Autor Wątek: Mistrz Lem a s-f  (Przeczytany 55866 razy)

TYTAN

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 25, 2006, 02:42:05 pm »
Literatura Lema na pewno nie miała na celu wywołania popłochu ale raczej posłuchu, więc  w odbiorze treści nie miało się wrażenia obcowania z argumentacją terroryzującą postrzeganie opisywanej kwestii ale raczej szeroko postrzeganą wielowymiarowość.

Terminus

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 25, 2006, 04:29:17 pm »
Mogę spytać co to jest "argumentacja terroryzująca postrzeganie opisywanej treści"?
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2006, 04:29:35 pm wysłana przez Terminus »

Kagan

  • Gość
To jest wrecz elementarne
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 25, 2006, 04:45:58 pm »
Cytuj
Mogę spytać co to jest "argumentacja terroryzująca postrzeganie opisywanej treści"?

To bardzo proste: Terroryzujace postrzeganie opisywanej tresci otwiera przed nami (w sensie wirtualnym) nowe horyzonty spostrzegania modyfikowane dynamicznie w sensie Popperowskim tzw. intencjonalnymi korelatywani zdan (w zrozumieniu Isera-Jaussa), jako iz (wedlug teorematu Hirscha) struktura odbioru dziel Lema jest dynamiczna i nieliniowa w swej hermeneustycznej dialektyce!
Elementary, my dear Watson! ;)

Terminus

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 25, 2006, 06:27:39 pm »
Ale ja nie wykładam na uniwersytecie w Monash, proszę prościej.

TYTAN

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 25, 2006, 06:30:59 pm »
Aparat terroru ponad to jest narzędziem uniwersalnym mającym na celu osiągnięcie zamierzonego rezultatu metodą przeciwstawienia wartości słabszej względem silniejszej na korzyść tej drugiej. Tak np. W literaturze, jeśli ziemie atakuje banda ufoludów to autor takiego sf narzuca czytelnikowi dwie opcje pierwsza to obranie strony ufo a tym samym obranie postawy typu “parszywi ziemianie zginą i żaden bohater im nie pomorze” druga to “utożsamianie się z bohaterem i na ratunek ziemi”.

Kagan

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 26, 2006, 08:09:50 am »
Cytuj
Ale ja nie wykładam na uniwersytecie w Monash, proszę prościej.

Ja tez, i to od kilku lat, nie wykladam na Monash. Tam nawet polskiego moga uczyc tylko Zydzi... ;)

Kagan

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 26, 2006, 08:17:46 am »
Terror to bron slabszych. Zwyciezki terrorysta zostaje mezem stanu (Waszyngton, Pilsudski, Mandela i wielu, wielu innych)...
http://www.ism.uw.edu.pl/sm28.php
Ale czesto jak ex terrorysta zostaje glowa panstwa, to nic z tego dobrego nie wychodzi. Przyklady to kleska Polski w roku 1939 po latach rzadow pilsudczykow, obecna, bardzo marna sytuacja w RPA czy tez obecny upadek Wschodniego Timoru, gdzie glowa panstwa tez byl (chyba teoretycznie wciaz jest) niejaki Kay Rala Xanana GUSMAO, dosc dlugo, i jak widac slusznie, wieziony przez Indonezje za terroryzm...

Cytuj
Aparat terroru ponad to jest narzędziem uniwersalnym mającym na celu osiągnięcie zamierzonego rezultatu metodą przeciwstawienia wartości słabszej względem silniejszej na korzyść tej drugiej. Tak np. W literaturze, jeśli ziemie atakuje banda ufoludów to autor takiego sf narzuca czytelnikowi dwie opcje pierwsza to obranie strony ufo a tym samym obranie postawy typu “parszywi ziemianie zginą i żaden bohater im nie pomorze” druga to “utożsamianie się z bohaterem i na ratunek ziemi”.


Deckert

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 26, 2006, 09:32:44 am »
Cytuj
Przyklady to kleska Polski w roku 1939 po latach rzadow pilsudczykow


Człowieku to, że opowiadasz na okrągło pierdoły to już chyba wszyscy na tym forum wiedzą, ale czasem jak się zapędzisz w swoim rozumowaniu to jesteś w stanie każdego doprowadzić do łez ze śmiechu.

Klęska Polski w roku 1939 była nieunikniona. W 1939 r. żadne państwo Europy nie dałoby rady potędze militarnej Niemców. No chyba, że idąc dalej twoim tokiem rozumowania, szefowie rządów wszystkich poległych państwa także byli terrorystami  ;D ;D ;D ;D ;D


CU
Deck

dzi

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 26, 2006, 09:40:58 am »
O, zmieniliscie temat?

A to ci dopiero...

Sokratoides

  • Gość
Re: To jest wrecz elementarne
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 26, 2006, 09:54:58 am »
Cytuj
To bardzo proste: Terroryzujace postrzeganie opisywanej tresci otwiera przed nami (w sensie wirtualnym) nowe horyzonty spostrzegania modyfikowane dynamicznie w sensie Popperowskim tzw. intencjonalnymi korelatywani zdan (w zrozumieniu Isera-Jaussa), jako iz (wedlug teorematu Hirscha) struktura odbioru dziel Lema jest dynamiczna i nieliniowa w swej hermeneustycznej dialektyce!
Elementary, my dear Watson! ;)


Kagan, "terroryzujące" postrzeganie bardziej kojarzy mi się z sytuacją kiedy świat urojeniowy człowieka narzuca mu się w odiorze świata jako całości, czyli mówiąc krótko z psychozą schizofreniczną. Pewnie chodziło Ci po prostu o "sterroryzowane" postrzeganie, ale... "nie przepuścimy ani złotówki"  ::)

Deckert

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 26, 2006, 09:55:32 am »
A właśnie...  ;D

CU
Deck

Sokratoides

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 26, 2006, 10:02:29 am »
Terminusie, w przypadku spostrzegania "sterroryzowanego"  ::) chodzi ni mniej ni więcej o widzenie świata ukierunkowane przez różne manipulacyjne oddziaływania... zresztą pewnie i tak już wszystko wiesz  ;)

Pozdrawiam,
SdS

Terminus

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 26, 2006, 10:52:57 am »
A właśnie dzięki że to dopisałeś, teraz już nareszcie pojmuję.

Pozdrawiam

maziek

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 26, 2006, 11:01:53 am »
Cytuj

Człowieku to, że opowiadasz na okrągło pierdoły to już chyba wszyscy na tym forum wiedzą, ale czasem jak się zapędzisz w swoim rozumowaniu to jesteś w stanie każdego doprowadzić do łez ze śmiechu.

Klęska Polski w roku 1939 była nieunikniona. W 1939 r. żadne państwo Europy nie dałoby rady potędze militarnej Niemców. No chyba, że idąc dalej twoim tokiem rozumowania, szefowie rządów wszystkich poległych państwa także byli terrorystami
Popełniłeś circulus in demonstrando, fallacy of composition, fallacy of accent, fallacy of  verecundiam, fallacy of numerum, fallacy of populum, fallacy of equivocation, false dichotomy (bifurcation) poza tym "tertium non datur", był to także atak ad personam i ad hominem. Wstydź się!
;D ;D ;D

Kagan

  • Gość
Re: Mistrz Lem a s-f
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 26, 2006, 11:07:27 am »
Cytuj

Człowieku to, że opowiadasz na okrągło pierdoły to już chyba wszyscy na tym forum wiedzą, ale czasem jak się zapędzisz w swoim rozumowaniu to jesteś w stanie każdego doprowadzić do łez ze śmiechu.

Klęska Polski w roku 1939 była nieunikniona. W 1939 r. żadne państwo Europy nie dałoby rady potędze militarnej Niemców. No chyba, że idąc dalej twoim tokiem rozumowania, szefowie rządów wszystkich poległych państwa także byli terrorystami  ;D ;D ;D ;D ;D
CU
Deck

1. Pisalem o konkretnych przypadkach. Czytales moj artykul w "Stosunkach Miedzynarodowych"?
2. W roku 1939 Niemcy nie byly jeszcze przygotowane do wojny. Polska byla slaba gospodarczo i militarnie na skutek liberalno-ortodoksyjnej polityki gospodarczej (silna waluta, slaby przemysl) a Pilsudski i "marszalek" Rydz-Smigly przygotowywali Polske do kolejnej wojny z kawaleria Budionnego a nie z czolgami i samolotami III Rzeszy... W roku 1920 Sowieci nie mieli praktycznie ani czolgow ani samolotow, stad kilkadziesiat czolgow i samolotow z demobilu z I Wojny Swiatowej (ktore byly "na stanie" WP az do roku 1939) pozwolilo pokonac Sowietow nad Wisla, ale tego Pilsudski nie chcial przyjac do wiadomosci - wolal wersje potwierdzajaca jego genialnosc (taki maly polski Stalin)...
3. W roku 1939 polaczone armie Polski, Francji i W. Brytanii z latwoscia by rozgromily Niemcy. Tyle, ze na zachodzie nikt nie chcial nie tylko umierac za Gdansk, ale nawet dac Polsce troche samolotow i dzial przeciwpancernych...
4. Skoncz a atakami ad personam!