrzymanie potęgi. Itd.
Cytuj
Ich światopoglądowy horyzont nie obejmował już czegoś takiego jak państwo, a jedynie własne d.
A wiesz, a zastanawiam się często, co obejmował światopogląd Mieszka I czy Chrobrego. Bo jak się wczytać to głównie "panienki i samochody". Państwo jakoś tak wyszło niechcący, bo żeby mieć najlepszy samochód to trzeba było skupić władzę. Nie twierdzę, że że jakikolwiek uniwersalizm czy myślenie strategiczne było im obce, ale to jednak historia kto komu co wykłuł, wyłupił, czy złupił. Jak sie czyta o tych wczesnych, iście fredrowskich intrygach, zdradach, sojuszach, podstępach, mariażach itd. to szczególnie posągowo to nie wygląda. Od razu widzę Putię i tych dwóch cherubinów w strojach z "ołowianych żołnierzyków", którzy prężąc wszystkie chłopięce muskuły a może i nie tylko rozwierają przed carem złote odrzwia - a temu cymbałowi sprawia to widoczną radość bo nawet Bokassa nie miał takich fajnych drzwi.

Cytuj
To ten czynnik zewnętrzny o którym wspominał wyżej Krawczuk.
Krawczuk, mój ajdol z czasów post-liceum... Mam parę książek, jedną wciąż  czytam co jakiś czas... Byłem na tym punkcie mocno zakręcony, miałem okazję poznać dość solidnie Rzym in situ z przez prawie miesiąc z dobrym przewodnikiem. Nigdy nie zrozumiałem, jak taki organizm mógł paść. Brak mi dostatecznej perspektywy, ale przecież oni z czymś takim się stykali cały czas. I nagle. To tak jak z pytaniem, dlaczego upadł Egipt? Przecież wydaje się naturalne, że ktoś wyżej cywilizowany (w sensie cywilizacji techniczno-polityczno-militarnej) powinien szybciej reagować na nowe wyzwania, niż ganiający w skórach po lesie adwersarze. Mnie to się zdaje, że im przestało się chcieć, bo na przykład uwierzyli w 100% supremację - a potem było już za późno.

Cytuj
Trochę idealizujesz :D 
Noż pewno, przecież piszę, że najpierw ich podbijali ;) . Jednak niektórych mogli podbić, a nie mogli ujarzmić. I to byli też ci, którzy ich potem załatwili.

Cytuj
No nie do końca tak... chrześcijaństwo nie było nowym czynnikiem, gdyż funkcjonowało w imperium już od jakichś 300-stu lat.
Ta, oczywista, tę datę jeszcze sobie przypominam, ale póki było podziemną sektą oficjalnie i czasem mniej, a czasem bardziej praktycznie tępioną, to nie mogło wywierać jakiegoś wielkiego wpływu.

Cytuj
Konstantyński edykt mediolański (313) tylko chrześcijaństwo legalizował.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,377 . Możliwe, że "racjonalista" nieco przegina w drugą stronę. Ale część faktów sprawdziłem. Co byś nie mówił, to praktyczne zniszczenie "starych bogów" było uderzeniem w ówczesne podstawy światopoglądowe. Wielość przeszła w jedność, tzn. w Trójcę. Św. Cecylia w chwili ścięcia pokazała na jednej dłoni 1 palec, a na drugiej 3. Owszem, świętości były szargane i wcześniej, jak np. rozwalenie przez Sullę a potem Nerona Delf, ale takiej rewolucji, żeby wszystkich starych bogów na raz zakazać na gardle to nie było. Owszem, "starzy-starzy" bogowie usuwali się w cień, przychodzili nowi.


Cytuj
Na Zachodzie nie było żadnych efektywnych organizmów państwowych barbaros, takie powstaną później, dopiero na gruzach Rzymu i raczej mało efektywne.
Pisze na podstawie tego, co mi się zdaje że zapamiętałem z książki Modzelewskiego. Czy były efektywne, czy nie - no w każdym razie ćwiczenie czyni mistrza, więc były coraz bardziej efektywne.

Cytuj
E, pewnie masz na myśli tych drugich chrześcijan z zachodu , mało chętnych do pomocy?
No pewno. Ale prawosławną Moskwę też. Kodeks kodeksem, a egzegeza egzegezą. To może bardziej taka chwila była, kiedy nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, niż sam fakt podziału cesarstwa. I faktycznie bardzo podobna do obecnej.
8
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 28, 2022, 09:42:40 pm »
No nie wiem jak ci doradzić, ale moim zdaniem nie będzie pasował na twoją nogę.

9
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Czerwiec 28, 2022, 06:57:29 pm »
Przeglądam teraz sobie taką cegiełkę J. Vogta „Upadek Rzymu”, jest tam sporo o chrześcijaństwie, ale ni zdania, że przez nie ten upadek.
Cytuj
Hipotez dlaczego padł Rzym jest tylko trochę mniej niż hipotez, dlaczego wymarli neandertalczycy (lub mamuty).
Jasne, tak naprawdę wiadomo dlaczego Rzym upadł a są to przyczyny banalne i nie trzeba budować hipotez, gdyż podstawowe czynniki są znane.
Hipotezy potrzebne  są do wyjaśniania czynników tych czynników. A nawet głębiej.
Tzn. np. dlaczego w IV wieku  brak wybitnych osobistości zdolnych do podjęcia przywództwa, czy też poderwania Rzymian  (których czemuś ubywało) – a 400 lat wcześniej była nadwyżka takich, że musieli triumwiraty robić by zaspokoić swe ambicje? I tu się wpasowuje ta "ołowiowa".
Był jeden Aecjisz („ostatni rzymianin”), dający nadzieję, ale to właśnie  swoje miernoty go zniszczyły – nazbyt się wychylał?
Ich światopoglądowy horyzont nie obejmował już czegoś takiego jak państwo, a jedynie własne d.
Więc skąd taka zmiana i upadek czegoś czym wcześniej sami się szczycili z virtus na czele?
Cała sytuacja przypomina mi „mysią utopię”, z tą różnicą, że tam nie było czynników wrogich i myszki same wymarły dbając jeno o swe futerko; tutaj pojawili się Hunowie i odpalili cały ten proces (kluczowy dla upadku) zwany „wielką wędrówką ludów”.
To ten czynnik zewnętrzny o którym wspominał wyżej Krawczuk.
Ot, cała tajemnica. Pomijając ważny aspekt gospodarczo-społeczny.
Szerzej zaś patrząc, Rzymianie mieli więcej  kryzysów. Każdy jednak działał na podobieństwo szczepionki, tzn skłaniał organizm do reformy, dopasowania się. Wszystkie zmiany ustrojowe; upadek republiki, pryncypat, jego upadek, dominat - były poprzedzane kryzysami. Jednak tym razem szczepionka znana jako beach-bou-żi zabiła pacjenta. Ot, wystąpił nawzbytni NOP  :D
Stary był dziad.

Cytuj
Rzym był jak tatuś Muminka - jak przychodził ktoś nowy do Doliny Muminków to tatuś dokładał deskę i krzesło do stołu. Oczywiście nie tyle przychodził w tym wypadku, co był podbijany, jednak zasadniczo szanowano wszystkie religie podbitych
Trochę idealizujesz :D

Cytuj
Zaś samo chrześcijaństwo, jak już się za Konstantyna, po tym jak zobaczył krwisty krzyż na niebie (dziś wiadomo, że to były chemitrailsy o zachodzie) wybiło na religię państwowo-nakazową to zaraz położyło kres tolerancji a poprzez swoje podejście wobec religii pogan pojawiły się krwawe rozprawy na tle religijnym....  Nic nie trwa wiecznie, ale w zasadzie chrześcijaństwo było nowym czynnikiem, więc wrodzona podejrzliwość każe zwrócić nań uwagę.
No nie do końca tak... chrześcijaństwo nie było nowym czynnikiem, gdyż funkcjonowało w imperium już od jakichś 300-stu lat.
Konstantyn nie wybił tej religii na „nakazową”. Mylisz go z Teodozjuszem.
Konstantyński edykt mediolański (313) tylko chrześcijaństwo legalizował. Uczynienie zeń religii państwowej nastąpiło w latach 380-392 za sprawą wspomnianego Teodozjusza, ale nie miało to wpływu na załamanie Rzymu, gdyż już wcześniej hordy germańskie przekroczyły limes (np. klęska Walensa pod  Adrianopolem - 378).
I wreszcie krwawe rozprawy na tle religijnym?
 A niby skąd one?
Cała robota Teodozjusza to odcięcie dawnych kościołów i miejsc kultu od państwowej kasy. Wystarczyło, by cała ta, urzędowa w gruncie rzeczy, fasada posypała się jak domek z kart.
 Nie było żadnych istotnych  buntów, powstań... ta religia już od dawna była martwa. Nawet z tych pagani, którzy ponoć po wioskach  jeszcze modlili się po staremu, bardziej śmiano się niż zwalczano.  Bo nie posądzam Cię o wiarę w cudowna moc sprawczą modłów do Jowisza czy Janusa? ;)
 Choć faktycznie takie tezy wtedy się pojawiały głosy i znamy je z kronik - że wysyp huno-germanów i klęski  to skutek odejścia od starych bogów.
To zresztą stały argument, i obosieczny. Upadek państwa wielkomorawskiego – pierwszej potęgi słowiańskiej – też tłumaczono odejściem Rościsława od chrześcijaństwa. Karą byli Madziarzy, uważający się zresztą za potomków Hunów.
Cytuj
Umacnianie się barbaros i tworzenie przez nich coraz bardziej efektywnych organizmów państwowych też oczywiście miało swój wkład.
Na Zachodzie nie było żadnych efektywnych organizmów państwowych barbaros, takie powstaną później, dopiero na gruzach Rzymu i raczej mało efektywne. Wcześniej były co najwyżej związki plemienne, w dodatku lubiące wędrować. Dlatego zresztą uciekali przed Hunami, a nie bronili się.
Właściwie jedyny poważny „państwowy” wtedy rywal Rzymu to Persja Sasanidów. Też akurat  była w kryzysie, ale jednak potrafiła pogonić Hunów.
Ba, nie była na głównej linii ich marszu.

Cytuj
-Bizancjum to jednak inne państwo, duchowo to całkiem inne. Inaczej zorganizowane. Fakt, że przetrwało 1000 lat i fakt, że w zasadzie też padło... przez chrześcijaństwo  .
Czyli Turków?  ;D
 E, pewnie masz na myśli tych drugich chrześcijan z zachodu , mało chętnych do pomocy?
I choć chrześcijaństwa tam już niewiele to ta niechęć do pomagania rubieżom została im do dzisiaj.  ;)
Pojęcie Bizancjum wprowadziła historiografia XIX -wieczna.
Do tego czasu używano nazwy Cesarstwo Wschodniorzymskie. Ale fakt - różnice były, językowo-kulturowe głównie, bo prawnie to czysty Rzym, lekko tylko udoskonalony przez Kodeks Justyniana.
Różnice większe nasiliły się gdzieś od VI wieku
10
DyLEMaty / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Czerwiec 28, 2022, 06:42:51 pm »

Tymczasem w USA o UFO.
Strony: [1] 2 3 ... 10