Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 774
1
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Dzisiaj o 10:00:25 am »
Niektórzy na przykład dodają do barszczu podczas gotowania korzeń pietruszki lub selera - dla smaku. Są też tacy, którzy zamiast świeżej kapusty wkładają do garnka kiszoną lub kwaszoną. Albo pół na pół. Może warto poeksperymentować?
No przyznam, pietrucha była ;) . Starta na patelnię. Nad kiszoną kapustą się zastanawiałem, bo miałem akurat, ale stwierdziłem, że wyjdzie kapuśniak ;) .

2
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 09:27:59 pm »
Eee tam szabas. 3 trajektorie rozbieżne do nieskończoności - a ja w tym bidny gotuję ;) . I znoszę, i Panu Bogu ofiarowuję komentarze. Dobrze że jedna latorośl się pożeniła i lata na własnej orbicie, bo inaczej część wspólna to chyba woda by była, lekko posolona i przestudzona. Hmm, mnie liść i ziele podeszły, OK, następnym razem spróbuję bez. Z tym Żydem to dobre, znaczy swojskie, ale ogólnie zauważam, że sporo tradycyjnych potraw jest bardzo odpornych na składniki. Na ten przykład rosół (apropos którego zresztą też jest dilemma - a kapuchą czy bez - u mnie bez). W zasadzie trudno to zrobić tylko bigos bez kapusty, ale Lidl powoli wypełnia tę lukę mieszanką skrobi poddaną chomoutwardzalnej obróbce :) . Z  barszczu "alaLA" najbardziej zaskakujący dla mnie był przecier pomidorowy :) .

3
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 08:33:54 pm »
Starte ziemniaki. Po czym to, co przeszło przez szmatkę stało chwilę w miseczce, skrobia osiadała na dnie, wodę się wylewało - a skrobię zwracało do ziemniaków.

4
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 06:35:13 pm »
Najważniejsza jest ścierka do odsączania ziemniaków - każda babcia taką miała;)
No jo, ja nie Ślunska, ale babcia zawijała i skręcała aże ciekło...

5
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 05:35:58 pm »
Wyszło smakowicie. Co prawda dałem ciała, bo zapomniałem w sklepie o kapuście, ale najwidoczniej nie zaszkodziło :) . Plus generalnie jemy zupy postne, więc i bez świnki było :) . Ale jest OK. Dodane do "it's a must" :) . Nawiasem mówiąc z przypraw co? Listek i ziele a? A czosnku nie dajecie?

6
Hyde Park / Odp: Co jeść? - wątek kulinarny
« dnia: Styczeń 22, 2022, 10:07:06 am »
Starannie zapisuję pod dyktando małżonki :)
A więc bierze się trochę ponad 2 l wody, 300..350 g tłustej, pokrojonej w kostki 2..3 cm wieprzowiny...
Uszanowania i ukłony dla małżonki, że zechciała zdradzić :) . Jak również dla Ciebie, żeś był pilnym skrybą.


Nie omieszkam w najbliższej przyszłości. Zawsze mnie dziwiło, że w barszczu ukraińskim jest stosunkowo mało buraka, tymczasem w zasadzie barszcz bez przymiotnika (lub z przymiotnikiem "ukraiński") kojarzy się z czerwonym burakiem w pierwszym rzędzie (bo barszcz biały wiadomo, nie może się tak kojarzyć). U mnie w domu, kiedy jeszcze babcia gotowała, barszcz ukraiński był z fasolą, czego powiem szczerze, tzn. tej fasoli w zupie, nie cierpiałem. A ponieważ zmuszano mnie biedaka do jedzenia RAZEM z warzywami a nie tylko "samą wodę z zupy", to szczerze nienawidziłem tych dni (mimo, że sama "woda z zupy" w tym przypadku bardzo mi smakowała). Z kolei w "polskim" (jeśli tak można powiedzieć) zwykłym barszczu codziennym jest zdecydowanie więcej buraka czerwonego (przynajmniej w odmianie, jaką znam). Nie mówiąc już o barszczu wigilijnym na własnym zakwasie.


PS dokonałem stosownych zakupów, będę warzył. Przy okazji przepisywania przepisu wyszedł mi palindrom, mianowicie barszcz a la LA :) .

