Polski > Akademia Lemologiczna

Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]

(1/52) > >>

olkapolka:
Najsampierw : mam nadzieje iz nie lamie zasad Akademii zakladajac ten topic...jezeli jednak w jakis sposob to czynie a dyskusje winny rozpoczac bardziej do tego powolane osoby to prosze o wyrazne sygnaly (w stylu: Olka anihilujze tego wstepniaka!) i po tak uczynionym falstarcie...poczekam na restart:)
Po tak poczynionych zastrzezeniach z pewna taka niesmialoscia (wlasciwie nie "pewna" ale calkiem wielkich rozmiarow) postanowilam zainicjowac wspolne czytanie Wizji lokalnej.Powody:
- przyszpitalne naciski by konczyc bo mamy wizje,
- kilku Forumowiczow wyrazilo chec omowienia tejze ksiazki (w tym ja),
- ktos musi zaczac.
So:
Wizja lokalna to po Dziennikach gwiazdowych i Kongresie futurologicznym kolejna ksiazka o przygodach Ijona Tichego.Pierwszy raz zostala wydana w 1982 roku.Oczywiscie prof Jarzebski opatrzyl ja poslowiem:
http://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/wizja-lokalna/137-poslowie-wizja ktore zalacalabym jednak czytac po omowieniu ksiazki...zebyniebylo;)
Ksiazka dzieli sie na 4 rozdzialy wraz z Appendixem czyli slowniczkiem.
Czas rozpoczac pierwszy rozdzial czyli W Szwajcarii.
Tichy przybywa (po licznych zawirowaniach) do tytulowego panstwa (jako synonimu milkowej sielanki) w celu oddania sie we wladanie Odpoczynkowi.Jednak przez wlasne roztargnienie ( srebrna lyzeczka) i latowiernosc (nie dziwi sie iz ktos calkiem obcy daruje mu nagle zamek) laduje w centrum prawniczej...misternie zbudowanej...ukladanki.
Czytajac ten rozdzial zwrocilam uwage na:
- podsumowanie psychoanalizy (w trakcie wizyty u Tarantogi ktory uczynil z klozetowych napisow nauke;)): jej przydatnosc sie konczy kiedy sen plata figle i sni sie wprost...bez ucieczki w przodek wozu z dyszlem;)
- stwierdzenie : im wiekszy komfort, tym wiecej meczy; nie wiem czy to efekt dorastania w PRLu ale podczas zagranicznych wyjazdow zdarzalo mi sie np poszukiwac kurka w bezkurkowej baterii;), ale mniejsza jednak o lyzeczki;),
- nazwisko mecenasa: Trurli (hmm...brzmi znajomo: przypadek?),
- zasygnalizowanie wlasciwego problemu czyli Ministerstwo Spraw Zaziemskich z Instytutem Maszyn Dziejowych...reprezentowane przez Gnussa a uwiklane nie w ograniczenia wynikajace z praw fizyki a prawne (nawet Dzienniki gwiazdowe moga byc czytane pod tym kątem) i polityczne (z ziemskiego pkt widzenia jakie swojskie i logiczne to;))
- mechanizmy dzialania korporacji ( Kussmich i Nestle).
Tak wiec chociaz darowanemu koniowi nie patrzy sie w zęby chyba ze to...jak w przypadku Tichego: kon trojanski zajrzyjcie do pierwszego rozdzialu i zapraszam do dyskusji:)



maziek:

--- Cytat: olkapolka w Marzec 07, 2010, 11:20:09 pm ---Tichy przybywa (po licznych zawirowaniach) do tytulowego panstwa (jako synonimu milkowej sielanki) w celu oddania sie we wladanie Odpoczynkowi.Jednak przez wlasne roztargnienie ( srebrna lyzeczka) i latowiernosc (nie dziwi sie iz ktos calkiem obcy daruje mu nagle zamek) laduje w centrum prawniczej...misternie zbudowanej...ukladanki.
--- Koniec cytatu ---
Dawno czytałem, ale pamiętam z tej okolicy, że najbardziej mi się spodobało, że Tichy nie zdziwił się, że ktoś mu zamierza podarować zamek, bowiem uważał, że już dawno "coś takiego" mu się należy. Muszę powiedzieć, że ja też tak uważam (o sobie), więc gdyby ktoś... Myślę też, że autor Wizji też tak uważał i to jego myśli Tichy wypowiada ;) . Tutaj rodzi się pytanie, czy Lem także nie otrzymał kiedyś w podarku skrzyni, której nie mógł otwierać ;) .

olkapolka:

--- Cytuj ---najbardziej mi się spodobało, że Tichy nie zdziwił się, że ktoś mu zamierza podarować zamek, bowiem uważał, że już dawno "coś takiego" mu się należy.
--- Koniec cytatu ---

Ponadto...zyjac w niejakim oderwaniu od spraw ziemskich...nie wiem czy zdawal sobie sprawe z wartosci podarunku...gdyby ktos mu oferowal rower Jubilat to pewnie przyjalby go z rownym zrozumieniem;)

Stanisław Remuszko:
Dla mnie "WL" jest najmilszą ze znanych mi książek Mistrza. Najbardziej wyczytaną i najbardziej poruszającą - ze względu na wyjątkowy humor, zgryźliwość, ironię, sarkazm oraz głębokie inspiracje etyczno-filozoficzne : - )
R.
Co zaś tyczy się "Szwajcarii", to zawsze byłem ciekaw, czy Autor, podczas pobytu w Austrii, odwiedzał okoliczne państwa (jak można by wnosić po turystycznych opisach i odniesieniach), czy też siedział we Widniu równo, a my obserwujemy tylko jego erudycję podbitą wyobraźnią?  Wie ktoś może?

olkapolka:

--- Cytuj ---Co zaś tyczy się "Szwajcarii", to zawsze byłem ciekaw, czy Autor, podczas pobytu w Austrii, odwiedzał okoliczne państwa (jak można by wnosić po turystycznych opisach i odniesieniach), czy też siedział we Widniu równo, a my obserwujemy tylko jego erudycję podbitą wyobraźnią?  Wie ktoś może?
--- Koniec cytatu ---

"Dokopalam sie" podrozy bardziej i mniej oczywistych do: Rosji,Niemiec, Czechoslowacji, Skandynawii,Wloch i Jugoslawii.Z tym ze chyba zadna sie nie odbyla podczas pobytu w Austrii.Szwajcaria opisana w Wizji wydaje sie byc bliska rzeczywistosci...fantazja;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej