Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: 1 ... 395 396 [397] 398 399 ... 409
5941
Cytuj
Liv - była ksiązka w tym duchu - Jana Ciągwy władza nad materią  Wink .
Czytałem, nawet posiadam. Ale za groma, poza tytułem, nie pamiętam co w środku. :) Cóż, sam wiesz...

5942
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Październik 08, 2009, 07:57:38 pm »
Cytuj
Liv, nie widać Twojej foty.
Może mam szlaban. Albo ty, bo u mnie jest  :).
Bazylika, wyczytałem, unicka - bardzo ładna.

5943
Najbardziej konkretną próbę wejścia w psychikę obcych dał nasz patron w "Inwazji z Aldebarana".
Tam po drobnej sprzeczce w której Obcy zauważył że: "Istota postawiła ochronną, nieprzebijalną zaporę wodorotlenku etylu". Po czym usłyszał:"A psiamać chrancowata wasza dyszlem chrzczona". Kontakt zakończył się tak:"Niewiele mówiąc, wieśniacy żwawo wzięli się do roboty. W południe nie nie zostało już po Astromacie ani śladu. Stopem Anyma.... załatał sobie stary Jołas dach chlewni, od dawna wymagający reperacji, ze skóry Aldolicha, wygarbowanej domowym sposobem, wyszło 18 par niezgorszych zelówek. Telepatykiem, uniwersalnym Interglokokokomunikatorem, nakarmiono nierogaciznę". Najciekawszy los spotkał Ultrapenetronowy Silnik Astromatu ale sami wiecie... ;)

5944
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Październik 08, 2009, 02:03:13 pm »
To bazylika NNMP ?
W tym monochromatycznym otoczeniu wygląda nieco jak kosmodrom. I jeszcze ten Księżyc. U nas jakiś mniejszy bywa :)
No to jak wszyscy, więc ja też. Taki mam widok z okna.
 Dla kontrastu z Maźkowym misterium, przesterowałem kontrast i kolorki w kierunku komiksowym.

5945
Cytuj
Poprostu robisz hipotezie maźka, to co on robił mojej - wtykasz szpilki i patrzysz czy powietrze nie ujdzie Wink
Tak niecnych zamiarów nie miałem :). Raczej jest to męczenie Maźka i testowanie jego wytrzymałości, bo wie więcej niż ja. Mówiąc wprost jestem nieco pasożytem, który tanim kosztem próbuje wyciągnąć jego zdobywaną latami i wytrwale wiedzę. Zakładając jednocześnie, że kolega też ma trochę przyjemności z tego ;) w ramach jakiejśtam symbiozy.
Właśnie wyczytałem, że homo habilis (poj. czaszki ~750 cm kw.), polował na żółwie. Musiał się nielicho nabiegać, maratończyk jeden :)

5946
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Październik 07, 2009, 07:48:17 pm »
W pełni popieram zdanie kolegi Maźka. Dobrze, że nie startuję z wami w tej konkurencji :)

5947
DyLEMaty / Re: Arthur C. Clarke
« dnia: Październik 07, 2009, 07:35:43 pm »
 "Piaski Marsa" (to stare wydanie), są aktualnie na allegro w przedziale 25-35 PLN. Relatywnie drogo, zważywszy, iż pozostałe pozycje, a jest ich dużo, są do wzięcia za 5-10 PLN. Ale te są z lat 80-tych.
 Wiesz? Machnij po prostu osobistą "TENTOP by Q", bo trudno wybrać z takiej ilości. Przy tak niskich cenach jest ryzyko, że się skuszę. Może nawet hurtowo, bo koszta przesyłki droższe pojedynczej książki.
P.S "Zdobywamy księżyc" - 1957 - 9 złociszy. "Wyspy na niebie" - 1963 - 8 PLN.  Ot, inflacja słowa pisanego.

5948
DyLEMaty / Re: Arthur C. Clarke
« dnia: Październik 07, 2009, 05:59:32 pm »
Q ,chętnie bym z tobą podyskutował o szlachetnym Clarq ale, wstyd się przyznać, niewiele czytałem jego książek. Właściwie tylko "Kowbojów oceanu" i  "Koniec dzieciństwa". Sam mnie naprostowałeś, bom myślał ,że on amerykański i dawałeś lekcję poprawnej odmiany nazwiska (na próżno, jak widać ;)). Oglądałem też parę odcinków "Tajemniczego świata...", z dużą ciekawością zresztą. Ale to, nawet jak na mnie, zbyt mało, do wydawania sądów ogólnych. Za to z uwagą będę śledził wątek, który, mam nadzieję, się rozwinie.
Tymczasem wyrażam zdziwienie ,że w latach 80-tych tak mało jego książek wydano (akurat wtedy najwięcej s-f czytałem). Bodaj nawet film "Odyseja kosmiczna 2001" obejrzałem już w nowej Polsce.

