Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 402
1
Szczerze powiedziawszy nie wiem o jakie oczywistości chodzi:))

Ja miałam na myśli, że PO lekturze listu Lema oczywistym jest autor tytułu - podany wprost: agent wiedeński i fakt, iż nie nawiązywał on do "sakralnej frazeologii" - jest za to ironicznym stwierdzeniem, bo kiedyż to ów pokój panował na Ziemi? :-\

2
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 16, 2021, 09:47:16 pm »
Chciałam tylko jeszcze jedno doprecyzować - ścięcie:
Cytuj
Redakcję książki przeprowadził Ścibor-Rylski - Lem ją odrzucił (to rok 1953).
Ależ kumple  :D
Scibora ściął Lem, Lema ściął Hen... a balonik .. niebieski wciąż?
Ścibor to jeszcze nieeksploatowane złoże - a był wtedy, w latach 50-tych, blisko całego tego towarzystwa około-Husarskiego. Tylko czy zostawił coś w zapiskach?
Otóż - jak Lem go nazywa w listach (ten z 26 sierpnia 1957 - miodzio): Ściborio nie ściął Lema zaplecowo. Tylko na własne i osobiste życzenie...Lema:))

"Wobec braku jakiejkolwiek inicjatywy ze strony wydawnictwa, zaproponowałem, by redaktorem książki został - eksperymentalnie - A. Ścibor-Rylski. Redakcja zgodziła się na to. Ścibor- Rylski opracował redakcję książki i przedłożył mi ją w lutym 1953 roku.(...) W grudniu 1953 roku zwróciłem się do red.Wilczkowej z listownym oświadczeniem, że zapoznawszy się z redakcją Ścibora-Rylskiego, nie godzę się na jej zaakceptowanie."

z listu do K. Kuryluka z dnia 31 stycznia 1954

Zazdrostkę na chwilę jeszcze zostawiam.

3
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 16, 2021, 01:42:38 pm »
Cytuj
    Ano, zwłaszcza, że za chwilę wszyscy oni znajdą się w Krakowie.

Ci akurat we Wrocławiu - z Warszawy jadą (via Opole) do Wrocławia.
Kogo masz na myśli?
 Bo ja Pościka, Marcinowa i Dolańca. Dwaj pierwsi mają relację (lub mają mieć) ze Stefanem - a ten w Krakowie. Więc i oni też.
Dolaniec ( w wejściu drugim) wraca pociągiem z tych Katowic i snuje się po Rynku...okolica pasuje mi na krakowską, choć faktycznie "twardych" brak. Zasadniczo Dolaniec funkcjonuje w Krakowie (w Opolu był , ale "przed "wyzwoleniem" Wrocławia.  Potem ten Kraków (czyli jednak się pojawia w tekście)...Kupionym od ręki autem wrócił do Krakowa, trapiony poważną obawa o los towarów magazynowanych w Opolu... pojechał do Warszawy... rozgniewał się i wrócił do Krakowa.. - to jego pierwsze wejście w tym tomie, że niby w Opolu. Tam też mieszka Durzyk (przy Rynku). Dobra - stawiam znak zapytania.
Taaa...namieszałam tą liczbą mnogą 8)
Wieleniecki jedzie do Wrocka, a pozostali - raczej ten nienazwany Kraków. Dolaniec z tego Opola - też Kraków.

Jeśli Stefan w Krakowie - to i Pościk i Durzyk, bo później Stefan spotyka Durzyka przez pacjenta i bywaja razem...
Cytuj
A co w Warszawie...poza początkiem? Rozmowa Wielenieckiego z Rzepickim?
Tu faktycznie brak konkretnego zaczepu - skąd on go ściąga do Wrocławia? Jedynak opis sytuacji nie pasował mi do wciąż bardzo zniszczonej Warszawy. Stąd obstawiłem Kraków...dodatkowo po linii wzorca Choynowskiego.
Rzepicki raczej w Krakowie i stamtąd ściągany do Wrocławia.

Warszawa - na końcu...Stefan tam jedzie...Pajączkowski, Nosilewska...to zamyka ten tom czyli Mała Pętla Warszawska, a całą trylogię Wielka Pętla Nieczawska?;)
Cytuj
Miałem na myśli czas późniejszy, gdy już spokojnie całość mogła się ukazać...ale to już sam Lem zablokował (że niby taka niewarta...), Poza tomem pierwszym, szpitalnym.
Aaa...że później...nie wiem...chyba Lem nie był zadowolony z całości, ale pewnie - względów osobistych nie można z całą pewnością wykluczyć.

4
Wg mnie kierunek sakralny nie jest słuszny - a autor oczywisty.
Chodzi o pokojową ironię.
Pokój - wojna/konflikty.
Jak się osiąga ów pokój (chwiejny), jakie cele itp.

5
"Co do tytułu tej historii z Tichym na Księżycu, ostatnia propozycja brzmi "Pokój na Ziemi". Wymyślił to mój bystry agent wiedeński, gdyż ja sam nie mogłem niczego sensownego wykoncypować; zaznaczam, że ten ironiczny "Pokój" JUŻ się tłumaczy w NRD i z początkiem 86 roku wyjdzie w wyd. Volk und  Welt Verlag, przy czym oni proponowali tytuł DESASTER, czyli coś a la katastrofa. Ponieważ jednak to, co piszę teraz, zowie się już nieodwołalnie FIASKO, nie chciałem tego tytułu, aby nie wyglądało, że już jestem w 100% katastrofistą, a nawet katastrofomanem.  Pozostawiam do Pani uznania, czy nie byłby lepszy po polsku tytuł "A Pokój na Ziemi", gdyż to zarazem mnie pociąga i odpycha, zbyt koszmarnie wzięte z sakralnej frazeologii."

List Lema z dnia 22 stycznia 1985 roku do WL (konkretnie do pani Ireny Smorąg) opublikowany w "Lem w PRL-u" Orlińskiego.

6
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 15, 2021, 05:29:23 pm »
Zacznę od miejscówek:
Cytuj
Ano, zwłaszcza, że za chwilę wszyscy oni znajdą się w Krakowie.
Ci akurat we Wrocławiu - z Warszawy jadą (via Opole) do Wrocławia.
Cytuj
Bohater Stefan, zatem niewątpliwie Kraków. Co ciekawe, do tego momentu, a mam wrażenie w całej książce - nazwa Kraków się nie pojawia, choć tam większość akcji.
Takie mylenie tropów?
No właśnie...Kraków się nie pojawia - ale gra pierwsze skrzypce...niewątpliwie.
Tylko ostatni rozdział skręca w pierwszy: Warszawa.
Stawiałabym, że prócz epizodu Wielenieckiego z Wrocławiem/Opolem: akcja toczy się w  Krakowie i Warszawie.
Jeszcze pętelka do Nieczaw...ale to końcowy marginesik i tzw. Wielka Pętla: nieczawski pogrzeb zaczyna trylogię i ją kończy.
Cytuj
Raczej się nie dowiemy. Chyba, że archiwa zawierają jakieś wskazówki. Listy sprzed Ery Kalki;)
Raczej nie, choć trochę liczę na Gajewską, bo wspominała w wywiadach, że będzie sporo nowego o kobietach Lema....Lem jako kobieciarz?
To prawda...takie zapowiedzi były...sprawdzimy czy coś z tego wyszło:)
Cytuj
Poza tym jakiś pisarz wspominał, że oni - pisarze - realizują w literaturze marzenia na które nie zdobyli się w realu. Więc mogła to być miłość skryta? W oparach kumpelstwa?
Chyba na marzenia się zdobyli? Tylko nie na realizację?
Mogła. Pewnie. Wtedy i Gajewska do niczego nie mogła dotrzeć...
Cytuj
Taa... smutny obraz. Co dodać...może jeszcze pana z pistoletem, znajomego Haliny. Totalny dół "bohatera". Przyszedł na oczy wajdowy Maciek Chełmicki.
Też miałam takie skojarzenie.
Cytuj
Zaczynam dochodzić do wniosku, że blokada autora (już to ktoś formułował) na tę książkę nie z powodów politycznych. Za dużo znajomych, za słabo zakamuflowanych i coś czuję, że ci studenci podobnież - mieli odpowiedniki w realu.
Trudno powiedzieć - ale chyba nie.

Trylogia została przekazana z wydawnictwa "Książka i Wiedza" do "Czytelnika".
W liście do wydawnictwa "Czytelnik" z 10 stycznia 1954 Lem napisał, iż książka zalega u nich już rok i jest to wina wydawnictwa gdyż: "została zakwalifikowana i podpisana do druku oraz przeszła kontrolę prasy, o czym wymownie świadczą pieczątki na egzemplarzu roboczym."

Redakcję książki przeprowadził Ścibor-Rylski - Lem ją odrzucił (to rok 1953).

Wilczkowa (reprezentująca Czytelnika) powiedziała Lemowi: że książka zawiera szereg drażliwych, trudnych problemów, o czym wiem sam jeszcze od rok 1947, tj. od chwili, kiedy zacząłem tę powieść pisać. - tak napisał Lem w liście do Kuryluka - prezesa CUW w liście z dnia 31 stycznia 1954.

6 lutego 1954 Lem napisał do Heleny Wilczkowej, że zgadza się z ich [Czytelnika - Ol] oświadczeniem z 31 stycznia i nie ma żadnych pretensji. Dogadali się.

Więc raczej szło o ruszone problemy - Lem nie godził się na poprawki Rylskiego, a dla Wilczkowej i one były niewystarczające...aż zaskoczyło i wydrukowali.




7
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 14, 2021, 10:56:26 pm »
Cytuj
Ależe H - ski?
Tak obstawiam. Dobra, wywalam kawę na ławę...
Nawet nie zaparzysz?;))
Ale tak - pasuje ta wywalona kawa do tej ławy...

Mogło tak być naprawdę. Mógł też Lem na tej znajomości/ludziach/miejscach osnuć fikcyjne uczucia. Mógł to być mix jego wahań, rozterek, emocji, samotności krakowskiej.
Zwłaszcza, że podobno "Szpital Przemienienia" powstawał w całości w Przegorzałach.
Raczej się nie dowiemy. Chyba, że archiwa zawierają jakieś wskazówki. Listy sprzed Ery Kalki;)
Nawiasem - zdjęcie Husarskich z Krynicy - z Parkową w tle. Tak mi się widzi.

Dziwne jednak, że nikt przez lata nie wspomniał - nawet sam Lem w wywiadach, czy Husarscy - o takim zauroczeniu Heleną.
Zazdrostka...zanim do niej...jeszcze kilka słów o tym rozdziale.

Tak sobie myślę, że przeciwnym biegunem, kontrapunktem dla emocji Stefana jest bal w Domu Medyków.
-----
Akurat taka pętelka - w tym roku ów Dom zmieni swoje przeznaczenie - będzie hotel:
https://lovekrakow.pl/aktualnosci/dom-medykow-zamieni-sie-w-hotel-obok-powstanie-akademik-wizualizacje_39694.html
-----
Bal...bardzo przyziemny, merkantylny - można odnieść wrażenie, że główną działalnością przyszłych ginekologów- położników będzie usuwanie ciąż - miejscami polityczny - ktoś jest czerwony z wierzchu by wyjechać za granicę i tam zostać, ktoś gra na dwa polityczne fronty, ktoś jest rozgoryczony swoją sytuacją...generalnie niezbyt miłe i przyjaźnie do pacjenta nastawione środowisko, ale także niezbyt komunistyczne.

Włodek klnie Witkacym...Abakowski zaś znajomo wymyśla nazwiska: Paralizy Konwulsynowicz Koponogow,  Mendysław Elefantiazy, Zmysław Włazycz Paranojkin.
Na końcu sumuje tych, którzy chcą się przebić z "Gdy naród do boju": Chamy plugawe!


W końcu Stefan uwalnia się od tego towarzystwa - przy dźwiękach tytułowego: Gaudemus igitur.
Raczej nie zdalnego;)
https://www.youtube.com/watch?v=6NXmILd9R5I
I oddala w chłonącą wszystko, milczącą, wielką noc.


8
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 13, 2021, 11:11:32 pm »
Komizm-komunizm-kontrapunkt.
Przypomnę, tak nazywała się pierwotnie całość. A tom trzeci "Powrót z wysp".
Czyli skąd?
Warto zerknąć na książkę okiem cenzora.
https://www.aan.gov.pl/lem/#page/29
Tymczasem zerkam okiem Orlińskiego...strona 132 - wstęp do części "Życie literackie i wydawnicze":

Siódmego marca 1950 podpisał [Lem - Ol] z wydawnictwem Książka i Wiedza umowę na trylogię, która początkowo miała być zatytułowana "Bieguny". W 1951 zmienił go na "Rzeka ognista", całość zaś w końcu ukazała się w 1955 jako "Czas nieutracony".
Cytuj
Bliski krąg krakowskich znajomych?  8) Rywalizacja Stefana z poetą... powinno się rozjaśnić.
Ależe H - ski?

Ceprop nazwisk mamy wysyp tych znanych:

Z poetów - Stefan poczytuje Halinie - Leśmiana i Czechowicza.

Za to poeta Włodek - klerk heroiczny - pachnie Conradem. Chociaż cytuje Witkacego.

A znajomość z Haliną "kusząca zrazu reminiscencjami z Poego, taka wieczorna i niespodziewana, z lekarstwa na troski sama stawała się cierpieniem."

Bywała postacią z Szulca...

Więc kim była Halina? Tak podobna do Nosilewskiej...

9
Lemosfera / Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku - Agnieszka Gajewska
« dnia: Październik 13, 2021, 05:22:00 pm »
Mamy datę premiery i info o nowej książce:
Premiera 10.11.2021

Kompletna i bezkompromisowa biografia Stanisława Lema.
Psychologiczny portret wielkiego pisarza.
O twórczości i literackich zmaganiach Stanisława Lema napisano już wiele. Jako człowiek wciąż pozostaje jednak zagadką. Bardzo oszczędnie opowiadał o swoim życiu prywatnym – wymawiał się słabą pamięcią, zostawiał niedopowiedzenia i przytaczał zabawne anegdoty, gdy padały trudne pytania.
Co rządziło jego światem?
Przemilczana trauma i ucieczka przed bolesnymi wspomnieniami?
Wyparta tożsamość żydowska i potrzeba przynależności do wspólnoty?
Nieprzejednany dystans do świata?
Lęki czy geniusz?
Czego się bał, przed czym uciekał?
Literaturoznawczyni i badaczka jego twórczości Agnieszka Gajewska dotarła do nowych źródeł (archiwa lwowskie, archiwa bezpieki, archiwa prywatne), z których nikt wcześniej nie korzystał.
Dzięki nim nie tylko udaje jej się zrekonstruować życie żydowskiej inteligencji i przedwojennego wielokulturowego Lwowa, ale również postawić mocno udokumentowaną tezę: doświadczenie wojny i ocalenie z Zagłady miało fundamentalny wpływ na Stanisława Lema i jego twórczość, która pełna jest zakamuflowanych odniesień do jego życiowych doświadczeń.
Dzięki tej biografii poznajemy nie tylko wielkiego pisarza, ale przede wszystkim człowieka doświadczonego przez historię, ze wszystkimi jego problemami, obawami, wątpliwościami i słabościami.


https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/3972/stanislaw-lem-wypedzony-z-wysokiego-zamku

10
Lemosfera / Odp: Czujność cenzora!
« dnia: Październik 13, 2021, 02:52:50 pm »
Muszę tutaj doprecyzować - bo doczytałam...z listu pani Góreckiej z dnia 21X1964:

Ośmielam się pisać do Pana bezpośrednio, gdyż nieobecność w kraju Kierownika Artystycznego i Szefa Produkcji przedłuża się, a Kierownik Literacki realizuje film we Wrocławiu. Zastępuje go p. Józef Hen.

I na drugi dzień - 21X1964 - na zastępstwie? - Hen podpisał się pod tym brakiem akceptacji...

11
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Październik 12, 2021, 11:29:01 pm »
I przy okazji znalazlem taki dzialajacy mix, Prodigy i House of Pain:
Oddychaj i skacz...pomyślałam, że może być dobre...ale jednak lepiej działają osobno...coś tu nie gra. :-\
Wrzucę boliwijskie Alkoholika La Christo, bo całkiem zgrabne.
Zgrabna reklama piwa?;))

A na to wszystko Wanda...co by tu...może Basia?
https://www.youtube.com/watch?v=Ci3XP6vY-Zs
...wykorzystana przez Fisza...a ten się rzepnął...ale może Baśką? :-\
https://www.youtube.com/watch?v=bDpKE-LVCSo

12
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Październik 12, 2021, 04:41:42 pm »
Właśnie też miałam maźkowi gratulować - gratki!:))

