Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 399
31
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 25, 2021, 07:24:13 pm »
Cytuj
- przejrzałam go pobieżnie, nie czytałam dokładnie. Poprawię się.
A ja przeczytałem z przyjemnością (taka niegroźna perwersja :) )
Cytuj
..skoro tak, to stawiam, że to pierwotna wersja dla tego tomu. Zmodyfikowana to ta, która poszła do druku w 1955.
Też tak bym założył.
Wygląda, że Lem napisał kilka oddzielnych tekstów, a potem jakoś je kleił. Na taki jeden, potem rozbity na dwa wygląda mi wątek "Trzyniecki w szpitalu". Kocioł, po usunięciu Marciniowa i wstawieniu dowolnego nazwiska, dalej może spokojnie funkcjonować. Podobnie ta przypowieść o osiedlu mieszkaniowym, którą  pewnikiem wkrótce "obrobimy".
Cytuj
Co znaczy "bardziej pracować"?
W wariancie bez dywersji miałem na myśli pracę, czyli remont kotłów,  w nadgodzinach - bez dodatkowej zapłaty, co jakiś szef sugerował.
Cytuj
W 1947 roku nastąpiło połączenie Łodzi ze Śląskiem pierwszą polską linią napowietrzna o napięciu 220 kV
Jasne, ta elektrownia w Łodzi tez pasowna.
Wybierając krakowską sugerowałem się czasem. Nie da się dojechać do Łodzi - rozwiązać problem i wrócić jeszcze za dnia do Krakowa, by rozwiązać kolejny połączony z inspekcją w terenie. Tu wariant dobrego szefa, co dba o kierowcę... jest drugi wóz? Bo szofer obiadu nie jadł. Jest - Skoda.
Poza tym to wtorek, godzina około 16.  :D
Oczywiście w wariancie opowiadania, gdzie M. tam zostaje - wszystko się zgadza. "Poprawiając" Kocioł i doklejając Marcinowowi drugie zadanie w Krakowie chyba logiki czasowej nie przemyślał. Zresztą, zapewne nie miał na myśli żadnej konkretnej elektrowni. Jak napisałaś - bardziej inspiracja, choć wygląda, że znał tematykę/mechanikę dość dokładnie.
Cytuj
Tory to chyba wymóg by budować taki obiekt - jak inaczej dostarczać węgiel?
Zgadza się. Po prostu zerknąłem w mapkę tej krakowskiej i znalazłem obok tory  :) Inna sprawa, że w opowiadaniu i powieści są one nieużywane (rudawy/rudy nalot rdzy).
Poza tym opis ewidentnie wskazuje na wieś.
Cytuj
Ale nadał kierunek: Łódź.
czyli Berdyczów (lub ad Corinthum)  ;)
Cytuj
Jednak jedzie z nimi - w teren...o tem terenie może później...
A w tym terenie, na drodze wielkiej inwestycji stoi  stary nieużywany żydowski cmentarzyk z obiektami od XV wieku.
No i jest moja ulubiona megiera Ciekierska..czyli nie wiem jak temat ugryźć.
To wrócę do kotlnego - ciekawostką. Sabotażyści to pierwotnie para foksów i jeden leśny.
5 lat później zostało już tylko paru foksów. Leśny wypadł. Ot, czasy się zmieniły. Wiało odwilżą.
Jeszcze nie wyklęci, ale już nie sabotażyści.


32
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 25, 2021, 12:55:53 am »
Cytuj
Taże...liv zajrzyj też do tego gara;)
Zajrzałem. Klasyczny produkcyjniak typowy dla epoki. Jest sabotaż, źli sabotażyści - odprysk sił reakcji i volksdojczów, starty robociarz - obecnie działacz partyjny, ale jak trzeba zakasuje rękawy i pierwszy w...ogień. Jest świadoma klasa robotnicza, jest walka, jest cel wyższy, jest mowa agitacyjna... no, traktory zdobędą wiosnę!
Według Stalina po rewolucji walka klas bynajmniej nie ustaje, ale nasila się. Znaczy to, że posiadacze środków produkcji i beneficjenci dawnego porządku kontynuują walkę, ale innymi metodami, np. używając sabotażu. Stalinowska teoria nasilającej się walki klas była teoretycznym usprawiedliwieniem terroru wymierzonego często w członków partii komunistycznej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Walka_klas
Ciekawe, czy to wersja pierwotna, czy "udoskonalona" o te soce, by szybko poszła do druku w 1950?
W każdym razie wyjaśnia się kilka zagwozdek przy czytaniu książkowej.
- dlaczego Marcinowowi towarzyszy oficer bezpieki?
- dlaczego robotnicy chcą odchodzić z pracy (myślałem, że może nie chcą bardziej pracować) - groźba wybuchu?
- tym samym tropem, skąd straszenie aż bezpieką?
Druga istotna zmiana obok tego zużycie materiału/sabotaż,  to czas.
Marcinow zostaje tam na noc, a zatem nie może jak w książce, rozwiązać drugiej sprawy Miastoprojektu. Czy może o tym drugim zadaniu działacza - budowniczo-osiedlowym, też była wersja rozbudowana?
Byłaby kolejna odnoga, a biorąc pod uwagę siostrę Barbarę robi się całkiem modernistycznie  :)
Cytuj
U mnie (wyd. 1965) jest ok - wszystkie rozdziały podane.
Moje wydanie 1957 (wydanie drugie)
Cytuj
Skoro jest z KW? Przyjechał z krakowskiego?
Nie wiem skąd wyjechał, ale wrócił do Krakowa  :D
Cytuj
Jest w Małachowicach czyli województwo łódzkie...
To oczywiste zmyślenie. Owszem jest taka wioska w łódzkiem, ale żeby zaopatrywała w prąd województwo śląskie? Pozostałe nazwy zmyślone. Natomiast szczegółowość opisu sugeruje, że temat był Lemowi znany, może nawet oglądany.
No, dość że inspirujący pierwowzór obstawiam tu...Kazimierz
https://www.mim.krakow.pl/elektrownia-krakowska/strona/1
Elektrownia produkowała i odsprzedawała nie tylko energię elektryczną, ale także parę technologiczną. W latach 1950. elektrownia produkowała 45% energii elektrycznej zużywanej w Krakowie (90 tys. MWh).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_krakowska
i nawet obok biegną tory  :)
Cytuj
Sprawa zostaje załatwiona pomyślnie, ale jest jedno niedomówienie - Marcinów jakoś przekonał robotników do pracy - pyta go o to Astrachowicz, ale ten milczy i nic...nic...
I się wyjaśniło  ;D
Swoją drogą -  ile się zdezaktualizowało przez te 5 lat, że skalpel niezbędny... atakujemy na wszystkich frontach Indonezji, Chin, Grecji.. zaiste szerokie horyzonty miał Marcinów  :)
Sam bym poszedł na odsiecz, gdyby nie...  8)
Ale tak - w 55 już wiadomo było, że plan 6-letni leży i kwiczy i ten atak wygląda raczej śmiesznie.
Cóż jeszcze... właściwie to już najważniejsze napisałaś... wraz z singlowym kotłem ciekawe doświadczenie porównawcze.
Przechodząc do drugiej części dnia...książkowej, bo opowiadaniowo M. został w Małachowicach.
Książkowo wrócił i jest akcja numer 2 - to osiedle mieszkaniowe i dylematy przy budowie tegoż.
Tu przynajmniej konkret, bo wiadomo, że chodzi o budowę Nowej Huty (choć nazwa ta nie pada) i Miastoprojekt - ten miasto-projekt
https://www.miastoprojekt.krakow.pl/



33
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 23, 2021, 12:55:51 am »
Cytuj
obaj panowie literaci nawiązują tam do klasyki socu nawet bardziej klasycznej, czyli marksowego "Rewolucje są lokomotywami historii.
Zgadza się, to dość eksploatowana przez soc metafora.
Cytuj
A to przypadkiem nie ukryta kpina?
Obawiam się, że nie - dziś tak odbierana, ale wtedy - urzędowy patos posunięty do absurdu. :-\
Cytuj
jest kompletnie odległy od lemowego (zwłaszcza w części kotłowej - chociaż! przez chwilę miałam wrażenie, że Lem opisuje rakietę...słyszało się huczenie wielkiego ciągu..
A mi ten bardziej, niż położniczy.
Fachowość, kompetencja w zakresie kotłownictwa (płaskie dennice, walczaki, wyłączniki mocy, łożyskowanie turbin...) i elektryfikacji.
Zresztą problem poruszony przy okazji elektrowni w zmyślonych Małachowicach, wciąż aktualny
Cytuj
Tak, masz rację - Lem poprawiał, zmieniał, dopisywał, wyrzucał...chociażby ten właśnie rozdział "Stary cmentarz" poszedł do druku w "Twórczości" - w 1950 roku.
Rzeczywiście, teraz patrzę - mówił to wprost Beresiowi - Proszę pomyśleć, że od 1950 do 1954 roku ja to wciąż przerabiałem i przepracowywałem i wciąż było niedobrze”.
I na tym chyba, profetyzm w wiadomym lux-temacie jednak poległ.
Cytuj
Zdaje się, że w "Twórczości" tekst był bardziej utaplany w soc-sosie. Nie mam go. Może lemolog mógłby podesłać?
Może być, porównałem tę stronę ze zdjęcia z książką - spore różnice, ale na poziomie epitetów, zwłaszcza przy opisach postaci ( w książce wyleciał "człowieczek", "rumiany blondyn" etc).; inna konstrukcja zdań, dialogów.
Cytuj
- również jako fragment powieści i nosiło tytuł "Siostra Barbara".
Mam gdzieś tę siostrę - będzie na deser, co?  :)
Cytuj
...niezły światłowód... Światło został do bezpieczeństwa skierowany przez gen. Świetlika...
;D
A ich wszystkich...słoneczko ludz/kości - Stalin. Bo jak głosił tekst popularnej piosenki mej młodości;
Jak mawiał wódz Słoneczko Stalin         
Obniżając stawki płacy                           
Nie znajdziesz na Syberii malin               
Tylko obozy pracy   
     
Cytuj
Hę?
Chyba już coś pisałeś, ale nie mogę trafić.     
W tekście jest rozdział "Gaudeamus igitur".
A znajdź w spisie tej treści?

     

34
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 22, 2021, 09:40:37 pm »
Cytuj
- dwa kolejne rozdziały są jak wyjęte z innej książki...to może dajmy im jeszcze poleżeć...
Ty też niechętnie? To mamy problem. Na szczęście jest tam kilka nieoczywistych "myków", których się uczepiwszy...pociągnąwszy...jakoś.
Na razie tylko do tego;
Cytuj
Lem by przepowiedział:)) Bo napisał to przed 1953 rokiem, w którym to roku Światło się zmył z pokładu...
Józef Światło; J.atło; Jakło. Nazwisko raczej sztucznie utworzone i pomyślałem - byłoby zabawnie.
Z cyklu - co przewidział Lem - ucieczkę Światły.  :D
Taka nieoczywista prognoza, hacząca o wróżbiarstwo? W takiej kategorii patron jeszcze nie występował.
Ale mam pewne wątpliwości co do datacji trylogii. Niby wszystko się zgadza. W literaturze przedmiotu pada data zakończenia 1950. Na końcu części III jest data Kraków-1950. Skończone.
Tylko wtedy to nie poszło do druku.
Poszło 5 lat później w 1955 i z tego roku mamy linkowaną już tutaj recenzję cenzora. Jednak - czy poszła ta sama wersja?
 Czy możne w ciągu pięciu lat Lem dokonał poprawek, dopisków, wstawek?
Trzeba by porównać maszynopisy 1950 i 1955.
Mam wrażenie takich dopisków, uwzględniających klimat "odwilży". Nie będę teraz tego rozwijał. O chaosie w składaniu do druku świadczy też fakt rozjazdu spisu treści (jakby starszego) i treści samej, w której dokonano rozbicia jednego rozdziału na dwa, a nie zmieniono  tego w spisie. :-\
Cytuj
I taki kwiatek: To znaczy, że właśnie wpadłem pod parowóz rewolucji? No, niezłych ma ona maszynistów...

Za to Wieleniecki jak owca na rzeź...pod lokomotywę dziejów nikt nie wpadnie, jeśli się peron zabezpieczy....wow!:)
A to ewidentne nawiązanie do klasyki socu - przekomarzanko z Broniewskim (przegapiłem. także dzięki za cytacik).
Zerknąłem w datę ujawnienia światu tego wiekopomnego - 1949. Czyli Lem był na bieżąco  :)
Z tym
https://onebid.pl/pl/ksiazki-i-starodruki-strofy-o-stalinie-wiersze-poetow-polskich-warszawa-1949-czytelnik-8-s-48-4-tabl-1/815877
a tam ten parowóz i maszynista  ;D
"Re­wo­lu­cja - pa­ro­wóz dzie­jów"...
Chwa­ła jej ma­szy­ni­stom!
Cóż, że wro­gie wia­try po­wie­ją?
Chwa­ła pło­ną­cym iskrom!

https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owo_o_Stalinie


35
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 21, 2021, 09:01:26 pm »
Cytuj
Żeby tam...kolor.
Dekolt chyba taki, ale cała ta sukienka chyba za nowoczesna.
Nieno Olka, przecież żartowałam...wiadomo, że nie ten deseń, nie ta epoka... ale modelka wcale udana, no nie?   ;)
Cytuj
Jakoś mam wyobrażenie o sukienkach z lat 40/50 inne - góra dopasowana, a dół rozkloszowany...coś w ten deseń:
Tu jakieś wyobrażenie
https://vintagegirl1983.blogspot.com/2017/03/moda-lata-40-10-klasycznych-fasonow.html
Jednak dominują trójkąciki z tych...geometrycznych
Cytuj
...ładna dziewczyna w sukni upiętej tak, że długi jej ogon kunsztownie owijał kibić, przechodząc w pasek, w którym drżały sztuczne rubiny."
Czyżby miał  na myśli baskinkę?  :)
Cytuj
Nie znamy tej historii z jej punktu widzenia. Czy Stefan nadinterpretuje? Wg mnie nie. 
Jasne dużo domysłów, nie upieram się przy swoim. Dwugłos to dobra opcja...
Cytuj
Skoro spędzała z nim tyle czasu - sam na sam -  całymi wieczorami włóczyła się z nim po kawiarniach, teatrach i kinach, nocnych lokalach...
Bo ja wiem, czy dużo czasu? Całymi wieczorami...ale tych wieczorów mogło być kilka w miesiącu, cztery powiedzmy? Z innych fragmentów książki wynika, że Stefan przesiadywał w robocie...na dyżurach. Zatem spokojne mógł być bohaterem jednego z jej "żyć". Dla niego jedynym, a dla niej?
Niekoniecznie. Połączyła je... a raczej to on połączył i wyszła...kiszka.
Właściwie to go nawet nie zaprosiła...tylko wspomniała, że będzie wtedy w domu. On to czemuś odebrał jako zaproszenie. Przecież ten trzeci ... musiała się z nim umówić wcześniej, skoro nie był z gości, hmm... :-\
Zatem zakładała, że gości spławi...zgodnie z wolą ciotki - przed 10-tą. A może jego, Stefana, nagłe wyjście skłoniło ją do "wersji awaryjnej"?
Grałaby na wielu bębenkach?
Cytuj
Tylko czy on chciał żeby ta ławka się znalazła? Wg mnie nie chciał. Tylko o tym nie wiedział;))
Może tak być.
Cytuj
- dla mnie wyjaśnia kilka zdań:

