Autor Wątek: Lem w PRL-u czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości - Wojciech Orliński  (Przeczytany 465 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6030
    • Zobacz profil
Lem w Polsce Ludowej, czyli wszystkie kręgi piekła. Perypetie genialnego pisarza w państwie absurdów. Wyjątkowa książka na 100. rocznicę urodzin Stanisława Lema

Jak każdy pracujący, nie mam zbyt wiele czasu, nie mniej dla zasady postanowiłem przynajmniej tę jedną sprawę załatwić do końca. W nadziei, że Pan będzie tego samego zdania, oczekuję – zgodnie z KPA – odpowiedzi, w której zechce Pan przeprosić za niewłaściwy stosunek urzędniczków Urzędu Pocztowego nr 14, nie jako pisarza, laureata państwowych nagród etc., ale jako zwyczajnego obywatela, wobec którego Poczta zobowiązana jest wypełniać całokształt usługowych czynności. Jak również, iż odpowiednim zarządzeniem zechce Pan radykalnie odmienić stosunki, panujące w w/w Urzędzie Pocztowym.

Z poważaniem


Stanisław Lem


https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/3939/lem-w-prl-u


Trzeba poczekać do 29... :D
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1469
    • Zobacz profil

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13046
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w PRL-u czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości - Wojciech Orliński
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 12, 2021, 12:56:57 pm »
Aż zacytuję byśmy i na Forum tekst ten mieli, jako zamknięcie pewnych dyskusji:

Teraz będzie można się zapoznać z materiałem źródłowym, raz na zawsze rozstrzygając różne sporne kwestie, typu „czy Lem kiedykolwiek wierzył w świetlaną przyszłość modelu radzieckiego” (moim zdaniem, nigdy – i listy z lat 1955-1981 dowodzą tego jednoznacznie).
Pewne wątki mogą być zaskakujące dla czytelnika. Na przykład opowiadanie „Topolny i Czwartek”, które Lem sam nazywał po latach „socrealistycznym paskudztwem”, miało problemy z drukiem, jako niesłuszne ideowo.
Zazwyczaj nie chodziło tu o cenzurę w ścisłym sensie, tylko o asekurancką postawę redaktorów w wydawnictwach. W okresie stalinizmu ci się bali nie tylko „Czasu nieutraconego”, ale także „Obłoku Magellana” i „Sezamu”!
W 1954 Lem był więc w paradoksalnej sytuacji jako autor jednego bestselleru, który mu wydano – oraz czterech innych woluminów, z których Z KAŻDYM był jakiś polityczny problem. To dla mnie rozstrzyga inną kwestię, czy i na ile był koniunkturalistą – gdyby nim był, unikałby śliskich tematów (a wtedy były nimi cybernetyka i teoria względności!).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6030
    • Zobacz profil
Odp: Lem w PRL-u czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości - Wojciech Orliński
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 12, 2021, 02:41:06 pm »
Nie zdążyłam przesłuchać, ale tutaj wywiad w temacie:
https://www.youtube.com/watch?v=_jcijtadEAw

Pewnie na dzisiejszym spotkaniu będzie coś na podobieństwo...
W każdem - skoro to mają być listy: zamówiłam:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6030
    • Zobacz profil
Odp: Lem w PRL-u czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości - Wojciech Orliński
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 07, 2021, 11:49:29 pm »
Jeszcze niewiele przeczytałam, ale nie wiem czy to autorski pomysł pana Orlińskiego, czy takie określenie funkcjonuje w - jak to było? - Lemozie?
Ale podoba mi się "Era Kalki" czyli czasozakreślenie okresu od którego Lem pisał swoje listy prze kalkę i dlatego przetrwały one do dzisiaj.

"Era Kalki" zaczyna się - wg Orlińskiego - 22 listopada 1955 - listem Lema do Aleksandra Ścibora- Rylskiego: "list ten jest pierwszym, jaki piszę prze kalkę, dzięki czemu będę miał jego kopię".
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6030
    • Zobacz profil
Odp: Lem w PRL-u czyli nieco prawdy w zwiększonej objętości - Wojciech Orliński
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 10, 2021, 01:17:50 pm »
Tomasz Fiałkowski o Lemie - a właściwie o jego listach i tej książce:
https://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,27652563,z-absurdu-w-absurd-lem-wali-w-klawisze.html
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)