Moje szło inaczej - pierwszy przedział do 9 na piechotę, ale w drugim już siada, bo trzeba już 10 kroków.
Dlatego przyszło mi do głowy żeby podzielić przedział 9-19 na mniejsze i próbować przedziały - jak u maźka -  tylko nie tak elegancko.
Ale to nie działa na wyższych piętrach (jak zauważyłeś z 95- 76) - bo nawet dzieląc go na po 6 - brakuje 4 ruchów na doprecyzowanie).
Maźkowy podział jest zloty;)

13
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Październik 12, 2021, 03:30:35 pm »
Tak Ola, mój błąd, zasada mi zaświtała prawidłowa, każdy następny zakres prób musi być zmniejszony o iliośc prób koniecznych do dotarcia do tego zakresu i to jest OK. 
Ale zasada prima sort;)

Ale kto powiedział, że to najkrótsza droga i optymalne rozwiązanie?
Myślę, że dla dwóch kulek "14" jest optymalna.

Cytuj
Tym bardziej, że pewien uczestnik rosyjskojęzycznego forum programistycznego twierdzi, iż w przypadku stu pięter i trzech kulek istnieje rozwiązanie w 9 ruchach. Co prawda, bez podania szczegółów. Hm... :-\
Ale to dla trzech kulek...to 9....
A gdyby taki ciąg: 9, 19, 38, 57, 76, 95 - jest 6 prób + przedział 96-99 czyli 3 = 9?
A w każdym przedziale - oprócz pierwszego - co drugą badać? :-\

Psss...bo chyba powinien zaczynać się od 9 żeby w razie zbicia sprawdzić tylko pierwszą 9? Jeśli prób ma być max 9 :-\

EDIT - nie co drugą, a co czwartą? W każdym przedziale 19-38, 38-57...itd...? :-\


14
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Październik 12, 2021, 11:30:26 am »
...ale wg mnie należałoby ją lepiej sformułować;)
Cóż, sorry najmocniej, Olka.
Pisałem na szybko, do tegoż daje się we znaki słaba znajomość języka :)
Oj tam - ja przepraszam za czepialstwo;)

Po prostu wg mnie powinno być podane w zadaniu, że mamy te kulki i rzucamy nimi wielokrotnie (nie tylko jedną i nie tylko po jednym rzucie!) - do stłuczenia i później już nie.
Np. dzieląc 100/2 i zaczynając od 50 piętra...jak w Twoim przykładzie...kompletnie nie wykorzystujemy drugiej kulki...rzucamy pierwszą aż się stłucze. Chyba, że rzucamy równocześnie z 50 i 100 piętra:)) Tak samo jadąc od 100 piętra w dół - 99 prób, ale jedną kulką.

Tak-siak - zagadka bardzo fajna.
Faktycznie "14" i taki ciąg wydaje się optymalnym.
Znalazłam podobne rozwiązanie:
https://pol.puikjes.net/277398-questions-ZTIAFF

15
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Październik 12, 2021, 12:00:32 am »
Masz dwie kulki. Każdą możesz wykorzystać ile razy chcesz - o ile oczywiście się nie rozbiła. Nie ma sensu rzucać dwoma naraz. Najpierw jednej używasz do skutku do zawężenia zakresu, drugiej już niestety "na piechotę" do ustalenia precyzyjnego.
Napisałam: dotarło. Jak w mastermindzie z kulkami i kolorami.
Ale wg mnie w zagadce powinien być dookreślony sposób rzucania kulkami. Nie jest jasno zapisana.

Psss...ja chyba jednak czegoś nie jarzę - przy ciągu maźka mamy 13 prób i zostaje niezbadane 92-100 czyli jeszcze 8 prób przy maksymalnym niefarcie (dopiero 100 albo 92 - zależy od której próbować - się zbija). Razem 21.

To już lepiej wypada proponowany  - i podany w zagadce - wcześniej przez LA ciąg 10, 20...mamy 19 prób (10+9).


Czyli co? Jest jakiś mniejszy ciąg i max od 19?

Psss2...czyli potrzebny jest taki ciąg, w którym będzie coraz mniejsza liczba prób dla drugiej kulki - a jakby idąc tropem maźka zacząć od 15? I robić to n-1, n-2, n-3 itd., gdzie n=15 - żeby zmniejszać przedziały dla drugiej kulki?
15, 29, 42, 54, 65, 75, 84, 92, 99 czyli 9+8 = 17 prób?

Strony: [1] 2 3 ... 402