Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 795
46
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Wrzesień 06, 2022, 06:54:40 pm »
No mówię, może moralnie wątpliwe (do dyskusji), ale jak byś się topił i wszyscy tylko patrzyli a jeden zaoferowałby rękę za 2 stówy - to byś przeżywał niemoralność tej propozycji?

47
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Wrzesień 06, 2022, 06:28:14 pm »
Wiesz, gdyby zarobić to to byłoby bardzo dobre, nawet jeśli moralnie wątpliwe, bo nic tak nie uruchamia przedsiębiorczości i wyobraźni jak spodziewany a zwłaszcza gwarantowany efekt finansowy. Jak Stany przystąpiły do wojny to generalnie "dały zarobić" wytwórcom broni i sprzętu wojskowego i nie trzeba ich było namawiać do współpracy i wzmożenia.

48
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Wrzesień 06, 2022, 04:47:11 pm »
Różnica pomiędzy politykami zachodu a politykami rządzącymi w Rosji polega po trosze na tym, że zachodni nie mogą mówić co myślą i do czego dążą, tzn. teoretycznie mówią to, ale tak naprawdę jest to mowa do wyborców, w której ze zrozumiałych względów unika się rzeczy niepopularnych. W przeciwieństwie do tego Rosjanie mogą a jeszcze dodatkowo taki styl mają, że "za rodinu". Znaczy uważają, że ciekawą obietnicą wyborczą dla ludzi jest perspektywa walki z Zachodem, głodu, śmierci wielu żołnierzy, o ile tylko na końcu będzie zwycięstwo Nie wiem, czy naród też tak sądzi, czy tylko boi się zaprotestować - ale łyka to jak pelikan cegłę. Nie wiem, czy to faktycznie mentalność czy efekt propagandy i przepracowania II wojny światowej, w której Rosja poniosła tak niewyobrażalne straty ludzkie, ale uważają Rosjanie ten okres ostatecznie za wielki sukces, zakończony znacznymi podbojami terytorialnymi. Wskazuje się dziś, że świat  nie zrobił nic, aby powstrzymać Rosję w 2014 w Doniecku. Ale przecież świat (czytaj USA i GB) robił bardzo dużo, aby powstrzymać Rosję w 1945 - mianowicie rzucił na pożarcie Rosji "demoludy". Nie wiem, czy może sądzili, że Rosja się zmieni? Ale wiem jedno - ich interesowali wyłącznie ich właśni wyborcy. Do tego stopnia, że jak wiadomo wujek Roosevelt wymógł na uczestnikach Konferencji Teherańskiej, aby nie podawać jej ustaleń w sprawie Polski (przez rok!), ponieważ obawiał się o głosy polonii amerykańskiej (które faktycznie pozwoliły mu wygrać po raz czwarty tuż przed konferencją w Jałcie). Dość charakterystyczne jest, że teraz to właśnie USA i GB najbardziej się zaangażowały w pomoc Ukrainie. Może jednak czegoś się nauczyły (przynajmniej ich rządy, bo z opinią publiczną to różnie jest).


Natomiast Francja, Niemcy? To inny świat. Spotykam się Polakami, którzy tam żyją, dorywczo, czy na stałe, ale generalnie przekaz jest jeden - oni mają swoje bardzo poważne problemy, w rodzaju wzrostu ceny tego czy tamtego o 5%, czyli mają problemy jak żyjąc w wielkim dobrobycie przeżyć rok w nieco mniejszym dobrobycie i zamiast spać w pięciogwiazdkowym hotelu - wybrać w tym roku czterogwiazdkowy. Dla nich w większości problem wojny na Ukrainie to problem jakiegoś tam wzrostu cen, może braków pewnych towarów, a może planowali wakacje na Krymie a będą zmuszeni pojechać po raz czwarty na Majorkę? Dla nich Rosja jest na innej półkuli. Nie ma myślenia o zagrożeniu ze strony Rosji w Niemczech bo dla nich to zagrożenie, pomimo okropieństw jakich doznali na własnej ziemi w końcu II wojny światowej, nie istnieje mentalnie. Paradoksalnie w dużej części odpowiada za to fakt, że oni dość prawidłowo przepracowali II wojnę światową i kładzie się tam do głów, że Niemcy byli winni temu wszystkiemu. Co jest bezwzględną prawdą, ale milczy się o wkładzie ZSRR. Więc oni, jak mi mówią różni ludzie, w ogóle wstydzą się myśleć źle o Rosji, bo im taką krzywdę wyrządzili. Per saldo, bo oczywiście ludzie są różni także w Niemczech.


