Polski > DyLEMaty

eugenika

<< < (4/10) > >>

Deckard:
Odpowiadam na posty, które pojawiły się w wątku o filmach.

Uważam, że eugenika czy też klonowanie (jak to opisano w wątku o filmach) jest nieuniknione. Jak to zwykle bywa (i tu podoba mi się spostrzeżenie Nexusa6 na historię) zawsze na drodze rozwoju nauki stają pewne jednostki bądź całe grupy ludzi. Przypomnijmy sobie chociażby Kopernika czy Giordano Bruno. Zwykle zaporą jest religia - pełna zabobonów i fałszywych dogmatów. Sporo czasu upłynęło zanim twardogłowi zarządcy watykanu uznali prawa nauki. Tak samo jest teraz z genetyką. To, że tajne laboratoria robią coś na zapleczu, nie ulega najmniejszej wątpliwości. To dodaje jeszcze dodatkowego smaczku. Również to, że genetyka zostanie wykorzystana do niecnych celów jest pewnikiem. Wojna towarzyszy ludzkości od zawsze i zawsze najnowsze techologie będą służyć tym, którzy wojują i mają na ten cel spory budżet.

A oto krótki cytat z Bomby megabitowej: "(...) każda bez wyjątku nowa technologia ma awers korzyści i zarazem rewers nowych, nieznanych dotychczas bied".

dzi:
z pewnym niesmakiem do Twojego tonu chcialbym zauwazyc ze aktualnie nauka robi dokladnie to samo co kiedys religia...

niedawno szukalem cytatu, dzieki Twojemu uswiadomilem sobie ze to bylo w Bombie, a szukalem w Okamgnieniu :)

Falcor:
NEXUS6 piszesz, iż wystarczy odpowiednio daną idee ludziom podać i ją przyjmą. I tutaj się zgadzam (zresztą tak napisałem wcześniej, chociaż może nieco to zagmatwałem). Jednak sam mechanizm demokracji sprawdza się tutaj bez zastrzeżeń. To ludzie dają swoje przyzwolenie na określone działania. Bez niego ciężko jakiekolwiek eksperymenta tego typu prowadzić na szerszą skalę. Zresztą historia także pokazuje, że ostry sprzeciw ludzi wyraźnie wpływał na władzę. Problem polega na tym, iż przy odpowiedniej kampanii reklamowej, większości da się wmówić prawie wszystko i z tegoż względu podzielam pogląd o tym, że wątpliwe moralnie, różnego typu badania, będą coraz powszechniejsze.

Deckard:

--- Cytuj ---z pewnym niesmakiem do Twojego tonu chcialbym zauwazyc ze aktualnie nauka robi dokladnie to samo co kiedys religia...
--- Koniec cytatu ---


Czy mógłbyś rozwinąć myśl?

dzi:

--- Cytuj ---Czy mógłbyś rozwinąć myśl?

--- Koniec cytatu ---
moglbym rozwijac dosc obszernie ale postaram sie strescic w punktach:
1. przekonywanie ludzi ze tezy gloszone przez dana filozofie wynikaja z empirii (doswiadczanie modlitwy vs. doswiadczanie teorii fizycznych; jestem pewien ze nie jestes w stanie przekonac sie ze materia jest zbudowana z czastek ani tym bardziej ze zchodzac do stalej Plancka nie mozesz mierzyc odleglosci, wierzysz w to tak samo jak kiedys wierzyli (i nadal wierza w innych kulturach) ze wszystko dzieje sie za sprawa Boskiej woli)
2. ograniczanie wplywow innych filozofii i wpajanie ludziom ze dana filozofia jest "ta wlasciwa", tj. ze to ona opisuje swiat a inne filozofie sie myla (ataki na naukowcow w sredniowieczu; obalanie cudow jako "niezgodnych z fizyka" obecnie)
3. wpajanie danej filozofii calemu spoleczenstwu czy raczej calej masie ludnosci w danej kulturze od jak najmlodszych lat

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej