Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 790
31
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Lipiec 17, 2022, 12:43:06 pm »
Mnie się zdaje, że przeczytałem to w powieści Buchheima - ale "Okręt" (Das Boot).

32
DyLEMaty / Re: Energetyka termojądrowa
« dnia: Lipiec 17, 2022, 12:35:02 pm »
Dobra, zmieniłem tak jak widać, bo pomyślałem, że należy uhonorować ojca założyciela.

Nie, na pewno nie będę grzebał się w wątkach w celu ich tematycznego scalenia, po pierwsze to nie elektroda.pl, gdzie za wpis o silnikach kręcących w prawo w dziale przeznaczonym dla kręcących w lewo obtaczają w smole i pierzu i wystawiają na pośmiewisko gminu. Po drugie wątki wszelakie są tu tak dygresyjne i wielowątkowe, że próba scalenia byłaby rzeźnią, szatkowaniem i arbitralnym upychaniem pod linijkę. Brrr. Wylanie dziecka z kąpielą to mało powiedziane.

Zdaje się, że technika termojądrowa jest bardzo wysublimowana. Energetyka jądrowa jest, mimo całej swej technicznej otoczki, pieruńsko prosta. Wystarczy poskładać na kupkę trochę radionuklidów i kupka zaczyna się grzać, można na niej postawić garnek i zagotować wodę. Parę z garnka doprowadzić rurką do wiatraczka, podłączyć dynamo i voila - jest prąd! Tak w końcu niejaki Enrico Fermi zbudował po kryjomu pierwszy na Ziemi sztuczny stos atomowy - jeśli dobrze pomnę w 1941 albo 42. Z tym, że o ile wiem, nie gotowali na nim. Technologia nieco tylko bardziej skomplikowana jeśli chodzi o uzyskanie efektu od najprostszej wersji zastosowania energii jądrowej w ogóle - generatora radoizotopowego.

W przeciwieństwie do tego reaktory termojądrowe, niezależnie od konstrukcji (poza może rodziną konstrukcji opartą o Z-pinch - ale tego jeszcze nie wiadomo) są diablo czułe na wszystkie możliwe czynniki, począwszy od geometrii, poprzez wszelkie inne parametry i ich podstawowym problemem jest niestabilność plazmy powodująca "rozlecenie" się ogniska reakcji nim odpowiednia liczba nukleonów ulegnie syntezie. Nawet dla trwającej mgnienie oka reakcji w pułapce laserowej jest to podstawowy problem.

Jeśli naukowcy się nie mylą, ITER, kiedy w końcu ruszy, pozwoli uzyskać moc 1GW przez czas 10-15 minut.

Przy czym chodzi tu o moc wydzielaną przez "gołą" plazmę a nie całkowity bilans energii po odjęciu energii włożonej w zasilenie urządzenia, aby w ogóle zadziałało. Który wciąż jest grubo-grubo ujemny.

Póki co chyba nic się nie zmieniło - sztandarowe (działające) dotąd projekty JET (europejski, na podstawie którego m.in. budowany jest ITER) i Narodowy Zakład Zapłonu (NIF - amerykański) osiągnęły zwrot ok. 70% energii dostarczonej do plazmy w celu jej ogrzania i ściśnięcia. Czyli nawet na poziomie samej tylko energii "netto", już biorąc tylko "na czysto" to co faktycznie przekazano plazmie - odzyskano w efekcie następującej reakcji termojądrowej mniej więcej 2/3. Przy tym ilość energii, którą zużyły obie maszyny aby dostarczyć tę "czystą energię netto" do plazmy jest jeszcze wielokrotnie większa.

Zdaje mi się z tego powodu, że do działających przemysłowo reaktorów termojądrowych jest bardzo daleko. Nie będzie to taki wspaniały i błyskawiczny pochód technologiczny, jak w przypadku atomu - w ciągu kilkunastu lat przejście od pierwszego usypanego gdzieś na opuszczonym korcie stosu atomowego do przemysłowej elektrowni atomowej. Moim zdaniem krótkookresowo i doraźnie należy się jednak skupić na energii jądrowej.