Więc cóż ma powiedzieć Makaron? Wyobraźcie sobie, że jest jarmark na Starym Mieście w Warszawie, gra muzyka, Mazowsze tańczy i nagle jakiś kaznodzieja zaczyna nawoływać do modlitwy i opamiętania bo zaraz koniec świata. Jaka byłaby reakcja - wzruszenie ramionami lub śmiech.

49
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Wrzesień 05, 2022, 08:57:58 pm »
No ja cię. Jakbyś Hoko nie wrzucił, to chyba sam bym się nie dowiedział. XXI wiek i co z tego... Wodór zmieszany z powietrzem jednak nadal wybucha, świnia jedna. Brzydko, ale nasunęło mi się takie samo zakończenie jak autorowi ;) .

50
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 04, 2022, 09:14:30 pm »
Technicznie - wprost nie da się (a w każdym razie tak sądzę ;) ). Forum działa na jakimś "silniku" i basta. Tyle dała fabryka. Natomiast ręcznie można, ale jeśli piszesz z telefonu to niewygodne. Natomiast w ogóle dziecinne łatwe - cytujesz wszystko, zostawiasz na początku [quote author=xetras link=topic=562.msg93353#msg93353 date=1662311595] (czyli kogo cytujesz) a następnie wywalasz wszystko do zdania, które chcesz zacytować, piszesz po nim [/quote], nastepnie co chcesz odpowiedzieć, jeśli chcesz zacytować kolejne zdanie to wywalasz znów wszystko do tego miejsca, gdzie ono się zaczyna, wstawiasz przed nim [quote], po nim [/quote] itd. Na koniec możesz podejrzeć co wyszło. Jeśli są błędy, to znaczy to że liczba [quote] nie zgadza się z liczbą [/quote]. możliwe też jest zagnieżdżone cytowanie postaci:


[quote=zdzisław][quote=dżoana]love krowe.[/quote]A ja byka.[/quote]A ja osobiście żabę. - co w praniu widac tak:


Cytat: zdzisław
Cytat: dżoana
Love krowe.
A ja byka.
A ja osobiście żabę.


Jeśli o to Ci chodziło.


PS olka - dowcip śliczny, ale teraz wszyscy kombinują, kto jest tą blondynką ;) .

51
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 04, 2022, 12:56:40 pm »
@xetras - w Twoim oświadczeniu zaskoczyło mnie, po pierwsze, że mieszasz wirtualną rzeczywistość z internetem rzeczy. Internet rzeczy to układy ściśle powiązane z rzeczywistością (pozostawiając na moment rozważanie, czy takowa istnieje) a różnica w stosunku do niepodłączonych do internetu lodówek, kotłowni i rolet jest to, że tradycyjnie tego typu urządzenia miały własne czujniki (np. kocioł w kotłowni czujkę pogodową - czyli termometr na zewnątrz, połączony kabelkiem lub radiowo z kotłem) - a teraz taki kocioł już może nie mieć czujki, tylko ma internet i łączy się z odpowiednim serwerem pogodowym, żeby się zorientować, czy na dworze ciepło, czy zimno. Roleta może się odsuwać nie dlatego, że na fotokomórkę padło światło słońca albo uruchomił ją zegarek, tylko dlatego, że taki czy inny serwer podaje, że już wstało słońce. Aczkolwiek w wielu zastosowaniach jest to durnowate, nietechniczne i niepotrzebne - tym niemniej pomimo, że medium łączącym jest internet to chodzi o karmienie tych urządzeń rzeczywistymi danymi o świecie (przynajmniej w założeniach, bo oczywiście można zamiast serwera podającego aktualne dane pogodowe podłączyć serwer podający dane zmyślone - jednakże tego typu manipulacja, karmienie sztucznymi danymi, możliwa jest co do zasady i w urządzeniach tradycyjnych, co wie każdy, kto pocierał termometr, żeby nie pójść do szkoły).


Natomiast co do rzeczywistości wirtualnej zdziwiło mnie, że zdaje Ci się, że potrafisz odróżnić "sztuczny" bodziec, bo jest sztuczny. Tymczasem jeśli poczujesz zapach goździka, to niezależnie od takich czy innych okoliczności, wykluczających ten zapach, będziesz go czuł. Ewentualnie będziesz mógł go rozumowo odrzucić, jako niemożliwy, sprzeczny z innymi bodźcami, które odbierasz, ale nie będziesz mógł się go pozbyć i nie będzie w nim nic nienaturalnego, skoro będziesz czuł zapach goździka. Rzucę tu kilka przykładów mniej czy bardziej związanych:


- tak prosty związek chemiczny jak podtlenek azotu (N2O), potocznie zwany gazem rozweselającym, wpływa na tak złożony układ, jak nastrój człowieka. Jeśli ulegniesz jego euforycznemu działaniu to nie mają znaczenia inne obiektywne przesłanki, jaki na nastrój mają zwykle przemożny wpływ, jak nieszczęścia, śmierć bliskich, pożar domu itd. Jak Twoim zdaniem to możliwe, skoro przy tego typu "ciężkich" realiach tak prosty bodziec wszystko odmienia? Przecież w tej chwili, kiedy jesteś w tej "sztucznej" euforii niczym sie ona dla Ciebie nie różni od "prawdziwej", jest taka sama, bo ją przeżywasz,


- to co wkleił Hoko, a co można rozciągnąć na rozmaite eksperymenty na szczurach, które wolą nacisnąć przycisk podłączony poprzez elektrodę w mózgu do ośrodka rozkoszy zamiast przycisku, który daje im karmę. I które będą wybierały rozkosz, mimo, że głodują. Co można rozciągnąć na może już miliony eksperymentów, kiedy poprzez wszczepione elektrody kontroluje się zarówno proste "jednowymiarowe" odczucia ludzi jak i te bardziej złożone - jak np. urządzenie, dzięki którym ludzie z ciężką depresją, jak już idą się wieszać, mogą sobie zrobić mniej więcej to, co ten szczur, w nadziei, że życie jednak troszkę bardziej im się spodoba (w każdym razie tym razem)? U ptaków jedną elektrodą można wywołać cały skomplikowany "program" behawioralny np. "uwaga, atak z powietrza" - kura będzie alarmować, spoglądać w górę i zaganiać pisklaki, mimo, że znajduje się w pomieszczeniu laboratorium. Na szczęście my mamy nieco bardziej rozwiniętą korę mózgową, która poza sytuacjami częściowej utraty świadomości panuje nad starszymi filogenetycznie częściami mózgu ;) .


