Autor Wątek: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie  (Przeczytany 8417 razy)

Mateusz

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« dnia: Grudzień 17, 2010, 01:46:52 am »
Jakiś czas temu zastanawiałem się, z czego wynika obecna pozycja Stanisława Lema w polskiej oświacie. Niby jakieś fragmenty "Bajek robotów" w programie szkoły podstawowej były, gdy do niej chodziłem, ale za to w liceum może jakaś krótka notka w podręczniku i tyle... Nie uważacie, że przykładowo Solaris, a nawet "lżejsze" Dzienniki Gwiazdowe rozwijają wyobraźnię o wiele bardziej, niż wiele książek z romantyzmu czy średniowiecza? Jak długo musimy czekać, aż Stanisław Lem zostanie doceniony w polskim szkolnictwie? Żałuję, że nie dostał Nobla, chociaż z drugiej strony strasznie subiektywna to nagroda i nieprzystająca do poziomu jego dzieł. A może wolicie, że nikt nie jest przymuszany do czytania i dzięki temu tysiące uczniów nie ma powodów do narzekania?

Jeśli podobny temat już był to przepraszam, całego forum nie przeczytałem. Jako, że jest naprawdę ciekawe, to postanowiłem się zarejestrować. Szkoda, że nie wiedziałem o jego istnieniu trochę wcześniej  :) Myślałem o napisaniu jakiejś recenzji, ale ze względu na zbliżające się święta, a później sesję, raczej się ograniczę do czytania tych napisanych przez Was, zwłaszcza że obecnie jeszcze siedzę w Kronikach Diuny i mam dużo zaległości w dziełach S. Lema. Sukcesywnie postaram się to nadrabiać. Pozdrawiam, Mateusz
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2010, 01:49:42 am wysłana przez Mateusz »

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 17, 2010, 02:01:12 pm »
lem jest w programie lektur podstawówkowych chyba jeszcze od socjalizmu
i romek nie zdążył się tym za bardzo zainteresować zanim stracił panowanie.

książki mają za zadanie rozwijać wyobraźnię? może i tak.
Solaris faktycznie byłby dobrym wyborem, to że polonistki (nie lektury)
w ogromnej większości zniechęcają ucznia do czytania to inna sprawa.
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12634
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 17, 2010, 11:03:11 pm »
W szkole jest jakiś kurs poprzez epoki i to czy tamto musi być. Co do Lema to dyskutowaliśmy tu kiedyś problem, czy istotnie Bajki Robotów nadają się do piątej klasy sz.p. i co z tego wynika.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6352
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 17, 2010, 11:53:43 pm »
Kurs przez epoki to zamierzchła przeszłość. Teraz nawet maturzyści mają problem z odróżnieniem oświecenia od odrodzenia.
Witaj Mateusz
I wyluzuj.
Młodzież lektur nie czyta. Wcale prawie nie czyta literatury. Poza tym, co dyktuje moda. Niedawno jakiś Harry (o nie, nie Haller stepowy), teraz jakiś megacykl o wampirach. Zmierzchy, czy świty, albo jakoś tak. Najambitniejsi czytają S.Kinga.
Lem podzielił losy innych wybitnych, lub tylko ciekawych: Deofe, Swifta, Kiplinga, Szeherezady. Przerobiony na bajeczki dla małych dzieci. W szkole średniej, poza tematami na ustną maturę, raczej nie istnieje. Za bardzo rozwija myślenie, za dużo wymaga od czytelnika, za mało narodowy, za mało optymistyczny etc.
A szkoła nie jest od myślenia. To nie refleksja. To polityka i to odgórna.
Wystarczy zajrzeć w arkusze maturalne z polskiego i nie tylko ( a raczej klucze odpowiedzi do nich). Jedyny realny wyznacznik obranego kursu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2010, 11:59:31 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12634
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 18, 2010, 11:51:23 am »
Co Ty liv mówisz, treny dalej przerabiają. Wiem, bo syn dostał trójkę za recytację "bo nie dość smutnie brzmiało" :) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6352
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 18, 2010, 12:17:44 pm »
To chyba w gimnazjum.
Indywidualny smutek jeszcze jest dopuszczalny. Zwłaszcza ten sprzed setek lat. :)
Powiedz synu, ze skasujesz mu dostęp do kompa. Albo jeszcze lepiej, zrób to. I każ wyobrazić, że komp to córeczka.
Zobaczysz, poprawi na szóstkę.  ;)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12634
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 18, 2010, 12:24:22 pm »
No w gimnazjum. Ja się go boję, bo on jest większy ode mnie ;) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Mateusz

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 21
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 20, 2010, 02:01:01 am »
Młodzież lektur nie czyta. Wcale prawie nie czyta literatury. Poza tym, co dyktuje moda. Niedawno jakiś Harry (o nie, nie Haller stepowy), teraz jakiś megacykl o wampirach. Zmierzchy, czy świty, albo jakoś tak. Najambitniejsi czytają S.Kinga.
Co nie znaczy, że Potter jest zły, ambitne to może nie jest, ale na pewno ciekawe jako bajka. Pamiętam, że bodajże 3. część w jeden dzień przeczytałem, po prostu ciężko było się oderwać, gdy miałem te x lat mniej  ;) Wczoraj nawet w kinie byłem, trochę po premierze, ale przynajmniej nikt mi nie przeszkadzał w oglądaniu, bo oprócz mnie kilka osób na sali.
A co do tego cyklu o wampirach, to nie czytałem, zdałem się na opinię znajomej, która zjechała to coś z góry na dół i akurat wierzę jej na tyle, że nigdy w życiu tego nie tknę  :D
Młodzież lektur nie czyta.
Jaki minister oświaty, taka oświata w dużym uproszczeniu - lektura za lekturą, promuje się streszczenia, a "matura to bzdura", z polskiego oczywiście.

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1602
  • quid?
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 20, 2010, 02:17:10 am »
wymień mi jeden argument dla którego Dżuma Alberta Camusa
jest lepsza niż szczegółowe streszczenie Dżumy Alberta Camusa
zamieszczone w internecie i pierwszy lepszy fragnment, na przykład:

"Mało kto ma jednak czas na przyjemności, ponieważ mieszkańcy miasta ciężko pracują od rana do nocy. Nie ma tu czasu na „miłość”, młodzi łączą się w pary przypadkowo i pospiesznie, a niekiedy są ze sobą z przyzwyczajenia."

dokładnego streszczenia jest jeszcze lepszy od oryginału, bo nie widzimy wizji któregokolwiek miasta na świecie,
tylko projekcję autora, tak samo opis: 'patetyczny opis zniszczeń dokonanych przez aliantów'
w którejś z powieści remarque razi mniej niż niesmak przejmującej powagi niestrawnego opisu.

Naprawdę chciałbym żeby mi ktoś wytłumaczył :<
I want my coffee hot and best social media I was a part of brought back in my lifetime.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12634
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 20, 2010, 02:01:24 pm »
wymień mi jeden argument dla którego Dżuma Alberta Camusa
jest lepsza niż szczegółowe streszczenie Dżumy Alberta Camusa
To proste, ktoś przeczytał Camusa, zrozumiał po swojemu (bazując na własnym zbiorze odniesień) i napisał streszczenie. Jeśli Dżuma nie potrąciła w nim jakiejś struny to w streszczeniu się to nie znalazło. Ty masz inną bazę odniesień, ja inną i taki zabieg kastruje dzieło.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

trx

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 246
  • wytwór ponowoczesny
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 20, 2010, 04:13:35 pm »
A może dlatego lektura lepsza jest niż jej streszczenie, bo pozwala na jednostkowy odbiór utworu, zindywidualizowaną interpretację, ograniczone tylko osobową wyobraźnią zrozumienie/niezrozumienie? Streszczenie zachowuje chronologię fabuły, "przy okazji" pozbawiając ją wszystkiego innego - to jest środków literackich, dygresji, użytego stylu, charakterystycznego języka, literackich i pozaliterackich aluzji, odniesień, ukrytych ironii i drwin, autorskich żartów i tych prawd wypowiadanych zupełnie poważnie?

*Ilość interpretacji danego dzieła może być zresztą... spora (czy nieskończona, to nie wiem, wątpię w to - a nawet jeśli, to jakościowo interpretacje te będą niezadowalające). Dlaczego mielibyśmy zatem przekazywać jeden jego odczytania dzieła, zamiast pozwolić każdemu na wytworzenie sobie takiego, jaki mu się podoba oraz późniejsze (ewentualne) wyrażenie naszej opinii - choćby w postaci oceny? :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2010, 05:34:48 pm wysłana przez trx »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6352
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 20, 2010, 05:46:02 pm »
Cytuj
wymień mi jeden argument dla którego Dżuma Alberta Camusa
jest lepsza niż szczegółowe streszczenie Dżumy Alberta Camusa
zamieszczone w internecie i pierwszy lepszy fragnment, na przykład:
Znaczy czym się różni czytanie książki od czytania jej streszczenia?
Pierwsze co mi się nasunęło...nie przejdzie  :) ( autocenzura),
więc drugie - wariant kulinarny.
Tym, czym zjedzenie pysznej, chrupiącej golonki w piwie, od szczegółowego opowiadania, jak ona smakuje.
wariant dla odchudzających się:
Tym czym jest bycie szczupłym i skocznym , od opowiadania jak to fajnie jest być szczupłym i skocznym.
Albo w drugą stronę (przychylną uczniowi).
Tym czym chorowanie na grypę, od szczegółowego opisu jej objawów.
I dla komputeromaniaków
Tym czym granie w Tibię od oglądania jej grafiki w telewizji np. w programie Hyper.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14498
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 20, 2010, 06:08:36 pm »
Ten pierwszy waria(n)t to pewnie różnica miedzy uprawianem seksu (i to nie takiego se, a będącego pochodną tej, no, wielkiej miłości a'la "Stefan" i Anna czy - ukłony draco ;) - Wiedźmin i Yennefer) od oglądania tego co straszyło na ścianach sateloidu Atlantydów w "Obłoku..."...

Jest jeszcze wariant sportowy - różnica między graniem w meczu, a oglądaniem go w tivi.

Oraz wariant bandycki - róznica między dostaniem w mordę, a słuchaniem pogróżek o tym ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12634
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 20, 2010, 06:24:12 pm »
Oj chyba liv myślał o wyrobach kauczukowych :) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6507
    • Zobacz profil
Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 20, 2010, 08:59:57 pm »
Piekne te metafory ale...draco sprobuj poczytac streszczenia ksiazek Lema...i podziel sie wrazeniami;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)