Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 861
31
Teraz trudno będzie nawet w słowa ubrać, bo prezent dla nas wszystkich cenny... Pobrałem, oczywiście. Z rosyjskiego prawie wszystko pozapominałem, więc pewno będę brnął powoli, używając Translejta, ale jestem pewien, że warto :).

32
Hyde Park / Odp: Z bieżącej chwili...
« dnia: Czerwiec 08, 2021, 08:01:24 pm »
Ziemkiewicz złożył hołd swojemu dawnemu arcyrywalowi o fandomowo-SFowy rząd dusz, Maciejowi Parowskiemu, w drugą rocznicę śmierci:
https://www.youtube.com/watch?v=fIPrRIzPnHI

33
DyLEMaty / Odp: "Space - The Final Frontier"
« dnia: Czerwiec 08, 2021, 07:33:32 pm »
Wygląda na to, że fani "ST" b. lubią kręcić ;). Oto...

Następny "Trek Short" - "Hours at Warp":

Wraz z zapowiedziami dalszych odsłon tej serii (jak widać jedna z nich będzie crossoverem ze światem "StarGate", czyli "Gwiezdnych wrót):




Oraz kolejny czeski fanfilm - "Binární víra" ("The Binary Belief"):

34
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 08, 2021, 01:41:37 pm »
Wyglądało na to, że żart się skończył na etapie wiązania wspomnianych problemów z modą, a nie mody z męskością  :P. Ale żarty żartami, dowiedziałem się właśnie o wrotkach co 24 000 lat w lodzie przeleżały i żyją:
https://www.cell.com/current-biology/fulltext/S0960-9822(21)00624-2
https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/arktyka-te-stworzenia-przetrwaly-24-tys-lat-w-wiecznej-zmarzlinie/gn4kc0r,07640b54

35
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Czerwiec 07, 2021, 08:55:52 pm »
Czy trzeba, a przede wszystkim czy jest to realne?

IMHO trzeba, i nie jestem w tym przekonaniu odosobniony. Przeciwnie zgoła - sam przyznałeś, że od tysiącleci cały zbiorowy wysiłek ludzkości nastawiony jest właśnie na naprawę świata (oczywiście, pojętą subiektywnie, czasem b. różnie przez różnych naprawiających, ale zawsze). A co jest realne, co zaś nie, da się sprawdzić tylko próbując, i to próbując odważnie (bo, jak słusznie Lem zauważył, nadmiar zachowawczości by nas w jaskiniach zatrzymał).

Noprzciez nie mam wplywu na moja moralnosc, z braku wlnej woli, a wiec i wyboru.

Nie masz, dlatego twierdzę, że sytuację tytułowych braci prędzej naprawią postęp technologiczny i podążające za nim regulacje prawne, a więc fakty dokonane. Ale... skoro, mimo braku wolnej woli, budowanie społeczeństwa w taki sposób jakbyśmy ją mieli niezgorzej się sprawdzało, co szkodzi próbować Ci i do sumienia kołatać (nawet jeśli tak naprawdę to jedne atomy przekazują informację drugim atomom, a złudzenia o podmiotowości i czynieniu tego czy owego z wyboru są złudzeniami właśnie).   

Reszta to czysta fantazja; nanoboty, zarcie skal...

Raczej pewien, b. ramowy, program (w tradycji przywołanej "Summy...").

Opisac co widze

Raczej: co Twoja percepcja filtruje, bo widzisz sielankę, a pomijasz okrucieństwo zarówno całej ewolucji, jak i jej ludzkich tworów, choć przyznałeś, że jest wszechobecne.

Nie zrozumiales chyba. Fakt ze ludzie zjadaja te krowy i owce, pozwala na istniene na tym samym terenie calej kupy zlozonego zycia, ktore msialo by byc wyeliminowane z tego terenu, zeby Twoje zielsko moglo tam rosnac. Jest tez druga opcja: Na tej ziemi rosliny uprawne rosnac nie moga, ale trawa juz i owszem.