- OK, wciąż możesz twierdzić, że my jesteśmy bardziej skomplikowani niż szczury i ptaki a przede wszystkim posiadamy możliwość racjonalnej oceny, czy dany bodziec lub uczucie są możliwe. Tylko co z tego? Urząd skarbowy też ma komputer, który w dziedzinie AI jest głupszy od robaka, ale doskonale wyłapuje wadliwe lub podejrzane dane. Tym niemniej nie jest w stanie stwierdzić, czy dany zestaw danych jest realny, czy sfingowany w celu sprawdzenia jego działania. Tobie też nic po tym, że rozumowo wiesz, że nie jesteś na Hawajach, skoro "w środku" tak się będziesz czuł. Nie siedzi w Tobie jeszcze jeden mniejszy człowieczek, który popatrzy na monitory i zegarki i pociągnie wajchę "Hawaje to lipa, przestań to czuć, tak naprawdę wlazłeś w krowi placek". Nie, Twój mózg nie ma żadnej możliwości odrzucenia sztucznego bodźca, a skoro tak, to i Ty poczujesz go "naprawdę".


To co piszesz o przeczuciach itp. Trudno z tym dyskutować, ale moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie - to nie są Twoje przeczucia. To jest podświadoma reakcja na bodźce, która już zainteresowała Twój mózg, ale jeszcze nie przebiła się do świadomości (ale już do niej puka). Nawet próbowano z tego zrobić dowód na nieistnienie wolnej woli - osoba miała w pewnym momencie zdecydować, czy naciśnie lewy, czy prawy przycisk - czynność elektryczna jej mózgu wskazywała, że faktyczna decyzja o naciśnięciu konkretnego przycisku zapadała w jej mózgu zawsze, zanim była przez tą osobę uświadomiona (co ta osoba uważała za moment decyzji). Tylko "sprzętowe" opóźnienie ludzkiego widzenia względem rzeczywistości wynosi zależnie od osoby 40 do 70 ms, czyli między 1/25 1/13 sekundy (!). Sprzętowe, to znaczy od padnięcia światła na siatkówkę do pojawienia się impulsu w nerwie wzrokowym. Jako sprzętowe nie ma oczywiście znaczenia w naszych rozważaniach, poza dziwną świadomością, że wciąż żyjemy przeszłością (dla pocieszenia, słuch, jako mniej wymagający, lepiej nadąża za rzeczywistością - mniej więcej 2x lepiej). A jak z postrzeganiem, kiedy już impuls z nerwu dotrze do mózgu? No rewelacji nie ma... https://coolhunting.com/tech/scientists-reveal-our-vision-functions-on-a-15-second-delay/ a szerzej https://theconversation.com/everything-we-see-is-a-mash-up-of-the-brains-last-15-seconds-of-visual-information-175577 .

52
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Wrzesień 04, 2022, 11:42:50 am »
Nie bardzo wiadomo, gdzie to pasuje, bo smiszno, ale i straszno, a może tylko mnie się tak wydaje... W kilkunastu miastach Polski stoją już lub mają stanąć "patriotyczne ławeczki" - i proklataja Gazeta Wyborcza zrobiła qwiz z regulaminu, jaki jest ponoć przytwierdzony do każdej z nich. Regulaminu korzystania z ławeczki, żeby była jasność. Ja ten kwiz rozwiązałem z założeniem "jak ja bym na serio spisał taki regulamin", podkreślam na serio i racjonalnie a nie prześmiewczo. Osiągnąłem wynik 5/13, nieco złagodzony faktem, że kilka punktów regulaminu dotyczy rzeczy technicznych w rodzaju "ile maksymalnie osób może tam usiąść", które to wynikają z założeń projektowych (nawiasem mówiąc całkowicie błędnych u podstawy - dla urządzeń parkowych należy zakładać, że tyle osób może na nich usiąść, ile się zmieści na wcisk plus jeden i dla bezpieczeństwa razy półtora). Odbieram to w ten sposób, że moje racjonalne myślenie rozmija się o 50% z próbą takiego myślenia przez włodarzy mego państwa. Albo, że jest to miara odpłynięcia od rzeczywistości (mojego, lub państwa do wyboru). Czyli ktoś zwariował - proponuję zrobić ten test i odpowiedzieć sobie w duchu kto - a może wszystkim pójdzie gładko i będę musiał uznać, że to ja jestem kopnięty przez własnego konia? Link tu: https://wyborcza.pl/7,75398,28863532,ekstremalny-quiz-z-wiedzy-o-patriotycznych-lawkach.html#S.TD-K.C-B.2-L.1.duzy .


