No, mógłby kolega manipulować nieco mniej ostentacyjnie.
Rozejrzyj się po świecie, choćby po Polsce i wynikach wyborów, reakcji tzw. społeczeństwa na veta tzw. prezydenta - ostentacyjna manipulacja przynosi najlepsze efekty! I to trwałe. A ja jestem leniwy i zawsze idę na łatwiznę - minimum wysiłku, maksimum efektu, najlepiej długotrwałego.
Proponowałem, żeby sprzedawać narkotyki po cenach zbliżonych do tych, które poprzednio (przed legalizacją) obowiązywały na czarnym rynku/"na ulicy".
Twoja propozycja była niedorzeczna (mówię tu wyłącznie o założeniu, że będą one rozprowadzane za odpłatą, nie o idei, że w ogóle). Konkretnie jest nieumocowana w realiach. Próbowałem Ci to wyjaśnić ale w zasadzie nie podjąłeś tego wątku. Narkotyki twarde w rozwoju uzależnienia prowadzą do wyniszczenia organizmu i niezdolności do pracy. A nawet do zadbania o siebie. Statystycznie zawsze. Skąd więc ludzie, których najpierw stać na branie mieliby wziąć pieniądze na narkotyki za rok, dwa czy trzy, mając lat 20, 30 czy 40 zaledwie?
To ty twierdziłeś, że wszystko się zawali (jak zwykle u ciebie) i trzeba będzie rozdawać narkotyki narkomanom za darmo.
Oczywiście, że trzeba będzie za darmo. To znaczy z wielką dopłatą, bo jeszcze trzeba będzie tych ludzi odziać, ogrzać, nakarmić i zapewnić posłanie. Rewelacyjny biznes.
Zwolennikiem legalizacji narkotyków jestem z dwóch powodów:
- filozoficznego, bo państwo nie powinno zabraniać ludziom wprowadzania jakichkolwiek substancji do organizmu;
Czy państwo ma prawo moralne żądać podatków?
Czy potrafisz wskazać jakikolwiek kraj, w którym narkotyki są dziś mniej dostępne niż dziesięć lat temu?
To jest argument w rodzaju czy potrafisz wskazać kraj, w którym rzadziej się wykrywa raka bo od kilkudziesięciu lat idzie dużo pieniędzy na jego zwalczanie - profilaktyczne i leczenie.
Mafia korumpuje policję, służby celne i innych urzędników, żeby móc handlować.
Tak, mafia korumpuje - w przedmiocie piłki nożnej, podatków, handlu nieruchomościami, przetargów państwowych i we wszystkim innym co przynosi zyski. Może zwalczanie tego też skasować?
Ale tak na szybko: można by np. doprowadzić do tego, że osobnik (lub osobnica) w ramach wolności opowiada w sieci, że szczepionki szkodzą, ale dolne ca 30 procent ekranu zajmuje komunikat "Minister zdrowia RP i Komisja Europejska informują, że szczepionki są nie tylko nieszkodliwe, ale są wielkim osiągnięciem ludzkości. Więcej informacji na stronie www. …”.
Ty chyba jednak, przepraszam, z Księżyca spadłeś... Czy nie rozumiesz, że rząd kłamie, oszukuje, po to żeby system działał i mrówki budowały mrowisko, a prawdziwa prawda jest w tym, co rząd zwalcza bo jest finansowany przez koncerny farmaceutyczne? Na wszelki wypadek wyjaśniam: tak działa mózg osoby, która zamiast szczepionki smaruje się wywarem z krowiego łajna w celu zapobiegania gruźlicy. Albo zażera muchomory czerwone dla zdrowotności (moda trwająca już jakiś czas).