33
DyLEMaty / Re: Energetyka termojądrowa
« dnia: Lipiec 16, 2022, 01:41:19 pm »
Zmienię ten temat na ogólniejszy, tylko nic błyskotliwego nie przebija mi się przez istotę szarą. Może jakieś propozycje? Najprościej "Nowe źródła energii" - ale dobrze byłoby zawrzeć w tytule, że realne, albo przynajmniej takie, nad którymi się faktycznie pracuje co najmniej w fazie prototypu, przedprototypu czy jak się to teraz uczenie mówi "demonstratora technologii". Hmm... Widomo wszak, że efekt Unruha powoduje, że wystarczy się odpowiednio szybko zerwać z miejsca, aby zobaczyć morze anihilującej materii i antymaterii - energia jest więc za darmo, trzeba tylko dysponować dobrym przyspieszeniem. Póki co jednak nikt nie wynalazł takich trampek, żeby tak zastartować.

34
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Lipiec 15, 2022, 11:25:21 am »
Nice try olka ;) ...


PS:






35
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Lipiec 14, 2022, 10:19:19 pm »
Kwestia co komu gra po duszy jest oczywiście nierozstrzygalna. Mówię za siebie. Dla mnie to naiwność każąca mi się zastanowić, czy autor wie, o czym w ogóle pisze. Różnica pomiędzy reakcją chemiczną a jądrową jest jakościowa. Może to objaw mego ciasnego umysłu ;) . Ale na starość jakoś takie pseudo-fizyczne metafory poczęły mnie ruszać. Nie każda nieścisłość to poezja, tak jak nie każdy chłop z widłami to zaraz Posejdon. Kwestia "zastania" się słownictwa względem rzeczywistości to inna sprawa. Na niemieckich okrętach podwodnych facet, który obsługiwał diesle zwał się "palaczem silników spalinowych". Co powiedzmy jeszcze miało jakąś tam nikłą łączność z palaczem kotłów parowych, poprzez proces spalania, który i tu, i tu zachodził. Nawet jeśli ten pierwszy szuflował węgiel, a ten drugi odkręcał kraniki. Natomiast że facet, który doglądał silników elektrycznych, zwał się "palaczem silników elektrycznych" to już trudno wytłumaczyć inaczej, niż - zależnie od podejścia - brakiem lub nadmiarem fantazji w Kriegsmarine. Jednakże trudno wywodzić z faktu, że takie słownictwo istniało, że zasadniczo w silniku elektrycznym dzieje się to samo, co w palenisku pod kotłem maszyny parowej - i że w ogólności zachodzi egzoenergetyczny proces spalania prądu skutkujący obrotem wału śruby. Zresztą na okręcie podwodnym silniki były, kiedy pracowały diesle, prądnicami. Czy skoro tak - to można też kręcić śrubą okrętową - a z paleniska kotła będzie się wtedy wysypywał węgiel ;) ?

36
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« dnia: Lipiec 14, 2022, 08:56:46 pm »
Ale to nie będzie kłamstwo. To już nie będzie kłamstwo. Dlaczego? Dla tego samego powodu, dla jakiego olbrzymi pożar, to już nie pożar, lecz gwiazda, a bardzo zawiły związek chemiczny już nie jest związkiem chemicznym, lecz życiem. Tak samo doskonała imitacja myślenia staje się duszą...
To humanistyczne bajanie. Pożar ma tyle wspólnego z gwiazdą, co z termoforem - względnie wysoką temperaturę, a żaden skomplikowany związek chemiczny nie jest sam w sobie życiem. Dla mnie to są bardzo mocno przerysowane metafory. Oczywiście trudno powiedzieć, jak to jest z doskonałą imitacją myślenia - ja nie wiem. Zwłaszcza, że raczej natykam się na niedoskonałe imitacje ;) .

37
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 12, 2022, 10:22:53 pm »
Trochę na zasadzie: „Ale fura, ma szesnaście cylindrów i osiem sprężarek”.
Może to i tak może wyglądać z punktu widzenia osoby, która mało wie na ten temat. Jak ktoś trochę o instrumentach Webba poczytał to sądzę, że tak tego nie oceni.

Cytuj
...w tym sensie, że zapewne 99%, a może 99,9% ludzi nie odróżni zdjęć z JWST, od zdjęć z Hubble’a.
Ta, ten problem popsuł by mi to święto, z tym, że jest nieprawdziwy, chyba, że ktoś ogląda miniaturki na Onecie. Pomijam oczywiście, że po kilku godzinach Webb uzyskał dość szczegółowe widmo galaktyki odległej o 13,1 mld l.ś. - bo to może rzeczywiście wymaga zrozumienia czym jest widmo, linie emisyjne czy absorpcyjne i jak się to ma do odległości, stałej Hubbla itd. Nawiasem mówiąc akurat też w pełni operacyjny stał się detektor LUX-ZEPLIN przeznaczony do wykrywania WIMPów. Więc niejako w dwa ognie od dziś można brać te nieznane 4/5 materii we Wszechświecie.


Stany oczywiście prowadzą pracę nad fuzją "na wielką skalę" tylko nie w tokamaku a metodą laserowego ściśnięcia kapsułki z deuterem i trytem. Zwie się to nieco dziwnie (choć zbieżnie z obecnymi standardami nazewnictwa w Polsce) Narodowym Zakładem Zapłonu - National Ignition Facility.



38
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 12, 2022, 05:00:20 pm »
Jest cała masa oczekiwań. Ma 4 instrumenty optyczne, które w sumie mogą pracować w 17 różnych trybach. Ma na przykład spektrometr z matrycą ćwierci tysiąca mikroprzesłon, umożliwiający na raz badanie widm kilkuset gwiazd czy galaktyk. Jednakże oczywiście najciekawsze jest sięgniecie dalej w czas ku "białemu mleku" - czyli czasom ograniczonym stanem, kiedy po Wielkim Wybuchu Wszechświat nie był jeszcze przezroczysty dla światła, zakończonych zaś rekombinacją i "oderwaniem się" promieniowania mikrofalowego od materii. Od tego czasu w ogóle coś widać :) . Podstawowe pytania to oczywiście datowanie i ewolucja Wszechświata, z ciemną materią i energią w tle. Mówią, że już to pierwsze, "reklamowe" zdjęcie sięga ponad 13 mld lat wstecz, a niektórzy twierdzą, że przebija także wszystkie poprzednio "najstarsze" sfotografowane obiekty. Wiadomo też, że o ile faktycznie jest to nowy rekord - to się nie utrzyma długo.

39
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 12, 2022, 01:44:11 pm »
Ta, nie było warto. W zasadzie przez lornetkę też widać to samo, wszędzie robaczki i pierwotniaki.

40
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 12, 2022, 09:00:51 am »
Tadaam. Pierwsze "poważne zdjęcie z Webba. Po 12h naświetlania sięgnęło dużo dalej niż Hubble w "ultra głębokim polu", które naświetlał wiele tygodni. Opis tu: https://webbtelescope.org/contents/media/images/2022/038/01G7JGTH21B5GN9VCYAHBXKSD1?news=true .


Reszta za kilka godzin (około 16:30 naszego czasu) - link do NASA TV https://www.nasa.gov/nasalive .


Zdjęcie niesamowite. Takiego detalu grawisoczewkowanych struktur jeszcze nie było. Pełna rozdzielczość: https://www.jwst.nasa.gov/content/webbLaunch/assets/images/firstImages/SMACS0723_nircam-FullRez.jpg



41
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« dnia: Lipiec 10, 2022, 12:36:57 pm »
Przede wszystkim strumień ten jest krótkookresowo (w skali wieków) stały a w skali geologicznej zmniejszający się - i to mocno (choć wykładniczo, więc teraz zmiana jest już minimalna). Więc ten wpływ zawsze był, powiedzmy od końca trzeciorzędu, taki sam, więc był czass, aby wytworzyła się równowaga. Po drugie gros meteoroidów to ciała bardzo małe (wielkości ziarnka piasku), których całkowita ablacja zachodzi na "granicy" (powiedzmy na linii Karmana) z atmosferą - w płytkiej warstwie (pojedynczych kilometrów) na wysokości ok. 100 km nad Ziemią (czyli nawet nie w stratosferze ani mezosferze tylko u dołu termosfery). Gdzie w zasadzie, z ziemskiego punktu widzenia, panuje bardzo przyzwoita próżnia. Produkty ablacji, zanim dotrą do troposfery (czyli na wysokość, na jakiej latają duże pasażery - 12 km) są dość skutecznie rozprowadzane po planecie - zwłaszcza poprzez prądy strumieniowe w stratosferze. Natomiast zjawiska większe, które kończą ablację na 20-30 km, czyli te "potwory" widziane jako bolidy, są stosunkowo rzadkie. Takie, które schodzą poniżej 10 km świecąc to już wyjątki w stylu "raz do roku w Skiroławkach". W związku z tym lokalne czy nawet ponadlokalne oddziaływanie - takie, jak np. powodują wulkany - jest pomijalne.

