Polski > Akademia Lemologiczna

Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony: Wśród umarłych]

(1/19) > >>

olkapolka:
Założę wątek tutaj - chociaż może warto w Akademii?
To może tylko kilka zdań...a później się zobaczy:)

Otóż po latach unikania - w końcu przeczytałam tom drugi "Czasu nieutraconego" czyli "Wśród umarłych".
I dziwię się, że Lem zabraniał wznawiania tej książki. Owszem, ma mielizny, ale całość się broni.

Konstrukcyjnie tom „Wśród umarłych” jest oparty na podobnym zamyśle jak "Szpital Przemienienia". 
Centralnym miejscem  w pierwszym tomie jest szpital – w drugim kamienica . Tutaj krzyżują się drogi ludzi, którzy raczej w innych okolicznościach nie poznaliby się.
Ich życie ma jednak podobny finał.
W obu przypadkach dochodzi do zagłady/likwidacji. Chorzy/lokatorzy zostają zabici/wywiezieni.
Ci, którym udało się przeżyć muszą uciekać, ukrywać się.

Ciekawe czy tytuł ma coś wspólnego z tym zdaniem :
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
https://wbiblii.pl/szukaj/%C5%81k%2024,1-11

Miałam wrażenie, że Lem starał się umieścić w tym tomie (Karol, Wieleniecki, Rzepnicki) część swojej ówczesnej wiedzy, tematy które go fascynowały.
Mamy wykładziki o powstawaniu życia, kosmosie, matematyce, filozoficzne .
Jest też dosyć mocno podkreślana – że tak to ujmę – ubogość oferty religijnej dla młodego, zdolnego człowieka – chyba w żadnej innej książce nie było to tak ostro zarysowane.
Generalnie – sporo punktów autobiograficznych – można się temu przyjrzeć dokładniej.

Zatrzymało zdanie: Bieluńska szkoła podchorążych szła do Rumunii i płonące wsi ukraińskie oświetlały ślady jej przemarszu... ktoś wie o jaki wojenny marsz chodzi?

Z mniej poważnych – z zapisków Sekułowskiego…”pieniądze muszą być. Niech kradnie łyżeczki.” Twórczo rozwinięte w „Wizji…”? Mniejsza o łyżeczki;)

I pojawia się Chmura – stąd by nasz Chmur się wziął?:)

Co do mniemanego pisania na zamówienie o jedynie słusznym systemie…z grubsza mamy tutaj dwie ścieżki:
- naukowców czyli Wieleniecki
- robotników czyli Marcinów i Aleksander.
Przy czym całe zaangażowanie Wielenieckiego sprowadza się do: lewicowość jego przekonań rosła w miarę, jak faszyzowało się życie akademickie. Do partii wstąpił w czasie okupacji.
Nie zgadza się na poświęcenie Karola dla partii…

Zaczęłam też trzeci tom: „Powrót".
Ten nie jest już tak gęsty – jakby Lem nie mógł/nie chciał znaleźć tonu dla powojennej historii  - wiedząc, że ten ton będzie fałszywy?
Właściwe tutaj  widać jakąś mało Lemową woltę – mam na myśli postać Wielenieckiego  - skąd nagle taka radykalizacja jego postaci? Jakby mu Lem odjął nieco rozumu…z musu. Za to Rzepicki go kontruje – nawet się dziwię, że to Lemowi przepuścili. Chyba, że dług spłaca z końcem książki.

Czytaliście? Uważacie, że te tomy powinny przepaść w niepamięci czytelniczej czy jednak należałoby je wznawiać?

Q:

--- Cytat: olkapolka w Lipca 12, 2021, 01:44:41 am ---chociaż może warto w Akademii?
--- Koniec cytatu ---

Może warto ;).


--- Cytat: olkapolka w Lipca 12, 2021, 01:44:41 am ---I pojawia się Chmura – stąd by nasz Chmur się wziął?:)
--- Koniec cytatu ---

Zawsze sądziłem, że raczej z "Niezwyciężonego", ale ciekawa możliwość... Może kiedyś sam Chmur ;) nam wyjaśni?


--- Cytat: olkapolka w Lipca 12, 2021, 01:44:41 am ---Uważacie, że te tomy powinny przepaść w niepamięci czytelniczej czy jednak należałoby je wznawiać?
--- Koniec cytatu ---

Hmm... Rozumiem - w tym wypadku - decyzję Lema, że nie chciał wznawiania, bo uważał je za skażone - nie była to Jego czysta wizja (wiadomo - okoliczności czasowe, naciski cenzury), i nie chciał się pod nią podpisywać, być z nią kojarzony, ale... skoro żyjemy w czasach, w których ukazał się niedokończony "Sknocony..." (nie wspominając już o setnych wyściółkach szuflady takiego np. Tolkiena), sądzę, że wznawiać należy jak najbardziej, tyle, że ze stosownym komentarzem, zarówno historycznym, jak i złożonym z wypowiedzi samego S.L. nt. w/w tomów.

olkapolka:

--- Cytat: Q w Lipca 12, 2021, 12:28:02 pm ---
--- Cytat: olkapolka w Lipca 12, 2021, 01:44:41 am ---chociaż może warto w Akademii?
--- Koniec cytatu ---

Może warto ;).
--- Koniec cytatu ---
To przeniosę - najwyżej będziemy z nim latać po forum.

