Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 1082736 razy)

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2925 dnia: Grudzień 25, 2021, 07:13:26 am »
Nowy Matrix obejrzany. Efekt - taki jak po Venomie, czyli prawie nic nie pozostawil w glowie. Albo przysypialem, albo taki nedzny. W ogole, to mi coraz trudniej skupic sie na filmach, prawie zawsze cos w miedzy czasie przegladam na telefonie. Z tego co pamietam, to powtorzyli glowne motywy z 1 czesci, z innymi aktorami, raczej skupienie na sentymencie tych, ktorym sie 1 Matrix podobal, niz solidna proba na zrobienie czegos dobrego i ciekawego. Wybitnie zabraklo prawdziwego agenta Smitha. Poczekam jakis czas i dam mu jeszcze jedna szanse, z uwagi na pierwszego, ale jakos nie licze na wiele.
Bardziej mnie ciekawi nowy Spider Man, bo zbiera dobre opinie. Ale jaki bedzie?
Jakas totalna niemoc tworcza zapanowala nad Hollywood. Ciagle te same oklepane motywy, rimejki, priklele, siklele, ukelele... idz Pan w ch..., wroc Pan w piatek!
Obejrzalem po raz kolejny Potop. To jest dopiero arcydzielo! Jako dzieciak nie docenialem, wolalem ksiazke. Co prawda ksiazke dalej wole, ale film jest swietny. Na tle tych wypranych nowych postaci, scen, pomyslow, dialogow, aktorow, a nawet kwestii wizualnych z obecnej nedzy, to jest przepasc!
Drugie co obejrzalem, to starego Dyzme, po raz kolejny. Puscilem sobie fragmencik, i tak mnie wciagnal, ze obejrzalem calosc. Nie dosc ze jest to prawdopodobnie najwierniejsza kopia ksiazki, to nie ma tam zadnych slabych punktow. Jakich Polska miala kiedys wybitnych aktorow! No, jeszcze czesc z nich zyje, ale jakos mi sie nie rzucili spektakularnie w oczy w niczym nowym. Najlepsze co widzialem z ostatniego Polskiego kina, to Legendy Polskie i serial Slepnac od Swiatel, z rewelacyjnym Wieckiewiczem i Fryczem. Niech mi ktos cos polskiego poleci, bo tesknie za ojczyzna  ;)
Przyszlo mi do glowy, ze moze Kajko i Kokosz w dobrze zrobionej wersji nieanimowanej bylby warty zrealizowania  ;)

Magnaci i Czarodzieje. Przypomina mi to moja wlasna produkcje zrobiona z kolegami, za czasow pacholectwa :))   A ja taka, amatorska produkcje widzialem. Amatorska, ale walki na wyzszym poziomie, niz 99% Hollywood (w koncu specjalisci od szermierki historycznej):
« Ostatnia zmiana: Grudzień 25, 2021, 07:23:47 am wysłana przez NEXUS6 »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2926 dnia: Grudzień 25, 2021, 10:41:37 am »
albo taki nedzny

Chyba to, bo na IMDB noty wręcz b. niskie:
https://www.imdb.com/title/tt10838180/
Na RT też nie widać entuzjazmu...
https://www.rottentomatoes.com/m/the_matrix_resurrections

Bardziej mnie ciekawi nowy Spider Man, bo zbiera dobre opinie. Ale jaki bedzie?

Przede wszystkim bazujący na tzw. idiot plocie:
https://en.wikipedia.org/wiki/Spider-Man:_No_Way_Home#Plot
Bo całe centralne fabularnie multiversalne zamieszanie, to wina egoizmu (fakt, zrozumiałego) Petera i skrajnej nieodpowiedzialności (z tym gorzej) Strange'a.

Jakas totalna niemoc tworcza zapanowala nad Hollywood. Ciagle te same oklepane motywy, rimejki, priklele, siklele, ukelele... idz Pan w ch..., wroc Pan w piatek!

O, widzisz, czasem się jednak w czymś zgodzimy (inna rzecz, iż to w oczy tak wali, że nie zgodzić się trudno 8)).