42
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 08, 2022, 01:34:46 pm »
I to ilustruje mój obecny stan...


ps - o proszę:









43
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 08, 2022, 11:15:56 am »
Trudno powiedzieć, mieli dużą produkcję. Zawsze mi się podobało, że w czasie wojny z oszczędności na front RKKA woziła czysty spirytus, bo woda wszędzie była a zaoszczędzało to ponad połowę masy w transporcie.


PS 1936 to mniej więcej czasy Goddarta, ale z tego co pamiętam on nie przebił 4 km wysokości. Z tym że z notatki nie wyniki, ile w zasadzie ta radziecka rakieta osiągnęła, tylko ile miała osiągnąć.

44
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Lipiec 08, 2022, 10:37:01 am »
Ale konkretnie data? Po PWŚ a przed DWŚ? Najdziwniejsza rakieta jaką widziałem była to rakieta bojowa z czasów Indii w ramach Imperium Brytyjskiego i była to głownia hinduskiej szabli (nie, nie z damastu) z doczepionym silnikiem rakietowym, w celu rażenia nacierającego wroga. Jak było napisane w muzeum - produkowana masowo. Jak znajdę zdjęcie to zapodam. Aczkolwiek z kosmosem to ma mało wspólnego, hehe.

45
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Lipiec 06, 2022, 11:46:41 am »
skąd pewność, że to było takie wielkie zamieszanie? Kiedyś też tak myślałem, ale teraz już nie. Nie wiem, czy to przekonanie nie jest czasem rezultatem swoistego kulturocentryzmu - tego, że oceniamy rzecz z perspektywy ludzi wychowanych w monoteizmie, gdzie zmiana religii, tak na poziomie osobistym, jak i instytucjonalnym, wydaje się mieć jakąś ostrą cezurę itp. Tymczasem w cesarstwie mieliśmy do czynienia z politeizmem, dodawanie nowych religii było na porządku dziennym. I nawet jeśli chrześcijaństwo rościło sobie pretensje do jedyności, to, podejrzewam, w większości konwersja odbywała się stopniowo, to nie był szok, to nie był skok, tylko płynne przejście.
Dodawanie nie było szokiem, natomiast jednorazowe odjęcie wszystkich poza jedną raczej było - zwłaszcza na przeciw dotychczasowego spokojnego dodawania właśnie. To jednak diametralnie inna sytuacja, godząca właśnie w ten fundament uniwersalizmu, który wydaje się, że był istotną składową umożliwiającą podbój ale przede wszystkim asymilację i romanizację. A na sprawę nie patrzę z perspektywy duchowej, choć może "oburzenie religijne" było istotne i powodowało jakieś protesty czy "kontrreformację", tylko czysto socjologicznej. Istniały tam przecież konstrukcje społeczne, które można zwać stronnictwami, koteriami, partiami - i były one niewątpliwie cementowane także kultem starych bogów. Moja teza jest, że zabranie tych bogów zatrząsło tymi strukturami. Po prostu, jeśli część osób w takiej strukturze wyrzekła się starych bogów, a część nie, to prawdopodobnie ci ludzie utracili zdolność współpracy ze sobą i łańcuchy się poprzerywały. W tym sensie patrzę oczywiście współcześnie - wydaje mi się, że tak jak współcześnie podstawą cywilizacji są struktury społeczne, budowane na względnie niezmiennym rusztowaniu, dziś raczej bardziej prawnym na Zachodzie, ale kiedyś w znacznie większym splocie z religią. I że uderzenie w te struktury kładzie cywilizację a w każdym razie osłabia państwo.

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 790