5949
Jak zawsze solidnie merytoryczny (aż do bólu czasem ;))
Ja tylko tak, żartobliwie-czepialsko, z pełną świadomością  swego dyletantyzmu, zadaję głupie pytania, gdyż coś nie leży mi ta teoria.
 Raz, że inna sprytniejsza metoda polowania wymagała "startowo" sprawniejszego mózgu.  Więc skutek przed przyczyną.
Dwa, nie wyjaśnia braku podobnego rozwoju u innych człekokształtnych myśliwych. Czyżby poszły wszystkie w wegetarianizm?
Trzy, nie pasuje mi w tym neandertalczyk północny. Z bardzo dużym mózgiem, choć wiele nie biegał (krępy, krótkie nogi), a chłodny klimat nie sprzyjał grzaniu czachy.

Za to pasuje mi, bo wyjaśnia, dlaczego maleją puszki ludzi współczesnych :). Nie dotyczyłoby to oczywiście klanów maratończyków.
I trochę zakręcając - ogromna praca jaką wykonuje organizm na rzecz ochrony mózgu (nieomal mózg jako pasożyt), zgrzyta mi z koncepcją Dawkinsa, o uprzywilejowanej pozycji genów. Z ich punktu widzenia to marnotrawstwo.

5950
DyLEMaty / Re: Religijna Rzeźba
« dnia: Październik 07, 2009, 09:27:40 am »
Przy okazji zdarzeń w Sokółce.
Ciekawie rozwija się polska nauka. Powstają nowe kierunki. Fragmenty z "TP" wiszącego na Onecie.
Cytuj
Wydarzeniom w Sokółce pilnie przygląda się dr Maciej Krzywosz, socjolog, który na Uniwersytecie w Białymstoku stworzył Pracownię Badań i Dokumentacji Zjawisk Mirakularnych. Krzywosz nie wypowiada się na temat prawdziwości obserwowanych zjawisk, zostawiając te kwestie teologom. Interesują go mechanizmy społeczne,
Ma też ciekawe obserwacje i wnioski:
Cytuj
Inna sprawa, że Kościół nigdy nie był przychylny cudom, zbyt często tracił bowiem nad nimi kontrolę. Polskie objawienia dzieją się zazwyczaj poza nim, księża mają mały wpływ na nie. Ale tutaj zdarzenie rozegrało się w świątyni, świadkiem był ksiądz, więc takiego niebezpieczeństwa nie ma.

5951
Znaczy, im mniej miał mózgu, tym więcej musiał biegać. Im więcej biegał, tym więcej miał mózgu. Im więcej miał mózgu, tym mniej biegał? ::)
Dlaczego preantylopom mózg się gotował a homom rósł?

5952
Cytuj
Co do gwałtownego rozwoju mózgu to wiele wskazuje na hipotezę termiczną (rósl, żeby jak najwięcej się uchowalo po przegrzaniu) - co wiąże się ze sposobem polowania (zaganiania na śmierć).
Tyle ssaków biega do dzisiaj za zwierzyną (oraz bez niej -Forest G.) i jakoś im mózgi nie rosną  :). Za to robią się zakwasy.

5953
Lemosfera / Re: 88 rocznica urodzin Lema:)
« dnia: Październik 05, 2009, 08:19:06 pm »
# imieniny: Andrzej, Damian, Józef, Juliusz, Jurata, Konstanty, Konstantyn, Sabbas, Siemidrog, Wiktor, Zenon i Zenona.
Obstawiam, żeś Siemidrog :)

5954
Cytuj
le celem jest tu zawsze przeżywalność, a rozum to tylko narzędzie, które się akurat przydało; to był zbiór niezliczonych przypadków i zależności. a w tej chwili inteligencja nie jest sprawa życia i smierci i nic nie wskazuje na to, by miała być.
A, jeżeli tak, to zgoda. Stawiając dla uproszczenia znak równości między rozumem a inteligencją, można powiedzieć "Rozum zrobił swoje..." . homsi zaskoczyli sapiensiem. Tak jak rakiety nośne odrzucają niepotrzebne już elementy napędu, dzięki którym zerwały się z pęt grawitacji i lecą dalej siłą nabytego odrzutu i bezwładności, czasem tylko włączając małe silniczki korekcyjne dla utrzymania kursu. Oczywiście pamiętając stare powiedzenie, że informacja to jeszcze nie wiedza, wiedza to jeszcze nie rozum, rozum to jeszcze nie mądrość ;).
Właściwie, trudno dziś, w czasach biedronek i akcji charytatywnych, znaleźć jakiś czynnik selekcyjny (może środki antykoncepcyjne, co Smoku :)). Oczywiście na Zachodzie. Więc pewnie jeszcze bardziej sapiens wykuwa się gdzieś w Azji czy Afryce w hekatombach wojenno-głodowo-aidsowych. A może będzie lepszy patent niż sapiens. Np. jak w opowiadaniu "Złotoskóry" Dicka.
A tak przy okazji, Termisus ma trochę racji w tym, że wielość tematów na forum, po dość krótkim czasie,sprowadza się do kilku tych samych :)  pytań (co ma swój urok).

5955
Niedźwiedzie miały za to zębiska, mięśnie i pazury. Nie musiały dobierać rozumu. Jest on raczej surogatem tych naturalnych narzędzi, których homo brakło. Plus brak drzew na które można uciec. Więc raczej presja była.

Strony: 1 ... 395 396 [397] 398 399 ... 409