7
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 22, 2022, 09:56:34 am »
Jeszcze tak apropos tego "dworu" i teorii, że chłopi szli do dworu (stąd wyjść "na dwór") a dworzanie wychodzili z dworu ("na pole") to kompletnie mi to nie pasowało, bo przyimki zwykle się dobrze trzymają i w takim razie chłopi powinni wychodzić jednak z chałupy "do dworu" (choć mogliby niby iść "na dwór" tak, jak idzie się "na Berlin" - ale to mi nie trzyma się kupy, bo chłop częściej wychodził na pole, niż szedł do dworu). Wygląda na to, że to słowo (jego źródłosłów) jest po prostu bardzo stare i zaczyna się od "drzwi". Za czym poszło wiele znaczeń i chyba też składnik taki, że to jednak dworska mowa kształtowała polszczyznę bardziej niż chłopska tzn. kształtowała słowo pisane, a w konsekwencji kurs języka polskiego w szkołach, kiedy zaczęły stawać się powszechne, a także w czasach zaborów, kiedy tę polszczyznę chroniono jak klejnoty rodowe (i słusznie). Tak więc osobiście uważam, że teoria wzmiankowana na początku jest pseudoteorią.

8
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Styczeń 21, 2022, 03:19:53 pm »
Jak można zatytułować poniższy obrazek?  ;)
Dupalon.

9
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 21, 2022, 09:48:32 am »
Z własnego doświadczenia: barszcz ukraiński ...
I ten przepis mniej więcej odpowiada "ukraińskiemu barszczowi ukraińskiemu"? Pytam, bo często gęsto potrawy nazwane od jakiegoś kraju są w tymże kraju zupełnie nieznane bądź są całkiem inną potrawą :) .

10
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 20, 2022, 09:45:12 pm »
Nawiasem mówiąc apropos curvy przekonałem się w młodości, nausznie na własnej skórze, że po węgiersku jest bardzo podobnie, w każdym razie zrozumiale od pierwszego słyszenia. Tak że trudno przyznać nam ekskluzywną palmę pierwszeństwa.


To ciekawe, co piszesz o bladzi. Mnie się zawsze zdawało, że jednak to po rosyjsku jest słabsze od krzywej. Możliwe że dlatego, że bladź występuje też po polsku i jest zdecydowanie słabsza od curvatury, raczej dowcipna, niż przykra.


Pierogi na drugi dzień... Ciekawe, że jest sporo potraw zdecydowanie lepszych na drugi dzień. Wódka to nie, bo na drugi dzień to raczej boli. Moja babcia mawiała natomiast, że rosół jest najlepszy na trzeci dzień (tzn. kiedy jest już tylko wspomnieniem, bo się drugiego dnia go zjadło :) ).


PS olka ja mam z kolei zamrożony spory zapas posiekanej pietruszki - to może joint venture ;) ?


A co do tortur to święte słowa, nie chciałem mówić, ale skoro nie tylko mnie zgięło od tych opisów w pasie...

11
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Styczeń 19, 2022, 07:50:10 pm »
Jeśli po tylu prośbach wkleja się po raz kolejny grafikę rozwalającą ekran, to trudno to oceniać inaczej niż egoistyczne lekceważenie innych użytkowników tego forum.

12
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 18, 2022, 06:37:27 pm »
"No nie mogę" jest dla rzeczy śmiesznych więc przeniosłem resztę do "politycznej rzeźby". Choć ze względu na słownictwo i emanujące nastawienie ojca założyciela tego przeniesionego podwątku należałoby to przenieść czy raczej spuścić do politycznego ścieku.

13
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 17, 2022, 09:21:57 am »
Obudziwszy się stwierdzam, że przyśniło mi się, że jest jednak zasadnicza różnica pomiędzy odezwą RKKA do WP a tą wrzutką od nie-wiadomo-kogo do Ukraińców - taka mianowicie, że RKKA pisała szczerze, od serca, pod własną firmą i pod nic się nie podszywała, otwarcie chciała zaprowadzić Nowy Ład. Natomiast tu można założyć, że autorowi zależało na ukryciu pochodzenia. W pierwszym wypadku błędy językowe nie rażą, w tym sensie, że jak ja bym od serca pisał do braci Moskali to by jeszcze bardziej było to Kali mieć, Kali być. Natomiast jakbym chciał się podszyć... No to zacząłbym grę pozorów. Wszak wiem, że oni wiedzą, że ja wiem, że oni pomyślą, więc oni to wprawdzie pomyślą, co ja chciałem, żeby oni pomyśleli, ale oni nie są tacy głupi i wiedzą, że to też wiem...

14
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 16, 2022, 05:24:05 pm »
I od razu człowiek się zastanawia, czy mu czegoś nie amputują, albo nie zaciskają.

15
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 16, 2022, 04:34:06 pm »
Tytuł z prasy (cyfrowej): Duda: Po trzech dawkach nie odczułem, żeby jakakolwiek choroba mnie dotknęła

Cóż, do rozmaitych wad wytykanych (słusznie i niesłusznie) przewodniczącemu naszego państwochodu należy dodać i tę, że słabą ma chłopina głowę, skoro już 3 dawki go znieczulają... I tym razem to niestety pewnik, gdyż sam brezydent tak powiedział ustami.

Strony: [1] 2 3 ... 774