Dla brzydzących się GW wklejam pytania - a na samym dole odpowiedzi.


Widok ogólny:






1. Z czego składa się instalacja?
    • z ławki, biało-czerwonego konturu Ojczyzny i podstawy
    • z siedziska, stelażu w kształcie konturów Polski wraz z podestem, schodami i postumentem zabezpieczonym łańcuchem
    • z ławki właściwej oraz prowadzących do niej schodów z poręczami
2. Ile maksymalnie osób może przebywać na ławce?
    • 3
    • 4
    • 5
3.Ile maksymalnie mogą ważyć osoby przebywające na ławce?
    • 225 kg
    • 275 kg
    • 300 kg

4. Wejście na ławkę i zejście z niej dozwolone jest za pomocą:

    • schodów i przy trzymaniu się łańcucha
    • schodów i przy trzymaniu się poręczy
    • na ławkę można wchodzić dowolnie przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa

5. W jakiej pozycji można korzystać z ławki?

    • tylko w pozycji siedzącej, trzymając się poręczy
    • tylko w pozycji siedzącej, trzymając nogi na podeście
    • w pozycji siedzącej lub leżącej

6. Podczas korzystania z ławki zabrania się m.in.:
    • oddawania moczu obok ławki
    • skakania na ławce
    • śpiewania na ławce

7. Na ławce i w jej bezpośredniej przestrzeni obowiązuje bezwzględny zakaz m.in.:
    • palenia papierosów elektronicznych
    • wywieszania flag innych niż polska
    • śpiewania pieśni innych niż pieśni patriotyczne

8. Osoby oczekujące na skorzystanie z ławki powinny znajdować się poza obrębem całej instalacji w odległości:
    • 0,5 metra
    • 1 metra
    • 1,5 metra

9. Niedozwolone jest wchodzenie na ławkę i korzystanie z niej m.in.:
    • z urządzeniami i środkami transportu (tj. rowery, hulajnogi, rolki, wózki itd.)
    • z przedmiotami mogącymi urazić patriotyczne uczucia niektórych osób (tj. zabawki, plakaty, transparenty itd.)
    • z podobiznami polityków i osób publicznych, które przedstawiają ich w karykaturalny sposób

10. Zabronione jest korzystanie i przebywanie na ławce z:
    • umundurowanymi osobami, które nie są funkcjonariuszami państwa (tj. policjanci, żołnierze, strażacy itd.)
    • ze zwierzętami
    • z obcokrajowcami

11.W przypadku nieprzestrzegania regulaminu i instrukcji użytkowania osoby korzystające z ławki mogą:
    • wezwać policję i same poddać się odpowiedniej karze
    • zostać automatycznie zgłoszone na policję poprzez system monitorujący instalację
    • zostać poproszone o bezwzględne zejście z ławki i opuszczenie instalacji

12.Gdzie są umieszczone schody prowadzące do ławki?:
    • schody umieszczone są z boku instalacji
    • schody umieszczone są z przodu instalacji
    • schody umieszczone są z tyłu instalacji

13. Jaki jest minimalny wiek dziecka, które może skorzystać z ławki pod opieką dorosłych?
    • nie ma żadnych ograniczeń wiekowych
    • 5 lat
    • 6 lat












Odpowiedzi: 1-2, 2-2, 3-2, 4-2, 5-3, 6-2, 7-2, 8-2, 9-3, 10-2, 11-2, 12-3, 13-3.

53
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 03, 2022, 10:06:19 am »
Z doskoku - alem sprowokował ;) . Za linki podziękuj temu, kto je wstawił ;) . I'll be back...