Chyba nie doczytałeś tego, co napisałem - przecież stwierdziłem, że jestem za zachowaniem tradycyjnego rolniczego trybu życia, na zasadzie pewnej cepeliady. I tu nie widzę w jaki sposób fakt, że zwierzaki będą schodzić śmiercią naturalną, a nie od noża (ich liczebność można utrzymać na zbliżonym poziomie, ale bardziej humanitarnymi metodami) ma cokolwiek zmienić. Dalej będą sobie chodziły i skubały trawkę.
Co do hodowli przemysłowej, natomiast, a ona obecnie dominuje, to przecież nie są żadne sielankowe (na pierwszy rzut oka) ekosystemy, tylko pół kombinaty, pół - obozy koncentracyjne. Jeśli koniecznie chcesz je - dla zachowania równowagi - czymś równie przemysłowym zastąpić - proszę bardzo, laboratoriami klonowania mięsa.

Poza tem, zwierzat sie nie morduje tylko zabija. Tak, tak, wiem... sztuczne podzialy ;D

Tak jest. Sztuczne podziały z czasów, gdy - z braku wiedzy - wyolbrzymiano międzygatunkowe różnice.

Ja jedynie referuje stanowisko wspolczesnej nauki, w tym przypadku medycyny. Polegasz chyba na nauce?

Przyznałeś, że lubisz trollować, ale nie próbuj po raz kolejny tej samej sztuczki*. Nauka jest genialnym narzędziem, które - mimo wszelkich dających się podnieść wątpliwości - świetnie się sprawdza, ale sprawdza się przy założeniu o realności i racjonalnej poznawalności obserwowanego świata. Nie da się zatem - jak już pisałem - z wewnątrz systemu wywieść jego założeń (to jak z aksjomatami w matematyce). Circulus in demonstrando argumentu nie stanowi.

* No chyba, że to taka nowa moda w kręgach prawicowych - pchać swoją narrację na zasadzie gry w pomidora, niezależnie od argumentacji drugiej strony (taka manifestacja wolności, czy coś tam), albo po prostu masz ochotę pobyć przekorny, bo Cię to bawi. Jeśli tak - uprzedź lojalnie ;).

(Oczywiście zajmowanie się takimi sprawami ma sens tylko jako pewna intelektualna gierka, na którą możemy sobie pozwolić na tym rozfilozofowanym Forum*, niemniej - jak słusznie zauważyłeś wcześniej, choć teraz usiłujesz to odkręcić - jest to sytuacja jak z kwestią istnienia Boga, czy szerzej - metafizyki - gdzie, cokolwiek zostanie zbadane, ktoś uparty może twierdzić, że russellowy czajniczek znajduje się poza tym obszarem. Tu charakter umysłowej pułapki jest odmienny, ale identycznie nie da się z niej wyjść.)

* Choć jak się poczyta jak zbiorowość ludzka świat postrzegała, faktycznie można w to postrzeganie zwątpić ;):
https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/10411208/upior-historia-naturalna-lukasz-kozak-obala-mity-o-polskich-upiorach.html

w niektorych przypadkach zdaje sie /.../ na przewodnictwo intuicji, czy emocji.

A nie uważasz, że to, co pozarozumowe i/lub niepodległe świadomemu wglądowi, traktować trzeba ze szczególną podejrzliwością, i brać pod lupę jak jaki - za przeproszeniem - Derrida?

Co do zadawania pytan i filozofii: Trzeba umiec oddzielic ziarno od plew, filozofie od pseudofilozofii, czy zaburzen psychicznych. Ani filozofia, ani tym bardziej nauka nie wziela sie z folgowania urojeniom.

Masz świadomość, że próbujesz tym sposobem walnać w Berkeleya, od którego Lem pożyczył sobie Hylasa i Filonousa?
https://en.wikipedia.org/wiki/Three_Dialogues_Between_Hylas_and_Philonous
 8)

Jak to nie, przedstawiles hipoteze, ze rzeczywistosc moze nie istniec, bo nie ma dowodow na jej istnienie?

Wyraziłem, przekornie zresztą, wątpliwość co do jej istnienia. Wątpliwość nie jest kategorycznym założeniem czegokolwiek.

Dla mnie dowodem na potwierdzenie takiej tezy, bylo by wyjscie z symulacji, czy co tam ma mi udawac rzeczywistosc i spojrzenie z zewnatrz. Ewentualnie rozpad otaczajacej mnie rzeczywistosci, ktory moglbym zaobserwowac.

Tylko - to jak z oddalającym się Czajniczkiem - gdybyś wyszedł na zewnątrz znów nie miałbyś pewności, że ta nowa doświadczona rzeczywistość jest prawdziwa. Finalne rozstrzygnięcie postawionej kwestii wciąż nie byłoby bliżej, wbrew pozorom. 

Ironizowalem, bo Twoje wyjasnienie nic nie wyjasnilo, a jesli wg Ciebie wyjasnilo istnienie swiadomosci, to i istnienie wolnej woli moze byc tak ogolnikowo i luzno wyjasnione takim samym ogolnikiem, czyli faktem tego ze w mozgu przebiegaja procesy elektrochemiczne.

No i w tym - jak twierdzisz - ironizowaniu przeoczyłeś samo sedno. Zdeterminowane =/= wolne, przypadkowe również =/= wolne. Jak zatem z mieszanki dziejącego się ściśle według reguł i chaotycznego może powstać wolność?

(Metafizycy i penrose'iści znaleźli sobie cwaną furteczkę - według nich przypadkowe nie jest przypadkowe - przynajmniej w wypadku minimum części procesów mózgowych - bo zawiaduje nim dusza, czy też jakiś bardziej fizyczny, ale pełniący identyczną rolę, hipotetyczny twór. I jest to eleganckie rozwiązanie. Ale jeśli odetniemy je Brzytewką, a musimy, przynajmniej na tym etapie, nie znajdziesz zakorzenienia dla poglądu o ww.)

Pytasz mie co sadze o paradach rownosci?

Nie, pokazuję ewolucję swoich poglądów na pewne (zajmujące mnie zresztą b. marginalnie) zjawisko. Licząc, że w końcu podasz również przykład jakichś swoich światopoglądowych przemian.

Natomiast to ja decyduje co jest istotne i do czego sie warto odnosic.

Ile razy byś tego nie powtórzył, nie przekonasz mnie, że jesteś w stanie sensownie skontrować przywołane słowa Lema, póki się do nich rzeczowo nie odniesiesz. A nie odnosząc się zostawisz obraz, że zależy Ci raczej na kuglarskiej zabawie słowami*, niż rzeczowej debacie, bo pomijasz kluczowe kwestie.

* Która na krótką metę może być przyjemna, dla obu stron dialogu (nie przeczę) ;), ale docelowo niczemu sensownemu służyć nie będzie, i szkoda w sumie zbyt długo ją ciągnąć (bo biciem piany się skończy). (Co odbierz, proszę, jako wezwanie do rozmowy bardziej konkretnej, na argumenty, i w oparciu o fakty, a mniej nastawionej na krasomówstwo.)

Zreszta zobacz na siebie: Jestes lewicowcem, jak wiec odniosl bys sie do literatury Lema, gdzie jawnie krytykowal systemy lewicowe, np. Malapucy, Odmrozency, Panta z Pinta, Kobyszcze...

Ależ odnosiłem się wiele razy (ostatnio zahaczyłem o temat Pinty w kontekście "Korzenia"). Uznaję wszystkie z tamtejszych lemowskich argumentów, i - mało tego - uważam, że są b. cenną krytyką, która lewicowcom może tylko wyjść na dobre, lecząc ich z pewnych złudzeń czy dziecinnych zapałów. Jestem tu po stronie Olaha z Nietzschem. (Oczywiście, by kontrargumenty mogły odgrywać rolę, w której je widzą w/w panowie, nie można udawać, że się ich nie dostrzega, albo twierdzić "to żart", ew. "to nieistotne", trzeba się z nimi uczciwie mierzyć.)

Brzmi jak egzystencjalny nihilizm. No, ja tak swojego zycia, ani moich dzieci, wnukow, prawnukow zycia nie postrzegam. Ani zycia calej ludzkiej rasy. W zwiazku z czym do stracenia mamy dokladnie wszystko.

Uważam, że transhumaniści z Zasadą Proaktywności mają jednak bardzo mocny argument w tej kwestii. To nasze wszystko, to jest prawie nic.

Jesli rozszerzysz definicje religii na ateizm (jako jedna z nich) to wtedy logika jest zachowana. Ale czy nie jest to wybieg, oszustwo w sumie, aby zdjac wine z ateizmu i morderczosc przypisywac jedynie religiom, wybielajac doktryne ateizmu?

Tylko, że religijne, czy też quasi-religijne (a religia może być ateistyczna, kłania się buddyzm) aspekty marksizmu (zwł. marksizmu-leninizmu) i hitleryzmu są doskonale znane i wielokroć analizowane:
https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-1-349-16375-5_10
https://www.jstor.org/stable/2379202
https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/14690760500099788
https://jadesaab.com/the-church-of-marxism-97c754f4b20a
https://www.jstor.org/stable/3874131
https://tspace.library.utoronto.ca/bitstream/1807/12631/1/NQ41317.pdf
https://religionandpolitics.org/2017/10/24/the-supernatural-pseudoscience-of-nazi-germany/
To nie były ateizmy typu dojrzałolemowskiego czy dawkinsowego.

A kto ma ta sprawe rozstrzygac? Druga strona sporu? ;D

Znasz powiedzenie, o tym, co trzeba zrobić, jak się usłyszy od paru osób, że się jest pijanym ;). A serio: przyznasz, że Peterson nie należy jednak do głównego nurtu obecnej (zachodniej) debaty publicznej... (Sednem zaś tego podwątku naszego dialogu było, że ze sporą regularnością - i lubością - przywołujesz źródła zaliczane do offu, i to prawego offu, nie zaś to jak dokładnie nazwiemy światopogląd J.P.)

Kot ma sie dobrze. Jak mu stres minal, to normalnie biegal, jadl i wszystko inne. Z kazdym dniem jest bardziej przyjacielski i smialy.

No, to świetnie. Jak widać sprawdziła się tym razem ludowa mądrość o spadaniu na cztery łapy ;).

36
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 07, 2021, 08:48:38 am »
NEX, chyba lubisz głupiego udawać ;) , bo nie uwierzę, że osoba o Twojej inteligencji nie wychwyciła, co chcemy Ci przekazać - że biologia - biologią, ale kulturowe (i środowiskowe) nakładki na nią (czyli wzorce męskości tak zwane), bywały (i wciąż bywają) tak rozmaite, że nie ma co się tym podniecać, i kwestii bycia mężczyzną do kształtu noszonych portek sprowadzać.



Nawiasem: wiesz, że w tak miłym konserwatystom XIX wieku zdarzało się chłopom gorsety nosić?
https://cdn.shopify.com/s/files/1/2482/8922/articles/Mens_Corsets_1024x.jpg

w Polsce i na wschód, te rajtuzy się tak bardzo nie przyjęły, jako i peruki nie były tak popularne. Dominowały "podgolone łby", hajdawery I kontusze
Częściowo prawda - moda barokowa z Zachodu przyjęła się u nas dość słabo*. Renesansowa? Oglądałeś pewnie "Paziów króla Zygmunta"? Swoją drogą kontusze też idą wbrew popularnemu obecnie w różnych kręgach przekonaniu, że długie kiecki to tylko dla kobiet (i duchowieństwa).