I oto olśniło go rozwiązanie: Halina podobna była do Nosilewskiej. Podobna całą sobą. Milczącym uśmiechem, spojrzeniem, spokojem, którego nie dawała przełamać. Nie, którego przełamać nie śmiał.
Ale, że co - widział w niej Nosilewską?
 Aż takie wdrukowanie pierwszej miłości, czy w szpitalu była miłość?
Marginesem...Bereś sugerował oziębłość Nosilewskiej (frygida), czemu Lem gorąco zaprzeczał i obaj wtedy wzięli "rozwód" choć kością główną socrealizm

Taa... dalej robi się socrealistycznie, choć finalnie à rebours.
W klasyce - zdrowy klasowo funkcjonariusz "bezpieczeństwa"po kolektywnej akcji demaskuje udającego zwolennika nowej władzy sabotażystę, najczęściej przedwojennego burżuja przeszkadzającego w budowaniu etc. Tutaj... obojętny ideowo (jeszcze) inteligent, w dodatku mający ziemiański korzeń i trzymając się języka epoki -  typowy "mętniak", z pomocą przypadku (jakbyście świadomie to zrobili, orderu bylibyście warci) i  robotnika demaskuje burżuja, szkodnika i wrażego agenta obcych ideowo sił, perfekcyjnie zainstalowanego we władzach aparatu bezpieczeństwa.
Margines kolejny - jak wam brzmi rym Jakło - Światło?  8)  Akurat urzędował w Krakowie niemal do końca 49

Ale to później - na razie pewnego pięknego majowego dnia 1949, po kolacjii..wyszedł przejść się trochę...kilka kroków za żelazną brama kliniki podeszło do niego dwóch ludzi w cywilu...wzięli go między siebie i poprowadzili za róg. Tam stało auto. Stefan nie pytał nawet, za co go biorą, czego od niego chcą...
Kurczaki spowalniam, bo jakoś mam chwilową niechęć do wchodzenia w czysty soc w stylu - jeden dzień ciężkiej pracy sekretarza KW, a potem pięć krwawych kawałków o położnictwie w klimatach filmów "gore".

36
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 20, 2021, 09:52:23 pm »
Cytuj
No jak to livka? Nie wiesz jak wygląda medalik na aksamitce?
Ojtam, ojtam olka, wiesz przecież, że wiem. Tak tylko się droczę  :)
A te geometryczne dekolty? Rombik, trójkącik, półkolisty, każdy?
Taki? tylko kolorystycznie nie pasuje do czarnej aksamitki  :-\

37
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 19, 2021, 09:11:15 pm »
Cytuj
Czekam na ciąg dalszy.
I mam miło, dziękujemy za dobre słowo. To prrr... i wiooo...
Czyli ja od końca (olinego)
Cytuj
Czas...rozbawił też tekst:  "...został tylko stary żal do Haliny, lecz żył z nim tak długo, że było to uczucie oswojone"
Przyjrzałem epizody tej znajomości pod kątem jej „natury” i chciałbym usprawiedliwić Halinę.  :)
Może coś przegapiłem, wtedy popraw, ale Halina nigdy nie dała do zrozumienia, że jest miedzy nimi coś więcej niż przyjemność ze spotkań i rozmów. Ba, on też nie zdołał zadeklarować miłości, choć owszem, przymierzał się - „Stosunek ich od samego niemal początku... nabrał charakteru milczącego.”... No, gapcio wprost nieśmiały.
Zatem owo uczucie to raczej tylko gra jego wyobraźni, jakże łatwo ulegającej nadinterpretacji sytuacji, zdarzeń - zwłaszcza  w takich okolicznościach...chciejstwa.
„W myślach posuwał się coraz dalej...nawet wyznaczył sobie miejsce, gdzie ją obejmie i pocałuje – koło trzeciej ławki w parku, ale i to spaliło na panewce”
Fakty mówią co innego – jak choćby niezapraszanie, więc trudno mieć żal do dziewczyny o zerwanie czegoś, co nie zaistniało.
Rzeczona impreza to przekłucie balonu z tymi jego, Stefana, romantycznymi wyobrażeniami.
Tym niemniej przy niej - imprezie, nie Halinie -  chciałem jeszcze na chwilę stanąć.

Zakładając, że jest to środowisko Hussarkich, mamy ciekawą sondę o czym owa bohema krakowska dyskutuje u schyłku lat 40-stych. Czym żyje?
Warto dodać - są młodsi o rok, dwa, trzy od Stanisławo-Stefana, ale ten rok/dwa – kluczowe w biografiach. Czy weszło się w dorosłość przed wrześniem 39, czy po?
Plus element żydowski, który się z nagła pojawia.
Towarzystwo wygląda na nietknięte wojną, dość zamożne raczej a przynajmniej niebiedne, sporadycznie (ten jeden znajomek na balu) konspirujące, ale bez przesady. Jakby ta okupacja niemiecka nie stanowiła dla  nich większego problemu, co Stefana chyba dość szokuje...ale to na końcu.
Zatem typowa jak dla mnie prywatka posylwestrowa, około 10 osób w pokoju.
Rozmawiają – wiadomo, jak to bohema  – o sztuce. Ktoś trzyma w ręku tomik (?), na podłodze album z reprodukcjami...zdaje się ”Kuszenie Chrystusa”, ale czyje? Włodek cytuje ewangelię, drugi gość komentuje...  w jego ujęciu Chrystus jest ateistą... to widać od razu...konstrukcja i ogólne rozwiązanie.”
Potem nabijka z pozy Włodka..pisze dziejawę w dziesięciu odmroczniach”. To żart nawiązujący do tego
https://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=96242
- Erudycyjne i nieerudycyjne żarciki – „zdegenerowany centaur” etc.
- Keks od ciotki.
Marginesem ciotki – niezła z niej Dulska – ma zasady ściśle przestrzegane – goście muszą zawsze  opuszczać lokal przed dziesiąta, ale pokoik Haliny ma oddzielne wejście przez ganek i zewnętrzne schody, z których zresztą skorzystał „ten trzeci” i..?
       Stefan jest z zupełnie innej bajki, chce uciec, odwraca się ku rzeczonej zazdrostce, plecami do towarzystwa. Gmera przy niej, mimowolnie robiąc szparkę, przez którą później, już z drugiej strony szyby widzi... więc sam przygotował sobie "ten los".
Wraca do ludzi, ale dyskusja już schodzi na politykę i minione czasy. Ola przedstawiła ten epizod.
Dokończę -  Stefan cedzi cytowane słowa o zagładzie włosy, torebki z ludzkiej skóry - mrozi atmosferę i wtedy jeden z gości „niech Żydzi się martwią” .
Tak jakby oni – Polacy (?) czuli się bezpiecznie podczas okupacji.
 I wtedy Stefan złośliwie – "widzę, że poprzestał pan na tym co do wierzenia podawała „Krakauer Zeitung”. Gdyby pan pofatygował się przejrzeć „Plan walki biologicznej z narodem polskim”, opracowany przez Staatliches Raasenamt, może znalazłby pan powody do radości."
Lem musiał czytać takie opracowanie – strona 109 (książki, pdf 151)
https://pbc.gda.pl/Content/79550/1948.pdf
Atmosfera siada, zatem Halina rozładowuje... widzieliście tego Picassa?
Stefan wychodzi pod pretekstem... potem ten samobójczy dla złudzeń powrót pod zazdrostkę od zewnątrz.
Cytuj
gra...ale ta materialna zazdrostka u Haliny zasłaniała omalże całe okno:
Próbował wyjrzeć na dwór, lecz było do trzech czwartych wysokości zasłonięte firaneczką."
Fakt, są i takie duże. I musiała też być nieażurowa.
Pozostając w krawieckich
Cytuj
W wielobarwnym bukiecie toalet, przetykanych męską czernią, widniały suknie skrojone według najnowszych modeli paryskich, z geometrycznymi dekoltami, w których chwiały się tak modne ostatnio kościane i złote medaliony na czarnych aksamitkach.
Sor - musiałam:))
A mogłabyś zwizualizować? Bo jakoś wyobraźnia nie działa.

Cytuj
Po powtórce tego rozdziału stwierdziłam, że Stefan pije jak nigdy...czy on pił w "Szpitalu..."?
Raczej nie...co to wojna robi z człowieka..lub zawód położnika?

Cytuj
-Tak. Czas nieutracony. A jednak...Lem chyba zgubił rok albo ja coś przeoczyłam.
Noo! Faktycznie, tak to wygląda. Jakby zerknął na inną datę...tę z dyżuru Trzynieckiego?
18 maja 1947
Cytuj
O zazdrości - tyle...chociaż? Spotkanie z prostytutką i jej melanż senny z Haliną i obozem - koszmarne przebudzenie...zobaczysz, jaką będziesz miał frajdę ...takiego Lema mało znamy.
Celna uwaga. Dużo jest w tej nierównej księdze takich niespodzianek. I, w sumie, mogłaby na tych bolących atomach się skończyć.
Kolejne rozdziały to już mocny przechył w socrealizm, choć z domieszkami dziegciu które chętnie wyciągnę...później.
Czyli co – hop?
„Stary znajomy”
Życie „zamiast”?
Na przykład rodzina mecenasostwa Muchałów. A tam córki Muchałówny na wydaniu, brudny braciszek „owoc późnej namiętności małżeńskiej” i  eleganckie...Durzyki.
 Jejku, ta Ulka Durzyk nawet Stefana zauroczyła ”swą łagodną białą urodą” . Zadurzył się?  ;)
I w tych błahych okolicznościach przyrody następuje przypadek...przepraszam PRZYPADEK, który wywróci ustabilizowanie i w sumie nudne życie Stefana....tu na razie kropczę.

38
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 16, 2021, 08:17:13 pm »
Cytuj
Warszawa - na końcu...Stefan tam jedzie...Pajączkowski, Nosilewska...to zamyka ten tom czyli Mała Pętla Warszawska, a całą trylogię Wielka Pętla Nieczawska?
Aaa, to-tak-toto-tak... co mi przypomina, że nie pamietam całości. Czyli etapem..
"Zazdrostka" to rozdział kończący i otwierający. Kończy rok 48 smutną wilią u ojca Stefana i jeszcze smutniejszym piciem u Pościka.
To wy też oprócz ojca nikogo nie macie?
Kończą się względnie spokojne czasy tużpowojenne. Zaczyna się stalinowski zacisk. Już nie tylko tropi się "wrogów", ale też neutralnych i swoich. Znakiem tego był ten bierutowski przewrót w PPR. Nawet Pościk chce opuścić szeregi bezpieczeństwa, ale nie dają. W głowie to już się dzieje...wizyta Stefana...a ja myślałem , żeście do mnie za sprawą przyszli... - no, za protekcją, względem Bezpieczeństwa.
Początek nowego, przełomowego w szerszej skali roku 49 - Sylwester. To koniec relacji z Haliną.
Jednak tam, do niej, pójdzie. Chociaż niezaproszony. Znaczy to już 2 stycznia.
Sylwester został ominięty.
 Stefan się waha, ale idzie choć ..bucików nawet nie wyczyścił.
Zanim pójdzie, czyta taką książkę
https://en.wikipedia.org/wiki/Tempo_and_Mode_in_Evolution
...i co chwila łapał się na tym, że nic nie rozumie... bo trudna, czy że po angielsku?
Imprezka u Haliny...to może w następnym?
Doświadczony obozami Stefan, kontra rozpieszczona studenteria, kilka lat młodsza, beztroska.. starcie. Czy to obraz relacji z kilka lat młodszym środowiskiem Husarskich?
Szok beztroski po lwowskich przeżyciach, ukrywanych. Tu też - Stefan nie wyjawia młodzieży swych obozowych doświadczań.
I tytulowa zazdrostka - gra słów.

Zasłoniła zbyt mało...Halina to kupa atomów, ten hołodryga, który ją całował - też..jak mogą atomy tak boleć?

39
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 16, 2021, 12:00:45 pm »
Cytuj
    Ano, zwłaszcza, że za chwilę wszyscy oni znajdą się w Krakowie.

Ci akurat we Wrocławiu - z Warszawy jadą (via Opole) do Wrocławia.
Kogo masz na myśli?
 Bo ja Pościka, Marcinowa i Dolańca. Dwaj pierwsi mają relację (lub mają mieć) ze Stefanem - a ten w Krakowie. Więc i oni też.
Dolaniec ( w wejściu drugim) wraca pociągiem z tych Katowic i snuje się po Rynku...okolica pasuje mi na krakowską, choć faktycznie "twardych" brak. Zasadniczo Dolaniec funkcjonuje w Krakowie (w Opolu był , ale "przed "wyzwoleniem" Wrocławia.  Potem ten Kraków (czyli jednak się pojawia w tekście)...Kupionym od ręki autem wrócił do Krakowa, trapiony poważną obawa o los towarów magazynowanych w Opolu... pojechał do Warszawy... rozgniewał się i wrócił do Krakowa.. - to jego pierwsze wejście w tym tomie, że niby w Opolu. Tam też mieszka Durzyk (przy Rynku). Dobra - stawiam znak zapytania.
Cytuj
Stawiałabym, że prócz epizodu Wielenieckiego z Wrocławiem/Opolem: akcja toczy się w  Krakowie i Warszawie.
A co w Warszawie...poza początkiem? Rozmowa Wielenieckiego z Rzepickim?
Tu faktycznie brak konkretnego zaczepu - skąd on go ściąga do Wrocławia? Jedynak opis sytuacji nie pasował mi do wciąż bardzo zniszczonej Warszawy. Stąd obstawiłem Kraków...dodatkowo po linii wzorca Choynowskiego.
Cytuj
Mogła. Pewnie. Wtedy i Gajewska do niczego nie mogła dotrzeć...
Chyba że metodą koniektury? Może jednak ..jacyś.. znajomi coś pamiętali?
Nic, poczekamy.
Cytuj
    Zaczynam dochodzić do wniosku, że blokada autora (już to ktoś formułował) na tę książkę nie z powodów politycznych. Za dużo znajomych, za słabo zakamuflowanych i coś czuję, że ci studenci podobnież - mieli odpowiedniki w realu.

Trudno powiedzieć - ale chyba nie.
Niedagawor  :)
Tak, cenzura wtedy odegrała rolę kluczową.
Miałem na myśli czas późniejszy, gdy już spokojnie całość mogła się ukazać...ale to już sam Lem zablokował (że niby taka niewarta...), Poza tomem pierwszym, szpitalnym.
Cytuj
Redakcję książki przeprowadził Ścibor-Rylski - Lem ją odrzucił (to rok 1953).
Ależ kumple  :D
Scibora ściął Lem, Lema ściął Hen... a balonik .. niebieski wciąż?
Ścibor to jeszcze nieeksploatowane złoże - a był wtedy, w latach 50-tych, blisko całego tego towarzystwa około-Husarskiego. Tylko czy zostawił coś w zapiskach?

40
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 15, 2021, 12:31:35 am »
Cytuj
Ale tak - pasuje ta wywalona kawa do tej ławy...
Pasuje? To oki, bo czasem mam wrażenie, że odpadam w odmęty skojarzeń nieuprawnionych.
Cytuj
Raczej się nie dowiemy. Chyba, że archiwa zawierają jakieś wskazówki. Listy sprzed Ery Kalki;)
Raczej nie, choć trochę liczę na Gajewską, bo wspominała w wywiadach, że będzie sporo nowego o kobietach Lema....Lem jako kobieciarz?
Cytuj
Dziwne jednak, że nikt przez lata nie wspomniał - nawet sam Lem w wywiadach, czy Husarscy - o takim zauroczeniu Heleną.
Poboczni mogli nie widzieć. A ona, jeśli nawet...do deklaracji jednoznacznych wszaknie doszło.
Poza tym jakiś pisarz wspominał, że oni - pisarze - realizują w literaturze marzenia na które nie zdobyli się w realu. Więc mogła to być miłość skryta? W oparach kumpelstwa?
Cytuj
Na końcu sumuje tych, którzy chcą się przebić z "Gdy naród do boju": Chamy plugawe!
Taa... smutny obraz. Co dodać...może jeszcze pana z pistoletem, znajomego Haliny. Totalny dół "bohatera". Przyszedł na oczy wajdowy Maciek Chełmicki.
I też potraktowany "małosocreaslistycznie".
Zaczynam dochodzić do wniosku, że blokada autora (już to ktoś formułował) na tę książkę nie z powodów politycznych. Za dużo znajomych, za słabo zakamuflowanych i coś czuję, że ci studenci podobnież - mieli odpowiedniki w realu.
Cytuj
Akurat taka pętelka - w tym roku ów Dom zmieni swoje przeznaczenie - będzie hotel:
Hihi...taka pętelka do pętelki to co? Dwie pętelki? Precel?
Cytuj
W końcu Stefan uwalnia się od tego towarzystwa - przy dźwiękach tytułowego: Gaudemus igitur.
Fajny tekst, dopiero teraz przyswoiłem polski, załączam do kompletu
https://www.tekstowo.pl/piosenka,studencka,gaudeamus_igitur.html

41
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 14, 2021, 11:39:04 pm »
Dodatek nadzwyczajny ...chronologicznie-geograficzny  :)
Tak, dla uporządkowania chaosu.

- rozdział pierwszy "Delegat ministra"
Wieleniecki - Zaczyna się w Warszawie 1945 (około maja-czerwca). Stare miasto, Praga, plac Saski - stamtąd do autokaru i jazda do Wrocławia.
Ta historia z przerwą - w Opolu?
Po namyśle, Opole mi nie leży, choć jest wyraźna sugestia pisarza. Jakby dosztukowana?
Cytuj
ale ten postój był w Opolu? Tam spotkanie z Marcinowem? Tam wizja lokalna w byłym więzieniu gestapo? Tam Dolaniec i Durzyk?
Ano, zwłaszcza, że za chwilę wszyscy oni znajdą się w Krakowie. Wieleniecki nocuje wtedy w Grand Hotelu. Nie namierzyłem takiego w Opolu.
Jest w Częstochowie, Katowicach i Krakowie - ale nie w Opolu.
Zatem obstawiam Kraków jako że innym razem Wieleniecki podobnie, nocuje w Grand Hotelu i jest to niewątpliwie  Kraków (gdy emabluje Rzepickiego).
- Dyżur doktora Trzynieckiego
18 maja 1947 - tu przynajmniej bez niedomowień -   Kraków.
- Spotkania
Najpierw Dolaniec  przybywa pociągiem z Katowic do do... no właśnie - dokąd? (spotyka Durzyka)
Jest róg rynku z ulica Trembeckiego ( taka jest w Puławach, Rzeszowie, Bytowie - odpada) - zatem nazwa fikcyjna. Na rynku...deptak, waluciarze, podcienia..knajpa "Paryska". Tyle.
Może być krakowsko?
"Paryskiej" nie stwierdziłem ale hotel Francuski ...a w nim knajpa i - blisko Rynku.
W drugiej części Stefan (zatem na pewno Kraków) spotyka Pościka a u niego Aleksandra (jako wiceministra)
1947 lub 48
- Wolność i konieczność
Starcie Wielenieckiego z Rzepickim.
Wieleniecki przybywa z Wrocławia do...do do... nocuje w Grand Hotelu. Zatem obstawiam, że do Krakowa. No bo skoro Rzepicki to trochę Choynowski...
https://www.grand.pl/historia-grand-hotelu/
Rok 1948. 21 września.
- Gaudeamus Igitur
Ale numer - tego rozdziału nie ma w spisie treści. Jakby spis treści był z innego rozdania - wcześniejszego?
Bohater Stefan, zatem niewątpliwie Kraków. Co ciekawe, do tego momentu, a mam wrażenie w całej książce - nazwa Kraków się nie pojawia, choć tam większość akcji.
Takie mylenie tropów?
Skąd wiadomo, że Kraków? Po mrocznych wspomnieniach o których pisała Ola, pojawia się Halina. A potem impreza studentów w Domu Medyków. Wprawdzie Dom Medyków był też w Warszawie, ale szczegółowość opisu nie pozostawia złudzeń - opis bryły i sala marmurowa tylko w tym krakowskim.
Marginesem - właśnie się odmienił
Komers piątego roku medycyny. Balanga na całego...dla najbogatszych...tych najbiedniejszych studentów nie widziało się wcale, składka na komers wynosiła 1500 złotych.
Jeśli Lemowi nie pomyliły się ceny, to koszt x dobre 10 względem zwykłej imprezki np. śledzika.
https://polona.pl/item/afisz-incipit-administracja-domu-medykow-urzadza-18-2-br-o-godz-18-tej-w-sali,MTIyMzQxMDU4/0/#info:metadata
Czyli Grzegórzecka 20. Ostatni wieczór listopada
...Andrzejki? To wtorek...więc może jednak nieco wcześniej?
1948.
- Zazdrostka
Stefan w Krakowie ciąg dalszy. Grudzień 48/styczeń 49.
Wigilia z ojcem, wódka u Pościka.

- Uwaga - podczas pisania wysłano nową odpowiedź, może chcesz przejrzeć swoją wiadomość?
Już nie zmieniam, niech taki leci...odpowiedzi później.

42
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Październik 14, 2021, 07:53:37 pm »
Cytuj
Plumkania słuchacie?
Plumkanie, plumkanie...Z wiekiem człek robi się wybredny a z drugiej... żal artystów dzieciństwa, bo już widać jacy wtedy byli dziecinni w swych buntach, jękach, narzekaniach (i piękni). Na szczęście oni też dojrzewają (niektórzy) , choć u większości rockersów stan zdziecinnienia zdaje się być trwałym. W sumie dobre melodie zawsze się obronią.
ten akurat trochę za dużo gawędzi  :)
 ale zaraz potem plumka

43
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 14, 2021, 12:07:31 am »
Cytuj
Ależe H - ski?
Tak obstawiam. Dobra, wywalam kawę na ławę...
- rodzice mieli spory majątek w Kieleckiem
70 kilometrów od Kielc leży Ćmielów. A w Ćmielowie... a potem dwie kamienice w Krakowie.
Halina -  Helena
Książkowa Halina była studentką historii sztuki.
Helena B w tym czasie (48) także studentką w 1949 roku ukończyła  Wydział Rzeźby na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
https://artinfo.pl/dzielo/patera-dekoracyjna-lata-50-60-xx-w
Halina odwiedza galerie sztuki nowoczesnej (abstrakcjoniści)  rozmawia ze Stefanem też głównie o sztuce, kupuje rzeźbę (drewnianego świątka).
Helena - rzeźbiarka
Niby "z finansami krucho" a nie dba o pieniądze.
Mieszka u ciotki, ale z opisu tego mieszkania nie wygląda bieda (pełne dostojnych gratów...niejeden z XVIII wieku), impreza ze studentami też na bogato.

Ten trzeci Włodek - poeta. Czemu wrocławski, skoro akcja dzieje się w Krakowie, a on tam na okrągło psuje szyki Stefanowi?
(o geografii rozdziałów chyba zrobię oddzielny wpis)
W realu mamy trójkąt Lem - Roman - Helena. Znakomicie się bawią, a Helena nie jest jeszcze żoną Romana. Tyle wiemy z oficjalnych ws[pomień.
 Relacja Lema z Heleną dość bliska (pobyty w Przegorzałach, pies-prezent etc.)
Zatem Roman pierwotnie smali do niej cholewki, skoro został jej mężem, a czy Lem nie?
Nic nie wiadomo, ale wiadomo, że Roman... Debiutował jako poeta na łamach prasy w 1946
https://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Husarski
Zatem, dlaczego by nie on? ...chłopiec lat może 25 (R. H. rocznik 1925, czyli około-pasuje), bardzo wysoki, przystojny o małej szczupłej głowie i wydatnym jabłku Adama.
 Czuprynę miał piękną, czarną...

https://image.slidesharecdn.com/xixmddkwystawaekosamotniawww-170621122319/95/samotnia-artystw-dawna-pracownia-ceramiczna-h-i-r-husarskich-w-krakowie-kawa-ziemi-i-dom-wystawa-7-638.jpg?cb=1498049185
Jej opis, ten z ogrodem, też mi jakoś zagrał.

Jeśli to oni
Może jeszcze coś...bo nie skończyłem tego wątku, czyli zazdrostki.

44
Cytuj
Mamy datę premiery i info o nowej książce:
Premiera 10.11.2021
O!
Ostrzę ząbki i chyba nie tylko ja  :) Przyznam, ze trochę się martwiłem opóźnieniem. Jakoś tak wdrukowane zostało, że będzie na wrzesień.
Z wstępnych przymiotników najbardziej zafrapował - "bezkompromisowa". Czyli jaka? Poprzednia kompromisowa?
A to zabrzmiało znajomo  :D
Cytuj
– wymawiał się słabą pamięcią, zostawiał niedopowiedzenia i przytaczał zabawne anegdoty, gdy padały trudne pytania.
Zadanie ambitne - postawione...poczytamy-zobaczymy.
Napiszemy?  8)

45
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Październik 11, 2021, 09:18:01 pm »
Ja hihi...tutaj.  ;D
Cytuj
. Są dwie kule więc dwie próby?
Zrozumiałem, że jak się nie stłucze (np z pierwszego etażu), to można użyć ponownie. Tracisz kulke, gdy przesadzisz z wysokością  :-\
I ona się stłucze. Czyli 19 rzutów to pikuś - przykład już podany. Ma być ich mniej? Tych rzutów? Jak najmniej?

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 399