Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - A-cis

Strony: 1 ... 4 5 [6]
76
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 23, 2005, 11:56:11 pm »
Bedzie dziś na TVP2. Zaczyna się za godzinę :)

77
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Grudzień 23, 2005, 01:42:46 am »
Nie jestem pewien czy można tu dawac linki, ale myślę że w takiej sprawie nikt nie zaprotestuje:
http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=133

78
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna   [Astronauci]
« dnia: Grudzień 21, 2005, 02:46:01 am »
Cytuj
PS. Skończyłem książkę więc niedługo napiszę jakiś podsumowujący komentarz.

Ile u Ciebie trwa niedługo? ::)

79
Lemosfera / Re: Kontakt
« dnia: Grudzień 21, 2005, 01:58:19 am »
Cytuj
Piwo...  ::)

Chętnie. Tylko trzeba wpierw opracować metodę przesyłania mailem :)
Swoją drogą, czy nie dało by się w emotikonach umieścić jakiegoś kufelka? (to pytanie oczywiście do Terminusa)

80
Lemosfera / Re: Kontakt
« dnia: Grudzień 20, 2005, 07:33:31 pm »
Cytuj
twój NICK kojarzy mi się z trylogią Borunia i Trepki.


Jesteś pierwszą osobą na wszystkich forach, która rozpoznała pochodzenie nicka :)
Moje duże uznanie i piwo :D

81
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 16, 2005, 03:41:48 am »
Skoro jesteś świeżo po Edenie, to może wypowiesz się na temat pytania postawionego przeze mnie w wątku Kontakt?

82
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 15, 2005, 06:13:05 pm »
Cytuj
Człowieka z Marsa miałem przyjemność przeczytać niedawno, bo w lipcu,

Ja chyba we wrześniu. Ale proszę, proszę ...
Kiedyś to była powieść widmo. Wiadomo było że jest tylko nie można jej było nigdzie dostać (podobnie jak Lalande Zajdla). A teraz okazuje się że każdy kto ostatnio zabrał głos w tym wątku ją czytał :)

83
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 15, 2005, 02:35:17 am »
Wszystkiego to na pewno nie. Ledwo bym się doliczył 20 pozycji.
Ale na półce stoi jeszcze "Pokój na Ziemi" to sobie statystykę poprawię :)
Za to mogę się pochwalić, że czytałem (niedawno) "Człowieka z Marsa", którą to pozycję chyba niewiele osób zaliczyło.
(Natomiast "Doskonałej próżni" nie czytałem)

84
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 14, 2005, 10:43:12 pm »
Z tym się absolutnie zgadzam, bo w filmie o poziomie intelektualnym chyba w ogóle nie ma mowy :)
Niemniej jednak nazwa (na moj prywatny użytek) wydała mi się trafna, ponieważ Lem robi sobie w tych powieściach takie "kosmiczne jaja" :)

85
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 14, 2005, 07:23:52 pm »
Pirxa również bardzo lubiłem, ale on przeżywał swoje przygody w świecie serio (jeśli tak można powiedzieć o świecie  SF), podczas gdy Tichy, Donda czy Tarantoga przeżywali swoje przygody w universum będącym parodią świata SF.
Na swój prywatny użytek podgatunek tego typu powieści określam nazwą space balls (przez analogię do space opera)
A fani wiedzą że to jest tytuł parodii Mela Brooksa :)