* Aczkolwiek to też jest pewne uproszczenie, stereotyp wynikający z polityzacji kwestii frakowo-kontuszowej w pewnym okresie:
https://www.wilanow-palac.pl/wojna_fraka_i_kontusza.html
https://histmag.org/O-wojnie-kontusza-i-fraka-15194
Rzeczywistość bywała bardziej złożona:
https://www.wilanow-palac.pl/w_kontuszu_i_peruce_czyli_stroj_mieszany.html

37
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« dnia: Czerwiec 07, 2021, 08:29:51 am »
Coś mi się widzi, że prof. Kisielewicz czyta Lema wbrew Lemowi ::) .

39
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Czerwiec 06, 2021, 05:17:18 pm »
Wydawnictwo Literatura (nie mylić z W.L.) uczciło Rok Lema wydaniem serii 100Lem, na którą składają się utwory SF dla młodszego czytelnika:
https://www.wydawnictwoliteratura.pl/serie-wydawnicze/100lem
Recenzje dotychczasowych tomów*:
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=27773
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=30812
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=30967

* Autorem jednego z nich jest Krzysztof Kochański, bez którego "Zabójcy czarownic" może i Wiedźmina by nie było, i łączących SF z fantasy utworów Dukaja by nie było...

40
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Czerwiec 06, 2021, 12:51:07 am »
Jeszcze coś spod znaku:
ksiądz z zasady nie może być abstynentem  ::)

41
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 05, 2021, 02:38:59 pm »
Może miał na myśli ludzi renesansu?
https://cdn-5cab8d16f911ce0dc85d8c6a.closte.com/wp-content/uploads/2017/09/article-5-men.jpg
Te ich pojedynki i zaułkowe walki na sztylety były b. niemęskie ;). (I jeszcze w babach wielu z nich się kochało - Petrarca w Laurze, Romeo w Julii, jeden Borgia ponoć nawet we własnej siostrze - nie to co sztuproczentowe greckie mężczyzny, które wylansowały termin παιδεραστία.)

42
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 05, 2021, 12:43:00 pm »
Cieszę się, że się podobało :).

Brzezińska sprawia wrażenie niedocenianej

Zatem niech będę (o ile wiem) pierwszym, który to publicznie napisze. Mieliśmy w Polsce najjaśniejszą gwiazdę światowej SF (wszyscy wiemy o Kim mowa), mamy i jedną z najjaśniejszych światowej fantasy (i nie o Sapkowskiego, choć też dobry, tym razem chodzi).

Edit: a może i taki stuprocentowo pierwszy nie będę ;):
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/189083/zbojecki-gosciniec/opinia/37456854#opinia37456854

Melancholiczno- tragiczny wydźwięk wymaga dodatkowego zdefiniowania.

Cóż, perspektywa z jakiej historyk patrzy na dzieje...

43
DyLEMaty / Odp: Iluzje-deluzje czyli jak mózg nas oszukuje:)
« dnia: Czerwiec 05, 2021, 12:31:26 pm »
To jest dopiero mocne, moi mili...
https://en.wikipedia.org/wiki/Inattentional_blindness
https://www.livescience.com/6727-invisible-gorilla-test-shows-notice.html
Wychodzi na to, że Lem z niedostrzeganym gorylium miał rację ;).


A tu coś jakby rodem z Panty:

44
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Czerwiec 04, 2021, 07:07:49 pm »
Wracając do (zaokiennego) gniazda... ;) Pierwszy z gołąbków wykluł się z jaja kilka godzin temu. To z rodziców, które było wówczas w gnieździe, b. porządnicko wyniosło skorupki jajka - najpierw mniejszą, potem większą - lecąc z nimi dość daleko. A potem przystąpiło do karmienia.

45
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Czerwiec 04, 2021, 05:35:09 pm »
Pewnie gość pił w Radomiu  8)

Taak, Random mógł pić w Radomiu, i w tym, i w nieskończonej ilości alternatywnych ;) .

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 861