Obejrzalem po raz kolejny Potop. To jest dopiero arcydzielo! Jako dzieciak nie docenialem, wolalem ksiazke. Co prawda ksiazke dalej wole, ale film jest swietny. Na tle tych wypranych nowych postaci, scen, pomyslow, dialogow, aktorow, a nawet kwestii wizualnych z obecnej nedzy, to jest przepasc! Drugie co obejrzalem, to starego Dyzme, po raz kolejny. Puscilem sobie fragmencik, i tak mnie wciagnal, ze obejrzalem calosc. Nie dosc ze jest to prawdopodobnie najwierniejsza kopia ksiazki, to nie ma tam zadnych slabych punktow. Jakich Polska miala kiedys wybitnych aktorow! No, jeszcze czesc z nich zyje, ale jakos mi sie nie rzucili spektakularnie w oczy w niczym nowym. Najlepsze co widzialem z ostatniego Polskiego kina, to Legendy Polskie i serial Slepnac od Swiatel, z rewelacyjnym Wieckiewiczem i Fryczem.

W pozytywnej ocenie w/w produkcji też. I tu, skoro przy polskim jesteśmy, chętnie przypomnę - na Twój użytek - swoje pytanie sprzed paru mies.:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=438.msg89265#msg89265
(W najgorszym wypadku możesz potraktować to jako formę polecanki. Niekoniecznie zaraz rekomendacji, bardziej... zachęty do obejrzenia i dyskusji...)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 25, 2021, 03:38:42 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2927 dnia: Grudzień 29, 2021, 01:44:03 am »
Obejrzalem serial "Into the Night", pierwszy sezon, ten na pdst. Dukaja. Calkiem przyjemny. Nie ma tam zbytnio SF, ale porzadna produkcja. Szybka, niebezsensowna akcja, pare poskich motywow, nie zamulaja. Bardziej katastroficzny.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2928 dnia: Grudzień 29, 2021, 02:33:12 am »
Obejrzalem serial "Into the Night", pierwszy sezon, ten na pdst. Dukaja.

A, to jeszcze rzuć okiem na dyskusję o nim w wątku dukajowym, a nuż co do niej dorzucisz...
https://forum.lem.pl/index.php?topic=73.msg80833#msg80833

Z innej beczułki... Nowy zwiastun nowego "Batmana":
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6376
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2929 dnia: Styczeń 03, 2022, 12:55:26 am »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2930 dnia: Styczeń 03, 2022, 04:06:13 am »
Ja widzialem. Pomysl ciekawy, pierwsza polowa ciekawa, a potem sie rozmemlal i jakos tak, jakby im zabraklo pomyslu...

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1770
    • Zobacz profil

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2022, 05:00:44 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6218
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2933 dnia: Styczeń 04, 2022, 07:05:18 pm »
Cytuj
Ja widzialem. Pomysl ciekawy, pierwsza polowa ciekawa, a potem sie rozmemlal i jakos tak, jakby im zabraklo pomyslu...
Jestem na 45 minucie. Na razie ciekawe. Dobra Streep Merylka, jako Prezydencina. Miałem skojarzenia.  ;D
Fajny Lońka der Karpio, jeśli ktoś pamięta z Titanica...naprawdę taki chłoptaś picuś-glancuś był, a teraz sympatycznie dojrzewa.
Sam problem...cóż u Amerykanów wciąż naiwna wiara w wolne media.  Chyba zostało to im po watergate.  Telewizja rządzi? Coś nada bez zgody właścicieli?
Wolne, ale żarty.
Tu mam zastrzeżenie - z moich kontaktów wynika, że młodzież niemal nie ogląda telewizji. Nie posiada jej nawet. Rządzi internet, już nawet nie facebooki, a tik-toki i tym podobne.
To medium schodzące. Skończy się razem z 40+.
Nie wiem jak rozwinie się akcja...znaczy z pogrubsza wiem...ale na razie najciekawszy wydaje się wątek nowego smartfona.
Druga sprawa, to po co informować o katastrofie skoro i tak nie można jej zapobiec?
Trzecia, to starter podobny do Melancholijnego, ale jakże inaczej rozwinięty.
Tyle chwilowo...


 
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6376
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2934 dnia: Styczeń 04, 2022, 08:58:24 pm »
Ja widzialem. Pomysl ciekawy, pierwsza polowa ciekawa, a potem sie rozmemlal i jakos tak, jakby im zabraklo pomyslu...
Też widziałam i wg mnie konsekwentnie doprowadzili do nieuchronnego końca;)
Krzywe zwierciadło:
https://www.filmweb.pl/film/Nie+patrz+w+g%C3%B3r%C4%99-2021-848823
Widział ktoś?
Kometa to symbol GLOBCIA
https://twitter.com/lkwarzecha/status/1477740156178386957
Sam napisałeś, że to symbol - więc może robić za dowolną kwestię dzielącą ludzi. 
Ostatnio ich sporo.
[Ludzi - wiadomo, ale kwestii dzielących - też;)]

Jestem na 45 minucie. Na razie ciekawe. Dobra Streep Merylka, jako Prezydencina. Miałem skojarzenia.  ;D
Fajny Lońka der Karpio, jeśli ktoś pamięta z Titanica...naprawdę taki chłoptaś picuś-glancuś był, a teraz sympatycznie dojrzewa.
Sam problem...cóż u Amerykanów wciąż naiwna wiara w wolne media.  Chyba zostało to im po watergate.  Telewizja rządzi? Coś nada bez zgody właścicieli?
Wolne, ale żarty.
Tu mam zastrzeżenie - z moich kontaktów wynika, że młodzież niemal nie ogląda telewizji. Nie posiada jej nawet. Rządzi internet, już nawet nie facebooki, a tik-toki i tym podobne.
To medium schodzące. Skończy się razem z 40+.
Nie wiem jak rozwinie się akcja...znaczy z pogrubsza wiem...ale na razie najciekawszy wydaje się wątek nowego smartfona.
Druga sprawa, to po co informować o katastrofie skoro i tak nie można jej zapobiec?
Trzecia, to starter podobny do Melancholijnego, ale jakże inaczej rozwinięty.
Tyle chwilowo...
Sympatycznie to Karp dojrzewa po "Chłopięcym świecie";)
Nie wiem czy dokończyłeś, ale to chyba nie kwestia rządów telewizji.
Raczej korpo i polityków.
I jednego popularnego programu tv. Dla indiotów.
Nie no...Karp robi karierę w necie - tylko nie w oparciu o wiedzę;)
Są memy, kliki i wyświetlenia...
Cytuj
Druga sprawa, to po co informować o katastrofie skoro i tak nie można jej zapobiec?
Sęk w tym, że można.
Cytuj
Trzecia, to starter podobny do Melancholijnego, ale jakże inaczej rozwinięty.
Tak, też miałam takie skojarzenie - chociaż nieco później.

Psss...to też taka...kometka:
https://www.sport.pl/tenis/7,64987,27971526,burza-wokol-djokovicia-skandal-wykraczajacy-daleko-poza-sport.html
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2022, 09:13:11 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6218
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2935 dnia: Styczeń 04, 2022, 09:44:20 pm »
Cytuj
Sympatycznie to Karp dojrzewa po "Chłopięcym świecie"
Nie śledzę, ale zauważyłem jego dobrą grę w tym
Cytuj
Nie wiem czy dokończyłeś, ale to chyba nie kwestia rządów telewizji.
Raczej korpo i polityków.
Czyli właścicieli tych telewizji. Ona sama to tylko narzędziem w ich rękach. Omskło óczmi, że jedna z takich potęg typu BlackRock, ma udziały w CNN i Foxie.
Zresztą politycy, państwa, też powoli stają się narzędziami. Lub już są.  8)
Z netem podobnie, wystarczy przykład wyłączenia urzędującego wtedy jeszcze prezydenta USA - Trumpa.
Tacy to kumulanci  :)
https://forsal.pl/artykuly/1101842,wspolczesne-monopole-inwestorzy-instytucjonalni-blackrock-vanguard-state-street.html
https://en.wikipedia.org/wiki/BlackRock
Cytuj
Sęk w tym, że można.
Ale w filmie? Czy w reallu?
Jestem na 60 minucie, wiesz, u mnie to jeszcze potrwa ze dwa dni...
A, jedna z bardziej zabawnych scenek, to widok wahadłowca gotowego do misji .
Przez pół roku, to co najwyżej decydenci uzgodniliby protokół rozbieżności.
Cytuj
Psss...to też taka...kometka:
"Splunięcie w twarz Australijczykom"  ;D
Heh, nadużywanie tzw "wielkich słów" to też znamię dzisiejszych czasów. U nas nadużywa się "haniebnie", "zdradzieckie" ...jak to słyszę po raz enty - ziewam. Ostatnio był tego wysyp przy incydentach granicznych, bo trudno to inaczej nazwać - jakich słów u żyjemy na poważne problemy? Jeszcze bardziej haniebne?
Poza tym, ze do filmu wrócę, sporo klisz.
Na szybko nawiązanie do kosmicznych  misji ratującego świat Brusa W. Natomiast katastrofa jako przykrywka sex afery prezydenciny...wtedy jeszcze enta - była w tym
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2936 dnia: Styczeń 04, 2022, 09:56:11 pm »
Z innej beczki, czyli parę zdań o pierwszym odcinku serialowej "Fundacji" (potem straciłem zainteresowanie, bo coraz bardziej oddalali się od oryginału). Warstwa ideowa materiału wyjściowego - mimo paru dorzuconych wątków (z, wziętą z "Imperialnej Ziemi" Clarke'a, koncepcją dynastii klonów na czele) - zachowana nieźle. Modne blackwashingi i gender swapy nie przeszkadzają, bo nie zaburzają w/w (ba, można im chyba przypisać rolę pozytywnie... urozmaicającą*). Wizja przyszłości, estetyka... Wiadomo, że i u Asimova nie było to zbyt serio, więc i tu trudno to jako futurologię oceniać, w każdym razie jest dość interesująco wizualnie, choć widać jaka epoka wspomniany serial zrodziła (bo da się doszukać pewnych podobieństw do nowej "Diuny" i - z przeproszeniem - "ST: Discovery"). Szkoda, że później skisło...

* Nawet gdy irytuje schematyzm - główna postać czarnoskóra (płci żeńskiej) musi koniecznie wpisywać się w dyskurs wykluczenia, i temu wykluczeniu skutecznie stawiać czoła. Tak, jakby przyszłość musiała wiernie powtarzać grzechy przeszłości... Z drugiej strony... podłącza ją to pod pewną tradycję...
http://www.math.buffalo.edu/mad/00.INDEXmad.html

ps. Ciekawostka... I.A., co nie jest tajemnicą, nie przywiązywał w swoim cyklu szczególnej wagi do kwestii kosmonautycznych, traktując napęd FTL jako klasyczny fabularny wytrych, bo na co innego kładł nacisk. A ekranizatorzy w przedmiotowym zakresie nawet się popisali ;):


« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2022, 02:27:57 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki


Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14058
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2938 dnia: Styczeń 05, 2022, 01:08:23 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6376
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2939 dnia: Styczeń 05, 2022, 11:08:20 pm »
Cytuj
Nie wiem czy dokończyłeś, ale to chyba nie kwestia rządów telewizji.
Raczej korpo i polityków.
Czyli właścicieli tych telewizji. Ona sama to tylko narzędziem w ich rękach. Omskło óczmi, że jedna z takich potęg typu BlackRock, ma udziały w CNN i Foxie.
Zresztą politycy, państwa, też powoli stają się narzędziami. Lub już są.  8)
Dyć mówię - korpo i polityków - póki mamy takie systemy polityczne jakie mamy - potrzebni są politycy - chociażby jako marionetki.
Cytuj
Sęk w tym, że można.
Ale w filmie? Czy w reallu?
Jestem na 60 minucie, wiesz, u mnie to jeszcze potrwa ze dwa dni...
A, jedna z bardziej zabawnych scenek, to widok wahadłowca gotowego do misji .
Przez pół roku, to co najwyżej decydenci uzgodniliby protokół rozbieżności.
W filmie można, a w realu od lat trwają dyskusje jak by to można uczynić...m.in. to rozbicie dzielnicowe albo zmiana kursu.
To ostatnie jest właśnie w fazie testów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Double_Asteroid_Redirection_Test
Jesienią zderzenie.
Więc gdyby to było możliwe - taki system obrony by działał - obyłoby się pewnie bez dyskusji.
Ale mam wrażenie, że to nie o technikalia tej misji głownie chodzi...raczej o umysły.
"Splunięcie w twarz Australijczykom"  ;D
Heh, nadużywanie tzw "wielkich słów" to też znamię dzisiejszych czasów.
Gdybyś siedział jak Australijczycy w lockdownie od miesięcy:
Australijczycy i osoby stale zamieszkujące kraj nie mogą z niego wyjechać, z wyjątkiem kilku konkretnych przypadków
Gdy wracają do siebie, muszą poddać się kwarantannie, a jeśli chcą to zrobić we własnym domu, mogą, ale pod warunkiem, że będą przekazywać dokładną lokalizację i potwierdzać regularnie tożsamość
Australia chce znieść w końcu surowe restrykcje, ale dopiero wtedy gdy poziom zaszczepienia populacji sięgnie 70 proc.
Obecnie to niecałe 40 proc.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/drastyczne-restrykcje-w-australii-zaden-kraj-nie-poszedl-az-tak-daleko/4g4bhl8
Rodziny nie mogą się spotykać, nie da się żyć, ale niezaszczepiony tenisista może przyjechać dzięki "specjalnej przepustce" - to to jest splunięcie ludziom w twarz.
Ale tak - nadużywanie to znamię.
Wg mnie zaczęło się od "legendarny" i "kultowy" - każda pierdoła taką się zaczęła stawać po krótkim czasie popularności.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)