PS https://www.nytimes.com/2022/09/02/technology/ai-artificial-intelligence-artists.html?smid=tw-nytimes&smtyp=cur

54
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 02, 2022, 09:14:42 pm »
Nie mam dziś siły, dopierom co kilof odwiesił, zauważę tylko, że nawet u nietoperzy słuch nie jest AKTYWNY. Aktywne jest gardło (narząd głosowy) - emiter dźwięków. Owszem głośnik może być zarówno jednym jak i drugim i można ślad tego odnaleźć u owadów, ale dalibóg nie u ludzia. Otoemisja jest zjawiskiem przypadkowym, nie związanym ze słyszeniem jako takim. Równie dobrze można by twierdzić, że dreszcz jaki nieraz przechodzi człowieka pod wpływem dotknięcia jest aktywnym składnikiem zmysłu dotyku. Wszystko co się rusza co do zasady emituje dźwięki. Mikrofon, jego czynna część, kiedy drga pod wpływem fal akustycznych, które rejestruje, musi też sama emitować dźwięk. Będący, o ile byłby zarejestrowany, zanieczyszczeniem. Tak czy siak nie ma to związku większego z tematem (powiedzmy. że solipsyzmu), ale to rozwinę jutro, z przeproszeniem za trupa, to jest zwłokę.

55
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 02, 2022, 09:15:31 am »
a ten cały solipsyzm i jego tezy to dla mnie nieznośny bełkot językowy.
Ta? To obnaż ten bełkot logicznie a nie poprzez obrzucanie epitetami ;) .

Cytuj
Istniejemy w rzeczywistości
Ja też tak sądzę, jednak zdaję sobie sprawę, że nie mogę tego udowodnić. Na początku bowiem jest jedno małe założenie a priori - którego nie możesz wyeliminować. Chyba że możesz - to wal ;) .

Cytuj
Natomiast wyobraziło mi się, że AI może nie panować nad tym co robi i dopuścić  takie założenie, które wskazał ktoś, że "nic nie istnieje".
Wtedy musielibyśmy się obronić przed jej działaniem.
AI to znaczy kto-co konkretnie w powyższym cytacie? Ogólnoświatowy global-mózg AI? Pralka?

Cytuj
Czyli drażnienie węchu impulsem będzie odbierane jako zakłócenie, szum a nie zapachem goździka.
Twierdzisz, że nie można pobudzić sztucznie (elektrycznie) mózgu tak, aby odczuwał "naturalne" bodźce?

Cytuj
Przecież wrażliwość zmysłów można ćwiczyć od dzieciństwa. Nawet trzeba to robić, co powstrzymuje starzenie. Wiek niestety i tak zwykle kojarzy się ze starczym otępieniem, ale konieczne jest opóźnianie nabywanej przy tym braku wrażliwości.
Sorry - moje wywody to chyba aktywność poza tematem, ale zostałem do nich sprowokowany.
Uwielbiam prowokować - aczkolwiek nie wiem o co Ci chodziło w powyższym zdaniu. Jak już będziesz stary i otępiały to będziemy Twój nerw węchowy pobudzać słabo i nie do końca  zgodnie ze wzorcem zapachu goździka, tak, żebyś najpierw nie potrafił rozpoznać źródła zapachu a potem z westchnieniem stwierdził, że jak byłeś młody to nawet goździki pachniały ładniej.

56
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 01, 2022, 08:05:18 pm »
To zależy od tego jakiej dziedziny dotyczy ta rzecz, pojęcie, zjawisko, obiekt.
@xetras - patrz co napisał LA. A ze względu na patrona - z pamięci - jak podrażnię pański nerw węchowy Tichy tak, jak drażni go zapach goździka, to co pan poczuje? - zapach goździka oczywiście. Pytanie jest bardzo proste - dlaczego coś uważasz za realne i istniejące. Prawdopodobnie nie byłeś w Arktyce, raczej nie na Jowiszu, ba, stawiam, że nie widziałeś go przez teleskop, tylko w postaci mozaiki pikseli na monitorze bądź plamek atramentu na papierze. Zresztą nie ma znaczenia, nie byłeś w nieskończenie wielu miejscach, które przypuszczalnie uważasz za realnie istniejące. Dlaczego więc uważasz (sądzę), że rzeczywiście istnieją? Ale duże głębsze jest pytanie, dlaczego uważasz, że goździk istnieje, skoro go czujesz (dotykasz, widzisz)... Czyli dlaczego uważasz, że istnieje coś, co odbierasz bezpośrednio zmysłami.