--- Cytuj ---Zawsze sądziłem, że raczej z "Niezwyciężonego", ale ciekawa możliwość... Może kiedyś sam Chmur ;) nam wyjaśni?
--- Koniec cytatu ---
Profilowo Chmura z "Czasu..." nie pasuje do chmura - ale ten pseudonim tak odstaje od tekstu, że...może? :-\

Też rozumiem decyzję Lema - nie napisał tych książek w zgodzie ze sobą...ale na tym przykładzie można zobaczyć jak świetny pisarz potrafi wybrnąć z produkcyjniaka.
Zwłaszcza, że drugi tom nawet nie ociera się o taki pseudoliteracki typ powieści.
 

liv:

--- Cytuj ---To przeniosę - najwyżej będziemy z nim latać po forum.
--- Koniec cytatu ---
Tutaj lepiej - jest mniejszy ruch i wątek nie zginie tak łatwo w  tłumie, jak choćby ów "Pokój" czyli siódma. Bo przyznam, że szukałem, ale że on, tak niedawny, będzie dopiero pod koniec drugiej strony indeksu? - przekroczyło wyobraźnię.

--- Cytuj ---Zatrzymało zdanie: Bieluńska szkoła podchorążych szła do Rumunii i płonące wsi ukraińskie oświetlały ślady jej przemarszu... ktoś wie o jaki wojenny marsz chodzi?
--- Koniec cytatu ---
Noo, i Kajtocha zatrzymało  :D To raczej licentia poetica, gdzyż Bieluń jest zmyślony, a w okolicach Lwowa - czyli perspektywy Lema - nie było w tym czasie żadnej szkoły podchorążych.
A nawet gdyby była - nie szla by do Rumunii, a raczej w kierunku na Rumunię, a - to nie to samo. Chyba, że chodzi o końcowy okres wojny wrześniowej, ale wtedy nie było już zwartych szkół podchorążych, tylko jeden wielki b... . Sugerowane palenie wiosek ukraińskich? - nie wiem.

--- Cytuj --- Czytaliście? Uważacie, że te tomy powinny przepaść w niepamięci czytelniczej czy jednak należałoby je wznawiać?
--- Koniec cytatu ---
Czytałem. I uważam, że warto je przeczytać. Też z powodu lekko tylko zakamuflowanych licznych wątków autobiograficznych, jak sądzę i nie tylko ja. Oczywiście są też istotne zagadnienia, które wypunktowałaś.
Tutaj streszczenie i opinia Jarzębskiego - podpisałaby się?
Mało tego — w dopisanych tomach książki jest sporo całkiem dobrej literatury realistycznej, pisarz zmieścił tam bowiem swe doświadczenia montera z lat wojny i okupacji, a potem — z czasów powojennych, kiedy odbywał lekarską praktykę jako student medycyny. I to nie wszystko: niektóre wątki filozoficzne ze Szpitala Przemienienia zyskują dopełnienie w kolejnych tomach; można rzec, iż problematyka serio wyziera spoza ideologicznego kamuflażu, a jej odczytanie wymaga tylko pewnego wysiłku, potrzebnego, by odcedzić rzeczywiste dylematy od propagandowych sloganów. Jednym słowem, Czas nieutracony przypomina kawałek tortu polany z wierzchu ketchupem: da się go jeść pod warunkiem dokonania wstępnych zabiegów oczyszczających, identyfikujących i odsiewających obowiązkowe koncesje na rzecz socrealizmu.
   Czy warto się więc zajmować utworami tak posłusznymi nakazom socrealistycznej poetyki? Moim zdaniem tak, bo ów socrealizm przykrywa dalszy ciąg rozważań nad problemami „zadanymi” bohaterom przez ducha Sekułowskiego, który — niczym źle kołkiem przebity upiór — towarzyszy im wciąż swym chichotem.
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/szpital-przemienienia/127-poslowie-szpital-przemienienia

Q:

--- Cytat: liv w Lipca 12, 2021, 02:17:56 pm ---Sugerowane palenie wiosek ukraińskich?
--- Koniec cytatu ---

Nawiązanie do takiej ciemnej - więc niechętnie wspominanej - karty historii wszystkich zaangażowanych stron:
https://www.rp.pl/artykul/931726-Rok-1939--Rebelia-na-kresach-.html
Można się czepiać poniekąd* stronniczego, a w każdym razie wycinkowego, sposobu prezentowania zdarzeń (choć czy inaczej wówczas dałoby się o tym pisać?), ale samą odwagę zahaczenia o taki temat bym docenił.

* Bo bez kłamstw, ale i bez przywołania - wskazującego na większą złożoność sprawy - kontekstu.

Edit:
Nawet o tym kiedyś pisałem, tylko "Maniuśką..." się skończyło ;):
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1033.msg49781#msg49781

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej