Autor Wątek: kaganajama  (Przeczytany 55651 razy)

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #75 dnia: Grudzień 01, 2019, 04:16:06 pm »
Co do Stanisława Lema, to niestety, ale on, czyli Stanisław Lem, kolaborował i to ostro z Niemcami podczas wojny, a co robił wówczas jego ojciec jest wciąż enigmą Poza tym, to całą swoja karierę Stanisław Lem zawdzięcza temu, że jego ojciec był w UB. Gdyby Samuel Lem był tylko lekarzem w szpitalu UB, to Stanisław Lem nie miał by czego ukrywać. Ale Samuel Lem był najprawdopodobniej asystentem (współpracownikiem) doktora Gangela, tego od umożliwiania przesłuchiwań. „Dzięki” takim lekarzom jak Gangel czy Lem, to UB mógł skutecznie torturować swoje ofiary, wiedząc, że w razie czego, to doktor Gangel z asystentami doprowadzi przesłuchiwanych do stanu „używalności”. A jak to mawiał tow. Dzierżyński - nie ma osób niewinnych, są tylko osoby źle przesłuchiwane.

O człowieku świadczy oczywiście jego dzieło, a nie to, jaką miał rodzinę, czy nawet co ukrył, a czego nie ukrył w czasach, w których stawką było często fizyczne przeżycie, ale ja przecież nie neguję osiągnięć Stanisława Lema. Ja piszę tylko, że nie powinien on nic już pisać po nomen-omen „Fiasku”, gdyż sam wiedział, że nie był już wtedy w stanie niczego dobrego napisać, a pieniędzy przecież wówczas „na gwałt” nie potrzebował. A dążenie do przeżycia ma też swoje granice moralne, np. nie da się usprawiedliwić tych Żydów, a były przecież ich tysiące, którzy dla ratowania swojej skóry działali w Judenratach i żydowskiej policji (Odmani). Przecież na początku to Żydzi wręcz entuzjastycznie przyjęli tworzenie gett i samorządu żydowskiego, czyli tego, co odmawiały im władze sanacyjne. Dopiero później zorientowali się, że te getta i samorządy są pułapką zastawioną na nich przez Hitlera, ale wtedy, to było już za późno.

Jeśli zaś przeczytasz całość mojego opracowania, to zauważysz, że ja piszę wyraźnie, że Lem w swoich najlepszych latach, czyli +/- 1957-1987 był najlepszym, a na pewno najbardziej znanym polskojęzycznym pisarzem i to czytanym z uwagą przez prawdziwe elity intelektu, czyli tzw. ściślaków. Uważam, że był on pisarzem formatu co najmniej Iwaszkiewicza, który też, moim zdaniem, powinien dostać Nobla. Tyle, że Iwaszkiewicz był na tyle uczciwy, że nie szczekał na władzę tzw. ludową, której po wojnie wszytko zawdzięczał A Lem, niestety, wpisał się na listę oportunistów moralnych typu Baumana czy Kołakowskiego albo Miłosza.

Lem był przecież postacią wielką i wielce konwersyjną, a że był on postacią wielką, to można o nim pisać prawdę, która nas „wyzwoli” w tym sensie, że nie będziemy się auto-cenzurować pisząc o nim.

 

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13791
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #76 dnia: Grudzień 01, 2019, 05:11:52 pm »
Kagan, że jesteś specjalistą od grzebania w życiorysach i wyciągania na tej podstawie tfurczych wniosków - już wiemy. Ale to nie jest nawet obrazoburcze na tym etapie, stało się po prostu nudne. Piekielnie nudne. Skoro przyznajesz, że:
Lem był przecież postacią wielką
Napisz w końcu coś pozytywnego o Nim, tak dla urozmaicenia.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #77 dnia: Grudzień 01, 2019, 06:01:58 pm »
Kagan, że jesteś specjalistą od grzebania w życiorysach i wyciągania na tej podstawie tfurczych wniosków - już wiemy. Ale to nie jest nawet obrazoburcze na tym etapie, stało się po prostu nudne. Piekielnie nudne. Skoro przyznajesz, że:
Lem był przecież postacią wielką
Napisz w końcu coś pozytywnego o Nim, tak dla urozmaicenia.
No cóż - Hitler i Stalin byli postaciami jeszcze większymi niż Lem. Przypominam, że Hitler ‎budował autostrady, także na terenach obecnie należących do Polski, że zlikwidował bezrobocie ‎i biedę w Niemczech i miał poparcie, o którym obecni niemieccy politycy nawet nie śmią ‎pomarzyć, A o postaciach nieznaczących, to przecież nie warto jest pisać.‎

I co jest dla ciebie nudne, jest ekscytujące dla innych. Natomiast wypisywanie pochwał na temat ‎Stanisława Lema pozostawiam jego byłemu sekretarzowi, jego synowi i profesorowi ‎Jarzębskiemu. Mnie zaś bardziej interesuje prawda o Lemie jako człowieku, a ta jest bardzo ‎nieciekawa, jako iż to była kariera zbudowana dosłownie na trupach ofiar UB - instytucji, w ‎której przez prawie 10 lat pracował (służył) ojciec Stanisława Lema. Przecież gdyby nie ta ‎protekcja ojca-UBeka, to kto by dziś słyszał o Lemie? Stanisław Lem skończył by bez tej ‎‎„resortowej” protekcji najprawdopodobniej jako podrzędny dziennikarz podrzędnych, ‎partyjnych pism, bo kto by mu dał kontrakt na napisanie „Astronautów”, gdyby nie był on ‎synem funkcjonariusza UB? Przecież gdyby nie ta protekcja ze strony ojca z UB, to Lem nie ‎bywałby na koszt podatników w zakopiańskim pensjonacie Astoria, należącym wówczas do ‎reżymowego ZLP a zapewne służył by w wojsku i to jako zwyczajny szeregowiec, a po wyjściu z ‎wojska albo został znów spawaczem, albo też najwyżej jakimś marnie opłacanym ‎dziennikarzem w jakimś prowincjonalnym reżymowym pisemku.‎
No cóż - prawda w oczy kole...‎
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2019, 06:03:41 pm wysłana przez Kagan »

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #78 dnia: Grudzień 01, 2019, 08:14:32 pm »
Dr Lew Gangel.

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #79 dnia: Grudzień 02, 2019, 02:18:10 pm »
Trza iść do rabina albo jeszcze lepiej do cadyka.

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #80 dnia: Grudzień 02, 2019, 02:21:05 pm »
Nikt nie ma zdania?

R.
Ja mam, ale ty nie chcesz go znać, tak samo jak PiS (Prostytutki i Sutenerzy) nie chciały poznać prawdy o Banasiu...   :(

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #81 dnia: Grudzień 02, 2019, 02:59:16 pm »
O, hoho, kogo to moje oczy czytają po raz pierwszy od circa 2007. Panie Kagan drogi, miejmy w pamięci to i żartujmy uważnie i bez praktyk nieprzystających do poziomu, który tu staramy się utrzymywać.

Wysokiej 'czytelności' należy panu R. gratulować i tyle. A mój żart o kapitalizacji jest li tylko figurą retoryczną. Wszak sam zajrzałem już nieraz na bloga R., rzuciłem okiem na jego książki, czego wszystkiego bym nie uczynił gdyby jego forumowa nadaktywność. Zapewne nie jestem w tym sam więc...
Drogi Terminusie,
To nie wiesz jeszcze, że dostałem tu Zapis Cenzury, gdyż odkryłem "szkielety" w "szafach" Lemów? I co złego widzisz w powoływaniu się na autorytety rabinów i cadyków? Czyżbyś był żydożercą, pardon, "antysemitą"?
Szalom!
Kagan

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #82 dnia: Grudzień 02, 2019, 03:30:16 pm »
Привет :) .
WITAJ WIELKI CENZORZE!

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #83 dnia: Grudzień 02, 2019, 03:34:40 pm »

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #84 dnia: Grudzień 03, 2019, 01:39:22 pm »
POpieram i POdPiSuję się POd tym:
Nie było żadnej rosyjskiej napaści na Ukrainę. Nie było aneksji Krymu. Owszem, Ukraina z czasów Euro '2012 od pięciu lat nie istnieje, gdyż po Majdanie '2014 rozpadła się na Ukrainę Zachodnią i resztę, zgodnie z prawem narodów do samostanowienia. Owszem, było demokratyczne referendum, wyrażające klarowną wolę miażdżącej większości mieszkańców Krymu, po którym to plebiscycie legalne władze półwyspu poprosiły Rosję o zgodę na przyłączenie się. Zachowując wszelkie prawne procedury, Rosja tę zgodę wyraziła. Nie zginął ani nie został ranny ani jeden człowiek. To wielki sukces pokojowych terytorialnych przeobrażeń, nauka dla innych państw i narodów.
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
https://wyborcza.pl/7,75399,25471792,kreml-czeka-na-podpis-lukaszenki.html#s=BoxWyboImg2

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #85 dnia: Grudzień 03, 2019, 01:43:13 pm »
I tu też zgoda:
wyatearp03.12.2019, 10:52
Nie ma żadnej afery Banasia, jeśli "aferę" łączyć z kodeksem karnym. Pan Banaś jest prawnie czysty jak łza. Jest natomiast afera polityczna, wspomagana ze wszystkich sił przez media. Ona polega na tym, że po raz pierwszy sprzeciwiono się panu Naczelnikowi.
Jakoś redakcja nie naciska na prokuraturę, w której rękach znajduje się teraz raport CBA. Jakoś prokuratura nie występuje z aktem oskarżenia.
Legalnie nie da się odwołać pana Mariana Banasia. Życzę Panu odporności psychicznej i wszystkiego najlepszego :-)
Stanisław Remuszko
remuszko@gmail.com, 504-830-131
https://wyborcza.pl/7,75968,25470474,w-aferze-banasia-nie-chodzi-o-samego-banasia.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka#s=BoxWyboLink

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #86 dnia: Grudzień 03, 2019, 01:43:58 pm »
C.d.
wyatearp03.12.2019, 11:02
@wyatearp
Po czym poznać, że ABW/CBA głosi prawdę? Z tym jest kłopot, bo po niczym poznać się nie da. Służby specjalne są legalnie wyposażone w unikatowe narzędzia do podsłuchów, podpatrywań, fałszerstw, wkręcania agentów, inscenizacji, knucia itp. Z mocy prawa działają skrycie. Z budżetu państwa dostają ogromne pieniądze. Zatrudniają tysiące ludzi (GUS).
Co jest gwarancją, że te instytucje lub ich fragmenty nie „spiskują przeciwko” (cokolwiek „przeciwko” oznacza)? Że nie biorą dyskretnego udziału po stronie jednych w grze przeciwko drugim?
Nie ma żadnej takiej gwarancji.
Poselska komisja ds. służb to demokratyczny pic na wodę fotomontaż, gdyż, z uwagi na fizykę i zdrowy rozum, siedem osób spotykających się od czasu do czasu żadną miarą nie jest w stanie nadzorować wielotysięcznej rzeszy jawnych i tajnych (współ)pracowników, którzy dla dobra Rzeczpospolitej zasuwają ile trzeba dzień w dzień przez okrągły rok. Rzymianie pytali: quis custodiet ipsos custodes? Identyczny problem mają tajne służby wszystkich państw świata, od potężnych Chin, Rosji i USA zaczynając, na jednokilometrowym Watykanie kończąc.
Dlatego ja bym się nie przejmował tym „zawiadomieniem prokuratury” złożonym ponoć przez CBA w sprawie przestępczego prezesa NIK pana Mariana Banasia. [Media współpracujące ze służbami nie podają, notabene, ani treści tego zawiadomienia, ani gdzie to zawiadomienie trafiło, ani kto (imię i nazwisko) je podpisał. Taka tajność jest wygodna dla knujących, ale ujmuje wiarygodności kontrolerom]
Przypomnę na koniec, że najwyższym prawem w Polsce jest Konstytucja (art. 8), której art. 42 gwarantuje panu Banasiowi niewinność do czasu prawomocnego wyroku sądu, art. 205 zaś – nieusuwalność przez sześć lat kadencji. Dzielny i (zakładam) czysty jak łza pan Banaś może spać spokojnie. Ewentualny prawomocny wyrok nie zapadnie wcześniej niż za sześć lat, choćby podły Kaczor i jeszcze podlejszy Ziobro na głowach stawali : -)
h ttp://www.remuszko.pl/blog.php/?p=6142

Kagan

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 714
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #87 dnia: Grudzień 03, 2019, 01:47:01 pm »
Wysłałem do bip@kprm.gov.pl:
Jak pozbyć się Banasia? Stan wyjątkowy lub Trybunał Stanu. Elementary!
1. Stan wyjątkowy - w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa  - stan wyjątkowy (Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Art. 230) .
Przeniknięcie gangsterów z Banasiem na czele do NIK stawi zaś wystarczający powód, aby ogłosić ów stan wyjątkowy. A wtedy to Banasia i skę  można internować, przesłuchać, przetrzepać i zlikwidować.
2. Istnieje także instytucja Trybunału Stanu,  a jest to konstytucyjny organ władzy sądowniczej w Polsce, którego główne zadanie polega na egzekwowaniu odpowiedzialności najwyższych organów i urzędników państwowych za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, jeśli czyn ten nie wyczerpuje znamion przestępstwa (inaczej: popełnienie deliktu konstytucyjnego) oraz za przestępstwa pospolite i skarbowe w przypadku prezydenta RP. Przed Trybunałem Stanu mogą zostać postawieni jedynie przedstawiciele najwyższych władz państwowych, wymienieni w art. 198 Konstytucji. Jest to m. in. prezes NIK.
Lech Keller etc.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12377
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #88 dnia: Grudzień 03, 2019, 02:20:15 pm »
Kagan, od tej chwili wszystkie Twoje głupoty będą lądowały w koszu - wyczerpała się moja cierpliwość przenoszenia Twoich wypocin tutaj i tracenia na to czasu. Na przykład do wywalania zamieszczonych na tym forum Twoich komentarzy do komentarzy na innym forum, zamieszczonych tamże przez inną osobę. Tu, w tym wątku, dzięki życzliwości właściciela forum możesz póki co pisać. Gdzie indziej nie pisz, chyba, że potrafisz się podporządkować regułom - to jest pisać na temat i nie fabrykować taśmowo postów pod własnym postem. W innym wypadku jeśli chodzi o mnie będziesz lądował w koszu. To jest informacja - nie oczekuję odpowiedzi.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13791
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: kaganajama
« Odpowiedź #89 dnia: Grudzień 03, 2019, 02:22:51 pm »
@maziek

Szkoda, że tylko wobec jednego trolla potrafisz być tak zdecydowany (i to akurat wtedy, gdy atakuje drugiego.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki