Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Maj 04, 2021, 07:52:04 am »
Cytuj
To udowodnij, że jest.
Jest, w ramach systemu zbudowanego na milczącym przyjęciu realności doświadczanego. Czyli wpadasz tu w pułapkę circulus vitiosus i jeszcze mnie biednego chcesz za sobą pociągnąć.
Nie wykręcaj się po raz kolejny, tylko udowodnij ponad wszelką wątpliwość, że jest rzeczywista.
Ty udowodnij, ze nie jest. Twierdzenie o nieistnieniu rzeczywistosci jest dosc radykalne, delikatnie mowiac. A kompletnie szalone, mowiac wprost. A jaki dowod by Cie przekonal?

Cytuj
Nie zawężaj jednak do Libeta. Co z argumentem cząsteczkowym - gdzie tam znajdziesz miejsce na wolność wyboru?   
 i sama budowa materii - mózg i jego czynności to wszak atomy, cząstki, i ruch tychże, a ten - jak wiemy - może być tylko przypadkowy lub zdeterminowany, na wolność tu miejsca nie widać.
To jest zaden argument. W jaki sposob fakt istnienia czastek elementarnych i ich odzialywan jest dowodem na brak woli ludzkiej? Nie znajdziesz tam tez dowodu na istnienie swiadomosci. Masz miejsce w ruchu czastek na swiadomosc? A skoro nie, to nie mamy tez swiadomosci, a wiec nie ma nic co by pisalo w imieniu Q na forum. Widzisz ze to absurd?

Cytuj
Natomiast lewicowiec - owszem. Pchnęły mnie w tamtym kierunku czyny i wypowiedzi rozmaitych przedstawicieli prawej strony.
To przygotuj sie na zmiane obozu, bo woke zdobywa coraz wieksza przewage w obozie lewicy, czego zapewne nie wiesz, bo do Polski to jeszcze nie doszlo.

Cytuj
Dawno temu to było? ;)
Jakies pol roku temu. Zeby nie bylo watpliwosci, moje poglady teraz roznia sie znaczaco od tych jakie mialem rok, 5, 10 lat temu. Ja nie jestem poslubiony z moimi pogladami i jestem gotowy je zmieniac i odrzucac.

Cytuj
To są śmieszno-straszne zapały godne pryszczatych ery stalinizmu, na szczęście bez towarzyszącego im ludobójstwa.
Wszystko w swoim czasie. Znaki podjudzania do wojny rasowej i ideologicznej sa juz bardzo wyrazne. Nie wiem, czy ci ktorzy to robia (a prawie na pewno znaczna ich czesc robi to z wyrachowania jako mechanizm zdobycia wladzy), beda to w stanie zatrzymac, zanim sie porzadnie rozkreci.

Cytuj
Po prostu - jak Lem zresztą - uważam Wszechświat za tak fatalnie skonstruowany, że proszący się o pilne poprawki (których koszt zaniechania jest IMHO - już na starcie - wyższy niż wszelkie ew. skutki uboczne i/lub nieprzewidziane dokonanych zmian).
Ostroznnie z tym podpinaniem sie pod Lema. Pamietaj ze czesto pisal humorystycznie. To raz, dwa: Gruby kompleks Boga, jesli komus sie wydaje ze wszechswiat caly moze poprawic ;D ;D  Zwlaszcza ze go nie ma w nieistniejacym wszechswiecie, wiec co niby mialby zmieniac? Zawsze mozna, jak mawiali starozytni Rzymianie, co prawda zaczac od siebie...

Cytuj
Nie mając wolnej woli jaki wpływ mam na to - będę chłostał, czy nie będę chłostał, powezmę czy nie powezmę?
Zasadniczo, nie mozesz wziac slubu. W koncu musisz zlozyc dobrowolna deklaracje, bedaca aktem wolnej woli. A powiedziales narzeczonej, ze w zasadzie to nie masz udzialu w podjeciu decyzji o jej poslubieniu? ;D Z drugiej strony, to bylby dobry wybieg, gdybys sie pozniej chcial wykrecic... W to caly czas pogrywasz, a ja glupi z Toba dyskutuje... Pozniej powiesz: "Zobacz Mila, to nie bylem ja, uroczyscie oswiadczajacy, to byly warunki ktore mnie uksztaltowaly! Pretensje do srodowiska." Spryciula z Ciebie, a na dowod przedstawisz stare wpisy z forum. Ewentualnie, na podstawie tychze wpisow, bedziesz mogl byc uznany za niepoczytalnego w trakcie dokonywania czynu ;D

Cytuj
Subiektywnie, dla większości z nas, zapewne. Obiektywnie? Śmiem wątpić. (Z punktu widzenia fizyki jest wszystko jedno, czy żyjesz ty, czy tamten Trurl, czy obaj, czy żaden, czy ja skaczę, czy w grobie leżę.)
Slub planujesz, moze i z dziecmi sie uda. Powrocimy wtedy do tematu  ;)

Cytuj
A dlaczego nie?
Bo to glupie. Na podstawie wyjatkow, nie mozna skreslic calosci. Chyba ze jest sie w stanie myslec jedynie totalnie.

Cytuj
Za cóż miałbym Cię przepraszać? Mówiłem o źródłach na które się powołujesz*, nie o Tobie. Ale jeśli straciłeś dystans do dyskusji do tego stopnia, że Ci się to zaciera, i prowadząc dialog odczuwasz subiektywną przykrość - możemy przerwać**, przynajmniej póki nie ochłoniesz...

* Konkretnie o Jordanie Petersonie, który przez swoich krytyków bywa wrzucany do tego worka, jest też ewidentnie wielbiony przez spore grono naziolków, choć sam się od nich odcina. Dodam, że zrobiłem to w ramach ogólnej niestuprocentowej powagi niniejszej dyskusji.
Poznalem Cie na tyle, ze nawet przez sekunde nie sadzilem ze przeprosisz :D Dystans mam caly czas, w koncu jestem jedynie wytworem Twojej imaginacji w nieistniejacym wszechswiecie.
Co do Petersona, to po prostu powtarzasz brednie, ze jest wielbiony przez nazioli i jest w jednej grupie z alt-right. Wlasciwie poza tym, ze sa to brednie, jest to tez kalkulacja ze strony woke - brygady. Najstarszy numer w czerwonej ksiazeczce. Juz Stalin zalecal, zeby przeciwnikow ideologicznych nazywac naziolami/faszystami. W takich razach nie trzeba odnosic sie do czyis argumentow, co moglo by byc niewygodne i obnazajace, wystarczy kogos przypisac do zdyskredytowanej grupy i sprawa zalatwiona. Musialem Ci dac lekkiego szturchanca, zebys nie poszedl w ta strone.  8)

Cytuj
Przy czym: skoro do rasistów, nazistów i rasowych suprematystów tak Ci daleko, iż sama sugestia, że mógłbyś się na nich powoływać, Cię obrusza może zechcesz się jednak wycofać ze swojego usprawiedliwienia zjadania przedstawicieli innych gatunków regułami ewolucji. W końcu etyka hitlerowska również się na nie - w roli usprawiedliwienia różnych rzeczy - powoływała:
https://www.amazon.com/Hitlers-Ethic-Pursuit-Evolutionary-Progress/dp/0230112730
(Uprzedzam, że nie należy jednak traktować powyższej pracy bezkrytycznie. Zawiera trafne obserwacje i godne analiz cytaty z A.H., jest też jednak po części antydartwinowskim pamfletem powstałym za pieniądze kreacjonistów-kolegów jej autora.)
Ostroznie, Q z argumentami o poszczegolnych, wspolnych pogladach. Pamietaj ze choc narodowym, to jednak socjalista Hitler byl. Moglo by sie okazac ze cos Cie z nim laczy. Moze nawet podejrzanie duzo:
"The Nazi social welfare provisions included old age insurance, rent supplements, unemployment and disability benefits, old-age homes and interest-free loans for married couples, along with healthcare insurance, which was not decreed mandatory until 1941"


Probowales kota karmic surowizna?
92
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Maj 04, 2021, 02:29:13 am »
Upatrywać "sexual harrasment" w starej dobrej bajce? Czy to nie szczyt obłędu?
Pytanie retoryczne: co się dzieje z tym światem? I czy taki świat zdolny jest w ogóle do istnienia? :-\
To nie kryzys, to rezultat.
Logiczny wniosek z przyjętych założeń.
93
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 04, 2021, 02:07:41 am »
No przeciez Ci powtarzam, ze nie mozesz polegac na swojej ocenie tego co pisze i uwazam ;D

Nie tylko mogę, ale i muszę (jak każdy zresztą). Bezpośredniego wglądu w Twoje myśli nie mam. A wierzyć Ci zbytnio nie mogę, skoro - jak sam twierdzisz - nie piszesz serio. ;)

Ale w znaczeniu, ze z humorem, a nie ze jej nie ma.

To udowodnij, że jest.

Nie ma jednostki chorobowej polegajacej na wierze, religii.

Granica cienka...
https://www.google.com/search?q=religion+psychosis
Są zresztą tacy, co twierdzą, że nie ma tylko dlatego, bo ;) zbyt wiele osób za chore należałoby uznać.

Jest za to derealizacja.

Jest, w ramach systemu zbudowanego na milczącym przyjęciu realności doświadczanego. Czyli wpadasz tu w pułapkę circulus vitiosus i jeszcze mnie biednego chcesz za sobą pociągnąć.

Jak zaczynasz wchodzic na faktyczne przekonanie o nierzeczywistosci rzeczywistosci - szukaj pomocy.

Nie wykręcaj się po raz kolejny, tylko udowodnij ponad wszelką wątpliwość, że jest rzeczywista.

Jezeli chcesz rozszerzac pojecie subiektywizmu na pozarozumowe i pozaswiadomosciowe sfery, to wtedy tak.

Świetnie, że w tym się zgodziliśmy.

Odwolujesz sie do experymentu sprzed 40 lat, ktorego wyniki, a raczej ich interpretacja nie jest uznawana przez wspolczesna nauke, poza garstka wybitnie zawzietych mechanistykow?

Widać jestem wybitnie zawziętym mechanistykiem ;).

wywiezc wniosek o braku ludzkiej wolnej woli w sferze rozumowej, sferze myslenia i podejmowania wyborow :))

Nie zawężaj jednak do Libeta. Co z argumentem cząsteczkowym - gdzie tam znajdziesz miejsce na wolność wyboru?

jak to woke-lewicowiec  ;) ;D

Tylko nie woke, Panie Kolego, tylko nie woke. Owszem, twierdzę, że radykałowie spod tego znaku potrafią zwracać uwagę na poważne niesprawiedliwości, i trafnie nazywać pewne zjawiska, utożsamiłbym się też, być może, na najbardziej ogólnym poziomie, ze sporą częścią ich postulatów, ale ani styl, ani sposoby w większej części mi nie odpowiadają (ile razy wypowiadałem się krytycznie o lansowanym przez nich nowym wzorcu amerykańskiej popkultury, czy podśmiewałem z przesady, której ulegają?). To są śmieszno-straszne zapały godne pryszczatych ery stalinizmu, na szczęście bez towarzyszącego im ludobójstwa.

Natomiast lewicowiec - owszem. Pchnęły mnie w tamtym kierunku czyny i wypowiedzi rozmaitych przedstawicieli prawej strony.

juz-juz prawa fizyki chcesz przerabiac, najpierw od masy ludzkiej zaczynajac, potem biologii sie imajac.

Po prostu - jak Lem zresztą - uważam Wszechświat za tak fatalnie skonstruowany, że proszący się o pilne poprawki (których koszt zaniechania jest IMHO - już na starcie - wyższy niż wszelkie ew. skutki uboczne i/lub nieprzewidziane dokonanych zmian).

Co do konserwatyzmu, to jest on jedna z 2 nog na ktorej porzadny uklad opierac sie powinien. Oznacza to ostroznosc w rzucaniu sie na wszystko co nowe. Druga noga jest wlasnie dazenie do zmian i trzeba pomiedzy nimi znalezc balans. Za duzo kons. i system kostnieje, degeneruje sie i rozpada ze starosci i zmurszenia. Za duzo zwariowanych nowalijek i pomyslow rewolucyjnych, i system rozpada sie gwaltownie w chaos i zniszczenie. Balans, Panie. Ying i yang.

Co do zasady - absolutna zgoda. Obawiam się jednak, że b. odmiennie zdefiniujemy pożądaną równowagę.

Na marginesie, kiedy zrobilem sobie test na poglady polityczne, to wypadlem dokladnie w centrum z dodatkowym uwypukleniem wolnosci osobistych.

Dawno temu to było? ;)

Ale jesli mial bys byc konsekwentny

Dlaczego miałbym być, skoro cały czas twierdzę, że mózg ludzki z natury konsekwentny nie jest, ani być nie potrzebuje? Że to prowizorka z przypadku ulepiona.

to nie powinienes tego wartosciowac, wszak skoro nie ma wolnej woli, to i wyboru nie ma. A jak nie ma wyboru, to zadna z ludzkich postaw moralnych nie moze byc oceniania, czy potepiana. ZADNA. Nie bedziesz przeciez oceanu chlostal, bo Ci w nim przyszla zona utonela? Ale jak by Ci ja ktos zaciukal, a przed tem cos jeszcze, bo taka by mial ochote i  wcale nie byl chory psychicznie, to chociaz malenka, osobista uraze bys do niego powzial?

Nie mając wolnej woli jaki wpływ mam na to - będę chłostał, czy nie będę chłostał, powezmę czy nie powezmę?

Np. czy dbanie o swoje dzieci jest moralne? Tak.

Subiektywnie, dla większości z nas, zapewne. Obiektywnie? Śmiem wątpić. (Z punktu widzenia fizyki jest wszystko jedno, czy żyjesz ty, czy tamten Trurl, czy obaj, czy żaden, czy ja skaczę, czy w grobie leżę.)

Nie mozna myslec w ten sposob: "O, niektore zasady moralne sa zmienne, raz dobre, a raz nie. Czasami zjadanie ludzi jest niemoralne, ale w innych okolicznosciach usprawiedliwione. Ergo: Nie ma zadnych zasad moralnych, wszystko jest plynne, wszystko mozna, nawet ojca w morde! A ja, pan siebie i swojej moralnosci, bede sobie dowolnie moralnosc ustalal. Albo sama mi sie ustali niewiadomo skad, bo wszak nie mam wolnej woli."

A dlaczego nie?

A co takiego zlego w zaklamaniu? Wszak hipokryzja to zaklamanie przeca, a ta chwaliles

Przypomnij sobie w jakim kontekście, i na tle czego.

Moze dlatego tak sie ksztaltowaly w roznych przeciez kulturach i roznych czesciach swiata, ze szeroko rozumiane "myslenie religijne" jest ludzkosci wlasciwe z natury?

Raz - dlaczego całej, a nie części. Dwa - jeśli nawet teraz jest, z czasem może przestać być - ewolucja.

Religia Aztekow - ofiary z ludzi. Proste. Chrzescijanstwo - nic o zabijaniu, wrecz przeciwnie. Tu pamietaj, Nowy Testament.

Który przecież nie zmienił ani joty w Starym. I którego wyznawcy na stosach palili, wojny religijne toczyli, i jakoś doktryna im nie przeszkadzała. Pewnie dlatego, że bazowała m.in. na słowach o przyniesieniu miecza, kamieniu młyńskim u szyi, itd.

O wspolistnieniu przeciez sam pisalem wprost.

Ciekawe zatem, że jak twierdziłem, że we mnie mogą współistnieć to miałeś z tym kłopot.

Tutaj niestety musze Cie skarcic srodze. Zastanow sie co piszesz. Alt - right? Czy Ty wiesz w ogole o czym mowisz? Chcesz mnie podciagnac pod rasistow, neonazistow, czy rasowych suprematystow?  Obnazyles jednak w sposob bezposredni, ze faktycznie nie masz pojecia pod co mnie w swoich szufladkach segregowac, wiec nie obrazaj mnie i nie osmieszaj siebie. Jestem gotow przyjac przeprosiny. :'( :'(

Za cóż miałbym Cię przepraszać? Mówiłem o źródłach na które się powołujesz*, nie o Tobie. Ale jeśli straciłeś dystans do dyskusji do tego stopnia, że Ci się to zaciera, i prowadząc dialog odczuwasz subiektywną przykrość - możemy przerwać**, przynajmniej póki nie ochłoniesz...

* Konkretnie o Jordanie Petersonie, który przez swoich krytyków bywa wrzucany do tego worka, jest też ewidentnie wielbiony przez spore grono naziolków, choć sam się od nich odcina. Dodam, że zrobiłem to w ramach ogólnej niestuprocentowej powagi niniejszej dyskusji.

** Tym bardziej, że bracia mniejsi dawno nam gdzieś w tym wszystkim (przed Twoim nożem i widelcem? ;) ;) ;) ) uciekli...

Przy czym: skoro do rasistów, nazistów i rasowych suprematystów tak Ci daleko, iż sama sugestia, że mógłbyś się na nich powoływać, Cię obrusza może zechcesz się jednak wycofać ze swojego usprawiedliwienia zjadania przedstawicieli innych gatunków regułami ewolucji. W końcu etyka hitlerowska również się na nie - w roli usprawiedliwienia różnych rzeczy - powoływała:
https://www.amazon.com/Hitlers-Ethic-Pursuit-Evolutionary-Progress/dp/0230112730
(Uprzedzam, że nie należy jednak traktować powyższej pracy bezkrytycznie. Zawiera trafne obserwacje i godne analiz cytaty z A.H., jest też jednak po części antydartwinowskim pamfletem powstałym za pieniądze kreacjonistów-kolegów jej autora.)
94
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Maj 03, 2021, 11:07:16 pm »
Śpiąca królewna do poprawki. Przynajmniej ta w wersji braci Grimm i następców.
https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/disneyland-kontrowersje-wokol-sceny-pocalunku-krolewny-sniezki/rkbdxxz,2b83378a
Upatrywać "sexual harrasment" w starej dobrej bajce? Czy to nie szczyt obłędu?
Pytanie retoryczne: co się dzieje z tym światem? I czy taki świat zdolny jest w ogóle do istnienia? :-\
95
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Maj 03, 2021, 06:00:40 pm »
13/8

7/8

7/4

Do wspinaczki i wysiłku na 7  jest najlepsze.
Na 13/8 ( 4|4|5|4|4|5 ) jak na obrazku widać - "walczyk" ćpunów :)
96
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maj 03, 2021, 04:55:23 pm »
Całowanie bezświadomych niemowląt to też nekrofilia!
97
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Maj 03, 2021, 04:03:07 pm »
Jakoś łagodnie aktywistki podeszły. Moim zdaniem to nekrofilia w ogóle.
Uhm. :)
Dodatkowo "problem dwóch ciał"z których jedno to "ciało doskonale śpiące". By ją obudzić, cza pocałować. By pocałować, cza jej zgody. By mogła wyrazić wolę zgody/niezgody, musi być obudzona...
Wariant odwrotny, nieco zmutowany i jednocześnie "problem trzech ciał" - to ten z żabą.
Znów źródłem mrakabiesy.. bracia Grimm  :D
Inna sprawa, że całowanie żaby to fejk, rzeczywistość baśni była, była...bardziej brutalna.
Podnieśże mnie do łóżeczka, bo jeżeli nie podniesiesz, to się poskarżę twemu ojcu." Królewna rozzłościła się okrutnie, podniosła żabę i z całych sił uderzyła nią o ścianę. "Teraz się uspokoisz, wstrętna żabo!" Ale odpadłszy ze ściany, żaba zamieniła się nagle w pięknego królewicza o cudnych oczach, pełnych słodyczy..
I znów Disney erotomański podpada ... Jednak gdy dziewczyna całuje Naveena, sama staje się żabą
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99%C5%BCniczka_i_%C5%BCaba
No, ale to już robota dla ekologów, chyba że jakiś Front Jedności.   ;)
98
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maj 03, 2021, 03:45:30 pm »
Jakoś łagodnie aktywistki podeszły. Moim zdaniem to nekrofilia w ogóle.
99
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Maj 03, 2021, 03:12:28 pm »
Śpiąca królewna do poprawki. Przynajmniej ta w wersji braci Grimm i następców.
https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/disneyland-kontrowersje-wokol-sceny-pocalunku-krolewny-sniezki/rkbdxxz,2b83378a
100
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Maj 03, 2021, 04:59:36 am »
Kurcze, nie moge sie zdecydowac czy mi sie podoba ten jego sposob spiewania :-\
Mam prosbe muzyczna, potrzebuje muze ostrzejsza na rower, z szybkim bitem. Techno, punk, rock, punk-rock, metal... te okolice. To co mam juz przesluchalem wiele razy, trzeba cos na odmiane.
Strony: 1 ... 8 9 [10]