57
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Wrzesień 01, 2022, 04:35:08 pm »
Przecież rzeczywistość i sens odnosi się (zwykle) do tego, co realnie i s t n i e j ą c e.
I jak stwierdzasz, że cos jest realnie istniejące? Np wg Ciebie lody Arktyki są istniejące? A Jowisz? A krzesło, na którym siedzisz?

58
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Wrzesień 01, 2022, 02:35:23 pm »
O ile rozumiem, zmierzasz do tego, że nawet pod rządami pozornie prorosyjskiej lewicy "Polska była Polską"?
A ściślej, które to były rządy ;) ?

59
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Sierpień 30, 2022, 10:14:22 am »
No myśmy węgla nie likwidowali. Około połowę jego braliśmy od Rosji dotąd. Byliśmy drugim importerem po Niemczech. Jeśli chodzi o gaz to niektórzy twierdzą, że proporcjonalnie to braliśmy więcej od Niemców. Z tym że od czasu do czasu jeden czy drugi nasz prominent pohukiwał że Rosja zła, Niemcy z nimi pod rączkę a my wręcz przeciwnie, brzydzimy się. Ale po czynach ich poznacie. A czyny były jak wyżej - brnięcie w bardzo dużą zależność od Rosji i to nie cofało się a postępowało w tych ostatnich latach, kiedy dumnie wstawaliśmy z kolan poprzez położenie się na brzuchu. Teraz nagle po latach ochrony naszych górników, co gdzie indziej opisał Cetarian i nominalnego wspierania naszego górnictwa (głównie poprzez apanaże wyższej kadry), wungiel trza brać z Wenezueli i Kolumbii, nie bacząc na jego podłą jakość. Ale suweren musi czymś palić, a tak się składa że poprzez wstręt do nowinek o ile pomnę, bo nie chce mi się sprawdzać, Polska spala ponad 80% (a może 90%) węgla używanego w UE do gotowania i bezpośredniego ogrzewania domostw. Tak oto zagraliśmy, w przeciwieństwie do Niemców i całej UE, Rosji na nosie. Prawda jest taka, że jak wszyscy braliśmy co popadnie bo taniej. Drobne ruchy pod publiczkę miały przyzerwy wpływ na statystykę.

60
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Sierpień 29, 2022, 07:42:41 pm »
A mógł wyjśc z tego jednym zdaniem, że dotąd to OK, ale teraz jak Putin okazał się taki zły, to on już nie chce. Zawsze mnie zastanawia, co kieruje takimi ludźmi, bo jako szaremu człowiekowi zdaje mi się, że taki Schroeder ma kasy w wszelkiej postaci, także tej z niemieckiej, kanclerskiej emerytury, po pachy, z przeproszeniem dam sra brylantami i w zasadzie kwestia czy opowie się po tej czy tamtej stronie nie ma wpływu na jego finanse innego, niż z punktu widzenia człowieka, który najwyżej w życiu był na Gubałówce i to kolejką, zejście z ośmiotysięcznika na siedmiotysięcznik - czyli i tak kilometry wyżej, niż przeciętny szary człowiek w życiu był czy ma szansę być. Czy nawet nie taki szary. Zwłaszcza, że to akurat politycy nie mają najmniejszych zahamowań przed zmianą poglądów między śniadaniem a obiadem. I zawsze mi się wydaje, że to świadczy o tym, że musza mieć na takiego zawodnika haka po prostu.

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 795