86
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 14, 2005, 12:55:08 pm »
Muszę ostrożnie dobierać słowa bo zdaję sobie sprawę, że Dzienniki gwiazdowe cieszą się tu (i nie tylko) dużą estymą :)
Otóż książkę tą czytałem mniej więcej w tym samym czasie (szkoła średnia). Ale wtedy ja poszukiwałem literatury bardziej serio. Dla mnie SF (wtedy się używało określenia fantastyka naukowa) była w rzeczywistości hipotezami naukowymi. Z wielu powieści - w tym Lema - dowiadywałem się faktów nt. Kosmosu, podróży i prędkości kosmicznych, odległości międzygwieznych itd., z tym tylko że ubarwionych fabułą.
Na marginesie. Pamiętam że w późniejszej klasie miałem przedmiot Astronomia. Po przecztaniu kilku powieści SF byłem z tego przedmiotu najlepszy w klasie :)
Dzienniki, tak jak Cyberiada i Bajki robotów są niestety słowną zabawą Lema i wtedy niezbyt mi odpowiadały. Nie były po prostu tym czego oczekiwałem.
Nie wiem jak bym je odebrał teraz, po latach. Może jeszcze kiedyś spróbuję, ale na razie mam dużą kolejkę powieści do przeczytania :)

BTW. Z tych samych powodów co Dzienniki nie zachwycił mnie cykl Adamsa Autostopem przez galaktykę

87
Lemosfera / Re: Jak "zaraziliście się" książkami S.L
« dnia: Grudzień 13, 2005, 07:32:07 pm »
Ja zacząłem od "Astronautów". Nie pamiętam czy to było jeszcze w podstawówce, czy już w szkole średniej. W każdym razie trafiło to zdecydownie w oczekiwania młodego chłopaka, który szukał w książkach PRZYGODY.

Myślę zresztą, że młodzież która skończyła już czytanie bajek i rozpoczęła czytanie czegoś innego, szuka przede wszystkim akcji i przygody. Dlatego sukcesy niezmiennie święciły powieści Verna, Londona, Szklarskiego (cykl o Tomku Wilimowskim) a także Curwooda (u którego nie było podróży ale była PRZYGODA).

Mnie dodatkowo pociągało NIEZNANE. Odkrywanie nowych obszarów. Dlatego preferowałem powieści podróżnicze.
A czyż można sobie wyobrazić lepsze połączenie podróży i odkrywanie nieznanego niż wyprawy w głęboki Kosmos. Dlatego "Astronauci" a zaraz później "Obłok Magellana" i "Eden" były strzałem w dziesiątkę i zapoczątkowały moją nieustająca sympatię do Pana Lema. Trzeba też przyznać, że powieści wpadały mi w ręce we właściwej kolejności, bo pewnie inne równie dobrze mogły by kilkunastoleniego chłopaka do niego zrazić :)
Pamiętam, że "Solaris" już podobała mi się daleko mniej (przekonałem się do niej w wiele lat później, gdy ją przeczytałem ponownie). Poprawił nieco opinię "Powrót z gwiazd", obniżył "Rękopis znaleziony w wannie" (cały czas trzeba pamiętać, że oceniam z punktu widzenia nastolatka szukającego PRZYGODY :)
Nie mogę w tym wszystkim umiejscowić czasowo "Opowieści o pilocie Pirxie", które chyba dość późno przeczytałem w formie książkowej. Pamiętam jednak, że Pirxa poznałem dosyć wcześnie w opowiadaniu "Terminus", które przeczytałem w jakimś miesięczniku (chyba "Młodym Techniku") i które zrobiło na mnie wstrząsające wrażenie :)
Po jakim czasie miałem już jednak wyrobiony pogląd na twórczość Lema i pozostaję w tym poglądzie (nie muszę chyba dodawać że pozytywnym) do dziś.

BTW. Podobnie jak Lech oglądałem ekranizację "Astronautów", z tym że miałem to szczęście że mogłem ją obejrzeć w kolorze i na dużym ekranie :)

88
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Grudzień 12, 2005, 12:49:55 am »
Obejrzałem dziś w TV "Strefę śmierci".
Akcja rozgrywa się w 2012r i rozpoczyna od tego, że w Ziemię uderza potężny meteoryt. Czyli film należy zaliczyć do SF.
Ale uprzedzam, że to sztampowy gniot i nie polecam nikomu.

Strony: 1 ... 4 5 [6]