Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Mateusz

Strony: 1 [2]
16
DyLEMaty / Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« dnia: Styczeń 11, 2011, 01:37:46 am »
No to akurat wynika ze skończonego czasu istnienia Wszechświata i ludzkości. Przy czasie odpowiednio długim zaczną powtarzać się i sekwencje genów i okoliczności życia tworząc więcej takich livów. A jeśli przyjmiemy hipotezę poli- czy też multiversum, to - hoho! - w tej nieskończoności jest (również nieskończony) podzbiór wszechświatów zawierający takich samych livów, którym tacy sami Q odpisują właśnie na identycznych forach.
W to nigdy nie uwierzę, może to miał być przerysowany przykład, ale z nieskończoności nie wynika powtarzanie się WSZYSTKIEGO.
Przynajmniej wg mnie.

17
DyLEMaty / Re: Właśnie nie przeczytałem..
« dnia: Grudzień 29, 2010, 01:58:13 pm »
Była tam dygresja, która okazała się dla kandydata feralna: "Luki w teorii ewolucji są poważne, większe niż te, o których studenci dowiadują się na kursach biologii".

Komisja uznała, że Gaskell podważa teorię ewolucji. Wprawdzie szukała astronoma, a nie biologa czy ewolucjonisty, wprawdzie sam kandydat zarzekał się, że nigdy w życiu ewolucji nie negował, ale i tak został skreślony. - Czy zatrudnilibyśmy biologa, nawet wybitnego, gdyby twierdził, że Ziemia stoi w miejscu, a Słońce krąży wokół niej? - pytał kolegów jeden z członków komisji.”

Uważam, że ww. komisja podjęła słuszną decyzję.
A wg mnie komisja popisała się skrajną nietolerancją wobec tego człowieka, postawił jedynie tezę, że teoria ewolucji ma dużo braków, o których nie wiedzą chociażby studenci biologii. A z tej tezy od razu ekstrapolacja jego zachowania na teorię geocentryczną :o Ja widzę między tymi dwoma przypadkami ogromną różnicę.
Skoro (jak sami twierdzili) był najlepszy to imo by pogodził swoją pracę i inne przemyślenia, zwłaszcza że jego obowiązki w pracy nie byłyby pewnie zależne od poglądów w żadnym aspekcie.

to byśmy się dowiedzieli, jak sobie z tym poradził.
Ponieważ był nieuczciwy, wykonał unik, a potem umarł.
Widocznie sobie nie poradził i nie chciał się dzielić niepewnymi wnioskami. Ile metafory w Biblii, a ile prawdy to już każdy sam musi stwierdzić, najważniejszym dogmatem katolicyzmu jest boskość i zmartwychwstanie Jezusa i albo się w to wierzy, albo nie  :)

18
DyLEMaty / Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« dnia: Grudzień 28, 2010, 02:50:23 am »
w dowolnie krótkiej jednostce czasu można by pomyśleć wszystko co możliwe jest do pomyślenia
To trudne zagadnienie, ale niemożliwość może wynika z naszych fizycznych, ludzkich ograniczeń? Przecież myśl i świadomość to nie tylko zauważanie reguł w jednostkowym dla nas okresie czasu, to także skomplikowane idee, które przychodzą do głowy i możesz na nie wpływać lub odrzucać i w tym sensie myślałem o ciągłości procesu, nie jako możliwości podzielenia myśli na nieskończoną liczbę odcinków i przejrzeniu każdego po kolei.

To, że idea przerasta rozum jest nie tylko możliwe, ale wręcz oczywiste. Matematyka zawiera się w swoich aksjomatach. Reszta to wnioski. Chcesz więc powiedzieć, że pierwsza osoba, która dała aksjomaty danej dziedziny matematyki, zrozumiała całą tę dziedzinę?
Dla Ciebie matematyka to aksjomaty (czyli założenia), a dla mnie ważniejsze są wnioski, czyli masa twierdzeń. Dlatego mówię o podstawach idei, one nie przewyższają rozumu, a to że później ideą zajmują się tysiące ludzi, to nic dziwnego, że się rozrosła. Faktycznie twórca nie miał szansy przewidzieć , w jakim kierunku i jak daleko dojdzie jego myślenie i w tym sensie rzeczywiście idea przewyższa świadomość, tylko że bez kolejnych świadomości sama idea pozostałaby tylko tym, czym była. Ma szansę ewoluować, ale nie jest to dla mnie warunek wystarczający do stwierdzenia, że rozum wobec niej niewiele znaczy.

To o mrówkach wziąłeś z analogii gazu doskonałego i zderzeń sprężystych?;p Przecież nie twierdzę, że rozum ogarnia rozwiązanie szczegółowe, rozum jedynie (i aż) wymyślił ideę, jak to opisać. Rozum tworzy idee, ale idea rozumu nie stworzy i bez niego nie istnieje, chyba że wierzysz w świat według Platona.  :)

19
DyLEMaty / Re: ANDRIEJ TARKOWSKI CZYLI SOLARIS I NIE TYLKO:)
« dnia: Grudzień 27, 2010, 11:13:27 pm »
Jakież znowu dowodziki? Przecież to logicznie wynika z definicji pojęć. Uświadomić coś sobie to stać się świadomym. Z tego wynika, że wcześniej się świadomym nie było. Gdyby można było uświadomić coś sobie świadomie, znaczyłoby to, że już się było świadomym, a więc niczego nie należało sobie uświadamiać.
O ile proces nabywania świadomości jest dyskretny, wydaje mi się, że w przypadku ciągłym podczas nabywania świadomości można samemu ją kreować i robić to świadomie - i to chyba nazywa się myśleniem?
Teoria Einsteina jest taka dobra nie dlatego, że pasowała kiedyś, ale przewiduje bardzo dobrze wiele rzeczy niesprawdzalnych w czasie jej tworzenia. Ale według mnie to nie znaczy, że dzieło wyrosło ponad jego świadomość, bo taką opinią ubliżamy świadomości, idea nie może przerosnąć rozumu, bo jest jego częścią. A to, że idea jest genialna - widocznie świadomość też taka była.

20
Lemosfera / Re: Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« dnia: Grudzień 20, 2010, 02:01:01 am »
Młodzież lektur nie czyta. Wcale prawie nie czyta literatury. Poza tym, co dyktuje moda. Niedawno jakiś Harry (o nie, nie Haller stepowy), teraz jakiś megacykl o wampirach. Zmierzchy, czy świty, albo jakoś tak. Najambitniejsi czytają S.Kinga.
Co nie znaczy, że Potter jest zły, ambitne to może nie jest, ale na pewno ciekawe jako bajka. Pamiętam, że bodajże 3. część w jeden dzień przeczytałem, po prostu ciężko było się oderwać, gdy miałem te x lat mniej  ;) Wczoraj nawet w kinie byłem, trochę po premierze, ale przynajmniej nikt mi nie przeszkadzał w oglądaniu, bo oprócz mnie kilka osób na sali.
A co do tego cyklu o wampirach, to nie czytałem, zdałem się na opinię znajomej, która zjechała to coś z góry na dół i akurat wierzę jej na tyle, że nigdy w życiu tego nie tknę  :D
Młodzież lektur nie czyta.
Jaki minister oświaty, taka oświata w dużym uproszczeniu - lektura za lekturą, promuje się streszczenia, a "matura to bzdura", z polskiego oczywiście.

21
Lemosfera / Dzieła Stanisława Lema w polskiej oświacie
« dnia: Grudzień 17, 2010, 01:46:52 am »
Jakiś czas temu zastanawiałem się, z czego wynika obecna pozycja Stanisława Lema w polskiej oświacie. Niby jakieś fragmenty "Bajek robotów" w programie szkoły podstawowej były, gdy do niej chodziłem, ale za to w liceum może jakaś krótka notka w podręczniku i tyle... Nie uważacie, że przykładowo Solaris, a nawet "lżejsze" Dzienniki Gwiazdowe rozwijają wyobraźnię o wiele bardziej, niż wiele książek z romantyzmu czy średniowiecza? Jak długo musimy czekać, aż Stanisław Lem zostanie doceniony w polskim szkolnictwie? Żałuję, że nie dostał Nobla, chociaż z drugiej strony strasznie subiektywna to nagroda i nieprzystająca do poziomu jego dzieł. A może wolicie, że nikt nie jest przymuszany do czytania i dzięki temu tysiące uczniów nie ma powodów do narzekania?

Jeśli podobny temat już był to przepraszam, całego forum nie przeczytałem. Jako, że jest naprawdę ciekawe, to postanowiłem się zarejestrować. Szkoda, że nie wiedziałem o jego istnieniu trochę wcześniej  :) Myślałem o napisaniu jakiejś recenzji, ale ze względu na zbliżające się święta, a później sesję, raczej się ograniczę do czytania tych napisanych przez Was, zwłaszcza że obecnie jeszcze siedzę w Kronikach Diuny i mam dużo zaległości w dziełach S. Lema. Sukcesywnie postaram się to nadrabiać. Pozdrawiam, Mateusz

Strony: 1 [2]