Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 880135 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13798
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2670 dnia: Marzec 23, 2022, 06:12:57 pm »
Lem Vonneguta, zdaje się, nie cenił ("Syreny to dosyć nudna piła" napisał o jednej z jego bardziej znanych powieści, i więcej uwagi mu nie poświęcał), a jednak było to istotne nazwisko i dla SF, i dla literatury XX wieku w ogóle, dlatego może warto odnotować, że ukazała się niedawno komiksowa adaptacja (na czasie, bo antywojennej) "Rzeźni numer pięć":
https://www.onet.pl/kultura/badloopus/rzeznia-numer-piec-glos-antywojenny-w-komiksowej-aranzacji/pr6qnpj,30bc1058
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2022, 12:24:13 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12379
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2671 dnia: Marzec 23, 2022, 08:19:50 pm »
"Komiksowa adaptacja rzeźni nr 5". Świecie mój...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13798
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2672 dnia: Marzec 24, 2022, 12:18:07 am »
Po "Niezwyciężonym" wydaje mi się to realne...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13798
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2673 dnia: Maj 23, 2022, 03:17:38 am »
Wrócę do cyklu recenzji historii z uniwersum Incala. Tym razem na tapecie "Kasta Metabaronów" ("La Caste des Méta-Barons"):
https://esensja.pl/komiks/publicystyka/tekst.html?id=32351
Lema tam niewiele (choć może nieco z dwu najmroczniejszych "Bajek..."; zresztą robobajki tam się też opowiada), ale "Diuny" pełno... I znów cytacik, powiedzmy smakowity:
"Chciałbym być obdarzony ta owłosioną częścią ciała, którą bioistoty nazywają zadkiem, by móc narobić ze strachu! Paleochryste, daj mi biojelita, bym mógł się sfajdać z ciekawości!"

A nawet dwa:
"Jodorowsky chyba najbardziej jak do tej pory zajmuje się transhumanizmem – w jego wydaniu jest radykalny i drastyczny, polegający na bezkompromisowej ingerencji w ciało. Ludzie podlegający tak gwałtownym przemianom, nie są przygotowani do tego w żaden sposób – Metabaronowie to hybrydy tworzone ot tak, pod wpływem chwili i doraźnej potrzeby. Tu nie ma ewolucyjnej drogi ku transhumanizmowi – jest rewolucyjna, zatem, w oczach Chilijczyka, skazana na niepowodzenie. Przenosi on tutaj wojnę ciała z maszyną (co nie jest nowością w jego komiksach) na zupełnie nowy poziom, mroczny i przerażający. Metal bowiem ratuje tu ciało, ale niszczy umysł. Metabaronowie ulegają ciągłej dehumanizacji, co najdosadniej widać w przypadku Dziadka Stalogłowego, najpotężniejszego i najokrutniejszego z nich. Ale na koniec, jak zwykle, Jodorowsky pokłada nadzieję w człowieczeństwie – bo to właśnie je odnajduje Bezimienny, ostatni Metabaron, i to ono u niego zwycięża."

Edit:I jeszcze o komiksie "Les Armes du Méta-Baron" ("Broń Metabarona"), luźnej kontynuacji "Kasty...":
https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=32358
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2022, 04:38:11 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki